Włodawa - Choinka w ratuszu

Choinka, świerk,


Choinka w ratuszu


Szorstką dłonią, dłonią krewką,

Drwal toporem wyciął drzewko.

Pierwsze u gajowych z listy,


Świerk potężny, rozłożysty.


Pośród mroźnych mąk i katusz

Przyniesiono go pod Ratusz,

Gdzie pod okiem władzy bacznym

Stanął w miejscu dla władz znacznym.


Rozkaz burmistrz z miejsca wydał:

Wystrój świerku, by się przydał!

Warto więc, by firma cała,

Do roboty się zabrała.


Na bok poszły kredki, pióra.

Zamykają żwawo biura,

Segregator, akta w kąt,

Jak to zwykle w przeddzień świąt.


Łańcuch sam naczelnik kręci.

W podkoszulkach referenci,

Dysząc, każdy zasapany,

Papier kroją karbowany.

Sekretarki i księgowe

Wstążki wiążą kolorowe –

Drzewku pięknie wszak w kokardzie!

Zaś słoiki po musztardzie,

Miejskiej Dział Urbanistyki,

Adaptuje na koszyki.


Burmistrz wziął służbowy kubek

I z radnymi robi czubek.


Wre konferencyjna sala,

Chojak będzie jak ta lala!


Ukończono dzieło aż…


Nie mieszkając Miejska Straż

(chłopów tuzin – znaczna siła)

Drzewko pięknie ozdobiła.

Hejnalista sygnał dał

I choinką świerk się stał.


Stoi strojny, kolorowy,

Na trawniku honorowym,

Pracy urzędniczej okaz,

Ku uciesze… i na pokaz.

źródło: Andrzej Dynkiewicz

data publikacji: 14/12/16

Podaj dalej, powiadom znajomych....