ZBIÓRKA ŚRODKÓW MEDYCZNYCH DLA PROTESTUJĄCYCH NA MAJDANIE
Prosimy osoby nieobojętne na walkę o demokratyczną Ukrainę, by zechciały wesprzeć protestujących na Majdanie w Kijowie.
Uprzejmie prosimy o składanie darów w Miejskiej Bibliotece Publicznej we Włodawie – ul. Przechodnia 13, od poniedziałku do piątku w godz. od 9.30 do 17.00 (sobota 9.00–13.00). Zbiórka trwa do wtorku 28.01.2014.
Potrzebne m.in. są: * środki opatrunkowe np.: plastry, nici chirurgiczne, bandaże, serwetki sterylne, gazy
* leki przeciwbólowe, np.: Apap, Paracetamol, Ibuprofen
* leki na przeziębienie, np.: Aspiryna, Rutinoscorbin, Witamina C, Strepsils
* leki na układ trawienny, np.: Stoperan, Nifuroksazyd, węgiel aktywowany.
Dziękujemy za Państwa wsparcie!
KONTAKT Grupa Mowa Żywa
fundacja.gmz@gmail.com
+48 0 663 990 954
Nauczyciele do końca tego miesiąca muszą otrzymać od samorządów powiatu włodawskiego około 500 tys. złotych w ramach tzw. dodatku wyrównawczego. Gmina Włodawa wyda na ten cel około 120 tys. złotych, Gmina Urszulin wypłaci nauczycielom 80 tys. urzędnicy jeszcze nie wyliczyli ile konkretnie dostaną nauczyciele o poszczególnych stopniach zawodowych.
Prawdopodobnie 100 tys. będzie musiała wypłacić gmina Hańsk, a Stary Brus od 30 do 40 tys. Około 20 tys. czyli podobnie jak rok temu na wypłatę dodatku nauczycielskiego będzie musiała wygospodarować w budżecie skarbnik starostwa powiatowego. W porównaniu do minionego roku 10 razy mniej na dodatek przeznaczy samorząd w Woli Uhruskiej bo około 10 tys.
Na wyrównanie w gminie Wyryki trzeba będzie wygospodarować około 50 tys. W komfortowej sytuacji jest gmina Hanna prowadzenie szkół przekazała jednej z lubelskich fundacji i dodatku już nie musi wypłacać, ponieważ wszystkie placówki szkolne gmina oddała pod zarządzanie jednej z lubelskich fundacji.
Zgodnie z karta nauczyciele, "belfrzy" powinni w ciągu roku odebrać konkretną kwotę, a w wielu placówkach wynagrodzenie jakie nauczyciele otrzymają jest niższe niż być powinno.
Starosta Wiesław Holaczuk nie skąpił publicznych pieniędzy na świąteczne nagrody dla swoich pracowników wydal na ten cel 39 tys. 950 zł brutto pieniądze otrzymało 57 osób nie wszyscy jednak dostali tyle samo.
Kwotę rozdzielono według pełnionej funkcji i wielkości etatu, ci którzy przebywają lub przebywali w minionym roku na długotrwałym zwolnieniu chorobowym, nie dostali nic.
Najwięcej bo aż po 950 zł otrzymali skarbnik i sekretarz, kwotę o 100 zł mniejszą dostali kierownicy jednostek organizacyjnych starostwa. Natomiast zwykli pracownicy wzięli po 670 zł na osobę zatrudnione na pół etatu otrzymał odpowiednio mniejsze stawki.
Premii świątecznych nie wzięli Starosta Wiesław Holaczuk oraz wicestarosta Edward Łągwa.
Włodawski PKS do dawna boryka się z problemami finansowymi. Wszystko wskazuje na to, że nie może samodzielnie funkcjonować odbyły się już nawet w tej sprawie rokowania w sprawie sprzedaży spółki lecz nie dały one rozstrzygnięcia.
Potencjalnym nie oficjalnie wiadomo że nabywca włodawskiej firmy przewozowej może być m. in. Chełmski PKS, lub też osoba prywatna, ale tu nadal sprawa wygląda dosyć zawile.
Chodzą pogłoski, że włodawski PKS zamierza wystawić na sprzedaż plac na którym znajduje się obecnie dworzec autobusowy przy ulicy chełmskiej. Lokalny przedsiębiorca ma już pomysł na zagospodarowanie tego terenu miały by tu powstać nowy bloki mieszkalne.
Włodawska komunikacja obecnie należy do spółki PKS Wschód S. A. i wszystkie decyzje o przetargach będzie podejmował lubelski zarząd. Dworzec we Włodawie pełni jedynie role przystanku przesiadkowego i nie spełnia warunków przewidzianych dla dworców autobusowych.
Koszt utrzymania tego obiektu jest bardzo wysoki, w planach jest pozostawienie odpowiedniego pasa dla zachowania funkcji przystanku przesiadkowego, natomiast autobusy PKS-u posiadają miejsca postojowego na bazie PKS-u przy ulicy Żołnierzy WiN.
Sprzedaż odbędzie się w formie rokowań nie jest jeszcze wiadomo, kto do nich przystąpi i w jakiej formie. Okazuje się, że nie tylko dworzec idzie do sprzedania - ale cala spółka przewozowa! Czyli to już koniec włodawskiego PKS-u?
Na naszych oczach upada kolejne przedsiębiorstwo które zapewniało mieszkańcom odległych przysiółków i gmin stały kontakt z miastem powiatowym a także z wojewódzkim. Czy obecna sytuacja PKS-u , jest sumą zaniedbań byłych i obecnych włodarzy miasta powiatu i gmin, czy też może jedynie kadry managerskiej włodawskiego pks-u? Na te pytanie odpowie karzy sobie sam.
8 stycznia 2014 r. około godziny 7 rano otrzymaliśmy zgłoszenie od właścicielki budynku o tym, że w jej domu pojawił się dym.
Na miejsce zdarzenia wysłaliśmy 2 samochody gaśnicze z JRG Włodawa w tym 6 strażaków. Po przybyciu okazało się, że rozszczelnił się piec kaflowy i zapaliła się drewniana podłoga pobliżu pieca.
Pożar ugaszono, mieszkanie przewietrzono i przekazano użytkownikom. Straty wyceniono wstępnie na 1 tys. zł. uratowano około 50 tys. zł.
Pamiętajmy, że piece kaflowe po wielu latach eksploatacji mogą pękać co stanowi szczególne zagrożenie w miejscach gdzie pęknięty piec ma kontakt z drewnianymi elementami konstrukcyjnymi budynku jak podłogi, ściany, stropy. Przed silnymi mrozami zwróćmy szczególną uwagę na to czy gdzieś w okolicach pieca nie wydobywa się dym, sprawdźmy kominy na strychach i w miejscach przechodzenia przez dachy.
Ja w swoim domu posiadam autonomiczny czujnik dymu w kotłowni i zachęcam innych do jego zakupienia i zamontowania w miejscach najbardziej narażonych na pożar (kuchnie, kotłownie, pomieszczenia z piecami kaflowymi). st. kpt. Waldemar Makarewicz
Czy lubisz cookies? 🍪 Ta strona wymaga zgody na tak zwane cookies czyli ciasteczka i właśnie informuje Cię, że tutaj sa zbierane ciasteczka firm trzecich, jeśli nie zgadzasz się na tego typu internetowe praktyki, prosimy opóść tą stronę. We use cookies to ensure you get the best experience on our website. Zobacz więcej