Funkcjonariusze z Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej pamiętają o bohaterach września 1939 roku. Pod Kopcem Chwały odbyły się uroczyste obchody 87. rocznicy bitwy, która stała się symbolem niezłomnego oporu polskich żołnierzy przeciwko sowieckiej agresji.
1 października 1939 roku to właśnie tutaj, pod Wytycznem, rozegrał się ostatni akt obrony polskich Kresów Wschodnich. Zgrupowanie żołnierzy Korpusu Ochrony Pogranicza (KOP), dowodzone przez gen. Wilhelma Orlik-Rückemanna, stawiło czoła wkraczającej ze wschodu Armii Czerwonej. Było to ostatnie starcie regularnego Wojska Polskiego z sowieckim najeźdźcą – bitwa, która na zawsze zapisała się w etosie polskiego munduru.
Główne uroczystości rocznicowe odbyły się 1 października pod Kopcem Chwały Żołnierzy KOP w Wytycznie. Po uroczystym odegraniu Hymnu Państwowego, zgromadzonych gości powitał gen. bryg. SG Jacek Szcząchor, Komendant Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej. W swoim przemówieniu odniósł się do współczesnej misji formacji: „Dla funkcjonariuszy Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej pamięć o żołnierzach Korpusu Ochrony Pogranicza jest czymś więcej niż historią. To dziedzictwo, z którego czerpiemy wzorce służby i odpowiedzialność. Choć zmieniły się zagrożenia, technologie i realia naszej codziennej służby, niezmienne pozostają wartości, które nam przyświecają: uczciwość, profesjonalizm, odwaga i gotowość do poświęceń.”
Wspólna pamięć połączyła dziś wiele pokoleń uczestników tego wydarzenia. W obchodach wzięli udział przedstawiciele władz wojewódzkich i samorządowych, reprezentanci służb mundurowych Lubelszczyzny, kombatanci oraz mieszkańcy okolicznych miejscowości. Niezwykle podniosłym momentem uroczystości było odczytanie Apelu Poległych, po którym odprawiono modlitwę ekumeniczną. Następnie delegacje złożyły wieńce na grobach bohaterów, oddając im należny hołd. Wyjątkową, patriotyczną oprawę wydarzenia zapewniły Kompania Reprezentacyjna Straży Granicznej oraz Orkiestra Morskiego Oddziału Straży Granicznej.Wydarzenie zorganizował Nadbużański Oddział Straży Granicznej przy współpracy z partnerami: lubelskim oddziałem Instytutu Pamięci Narodowej, Muzeum Ziem Wschodnich Dawnej Rzeczypospolitej oraz Samorządnym Związkiem Zawodowym Funkcjonariuszy Straży Granicznej.
/ź/ nadbuzanski.strazgraniczna.pl
tv.wlodawa.netmasz wideo wyślij nam link:. echo@wlodawa.net
17 września 2026 roku prezydent Karol Nawrocki odwiedził Włodawę. Wizyta związana była z obchodami 87. rocznicy agresji sowieckiej na Polskę. Prezydent wziął udział w Apelu Pamięci na Cmentarzu Wojennym Żołnierzy Wojska Polskiego, złożył wieniec, a następnie spotkał się z mieszkańcami powiatu włodawskiego. Tego dnia Włodawa znalazła się jednak w dość nietypowej sytuacji. Przed planowanym spotkaniem z prezydentem mieszkańcy otrzymali alert RCB dotyczący rosyjskiego ataku powietrznego na Ukrainę. W komunikacie poinformowano, że w przestrzeni powietrznej RP operuje polskie lotnictwo. We Włodawie uruchomiono również syreny alarmowe. Informacje te później pojawiły się również w wystąpieniu Karola Nawrockiego.
Rosja wciąż prowokuje
Prezydent podczas spotkania na placu przy Czworoboku bezpośrednio odniósł się do sytuacji, która wydarzyła się niedługo wcześniej.
„Mimo że przecież całkiem niedawno to we Włodawie słychać było syreny alarmowe (...) Rosja wciąż prowokuje, bo Rosja się nie zmienia.”
Nawrocki mówił również, że sytuacja na wschodzie Polski jest jednym z jego obowiązków jako prezydenta. Odniósł się przy tym do kolejnych incydentów w pobliżu polskiej granicy oraz do kontaktów Biura Bezpieczeństwa Narodowego z wojskiem.
Historia, granica i Włodawa
Duża część wystąpienia dotyczyła wydarzeń z 1939 roku i sowieckiej agresji na Polskę. Prezydent mówił też o wcześniejszych działaniach sowieckich na wschodnim pograniczu II Rzeczypospolitej oraz o współczesnej ochronie granicy. W tym kontekście dziękował funkcjonariuszom Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej.
„Tu jest Polska, tu są nasze zasady, tu są nasze wartości.”
Prezydent wskazywał także na znaczenie Włodawy jako miasta pogranicza i miejsca, w którym od lat spotykają się różne kultury. W swoim wystąpieniu nawiązał m.in. do Festiwalu Trzech Kultur oraz do wielokulturowej historii miasta.
Całe wystąpienie prezydenta
Podczas spotkania Karol Nawrocki poruszył także kwestie NATO, relacji ze Stanami Zjednoczonymi, bezpieczeństwa wschodniej flanki oraz współczesnej polityki Rosji. Poniżej publikujemy pełne wystąpienie prezydenta we Włodawie. W materiale można usłyszeć również fragment, który po zakończeniu wizyty wywołał ogólnopolską dyskusję. Prezydent, odnosząc się do doświadczeń Polski z okresu II wojny światowej, mówił o możliwości utraty terytorium przy jednoczesnym zachowaniu państwowej i narodowej tożsamości.
Fragment wystąpienia szybko pojawił się w mediach społecznościowych. Do słów prezydenta odnieśli się między innymi przedstawiciele rządu, w tym minister sprawiedliwości i Prokurator Generalny Waldemar Żurek. W swoim wpisie nawiązał do art. 131 Konstytucji RP i pytał o znaczenie słów prezydenta.
Sama wypowiedź prezydenta dotyczyła jednak wydarzeń historycznych i jego szerszej refleksji na temat doświadczeń Polski związanych z utratą terytorium w XX wieku. Pełny kontekst znajduje się w nagraniu z wystąpienia zamieszczonym poniżej w sekcji wideo albo tu w linku.
Paliwo jako kolejny temat
17 września, w dniu wizyty we Włodawie, Kancelaria Prezydenta przedstawiła również założenia inicjatywy ustawodawczej „Paliwo Kosztuje Normalnie”. Projekt zakłada m.in. zwolnienie sprzedaży detalicznej paliw z podatku od sprzedaży detalicznej do 31 marca 2027 roku, możliwość elastycznej zmiany stawek akcyzy oraz ustawowy limit marż rafineryjnych, importowych i hurtowych. Według założeń przedstawionych przez Kancelarię Prezydenta projekt miał zostać skierowany do Sejmu jeszcze w tym tygodniu.
Czy inicjatywa paliwowa ma bezpośredni związek z wizytą we Włodawie? Tego oficjalne materiały nie przesądzają. Wiadomo natomiast, że oba wydarzenia miały miejsce tego samego dnia.
Włodawa na chwilę znalazła się w centrum ogólnopolskiej uwagi
Wizyta prezydenta połączyła więc kilka tematów: 87. rocznicę sowieckiej agresji na Polskę, bezpieczeństwo wschodniej granicy, sytuację za Bugiem, historię Włodawy, a także bieżące kwestie polityczne, które już po spotkaniu zaczęły być szeroko komentowane. Dla miasta najważniejszy pozostaje jednak sam fakt, że 17 września uwaga ogólnopolskich mediów i najważniejszych instytucji państwa skierowana była na Włodawę.
^p^
/ź/ prezydent.pl, foto: powiatwlodawski.pl
tv.wlodawa.netmasz wideo wyślij nam link:. echo@wlodawa.net
Ikony zmącone – wernisaż wystawy oraz spotkanie autorskie z Pawłem Wyborskim /Mała Synagoga/
Ostatni ludzie Czarnobyla – spotkanie z Krystianem Machnikiem, autorem książki „Napromieniowani” /Mała Synagoga/
Pod tym znakiem zwyciężysz. O Krzyżu Chrystusowym w 1700 rocznicę jego odnalezienia – wykład ks. mitrata Jana Łukaszuka /Mała Synagoga/
Projekcja filmu „Diecezja Lubelsko-Chełmska jako duchowy owoc autokefalii Kościoła Prawosławnego w Polsce” (Producent: Diecezja Lubelsko-Chełmska) /Mała Synagoga/
Koncert w wykonaniu Męskiego Zespołu Muzyki Cerkiewnej Grabarka/cerkiew pw. NNMP we Włodawie/
Koncertowa Noc Bardów – Piotr Woźniak, Sienia, Yanistan (prowadzenie: Janusz Kasprowicz) /plac synagogalny/
Fusion 3K – fireshow w wykonaniu grupy tancerzy ognia MC Fire /plac synagogalny/
Cohen – Po miłości kres – Śpiewa Artur Żmijewski z udziałem Andrzeja E-Molla Kowalczyka, Shandrelici Casper & Ewy Żmijewskiej, Wojciecha Pilichowskiego /plac synagogalny/
tv.wlodawa.net
NIEDZIELA, 20 WRZEŚNIA
Liturgia z oprawą muzyczną Zespołu Kameralnego Prawosławnej Diecezji Lubelsko-Chełmskiej Octoechos pod dyrekcją Jacka Piecha /cerkiew pw. NNMP we Włodawie/
Liturgia Eucharystyczna z oprawą muzyczną w wykonaniu Miejskiej Orkiestry Dętej Andropol z Andrychowa. Po mszy św. koncert Kulturalny most – duchowa muzyka pokoleń w wykonaniu Orkiestry /kościół pw. św. Ludwika/
Przygody Koziołka Matołka – spektakl dla dzieci w wykonaniu Teatru Kubuś /Kino WDK/
Chłopki. Opowieść o naszych babkach – spotkanie z autorką książki Joanną Kuciel-Frydryszak /Mała Synagoga/
Mój Dekalog: Miłość i Serce – wspólne wartości trzech kultur – Włodawska Książka Artystyczna – warsztaty prowadzone przez Katarzynę Wawrzyniak /Mała Synagoga, Kreatywne Poddasze/
Pojedynek – projekcja filmu (2026, reż. Łukasz Palkowski) oraz spotkanie filmowe /Kino WDK/
Muzyka w blasku Świątyni – koncert w wykonaniu Anny Barskiej (sopran), Natalii Kozub (skrzypce) i Małgorzaty Zakrzewskiej (fortepian) /kościół pw. św. Ludwika/
Mela Koteluk z zespołem – koncert finałowy /plac synagogalny/
Animacje jarmarkowe w wykonaniu Zespołu Tańca Ludowego Włodawiacy z Młodzieżowego Domu Kultury we Włodawie /piątek, deptak przed Muzeum/
Jarmarkowe Granie – Kapele na Solnej:
Piątek, godz. 11.30: Miejska Orkiestra Dęta Andropol z Andrychowa
Sobota, godz. 10.30: Jezioranki – Retro
Niedziela, godz. 14.30: So Easy
Od piątku do niedzieli: Zespół Zyzula z Hanny
Animacje uliczne w wykonaniu grupy teatralnej Legendarni z Lublina
Zwiedzanie kościoła pw. św. Ludwika oraz krypt/piątek, godz. 10.00-15.00, sobota - niedziela, godz. 10.00 - 14.00/
Szlakiem legend włodawskich – oprowadzanie Katarzyna Kachniarz /sobota, godz. 13.00 – zbiórka w bramie przed Muzeum/
Jesienny spacer poetycki po mieście z przewodnikiem Grzegorzem Ostrowskim, prowadzenie: Teatr z Końca Polski /niedziela, godz. 13.00, zbiórka pod Kinem WDK/
Muzealny Salon Otwarty – promocja Zeszytów Muzealnych i nowości wydawniczych Muzeum /Wielka Synagoga – hol/
Kryminał retro we Włodawie – spotkanie z Patrycją Pelicą, autorką książki „Milczące” /sobota, godz. 15.00, Kino VR „Zachęta”/
Kino VR „Zachęta” – projekcje od piątku do niedzieli, godz. 12.00, 14.00 /Wielka Synagoga, babiniec dolny/
Żywa lekcja historii: posterunek historyczny i patrole w wykonaniu rekonstruktorów historycznych Policji Państwowej II RP: Krystyny Sobańskiej-Stępień i Sławomira Wojtczaka z Warszawskiego Stowarzyszenia Rodzina Policyjna 1939 roku
Piknik questowy i włodawskie gry miejskie/niedziela, deptak/
Krwiobus/sobota, godz. 10.00-14.00 – skwer przy Czworoboku/
Kiedy we Włodawie skończy się popelina i amatorka? Bo trudno inaczej nazwać sytuację, w której podczas uroczystości związanych z fundatorem kościoła podmienia się jego własny herb rodowy na zupełnie inny. Mówimy przecież o Ludwiku Konstantym Pocieju, Wielkim Hetmanie Litewskim i Podskarbim Wielkim Litewskim fundatorze kościoła św. Ludwika oraz klasztoru Paulinów we Włodawie. To trochę tak, jakby na pomniku Kościuszki umieścić podobiznę Piłsudskiego i oczekiwać, że nikt nie zauważy różnicy.
Najbardziej przykre jest jednak to, że nie chodzi tu o drobny szczegół czy mało istotny detal. Herb rodowy był jednym z najważniejszych symboli identyfikujących przedstawicieli dawnej szlachty i magnaterii. W efekcie zamiast oddania hołdu fundatorowi otrzymaliśmy historyczną inscenizację przygotowaną według zasady: "nie musi być zgodnie z prawdą, ważne aby wyglądało jako tako".
Co szczególnie zadziwia, że prawidłowy herb znajduje się dosłownie kilkanaście metrów dalej. Wystarczy wejść głównym wejściem do kościoła, podnieść głowę i spojrzeć na sklepienie kruchty. Tam od wieków znajduje się herb fundatora. Nie trzeba prowadzić badań archiwalnych w Wilnie, Krakowie czy Moskwie. Nie trzeba zamawiać ekspertyz profesorów heraldyki. Wystarczyło wykonać skomplikowaną czynność polegającą na spojrzeniu w górę.
Jeszcze bardziej zdumiewa cisza, jaka zapadła wokół tej pomyłki. Przecież we Włodawie nie brakuje osób, które przy każdej możliwej okazji podkreślają swoje przywiązanie do historii, patriotyzmu, tradycji narodowych i szacunku dla przodków. W mediach społecznościowych nie szczędzą biało-czerwonych flag, patriotycznych cytatów i deklaracji o obronie polskiego dziedzictwa. Tymczasem gdy podczas uroczystości poświęconej jednej z najważniejszych postaci w historii miasta dochodzi do tak karygodnej wpadki, nagle zapada zaskakująca cisza.
Rodzi się więc pytanie: czy ktokolwiek z osób przygotowujących ceremonię zadał sobie trud sprawdzenia, jak naprawdę wyglądał herb Pociejów? A może obowiązywała jak zwykle ta sama zasada: "ważne, aby coś tam było”, bo przecież z daleka każdy herb wygląda podobnie, tak jak dla niektórych każdy zamek jest zamkiem, a każdy król był królem.
W mieście Włodawie od lat lubimy podkreślać swoje bogate aż trójkulturalne dziedzictwo historyczne. Miasto organizujemy wydarzenia,wydają publikacje, stawiają tablice i chętnie fotografują się na tle zabytków. Problem zaczyna się wtedy, gdy historia przestaje być dekoracją, a wymaga choćby podstawowej wiedzy. Wówczas okazuje się, że łatwiej zamówić efektowny rekwizyt niż sprawdzić, czy ma on jakikolwiek związek z osobą, którą ma upamiętniać.
Niektórzy powtarzają złośliwie, że "Włodawa to stan umysłu". Nie, to raczej stan, w którym coraz częściej forma wygrywa z treścią, a jarmarczna inscenizacja z faktami. A przecież pamięć o fundatorach i lokalnej historii zasługuje na coś więcej niż szkolny błąd z heraldyki popełniony podczas uroczystości, która miała podkreślać szacunek dla przeszłości. Bo jeżeli nawet własnego dobrodzieja fundatora nie potrafią poprawnie przedstawić, to trudno się dziwić, że historia zaczyna się z takich ludzi po prostu śmiać.
Choć pogoda przez cały dzień wystawiała zawodników na próbę, raz świeciło słońce, za chwilę padał deszcz, uczestnicy zgodnie podkreślali, że było warto wrócić do tego wyjątkowego miejsca. Trasa prowadziła wśród stawów, zarośli i leśnych ścieżek, a część stanowisk wymagała oddawania strzałów nad wodą. W takich warunkach nawet najmniejszy błąd mógł zakończyć się utratą strzały w zbiorniku.
Dla uczestników przygotowano 24 wymagające stanowiska strzeleckie. Choć teren wydawał się płaski, organizatorzy zadbali o to, by tor nie należał do łatwych. Zawodnicy przez ponad cztery godziny rywalizowali w zmiennych warunkach atmosferycznych, wielokrotnie zakładając i zdejmując przeciwdeszczowe ubrania.
W zawodach wystartowała również liczna reprezentacja Łucznictwo.edu. Do Sosnowicy przyjechało dziesięciu zawodników wraz z trenerem. Jak relacjonowali uczestnicy, od samego początku nie brakowało emocji. Już pierwsze stanowiska wymagały pełnej koncentracji, szczególnie te zlokalizowane przy wodzie.
Wysiłek jednak opłacił się. Reprezentanci klubu wywalczyli aż siedem miejsc na podium, a dziewięciu zawodników uzyskało kwalifikację do finału Pucharu Polski, który odbędzie się we wrześniu w Radomiu.
Po zakończeniu zmagań na uczestników czekał poczęstunek przygotowany przez Koło Gospodyń Wiejskich z Górek. Domowe pierogi i ciepłe napoje pozwoliły odzyskać siły po wymagającym dniu spędzonym na trasie.
Organizatorzy nie kryli zadowolenia z przebiegu wydarzenia. Szczególne podziękowania skierowano do gospodarstwa rybackiego Polesie oraz Nadleśnictwa Parczew za udostępnienie terenu i wsparcie organizacyjne. W przygotowanie zawodów zaangażowanych było również wielu członków Poleskiej Grupy Łuczniczej oraz osób wspierających rozwój łucznictwa w regionie.
Mimo kapryśnej pogody 4. runda Pucharu Polski Field 2026 okazała się dużym sukcesem organizacyjnym i sportowym. Wszystko wskazuje na to, że Sosnowica ponownie na długo pozostanie jednym z najbardziej lubianych miejsc na łuczniczej mapie Polski.
Jeszcze w sobotę w mediach społecznościowych klubu panowała euforia. Krótkie, ale wymowne hasło "WE. MADE. IT. 🏆" nie pozostawiało wątpliwości, że cel został osiągnięty. EKO Różanka zakończyła sezon na pierwszym miejscu w chełmskiej klasie okręgowej i wywalczyła awans do IV ligi. Tym większe było zaskoczenie kibiców, gdy w poniedziałkowy poranek klub opublikował komunikat informujący o rezygnacji z gry na wyższym poziomie rozgrywkowym.
Mistrzostwo jest, awansu nie będzie
EKO Różanka zakończyła sezon z dorobkiem 54 punktów, wyprzedzając Astrę Leśniowice zaledwie o jeden punkt. Drużyna wygrała 17 spotkań, strzeliła aż 67 bramek i sportowo zapracowała na promocję do IV ligi. W ostatniej kolejce zespół pokonał Chełmiankę II Chełm 3:0, przypieczętowując pierwsze miejsce w tabeli. Jeszcze tydzień wcześniej kibice świętowali sukces, a dziś muszą pogodzić się z informacją, że ich drużyna pozostanie w klasie okręgowej.
Dlaczego klub zrezygnował?
W opublikowanym oświadczeniu zarząd wskazuje przede wszystkim na kwestie organizacyjne i infrastrukturalne. Jak podkreślono, klub rozwija się bardzo dynamicznie od momentu reaktywacji w 2022 roku, jednak wciąż buduje fundamenty niezbędne do stabilnego funkcjonowania na poziomie IV ligi. Władze klubu zwracają uwagę na potrzebę dalszego rozwoju infrastruktury sportowej, a także na konieczność zapewnienia odpowiednich warunków dla rozbudowującej się akademii piłkarskiej. Zarząd podkreśla również, że awans pierwszego zespołu nie może odbywać się kosztem szkolenia dzieci i młodzieży.
Kibice i piłkarze mogą czuć niedosyt
Nie da się ukryć, że decyzja wywoła mieszane emocje. Z jednej strony trudno kwestionować argumenty dotyczące odpowiedzialnego rozwoju klubu. Z drugiej jednak strony wielu sympatyków piłki nożnej z pewnością zastanawia się, kiedy ponownie klubowi z gminy Włodawa nadarzy się okazja do gry w IV lidze. Historia lokalnego futbolu zna wiele przypadków drużyn, które latami czekały na podobną szansę. Dlatego część kibiców może odbierać tę decyzję jako niewykorzystaną okazję, zwłaszcza że awans został wywalczony w sportowej rywalizacji.
W całej tej historii nie można zapominać o tych, którzy ten sukces wywalczyli na boisku. To właśnie zawodnicy przez cały sezon zostawiali zdrowie, czas i ogromne zaangażowanie na treningach oraz meczach, zdobywając mistrzostwo klasy okręgowej i prawo gry w IV lidze. Dla wielu z nich awans był zapewne spełnieniem sportowych marzeń i szansą na sprawdzenie się na wyższym poziomie rozgrywkowym. Tym bardziej szkoda, że mimo osiągniętego celu nie będą mogli skonsumować owoców swojej ciężkiej pracy. Piłkarze wykonali swoje zadanie wzorowo, jednak ostatecznie okoliczności pozasportowe sprawiły, że historia potoczyła się inaczej, niż jeszcze kilka dni temu wyobrażali sobie kibice i sami zawodnicy.
Zarząd zapewnia, że ambicje klubu pozostają niezmienne i że celem nadal jest gra w IV lidze. Różnica polega na tym, że ma się to odbyć dopiero wtedy, gdy klub będzie gotowy organizacyjnie, infrastrukturalnie i finansowo na taki krok. Dla kibiców to jednak trudny moment. W ciągu zaledwie kilkudziesięciu godzin przeszli od radości związanej z wywalczonym awansem do informacji o pozostaniu w klasie okręgowej. Jeszcze w sobotę klub świętował sukces hasłem "WE. MADE. IT. 🏆" co po polsku oznacza "MY. ZROBILIŚMY. TO. 🏆", a już w poniedziałek ogłosił rezygnację z gry w IV lidze. Taka zmiana nastrojów z pewnością pozostawi niedosyt, zwłaszcza wśród tych, którzy liczyli, że w nadchodzącym sezonie zobaczą EKO Różankę rywalizującą na wyższym szczeblu rozgrywek i dziś do sobotniego hasła możemy dodać kolejne "We gave it away" - co po polsku oznacza "Oddaliśmy to".
OŚWIADCZENIE ZARZĄDU KLUBU SPS EKO RÓŻANKA EKO w sprawie rezygnacji z awansu do IV Ligi
Szanowni Kibice, Zawodnicy, Partnerzy oraz Sympatycy Klubu, po szczegółowej analizie sytuacji sportowej, organizacyjnej i infrastrukturalnej Zarząd SPS EKO Różanka podjął decyzję o rezygnacji z przysługującego klubowi prawa awansu do IV ligi.
Jest to dla nas trudna decyzja, ponieważ możliwość gry na wyższym poziomie została wywalczona na boisku przez naszych zawodników. Dziękujemy całej drużynie oraz sztabowi szkoleniowemu za ogrom pracy, zaangażowanie i osiągnięty sukces sportowy. Jednocześnie przepraszamy zawodników, którzy swoją postawą zasłużyli na możliwość rywalizacji na poziomie IV ligi.
Zakończyliśmy właśnie czwarty sezon rozgrywkowy po reaktywacji w 2022 roku. Choć rozwój klubu w ostatnich latach przebiegał bardzo dynamicznie, nadal znajdujemy się na etapie budowania trwałych fundamentów organizacyjnych, sportowych i infrastrukturalnych, które są niezbędne do stabilnego funkcjonowania na poziomie IV ligi.
Istotnym wyzwaniem pozostaje infrastruktura sportowa. Chcemy, aby rozwój sportowy klubu szedł w parze z rozwojem warunków, w jakich funkcjonują nasi zawodnicy i drużyny. Klub podjął już działania mające na celu poprawę i rozwój infrastruktury, jednak są to procesy wymagające czasu, konsekwencji oraz długofalowego planowania. Uważamy, że przed wykonaniem kolejnego kroku sportowego konieczne jest wzmocnienie zaplecza infrastrukturalnego, które będzie odpowiadało wymaganiom związanym z grą na poziomie IV ligi.
W ostatnich latach znacząco rozwinęła się również Akademia Piłkarska SPS EKO Różanka. Osiągane przez drużyny młodzieżowe wyniki sportowe, awanse do wyższych klas rozgrywkowych oraz rywalizacja na szczeblu wojewódzkim wiążą się z rosnącymi wymaganiami. Jako klub jesteśmy zobowiązani do zapewnienia odpowiednich warunków rozwoju wszystkim naszym drużynom. Rozwój pierwszego zespołu i ewentualny udział w IV lidze nie może odbywać się kosztem dalszego rozwoju szkolenia dzieci i młodzieży, które stanowi jeden z fundamentów działalności SPS EKO Różanka.
Staramy się patrzeć na rozwój klubu w dłuższej perspektywie. Dopiero najstarsze roczniki naszej akademii zaczynają wchodzić do wieku seniora, dlatego chcemy stworzyć warunki, w których będą mogli stopniowo zasilać pierwszy zespół. Wierzymy, że budowa silnej drużyny opartej również na zawodnikach szkolonych w SPS EKO Różanka jest procesem wymagającym czasu i konsekwencji.
W naszej ocenie obecnie nie jest to jeszcze właściwy moment na wykonanie tak dużego kroku. Klub potrzebuje czasu na dalszy rozwój infrastruktury, wzmocnienie fundamentów organizacyjnych oraz stworzenie jak najlepszych warunków dla pierwszej drużyny i akademii. Nasze ambicje pozostają niezmienne. Chcemy, aby SPS EKO Różanka w przyszłości rywalizowała na poziomie IV ligi. jednak chcemy osiągnąć ten cel w sposób odpowiedzialny i trwały.
Dziękujemy wszystkim kibicom, partnerom, zawodnikom, trenerom oraz sympatykom klubu za zaufanie i wsparcie.
Cztery lata temu rozpoczęliśmy odbudowę naszego klubu. Dziś możemy z dumą patrzeć na jego rozwój oraz piłkarskie emocje, które ponownie wróciły do Różanki.
Wierzymy, że najlepsze rozdziały historii SPS EKO Różanka są jeszcze przed nami.
Choć do oficjalnego startu pozostało jeszcze trochę czasu, machina organizacyjna jednej z największych inicjatyw religijnych w regionie działa już na najwyższych obrotach. Organizatorzy 46. Pieszej Pielgrzymki Podlaskiej na Jasną Górę odsłonili pierwsze karty i zaprezentowali szczegółowy plan przygotowań. Pątnicy wyruszą na szlak 31 lipca 2026 roku z parafii św. Ludwika we Włodawie.
Znamy hasło i oficjalne logo
Kluczowe decyzje dotyczące tegorocznej pielgrzymki zapadły już na początku roku. W styczniu wybrano oficjalne hasło, które będzie towarzyszyć wiernym na trasie: „Uczniowie – Misjonarze”. Ma ono inspirować uczestników do pogłębiania wiary oraz aktywnego świadectwa w codziennym życiu. Rozstrzygnięto również konkurs na oficjalny znaczek (logo) pielgrzymki. Spośród nadesłanych zgłoszeń komisja konkursowa wybrała projekt Kamila Mitury z grupy 13. To właśnie ta grafika będzie towarzyszyć pątnikom na trasie oraz pojawi się we wszystkich materiałach pielgrzymkowych.
Bezpieczeństwo przede wszystkim: Ruszają szkolenia służb Organizatorzy kładą ogromny nacisk na bezpieczeństwo i z tego powodu już w najbliższych dniach odbędą się obowiązkowe szkolenia dla służb porządkowych z zakresu kierowania ruchem. Najbliższe spotkanie odbędzie się w nadchodzącą sobotę (23 maja) w Łukowie. Kolejną szansę na zdobycie uprawnień porządkowi będą mieli 30 maja w Białej Podlaskiej.
Warsztaty dla muzycznych i pielgrzymów duchowych
Ważnym punktem w kalendarzu przygotowań będą także ogólnodiecezjalne warsztaty zaplanowane na 20 czerwca 2026 roku. Wydarzenie to odbędzie się w murach Wyższego Seminarium Duchownego Diecezji Siedleckiej.
Spotkanie skierowane jest do dwóch grup: • osób posługujących w ramach służby muzycznej (schole, gitarzyści, bębniarze), • uczestników duchowego pielgrzymowania w poszczególnych parafiach.
Organizatorzy gorąco zachęcają do rezerwacji tego terminu i podkreślają, że profesjonalne przygotowanie artystyczne i duchowe ma kluczowe znaczenie dla atmosfery na trasie oraz w lokalnych społecznościach, które łączą się z pątnikami duchowo.
Ada Rzewuska
/ź/ pielgrzymka-podlaska.pl
tv.wlodawa.netmasz wideo wyślij nam link:. echo@wlodawa.net
Z okazji 125. rocznicy urodzin jednego z najbardziej barwnych i kontrowersyjnych pisarzy polskiego dwudziestolecia międzywojennego, zapraszamy wszystkich Słuchaczy Uniwersytetu Trzeciego Wieku do udziału w konkursie wiedzy pt. „Szlakiem Kochanka Wielkiej Niedźwiedzicy”. W czwartek 16 kwietnia odbył się wykład poświęcony biografii autora. Poznaliśmy kulisy jego życia, które samo w sobie mogłoby posłużyć za scenariusz do kilku filmów sensacyjnych. Dla tych, którzy chcą ugruntować swoją wiedzę przed konkursem lub po prostu pasjonują się dobrą literaturą, zapraszamy 29 kwietnia 2026 r. na drugi wykład, tym razem w całości poświęcony twórczości literackiej Piaseckiego. To doskonała okazja, by przeanalizować fenomen jego książek.
Kulminacyjnym punktem naszych obchodów będą eliminacje konkursowe, które odbędą się 28 maja 2026 r. Uczestnicy zmierzą się z testem wiedzy przygotowanym na podstawie materiałów z wykładów. Na zwycięzców czekają pamiątkowe dyplomy oraz nagrody, które zostaną wręczone podczas uroczystego zakończenia roku akademickiego 25 czerwca 2026 r. Serdecznie zachęcamy uczestników UTW do udziału w konkursie – to nie tylko sprawdzian wiedzy, ale przede wszystkim wspólna podróż śladami autora, który pisał: "Nie ma rzeczy niemożliwych, są tylko trudne do zdobycia".
Kim był Sergiusz Piasecki? Sergiusz Piasecki (1899 –1964) to postać wymykająca się wszelkim schematom. Urodzony w Lachowiczach, w młodości był agentem polskiego wywiadu na pograniczu polsko-sowieckim, a później… zawodowym przemytnikiem i bandytą. Skazany na karę śmierci (zamienioną na 15 lat więzienia), odnalazł w sobie talent literacki za kratami najcięższego więzienia na Świętym Krzyżu. Jego debiutancka powieść "Kochanek Wielkiej Niedźwiedzicy" stała się światowym bestsellerem, a wstawiennictwo znanych literatów (m.in. Melchiora Wańkowicza) pomogło mu odzyskać wolność. Podczas II wojny światowej walczył w szeregach Armii Krajowej jako żołnierz egzekutor. Po wojnie emigrował, pozostając do końca życia nieprzejednanym krytykiem systemu komunistycznego.
Komentarz redakcji: Warto, aby w końcu włodawska biblioteka zakupiła książkę POLESIE - Antoni Ferdynand Ossendowski - bo co to za Polesie włodawskie, gdzie w stolicy tego mikroregionu nie można wypożyczyć najważniejszy polskich książek o Polesiu? / nie licząc twórczości komendanta Berezy Kartuskie 😍🤙 / - "Antoni Ferdynand Ossendowski, mistrz pióra, i Jan Bułhak, ojciec polskiej fotografii, dokonali rzeczy niezwykłej. Oczarowani Polesiem, obudzili jego zamilkły śpiew. Poddali się urokowi krainy spowitej mroczną aurą lasów, milczących moczarów i mokradeł, nietkniętych destrukcyjną ręką cywilizacji. Tu, gdzie mieszkańcy czczą duchy przodków i opiekuńcze bóstwa, potęgą jest przyroda. To wielka kraina, w której każdy odnajdzie pierwotne echa, łączące człowieka z siłami natury. Ci artystyczni indywidualiści zgłębili i uwiecznili skarb posępnego piękna wciąż żywej tradycji: Ossendowski wyborną polszczyzną, wplatając kresowy dialekt, Bułhak wirtuozerskimi ujęciami obiektywu. To prawdziwa uczta literacka, która ukazuje nieocenioną wartość klejnotu zdobiącego nasz kontynent" - lubimyczytac.pl
Miała być wielka integracja, wspólne „Polesie” i jeden kalendarz dla wszystkich. Wyszło… prawie dla wszystkich. Bo choć wójtowie i burmistrz pięknie zebrali swoje imprezy w jednym miejscu, to gdzieś po drodze zgubił się powiat. Na plakacie trudno odnaleźć wydarzenia organizowane przez starostwo, bo ani herbu urzędu, ani nawet logotypu starostwa powiatowego we Włodawie. Być może bezgraniczne możliwości nie zmieściły się już na tym plakacie, a może ktoś uznał, że najlepiej będzie udawać, że tego urzędu po prostu nie ma.
Trudno powiedzieć, czy to przeoczenie, czy nowa forma regionalnej integracji samorządowców z bliskiej nam okolicy. Poniżej przedstawiamy Państwu w przystępnej formie kalendarz, który stworzyli urzędnicy piastujący funkcje wójtów w okolicznych gminach oraz burmistrza naszego miasta.
Data
Gmina / Miasto
Wydarzenie
MAJ
3 maja
Gmina Hanna
Bieg 1791 w rocznicę Uchwalenia Konstytucji 3-go Maja
Czy lubisz cookies? 🍪 Ta strona wymaga zgody na tak zwane cookies czyli ciasteczka i właśnie informuje Cię, że tutaj sa zbierane ciasteczka firm trzecich, jeśli nie zgadzasz się na tego typu internetowe praktyki, prosimy opóść tą stronę. We use cookies to ensure you get the best experience on our website. Zobacz więcej