Od środy 7 stycznia policjanci z Włodawy z funkcjonariuszami innych służb poszukiwali 37-latki z Włodawy, która we wtorek 6 stycznia 2026 roku około godziny 22:00 pomiędzy miejscowościami Włodawa i Okuninka na wysokości stawów rybnych przy rzece Włodawka wysiadła z samochodu, którym jechała ze swoim mężem i oddaliła się w nieznanym kierunku. O zaginięciu włodawskich policjantów zawiadomiła matka 37-latki. Od chwili zgłoszenia trwały poszukiwania za zaginioną.
Policjanci, funkcjonariusze Straży Pożarnej, Straży Granicznej, ochotnicy ze Straży Pożarnej, Poleskie Psy Ratownicze - łącznie ponad 100 osób przeczesywało okolicę. Sprawdzono około 250 hektarów terenu. W poszukiwaniach wykorzystywano między innymi drony, quady i skuter śnieżny. Dziś około południa w rejonie dopływu Tarasienki do Włodawki znaleziono ciało zaginionej.
Trwają czynności na miejscu zdarzenia. W Komendzie Powiatowej Policji we Włodawie pod nadzorem Prokuratury Rejonowej we Włodawie prowadzone jest postępowanie przygotowawcze w kierunku artykułu 160 kodeksu karnego.
/ź/ policja.gov.pl, maps.google,com
Komentarz redakcji: Niżej film przedstawiający, jak zimą wygląda rzeka Włodawka w rejonie mostu drogowego Włodawa - Chełm.
Początek 1940 roku, pierwsze miesiące niemieckiej okupacji, przyniósł na terenach południowego Podlasia, ziemi chełmskiej i okolic Włodawy gwałtowne zmiany społeczne i narodowościowe. Jednym z najlepiej udokumentowanych źródeł opisujących ten proces są ukraińskie „Krakiwśki Wisti” po polsku Krakowskie Wieści, które relacjonowały rozwój struktur ukraińskiego życia narodowego na tych ziemiach. Z perspektywy gazety był to czas odradzania się i powrotu do ukraińskich korzeni, realizowany konsekwentnie w kilku kluczowych obszarach.
Szkoła jako fundament nowego porządku Centralnym elementem procesu ukrainizacji było szkolnictwo. We Włodawie uruchomiono siedmioklasową ukraińską szkołę powszechną, co w relacjach prasowych określano mianem wydarzenia przełomowego. Uzupełnieniem systemu oświaty było otwarcie we Włodawie bursy-internatu. Placówka zapewniała zakwaterowanie młodzieży z okolicznych miejscowości i pozostawała pod ścisłym nadzorem dyrektora. Jak podkreślała kolaboracyjna prasa, internat miał wychowywać młode pokolenie w duchu ukraińskim, łącząc edukację z opieką moralną i ideologiczną. Uroczyste poświęcenie internatu, z programem artystycznym i udziałem duchowieństwa, miało wymiar symboliczny i podkreślało rangę tej instytucji w procesie przebudowy lokalnej społeczności.
Życie kulturalne i organizacje społeczne Istotną rolę w procesie ukrainizacji odgrywały organizacje społeczne, przede wszystkim czytelnie „Proswity”. To one organizowały koncerty, przedstawienia teatralne oraz działalność chóralną. W samej Włodawie odbyły się już dwa koncerty, jeden przeznaczony dla Ukraińców i Niemców, drugi wyłącznie dla Niemców, oba ocenione jako w pełni udane. Takie wydarzenia miały integrować społeczność i budować poczucie wspólnoty, a jednocześnie manifestować obecność ukraińskiego życia kulturalnego w przestrzeni publicznej.
Obraz regionu w oczach „Krakowskich Wieści” Przywoływany w gazecie obraz powiatu włodawskiego jest jednoznaczny. Region przedstawiano jako w przeważającej mierze ukraiński, z miejscowościami, w których Ukraińcy mieli stanowić nawet 90 procent ludności. Okres międzywojenny opisywano jako czas represji i przymusowej polonizacji, a okupację niemiecką jako moment odwrócenia tego procesu i narodowego odrodzenia.
Niżej pełne tłumaczenie wzmianki o Włodawie w kolaboracyjnej prasie ukraińskiej.
PRACUJEMY! Powiat Włodawa leży na pograniczu Chełmszczyzny* i Podlasia. Nadal zachował nasz narodowy charakter. Są miejscowości, w których Ukraińcy stanowią 90 procent ludności (np. Sobibór, Krzywowierzba i inne), a wszędzie indziej co najmniej 50 procent. Przed wojną światową** powiat był całkowicie ukraiński, podobnie jak samo miasto Włodawa. Jednak terror polskiej policji i „strzelców” przysporzył wielu kłopotów. Zmusili niejednego naszego brata do porzucenia wiary rodziców, mówienia po polsku, wychowywania dzieci na Polaków itd. Ale wielu z nich wraca dziś do swoich. Polacy są naprawdę przebudzeni i nadal próbują terroryzować naszych chłopów. Rozsiewają pogłoski, że Polska powróci i że nasi chłopi powinni wyjechać za Bug i zostawić dla nich swoją ziemię. Ale ci nowi laccy wichrzyciele odnoszą nikłe sukcesy. Nasze życie rośnie i nabiera mocy z każdym dniem. W wioskach odbywają się koncerty i wystawy. W samym Włodawie odbyły się już dwa koncerty: jeden dla Ukraińców i Niemców, drugi tylko dla Niemców. Oba koncerty zakończyły się pełnym sukcesem. We Włodawie powstała siedmioklasowa szkoła ludowa i internat, gdzie pod troskliwą opieką dyrektora kształci się nowe, młode pokolenie. Niedawno internat z dobrym programem nauczania został oddany do użytku. Związek Spółdzielczy Powiatu Włodawskiego nie marnuje pieniędzy, lecz z każdym dniem rozwija się coraz lepiej. Sprzedano już dwa wozy soli; każda spółdzielnia otrzymuje cukier, olej i skóry. W Włodawie otwarto sklep spożywczy i mięsny. Trwają prace nad przejęciem młyna i otwarciem piekarni. Robota idzie wytrwale i konsekwentnie, a jej efekty będą widoczne już wkrótce.
* - ukraińska nazwa Ziemi Chełmskiej ** - chodzi o I Wojnę Światową
Belfrzy zgromadzeni w radzie miasta Włodawy chcą jeszcze kolejnych 10% podwyżki! 22 grudnia 2025 roku podczas XXIV Sesja Rady Miejskiej we Włodawie radna Janina Klimczuk wyraził swoje zadowolenie, mówiąc że "jeżeli chodzi o całościowo patrząc na oświatę, to chyba mamy się z czego cieszyć, ale bez wątpienia jeszcze wiele rzeczy by się dało naprawić. Ale w finansach, za finanse, za to, że do tych 41 prawie 20 pani skarbnik z panem burmistrzem znaleźliście – bardzo serdecznie dziękuję.”" Ale radny Krzysztof Flis uzupełnił wypowiedzi radnej mówiąc tak: „ ... szanowna rada, w której się znajduje tyle mądrych pedagogów, będą optowali za tym, żeby pan burmistrz był tak łaskawy i podwyższył dla nas wszystkich nauczycieli i obsługi dodatek motywacyjny, który jest 4%. No, podwyżka dla grona pedagogicznego jest planowana o 3%. Jakby pan burmistrz dorzucił 3 i 4, to by ładnie wyglądało na 10 w sumie. I byśmy byli pewnie zadowoleni, i praca w szkołach by była jeszcze lepsza, na wyższym poziomie, może by nie było w końcu korepetycji.”
To zdanie pada w przestrzeni publicznej i nie jest niewinne. Sugestia, że brak dodatkowych pieniędzy powoduje istnienie korepetycji, brzmi jak próba przerzucenia odpowiedzialności z systemu edukacji na rodziców i uczniów. Albo gorzej, jak sygnał: zapłaćcie więcej, to może przestaniemy dorabiać poza szkołą. Czy korepetycje naprawdę wynikają z niskich dodatków motywacyjnych?Czy raczej z przeładowanej podstawy programowej, braków kadrowych i lat zaniedbań systemowych? A może ktoś właśnie przyznał, że pełne zaangażowanie w szkole jest warunkowe? Jeżeli korepetycje mają "zniknąć" po podwyżce - zwanej dalej dodatkiem motywacyjnym.I czy mieszkańcy miasta nie są właśnie stawiani pod ścianą w stylu: więcej pieniędzy albo Wasze dzieci pójdą na korki, u koleżanki z innej szkoły? Czy obecne korepetycje są spowodowane tym, że nauczyciele nie chcą pracować w szkole i zamiast tego udzielają prywatnych lekcji? Czy jest to forma belferskiego szantażu? To jest pytanie też o etykę, odpowiedzialność i sens pełnienia funkcji publicznych w tym wypadku nauczyciela, wychowawcy przyszłych pokoleń.
Wczoraj około godziny 13:30 dyżurny włodawskiej komendy odebrał zgłoszenie, że na ulicy Podzamcze we Włodawie znajduje się nietrzeźwa kobieta zagrożona wychłodzeniem. Na miejsce został skierowany patrol, który potwierdził zgłoszenie i zastał pod widocznym działaniem alkoholu 13-letnią dziewczynę. Z uwagi na znaczne wychłodzenie nastolatka została przetransportowana do szpitala Lotniczym Pogotowiem Ratunkowym. Policjanci ustalili, że dziewczyna wspólnie z koleżankami miała spożywać alkohol.
Najpierw kupiony przez najprawdopodobniej przypadkowo spotkane osoby pod sklepem, później sama miała kupować trunki z promilami. Następnie dziewczyna wraz ze swoimi znajomymi miała przebywać w okolicy rzeki Włodawki gdzie spożywali alkohol. W pewnym momencie była tak pijana, że wpadła do rzeki. Służby powiadomił ich 18-letni znajomy, który pojawił się na miejscu po otrzymanym telefonie, że mogą potrzebować pomocy. Policja wyjaśnia okoliczności zdarzenia i prowadzi czynności w kierunku narażenia na niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia, rozpijania małoletnich oraz sprzedaży alkoholu osobom niepełnoletnim. O sprawie zostanie również powiadomiony Sąd Rodzinny.
Niech magiczna moc wigilijnego wieczoru przyniesie Wam spokój i radość. Niech każda chwila świąt Bożego Narodzenia żyje własnym pięknem, a Nowy Rok obdaruje Was pomyślnością i szczęściem. Najpiękniejszych świąt Bożego Narodzenia życzy
W sobotę około godziny 15:00 dyżurny włodawskiej komendy odebrał zgłoszenie o nieprzytomnym pobitym młodym mężczyźnie na terenie jednej z posesji w gminie Włodawa. Policjanci na miejscu potwierdzili zgłoszenie. Ze wstępnych ustaleń wynika, że pomiędzy 29 i 32-latkiem doszło do awantury, podczas której 29-latek uderzył drugiego w twarz, a następnie kilkakrotnie pięścią w okolice żeber.
Załoga karetki pogotowia przetransportowała 32-latka do szpitala z obrażeniami ciała. Po około trzech godzinach otrzymaliśmy informację o śmierci mężczyzny. Decyzją Prokuratora Rejonowego we Włodawie ciało mężczyzny zostało zabezpieczone celem dalszych badań.
Policjanci zatrzymali 29-latka i umieścili w policyjnym areszcie. W chwili zatrzymania był nietrzeźwy. Na miejscu zdarzenia policjanci prowadzili czynności procesowe pod nadzorem Prokuratora. Dzisiaj policjanci doprowadzali zatrzymanego 29-latka do Prokuratury Rejonowej we Włodawie. Tam został przedstawiony mu zarzut spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu ze skutkiem śmiertelnym. Za to przestępstwo grozi kara dożywotniego pozbawienia wolności.
W dniu 20 grudnia 2025 r. od godz. 9.00 do godz. 19.00 oraz w dniu 21 grudnia 2025 od godz. 9.00 do godz. 14.00 przeprowadzana będzie konserwacja syren alarmowych należących do jednostek OSP w miejscowościach: Urszulin, Wereszczyn, Hańsk, Wola Uhruska, Uhrusk, Sobibór, Orchówek, Stawki, Dołhobrody, Hanna, Zahajki, Wyryki, Stary Brus.
Konserwacja będzie polegała na dostrojeniu syren do możliwości ogłaszania alarmów:
OSP (trzy minuty dźwięk ciągły z dwiema przerwami 30 sekund),
Ochrony ludności cywilnej (trzy minuty dźwięk modulowany o zmiennej co 6 sekund tonacji),
Odwołanie alarmu (3 minuty dźwięk ciągły).
Po prawidłowych czynnościach konserwacyjnych uruchomiony zostanie każdy dźwięk alarmu prosimy o zapamiętanie rodzaju alarmu tak by w przyszłości prawidłowo reagować w sytuacjach tego wymagających.
Ach, te nasze głodne sukcesu samorządy! Tam, gdzie realne wyniki schodzą na drugi plan, a pierwsze skrzypce grają lśniące ramki z kartką papieru. Jeśli ktoś myślał, że sukces jest bezcenny, to najwyraźniej nie widział ostatnich rachunków z Włodawy. Bo tu sukces nie tylko ma swoją cenę, ale potrafi być droższy niż sama korzyść, którą ma podkreślać.
Włodawa, perła nad Bugiem, dołączyła ostatnio do elitarnego grona samorządów z certyfikatem w ramce. Urocze grono, w którym papier jest ważniejszy od treści, a fotografia wręczenia nagrody liczy się bardziej niż jej sens. Nim jednak wypijemy lampkę szampana sukcesu, warto zerknąć na rachunek. A ten, jak się okazuje, jest bardziej widowiskowy niż sama lampka.
Zacznijmy od powiatu. Starostwo wybrało się na XXIII Samorządowe Forum Kapitału i Finansów w Katowicach po „Ramkę Sukcesu” za drugie miejsce w rankingu pozyskiwania unijnych dotacji. Drugie miejsce to oczywiście powód do dumy, choć jak słusznie zauważają mieszkańcy, jeśli to ma być szczyt, to w pozostałych powiatach chyba zbiera się już pocztówki zamiast dotacji.
Wydatki przedstawiają się dumnie: – udział Starosty i Członka Zarządu: 2 211,54 zł, – delegacja kierowcy: 113 zł, – zakwaterowanie: 732 zł.
Razem: 3 056,54 zł. A wszystko po to, by papier w ramce mógł zawisnąć w gabinecie. Choć – co ciekawe – z oficjalnej strony starostwa zniknęła osoba określana jako "prawdziwa matka sukcesu" Pani Anny Wygiery-Antoniuk, więc do zdjęcia zostali jedynie dwaj "przyszywani ojcowie". Czyżby ramka była za ciężka, by utrzymać trio?
Miejska Ramkomania: poczucie bezpieczeństwa za 6 150 zł
Potem wchodzi Urząd Miasta Włodawa, cały na biało. Tu ramki poszły hurtowo: „Bezpieczna Gmina”, „Bezpieczne Przedszkole”, a nawet „Lider z Pasją”. Certyfikatowy festiwal. Przedszkole Miejskie nr 1 miało zapłacić 1 800 zł netto, lecz – ku uldze podatników – zostało z opłaty zwolnione. Uff. Na chwilę odetchnęliśmy – budżet miasta prawdopodobnie nie był przygotowany na tak potężny cios w system finansowy edukacji. Natomiast sama gmina już takiego szczęścia nie miała. Za tytuł „Bezpieczna Gmina” i statuetkę zapłacono 6 150 zł. Do tego 438 zł za delegację do Warszawy. Bez noclegu, bo sukces nie lubi czekać, a budżet też ma swoje granice.
Zaduma mieszkańców nad takim gradem sukcesów
Komentarze mieszkańców mówią same za siebie. Jeden pyta, czy „ramka sukcesu” przypadkiem nie powinna trafić do rąk urzędniczki, która faktycznie zdobywała dotacje, zamiast finansować podróże po konferencjach. Inny zauważa, że jeśli drugie miejsce to triumf, to w jakiej kondycji są powiaty z dalszych pozycji. Jeszcze inny przypomina, że wcześniej urzędnicy wydawali publiczne środki na prenumeraty i SMS-y konkursowe, teraz zaś opłaty za certyfikat mają sięgać nawet 5 000 zł netto. Ramka ramce nierówna. Oficjalne portale informacyjne rozpisują się o „wyjątkowej dbałości o bezpieczeństwo mieszkańców”, Burmistrz dziękuje „wszystkim służbom i instytucjom”, a podatnik – jak zwykle – płaci. Bo ktoś musi w ich zabawę w SUKCES!
To nie inwestycje. To nie rozwój. To nie strategie. To ramkowe SPA dla EGO decydentów. Wszystko po to, by móc powiedzieć: „Mamy Certyfikat! Mamy Sukces!”. Czy faktycznych sukcesów przybyło? To pytanie pozostaje w zawieszeniu, podobnie jak kolejne ramki, które zapewne też wkrótce zawiśnie na ścianach. Włodawa staje się powoli stolicą certyfikowanego sukcesu. Płacimy, jeździmy, odbieramy, wieszamy.
I choć na ścianach urzędów pojawią się kolejne błyszczące certyfikaty, mieszkańcy nadal będą mieli te same pytania: – gdzie drogi, – gdzie inwestycje, – gdzie realna poprawa jakości życia?
Na zbiorniku Okopiec we Włodawie kończy się jedna z kolejnych dużych publicznych inwestycji ostatnich lat. W kwietniu tego roku ruszyły prace warte około 6 milionów. Obejmują one budowę kładki pieszo rowerowej przez rzekę Włodawkę której dalszym przedłużeniem będzie kładka pieszo-rowerowa przez sam zbiornik oraz pływającej sceny, która już pływa jak i sam kładka na Okopcu.
Kładka pieszo rowerowa na Okopcu
Nowa kładka pieszo rowerowa na Okopcu połączy kluczowe punkty wypoczynkowe wokół akwenu. Konstrukcja ma być wyposażona w oświetlenie LED,monitoring oraz bezpieczne nawierzchnie.
Scena na wodzie ??- nowe miejsce nocnych koncertów i wieczornych wydarzeń
W ramach 6 milionowej inwestycji powstaje także scena na wodzie, która pozwoli organizować koncerty, festiwale i imprezy plenerowe - taki jest oficjalny pomysł na wykorzystanie tej pływającej platformy - artyści w kapokach? ? Ma to być element, który może stać się jednym z najbardziej rozpoznawalnych punktów rekreacyjnych Włodawy a może i nawet regionu.
Plaża, pomosty pływające i nowe atrakcje
Prace ziemne obejmują formowanie plaży, budowę wieży widokowej, zjeżdżalni ze stali nierdzewnej, tarasów widokowych, huśtawek, hamaków, tężni solankowej oraz miejsca biesiadnego. W projekcie przewidziano również nowe alejki spacerowe, oświetlenie, parkingi oraz zabezpieczenie brzegów.
Choć część atrakcji już stoi, prace na Okopcu nadal trwają. Wykonawca kontynuuje budowę ciągu pieszo rowerowego wokół zbiornika. W planach jest również dokończenie części terenów rekreacyjnych, w tym elementów małej architektury, oświetlenia oraz pozostałych odcinków plaży i tarasów widokowych.
Brakuje dwóch kluczowych elementów: wieży widokowej i kładki na rzece
Aby zamknąć pełen zakres inwestycji, wciąż trzeba wybudować dwa ważne komponenty:
wieżę widokową,
kładkę pieszo rowerową przez rzekę Włodawkę, która połączy obszar Okopca z terenami po drugiej stronie rzeki.
Te dwa elementy oczekują na realizację i mogą zostać dokończone w jednym z najbliższych etapów inwestycji.
Podsumowując: jest lepiej niż było, ale jeszcze nie tak dobrze jak powinno być
Okopiec zmienia się, ale jak zwykle brakuje tego, co najważniejsze – nowoczesnego placu Street Workout. Wszystkie większe miasta takie posiadają, a to, co stoi pod Szkołą Podstawową nr 3, to jedynie udaje prawdziwy kompleks. Sportowa rekreacja nad Okopcem we Włodawie nadal pozostaje w formie Geriatryk Workout – też kupione z pudełka!
Gigantyczne środki – prawie 6 milionów złotych – idą na odnowienie Okopca, co rzeczywiście wprowadza sporą poprawę w samej przestrzeni rekreacyjnej. Ale dopóki nie stanie wieża widokowa, i dopóki nie powstanie kładka przez rzekę, nie możemy powiedzieć, że inwestycja jest naprawdę kompletna.
Czy lubisz cookies? 🍪 Ta strona wymaga zgody na tak zwane cookies czyli ciasteczka i właśnie informuje Cię, że tutaj sa zbierane ciasteczka firm trzecich, jeśli nie zgadzasz się na tego typu internetowe praktyki, prosimy opóść tą stronę. We use cookies to ensure you get the best experience on our website. Zobacz więcej