12 kwietnia 2026 roku w Dołhobrodach odbyły się uroczyste powiatowe obchody 150. rocznicy urodzin Józefata Błyskosza – postaci szczególnie zasłużonej dla lokalnej społeczności, której działalność na trwałe wpisała się w historię regionu. Wydarzenie zgromadziło licznych mieszkańców, przedstawicieli władz samorządowych, służb mundurowych, a także delegacje instytucji i szkół. Uroczystość została objęta patronatem honorowym przez Posłów na Sejm RP: Annę Dąbrowską-Banaszek, Dariusza Stefaniuka oraz Krzysztofa Grabczuka, co podkreśliło rangę wydarzenia i jego znaczenie dla dziedzictwa kulturowego regionu.
Józefat (Józef) Błyskosz (ur. 14 kwietnia 1876 w Dołhobrodach, zm. 14 stycznia 1947 roku w Dołhobrodach – Kolonia Zaświatycze) – senator II Rzeczypospolitej w latach 1922–1927, poseł na Sejm w latach 1919–1922 i 1928–1930, wcześniej poseł do I i II Dumy Imperium Rosyjskiego, członek Koła Polskiego w Dumie, mianowany członkiem Rady Stanu w 1918 roku, członek Rady Naczelnej Polskiego Stronnictwa Ludowego „Piast”, rolnik, publicysta. Był obrońcą praw unitów, ścigany przez policję rosyjską, ukrywał się, w latach 1912–1915 więziony, był członkiem Polskiej Organizacji Wojskowej. Był członkiem Głównego Zarządu Straży Kresowej w Lublinie, członkiem Polskiej Macierzy Szkolnej i Kółek Rolniczych. Przez szereg lat pracował w Narodowej Demokracji i jej Secesji. Pisywał do Gazety Świątecznej i Gazety Narodowej. Odznaczony Krzyżem Kawalerski, Orderu Odrodzenia Polski (10 listopada 1928) - wikipedia
Józefat Błyskosz zapisał się w pamięci lokalnej społeczności jako człowiek oddany pracy na rzecz ojczyzny i swojej małej ojczyzny. Był przykładem patriotyzmu, zaangażowania społecznego oraz troski o rozwój lokalnej wspólnoty. Jego życie i działalność stanowią do dziś inspirację dla kolejnych pokoleń. Obchody rozpoczęły się uroczystą mszą świętą w kościele Podwyższenia Krzyża Pańskiego w Dołhobrodach, podczas której modlono się w intencji patrona uroczystości oraz mieszkańców regionu. Następnie uczestnicy udali się do miejsca spoczynku Józefata Błyskosza, gdzie odbyła się dalsza część obchodów. W wydarzeniu uczestniczyły poczty sztandarowe, w tym poczet sztandarowy Zakładu Karnego we Włodawie których dowództwo objął mjr Służby Więziennej w stanie spoczynku Krzysztof Jeleński.
Obecność sztandarów nadała uroczystości podniosły i ceremonialny charakter, podkreślając szacunek dla upamiętnianej postaci. Zakład Karny we Włodawie reprezentowali również funkcjonariusze Służby Więziennej. W imieniu ppłk. Marka Kudyka – dyrektora jednostki w uroczystościach uczestniczył mjr Krzysztof Kasztelan, który swoją obecnością podkreślił znaczenie pamięci historycznej oraz szacunku dla lokalnych bohaterów.
W przemówieniach okolicznościowych, przypomniano życie i dokonania Józefata Błyskosza oraz jego wkład w rozwój regionu. Podkreślono znaczenie pielęgnowania pamięci o przeszłości i przekazywania jej kolejnym pokoleniom. Zwieńczeniem uroczystości było złożenie kwiatów i zapalenie zniczy przez delegacje władz, instytucji oraz organizacji społecznych. Ten symboliczny gest był wyrazem hołdu i wdzięczności wobec patrona wydarzenia.
Powiatowe obchody rocznicowe w Dołhobrodach stały się nie tylko okazją do uczczenia wybitnej postaci, ale także ważnym momentem integrującym lokalną społeczność wokół wspólnych wartości, jakimi są pamięć historyczna, patriotyzm oraz szacunek dla tradycji.
Już 15 kwietnia we Włodawie zrobi się naprawdę gorąco – na scenie pojawi się Skolim, artysta który w ostatnich latach szturmem podbił polską scenę muzyczną. Autor megahitu „Wyglądasz idealnie” i niekwestionowany Król Latino przyciąga tłumy, a jego koncerty zamieniają się w prawdziwe imprezy pełne energii. Jeśli lubisz rytmy, które trudno wyrzucić z głowy, tego wieczoru po prostu nie możesz przegapić.
📅 Kiedy? 15 kwietnia 2026 (środa) 📍 Gdzie? Włodawski Dom Kultury, Włodawa ⏰ O której? Start o godz. 18:30
🎤 SKOLIM – Król Latino Konrad "Skolim" Skolimowski to jeden z najpopularniejszych artystów w Polsce. Jego kawałki już w dniu premiery stają się hitami, a teledyski zdobywają miliony wyświetleń na YouTube.
👉 Już 15 kwietnia we Włodawie usłyszycie jego największe hity: „Wyglądasz idealnie”, „Kiss me baby”, „Nie dzwoń do mnie mała”, „Temperatura”, „Palermo”, „Daj mi jedno słowo” oraz najnowsze przeboje! Tego wydarzenia nie możecie przegapić!
Z okazji zbliżających się Świąt Wielkiej Nocy składamy Państwu najserdeczniejsze życzenia dużo zdrowia, radości, smacznego jajka, mokrego dyngusa, mnóstwo wiosennego słońca oraz samych sukcesów!
Wielkanoc to najstarsze i najważniejsze święto chrześcijańskie, upamiętniające zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa. Obchodzone jest w pierwszą niedzielę po pierwszej wiosennej pełni księżyca, przypadającej po 21 marca (czyli dacie kalendarzowej wiosny). To tłumaczy, dlaczego święto to jest ruchome i w każdym roku przypada w innym dniu.
We Włodawie dzieją się rzeczy nowoczesne i widowiskowe. Mapping 3D, animacje, projekcje na ścianach – Europa, KPO, rozwój i multimedia. Można wręcz odnieść wrażenie, że standardami dogoniliśmy największe metropolie. Jest tylko jeden drobny szczegół: we Włodawie doczekaliśmy się właśnie nowej, niezwykle ciekawej kategorii informacji niejawnych. To już nie dokumenty wojskowe czy dane operacyjne policji, ale coś znacznie „poważniejszego”. Tajemnicą państwową stało się to, komu dyrektor Włodawskiego Domu Kultury Łukasz Zdolski, zapłacił publicznymi pieniędzmi za wyświetlanie tak zwanego wideo mapping 3D coś ala animowanych „zajączków" na ścianie Czworoboku w noc sylwestrową, albo autorska realizację światła.
Sprawa nie dotyczy wyłącznie wideo-mappingu 3D, który uświetnił „Sylwestra na końcu Polski”, ale również innych pozycji z kosztorysu tej plenerowej imprezy przy pomniku Rzeczpospolitej Włodawskiej. Koszt „wideo-zajączków” – zgodnie z uzyskanym dokumentem – wyniósł 6150 zł. Nie były to pieniądze z prywatnego portfela dyrektora, ani ze zrzutki mieszkańców. To środki publiczne pochodzące z Krajowego Planu Odbudowy, czyli w praktyce fundusze unijne NextGenerationEU obecnego cyklu unijnych Funduszy Europejskich 2021–2027. Wydatki realizowane przez Włodawski Dom Kultury rządzą się jednak dziwną logiką. Co ciekawe, przy jednej z faktur opiewającej na 55 000 zł nie było problemu z podaniem nazwy wykonawcy. Czyli można? Można! Jednak przy mniejszych fakturach i umowach o dzieło za usługi podczas tej samej imprezy, nagle pojawia się magiczna bariera: „ochrona danych osobowych”.
Mieszkańcy miasta nie mają prawa wiedzieć?
Kiedy padło pytanie, komu dokładnie wypłacono pieniądze, odpowiedź była zdumiewająca. Okazało się, że mieszkańcy miasta nie są organem kontrolnym, a wykonawcy rzekomo nie wyrażają zgody na ujawnianie ich wynagrodzeń. Interesujące! Włodawska interpretacja prawa jest prosta: pieniądze są publiczne, ale informacja o tym, do czyjej kieszeni trafiły, jest już prywatna. Najbardziej symboliczny w tym wszystkim jest właśnie mapping na Czworoboku. Z przodu mamy kolorowe animacje, efekty i „europejskość”, a w tle starą, źle kojarzącą się zasadę: „Patrzcie, jak wydajemy wasze pieniądze, ale nie pytajcie, komu za to płacimy”.
Znajomi królika czy ochrona danych?
Powstaje sytuacja absurdalna. Przy dużych kwotach przejrzystość istnieje, ale przy mniejszych nagle zapada kurtyna z napisem „tajne”. Można odnieść wrażenie, że dyrektor Zdolski usilnie próbuje ukryć, kto stał za realizacją tych „nowoczesnych zajączków”. Czyżby za projektorem stali „znajomi królika” ?
We Włodawie narodziła się nowa zasada finansów publicznych:
• Duże kwoty są jawne. • Małe kwoty są wrażliwe. • Zajączki 3D są najwrażliwsze i ściśle tajne.
Czas na ruch Samorządowego Kolegium Odwoławczego
Najbardziej ironiczny jest fakt, że wszystko to dzieje się w ramach programów, które mają promować transparentność i obywatelski dostęp do informacji. Tymczasem mieszkaniec Włodawy dowiaduje się, że jego rolą jest płacenie, a nie kontrolowanie wydatków kogoś, kto – jak sugeruje dyrektor Zdolski – „wykonawcy, nie wyrażają zgody na ujawnienie wysokości wynagrodzeń” – co akurat dyrektor Zdolski sam uczynił udostępniając nam ich wynagrodzenia, ale najwyraźniej wstydzi się polecić dobrych fachowców innym i symbolem tej „nowoczesności” na długo pozostaną poufni twórcy autorskich świateł i wiekopomnych zajączki 3D na ścianie Czworoboku, za które dyrektor zapłacił naszymi pieniędzmi osobom znanym tylko jemu.
Włodawa to nie prywatny folwark. Mieszkańcy mają prawo wiedzieć, komu i za co płacą. Skoro dyrektor Zdolski nie chce odpowiedzieć nam, złożyliśmy oficjalną skargę do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Chełmie. Nie odpuścimy, dopóki zajączki nie wyjdą z cienia autorskiej realizacji światła.
Do redakcji wlodawa.net trafił e-mail od czytelniczki dotyczący wpisu burmistrza Wiesława Muszyńskiego na fb.com, w którym poinformował, że został jednogłośnie wybrany do Zarządu Krajowego Nowa Lewica. Wpis może sugerować duży osobisty sukces polityczny, jednak sprawa nie jest tak jednoznaczna, jak może się wydawać.
Z informacji przekazanych redakcji wynika, że podczas kongresu partii głosowanie mogło odbywać się nad całą listą kandydatów do zarządu, a nie nad pojedynczymi kandydatami. Jeśli liczba kandydatów była równa liczbie miejsc w zarządzie, głosowanie polegało na zatwierdzeniu całej listy, a nie na rywalizacji między kandydatami. W takiej sytuacji wszyscy kandydaci zostają wybrani jednocześnie i uzyskują taki sam wynik głosowania.
Formalnie więc informacja, że ktoś został wybrany do Zarządu Krajowego, może być prawdziwa. Pytanie dotyczy raczej sposobu przedstawienia tego faktu, ponieważ dla odbiorcy może to wyglądać jak indywidualne zwycięstwo w wyborach, a w rzeczywistości może chodzić o zatwierdzenie całej listy kandydatów.
Co napisał burmistrz
Na swoim profilu burmistrz poinformował, że:
„miło mi jest poinformować, że głosami Koleżanek i Kolegów jednogłośnie zostałem wybrany do Zarządu Krajowego Partii”.
Z wpisu można odnieść wrażenie, że był to osobisty sukces polityczny, wynik rywalizacji lub szczególnego poparcia delegatów.
Dlaczego to ma znaczenie
Dla przeciętnego mieszkańca miasta Włodawa informacja o wyborze do władz krajowych partii brzmi jak duży sukces polityczny i dowód silnej pozycji w partii. Jeżeli jednak wybór polegał na zatwierdzeniu całej listy kandydatów, a kandydatów było tyle ile miejsc, to trudno mówić o rywalizacji, zwycięstwie czy pokonaniu innych kandydatów. I właśnie dlatego część osób uważa, że wpis burmistrza był bardziej zabiegiem wizerunkowym niż informacją oddającą rzeczywisty przebieg wyborów.
Warto również zaznaczyć, że statut partii Nowa Lewica, który reguluje sposób wyboru władz, jest publicznie dostępny. Statut „Nowej Lewicy” został opublikowany np w domenie Sojusz Lewicy Demokratycznej i datowany jest na 20 grudnia 2019 r. Dokument określa zasady wyboru władz partii, w tym Zarządu Krajowego, przez Kongres partii.
Każdy może więc sam sprawdzić zasady wyboru władz partii i ocenić, czy wpis burmistrza był zwykłą informacją, czy raczej delikatnie mówiąc zabiegiem wizerunkowym, na miarę naszego podwórka.
27 stycznia 2026 r. Zarząd Powiatu we Włodawie podjął Uchwałę Nr 229/26 w sprawie przyznania stypendiów sportowych za wysokie wyniki we współzawodnictwie sportowym. Stypendia mają być wypłacane od 1 marca do 31 grudnia 2026 r.
Przyznaje się na okres: od 1 marca 2026 r. do 31 grudnia 2026 r. stypendia sportowe za wysokie wyniki we współzawodnictwie sportowym zawodnikom Powiatu Włodawskiego:
1) Chaciołka Leo – uczeń I Liceum Ogólnokształcącego we Włodawie – stypendium w wysokości 150,00 zł miesięcznie. 2) Chaciołka Vanessa – uczennica Szkoły Podstawowej Nr 3 we Włodawie – stypendium w wysokości 60,00 zł miesięcznie. 3) Ciepałowicz Szymon – uczeń Szkoły Podstawowej Nr 2 we Włodawie – stypendium w wysokości 100,00 zł miesięcznie. 4) Grzywaczewski Adrian – uczeń I Liceum Ogólnokształcącego we Włodawie – stypendium w wysokości 150,00 zł miesięcznie. 5) Hołod Kalina – uczennica Szkoły Podstawowej Nr 3 we Włodawie – stypendium w wysokości 70,00 zł miesięcznie. 6) Ignatiuk Filip – uczeń Szkoły Podstawowej Nr 3 we Włodawie – stypendium w wysokości 50,00 zł miesięcznie. 7) Kończal Kacper – uczeń Szkoły Podstawowej Nr 3 we Włodawie – stypendium w wysokości 130,00 zł miesięcznie. 8 ) Lenart Jan – uczeń I Liceum Ogólnokształcącego we Włodawie – stypendium w wysokości 150,00 zł miesięcznie. 9) Lewczuk vel Leoniuk Maja – uczennica Szkoły Podstawowej Nr 3 we Włodawie – stypendium w wysokości 50,00 zł miesięcznie. 10) Lichaczewski Mikołaj – uczeń ZSZ Nr 1 i II LO we Włodawie – stypendium w wysokości 150,00 zł miesięcznie. 11) Mucha Alicja – uczennica Szkoły Podstawowej Nr 2 we Włodawie – stypendium w wysokości 60,00 zł miesięcznie. 12) Nowak Daria – uczennica Szkoły Podstawowej Nr 2 we Włodawie – stypendium w wysokości 70,00 zł miesięcznie. 13) Paprota Antoni – uczeń Szkoły Podstawowej Nr 3 we Włodawie – stypendium w wysokości 130,00 zł miesięcznie. 14) Paprota Hanna – uczennica Szkoły Podstawowej Nr 3 we Włodawie – stypendium w wysokości 50,00 zł miesięcznie. 15) Sołtys Sebastian – uczeń Szkoły Podstawowej Nr 3 we Włodawie – stypendium w wysokości 50,00 zł miesięcznie. 16) Sadura Zuzanna – uczennica I Liceum Ogólnokształcącego we Włodawie – stypendium w wysokości 100,00 zł miesięcznie. 17) Sugier Kaja – uczennica Szkoły Podstawowej Nr 2 we Włodawie – stypendium w wysokości 70,00 zł miesięcznie. 18) Szmidt Antoni – uczeń Szkoły Podstawowej Nr 3 we Włodawie – stypendium w wysokości 100,00 zł miesięcznie. 19) Szmidt Zofia – uczennica Szkoły Podstawowej Nr 3 we Włodawie – stypendium w wysokości 100,00 zł miesięcznie. 20) Tureniec Maciej – uczeń Szkoły Podstawowej Nr 2 we Włodawie – stypendium w wysokości 50,00 zł miesięcznie. 21) Woliński Olaf – uczeń I Liceum Ogólnokształcącego we Włodawie – stypendium w wysokości 130,00 zł miesięcznie.
Pod dokumentem podpisali się: Mariusz Zańko, Maryla Łopąg, Piotr Gorgol, Wiesław Hołaczuk oraz Andrzej Rusiński.
I tu pojawia się pytanie.
Dlaczego w gronie stypendystów znaleźli się wyłącznie uczniowie szkół z Włodawy? Czy w gminach takich jak Hanna, Hańsk, Stary Brus, Urszulin czy Wola Uhruska naprawdę nie ma utalentowanych sportowców? Nie ma młodzieży z medalami, wynikami, sukcesami na arenach wojewódzkich i ogólnopolskich?
Powiat to nie tylko jedno miasto. To wszystkie gminy i wszyscy mieszkańcy.
Może warto wyjaśnić: • ile wniosków wpłynęło z poszczególnych gmin, • jakie były kryteria oceny, • czy wszystkie szkoły i kluby miały równy dostęp do informacji, • czy regulamin z 2016 r. nie wymaga aktualizacji.
Sport powinien łączyć i motywować, a nie budzić wątpliwości co do równego traktowania. Mieszkańcy gmin powiatu mają prawo wiedzieć, czy ich dzieci miały realną szansę na wsparcie.
Barokowy kościół św. Ludwika we Włodawie uchodzi za jedną z najcenniejszych realizacji sakralnych regionu. Monumentalna bryła, bogate polichromie, rozmach fundacji. Oficjalna narracja mówi o pobożności i hojności fundatora. Rzadziej zadaje się pytanie, skąd w pierwszych dekadach XVIII wieku wzięły się środki na tak kosztowną inwestycję.
Na początku XVIII wieku Rzeczpospolita była wyniszczona wojną północną. Skarb świecił pustkami, a chaos monetarny sprzyjał nadużyciom. Jako podskarbi litewski Pociej miał realny wpływ na emisję pieniądza w Wielkim Księstwie Litewskim.
W latach 1706–1709 rozpoczęto masowe bicie monet o zaniżonej zawartości srebra, głównie szóstaków i tynfów. W obiegu zaczęto je nazywać "pociejówkami". Mechanizm był prosty: moneta miała wysoką wartość nominalną, lecz realna zawartość kruszcu była znacznie niższa. Różnica trafiała do kieszeni emitenta i jego współpracowników.
Nie chodziło o prymitywne fałszerstwo w piwnicy. Emisja odbywała się przy wykorzystaniu mennic, także poza granicami państwa, między innymi w Królewcu. W praktyce oznaczało to zalew rynku pieniądzem gorszej jakości, inflację oraz wypieranie dobrej monety przez złą, zgodnie z prawem Kopernika Greshama. Współcześni ironicznie tłumaczyli inicjały L.P. widniejące na monetach jako "Ludzki Płacz".
Żołd w złej monecie, podatki w dobrej
Zarzuty wobec Pocieja nie dotyczyły wyłącznie samego bicia gorszej monety. Oskarżano go o przyjmowanie podatków w dobrej monecie, a wypłacanie zobowiązań, w tym żołdu wojsku, w pieniądzu zaniżonej wartości. To prowadziło do napięć i konfederacji wojskowych.
Chroniła go polityczna pozycja i silne zaplecze. Był stronnikiem króla Augusta II Mocnego, utrzymywał także relacje z dworem rosyjskim i carem Piotr I Wielki. Lawirował między stronnictwami, skutecznie unikając realnej odpowiedzialności. W tym samym czasie budował swoją pozycję jako fundator kościołów i klasztorów.
Do Włodawy Ludwik Konstanty Pociej sprowadził Zakon Paulinów z Jasnej Góry. Kościół otrzymał wezwanie św. Ludwika Króla, wyraźne nawiązanie do imienia fundatora. Był to czytelny znak: oto magnat buduje "pomnik" swojej potęgi na rodowych ziemiach.
8% prowizje od 10 tys. zł lokowanych na kahale brzeskim - czyli żydowska gmina wyznaniowa, wypłacała klasztorowi we Włodawie 800 zł,
20 tys. tynfów w Komorówce,
30 tys. zł zapisane u Katarzyny Czackiej,
w 1722 roku zapis 50 tys. zł i 10 tys. talarów na rzecz klasztoru dla 18 zakonników.
To ogromne sumy jak na realia wyniszczonego wojną państwa. Kluczowe jest jednak zestawienie dat. Najintensywniejszy okres emisji "pociejówek" przypada na lata bezpośrednio poprzedzające i towarzyszące organizacji fundacji. Właśnie wtedy powstaje finansowy fundament pod włodawski klasztor.
Czy budowniczowie otrzymywali "pociejówki"?
W oficjalnych dokumentach klasztornych nie znajdziemy zapisu: zapłacono monetą zaniżonej próby. Kościół nie miał interesu w podkreślaniu jakości otrzymywanego pieniądza. Jednak z kontekstu ekonomicznego wynika wysokie prawdopodobieństwo, że w dobrach Pocieja narzucano do obiegu właśnie jego monetę. Jeżeli wojsko otrzymywało żołd w gorszym pieniądzu, trudno zakładać, że rzemieślnicy, murarze sprowadzeni z Lublina czy dostawcy materiałów budowlanych byli traktowani lepiej. Realna siła nabywcza wypłat mogła być znacznie niższa niż wynikało to z nominału. W ten sposób część kosztów budowy przerzucano na wykonawców i lokalną społeczność.
Fundacja jako narzędzie oczyszczania wizerunku
W epoce baroku fundacje religijne często pełniły funkcję nie tylko duchową, ale i wizerunkową. Kościół był miejscem modlitwy, ale też manifestacją władzy, splendoru i, w pewnym sensie, próbą symbolicznego odkupienia win. W tradycji historycznej pojawia się sugestia, że Ludwik Pociej wykorzystywał sakralne inwestycje jako sposób na zatarcie złej sławy związanej z finansowymi nadużyciami. Włodawa stała się jednym z najważniejszych przykładów tej strategii. Paradoks polega na tym, że do dziś podziwiamy piękno świątyni, która mogła zostać sfinansowana z procederu destabilizującego gospodarkę I Rzeczpospolitej. Kościół św. Ludwika i klasztor paulinów we Włodawie są bezsprzecznie perłą architektury późnego baroku XVIII w. centralnej Rzeczypospolitej. Nie zmienia to faktu, że ich geneza splata się z jedną z największych afer finansowych epoki saskiej. Postać hetmana Ludwika Konstantego Pocieja pozostaje dwuznaczna. Z jednej strony mecenas sztuki i dobroczyńca zakonów. Z drugiej polityk oskarżany o psucie pieniądza, manipulacje skarbowe i cyniczne wykorzystywanie systemu.
Do dziś nie wiadomo dokładnie, w którym miejscu we Włodawie znajdował się zamek. I od razu warto to doprecyzować, nie chodzi o monumentalną warownię znaną z królewskich rezydencji, lecz raczej o murowaną siedzibę o charakterze obronno-administracyjnym, połączoną z zapleczem gospodarczym. Tego typu obiekty, na pograniczach Korony i Wielkiego Księstwa Litewskiego, były czymś naturalnym. Przez lata wskazywano różne lokalizacje. Jedną z hipotez była skarpa w rejonie obecnej cerkwi, jednak badania archeologiczne przeprowadzone w ostatnich latach wykluczyły to miejsce jako lokalizację zamku. Odkryto tam jedynie fragmenty ceramiki datowane na X wiek, bez śladów późniejszej, nowożytnej zabudowy obronnej.
Znacznie ciekawszym tropem pozostaje teren obecnego klasztoru paulinów. Argument jest prosty i topograficznie logiczny. Spływając Bugiem w kierunku Włodawy, pierwszym wyraźnym dominantem krajobrazu są wieże kościoła pod wezwaniem św. Ludwika. To właśnie takie miejsca, widoczne z daleka, kontrolujące szlak rzeczny i okolicę, wybierano pod siedziby administracyjne i obronne. Przez długi czas problemem był brak jednoznacznych źródeł pisanych. Powszechnie powtarzano pogląd, że zamek włodawski został całkowicie zniszczony w czasie buntu Chmielnickiego w połowie XVII wieku. Tym większym zaskoczeniem okazał się dokument z czerwca 1692 roku.
Zamek, który jednak istniał - Źródło, które zmienia perspektywę
Cytat źródłowy - (Jerzy Ternes, „Pociejowie jako właściciele dóbr włodawskich…”, s. 51)
"Być może bracia Pociejowie nie mogąc zapłacić pełnej kwoty, nabyli w roku 1692 samo miasto Włodawę, ewentualnie niektóre jeszcze folwarki, a dopiero w roku 1693, już sam Ludwik Konstanty ostatecznie sfinalizował transakcję, wypłacając Leszczyńskim pełną kwotę i przejmując całość dóbr włodawskich.
Przy okazji wspomnianego wyżej zastawu Włodawy z czerwca 1692 roku, sporządzono inwentarz miasta. Zawiera on m.in. spis mieszczan włodawskich, z podziałem na chrześcijan i Żydów, ich powinności, zsumowany roczny dochód z miasta. Dane te nie odbiegają w zasadniczy sposób, od tych ze znanego dobrze inwentarza z roku 1693. Pojawia się w nim jednak dodatkowy, intrygujący wątek zamku włodawskiego.
Dość powszechny jest pogląd, że został on całkowicie zniszczony i zrównany z ziemią w czasie buntu Chmielnickiego. Tym bardziej zaskakuje fakt, że inwentarz z roku 1692 nie tylko wymienia "zamek murowany włodawski", ale opisuje dość dokładnie co najmniej kilka jego izb i pomieszczeń gospodarczych.
Z innych wzmianek można wnosić, że zamek w tym czasie był użytkowany przez zarządców (ekonomów) miasta Włodawy. Kres jego istnieniu położył przypuszczalnie napad wojsk szwedzkich na miasto w roku 1706. Myślę, że inwentarz zamku jest na tyle interesujący, że zostanie przytoczony w całości jako dodatek do niniejszego tekstu."
Jak wyglądał zamek włodawski - Układ funkcjonalny w języku współczesnym
Na podstawie pełnego inwentarza z 26 czerwca 1692 roku można z dużą dozą ostrożności odtworzyć układ zamku. Nie był to obiekt symboliczny czy reprezentacyjny, lecz w pełni funkcjonalna siedziba, łącząca cechy dworu, administracji i zaplecza gospodarczego.
Zamek posiadał wyraźnie wydzieloną część wejściową od strony kościoła, z bramami zabezpieczonymi metalowymi okuciami. Parter mieścił pomieszczenia sklepione, piwnice, skarbiec oraz magazyny, zabezpieczone kratami i żelaznymi drzwiami. Piętro pełniło funkcję mieszkalną i reprezentacyjną. Znajdowała się tam izba stołowa, ciąg połączonych pokoi ogrzewanych zielonymi piecami oraz dostęp do wieży, z której można było wyjść do ogrodu.
Integralną częścią zespołu były pomieszczenia gospodarcze, stajnie, wozownia, kuchnia, piekarnia oraz spiżarnie. Całość tworzyła zamknięty organizm, zdolny do samodzielnego funkcjonowania, a w razie potrzeby także do obrony. Taki układ w pełni odpowiada realiom końca XVII wieku i nie pozostawia wątpliwości, że zamek włodawski istniał realnie, był użytkowany i pełnił istotną rolę w strukturze miasta.
Opis z epoki, opis z dokumentu źródłowego - tamże, s 56 "Inwentarz zamku włodawskiego z 26 czerwca 1692 Opisanie zamku włodawskiego murowanego. Idąc od Kościoła w parkanie wrota, kuna na wierzchu żelazna. Wchodząc do samego zamku takież wrota, także z kuną, z skoblami dwoma i wrzeciądzem. Wszedwszy z te wrota, po prawej ręce sklep z żelaznemi drzwiami na zawiasach żelaznych, z skoblami wrzeciądzami u dołu i u wierzchu. W oknach krat dwie, piec dobry. Tamże szafa w murze na zawiasach. Przed tymże zaraz sklepem komórka mała, ze drzwiami drewnianymi o jednej tylko zawiasce. Podle zaraz idąc Skarbiec dalej z żelaznymi drzwiami o dwóch wrzeciądzach. Komórka przy nim beze drzwi. Trzeci także sklep ze drzwiami żelaznemi i okien dwie z kratami żelaznemi, ze dwoma wrzeciądzami. Nad samemi sklepami puste mury wierzchem i spodem. Wszedwszy na wschody, drzwi otworzyste w kratę, z kunami u wierzchu żelaznemi, do sieni. Z sieni po prawej ręce stołowa izba z oknami szklanymi w ołów o oprawionemi. Dwa stoły z ławami, piec zielony, szafa do schowania szkła z stołowej izby. Pokój śrzedni, drzwi na zawiasach. Z tego pokoju pokój poboczny, drzwi na zawiasach żelaznych, piec jeden u obydwu pokojów zielony. A oto karta tytułowa trenu pogrzebnego Marjanney z Leszna Xiężnej Zasławskiey, jest to ciekawy starodruk z XVII wieku a dokładnie z 1642 roku, w którym jest wzmianka o włodawskich murowanych podziemnych gmachach. Z tego pokoju pobocznego drzwi na zawiasach żelaznych do sionek, gdzie wschody tylne. Z pokoju śrzedniego zaś pokój drugi, drzwi na zawiasach żelaznych, szafek dwie ze drzwiczkami [...] drewnianymi. Z tego pokoju pokój trzeci, drzwi na zawiasach żelaznych z zaszczepką i antabami dwiema, [okna] dwoje szklane, w ołów oprawione. Z tego pokoju czwarty [pokój] poboczny, z oknami także szklannemi w ołów, drzwi [...] na zawiasach żelaznych, z zaszczepką. Z tegoż pokoju d[rzwi] [na] zawiasach do wschodów tylnych. Piec jeden u obydwu [pokojów]. Z tych pokojów, pokój. Drzwi do jednego pokoju, tego dwoje [na] zawiasach. Sam pokój z oknami szklannemi, z piecem zielonym. Z tego pokoju do wieży drzwi na zawiasach z klamką. A z tej wieży drzwi do ogrodu na zawiasach żelaznych z zamkiem wnętrznym. Mieszkania dolne pod tymże murem idące do wschodów wielkich. Sień długa ciemna, w którą wchodząc, drzwi do piwnice, na zawiasach ze skoblem. Pośrodku tej piwnicy znowu dwoje drzwi z zawiasami i wrzeciądzami, do piwnic dwóch. Idąc dalej po tejże ręce sklep albo raczej spiżarnia, drzwi na zawiasach i w oknie krata żelazna. Po tejże ręce idąc dalej, minąwszy wschody tylne, izba z przysionkiem, okien dwie kracianych i drzwi na zawiasach żelaznych. Z tej izby sklepek, drzwi na zawiasach, z kratami żelaznymi. Ze sklepiku drzwi do wieży, na zawiasach, ku ogrodowi. W tejże ciemnej sieni, po lewej ręce w tył idąc, izba piekarska, okna w drewno sprawne. Stajen drewnianych dwie ze żłobami. Wrota na kunach, w górze tylko żelaznych, z wrzeciądzami żelaznemi. Wozownia pod jednymże pokryciem, wrota na kunie w górze i stajenka trzecia mniejsza. Kuchnia z izbą, z piecem."
Czy lubisz cookies? 🍪 Ta strona wymaga zgody na tak zwane cookies czyli ciasteczka i właśnie informuje Cię, że tutaj sa zbierane ciasteczka firm trzecich, jeśli nie zgadzasz się na tego typu internetowe praktyki, prosimy opóść tą stronę. We use cookies to ensure you get the best experience on our website. Zobacz więcej