W niedzielę w miejscowości Suszno doszło do zdarzenia drogowego. Policjanci ustalili, że 51-letni kierowca samochodu marki Renault Scenic, mieszkaniec Włodawy, jechał prawidłowo, gdy nagle na przejazd dla rowerzystów, bezpośrednio przed jego pojazd, wjechał 13-letni rowerzysta - również z Włodawy.
Chłopiec wjechał z drogi rowerowej na jezdnię gwałtownie i bez zachowania należytej ostrożności, nie rozglądając się wcześniej. W wyniku zderzenia 13-latek doznał obrażeń ciała i został przetransportowany do szpitala.
W poniedziałek 7 lipca w Urszulinie, kierujący Fordem 18-latek z gminy Urszulin najpierw nie zachował bezpiecznej odległości od poprzedzającego go pojazdu, a następnie zjechał na przeciwległy pas ruchu i doprowadził do czołowego zderzenia z Citroenem, którym kierował 31-latek z powiatu łęczyńskiego. Na szczęście nikomu nic się nie stało. 18-latek został ukarany mandatem i punktami karnymi.
W poniedziałek 7 lipca w Starym Brusie kierująca Skodą Fabią 30-latka z gminy Urszulin podróżująca z 33-letnim pasażerem przy lekkich opadach i mokrej nawierzchni najprawdopodobniej nie dostosowała prędkości do warunków panujących na drodze. W efekcie straciła panowanie nad kierownicą, zjechała na przeciwległy pas ruchu, a następnie pojazd "dachował". W wyniku zdarzenia zarówno kierująca jak i pasażer pojazdu trafili do szpitala z obrażeniami ciała.
W piątek około godziny 22:00 na drodze wojewódzkiej numer 812 w miejscowości Okuninka doszło do zderzenia samochodu osobowego ze zwierzyną leśną. Na miejscu policjanci ustalili, że łoś nagle wtargnął na jezdnię i uderzył w pojazd osobowy Volvo, którym kierował 48-latek. W wyniku zderzenia nikt nie odniósł obrażeń. Zwierzę uciekło do lasu.
Wczoraj o godzinie 11:15 dyżurny włodawskiej komendy odebrał zgłoszenie o zdarzeniu drogowym w Urszulinie. Na miejscu patrol Policji ustalił, że 70-letnia mieszkanka Lublina wyjeżdżając z parkingu nie upewniła się co do bezpiecznego wykonania manewru i widząc nadjeżdżający inny pojazd wjechała do rowu.
Na miejscu obecna była Straż Pożarna i Pogotowie Ratunkowe. Kobieta nie doznała poważnych obrażeń. Za spowodowanie zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym został nałożony na kierującą mandat i punkty karne.
W środę policjanci w całym województwie lubelskim policjanci prowadzili działania „Jednoślad”. Głównym celem akcji była poprawa bezpieczeństwa wśród motorowerzystów, motocyklistów, rowerzystów i kierujących hulajnogami, którzy jako niechronieni uczestnicy ruchu drogowego narażeni są na najtragiczniejsze skutki wypadków. Policjanci sprawdzali stan techniczny jednośladów, ich wyposażenie oraz trzeźwość kierujących.
Włodawscy policjanci podsumowali działania. Efekty akcji to: blisko 60 kontroli uczestników ruchu, 13 wykroczeń popełnionych przez użytkowników jednośladów, w tym 3 cyklistów "na podwójnym gazie". Niechlubny rekordzista to 54-latek z gminy Urszulin, który miał w organizmie ponad 1,5 promila alkoholu. Pijani rowerzyści zostali ukarani mandatami w wysokości 2500 złotych.
Kontynuujemy urzędniczą szopkę pod tytułem: Skażona – Nieskażona – Uzdrowiskowa Woda w Jeziorze Białym tak można by rozpocząć najnowszy raport z terenów, gdzie rzeczywistość urzędnicza rozmija się z biologią szybciej niż sinice z chlorofilem.
Jezioro Białe, początek sezonu, słoneczne poniedziałkowe popołudnie. Zawody Żelazny Triatlon odbyły się wczoraj i Urząd Gminy Włodawa – ten sam, który szczyci się własnym regulaminem do walki z fake newsami – ogłasza nagle dramatyczny komunikat, który brzmi jak trailer do thrillera klasy B:
"Uwaga! Zakaz kąpieli w Jeziorze Białym! Ze względu na zakwit sinic w wodzie, kąpiel w tym akwenie jest zabroniona do odwołania. Kontakt z wodą zanieczyszczoną sinicami może być szkodliwy dla zdrowia – szczególnie dla dzieci, kobiet w ciąży oraz osób z osłabionym układem odpornościowym. Nie wchodź do wody! Nie pozwalaj dzieciom i zwierzętom na kontakt z wodą! O dalszych decyzjach będziemy informować na bieżąco."
Koniec świata? Odwołać turnusy? Ewakuować dzieci? O nie. Bo oto dzień później – niczym feniks z kałuży – Jezioro Białe wraca do zdrowia. Na Facebooku Powiatu Włodawskiego błyskawiczni pojawia się oficjalny, dumny niczym werbel komunikat - "Informujemy, że… jakość wody spełnia obowiązujące normy, co oznacza, że woda jest bezpieczna do kąpieli." "Wystąpienie sinic... było krótkotrwałe… obecnie są ich już śladowe ilości."
Nie minęła doba, a jezioro przeszło cudowną przemianę. Jeszcze w poniedziałek – zagrożenie biologiczne i sinica-mutant, a we wtorek – potencjalny produkt eksportowy do sanatoriów. „Woda w Jeziorze Białym, jeszcze w poniedziałek ‘szkodliwa dla dzieci i kobiet w ciąży’, we wtorek już niemalże mineralna – może jeszcze nie Muszynianka ?? ale potencjał jest.”
Sytuacja wygląda tak poważnie, ale nie sposób nie zadać kluczowego pytania: który przedsiębiorca z Okuninki pierwszy zacznie butelkować Uzdrowieńczą Wodę z Jeziora Białego? W tej całej aferze "Zanurzony był wójt, starosta i urząd aż z Lublina" – więc już nic nad wodą w Okunince nam nie grozi. ???
Aby jeszcze bardziej rozwikłać tę lokalną tajemnicę, zapytaliśmy sztuczną inteligencję o interpretację sytuacji. W odpowiedzi otrzymaliśmy scenariusz nowego odcinka znanego serialu Archiwum X: Zbrodnia w Kałuży - Sezon Lubelski - Krokodyl z Okuninki Powrócił?.
Scena otwiera się w stylu noir, dźwięk tajemniczego dźwięku sinusoidalnego, na ekranie pojawia się plansza: Okuninka. 17 czerwca. Godzina 9:47. Jezioro Białe. Narrator (głosem lektora z Archiwum X): „W miejscu, gdzie sinice tańczą z chlorem, a kałuże mają więcej tajemnic niż lokalna polityka… oni powracają.”
[Ujęcie 1] Arkadiusz Iwaniuk klęczy przy podejrzanie błyszczącej kałuży. W ręku ma smartfona, robi zdjęcia z powagą, jakby dokumentował miejsce lądowania UFO. Iwaniuk (szeptem do dyktafonu): „Podejrzana ciecz. Zabarwienie żółto-neonowe. Zbyt radioaktywna, by była tylko deszczem. Moje przypuszczenie? Toksyczny mocz. Najpewniej sinica-mutant albo… gorsze.”
[Ujęcie 2] Starosta Piotr Gorgol zbliża się w tle, ma na sobie płaszcz. Gorgol (spokojnym, urzędowym tonem): „To nie pierwszy raz, kiedy kałuża wzbudza niepokój. Miejscowi od dawna mówią o... krokodylu. Pamiętasz tę legendę, Arku? Że w 2007 ktoś widział go przy molo, jak zjadł ponton?” Iwaniuk (niespokojnie): „Nie drwij, Piotrze. To nie są żarty. To był ponton marki Intex. Ludzie mówili, że miał zęby jak... świnia.”
[Ujęcie 3] Obaj pochylają się nad kałużą, kamera zbliża się dramatycznie. Przez sekundę wydaje się, że coś się poruszyło pod powierzchnią. Gorgol (szepcze z grozą): „A jeśli... to nie kałuża? A jeśli... to tylko mały wyciek z jeziora, który krokodyl zostawił, bo... wraca?”
[Ujęcie 4 — plansza z komunikatem urzędowym, czytanym monotonnym głosem lektora:] „Informujemy, że woda spełnia normy. Sinice są śladowe. Kąpiel na własną odpowiedzialność. Krokodyl niewidziany od 2019.”
[Finałowa scena] Iwaniuk wysyła zdjęcie kałuży do sanepidu z podpisem: „PILNE – możliwy ślad po mutacji.” Gorgol w tle dzwoni gdzieś z szeptem: Gorgol: „To znowu się dzieje. Potrzebujemy X-Files. Albo przynajmniej drona z termowizją…”
[Plansza końcowa:] ARCHIWUM X: SEZON LUBELSKI — PRAWDA JEST GDZIEŚ W KAŁUŻY
Ciekawe że AI na podstawie zdjęcia z terenowej inspekcji urzędników starostwa uznała, że vStarosta wygląda jak pastor - ciekawe, bardzo ciekawe ??
^p^
tv.wlodawa.netmasz wideo wyślij nam link:. echo@wlodawa.net
W miniony piątek w Starym Brusie kierujący Volkswagenem Golf 78-latek nie upewnił się co do możliwości wykonania bezpiecznego manewru skrętu w lewo, nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu jadącemu z naprzeciwka ciężarowemu Mercedesowi w wyniku czego doszło do zderzenia pojazdów.
Jak ustalili na miejscu policjanci na skutek uderzenia VW odrzuciło i uderzył w jadącego za nim Jeepa, a Mercedes uderzył w zaparkowaną Toyotę. W związku z uszkodzeniami Golfa i Mercedesa policjanci zatrzymali dowody rejestracyjne pojazdów. Kierowca Volkswagena trafił do szpitala. Na szczęście nie doznał poważnych obrażeń ciała. Wszyscy kierujący byli trzeźwi.
Wczoraj około godziny 22:30 dyżurny włodawskiej komendy otrzymał zgłoszenie o kolizji Mercedesa i BMW, do której doszło w Macoszynie Dużym. Na miejscu policjanci ustalili, że 43-letnia kierująca, mieszkanka gminy Wola Uhruska, wsiadła za kierownicę BMW i sięgając po telefon uderzyła w zaparkowany przy posesji Mercedes Sprinter.
Badanie alkomatem wykazało, że kobieta miała w organizmie ponad 2 promile alkoholu. Jak się okazało wsiadła za kierownicę po kilku piwach, ponieważ "nie chciało jej się iść, bo zimno na dworze". Na szczęście w wyniku zdarzenia nikt nie odniósł obrażeń. Policjanci zatrzymali pijaną kierującą i umieścili w policyjnym areszcie.
Dzisiaj będą z nią przeprowadzane dalsze czynności procesowe. Za kierowanie w stanie nietrzeźwości grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności, konsekwencje finansowe i utrata prawa jazdy. Dodatkowo odpowie za spowodowanie kolizji.
Czy lubisz cookies? 🍪 Ta strona wymaga zgody na tak zwane cookies czyli ciasteczka i właśnie informuje Cię, że tutaj sa zbierane ciasteczka firm trzecich, jeśli nie zgadzasz się na tego typu internetowe praktyki, prosimy opóść tą stronę. We use cookies to ensure you get the best experience on our website. Zobacz więcej