Wola Uhruska: Bagno w Stulnie wciągnęło dwa konie. Mieszkańcy i strażacy OSP ruszyli na ratunek
Wczesnym rankiem we wtorek, 28 kwietnia, w miejscowości Stulno doszło do niebezpiecznej sytuacji z udziałem zwierząt. Dwa konie utknęły w podmokłym terenie i nie były w stanie samodzielnie się wydostać. Liczyła się każda minuta. Zgłoszenie wpłynęło chwilę po godzinie 6 rano. Na miejsce natychmiast skierowano siły ratownicze. W akcji udział wzięły jednostki OSP Wola Uhruska, OSP Zbereże oraz dwa zastępy JRG Włodawa. Do działań włączyli się także mieszkańcy, którzy bez wahania ruszyli na pomoc.
Warunki były bardzo trudne, grząski teren znacznie utrudniał prowadzenie akcji. Ratownicy musieli działać ostrożnie i z dużą precyzją, aby nie pogorszyć stanu zwierząt. Dzięki współpracy wszystkich obecnych, cierpliwości oraz odpowiedniemu sprzętowi udało się bezpiecznie wydobyć oba konie. Zwierzęta zostały przekazane pod opiekę właściciela oraz weterynarza. Na szczęście wszystko wskazuje na to, że nie odniosły poważnych obrażeń.
Jednym z najbardziej kontrowersyjnych elementów projektu jest istnienie dwóch równoległych ciągów pieszych obok siebie. Jeden z nich to już istniejący chodnik należący do mieszkańców osiedla Garbarskiego. Drugi, zupełnie nowy, ma powstać tuż obok, razem ze ścieżką rowerową. Takie rozwiązanie rodzi pytania o gospodarność wydatkowania publicznych pieniędzy. Dublowanie infrastruktury w tak niewielkiej odległości trudno uznać za racjonalne, zarówno pod względem ekonomicznym, jak i estetycznym.
Betonowa autostrada - zamiast spokojnego pasażu
Projekt zakłada budowę od podstaw nowej konstrukcji drogi, chodników oraz drogi dla rowerów na odcinku około 217 metrów. Choć brzmi to jak poprawa infrastruktury, mieszkańcy wskazują na zupełnie inny efekt. Zamiast uspokojonej strefy przy blokach, przestrzeń ma zmienić się w szeroki ciąg komunikacyjny, który – według lokalnej społeczności – bardziej przypomina trasę przelotową niż osiedlowy pasaż. Pojawiają się głosy, że inwestycja zamiast poprawić bezpieczeństwo, może sprzyjać szybszemu ruchowi samochodów.
Czy można było zrobić to inaczej?
Mieszkańcy oraz część obserwatorów wskazuje, że istnieje prostsze i tańsze rozwiązanie. Zamiast budować wszystko od nowa, wystarczyłoby:
wyremontować istniejącą drogę
wykorzystać obecny chodnik
dobudować ścieżkę rowerową w mniej inwazyjny sposób
Takie podejście pozwoliłoby ograniczyć koszty i zachować więcej zieleni. Tymczasem dokumentacja przetargowa przewiduje rozbiórkę istniejących elementów i budowę infrastruktury od podstaw, w nowym układzie.
Cała inwestycja coraz częściej określana jest jako przykład projektowania oderwanego od realnych potrzeb mieszkańców. Zamiast dialogu i dostosowania projektu do istniejącej przestrzeni, powstaje rozwiązanie, które – według mieszkańców osiedla – ignoruje lokalny kontekst.
Efekt? W miejscu, gdzie mógł powstać przyjazny, zielony pasaż, pojawić się rozległa, zabetonowana przestrzeń. A dwa chodniki biegnące obok siebie staną się symbolem braku porozumienia między miastem, a mieszkańcami osiedla Garbarskiego. Przebudowa przesmyku garbarskiego to przykład inwestycji, która zamiast poprawić jakość przestrzeni ma duże szanse na to, że być może pogorszyć warunki życia mieszkańców, ale to zobaczymy gdy ekipy budowlane opuszczą plac budowy i oby nie było tak jak na ulicy Wąwozowej.
Czy lubisz cookies? 🍪 Ta strona wymaga zgody na tak zwane cookies czyli ciasteczka i właśnie informuje Cię, że tutaj sa zbierane ciasteczka firm trzecich, jeśli nie zgadzasz się na tego typu internetowe praktyki, prosimy opóść tą stronę. We use cookies to ensure you get the best experience on our website. Zobacz więcej