info - Strona 328 z 361 - wlodawa.NET

Okuninka: On i koledzy nie potrafili pływać


Tragicznie zakończył się wczorajszy wypoczynek nad wodą dla 17-letniego mieszkańca pow. tomaszowskiego. Nastolatek wraz z przyjaciółmi kąpał się w Jeziorze Białym w Okunince pomimo tego, że żadna z osób nie potrafiła pływać. W pewnej chwili młodzieniec zaczął się topić. Pomimo podjętej akcji reanimacyjnej nie zdołano przywrócić mu funkcji życiowych. Prokurator zarządził sekcję zwłok. Policjanci apelują o zachowanie rozwagi i ostrożności podczas wypoczynku nad wodą.

Do zdarzenia doszło wczoraj po godz. 21.00. Z informacji uzyskanych przez włodawskich policjantów wynika, czworo młodych ludzi z powiatu tomaszowskiego przyjechało do Okuninki nad jezioro. Trójka młodych mężczyzn, mimo że nie potrafiła pływać, weszła do wody. Po chwili 17-latek zaczął się topić. Koledzy nie potrafili mu pomóc, więc zaczęli wzywać pomocy.

Jeden ze świadków wskoczył do wody i doholował go do boi. Tam młodzieniec znowu zniknął pod taflą wody. Mężczyzna ponownie próbował ratować chłopaka, jednak bezskutecznie.

Na miejsce przyjechali nurkowie. Jeden z nich wyłowił ciało chłopaka i przekazał go załodze karetki pogotowia. Pomimo podjętej akcji reanimacyjnej nie zdołano przywrócić mu funkcji życiowych. Prokurator zarządził sekcję zwłok.

[wp_ad_camp_4]

Jest to pierwsza ofiara wody w Okunince tym sezonie. Z kolei od lipca b.r. w woj. lubelskim utonęły już cztery osoby.

Policjanci apelują o rozsądek i rozwagę podczas korzystania z wody. Nie wchodźmy do wody po alkoholu, nie wskakujmy do wody zwłaszcza na główkę, korzystajmy jedynie ze strzeżonych kąpielisk, stosujmy się do zaleceń nadzorujących kąpieliska oraz regulaminów plaż. Dzieci i osoby nie umiejące pływać powinny przebywać zawsze pod opieką dorosłych potrafiących pływać i posiadać niezbędne elementy mogące pomóc przy nagłym wpadnięciu do wody.

B. S

źródło: www.lubelska.policja.gov.pl

 

data publikacji: 30/07/17

Podaj dalej, powiadom znajomych....

Komentarzy   

112: Wypadek samochodu na trasie Włodawa Mosty

W nocy 23 lipca 2017 r. około godziny 3.50 otrzymaliśmy zgłoszenie o wypadku samochodu osobowego na trasie Włodawa - Mosty. Ze wstępnych informacji wynikało, że kierowca który zgłaszał zdarzenie jest uwięziony w pojeździe.

Do działań wysłaliśmy 2 zastępy ratowniczo-gaśnicze z Komendy Powiatowej PSP we Włodawie. Na miejscu strażacy faktycznie zastali uwięzionego przytomnego kierującego pojazdem. Działania straży pożarnej polegały na uwolnieniu kierowcy z samochodu przy użyciu sprzętu hydraulicznego do cięcia pojazdów.

[wp_ad_camp_4]

Osoba przytomna komunikatywna została następnie przekazana zespołowi pogotowia ratunkowego. Strażacy zabezpieczyli miejsce zdarzenia.

fot. Siergiej Grzegorz

tekst: mł. bryg. Makarewicz Waldemar

źródło: straz.wlodawa.pl/

loading...
 
data publikacji: 30/07/17

Podaj dalej, powiadom znajomych....

Komentarzy   

Różanka: Ocalić pamięć

Różanka - Ocalić pamięć

Cmentarz w Różance - jesteśmy tu z Mieszkańcami DPS "Senior" i pomagamy pamiętać o ludziach, którzy chodzili tymi samymi ulicami dziesięć, pięćdziesiąt, sto, dwieście lat temu.

[wp_ad_camp_4]

Z nadzieją, że kiedy za sto czy dwieście lat coś zostanie z naszego miejsca spoczynku, to ktoś inny też nim się zaopiekuje, odrobinę przedłuży nieuniknione wymazanie z pamięci. Na grobach mamy czas pojawiać się nie tylko we Wszystkich Świętych.

Różanka - Ocalić pamięć

źródło: dps.senior.com.pl

 

 

data publikacji: 30/07/17

Podaj dalej, powiadom znajomych....

Komentarzy   

Skakali do Jeziora Białego

Skakali do Jeziora Białego

(21 lipca) Niezwykłą atrakcję przygotowali żołnierze dla turystów. Tego dnia komandosi z 2 Pułku Rozpoznawczego z Hrubieszowa skakali na spadochronach wprost do... Jeziora Białego. Skoki odbywały się ze śmigłowca. I odbywają się od 5 już lat. - To naprawdę było imponujące - zachwycali się wczasowicze, patrząc na czasze spadochronów spadające wprost do jeziora.

Tysiące wczasowiczów z aparatami i lornetkami przyglądało się popisom żołnierzy. Helikoper zrzucał komandosów do wody partiami – po kilku. - To było niesamowite wrażenie – mówiła plażowiczka Jagoda, która z wnukami podziwiała skoki. – Jakby nisko lecący helikopter rodził takie małe zarodniki, które rozkwitały potem jak kwiaty bielą na niebie i spadały do tafli jeziora. Żołnierze z 2. PR w Hrubieszowie dysponowali motorówkami służącymi do podejmowania skoczków z wody oraz zabezpieczania desantu.

- Żołnierze wyskakiwali ze śmigłowca z niedużej wysokości w pełnym umundurowaniu. To były typowe ćwiczenia rozpoznawcze, choć w nietypowej scenerii – mówili żołnierze.

Żołnierze 2 Pułku Rozpoznawczego w Hrubieszowie biorą udział w szkoleniach spadochronowych od 2008 roku. Wcześniej takie zajęcia odbywały się na lotnisku Częstochowa-Rudniki lub na Pustyni Błędowskiej, gdzie szkolili ich instruktorzy 1 Pułku Specjalnego Komandosów w Lublińcu oraz 6 Brygady Powietrzno-Desantowej w Krakowie. Teraz żołnierze z Hrubieszowa upatrzyli sobie Okuninkę. Celem tego przedsięwzięcia było sprawdzenie umiejętności pływackich żołnierzy przed planowanymi skokami spadochronowymi do wody.

Skakali do Jeziora Białego

Zgodnie z przepisami przed dopuszczeniem do skoków do wody każdy musi przepłynąć co najmniej 50 m w pełnym umundurowaniu. Dodatkowo żołnierze zapoznani zostali z zasadami posługiwania się kamizelkami ratowniczymi oraz wyplątywania się ze spadochronu w wodzie. Żołnierze z 2 PR muszą oddać 5 skoków rocznie, a instruktorzy cztery razy więcej. Najtrudniejsze do wykonania są skoki z pełnym wyposażeniem skoczka, a więc zasobnikiem oraz bronią.

źródło: www.powiatwlodawski.pl

  data publikacji: 24/07/17

Podaj dalej, powiadom znajomych....

Komentarzy   

Kłody bartne w PPN

Kłody bartne w PPN W zeszłym roku na terenie Poleskiego Parku Narodowego, rozpoczęto dwa projekty mające na celu ochronę owadów zapylających. Jeden z nich, polegał na rozwieszeniu kłód bartnych w których miały zadomowić się dziko żyjące pszczoły. Po roku funkcjonowania, 50% z rozmieszczonych na terenie Parku kłód zostało zasiedlonych przez dzikie pszczoły miodne. Nasi pracownicy doglądają ich regularnie, tak by na stałe zamieszkały na naszym terenie.

Obecność dzikich pszczół w lesie jest konieczna. Pszczoły pełnią bardzo ważną rolę w ekosystemach leśnych. Zapylają wiele gatunków drzew, krzewów i roślin runa leśnego. Obecność pszczół w lesie, jest bardzo korzystna dla różnorodności biologicznej lasów. Wykonanie barci, jest skuteczną metodą przeciwdziałania zanikaniu owadów zapylających. Na terenie Poleskiego PN, brakuje drzew w których naturalnie mogą zamieszkać rodziny pszczele. Wykonanie kłód bartnych, stworzy im odpowiednie warunki do bytowania.

Kłody bartne w PPN

Bartnictwo, jako tradycyjna forma pszczelarstwa przeszło prawie całkowicie do historii. Warto przywrócić taką formę gospodarki, ze względu na korzyści wynikające z obecności pszczół w lesie. Dodatkowo, inicjatywa może znacząco poszerzyć wiedzę społeczności lokalnej na temat roli pszczół w środowisku.

Na pierwsze miodobranie trzeba będzie jednak poczekać. Rodziny dopiero co zadomowiły się na nowych stanowiskach, więc zapasy miodu będą dla nich kluczowe w okresie zimowym.

źródło: http://www.poleskipn.pl/

data publikacji: 21/07/17

Podaj dalej, powiadom znajomych....

Komentarzy   

Śmieci: Inspektorzy weryfikują liczbę mieszkańców podaną w deklaracjach

Inspektorzy weryfikują liczbę mieszkańców podaną w deklaracjach
W Międzygminnym Związku Celowym z siedzibą we Włodawie trwają weryfikacje danych zawartych w deklaracjach śmieciowych, dotyczących liczby mieszkańców gmin należących do związku. Zgodnie z zapisami ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach właściciel nieruchomości jest obowiązany złożyć deklarację o wysokości opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi w terminie 14 dni od dnia zamieszkania na danej nieruchomości pierwszego mieszkańca lub powstania na nieruchomości odpadów komunalnych. W przypadku zmiany danych, takich jak liczba osób zamieszkujących na terenie nieruchomości, właściciel jest zobowiązany złożyć nową deklarację w terminie 14 dni od dnia nastąpienia zmiany.

Nieprawidłowości dotyczą głównie zaniżonej ilości osób zamieszkujących na danej nieruchomości. Ujawniono także mieszkania, których mieszkańcy nie złożyli deklaracji w ogóle. Zdarzają się również właściciele obiektów handlowych, którzy nie złożyli deklaracji „śmieciowej”, tłumacząc, że odpady zabierają do domu. Zarząd Międzygminnego Związku Celowego z siedzibą we Włodawie przypomina, że każda firma, zakład, obiekt handlowy czy usługowy powinien mieć złożoną deklarację o wysokości opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi.

Osoby nieprawidłowo pozbywające się odpadów mogą zostać ukarane mandatem karnym w wysokości do 500 zł lub wnioskiem do sądu. Międzygminny Związek Celowy z siedzibą we Włodawie zapowiada nasilenie kontroli. Inspektorzy sukcesywnie odwiedzają gospodarstwa domowe. Tylko w ciągu ostatniego tygodnia poddano kontroli 5 miejscowości.

Wiedza, którą posiadamy opiera się na złożonych przez właścicieli nieruchomości deklaracjach, ale na ile jest to zgodne z prawdą trudno powiedzieć, stąd też działania kontrolne. Urząd ma prawo podejrzewać, że nie wszystkie dane pochodzące z deklaracji są zgodne z prawdą. Do kontroli faktycznego stanu ilości mieszkańców, w szczególnych przypadkach Inspektorzy MZC skorzystać mogą m.in. z danych zgromadzonych w Ewidencji Ludności, więc osoby „ukrywające się”, nie powinny czuć się bezkarne i zupełnie nieuchwytne.

Zobacz również:.

Włodawa: Afera śmieciowa we Włodawie

Ekologia: 22 kwietnia to Światowy Dzień Ziemi

Humor: Afera obiadowa we Włodawie :)

[wp_ad_camp_4]

Urzędnicy uzyskują informacje również drogą przeprowadzonego wywiadu środowiskowego. W przypadku uzasadnionych wątpliwości co do danych zawartych w deklaracji Zarząd Międzygminnego Związku Celowego z siedzibą we Włodawie wzywa do udzielenia wyjaśnień w powyższym zakresie oraz do złożenia nowej deklaracji o wysokości opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi, wykazującej stan faktyczny zgodny z rzeczywistością.

Apelujemy do mieszkańców gmin należących do Międzygminnego Związku Celowego z siedzibą we Włodawie, aby sami zgłaszali się do siedziby biura w celu złożenie rzetelnej deklaracji o wysokości opłaty za gospodarowanie odpadami. Niewypełnienie tego obowiązku prowadzi do wydania decyzji administracyjnej w tej sprawie ze skutkiem powstania zaległości i odsetek. Deklaracje można złożyć w siedzibie biura związku we Włodawie przy ul. Żołnierzy WiN 22 (II piętro, pokój nr 13), w Urzędzie Gminy, wysłać pocztą lub za pośrednictwem elektronicznej platformy usług administracji publicznej (wymaga posiadania podpisu elektronicznego).  Wzór deklaracji o wysokości opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi, a także instrukcję jak prawidłowo wypełnić deklarację można znaleźć na naszej stronie internetowej pod adresem:

http://mzcwlodawa.pl/do-pobrania-4/deklaracja-o-wysokosci-oplaty/

 

źródło: mzcwlodawa.pl/

data publikacji: 21/07/17

Podaj dalej, powiadom znajomych....

Komentarzy   

Okuninka - Bez prawka, ale z wesołym kolegą

Wczoraj ok. godz. 20:00 policjanci z Oddziału Prewencji Policji w Lublinie zatrzymali do kontroli drogowej w m. Okuninka kierującego pojazdem m-ki Ford Focus, 24-latka z Radomia. Mężczyzna przekroczył dozwoloną prędkość w obszarze zabudowanym, a podczas wykonywanych czynności okazało się, że w ogóle nie posiada uprawnień do kierowania.

Uwagę policjantów zwrócił też pasażer auta, który podczas prowadzonej kontroli dziwnie się zachowywał. Okazało się, że 23-latek z Radomia posiada przy sobie woreczek z zawartością suszu roślinnego, który po wstępnych badaniach wykazał właściwości marihuany. Policjanci zatrzymali mężczyznę, a substancję, którą przy sobie posiadał, zabezpieczyli.

Teraz 23-latek odpowie za posiadanie substancji odurzających, a jego o rok starszy kolega, który kierował autem, poniósł już konsekwencje popełnionych wykroczeń w ruchu drogowym. Policjanci ukarali go mandatami karnymi za zbyt szybką jazdę i kierowanie autem bez uprawnień.

E.T.

źródło: www.lubelska.policja.gov.pl

data publikacji: 18/07/17

Podaj dalej, powiadom znajomych....

Komentarzy   

Włodawa: Ostatnie pożegnanie Leona Taraszkiewicza „Jastrzębia”

Włodawa - Ostatnie pożegnanie Leona Taraszkiewicza Jastrzębia

We Włodawie odbyły się dziś uroczystości pogrzebowe, Leona Taraszkiewicza „Jastrzębia”. Na miejscu w ostatniej drodze towarzyszyli mu obok przedstawicieli innych służb funkcjonariusze Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej.

O godzinie 10.00 kościele pod wezwaniem św. Ludwika we Włodawie odbyła się msza żałobna. Po przemarszu ulicami miasta konduktu pogrzebowego, uroczystości zakończyły się na Cmentarzu Wojennym we Włodawie. W ostatniej drodze bohaterowi towarzyszyli mieszkańcy Włodawy, przedstawiciele Prezydenta RP, Marszałków Sejmu i Senatu oraz Prezesa Rady Ministrów, Ministerstwa Obrony Narodowej i samorządów. Z ramienia Straży Granicznej w uroczystości uczestniczyli: Mariusz Telepko - Zastępca Szefa Sztabu KGSG, ppłk SG Łukasz Ćwik – Zastępca Komendanta NOSG oraz towarzyszący im funkcjonariusze SG.

 

Zobacz również:

Włodawa: Akademia Niepodległości /wideo/

Włodawa: Włodawska Obrona Terytorialna spoKREWniona służbą

Leon Taraszkiewicz „Jastrząb”, „Zawieja”, oficer Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość; syn Władysława i Roży Klary z d. Sibila, urodził się 13 maja 1925 r. w Hamborn k. Duisburga. Przed wojną mieszkał we Włodawie, gdzie ukończył siedem klas szkoły powszechnej. Jesienią 1939 r. został aresztowany przez niemiecką żandarmerię polową za przetrzymywanie broni po żołnierzach WP, lecz uwolniono go po kilku dniach. W kolejnych latach był dwukrotnie aresztowany. Przetrzymywano go m.in. w siedzibie radomskiego i lubelskiego Gestapo, a także w więzieniu na Zamku w Lublinie. W obu przypadkach udało mu się zbiec, przy czym był dwukrotnie postrzelony przez konwojentów. Po ostatniej ucieczce w styczniu 1944 r. (prowadzono go wówczas z siedziby lubelskiego Gestapo do więzienia na Zamku) ukrywał się w Lublinie, a następnie we Włodawie, gdzie nawiązał kontakt z miejscowymi strukturami AK. Zimą 1944 r. został przypadkowo zatrzymany przez patrol sowieckich partyzantów i wcielony do oddziału im. Klimenta Woroszyłowa, dowodzonego przez kpt. Anatolija Krotowa „Anatola”. W oddziale pozostawał do chwili wkroczenia Armii Czerwonej na Lubelszczyznę, po czym powrócił do rodzinnego domu. Nie skorzystał z oferowanej mu propozycji pracy w Resorcie Bezpieczeństwa Publicznego.

Włodawa - Ostatnie pożegnanie Leona Taraszkiewicza Jastrzębia

18 grudnia 1944 r. został aresztowany wraz z rodzicami i siostrą przez Powiatowy Urząd Bezpieczeństwa Publicznego we Włodawie pod zarzutem rzekomej współpracy z Niemcami. Był przetrzymywany w siedzibie Wojewódzkiego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Lublinie oraz w więzieniu na Zamku. 13 lutego 1945 r. zbiegł z transportu do obozu UB-NKWD w Błudku-Nowinach.

Od kwietnia 1945 r. był żołnierzem Rejonu II Obwodu Delegatury Sił Zbrojnych Włodawa, zaś od końca maja 1945 r. członkiem bojówki rejonowej ppor. Tadeusza Bychawskiego „Sępa”. Po śmierci dowódcy (12 czerwca 1945 r.) przejął dowództwo nad grupą, która jesienią 1945 r. została przekształcona w oddział dyspozycyjny komendanta Obwodu WiN Włodawa. Pod jego dowództwem oddział stał się jedną z najaktywniejszych grup partyzanckich w skali całej Lubelszczyzny. Styl dowodzenia „Jastrzębia” cechowały ogromny dynamizm i brawura. Pomimo młodego wieku był w stanie pociągnąć za sobą starszych i bardziej doświadczonych towarzyszy walki.

[wp_ad_camp_4]

W czasie akcji wykorzystywał często zdobyczny transport samochodowy, co umożliwiało mu przeprowadzenie kilku uderzeń w ciągu jednego dnia, nierzadko w miejscowościach odległych od siebie o dziesiątki kilometrów. Dzięki dobrej znajomości języka rosyjskiego występował niejednokrotnie w przebraniu oficera NKWD lub Armii Czerwonej, co pozwalało uzyskać element zaskoczenia przy spotkaniach z grupami operacyjnymi, czy w czasie rozbrajania posterunków MO. Cechowała go dbałość o podkomendnych i ludność cywilną. W oddziale panowała wojskowa dyscyplina, prowadzono rozliczenia finansowe, udzielano także zapomóg krewnym osób aresztowanych czy konspiratorom znajdującym się w trudnej sytuacji materialnej. Blisko współpracował z oddziałami: Narodowego Zjednoczenia Wojskowego Stefana Brzuszka „Boruty”, WiN Józefa Struga „Ordona” oraz Zdzisława Brońskiego „Uskoka”.

Włodawa - Ostatnie pożegnanie Leona Taraszkiewicza Jastrzębia

Na czele grupy przeprowadził wiele spektakularnych akcji, wśród których należy wymienić m.in. opanowanie Parczewa (5 lutego 1946 r.), zatrzymanie i internowanie rodziny Bolesława Bieruta (18 lipca 1946 r.), rozbicie PUBP we Włodawie z którego uwolniono ok. 70 więźniów (22 października 1946 r.), czy udział w ataku połączonych oddziałów radzyńskiego i włodawskiego WiN na Radzyń Podlaski (31 grudnia 1946 r.). „Jastrząb” został ciężko ranny 3 stycznia 1947 r. w Siemieniu koło Parczewa, w czasie szturmu na budynek zajmowany przez grupę ochronno-propagandową Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Zmarł po dwóch godzinach, podczas transportu na konspiracyjną kwaterę. Został pochowany potajemnie przez członków Rejonu I Obwodu WiN Radzyń Podlaski na cmentarzu w Siemieniu.

tv.wlodawa.net/IPN
masz wideo wyślij nam link:. echo@wlodawa.net

W 2009 r. Prezydent RP Lech Kaczyński odznaczył go pośmiertnie Krzyżem Wielkim Orderu Odrodzenia Polski. Szczątki Leona Taraszkiewicza wydobyto 28 listopada 2016 r. w czasie prac ekshumacyjnych na cmentarzu parafialnym w Siemieniu. Informację o ich identyfikacji podano do publicznej wiadomości 21 kwietnia 2017 r.

Źródło: UW w Lublinie. Autor biogramu – Artur Piekarz, pracownik Oddziałowego Biura Poszukiwań i Identyfikacji IPN w Lublinie

źródło: www.nadbuzanski.strazgraniczna.pl

 

data publikacji: 18/07/17

Podaj dalej, powiadom znajomych....

Komentarzy   

Przemytnicy zatrzymani na gorącym uczynku

Przemytnicy zatrzymani na gorącym uczynku wlodawa na sygnale

Pięć zatrzymanych osób oraz zabezpieczone nielegalne wyroby tytoniowe o wartości ponad 100 tys. zł, to efekt działań funkcjonariuszy Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej z Placówki we Włodawie.

12 lipca br., funkcjonariusze z Placówki SG we Włodawie, podczas działań prowadzonych w rejonie granicy państwa w m. Orchówek w pow. włodawskim, zatrzymali pięciu ob. RP (mieszkańców powiatu łęczyńskiego i lubelskiego), którzy dokonali przemytu papierosów przez rzekę graniczną Bug.

Kontrabanda został przemycona przez rzekę graniczną Bug za pomocą łodzi pontonowej, a podczas ujawnienia procederu, czekała już po polskiej stronie na wywiezienie jej w głąb kraju. Przemycony towar, pozostał jednak na miejscu i został zabezpieczony przez funkcjonariuszy Straży Granicznej.

Przemytnicy zatrzymani na gorącym uczynku wlodawa na sygnale

Mężczyźni, po zatrzymaniu zostali przewiezieni na teren Placówki SG we Włodawie. W pudłach, które zabezpieczono na miejscu, znajdowały się papierosy bez polskich znaków akcyzy w ilości 8000 paczek o wartości ponad 108 tys. zł.

Do sprawy, zabezpieczono również samochód osobowy którym mężczyźni przybyli w rejon granicy państwowej. Przy przemytnikach ujawniono także środki łączności w postaci radiotelefonów oraz sprzęt termo i noktowizyjny, przeznaczony do nocnej obserwacji terenu.

W przedmiotowej sprawie zostało wszczęte postępowanie przygotowawcze. Zatrzymani mężczyźni, odpowiedzą teraz za przestępstwo skarbowe.

źródło: www.nadbuzanski.strazgraniczna.pl

data publikacji: 15/07/17

Podaj dalej, powiadom znajomych....

Komentarzy