Wczoraj 30 lipca po godzinie 21 na drodze wojewódzkiej numer 812 okolicy Macoszyna Dużego przed samochód osobowy marki Mitsubishi wtargnął łoś. Kierującej osobówką 21 latce nie udało się uniknąć zderzenia i potrąciła zwierzę. Kierująca trafiła do szpitala, a jej samochód uległ znacznemu zniszczeniu.
Łoś przeżył to spotkanie i uciekł do lasu, a za nim jadący z 21 latką malutki pies. Osoby, które spotkają w tej okolicy małego Yorkshira proszone są o kontakt z włodawską komendą.
Do zdarzenia doszło w środę 30 stycznia przed godziną 18.00 w miejscowości Świerszczów, gmina Cyców, na drodze krajowej numer 82. Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że 36 letnia kierująca Audi jechała od miejscowości Urszulin.
W pewnym momencie na prostym odcinku drogi z lasu na jezdnię wbiegł łoś. Doszło do zderzenia. Kierująca trafiła do łęczyńskiego szpitala. Zwierzę nie przeżyło. Z uwagi na uszkodzenia pojazdu policjanci zatrzymali dowód rejestracyjny.
Dzisiaj przed godziną 7:00 oficer dyżurny włodawskiej komendy otrzymał informację o zaistniałym zdarzeniu drogowym z udziałem łosia. Ze wstępnych ustaleń wynika, że 71-latek kierujący renaultem jechał od Włodawy w stronę Urszulina. Autem podróżował wraz z 68-letnią pasażerką. W pewnym momencie z pobocza wprost pod nadjeżdżający samochód wbiegł łoś. Siła uderzenia była tak duża, że zwierzę zginęło na miejscu. Na szczęście mieszkańcy gminy Włodawa nie odnieśli obrażeń.
Na drogach naszego powiatu dochodzi niemal do kilkudziesięciu zdarzeń rocznie z udziałem leśnych zwierząt. Zderzenie samochodu z sarną, dzikiem, czy łosiem może być tragiczne w skutkach, nie tylko dla tego stworzenia, ale także dla kierowców i pasażerów. Jako kierowcy jesteśmy zobowiązani do zwolnienia i bacznego przyglądania się sytuacji na drodze. W każdej chwili musimy być gotowi do awaryjnego hamowania.
W piątek wieczorem na krajowej 82 przed jadący w kierunku Urszulina samochód osobowy marki Nissan wtargnął łoś. Mimo podjętych manewrów obronnych kierującemu Nissanem 36-latkowi nie udało się uniknąć zderzenia ze zwierzyną. Na szczęście kierowcy i pasażerowi nic się nie stało. Z kolei zwierzę nie przeżyło wypadku.
Apelujemy do kierowców o wzmożoną czujność na drodze. Pamiętajmy: dzikie zwierzęta potrafią nagle wtargnąć na jezdnię, która przecina ich utarte ścieżki i trasy. Wiele zwierząt w starciu z samochodami ginie na drogach. Zniszczeniom ulegają pojazdy, ranni zostają ludzie podróżujący samochodami. Dbajmy o bezpieczeństwo na drodze i nie lekceważmy znaków ostrzegających przed zwierzętami leśnymi.
Okres jesienny to czas kiedy często zmienia się pogoda i szybko robi się ciemno. W okolicach lasów i pól można spotkać dziką zwierzynę, której nie brakuje w powiecie włodawskim. Wczoraj 20-letni mieszkaniec powiatu łukowskiego najechał na przechodzącego przez drogę łosia. Jadąc samochodem nie zapominajmy o zagrożeniu ze strony zwierzyny leśnej, która w każdym miejscu i czasie może wbiec nam na drogę.
Od września 2022 roku na drogach powiatu włodawskiego odnotowano 12 zdarzeń drogowych z zwierzętami leśnymi. Przeważnie były to nagłe wtargnięcia różnych zwierząt leśnych na jezdnię pod jadący samochód. Ostatnie tego typu zdarzenie odnotowano wczoraj po godzinie 16:00. 20-letni mieszkaniec powiatu łukowskiego jadąc przez Wołoskowolę samochodem marki Volkswagen najechał na przechodzącego przez drogę łosia. W wyniku zdarzenia zwierzę padło. Na szczęście nie odniósł obrażeń.
W dniu 15 czerwca 2020 roku około godz. 7.30 do Gminy Urszulin wpłynęło zgłoszenie od mieszkańca wsi Wytyczno o uwięzionym łosiu. We wskazane miejsce udali się pracownik Urzędu Gminy, pracownicy straży leśnej Poleskiego Parku Narodowego i miejscowy lekarz weterynarii.
Na miejscu okazało się, że do niezabezpieczonej studzienki wpadł mały łoszak. Wstępne oględziny wskazywały na to, że zwierzę jest w tej pułapce od kilku dni. Było wychudzone, poobijane a przede wszystkim wystraszone.
Po kilkudziesięciu minutach udało się wydobyć zwierzę ze śmiertelnej pułapki. Będący na miejscu lekarz weterynarii udzielił mu fachowej pomocy. Uwolniony łoszak miał zostać przewieziony do ośrodka rehabilitacji zwierząt Poleskiego Parku Narodowego.
Podczas przygotowywania go do transportu okazało się, że w pobliskich zaroślach na malucha czeka klępa. Cała akcja ratowania łosia zakończyła się sukcesem. Łoszak wrócił na łono natury.
Policjanci wyjaśniają okoliczności wczorajszego zderzenia motocyklisty z łosiem w m. Macoszyn Duży. 39-letni mieszkaniec Chełma z obrażeniami ciała trafił do szpitala. Zwierzę nie przeżyło kolizji, poszkodowany został przetransportowany do szpitala.
Wczoraj ok. 20:00 włodawska komenda otrzymała informację o zdarzeniu drogowym w m. Macoszyn Duży na drodze wojewódzkiej nr 812. Policjanci na miejscu wstępnie ustalili, że doszło do zderzenia motocyklisty z łosiem. 39-letni mężczyzna jadący w kierunku Chełma zderzył się ze zwierzęciem leśnym, które przechodziło przez jezdnię. Mieszkaniec Chełma z obrażeniami ciała został zabrany do szpitala. Policjanci wyjaśniają szczegółowe okoliczności tego zdarzenia.
Kierujący vw sharanem 49-latek trafił do szpitala po tym, jak na drogę wtargnął łoś. Jego samochód uległ znacznemu zniszczeniu, a potrącone zwierzę padło. Policjanci apelują o rozważną i ostrożną jazdę.
W czwartek 17 października rano dyżurny włodawskiej komendy otrzymał zgłoszenie o kolizji w Osowie, gdzie kierującemu vw sharanem z pobocza na drogę wtargnął łoś. 49-latek nie miał szans na uniknięcie zderzenia z łosiem, który po uderzeniu i niemal zmiażdżeniu pojazdu padł. Kierujący trafił do szpitala, ale po badaniach okazało się, że nie doznał żadnych obrażeń ciała.
Policjanci apelują o rozważną i ostrożną jazdę i przypominają, że największe prawdopodobieństwa kolizji z dzikim zwierzęciem występuje jesienią i wiosną po zmroku. Jadąc należy bacznie obserwować drogę a widząc zwierzynę należy znacznie zmniejszyć prędkość, nie używać sygnałów dźwiękowych, nie oślepiać zwierzyny i liczyć się z tym, że zwierzę może w każdej chwili próbować przebiec przez jezdnię. Przy wykonywaniu manewrów obronnych należy się upewnić czy z przeciwka nie jedzie inny pojazd albo też czy pojazd za nami nie rozpoczął np. wyprzedzania.
Pamiętajmy, że gwałtowne manewry z reguły kończą się utratą panowania nad pojazdem i np. dachowaniem lub wypadnięciem z drogi. Po potrąceniu zwierzyny należy pamiętać, że zwierzę może być agresywne – nie wolno też zabierać zabitego zwierzęcia. Pamiętajmy, że bezpieczeństwo zależy od bardzo wielu czynników. Zachowujmy szczególną ostrożność na drodze
Do kolizji z udziałem dzikiego zwierzęcia doszło wczoraj wieczorem w m. Hanna. Kierujący pojazdem marki Ford Mondeo, by uniknąć zderzenia z łosiem odbił kierownicą i uderzył w wyprzedzający go samochód marki Audi. Na szczęście nikt nie doznał obrażeń ciała. Policjanci apelują o rozważną i ostrożną jazdę.
Wczoraj około godz. 19:00 dyżurny włodawskiej komendy otrzymał zgłoszenie o kolizji drogowej w Hannie. Z przekazanych informacji wynikało, że uczestniczyły w niej dwa samochody osobowe i łoś. Jak ustalili na miejscu policjanci, kierującemu pojazdem marki Ford Mondeo, 65-latkowi z zakrzaczonego pobocza na drogę wtargnął łoś.
Kierujący fordem, by uniknąć zderzenia z łosiem odbił kierownicą w lewo, w tym czasie jednak był już wyprzedzany przez jadący za nim samochód marki Audi A4, kierowany przez 28-latka i doszło do zderzenia pojazdów. Mimo podjętych manewrów obronnych 65-latek nie zdołał jednak uniknąć potrącenia zwierzęcia. Ani kierujący ani też pasażerka forda nie doznali żadnych obrażeń ciała, a łoś po kolizji poszedł sobie dalej. Policjanci apelują o rozważną i ostrożną jazdę i przypominają, że tylko zachowując szczególną uwagę można uniknąć wypadków i kolizji.
Czy lubisz cookies? 🍪 Ta strona wymaga zgody na tak zwane cookies czyli ciasteczka i właśnie informuje Cię, że tutaj sa zbierane ciasteczka firm trzecich, jeśli nie zgadzasz się na tego typu internetowe praktyki, prosimy opóść tą stronę. We use cookies to ensure you get the best experience on our website. Zobacz więcej