W środku szyszki, patyki i gałęzie. To żart? Nie, to specjalny „Hotel dla Owadów”. W ogródku Miejskiej Biblioteki Publicznej we Włodawie powstała osobliwa konstrukcja z drewna. Hotele dla owadów to jedna z form ochrony owadów pożytecznych. Mogą tutaj schronić się, rozmnażać, przeobrażać i zimować. Wraz z rozrastaniem się miast, rozwojem rolnictwa i przemysłu zapylacze tracą coraz więcej naturalnych siedlisk. Dlatego tak ważna jest pomoc naturze w trudnym dla niej czasie.
Kogo zapraszamy do hotelu ? Domki, zwane też hotelami dla owadów zamieszkuje wiele gatunków owadów pożytecznych, szczególnie chętnie robią to osy i pszczoły samotnice, trzmiele, biedronki, złotooki i wiele innych.
I na koniec, bez obaw! Owady niedrażnione nie są agresywne i nie stanowią zagrożenia dla ludzi. Szczególne podziękowania składamy przyjacielowi biblioteki, Panu Jackowi Sankowskiemu, darczyńcy uli pszczelich. Drewniane ule zostały zaadaptowane na potrzeby Miejskiej Biblioteki Publicznej. Pierwszy „Ul biblioteczny” służy szerzeniu akcji bookcrossingu, drugi natomiast pełni rolę „ Hotelu dla owadów”. Wydarzenie w ramach XVIII Ogólnopolskiego Tygodnia Bibliotek „Znajdziesz mnie w bibliotece”.
Wiadomość z ostatniej chwili ? Przed hotelem czekają już pierwsi goście ?
Podczas tegorocznych wakacji – ze względu na zagrożenie związane z koronawirusem – większość rodzimych turystów zdecyduje się na spędzenie urlopu w Polsce. Oznacza to, że popularnością będą cieszyć się nie tylko największe kurorty, ale także mniej znane miejscowości. Jednak bez względu na to, którą opcję wybierzemy, podczas wypoczynku należy pamiętać o podstawowych zasadach obcowania z przyrodą. Tak, by w jak najmniejszym stopniu zakłócać funkcjonowanie środowiska naturalnego.
Polacy w 2020 r. w znacznej większości wybiorą wakacje w kraju. Z przeprowadzonego przez CBOS sondażu „Letnie wyjazdy wypoczynkowe w czasach pandemii” wynika, że na urlop nad Wisłą zdecyduje się 80 proc. osób wybierających się na wczasy.
To może oznaczać, że nie tylko nadmorskie, mazurskie czy górskie kurorty będą od lipca do września cieszyły się dużym zainteresowaniem, ale także mniejsze ośrodki, zlokalizowane w różnych częściach kraju. Zgodnie z badaniem, co najmniej dwudniowy wypad planuje 42 proc. respondentów, 8 proc. nie ma zdania, a 50 proc. zadeklarowało, że w tym roku zostanie w domu.
Przyroda w zagrożeniu
Wzmożony ruch turystyczny w kraju może być niebezpieczny dla lokalnych ekosystemów. Zwłaszcza że nie zawsze wypoczywający w odpowiedni sposób dbają o miejsce, w którym spędzają czas. Zaśmiecone plaże czy lasy to niestety dość powszechne zjawisko.
Większa niż na co dzień liczba ludzi na danym obszarze oznacza intensywniejszą produkcję odpadów komunalnych. O ile popularniejsze miasta są zazwyczaj przygotowane na taką sytuację, dla mniejszych miejscowości może być ona niemałym zaskoczeniem. Inną sprawą jest to, że nadal dla części osób posprzątanie po sobie to duży problem.
Jak wskazuje WWF Polska, aż 56 proc. odpadów na nadbałtyckich plażach to tworzywa sztuczne. Tego rodzaju wyroby, np. plastikowe torby, pozostawione na brzegu z łatwością, niesione przez wiatr, mogą dostać się do wody.
Stamtąd z kolei trafiają one do organizmów zwierząt, m.in. będących pod ochroną fok szarych. Tak samo wielkim zagrożeniem są śmieci w lasach.
Do pozostawionych w przyrodzie butelek (zarówno plastikowych, jak i szklanych) mogą dostać się zwierzęta – owady, małe gryzonie czy jaszczurki. Eksperci podkreślają, że w takiej sytuacji ich znaczna część nie będzie potrafiła wydostać się z pułapki.
Czy lubisz cookies? 🍪 Ta strona wymaga zgody na tak zwane cookies czyli ciasteczka i właśnie informuje Cię, że tutaj sa zbierane ciasteczka firm trzecich, jeśli nie zgadzasz się na tego typu internetowe praktyki, prosimy opóść tą stronę. We use cookies to ensure you get the best experience on our website. Zobacz więcej