W miniony piątek w miejscowości Osowa jadącemu z kierunku Chełma kierowcy ciężarowego volvo przed pojazd wybiegła sarna. Mieszkaniec gm. Biała Podlaska w celu uniknięcia zderzenia ze zwierzęciem zjechał na pobocze drogi, co doprowadziło do przewrócenia się ciężarowego volvo.
W miniony piątek o godz. 5 rano na trasie Chełm-Włodawa w miejscowości Osowa doszło do kolizji drogowej z udziałem sarny. Zwierze wybiegło na jezdnię jadącemu z kierunku Chełma kierowcy ciężarowego volvo. Mieszkaniec gm. Biała Podlaska w celu uniknięcia zderzenia ze zwierzęciem zjechał na pobocze drogi, co doprowadziło do przewrócenia się pojazdu z naczepą.
Badanie na zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu wykazało, że kierowca był trzeźwy. Pomimo tego, że zdarzenie drogowe wyglądało bardzo poważnie prowadzącemu pojazd nic się nie stało. Policjanci apelują o rozwagę i szczególną ostrożność na drogach graniczących z lasami, z których często wybiegają dzikie zwierzęta.
W ręce policjantów wpadli dwaj mieszkańcy Warszawy, którzy wracając z dyskoteki w Okunince skradli rower wodny. Mężczyźni w wieku 26 i 27 lat chcieli skrócić sobie drogę przez jezioro do domku letniskowego. Za kradzież zgodnie z kodeksem karnym grozi kara pozbawienia wolności do lat 5.
W niedzielę 6 maja b.r. tuż po godzinie 3 nad ranem dyżurny włodawskiej komendy otrzymał telefoniczne zgłoszenie, o kradzieży roweru wodnego, który był przymocowany stalową linką do pomostu. Zgłaszający wartość utraconego sprzętu oszacował na kwotę 6 tys. zł. Przybyli nad Jezioro Białe policjanci ustalili, że dwóch mężczyzn skradzionym rowerem wodnym wypłynęło na jezioro. Po kilkudziesięciu minutach od zgłoszenia w ręce stróżów prawa wpadli sprawcy kradzieży. Okazali się nimi dwaj mieszkańcy Warszawy, którzy zostali zatrzymani podczas cumowania skradzionego roweru przy jednym z pomostów po drugiej stronie jeziora.
26 i 27-latek w chwili zatrzymania mieli ponad promil alkoholu w organizmie. Swoje zachowanie tłumaczyli tym, że wracając z dyskoteki do domku letniskowego chcieli skrócić sobie drogę przez jezioro. Amatorzy sprzętu pływającego noc spędzili w policyjnym pomieszczeniu dla osób zatrzymanych, gdzie trzeźwieli. O ich losie zdecyduje Prokurator. Za kradzież zgodnie z kodeksem karnym grozi kara pozbawienia wolności do lat 5.
Policjanci spotkali się z wychowankami Specjalnego Ośrodka Szkolno - Wychowawczego we Włodawie. Celem wizyty było omówienie zasad szeroko rozumianego bezpieczeństwa, a w szczególności bezpiecznego korzystania z internetu. Przybyli goście nagrodzili również uczestników konkursu plastycznego pt. ,,Bezpieczeństwo w sieci”.
W minioną środę włodawscy policjanci gościli w Specjalnym Ośrodku Szkolno - Wychowawczym we Włodawie. Celem wizyty było omówienie wychowankom Ośrodka zasad szeroko rozumianego bezpieczeństwa. Szczególną uwagę zwrócili mundurowi na bezpieczne korzystanie przez młodzież z internetu. Stróże prawa wyjaśnili wszystkim zgromadzonym na spotkaniu osobom, co to jest zniewaga, zniesławienie, groźba karalna oraz naruszenie nietykalności cielesnej. Omówili również, jaka kara grozi za popełnienie powyższych przestępstw. Podczas rozmowy z policjantem uczniowie dowiedzieli się jak powinni się zachować w sytuacji zagrożenia, a w szczególności gdy staną się ofiarą przestępstwa.
Na koniec spotkania uczestnicy przeprowadzonego w Ośrodku konkursu plastycznego pt.,, Bezpieczeństwo w sieci” otrzymali od przybyłych gości nagrody rzeczowe i dyplomy. Nagrodzona młodzież odwzajemniła się policjantom darując im prace plastyczne biorące udział w konkursie.
Policjanci zatrzymali 46-latka, który przez otwarte okno wszedł do mieszkania swojego sąsiada, pobił go, a następnie skradł mu telefon komórkowy i pieniądze. W chwili zatrzymania sprawca miał w organizmie 2 promile alkoholu. Mieszkańcowi gm. Hańsk za rozbój grozi kara pozbawienia wolności do lat 12.
W sobotni poranek 12 maja b.r. dyżurny włodawskiej komendy otrzymał telefoniczne zgłoszenie o dokonanym rozboju w jednej z miejscowości gm. Hańsk. Przybyły na miejsce patrol policji pod wskazanym adresem zastał zgłaszającą, która oświadczyła, że o 9 rano przyszła odwiedzić swojego brata i zastała go pobitego. Jak ustalili stróże prawa, około godz. 6 rano przez otwarte okno do mieszkania 71-latka wszedł mężczyzna. Następnie pobił właściciela domu i skradł mu telefon komórkowy oraz pieniądze w kwocie 50 zł.
Na ustalenie i zatrzymanie rozbójnika nie trzeba było długo czekać. Już kilkadziesiąt minut od zgłoszenia policjanci zatrzymali sprawcę, którym okazał się 46-letni sąsiad pokrzywdzonego. Mężczyzna miał ponad 2 promile alkoholu w organizmie. Został zatrzymany w policyjnym pomieszczeniu dla osób zatrzymanych włodawskiej komendy do dyspozycji prokuratora.
Za rozbój kodeks karny przewiduje karę do 12 pozbawienia wolności.
Policjanci zatrzymali sprawców wymuszenia rozbójniczego. Trzech mężczyzn w wieku 22-44 lat zaatakowało 27-letniego mieszkańca Włodawy próbując ukraść mu kurtkę i portfel. Nietrzeźwi napastnicy trafili do policyjnego pomieszczenia dla osób zatrzymanych. Do policyjnego aresztu trafił również 31-letni mieszkaniec Włodawy oraz jego 38-letnia koleżanka. Para znieważyła i zaatakowała interweniujących policjantów. Za wymuszenie rozbójnicze oraz czynną napaść na funkcjonariusza publicznego grożą kary do 10 lat pozbawienia wolności.
We wtorek 22 maja b.r. tuż po godz. 21 dyżurny włodawskiej komendy otrzymał telefoniczne zgłoszenie od 27-letniego mieszkańca Włodawy, że został zaatakowany przez grupę osób. Przybyli na miejsce zdarzenia policjanci, przy jednym ze sklepów w centrum Włodawy zastali pokrzywdzonego, który oświadczył, że wychodząc ze sklepu został zaczepiony przez nieznanych mu mężczyzn. Panowie zażądali od niego aby kupił im alkohol. Kiedy mężczyzna odmówił napastnicy pobili go i usiłowali zdjąć z niego kurtkę, w kieszeni której był portfel z pieniędzmi. Z pomocą koledze ruszył 20-letni mieszkaniec Włodawy, który również został pobity przez napastników.
Na ustalenie i zatrzymanie sprawców nie trzeba było długo czekać. Stróże prawa kilkanaście minut od zgłoszenia zatrzymali rozbójników, którymi okazali się dwaj mieszkańcy Włodawy w wieku 22 i 25 lat oraz 44-letni mieszkaniec gm. Wyryki. W ręce mundurowych wpadł również 31-letni mieszkaniec Włodawy i jego 38-letnia koleżanka. Para podczas interwencji policjantów znieważyła i zaatakowała funkcjonariuszy. Cała,, piątka” była pod wpływem alkoholu i została zatrzymana w policyjnym pomieszczeniu dla osób zatrzymanych do dyspozycji Prokuratora.
Za wymuszenie rozbójnicze oraz czynną napaść na funkcjonariusza publicznego grożą kary do 10 lat pozbawienia wolności.
(15 kwietnia) Setki mieszkańców Włodawy i całego powiatu, w tym sporo młodzieży wzięło udział w uroczystościach związanych z oddaniem hołdu wszystkim pomordowanym w tzw. mordzie katyńskim w 1940 r. Punktem centralnym uroczystości było odsłonięcie pamiątkowej tablicy ku czci kilkunastu oficerów pochodzących z Ziemi Włodawskiej.
Uroczystości rozpoczęły się mszą w kościele pw. św. Ludwika. Wśród licznych pocztów sztandarowych homilie wygłosił przeor o. Stanisław Jarosz. Młodzież w kościele przygotowała również krótki montaż słowno-muzyczny. Następnie mieszkańcy udali się na cmentarz wojenny. Tam uroczystość odsłonięcia tablicy pamiątkowej ku czci kilkunastu pomordowanych w Katyniu włodawian poprzedzona była przemówieniami, w tym Wiesława Holaczuka – starosty włodawskiego.
Głos zabrali także przedstawiciele Rodziny Katyńskiej, ŚZŻAK, wojewody i parlamentu. Odczytano tez apel poległych, w tym także nawiązując do drugiej rocznych tragedii smoleńskiej. Następnie przecięto wstęgę i złożono wiązanki kwiatów pod tablicą oraz zapalono symboliczne znicze. Dopełnieniem uroczystości było wręczenie medali opiekunów miejsc pamięci narodowej kilkoro mieszkańców powiatu, w tym m.in. Mariuszowi Zańce, Renacie Holaczuk i Arlenie Krawczuk.
Organizatorem uroczystości było: Starostwo Powiatowe we Włodawie, Światowy Związek Żołnierzy Armii Krajowej i Stowarzyszenie Rodzina Katyńska Włodawa. Pieniądze na budowę tablicy zebrali mieszkańcy oraz instytucje, w tym starostwo włodawskie.
Zbrodnia dokonana w 1940 roku przez NKWD na polskich oficerach nie ominęła Ziemi Włodawskiej. Co najmniej kilkanaście ofiar katyńskiego ludobójstwa było mieszkańcami przedwojennej Włodawy i okolicznych miejscowości. Dziś pamięć o nich chcą zachować żyjący, łącząc się w stowarzyszeniu „Rodzina Katyńska Włodawa”.
[wp_ad_camp_4]
Tablica pamięci ofiar Zbrodni Katyńskiej położona jest na Cmentarzu Wojennym we Włodawie, przy nowo postawionym krzyżu katyńskim. Na kamiennej bryle wykuty jest napis: „W hołdzie polskim oficerom i policjantom, pochodzącym z Włodawy i okolic, zamordowanym przez NKWD w Katyniu, Charkowie, Twerze i innych miejscach na Wschodzie b. ZSRR w 1940 roku. (tu lista nazwisk), z wizerunkiem Matki Boskiej Katyńskiej oraz mottem: „I tylko pamięć została po tej katyńskiej nocy…
Pamięć nie dała się zgładzić nie chciała ulec przemocy”. Na liście zamordowanych znajdują się: por. Józef Dorosz, ur. 1908 r., aspirant Piotr Dudzik, ur. 1904 r., por. Michał Koziorowski, ur. 1906 r., ASP. Józef Reszko, ur. 1901 r., ASP. Franciszek Szaruga, ur. 1889 r. i ASP. Bazyli Wasilewski, ur. 1901 r., post. Wacław Budzyński, ur. 1909, ppor. Zygmunt Marian Łotocki, ur.1904; asp. Henryk Wróblewski, ur.1898; ppłk Mieczysław Zaremba, ur.1894; por. Piotr Szajda, ur.1911; asp. Adam Klikowicz, ur. 1897.
Wczoraj dyżurny włodawskiej komendy został powiadomiony przez przejeżdżającą przez Orchówek kobietę o ujawnieniu w lesie dwóch rowerów. Po tym zgłoszeniu skierowani na miejsce policjanci w lesie ujawnili dwa rowery górskie, które jak się okazało nie figurują w żadnych bazach jako utracone. Obecnie znajdują się na włodawskiej komendzie czekając na swoich właścicieli.
Osoby, które zgubiły, lub utraciły w ostatnim czasie niewyjaśnionych okolicznościach rowery lub inne przedmioty i nie zgłosiły tego faktu na policję proszone są o zgłoszenie się do dyżurnego KPP we Włodawie w celu ustalenia czy ich zguba nie została zwrócona przez uczciwego znalazcę na Policję. W celu potwierdzenia ich własności należy ze sobą zabrać dowód osobisty oraz dokument potwierdzający fakt posiadania rzeczy ( dowód zakupu, albo choćby zdjęcie przedmiotu).
Przypominamy również, że kto przywłaszcza sobie znalezioną cudzą rzecz ruchomą jeżeli jej wartość nie przekracza 250 zł podlega karze aresztu, ograniczenia wolności lub grzywny, a gdy jej wartość przekracza 250 zł – karze pozbawienia wolności do lat 3.B.Ch.
W Orchówku koło Włodawy nieznani sprawcy włamali się do stacji transformatorowej, zabrali miedziane podstawy bezpieczników, szyny, spowodowali spięcie i zniszczyli transformator. Zakład energetyczny oszacował straty na kwotę około 12 tys. złotych.
Dziś policjanci zatrzymali dwóch sprawców w wieku 43 – lat i 35-lat. Za kradzież z włamaniem zgodnie z kodeksem karnym grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności. Wczoraj pracownicy zakładu energetycznego powiadomili włodawską komendę, że nieznani sprawcy ukręcili kłódkę zabezpieczającą transformator i prawdopodobnie chcieli wymontować jego elementy.Sprawcy swoim zachowaniem spowodowali zwarcie, w wyniku czego wytworzył się potężny łuk elektryczny. Temperatura była tak wysoka że wypaliła w stali dziury.
[wp_ad_camp_4]
Wraz z transformatorem zniszczeniu uległa zasilająca Orchówek w prąd linia średniego napięcia. Sprawcy zabrali ze sobą miedziane podstawy bezpieczników oraz fragmenty szyn. Ze sposobu w jaki zniszczyli urządzenie wynikało, iż mogli zostać porażeni prądem lub poparzeni. Dziś zostali zatrzymani. Są to mężczyźni w wieku w wieku 43 – lat i 35-lat. Obecnie czekają na przesłuchanie. O ich losie zadecyduje prokurator. Za kradzież z włamaniem zgodnie z kodeksem karnym grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności.
Policjanci zatrzymali dwóch braci w wieku 22 i 24 lat, którzy sztachetą pobili 40-letniego mężczyznę. Powodem pobicia było wstawienie się mężczyzny w obronie barmanki, którą ci wcześniej obrazili. Za pobicie grozi im kara pozbawienia wolności do lat 3.
Wczoraj do Posterunku Policji w Hańsku zgłosił się 40-letni mieszkaniec gminy zawiadamiając, że minionej nocy został pobity przez dwóch mężczyzn. Z jego relacji wynikało, że w nocy z środy na czwartek w Hańsku sprawcy pobili go sztachetą i pięściami. W wyniku tego zdarzenia mężczyzna doznał urazu głowy i potłuczeń. Jak się okazało, motywem pobicia było wstawienie się 40-latka w obronie barmanki, wobec której sprawcy zachowywali się agresywnie i używali wulgarnych słów.
[wp_ad_camp_4]
Jeszcze tego samego dnia policjanci zatrzymali sprawców pobicia. Okazali się nimi dwaj bracia w wieku 22 i 24 lat, mieszkańcy gm. Hańsk Mężczyznom został przedstawiony zarzut pobicia. Grozi za to kara do 3 lat pozbawienia wolności.
Czy lubisz cookies? 🍪 Ta strona wymaga zgody na tak zwane cookies czyli ciasteczka i właśnie informuje Cię, że tutaj sa zbierane ciasteczka firm trzecich, jeśli nie zgadzasz się na tego typu internetowe praktyki, prosimy opóść tą stronę. We use cookies to ensure you get the best experience on our website. Zobacz więcej