W sobotę, po godzinie 19:00 włodawscy policjanci interweniowali w Szumince. Na drodze wojewódzkiej nr 816 podczas jazdy z ciągnika rolniczego marki Zetor rozpięła się przyczepa pełna ziemniaków. Wjechała do przydrożnego rowu, uszkodziła barierki ochronne a cała jej zawartość wysypała się do rowu i na ścieżkę rowerową.
Na szczęście nikt nie przechodził w pobliżu. 54-letni mieszkaniec gminy Włodawa był trzeźwy. Policjanci zatrzymali od ciągnika rolniczego dowód rejestracyjny z uwagi na brak badań technicznych i zabezpieczyli miejsce zdarzenia. Sprawca za swój czyn został pouczony.
W działaniach udział brały zastępy z JRG Łęczna, OSP Cyców, OSP Świerszczów oraz ZRM i Policja.
/ź/ fb/kppspleczna
Do wypadku drogowego doszło w sobotę około godziny 8.00 w miejscowości Ludwinów gmina Cyców. Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że kierujący ciągnikiem rolniczym marki Ursus wykonując manewr skrętu w lewo nie upewnił się, że jest wyprzedzany i doprowadził do zderzenia z pojazdem ciężarowym z naczepą. Policjanci sprawdzili stan trzeźwości uczestników zdarzenia. 33 – letni mieszkaniec Urszulina, kierujący pojazdem ciężarowym był trzeźwy. Z kolei 23 – letni mieszkaniec gminy Cyców kierujący ciągnikiem miał ponad 2 promile alkoholu w organizmie. Mężczyzna z obrażeniami ciała trafił do szpitala w Łęcznej. Ponadto jak ustalili policjanci ciągnik nie posiadał obowiązkowego ubezpieczenia i nie był zarejestrowany.
Do groźnego wypadku doszło wczoraj w Mostach. Jak wstępnie ustalili policjanci, kierujący samochodem ciężarowym nie zachował należytej ostrożności podczas wykonywania manewru wyprzedzania. Jadąc już lewym pasem jezdni uderzył w skręcający w lewo ciągnik z przyczepą. Oba pojazdy wylądowały w rowie i zostały niemal kompletnie zniszczone. Kierujący traktorem z poważnymi obrażeniami trafił do szpitala. Badanie alkomatem wykazało, że kierujący byli trzeźwi.
Policjanci z parczewskiej jednostki wyjaśniają okoliczności wypadku drogowego do jakiego doszło wczoraj w miejscowości Mosty, gmina Podedwórze. Ze wstępnych ustaleń mundurowych wynika, że kierujący tirem, 50–letni obywatel Ukrainy nie zachował należytej ostrożności wykonując manewr wyprzedzania. Znajdując się już na lewym pasie jezdni uderzył w ciągnik rolniczy z przyczepą, który skręcał w lewo.
Siła uderzenia spowodowała, że oba pojazdy wylądowały w rowie i zostały niemal kompletnie zniszczone. Kierujący ciągnikiem rolniczym, mieszkaniec gminy Wisznice z poważnymi obrażeniami trafił do szpitala. Badanie na zawartość alkoholu jakie przeprowadzili mundurowi wykazało, że kierujący byli trzeźwi. Ruch pojazdów na trasie Wisznice – Włodawa przez kilka godzin był zablokowany. Policjanci kierowali samochody na objazdy.
Mundurowi wyjaśniają teraz wszystkie szczegóły tego zdarzenia i zwracają się z apelem do wszystkich użytkowników dróg o ostrożność na drogach. Zbliżająca się pora żniw powoduje, że na drogach przybywa różnego rodzaju pojazdów rolniczych o różnych gabarytach. Z tego powodu przemieszczając się w okolicach upraw rolniczych należy zachować szczególną ostrożność i dostosować prędkość do panujących warunków na drodze.
Dwóch nietrzeźwych mężczyzn jechało ciągnikiem. Gdy jeden z nich uszkodził ogrodzenie za kierownicę wsiadł drugi i odwiózł kolegę do domu. Po badaniu alkomatem okazało się, że 30-latek ma ponad 3,5 promila alkoholu w organizmie, a jego 43–letni kolega ponad 3 promile. Teraz obaj mieszkańcy gm. Wyryki odpowiedzą za kierowanie w stanie nietrzeźwości, a młodszy z nich dodatkowo za spowodowanie kolizji.
Wczoraj wieczorem policjanci Zespołu Ruchu Drogowego włodawskiej komendy zostali skierowani do miejscowości Wyryki, gdzie najprawdopodobniej nietrzeźwy kierujący uszkodził ogrodzenie jednej z posesji, a następnie odjechał z miejsca. Policjanci ustalili, kto mógł kierować ciągnikiem, jak również kolegę, który jechał razem z nim.
Gdy policjanci pojechali do miejsca zamieszkania 30-latka, zastali go śpiącego na kierownicy. Na ciągniku znajdowały się fragmenty farby z ogrodzenia potwierdzające na udział w kolizji a od mężczyzny wyczuwalna była wyraźna woń alkoholu. Po badaniu alkomatem okazało się, że ma ponad 3,5 promila alkoholu w organizmie, a jego 43–letni kolega ponad 3 promile.
Teraz obaj mieszkańcy gm. Wyryki odpowiedzą za kierowanie w stanie nietrzeźwości, a młodszy z nich dodatkowo za spowodowanie kolizji.
Mieszkaniec gm. Wyryki zostawił wieczorem ciągnik z narzędziami w lesie – rano już go tam nie znalazł. Po śladach dotarł do jednego z gospodarstw, gdzie porzucono traktor, a o zdarzeniu powiadomił policję. Policjanci zatrzymali amatora "terenowej" jazdy. Wczoraj 27-latek usłyszał zarzuty krótkotrwałego użycia pojazdu. Zgodnie z kodeksem karnym za ten czyn grozi do 8 lat pozbawienia wolności.
Na 37 tys. zł wycenił straty 48–latek z gm. Wyryki, który poprzedniego dnia po pracy w lesie w rejonie Suchawy zostawił swój ciągnik. Gdy rano przyjechał do pracy już go tam nie znalazł. Po śladach dotarł w okolicę jednego z gospodarstw – tam co prawda stwierdził, że jego ciągnik jest na miejscu ale nie ma już tam ani dokumentów ani pozostawionych narzędzi. O całym zdarzeniu powiadomił policjantów.
Funkcjonariusze ustalili, że ciągnik zabrał 27-latek, który pojechał nim do domu i po drodze podrzucił też do domu swojego kolegę. 27-latek wyjaśnił, że zobaczył w lesie ciągnik z kluczykami więc postanowił nim pojeździć, a rzeczy których brakuje zapewne pogubił bo jechał dość szybko z otwartą kabiną i ze środka wypadały różne przedmioty.
Mężczyzna został zatrzymany. Wczoraj usłyszał zarzuty krótkotrwałego użycia pojazdu. Zgodnie z kodeksem karnym za ten czyn grozi kara do 8 lat pozbawienia wolności.
Zabezpieczenie ponad 170 maszyn i ciągników rolniczych, to efekt wielomiesięcznej pracy policjantów z poznańskiego CBŚP, pod nadzorem poznańskiego wydziału Prokuratury Krajowej. Policjanci zatrzymali 23 osoby podejrzane o udział w zorganizowanej grupie przestępczej zajmującej się kradzieżami, a następnie legalizacją ciągników i maszyn rolniczych oraz oszustwami przy ich sprzedaży. Śledczy zidentyfikowali 72 pojazdy pochodzące z kradzieży na terenie UE, o łącznej wartości ponad 24 miliony złotych.
Policjanci poznańskiego CBŚP ustalili, że na terenie kraju dochodzi do legalizacji ciągników i maszyn rolniczych, które najprawdopodobniej pochodzą z kradzieży z krajów UE. Jak wynika z materiałów sprawy kradzieży ciągników dokonywano głównie na terenie Niemiec, Wielkiej Brytanii, Francji, Danii i Szwecji, a następnie maszyny te transportowane były na terytorium RP, gdzie wyspecjalizowani członkowie grupy legalizowali skradzione pojazdy poprzez zmiany cech identyfikacyjnych i fałszowanie dokumentów. Tak przygotowane maszyny sprzedawane były za pośrednictwem legalnie działających firm, z wykorzystaniem portali internetowych, niczego nie podejrzewającym klientom. Nabywcami byli przede wszystkim rolnicy, którzy kupowali sprzęt po atrakcyjnych cenach.
W trakcie wyjaśniania sprawy policjanci CBŚP współpracowali z Oficerami Łącznikowymi Ambasad RP w Wielkiej Brytanii i Niemczech, dzięki czemu szybko następowała wymiana informacji dotyczących śledztwa pomiędzy służbami. W wielu realizacjach na terenie całego kraju brali udział funkcjonariusze kilkunastu jednostek policji, a także funkcjonariusze Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej Placówki w Sławatyczach. Śledztwo prowadzone jest pod nadzorem Wielkopolskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Poznaniu.
W efekcie wielomiesięcznej pracy zatrzymano 23 podejrzanych, w tym 8 osób podczas dwóch transakcji przekazywania maszyn rolniczych, skradzionych zaledwie kilkadziesiąt godzin wcześniej na terenie Niemiec. Podejrzanym przedstawiono zarzuty kierowania oraz udziału w zorganizowanej grupy przestępczej, a także zarzuty kradzieży, paserstwa, oszustw, fałszowania dokumentów i przerabiania znaków legalizacyjnych. W stosunku do 17 zatrzymanych sądy postanowiły zastosować środki zapobiegawcze w postaci tymczasowych aresztowań. Z ustaleń śledczych wynika, że podejrzani z opisywanych przestępstw zrobili sobie stałe źródło dochodów. Śledczy zabezpieczyli od podejrzanych mienie na łączną kwotę prawie 1,9 miliona złotych. W toku prowadzonego śledztwa zabezpieczono ponad 170 maszyn i ciągników rolniczych.
Ostatnią realizację w sprawie policjanci przeprowadzili w województwie kujawsko-pomorskim. W jej takcie zabezpieczono 3 ciągniki rolnicze i ładowarkę teleskopową, które zostały skradzione w Niemczech. Łączna wartość odzyskanego mienia podczas tylko tych czynności to około 1,4 miliona złotych. Mężczyzna u którego zabezpieczono maszyny został decyzją sądu tymczasowo aresztowany na 3 miesiące. W wyniku badań, z udziałem biegłego z dziedziny mechanoskopii, zidentyfikowano 72 pojazdy mechaniczne pochodzące z kradzieży na terenie UE o łącznej wartości ponad 24 miliony złotych. Część odzyskanych i zabezpieczonych sprzętów została już zwrócona prawowitym właścicielom.
Śledczy nadal ustalają dokładną liczbę tak zalegalizowanych pojazdów i maszyn rolniczych. Sprawa ma charakter rozwojowy i śledczy nie wykluczają kolejnych zatrzymań.
Czy lubisz cookies? 🍪 Ta strona wymaga zgody na tak zwane cookies czyli ciasteczka i właśnie informuje Cię, że tutaj sa zbierane ciasteczka firm trzecich, jeśli nie zgadzasz się na tego typu internetowe praktyki, prosimy opóść tą stronę. We use cookies to ensure you get the best experience on our website. Zobacz więcej