Policjanci zostali powiadomieni o oszustwie, którego ofiarą została 44-letnia włodawianka. Kobieta na popularnym portalu społecznościowym zamieściła ogłoszenie o sprzedaży mebli dziecięcych. Szybko znalazła się „ zainteresowana”, która skontaktowała się ze sprzedającą za pośrednictwem komunikatora. Zamawiająca w wiadomościach napisała o chęci zakupu oraz informację o wyborze formy przesyłki.
Następnie mieszkanka Włodawy otrzymała wiadomość mailową od "kuriera". Po wejściu w mail skontaktowała się z nią rzekoma pracownica firmy, która poinstruowała ją, aby w celu weryfikacji sprzedaży zalogowała się na swoje konto w banku i wygenerowała kody Blik tłumacząc, że pieniądze wrócą na konto. Kiedy z konta pokrzywdzonej po 3 takich operacjach zniknęło 700 złotych kobieta zorientowała się, że padła ofiarą oszustów.
Do włodawskiej komendy zgłosiła się mieszkanka powiatu i zgłosiła policjantom, że zadzwonił do niej mężczyzna podający się za pracownika banku. Dzwoniący poinformował 41-latkę, że prawdopodobnie ktoś usiłuje zaciągnąc na nią kredyt. Gdy kobieta poinformowała, że nie jest klientką tego banku "oszust" przełączył ją do właściwego konultanta, który potwierdził wersję swojego przedmówcy. Mężczyzna zapewnił mieszkankę powiatu włodawskiego, że jedynym sposobem ochronienia jej konta jest zaciągnięcie kredytu gotówkowego i wpłacenie całej kwoty do wpłatomatu. Gdy się rozłączył kobieta otrzymała telefon od "rzekomego" prokuratora, który zapewnił ją że działania są prowadzone prawidłowo, a ona ma postępować zgodnie z instrukcjami "bankowca".
Od tej chwili 41-latka pozostawała na linii z "oszustem" i wykonywała dalsze polecenia. Uzyskane w ramach zciągniętego kredytu pieniądze wpłaciła do wpłatomatu wpisując przekazywane kody umożliwiające wykonanie transakcji. Po wpłacie blisko 80 tysięcy złotych rozmówca poinformował kobietę, by udała się do domu i tam oczekiwała na telefon prokuratora wskazujący jednostkę policji na której zgłoszone zostanie to zdarzenie. Gdy nie otrzymywała żadnego telefonu zdecydowała się sama zadzwonić na telefon prokuratora. Po drugiej stronie usłysząła głos kobiety i dowiedziała się, że została oszukana. Teraz sprawę wyjaśniają policjanci.
Spoofing telefoniczny to nic innego jak coraz popularniejsze oszustwo polegające na podszywaniu się dzwoniącego pod inne numery, by móc następnie dzwonić z nich do ofiar i udawać inną osobę. Schemat ataków wykorzystujących metodę „spoofingu” jest zwykle taki sam. Oszust stara się wystraszyć rozmówcę, by działał pod wpływem emocji, najczęściej informując go o rzekomym włamaniu na konto bankowe i konieczności podjęcia szybkich działań, by zablokować możliwości włamywaczy. Przy obecnym rozwoju technologicznym dzwoniący może w niemal dowolnej usłudze ręcznie wprowadzić numer, który ma się wyświetlić adresatowi połączenia jako numer dzwoniącego.
W ten sposób coraz częściej oszuści podszywają się pod konsultantów banków, przedstawicieli urzędów czy nawet policjantów. Ofiara spoofingu jest przekonana, że prowadzi rozmowę właśnie z w/w podmiotami. W większości rozmów pojawiają się jednak dwa elementy: presja czasu i poczucie zagrożenia.
Wczoraj do policjantów z włodawskiej komendy zgłosiła się 60-letnia kobieta, która poinformowała policjantów, że prawdopodobnie padła ofiarą oszusta, który wykorzystał jej dobroć i łatwowierność. Opowiedziała, że w połowie marca bieżącego roku w internecie poznała mężczyznę, który przedstawił się jako amerykański żołnierz służący w Iraku. Ich znajomość się rozwijała. Nie mogli ze sobą rozmawiać przez telefon, gdyż wojskowy tłumaczył się brakiem takiej możliwości. Po kilku tygodniach korespondencji przez jeden z komunikatorów internetowych „żołnierz” zadeklarował wysłanie paczki z dokumentami dla kobiety, jednak by ją odebrać miała zrobić przelew na blisko 17 000 złotych. Gdy podana kwota okazała się być zbyt duża mężczyzna namówił ją do przelania pieniędzy w kwocie 10 000 złotych. Po przekazaniu pieniędzy kontakt z mężczyzną się urwał, a kobieta zrozumiała że została oszukana.
Ostrzegamy przed oszustami. Zawierając nowe znajomości, należy być ostrożnym. Zwłaszcza jeśli poznana przez internet osoba prosi nas o pieniądze. Oszuści działają według pewnych schematów. Zazwyczaj unikają rozmów telefonicznych. Unikają też wskazywania dokładnych miejsc, z których pochodzą, ich konta na profilach społecznościowych nie zawierają żadnych informacji osobistych, zdjęć z rodziną, miejsca pracy, zamieszkania. Poprzez regularny kontakt i przedstawianie fałszywych historii z życia zdobywają zaufanie ofiary, a następnie proszą o pomoc finansową na zakup biletu lub na pokrycie opłat za przesłanie paczki. Oszuści cały czas modyfikują swój sposób działania. Dlatego też tylko nasza ostrożność, czujność i dystans do przekazywanych informacji spowodują, że nie staniemy się kolejną ich ofiarą.
Wczoraj do włodawskiej komendy zgłosił się mężczyzna, który powiadomił o oszustwie. Jak ustalili policjanci, włodawianin na swoją skrzynkę mailową otrzymał mail z linkiem do zapłaty za rachunek za telefon. Mężczyzna chcąc uiścić opłatę wszedł w przesłany link i zalogował się do swojej bankowości elektronicznej po czym dokonał płatności blikiem. Niedługo potem zorientował się, że ktoś wykorzystując kod blik wypłacił z jego konta 1000 złotych.
Apelujemy o ostrożność podczas dokonywania płatności za pośrednictwem Internetu. Szczególnie uważajmy na fałszywe wiadomości, które mogą zawierać załączniki z oprogramowaniem, którego otworzenie może spowodować zainfekowanie komputera oraz wyłudzenie między innymi danych uwierzytelniających do kont bankowych. Aby ustrzec się przed fałszywymi wiadomości należy zawsze uważnie przeczytać treść maila. Jeśli pojawią się wątpliwości trzeba porównać ją z korespondencją od tego samego nadawcy.
[wp_ad_camp_4] Zawsze trzeba zachować czujność w przypadku wiadomości związanych z kwestiami finansowymi. Jeśli zawarty link odsyła do formularza, w którym trzeba podać dane zachowajmy wzmożoną ostrożność. Przed potwierdzeniem każdej transakcji finansowej dokładnie przeczytajmy treść SMS-a z banku (lub powiadomienia w aplikacji mobilnej banku) i upewnijmy się, że dotyczy ona takiej transakcji jaką właśnie wykonujemy, czy zgadzają się zarówno kwoty jak i numerów rachunków. Jeśli nie — jak najszybciej należy zadzwonić na infolinię banku i powiadomić Policję.
Wczoraj do włodawskiej komendy zgłosiła się mieszkanka Włodawy, która powiadomiła o oszustwie przy zakupach internetowych. Kobieta zainteresowała się ogłoszeniem sprzedaży wózka dziecięcego na jednym z portali.
[wp_ad_camp_4] Po uzgodnieniu szczegółów transakcji wpłaciła na wskazane konto pieniądze. Niestety nie otrzymała ani zamówionego towaru ani zwrotu pieniędzy. Straciła 260 złotych.
Wczoraj do włodawskiej komendy zgłosił się mieszkaniec Włodawy, który powiadomił o oszustwie przy zakupie auta. Z relacji mężczyzny wynikało, że ogłoszenie o sprzedaży pojazdu znalazł na jednej ze stron internetowych. Zdecydowany na zakup mercedesa z zagranicy, zdecydował się na wynajęcie firmy, która będzie pośredniczyła w transakcji.
Na jego ogłoszenie zamieszczone na portalu społecznościowym odpowiedział mężczyzna, który podjął się wykonania usługi. Po dogadaniu szczegółów włodawianin wpłacił na jego konto 4 000 złotych, po czym kontakt z nim urwał się.
Wczoraj do włodawskiej komendy zgłosił się mieszkaniec miasta, który powiadomił nas o oszustwie internetowym. Z relacji zgłaszającego wynikało, że miesiąc temu na jednym z portali aukcyjnych zainteresował się ofertą nagrzewnicy indukcyjnej. Poza aukcją „dogadał się” ze sprzedającym, który zgodził się sprzedać towar za kwotę 1850 złotych.
[wp_ad_camp_4] Mieszkaniec Włodawy po złożeniu zamówienia dokonał przelewu na wskazany rachunek. Ponieważ towaru nie otrzymał, kontaktował się ze sprzedającym, który najpierw twierdził, że paczka się zgubiła, a następnie, że nie ma jednak zamówionego modelu urządzenia. Ostatecznie miał zwrócić pieniądze kupującemu. Jednak mieszkaniec Włodawy do tej pory nie otrzymał ani pieniędzy, ani zamówionego towaru.
Wczoraj włodawscy policjanci zostali powiadomieni przez mieszkankę miasta o oszustwie internetowym. Kobieta zgłosiła, że miesiąc temu kupiła markowy portfel i do tej pory nie otrzymała towaru. Ofertę produktu w okazyjnej cenie zauważyła na portalu społecznościowym. Następnie zamówiła portfel oraz przelała kwotę 600 złotych na wskazane przez sprzedającą konto.
[wp_ad_camp_4] Mimo, że kontakt ze sprzedawcą się nie urwał to produkt nie docierał do kupującej. Powodem miał być niewłaściwy kod kreskowy. W między czasie mieszkanka Włodawy zauważyła, że pod innymi oferowanymi produktami sprzedającej znajdują się negatywne komentarze dotyczące jakości produktów. W końcu kobieta postanowiła się wycofać z całej transakcji i zażądała o zwrot przelanych pieniędzy. Niestety do tej pory ich nie otrzymała.
Wczoraj do włodawskiej komendy zgłosiła się mieszkanka Włodawy, która powiadomiła o oszustwie. Z relacji kobiety wynikało, że wczoraj po południu zadzwonił do niej mężczyzna, który przedstawił się jako pracownik departamentu do spraw bezpieczeństwa bankowego. Poinformował ją, że była próba włamania na jej konto przez osobę, która widnieje w bazach danych jako hakująca konta bankowe. Następnie poinformował ją, aby zainstalowała aplikację przez którą, ma zalogować się na wszystkie swoje konta bankowe, żeby sprawdzić czy doszło do zhakowania.
W międzyczasie mieszkanka Włodawy zaczęła otrzymywać smsy z banku, które dotyczyły między innymi zmiany narzędzia autoryzacji, podpisania pożyczki, zmiany limitów przelewów oraz dokonywanych przelewów. Kobieta została poinstruowana przez rozmówcę, że są to zaległe wiadomości z hakowania i należy je kopiować, a następnie odsyłać pod podany przez niego numer.
[wp_ad_camp_4] Całą tą sytuację przerwał pracownik infolinii bankowej, który zadzwonił do kobiety, zaniepokojony dokonywaniem przelewów na konta zagraniczne i w rozmowie uświadomił mieszkankę Włodawy, że padła ofiarą oszustwa. Natychmiast wszystkie jej konta zostały zablokowane, a pożyczki i przelewy zareklamowane. Wstępnie poniesione straty zostały oszacowane na około 50 000 złotych, ale nadal trwa ustalanie jakie środki faktycznie zostały wyprowadzone z konta.
Apelujemy, aby zawsze zachowywać szczególną ostrożność kiedy dzwoni do nas osoba, która podaje się za pracownika instytucji i prosi o instalowanie oprogramowania do zdalnego dostępu do komputera. Szczególnie należy być czujnym, jeżeli prosi nas o zalogowanie do bankowości elektronicznej lub podawanie danych do logowania. Pamiętajmy, w przypadku podejrzenia oszustwa informujmy Policję dzwoniąc pod numer alarmowy 112.
Czy lubisz cookies? 🍪 Ta strona wymaga zgody na tak zwane cookies czyli ciasteczka i właśnie informuje Cię, że tutaj sa zbierane ciasteczka firm trzecich, jeśli nie zgadzasz się na tego typu internetowe praktyki, prosimy opóść tą stronę. We use cookies to ensure you get the best experience on our website. Zobacz więcej