Z uwagi na to że Facebook aka META chce od nas pieniędzy, a my go w tej sprawie ignorujemy i powoli przenosimy się na inne platformy jak Telegram, oraz Twitter. Tam, też w pierwszej kolejności będziemy publikowane artykuły zamieszczane na portalu wlodawa.net Oczywiście zachęcamy Państwa do bezpośredniego odwiedzanie naszej strony www prosto z przeglądarki. Jak również do zasubskrybowania wlodawa.net na
Wygląda na to, że Facebook vel Meta przechodzi w nowy etap, składania baniek informacyjnych i trzymania użytkownika swoje sieci tylko w odpowiednich sponsorowanych „kulach informacyjnych” zgodnie z zasadą mniej wiesz lepiej spisz.
Dostaliśmy kiedyś od amerykańskiej korporacji zwanej obecnie METĄ bana za to zdjęcie – może ktoś z czytelników wie co jest „nie teges” w tym zdjęci i co narusza standardy społecznościowe tego molocha?
Ale to nie koniec nowości, bo właśnie dziś oddajemy do Państwa dyspozycji nowy odłam naszej strony www, jest to „higieniczny” :) zestaw wiadomości z kraju i ze świata, a co najważniejsze bez reklam. Jest to paczka dziennych wiadomości odświeżanych co 12 godzin. Aplikacja powstała, aby ułatwić starszym użytkownikom internetu komfortowy kontakt, z najświeższymi wiadomościami z kraju i ze świata.
pozwala w łatwy sposób na dodanie ikony do pulpitu telefonu jako „aplikacja” choć jest tylko ikonką do linku, ale to pomaga że w łatwy sposób można przejść na stronę i przeczytać „co tam Panie w świecie i na zagonie słychać”.
Za jakiś czas postaramy się aplikacje połączyć z wlodawa.net jako boczny panel, ale to później, wszystko w swoim czasie. Dziś zachęcamy do testowania aplikacji, oraz do subskrybowania innych kanałów na których jeszcze nie chcą od nas pieniędzy za publikowania informacji z miasta i powiatu.
Wczoraj do włodawskiej komendy zgłosił się mieszkaniec miasta, który powiadomił nas o oszustwie internetowym. Z relacji zgłaszającego wynikało, że miesiąc temu na jednym z portali aukcyjnych zainteresował się ofertą nagrzewnicy indukcyjnej. Poza aukcją „dogadał się” ze sprzedającym, który zgodził się sprzedać towar za kwotę 1850 złotych.
[wp_ad_camp_4] Mieszkaniec Włodawy po złożeniu zamówienia dokonał przelewu na wskazany rachunek. Ponieważ towaru nie otrzymał, kontaktował się ze sprzedającym, który najpierw twierdził, że paczka się zgubiła, a następnie, że nie ma jednak zamówionego modelu urządzenia. Ostatecznie miał zwrócić pieniądze kupującemu. Jednak mieszkaniec Włodawy do tej pory nie otrzymał ani pieniędzy, ani zamówionego towaru.
Wczoraj do włodawskiej komendy zgłosiła się mieszkanka Włodawy, która powiadomiła o oszustwie. Z relacji kobiety wynikało, że wczoraj po południu zadzwonił do niej mężczyzna, który przedstawił się jako pracownik departamentu do spraw bezpieczeństwa bankowego. Poinformował ją, że była próba włamania na jej konto przez osobę, która widnieje w bazach danych jako hakująca konta bankowe. Następnie poinformował ją, aby zainstalowała aplikację przez którą, ma zalogować się na wszystkie swoje konta bankowe, żeby sprawdzić czy doszło do zhakowania.
W międzyczasie mieszkanka Włodawy zaczęła otrzymywać smsy z banku, które dotyczyły między innymi zmiany narzędzia autoryzacji, podpisania pożyczki, zmiany limitów przelewów oraz dokonywanych przelewów. Kobieta została poinstruowana przez rozmówcę, że są to zaległe wiadomości z hakowania i należy je kopiować, a następnie odsyłać pod podany przez niego numer.
[wp_ad_camp_4] Całą tą sytuację przerwał pracownik infolinii bankowej, który zadzwonił do kobiety, zaniepokojony dokonywaniem przelewów na konta zagraniczne i w rozmowie uświadomił mieszkankę Włodawy, że padła ofiarą oszustwa. Natychmiast wszystkie jej konta zostały zablokowane, a pożyczki i przelewy zareklamowane. Wstępnie poniesione straty zostały oszacowane na około 50 000 złotych, ale nadal trwa ustalanie jakie środki faktycznie zostały wyprowadzone z konta.
Apelujemy, aby zawsze zachowywać szczególną ostrożność kiedy dzwoni do nas osoba, która podaje się za pracownika instytucji i prosi o instalowanie oprogramowania do zdalnego dostępu do komputera. Szczególnie należy być czujnym, jeżeli prosi nas o zalogowanie do bankowości elektronicznej lub podawanie danych do logowania. Pamiętajmy, w przypadku podejrzenia oszustwa informujmy Policję dzwoniąc pod numer alarmowy 112.
Wielu z nas podczas przedświątecznych zakupów skorzysta z oferty sklepów internetowych. Kupowanie w sieci to wygoda, a także oszczędność czasu i pieniędzy. W zakupowej gorączce pamiętajmy jednak o zachowaniu ostrożności. Kupowanie w sieci cieszy się rosnącą popularnością. Według raportu „E-commerce w Polsce 2020” już prawie trzy czwarte rodzimych internautów (73 proc.) korzysta z tej formy zakupów. Wśród artykułów, które obecnie trafiają do wirtualnych koszyków, z pewnością znajdują się prezenty świąteczne. Zwłaszcza że część konsumentów podczas pandemii COVID-19 zrezygnuje z odwiedzania galerii handlowych.
– W okresie poprzedzającym Boże Narodzenie w Internecie pojawia się wiele korzystnych ofert. Niektóre z nich to pozornie atrakcyjne propozycje, a w rzeczywistości oszustwa. Dlatego przed zamówieniem np. wymarzonych upominków dla najbliższych należy zwrócić uwagę na kilka kwestii. Sprawdźmy od jak dawna sklep funkcjonuje na rynku, jakie są opinie na jego temat, czy sprawność obsługi klienta nie budziła zastrzeżeń innych nabywców, czy istnieje możliwość płatności przy odbiorze. Warto też przypatrzeć się aspektom technicznym: czy na stronie sprzedawcy jest podany numer REGON i NIP, czy sklep internetowy wykorzystuje certyfikat SSL (symbol kłódki przy adresie) i, co ważniejsze, dla kogo jest on wystawiony. - / tu expert/autor do końca nie zna protokołu. Ponieważ SSL może być wystawiony na provider/hoster, gdzie znajduje się sklep i może mieć całkiem inna nazwę niż domena sklepu - patrz np. wlodawa.net lub rp.pl certyfikat serwera CDN w 100% zgodny ze standardami SSL - red. / Zaniedbanie w tym zakresie może narazić kupującego na przykrą niespodziankę. Zamówiony przedmiot wcale nie będzie dostarczony, kontakt ze sprzedawcą okaże się niemożliwy, a pieniądze nie zostaną zwrócone na nasze konto – mówi Krzysztof Trela, dyrektor Departamentu Cyberbezpieczeństwa Banku Ochrony Środowiska.
Chcąc kupować przez Internet, należy uważnie przeczytać regulamin wybranego sklepu. Nawet jeśli wydaje nam się on zbyt długi. Jeżeli dokumentu nie ma na stronie internetowej, lepiej przerwać zakupy. Trzeba również pamiętać, że według obowiązującego w Polsce prawa, konsument ma możliwość odstąpienia od zawartej on-line umowy w terminie 14 dni od otrzymania towaru. Jednak nie będzie można z niego skorzystać, gdy padnie się ofiarą oszustów.
Ochrona wrażliwych danych
Podczas dokonywania jakichkolwiek transakcji internetowych konieczne jest zadbanie o bezpieczeństwo swoich danych. Ich utrata może przynieść przykre konsekwencje, takie jak wyłudzenie kredytu czy pożyczki na nasze nazwisko. Przestępcy często korzystają z nieuwagi nieświadomych zagrożenia internautów. Jednym ze sposobów na pozyskanie informacji, umożliwiających dokonanie oszustwa, jest tzw. phishing. Nadawca, podszywając się pod sklep internetowy znanej marki, wysyła fałszywą wiadomość e-mail z informacją o konieczności dopłacenia za zakupy drobnej kwoty. Po kliknięciu w zawarty w wiadomości odnośnik, odbiorca przekierowywany jest na stronę, która wygląda niemal identycznie jak witryna banku. Wypełniając formularz, udostępniamy przestępcom nasze dane logowania.
[wp_ad_camp_4] – Realizując płatności internetowe, wpisujmy w przeglądarkę adres banku. Korzystanie z wyszukiwarek podnosi ryzyko otwarcia strony imitującej witrynę bankowości internetowej, a w rzeczywistości używanej przez oszustów do wyłudzenia danych logowania. Przestępcy, by ściągnąć potencjalne ofiary, często wykorzystują też płatne reklamy. Kluczowe jest także zachowanie czujności podczas potwierdzania transakcji. Zawsze trzeba sprawdzić czy potwierdzenie rzeczywiście dotyczy aktualnie przeprowadzanego przez nas zakupu. Nieostrożność może skutkować utratą nawet wszystkich środków zgromadzonych na koncie – zauważa Krzysztof Trela.
W kontekście zakupów w sieci, warto pamiętać o odpowiednich zabezpieczeniach. Należy dbać o to, by hasła – zarówno w sklepie internetowym, jak i bankowości elektronicznej oraz mediach społecznościowych – różniły się między sobą. Dobrze również zatroszczyć się o ich okresową zmianę, pamiętając jednocześnie, by były wystarczająco silne.
Wprowadzenie w Polsce stanu epidemii i związane z tym obostrzenia w funkcjonowaniu m.in. galerii handlowych spowodowały przeniesienie części handlu do Internetu. Choć w obecnej sytuacji zakupy w sieci są nie tylko wygodniejsze, ale także bezpieczniejsze dla naszego zdrowia, należy pamiętać o podstawowych zasadach ostrożności.
Według raportu „E-commerce w Polsce 2019”, 62 proc. rodzimych internautów decydowało się na zakupy on-line1. Ten wynik był o 6 punktów procentowych wyższy niż w 2018 roku i według ekspertów trend ten może się utrzymać. – Sytuacja panująca w kraju i na świecie w I kwartale 2020 r., związana z pandemią koronawirusa SARS-CoV-2, pozwala przypuszczać, że obecnie jeszcze więcej osób decyduje się na wykorzystywanie Internetu w celach zakupowych. I nie chodzi tu wyłącznie o nabywanie dóbr trwałych, czyli sprzętu AGD czy RTV, ale też krótkotrwałego użytkowania, do których zalicza się m.in. żywność – wskazuje Krzysztof Trela, dyrektor Biura Cyberbezpieczeństwa Banku Ochrony Środowiska.
Zakupy w Internecie – zachowaj środki ostrożności
Do szerszego niż dotychczas wykorzystania Internetu do celów zakupowych przyczynia się zamknięcie wielu placówek handlowych i gastronomicznych. Wielu uczestników rynku, oferujących np. meble czy sprzęt elektroniczny, przenosi swoją działalność do sieci. Z kolei część osób, które preferowały tradycyjne zakupy, wybiera Internet. Klienci, którzy na co dzień nie dokonują transakcji w sferze on-line szczególnie powinni pamiętać o podstawowych środkach bezpieczeństwa.
Podczas zakupów za pomocą Internetu w pierwszej kolejności należy zwrócić uwagę, jakie metody płatności oferuje sprzedawca. Z reguły – im więcej opcji, tym pewniejszy podmiot. Jeżeli jest to np. jedynie bezpośredni przelew, z pominięciem innych możliwości, sytuacja powinna wzbudzić nasze wątpliwości. – Dokonując jakiejkolwiek transakcji w sieci warto najpierw sprawdzić adres sklepu na stronie https://www.legalniewsieci.pl/. Szczególną uwagę zwracać należy na przesyłane kupującym linki, przekierowujące do bramek szybkich płatności. Każdorazowo trzeba liczyć się z tym, że może to być fałszywa aplikacja, która przeniesie nas do witryny bardzo podobnej do strony banku, służącej wyłudzaniu danych logowania. Równie ważne jest czytanie treści autoryzacyjnych w wiadomościach SMS i powiadomień w aplikacji mobilnej oraz każdorazowe weryfikowanie, czy potwierdzamy znaną nam operację – podkreśla Krzysztof Trela.
W Internecie należy także dbać o bezpieczeństwo różnego rodzaju haseł. Rejestrując się w sklepie on-line pamiętajmy, by nie wykorzystywać danych logowania identycznych ze skrzynką e-mail, bankowością elektroniczną czy kontem w portalu społecznościowym. Jeżeli będziemy stosować takie samo hasło we wszystkich tych miejscach w sieci, ewentualny wyciek u jednego z dostawców usługi będzie skutkował tym, że potencjalny złodziej pozna nasze zabezpieczenia w innych miejscach.
Recepty na zagrożenie
Przed dokonaniem transakcji w wybranym sklepie internetowym, można zabezpieczyć się dodatkowymi rozwiązaniami. Rozsądnym zachowaniem jest stworzenie osobnego konta lub subkonta, z którego będziemy korzystać wyłącznie w celu zrobienia zakupów w sieci. Przelewając odpowiednią kwotę na tego rodzaju rachunek, w swoisty sposób ubezpieczamy swoje działania. Jeśli nawet dojdzie do wykradzenia naszych danych, złodziej nie będzie miał dostępu do naszego konta głównego.
Szczególnie ważna jest także ochrona karty płatniczej bądź kredytowej przed osobami postronnymi. Nie zaleca się wysyłania jej zdjęć sprzedawcy, co umożliwiłoby działanie bez naszej wiedzy. Mimo wprowadzenia przez banki zabezpieczeń np. 3D Secure, gdy przestępca pozna numer karty, razem ze znajdującym się na odwrocie kodem CVV, będzie mógł próbować dokonywać w naszym imieniu transakcji. W ten sposób narazimy się więc na utratę wszystkich oszczędności lub wykorzystanie limitu kredytowego.
Policjanci poszukują sprawcy, który przekierowując płatność za zakupy 33-latki uzyskał dane do jej rachunku bankowego i z jej konta przelał na swoje konto blisko 1700 zł. Policjanci apelują o ostrożność! Zakupy w sieci stały się powszechne, nie możemy jednak zapominać o podstawowych zasadach bezpieczeństwa.
33-latka na jednym z portali społecznościowych znalazła ogłoszenie o sprzedaży zabawek. Wybrała zabawki za kwotę ponad 100 zł, uzgodniła warunki i dostała od sprzedawcy link do dokonania wpłaty za koszty przesyłki. Klikając w link przeszła na stronę rzekomej firmy kurierskiej, gdzie za pośrednictwem płatności internetowych opłaciła koszty wysyłki. Ze swojego telefonu kobieta przesłała kod autoryzacji i wpisała go na stronie do której przekierował ją link i przelała na wskazane konto 17,90 zł. Gdy po jakimś czasie chciała zrobić inne opłaty okazało się, że z jej konta zniknęło blisko 1700 zł. Wówczas okazało się, że oprócz transakcji za przesyłkę dokonano z jej konta znacznie większego przelewu.
Policjanci poszukują oszusta i apelują o ostrożność. Zakupy w sieci stały się powszechne, nie możemy jednak zapominać o podstawowych zasadach bezpieczeństwa – oszustów i stosowanych metod w sieci jest coraz więcej. Aby nie dać się oszukać pamiętajmy, by sprawdzić wiarygodność sprzedającego - przed kupnem przeczytajmy opinie i oceny jego poprzedniej aukcji, sprawdźmy, czy sprzedawca umożliwia opłatę przy odbiorze, czy wiadomość pochodzi od rzeczywistego sprzedawcy, zwłaszcza, gdy podany w niej jest numer konta, na który masz przelać należność. Warto też zadzwonić na podany telefon w przypadku wątpliwości. Pamiętajmy szczególnie o zabezpieczaniu i ochronie swoich danych osobowych, nie podawajmy haseł, np. po kliknięciu w linkach zawartych w wiadomościach e-mailowych, a przy dokonywaniu płatności zawsze sprawdzajmy bezpieczeństwo połączenia (zielona kłódka). A jeżeli już zostaniemy oszukani należy to zgłosić na policję!
Od 1 kwietnia samorządy będą mogły wnioskować o pieniądze na sprzęt do zdalnej nauki dla uczniów i nauczycieli. Do podziału jest 180 mln zł; wkład własny nie jest potrzebny. Chodzi o pieniądze na laptopy, tablety – a jeśli jest taka potrzeba - także na mobilny dostęp do internetu.
„Zależy nam na czasie. Dlatego zdecydowaliśmy się na najszybszy i najprostszy tryb. Nasz cel to możliwie najmniej formalności i jak najszybsze wypłaty” – tłumaczy minister cyfryzacji Marek Zagórski. „Jeśli któryś z samorządów już dziś wie, że jego nauczyciele lub uczniowie potrzebują sprzętu lub dostępu do internetu, już teraz może je kupować. Zwrócimy pieniądze za te zakupy” – dodaje szef MC.
Jak wskazuje MC, włodarze gmin i powiatów powinni teraz przede wszystkim oszacować potrzeby. Drugi krok to rozpocząć zakupy. „Wydatki można już ponosić, wnioski zaczniemy przyjmować od 1 kwietnia. Nie wskazujemy parametrów sprzętu, zależy nam na tym, by gminy zmaksymalizowały efekty wsparcia, działając w oparciu o potrzeby mieszkańców i maksymalizując liczbę zakupionego sprzętu. Chodzi o to, by trafił do jak największej grupy potrzebujących uczniów” – podkreśla resort.
Żeby otrzymać pieniądze z MC, trzeba będzie wypełnić elektroniczny wniosek do Centrum Projektów Polska Cyfrowa (CPPC). Procedura wnioskowania i wypłata środków mają być ekspresowe.
„Nie potrzeba wkładu własnego. Złożenie wniosku to gwarancja wypłaty” – czytamy w komunikacie MC. „Kupiony sprzęt może być użyczany uczniom i nauczycielom. Kiedy lekcje wrócą do szkół, będzie dalej wykorzystywany np. podczas lekcji – dodaje minister Zagórski. Pieniądze pochodzą z Programu Operacyjnego Polska Cyfrowa. Aby tak szybkie wsparcie dla samorządów było możliwe, konieczna była zgoda Komisji Europejskiej na przesunięcie środków między projektami. A ta była błyskawiczna – jak informuje MC - resort otrzymał ją w jeden dzień.
Kilkunastu przedsiębiorców wzięło udział w spotkaniu ze specjalistami firmy Google, poświęconemu skutecznej promocji w internecie. – W spotkaniu uczestniczyli przedsiębiorcy, którzy posiadają silną pozycję na rynku lokalnym i ogólnopolskim oraz osoby, które dopiero rozpoczynają działalność.
[wp_ad_camp_4]
Osoby, które zadeklarowały chęć udziału w projekcie mogą teraz korzystać z trzymiesięcznego, bezpłatnego wsparcia dzięki czemu ich firmy będą mogły skutecznie reklamować się w sieci – mówi burmistrz Włodawy Wiesław Muszyński
Czy lubisz cookies? 🍪 Ta strona wymaga zgody na tak zwane cookies czyli ciasteczka i właśnie informuje Cię, że tutaj sa zbierane ciasteczka firm trzecich, jeśli nie zgadzasz się na tego typu internetowe praktyki, prosimy opóść tą stronę. We use cookies to ensure you get the best experience on our website. Zobacz więcej