Na pierwszy rzut oka to dwa zupełnie różne dzieła. A jednak łączy je coś, o czym we Włodawie mało kto chce dziś pamiętać, a wielu wolałoby zapomnieć. Tym wspólnym elementem jest sowieckie odznaczenie - Order Czerwonej Gwiazdy. Leon Taraszkiewicz „Jastrząb”, zanim został legendarnym dowódcą antykomunistycznego podziemia, działał w lasach włodawskich w sowieckim oddziale partyzanckim kpt. Anatolija Korotowa „Anatola”. To właśnie tam, doceniony za odwagę i zdolności przywódcze, został odznaczony Orderem Czerwonej Gwiazdy.
I tu pojawia się najciekawsze pytanie: jakich słów używali lokalni notable w niedzielę, gdy odsłaniali mural Braci Taraszkiewiczów, podkreślając ich walkę z komunizmem, a jakich w poniedziałek, gdy stali pod muralem jednostki, której historia powstania nierozerwalnie związana jest z sowieckim systemem i jego odznaczeniami?
? Historia nie zawsze jest czarno-biała, ale tylko prawda jest ciekawa ?
Według Wikipedii Order Czerwonej Gwiazdy ustanowiono jako odznaczenie „za bojowe zasługi w dziele obrony ZSRR oraz zapewnienia bezpieczeństwa publicznego zarówno w czasie wojny, jak i podczas pokoju”. Otrzymywali go żołnierze Armii Czerwonej i Floty Wojennej, wojsk ochrony pogranicza oraz organów NKGB i NKWD, a także niekiedy żołnierze armii państw obcych. Odznaka orderu wykonana była ze srebra. Przedstawiała pięcioramienną gwiazdę pokrytą ciemnoczerwoną emalią, w centrum której znajdował się czerwonoarmista z karabinem. Wokół widniało hasło: „Proletariusze wszystkich krajów, łączcie się!”, a pod spodem sierp i młot oraz skrót ZSRR.
Historia we Włodawie, podobnie jak w wielu miejscach w Polsce, pełna jest paradoksów. Murale, które miały być pomnikami pamięci, jednocześnie odsłaniają niewygodne fakty i zmuszają do refleksji nad złożonością naszych dziejów. Czy można jednego dnia chwalić bohaterów walki z komunizmem, a drugiego czcić jednostkę odznaczoną symbolem sowieckiej potęgi?
I na koniec przesłanie dla zaślepionych - Tylko prawda, nawet trudna i niewygodna, daje nam szansę, by naprawdę zrozumieć historię i wyciągnąć z niej wnioski na przyszłość!
W dniach 7 i 8 września br. odsłonięte zostaną dwa kolejne mural w naszym mieście. Tym razem będą to mural Braci Niezłomnych. Mural znajduje się na jednej ze ścian I Liceum Ogólnokształcące im. Tadeusza Kościuszki we Włodawie od strony nowej bieżni i boiska, praktycznie niewidoczny od głównej ulicy, czyli tak naprawdę skierowany głównie do uczniów i osób odwiedzających MOSIR we Włodawie.
Fajnie, fajnie… ale czy to naprawdę odpowiednie miejsce na taki mural - w szkole? Szkoła przecież ma wychowywać do bycia odpowiedzialnym obywatelem, a nie do romantycznego wzorca - niezłomnego żołnierza z lasu.
Czy ktoś wspominał o nim w mieście, czy może #dopiero dziś niektórzy przeczytają o nim pierwszy raz tutaj? A przecież to jest człowiek naszego miasta osoba godna muralu na murach szkolnych - olimpijczyk, oficer Wojska Polskiego, nauczyciel i mistrz świata w łucznictwie. Autor pierwszego polskiego podręcznika do tej dyscypliny.
? Zygmunt Łotocki był pionierem łucznictwa w Polsce. W 1932 r. podczas mistrzostw świata w Warszawie zdobył złoty medal drużynowo, a w 1934 został mistrzem Polski. Był też trenerem kadry narodowej. Wśród jego wychowanków w tym okresie była m.in. Janina Kurkowska-Spychajowa, najbardziej udekorowana polska łuczniczka w historii. Opublikował książkę „Łucznictwo” (1934). ? W latach 1936–1939 pracował jako polonista w gimnazjum w Piotrkowie Trybunalskim - II Gimnazjum Męskim im. Tadeusza Kościuszki, obecnie w murach szkoły funkcjonuje Zespół Szkół Ponadpodstawowych nr 1 im. rtm. Witolda Pileckiego ? W Wojsku Polskim służył jako podporucznik rezerwy 34 pułku piechoty. ? Po agresji ZSRR został aresztowany, więziony w Kozielsku i zamordowany w Katyniu wiosną 1940 roku.
Czy naprawdę nie lepiej byłoby pokazać na murze właśnie takiego człowieka - nauczyciela, sportowca, olimpijczyka, oficera, który łączył patriotyzm z wiedzą i pasją? To są wzory godne szkoły, a nie tylko bohaterowie "z lasu".
My wiemy, że pieniądze obecnie na murale są i dają każdemu, kto ma wolną ścianę. Ale warto też znać historię swego miasta i ludzi z nim związanych, aby nie gloryfikować tylko jednych i nie zapominać o innych - po co wydajecie pieniądze na tygodnik "Wschód" skoro tam tylko piszą historii żydów z Włodawy i okolic, a ile tam było artykułów na temat - Zygmunta Łotocki?
(28 października) Uczniowie i nauczyciele I Liceum Ogólnokształcącego im. Tadeusza Kościuszki we Włodawie obchodzili swoje święto – Dzień Patrona Szkoły. Tym razem był wyjątkowy, bo tego dnia odsłonięto na budynku szkoły piękny mural – z okazji 230. rocznicy insurekcji kościuszkowskiej.
Uroczystość połączona była ze ślubowaniem uczniów klas pierwszych. Szkoła od lat 70. XX wieku nosi imię Tadeusza Kościuszki. Uroczystości rozpoczęły się okolicznościową mszą św. w kościele pw. św. Ludwika we Włodawie. Następnie delegacja szkoły złożyła wiązanki kwiatów pod pomnikiem T. Kościuszki na placu przed Włodawskim Domem Kultury. Wiązankę kwiatów złożono również na grobie pierwszego – przedwojennego jeszcze dyrektora gimnazjum i liceum – Franciszka Cicheckiego oraz innych nauczycieli. Część oficjalna połączona z częścią artystyczną miała miejsce w sali Włodawskiego Domu Kultury. Tam też najlepsi nauczyciele odebrali z rąk starosty Mariusza Zańko i dyrektora Arleny Krawczuk nagrody i wyróżnienia.
Goście, w tym starosta M. Zańko, składając życzenia na ręce dyrektor I LO A. Krawczuk, mówili przede wszystkim o tradycji i znaczeniu edukacji w wychowaniu młodzieży oraz zasługach tej najstarszej włodawskiej szkoły średniej w powiecie włodawskim.
Osobnym akcentem poniedziałkowych uroczystości było odsłonięcie nowego muralu na budynku I LO. Udział w tym wzięli m.in. przedstawiciele Wojska Polskiego, służb mundurowych, władze samorządowe oraz nauczyciele i uczniowie szkoły. Piękny mural powstał dzięki staraniom Stowarzyszenia Bramy Pamięci – Włodawa – Sobibór oraz dofinansowaniu przez Ministerstwo Obrony Narodowej. W krótkim przemówieniu starosta M. Zańko powiedział m.in. – Dzisiejsze święto – dzień Patrona Szkoły połączony z obchodami Dnia Edukacji Narodowej jest najlepszą okazją, aby dodać jeszcze jeden wspaniały element do tych obchodów – odsłonić piękny mural na budynku szkoły. Mural ten niech symbolizuje trwałe związki naszego bohatera – T Kościuszki z ziemią włodawską, ale i niech stanowi drogowskaz zachowań i postaw patriotycznych dla wszystkich uczniów tej szkoły. W tym miejscu należą się serdeczne podziękowania pomysłodawców, sponsorów i twórców tego dzieła: dla Wojska Polskiego, Muzeum – Zespołu Synagogalnego i Wykonawcy.
/ź/ powiatwlodawski.pl
Komentarz redakcji: Ale jakie związki z Włodawą miał Andrzej Tadeusz Bonawentura Kościuszko? Może tylko takie, że do żydowskiego lichwiarza w mieście Włodawa chciał albo i pożyczył gorsz potrzebny do porwaniem panny Sosnowskiej córki hetmana polnego litewskiego? Co ciekawe robotę w Sosonowicy jako guwernera u hetmana nagrał mu ojciec, który razem z Józefem Sylwestrem Sosnowskim w jednej chorągwi służył. Jednak jeżeli, ktoś z Państwa zna inne związki generała Kościuszki z Włodawą to prosimy niech nam napisze o tym w komentarzach.
I w związku z tym mamy, kilka pytani do Burmistrza jak i do Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków, które drogą elektroniczna przesłaliśmy do wyżej wymienionych urzędów. Oto one:
2. Kto wchodzi w skład komitetu budowy nowego pomnika, określanego w mediach przez Burmistrz Miasta Włodawy Wiesław Muszyński pomnikiem „Rzeczpospolitej Włodawskiej”?
3. Czy Urząd Miasta jest w posiadaniu kopi rozkazu powołującego tak zwaną "Rzeczepospolitą Włodawską"wydaną przez gen. Franciszka Kleeberga, czy może jest to tylko miejska legenda? - Bardzo WAŻNE PYTANIE - a jeżeli Urząd Miejski we Włodawie nie posiada kopi rozkazu, to na jakiej podstawie historycznej opierać będzie planowana budowa nowego pomnika, który stanie w historycznym centrum miasta Włodawy?
5. Kto jest w posiadaniu dokumentacji technicznej planowanego pomnika?
6. Kto i kiedy wydał zezwolenie tj. decyzja administracyjna na powstanie nowego pomnika oraz kiedy została wydana decyzja administracyjna na demontaż starego pomnika, który znajdował się we Włodawie przy Czworoboku na ulicy Czworobok 25 działka 1066/2 obr. 1 (Rynek).
7. Gdzie obecnie znajduje się zdemontowany pomnik?
8. Kto i kiedy podpisał umowę na demontaż pomnika, który znajdował się we Włodawie przy Czworoboku na ulicy Czworobok 25 działka 1066/2 obr. 1 (Rynek).
Wnioskujemy również, o przesłanie nam wszystkich kopii dokumentów potwierdzającego zgodę na w/w demontaż i na budowę nowego pomnika we Włodawie na ulicy Czworobok 25 działka 1066/2 obr. 1 (Rynek) To tyle, czekamy na odpowiedzi, które postaramy się zamieścić na wlodawa.net
Podejrzenie to nasunęło nam się w informacji zawartej w zaskakującym oświadczeniu Burmistrza, że w ciągu 3 miesięcy od dnia demontaż powstanie NOWY pomnik, ale kto kiedykolwiek widział, aby nowy pomnik powstał w ciągu 3 miesięcy, a dokładnie w ciągu 90 dni w tym roboczych 64? No chyba, że takie cuda to tylko we Włodawie :) Co ciekawe oświadczenie pojawiło się na stronie www ratusza w dniu demontażu Sowieta, zapewne to taki zabieg nawiązujący do partyzantki, która zdemontowany pomnik miał gloryfikować w referacie odczytanym przez radną miejską Renate Kapelko, podczas jednej z sesji rady miasta.
I na koniec bardzo ważne, a może najważniejsze pytanie.Czy ten nowy pomnik będzie spełniał podstawowe wymogi poważnego pomnika, a mianowicie czy będzie on albo ze szlachetnego stopu metali, albo ze szlachetnego kamienie, czy też Burmistrz ponownie w miejsce Sowieta postawi nam cementowy placek z chełmskiego betonu? O tym zapewne dowiemy się już we wrześniu.
Znamy już wyniki ankiety w sprawie Sowieta przy włodawskim Czworoboku, ratusz opublikował wyniki ankiety. Bardzo dziwi nas skromna liczba oddanych głosów w ankiecie, zaledwie 680 w tym 424 wypełnione w formie elektronicznej za pośrednictwem strony internetowej https://ankieta.wlodawa.eu i 256 głosów oddano w wersji papierowej. Z dużej chmury mały deszcz, a gdy przyszło co do czego zabrakło szabel? Wygląda na to, że laiki i buńczuczne deklaracje na antyspołecznym portalu nie odzwierciedlają faktycznych nastrojów mieszkańców naszego miasta.
Oto wyniki, na pytanie:
1. Czy Pani/Pana zdaniem istniejący pomnik znajdujący się w otoczeniu tzw. „czworoboku” we Włodawie powinien pozostać w obecnym kształcie w tym samym miejscu?
Przeważająca większość ankietowanych, bo aż 468 osób wskazała, aby Pomnik nie pozostał w obecnym kształcie iw tym samym miejscu. Czyli 468 blisko 70% ankietowanych chce usunięcia, 31% czyli 212 głosów chce aby nadal tam stał, gdzie stoi. Jak widać mieszkańcy Włodawy nie chcą w centrum miasta sowieckiej Warty.
Na pytanie z tezą
2. Czy Pani/Pana zdaniem istniejący pomnik znajdujący się w otoczeniu tzw. „czworoboku” we Włodawie powinien zostać zdemontowany, a na jego miejscu posadowiony nowy pomnik poświęcony tzw. „Rzeczpospolitej Włodawskiej”?
Przeważająca większość ankietowanych w postaci 434 głosów wskazuje na usunięcie Pomnika, a na jego miejscu zgodnie z sugestią urzędu na posadowienia nowego Pomnika poświęconego tzw. „Rzeczypospolitej Włodawskiej”.
Drugie pytania w miejskiej ankiecie było tendencyjne i samo w sobie zawierało z góry już określoną tezę, tak zwany warunek. Jest to klasyczne pytanie sugerujące:
Przykłady pytań sugerujących:
Większość Polaków opowiada się za przystąpieniem Polski do UE, czy Pan/Pani jest również za?
Czy jest Pan/Pani przeciwko nadaniu większych uprawnień prezydentowi RP?
W tym układzie czekamy na załatanie dziur w ruinie i dokręcenie tabliczki dotyczącej megalomańskiej idei Rzeczpospolitej Włodawskiej. Rzeczypospolitej, która w opinii burmistrza Muszyńskiego był we wrześniu 1939 roku ostatnim wolnym skrawkiem II RP, a jest to nie prawda ponieważ, nieprzerwanie od 1 września, aż do 2 października 1939 roku walczył Hel nad Bałtykiem. Więcej na temat tak zwanej dwudniowej Rzeczypospolitej Włodawskiej w linku, zachęcamy do lektury.
A co jeśli mieszkańcy miasta zamiast pomnika, chcieli by przy Czworoboku np. wysoki masz z flaga Polski, albo oszkloną makietę miasta Włodawy np. z XVIII w? Pytanie nr 2 przekreśla wybranie innej drogi, niż już wyznaczona przez nie wiadomo kogo, a promowana przez Burmistrza Muszyńskiego i przypisana do idei Rzeczpospolitej Włodawskiej. Rzeczpospolita Włodawska jak już w innym artykule opisaliśmy, nie była Ona niczym nadzwyczajnym podczas Kampanii Wrześniowe 1939 roku, a na pewno nie ostatnim skrawkiem Wolnej Polski we wrześniu 1939 roku, a był nim Hel nad Morzem Bałtyckim. Obecnie jesteśmy świadkami ciekawej sytuacji. Ponieważ mieszkańcy Włodawy głosują na coś, co ma być - ale nikt nie wiem, jak nowy pomnik Rzeczpospolitej Włodawskiej ma wyglądać? Może być to ten sam pomnik, tyle że będzie miał nową tabliczkę, a miasto Włodawa stanie się już nie Miastem Trzech Kultur, a Miastem Trzech Przerobionych Pomników.
Wcześniejsza ankieta utworzona przez Włodawską Inicjatywę Obywatelską, która również zapytała mieszkańców, ale nie tylko Włodawy, lecz też całą społeczność internetowa związaną z Włodawą, o dalsze losy Pomnika przy Czworoboku. Wyniki pierwszych konsultacji społecznych zorganizowanych przez Włodawską Inicjatywę Obywatelską wskazywały na bardzo podobny trend 64% ankietowanych za usunięciem tzw. pomnika wśród włodawian, mimo to - podobnie jak kilkanaście poprzednich, podobnych inicjatyw - zostały zignorowane przez Urząd Miasta Włodawa.
Dziś ankieta z Ratusza potwierdza oczekiwania mieszkańców. Jak widać nie ma co odkładać i lawirować IPN i Wojewoda dają, "kasę" na usunięcie ruiny z centrum nowo remontowanego Rynku miasta, to trzeba Sowieta wywieść do kolegów, do Kozłówki pod Lublinem. Tam jego miejsce w Muzeum Socrealizmu. Będzie to zaszczyt dla Czerwonej Włodawy, gdy włodawskie sowiety zaciągną honorową Wartę przy towarzyszu Stalinie, Bierucie i Moczarze :) Wyklęty powstań ludu Ziemi i jedź do Kozłówki.
Jakiś czas temu dowiedzieliśmy się, że Burmistrz naszego miasta Wiesław Muszyński wpadł na pomysł, aby przerobić klocek z chełmskiego betonu który stoi i niszczeje przy włodawskim Czworoboku na pomnik Rzeczpospolitej Włodawskiej. Burmistrz w kilku publicznych wystąpieniach poinformuje, że Rzeczpospolita Włodawska był czymś niezwykłym podczas Kampanii Wrześniowej, a nawet mocno zaakcentował, że był to ostatni skrawek wolnej Polski we wrześniu 1939 roku i nawet nie zawahał się określić ówczesną Włodawę stolica Polski - grubo, nie?Uwaga -Dodatek
To nie pierwszy raz, gdy Burmistrz Muszyński publicznie demaskuje brak wiedzy historycznej, ponieważ ostatnim skrawkiem II RP, który od 1 września aż do 2 października 1939 roku walczył, nie była to Włodawa - a był to Hel!
Ale wszytko po kolei i na spokojnie. Warszawa stolica Polski skapitulowała 28 września, czyli 6 dni po utworzeniu tak zwanej RP Włodawskiej, co ciekawe już w drugiej dekadzie września pierwsze zagony Wehrmacht dotarły do Włodawy.
We Włodawie mamy mural upamiętniający zajęcie miasta przez Samodzielną Grupę Operacyjną „Polesie” gen. Franciszka Kleeberg. Wtedy to Wojsko Polskie po przekroczeniu rzeki Bug rozgoniło komunistyczne żydowsko - ukraińskie bojówki określające samych siebie milicją obywatelską, a które tak naprawdę zaraz po 17 września 1939 roku siały terror wśród polskich mieszkańców Włodawy i okolic. I właśnie owe 8 dni względnego spokoju w czasie, gdy SGO Polesie stacjonowała w pobliżu Włodawy, a dokładnie w Adampolu Burmistrza Muszyński nobilituje do miana wielkiego czynu.
Tak zwana Rzeczpospolita Włodawska istniała od dnia 22 do 30 wrześnie 1939 roku. Czyli zaledwie tydzień i nie była tak naprawdę ani ostatnim walczącym skrawkiem polskiej ziemi, a jedynie miejscem stacjonowania SGO Polesie, w którym przywrócono administrację państwową II RP, gdzie wcześniej urzędnicy opuścili swoje stanowiska. Przecież, każdy rozsądny dowódca tak by uczynił, kierując ludność cywilna do urzędów, aby nie zakłócała swymi problemami pracy sztabu grupy.
W filmie poniżej mieszkaniec Włodawy pan Józef Poprawski opowiada co działo się w okolicach Włodawy, gdy już nie było wojska polskiego i co wyprawiały mniejszości narodowe II RP żyjące w pobliżu Włodawy.
tv.wlodawa.net
masz wideo wyślij nam link:. echo@wlodawa.net
Dodatkowo zachęcamy od eksploracji facebook.com/www.wlodawa.NET ponieważ na naszym portalu możecie państwo również odnaleźć zdjęcia obrazujące „uścisk dłoni” obu okupantów na rynku we Włodawie. Fotografie pochodzi z października 1939 roku.
I teraz Burmistrz wspomina o przeróbce sowieckiej Warty, którą uroczyście odsłonięto 22 lipca 1968 roku specjalnie na 24 rocznicę powołania do życia PKWN czyli Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego z siedzibą w Chełmie Lubelskim. Rządu marionetkowego sterowanego przez towarzyszy z Moskwy. W związku z tym poinformowaliśmy Burmistrza pod zamieszczonym kiedyś na FB filmikiem, gdzie Burmistrz stojąc pod ruiną pomnika Warta snuje trzy warianty które czekaj centralną RUINĘ miasta.
Wówczas to w komentarzu przedstawiliśmy w skrócie to co tu wyżej już zostało napisane. Informowaliśmy Burmistrza, że jest w błędzie, ale Burmistrz jak widać nadal brnie w kulawą narrację historyczną. W związku z tym postanowiliśmy ponownie, poinformować Burmistrza jeszcze raz, tym razem w sekcji komentarze pod miejskim vlogiem.
Napisaliśmy taki oto komentarz:
„Burmistrz nie rób siary, z tą RP Włodawską, co to za megalomański pomysł? Kto wpędza Włodawę w kolejne opary absurdu? wikipedia.org/Obrona_Helu
I tu dochodzimy do sedna powstania tego artka. Dziś mija ponad dwa tygodnie od momentu napisania komentarza, a komentarz jest nadal ukryty, co widać na zamieszczonym niżej zrzucie ekranu z dwóch komputerów.
Wygląda na to, że albo Burmistrz być może celowo ukrywa komentarze, w tym i dobre mieszkańców rady, ale nie po jego lub cenzora myśli i których my też nie widzimy za sprawą miejskiej cenzury. Być może ludzie z otoczenia Burmistrza próbują zrobić ponownie z mieszkańców miasta pośmiewisko regionu, ponieważ takie ukrywania komentarzy czemuś służy, nie wierzymy w zaniedbanie ani w opieszałość miejskich urzędników :) Ale od jakiegoś czasu Burmistrz już nie namawia do pisania maili. Z rozmów z mieszkańcami miasta dowiedzieliśmy się, że nie wszystkie wysłane @ są odczytywane na wizji. Od samego początku akcja z wysyłaniem meili były z góry skazane na brak transparentności, nie to co komentarze pod vblogiem, które prznajmniej nie są kasowane, a ukrywane - co też dobrze nie świadczy o miejskich urzędnikach.
Starosta Andrzej Romańczuk zrobił to prościej wyłączył wszystkie komentarze - ciekawe jak będzie się tłumaczył z tego procederu, pewnie zwali na powiatowego urzędnika lub informatyk.
tv.wlodawa.netmasz wideo wyślij nam link:. echo@wlodawa.net
Ten śmieszny i megalomański pomysł z RP Włodawską prawie pasuje do Włodawy :) Miasta w którym od zawsze nie ma sygnalizacji świetlnej, a władze miasta i powiatu nie potrafią nic z tym zrobić, ale za to lobbują za przeróbką kolejnego pomnik w naszym mieście na koncept odwołujący się do tygodniowej rzeczpospolitej, która ani nie była niczym wyjątkowym podczas Kampanii Wrześniowej, a tym bardziej nie była jak to przedstawia Burmistrz Muszyński ostatnim walczącym skrawkiem polskiej ziemi.
Ale za to Włodawa ma szansę zostać jedynym w Polsce miastem Trzech Kultur i Trzech Przerobionych Pomników - czyli Polską Stolicą Przeróbki ????
Ważne - Nowe dodatkowe informacje
Już po publikacji artykułu dowiedzieliśmy się z dokumentów, które są w posiadaniu Urzędu Miasta, a tym bardziej Burmistrza Muszyńskiego, że tak zwana Rzeczpospolita Włodawska istniała nie 8 dni jak wcześniej było mówione, a jedynie 2 dni.
Wyżej wymieniona informacja pochodzi z opinii Instytutu Pamięci Narodowej / IPN która była dołączona do pisma Wojewody Lubelskiego z dnia 2 sierpnia 2021 roku, a dotyczyła wydania opinii na temat Pomnika „walk i męczeństwa wojsk polskich i sowieckich” stojącego na placu we Włodawie działka nr 1066/2 przy ul Czworobok 25 (Rynek). Niżej screen z z dokumentu, warto aby Urząd Miasta Włodawa upublicznił całość dokumentacji, zanim Burmistrz przeprowadzi konsultacje o których wcześniej publicznie mówił. Niżej jedna z kart w/w opinii, jest tam w dwóch zdaniach opisane powstanie Rzeczpospolitej Włodawskiej w dniu 27 września i już 29 września 1939 roku we Włodawę zajmują Rosjanie i stacjonują we Włodawie do 14 października 1939 roku.
^p^
tv.wlodawa.netmasz wideo wyślij nam link:. echo@wlodawa.net
Jutro 17 wrześnie obchodzić będziemy kolejną rocznicę dnia, w którym Związek Radziecki zdradziecko napadł na walczącą Polskę, która wówczas zmagała się od blisko dwóch tygodni z agresją hitlerowskich Niemiec. Będzie to już kolejna rocznica zdradzieckiego napadu na nasz kraj, a we Włodawie na głównym placu miasta stoi pamiątka poświęcony współpracy kolaborantów polskich z CCCP.
Jutro, jest też planowane oficjalne odsłonięcie murala, poświęconego Samodzielnej Grupie Operacyjnej „Polesie” dowodzonej przez gen. bryg. Franciszek Kleeberga. Jednostce Wojska Polskiego, która walczyła z Rosjanami i Niemcami podczas wojny obronnej w 1939 roku. Mural ten również jest poświęcony epizodowi związanemu z Włodawą. Ponieważ przez 8 dni w czasie, gdy SGO Polesie stacjonowała w pobliżu Włodawy we Włodawie i na terenie zajętym prze Wojsko Polskie powstała tak zwana Rzeczpospolita Włodawska 22-30 wrześnie 1939 roku.
Co ciekawe, bo już w dniach 29–30 września czoło grupy Polesie stoczyło zwycięskie walki z oddziałami sowieckimi pod Jabłoniem i Milanowem powiat Parczew, a 30 września grupa Korpusu Ochrony Pogranicza po przeprawieniu się dzień wcześniej przez Bug podjęła marsz w kierunku Parczewa, aby połączyć się z Samodzielnej Grupy Operacyjnej „Polesie” gen. Kleeberga zmierzającą na odsiecz Warszawie. Przy próbie przekroczenia szosy Włodawa – Lublin w miejscowości Wytyczno doszło jednak do walki z oddziałami pancernymi Armii Czerwonej nacierającymi od strony Włodawy. W filmie niżej Pan Józef Poprawski mieszkaniec Włodawy opowiada co działo się w okolicach Włodawy, gdy nie było już wojska polskiego i co wyprawiały mniejszości narodowe II RP żyjące w pobliżu Włodawy.
Dla osób mniej zorientowanych w temacie pomnika, który straszy PRLem w Rynku śpieszymy z obrazowym wyjaśnienie tematu. I tak oto, prosimy wyobrazić sobie, że w Moskwie w samym centrum Placu Czerwonego stoi pomnik poświęcony Wehrmachtowi i ROA - czyż to nie kuriozum? A u nas stoi relikt ku chwale PKWN. Mało tego, na końcu ulicy 1000 lecia Państwa Polskiego znajduje się mural poświęcony tym którzy ginęli od kul i bagnetów czerwonoarmistów, a których później okoliczna ludność ograbiała z mundurów i płaszczy - patrz - bitwa pod Wytycznem.
Chodzą słuchy, że ponoć jest poszukiwana lokalnych potyczek AK lub innych odziałów leśnych w pobliżu Włodawy, która ma pomóc w "przechrzczeniu" trupa PKWN, na nowy patriotyczny obiekt. Może ci co szukają znajdą jakoś potyczkę z UPA, lub z partyzantką sowiecką w której w większości stanowili żydowscy uciekinierzy z gett? Ciężko będzie szukającym, przechrzcić klocek z chełmskiego betonu na patriotyczną nutę, ale co się nie robi we Włodawie? Przecie pomnik Kościuszki to przeróbka pomnika poświęconego Carowi, a stary pomnik ORMOwca, dziś robi za pomnik Katyński - jedno jest pewne ruin się nie maluje!
W roku 2018, który związany jest ze stuleciem odzyskania niepodległości przez Polskę, Zakład Karny we Włodawie po raz kolejny akcentuje tą szczególną rocznicę w programie resocjalizacyjnym dla osób skazanych pt. „Bliżej Wolności”.
Niepodległość
Niepodległość to niezależność państwa od wpływu innych jednostek politycznych. Państwo Polskie odzyskało utraconą niepodległość w 1918 r., po 123 latach zaborów trzech innych państw.
Fakt ten był długim i stopniowym procesem okupionym wieloma zrywami niepodległościowymi i przelaną krwią Polaków a zakończenie I wojny światowej przyczyniło się do przyspieszenia odzyskania Niepodległości. Polska odzyskała upragnioną Niepodległość 11.11.1918 r. Na czele państwa stanął Józef Piłsudski.
„Bliżej wolności”
W związku ze 100-leciem odzyskania przez Polskę Niepodległości w Zakładzie Karnym we Włodawie powstał kolejny program resocjalizacyjny obejmujący przedsięwzięcia o charakterze patriotyczno - edukacyjnym.
Program powstał przy pomocy pracowni artystycznej „ARTEJA” na mocy zawartego porozumienia. Głównym założeniem programu "Bliżej Wolności" było poszerzenie i ugruntowanie wiedzy na temat dróg prowadzących Polskę do odzyskania niepodległości, kształtowanie postaw patriotycznych i obywatelskich.
Projekt był drogą ku wolności szeroko pojętej, wolności od przemocy i uprzedzeń, wolności istnienia oraz do swobody wyrażania własnych wartości w sposób akceptowany. Program “Bliżej Wolności" prowadzony był przez terapeutów z pracowni artystycznej „ARTEJA” I st. kpr. Kamila Śledzińskiego – zajmującego się sprawami kulturalno-oświatowymi we włodawskiej jednostce.
[wp_ad_camp_4]
Artystyczna lekcja historii
Zwieńczeniem programu „Bliżej Wolności” było wykonanie techniką malarską, historycznego muralu akcentującego polską wolność na frontowym murze Zakładu Karnego we Włodawie. Wykonany na północnej części muru zakładu karnego projekt przedstawia tzw. ojców niepodległości, którzy mieli swój udział w odzyskaniu niepodległości Polski. Z odzyskaniem Niepodległości przez państwo polskie kojarzy się przede wszystkim marszałek Józef Piłsudski.
Tematyka muralu obejmuje również inne znane osobistości, które poświęciły się wolnej i niepodległej Polsce oraz symbole, które kojarzą się z walką o wolną Polskę. Mural zrealizowany został przez osadzonych uczestników programu pod nadzorem osób prowadzących program.
tekst: ppor. Daniel Pręciuk na podstawie modelu teoretycznego programu resocjalizacji „Bliżej Wolności”, wikipedia
Czy lubisz cookies? 🍪 Ta strona wymaga zgody na tak zwane cookies czyli ciasteczka i właśnie informuje Cię, że tutaj sa zbierane ciasteczka firm trzecich, jeśli nie zgadzasz się na tego typu internetowe praktyki, prosimy opóść tą stronę. We use cookies to ensure you get the best experience on our website. Zobacz więcej