Na pierwszy rzut oka to dwa zupełnie różne dzieła. A jednak łączy je coś, o czym we Włodawie mało kto chce dziś pamiętać, a wielu wolałoby zapomnieć. Tym wspólnym elementem jest sowieckie odznaczenie - Order Czerwonej Gwiazdy. Leon Taraszkiewicz „Jastrząb”, zanim został legendarnym dowódcą antykomunistycznego podziemia, działał w lasach włodawskich w sowieckim oddziale partyzanckim kpt. Anatolija Korotowa „Anatola”. To właśnie tam, doceniony za odwagę i zdolności przywódcze, został odznaczony Orderem Czerwonej Gwiazdy.
I tu pojawia się najciekawsze pytanie: jakich słów używali lokalni notable w niedzielę, gdy odsłaniali mural Braci Taraszkiewiczów, podkreślając ich walkę z komunizmem, a jakich w poniedziałek, gdy stali pod muralem jednostki, której historia powstania nierozerwalnie związana jest z sowieckim systemem i jego odznaczeniami?
? Historia nie zawsze jest czarno-biała, ale tylko prawda jest ciekawa ?
Według Wikipedii Order Czerwonej Gwiazdy ustanowiono jako odznaczenie „za bojowe zasługi w dziele obrony ZSRR oraz zapewnienia bezpieczeństwa publicznego zarówno w czasie wojny, jak i podczas pokoju”. Otrzymywali go żołnierze Armii Czerwonej i Floty Wojennej, wojsk ochrony pogranicza oraz organów NKGB i NKWD, a także niekiedy żołnierze armii państw obcych. Odznaka orderu wykonana była ze srebra. Przedstawiała pięcioramienną gwiazdę pokrytą ciemnoczerwoną emalią, w centrum której znajdował się czerwonoarmista z karabinem. Wokół widniało hasło: „Proletariusze wszystkich krajów, łączcie się!”, a pod spodem sierp i młot oraz skrót ZSRR.
Historia we Włodawie, podobnie jak w wielu miejscach w Polsce, pełna jest paradoksów. Murale, które miały być pomnikami pamięci, jednocześnie odsłaniają niewygodne fakty i zmuszają do refleksji nad złożonością naszych dziejów. Czy można jednego dnia chwalić bohaterów walki z komunizmem, a drugiego czcić jednostkę odznaczoną symbolem sowieckiej potęgi?
I na koniec przesłanie dla zaślepionych - Tylko prawda, nawet trudna i niewygodna, daje nam szansę, by naprawdę zrozumieć historię i wyciągnąć z niej wnioski na przyszłość!
W dniach 7 i 8 września br. odsłonięte zostaną dwa kolejne mural w naszym mieście. Tym razem będą to mural Braci Niezłomnych. Mural znajduje się na jednej ze ścian I Liceum Ogólnokształcące im. Tadeusza Kościuszki we Włodawie od strony nowej bieżni i boiska, praktycznie niewidoczny od głównej ulicy, czyli tak naprawdę skierowany głównie do uczniów i osób odwiedzających MOSIR we Włodawie.
Fajnie, fajnie… ale czy to naprawdę odpowiednie miejsce na taki mural - w szkole? Szkoła przecież ma wychowywać do bycia odpowiedzialnym obywatelem, a nie do romantycznego wzorca - niezłomnego żołnierza z lasu.
Czy ktoś wspominał o nim w mieście, czy może #dopiero dziś niektórzy przeczytają o nim pierwszy raz tutaj? A przecież to jest człowiek naszego miasta osoba godna muralu na murach szkolnych - olimpijczyk, oficer Wojska Polskiego, nauczyciel i mistrz świata w łucznictwie. Autor pierwszego polskiego podręcznika do tej dyscypliny.
? Zygmunt Łotocki był pionierem łucznictwa w Polsce. W 1932 r. podczas mistrzostw świata w Warszawie zdobył złoty medal drużynowo, a w 1934 został mistrzem Polski. Był też trenerem kadry narodowej. Wśród jego wychowanków w tym okresie była m.in. Janina Kurkowska-Spychajowa, najbardziej udekorowana polska łuczniczka w historii. Opublikował książkę „Łucznictwo” (1934). ? W latach 1936–1939 pracował jako polonista w gimnazjum w Piotrkowie Trybunalskim - II Gimnazjum Męskim im. Tadeusza Kościuszki, obecnie w murach szkoły funkcjonuje Zespół Szkół Ponadpodstawowych nr 1 im. rtm. Witolda Pileckiego ? W Wojsku Polskim służył jako podporucznik rezerwy 34 pułku piechoty. ? Po agresji ZSRR został aresztowany, więziony w Kozielsku i zamordowany w Katyniu wiosną 1940 roku.
Czy naprawdę nie lepiej byłoby pokazać na murze właśnie takiego człowieka - nauczyciela, sportowca, olimpijczyka, oficera, który łączył patriotyzm z wiedzą i pasją? To są wzory godne szkoły, a nie tylko bohaterowie "z lasu".
My wiemy, że pieniądze obecnie na murale są i dają każdemu, kto ma wolną ścianę. Ale warto też znać historię swego miasta i ludzi z nim związanych, aby nie gloryfikować tylko jednych i nie zapominać o innych - po co wydajecie pieniądze na tygodnik "Wschód" skoro tam tylko piszą historii żydów z Włodawy i okolic, a ile tam było artykułów na temat - Zygmunta Łotocki?
(11 maja) III edycja Rajdu Braci Taraszkiewiczów zgromadziła wyjątkową liczbę uczestników. Trasę z Włodawy do cmentarza w Różance przemierzano pieszo, konno oraz na motocyklach. Rajd pieszo-motocyklowo-konny rozpoczął się mszą św. w kościele św. Ludwika we Włodawie.
Następnie uczestnicy złożyli kwiaty i zapalili znicze przy pomnikach we Włodawie poświęconych walce i bohaterstwu żołnierzy wyklętych z oddziału Leona „Jastrzębia” i Edwarda „Żelaznego” Taraszkiewiczów. Z Włodawy duża grupa pieszo, konno, rowerami i na motocyklach udała się przez Suszno – Szuminkę do Różanki na tamtejszy cmentarz. Rajd zakończono ogniskiem w Agroturystyce w Susznie. Organizatorem rajdu było Stowarzyszenie LGH im. Żołnierzy Wyklętych Lubelszczyzny.
Ppłk Jacek Sankowski – Dyrektor Zakładu Karnego we Włodawie uczestniczył w uroczystościach upamiętniających 75 rocznicę śmierci poruczników Mieczysława Sawickiego ps. „Kruk” i Tadeusza Garło ps. „Zimny” – żołnierzy z oddziału por. Leona Taraszkiewicza ps. „Jastrząb”.
Uroczystości zostały rozpoczęte mszą odprawioną w kościele w Starym Uścimowie 18 lipca 2021 r. Po uroczystej mszy św. uczestnicy udali się pod pomnik „Kruka” i „Zimnego”, gdzie przybyłe delegacje złożyły wieńce i kwiaty, zapalono znicze. Polegli brali udział w akcji zatrzymania siostry przyszłego prezydenta Polski Bolesława Bieruta oraz jej rodziny. 22 lipca 1946 roku grupa operacyjna osaczyła trzech żołnierzy oddziału partyzanckiego obwodu WiN Włodawa dowodzonego przez Leona Taraszkiewicza: Mieczysława Sawickiego "Kruka", Tadeusza Garło "Zimnego" i Władysława Kobylańskiego "Jerzyka".
Wszyscy trzej przebywali w mieszkaniu w miejscowości kol. Krasne (powiat Włodawa). Podczas próby wyrwania się z obławy polegli w walce „Zimny” i „Kruk”. „Jerzyk” został aresztowany. Jak zapisał w pamiętniku brat Leona Taraszkiewicza Edward Taraszkiewicz „Żelazny” ich ciała zostawione przez atakującą nie zostały zabrane przez grupę operacyjną i dzięki temu zostali później pochowani z honorami na cmentarzu w Starym Uścimowie. Podczas uroczystości naszą jednostkę reprezentował ppłk Jacek Sankowski – Dyrektor Zakładu Karnego we Włodawie.
Por. Leon Taraszkiewicz ps. „Jastrząb” wsławił się kilkoma brawurowymi akcjami m.in. odbiciem kilkudziesięciu więźniów z włodawskiego urzędu UB czy akcji uwięzienia członków rodziny Bolesława Bieruta. Akcja zatrzymania rodziny przyszłego prezydenta stała się wstępem do szerszych działań operacyjnych, z których jedno osaczyło „Kruka”, „Zimnego” i „Jerzyka”. Na ziemi lubelskiej oddział Jastrzębia był jednym z najaktywniejszych.
Grobem „Kruka” i „Zimnego” opiekuje się Szkoła Podstawowa im. Józefa Piłsudskiego w Starym Uścimowie. Uroczystości uświetnił występ Norberta „Smoły” Smolińskiego i towarzyszącej mu Patrycji - uczennicy szkoły podstawowej w Starym Uścimowie oraz Chóru „Pojezierze”. Następnie odbyły się pokazy broni białej, strzeleckiej i artyleryjskiej z okresu powstania styczniowego oraz uzbrojenia nowoczesnego.
Tekst: por. Daniel Pręciuk, Adam Tusiński, http://www.podziemiezbrojne.pl/ Zdjęcia: Dariusz Kołodyński.
1 marca to dzień w którym Włodawianie uczcili pamięć Żołnierzy Wyklętych. Z powodów pandemicznych obchody były symboliczne i w grupach. W poniedziałek rano wiązankę w imieniu urzędu pod pomnikiem oddziału AK-WiN przy ul. 11 Listopada złożyli przedstawiciele powiatu – starosta Andrzej Romańczuk z wicestarostą Tomaszem Korzeniewskim.
[wp_ad_camp_4] 3 lutego 2011 roku Sejm RP uchwalił ustawę o ustanowieniu dnia 1 marca Narodowym Dniem Pamięci Żołnierzy Wyklętych. Wybór tej daty nie był przypadkowy - tego dnia w 1951 r. w mokotowskim więzieniu komuniści strzałem w tył głowy zamordowali przywódców IV Zarządu Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość – Łukasza Cieplińskiego i jego towarzyszy walki. Tworzyli oni ostatnie kierownictwo ogólnopolskiej konspiracji kontynuującej od 1945 roku dzieło Armii Krajowej.
Obchodząc Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych oddajemy hołd wszystkim bohaterskim żołnierzom podziemia antykomunistycznego.
/ź/ powiatwlodawski.pl
tv.wlodawa.netmasz wideo wyślij nam link:. echo@wlodawa.net
(1 września) Tym razem tylko hymnem, krótką modlitwą, złożeniem kwiatów i zapaleniem zniczy upamiętniono we Włodawie rocznicę wybuchu II wojny światowej.
O godzinie 7.30 rano na Cmentarzu Wojennym we Włodawie zjawiło się dziewięć oficjalnych delegacji. Wśród obecnych byli m.in. starosta Andrzej Romańczuk, wicestarosta Tomasz Korzeniewski, burmistrz Wiesław Muszyński i wójt Dariusz Semeniuk. Obecna była również poseł Monika Pawłowska oraz wicewojewoda lubelski – Robert Gmitruczuk.
Uroczystości odbyły się w cieniu sytuacji epidemiologicznej, jaka panuje w Polsce. Liczba osób uczestniczących została bardzo ograniczona. Odśpiewano hymn państwowy, złożono wieńce i kwiaty pod Pomnikiem Ofiar Niemieckiej i Sowieckiej Napaści, odmówiono modlitwę za dusze poległych w obronie naszej ojczyzny.
W uroczystościach wzięli udział mi.: Poseł na sejm RP Monika Pawłowska, Wicewojewoda Lubelski Robert Gmitruczuk oraz przedstawiciele lokalnych formacji mundurowych i samorządu. Zakład Karny we Włodawie reprezentował: ppłk Jacek Sankowski - Dyrektor Zakładu Karnego we Włodawie.
Największa wojna światowa
II wojna światowa trwała 6 lat (1939-1945). Działania wojenne prowadzone były w całej Europie, wschodniej i południowej Azji, w północnej Afryce, na bliskim Wschodzie oraz na morzach. Jako początek uznaje się atak wojsk niemieckich w dniu 1 września 1939 r. na placówkę Westerplatte. W nocy z 8/9 maja 1945 r. dowództwo niemieckie podpisało akt bezwarunkowej kapitulacji, co oficjalnie kończyło działania wojenne w Europie.
Państwo polskie po klęsce wrześniowej znajdowało się pod okupacją i szczególnie mocno ucierpiało w wyniku prowadzonych działań wojennych. W II wojnie światowej brało udział 1,7 mld ludzi, w tym 110 mln żołnierzy z 61 państw. Według danych szacunkowych zginęło w niej ponad 60 mln istnień ludzkich.
tekst: por. Daniel Pręciuk, źródło historyczne:wikipedia
zdjęcia: por. Daniel Pręciuk
/ź/ sw.gov.pl
tv.wlodawa.net/IPNmasz wideo wyślij nam link:. echo@wlodawa.net
Funkcjonariusze Zakładu Karnego we Włodawie reprezentowali jednostkę podczas lokalnych uroczystości z okazji Narodowego Dnia Żołnierzy Wyklętych, w których wziął udział wicewojewoda lubelski Robert Gmitruczuk.
Żołnierze Niezłomni - Wyklęci
Żołnierze Wyklęci to polskie powojenne podziemie niepodległościowe, które stawiało czynny opór nowym powojennym władzom Polski. Liczbę członków tego aktywnego ruchu partyzanckiego szacuje się na około 120-180 tys. osób. Główna aktywność zbrojna żołnierzy niezłomnych przypadła na lata 1944-1947. Żołnierze Wyklęci stoczyli setki bitew i potyczek o znaczeniu lokalnym.
Główny opór podziemia zdławiony został do roku 1947. Zapomniani przez lata i przez historię doczekali się swojego święta, które obchodzone jest od 2011 r. i ma charakter państwowy. Wiele miejsc pochówku Żołnierzy Wyklętych czeka jeszcze na odkrycie. Na terenach włodawskich również miały miejsce działania podziemia niepodległościowego po II wojnie światowej.
Lokalne uroczystości z okazji Narodowego Dnia Żołnierzy Wyklętych
2 marca 2020 r. w kościele pw. św. Ludwika odbyła się uroczysta msza św. w intencji Żołnierzy Wyklętych. Po uroczystej mszy św. zgromadzeni udali się pod pomnik "Żołnierzy Wyklętych" we Włodawie, gdzie nastąpiły przemówienia okolicznościowe, Wicewojewody Lubelskiego Roberta Gmitruczuka
oraz apel poległych, który poprowadziła kpt. Iwona Odyniec – kierownik działu penitencjarnego Zakładu Karnego we Włodawie. Następnie przybyłe na uroczystości delegacje złożyły wieńce i kwiaty. Zakład Karny we Włodawie reprezentowali: mjr Dariusz Kossyk - Zastępca Dyrektora Zakładu Karnego we Włodawie,
kpt. Iwona Odyniec oraz Poczet Sztandarowy jednostki. Mjr Krzysztof Jeleński z Zakładu Karnego we Włodawie podczas uroczystości objął dowództwo pocztów sztandarowych.
I Forum Kół Gospodyń Miejskich we Włodawie to podsumowanie projektu „Piękna Lubelska” realizowanego w ramach Funduszu Inicjatyw Obywatelskich. Wzięła w nim udział Małżonka Prezydenta, która objęła wydarzenie patronatem honorowym. – Dzisiejsze spotkanie, ale przede wszystkim aktywność wszystkich pań, dobitnie pokazują, że my kobiety nie lubimy być bierne – mówiła Agata Kornhauser-Duda.
Wyjątkowe w skali całego kraju wydarzenie zainicjowane zostało przez włodawskie gospodynie, które w swojej miejscowości nie znalazły interesujących zajęć społeczno-kulturalno-oświatowych. Postanowiły więc połączyć swoje pasje i otwartość z chęcią działania na rzecz lokalnej społeczności, zakładając Koło Gospodyń Miejskich „Zosie Samosie”. – My kobiety angażujemy się w różnego rodzaju inicjatywy z trzech podstawowych powodów – wskazywała w swoim wystąpieniu Pierwsza Dama.
– Po pierwsze: lubimy ze sobą przebywać i wiemy, że możemy na siebie liczyć. Po drugie: chcemy poszerzać swoje horyzonty i jesteśmy otwarte na nowości. Wreszcie po trzecie, co uważam za ogromnie ważne: mamy w sobie potrzebę działania na rzecz dobra wspólnego – mówiła Małżonka Prezydenta.
Organizacja wspiera kobiety pragnące podniesienia swojej samooceny oraz odkrywania własnych możliwości. Jak same gospodynie wyliczają, są wśród nich emerytki, panie aktywne zawodowo, bezrobotne, singielki, mężatki, babcie i mamy, kobiety o różnych statusach społecznych i materialnych. Łączy je kobieca siła, energia, pragnienie samorealizacji, a przede wszystkim chęć kultywowania nadbużańskich tradycji i działania na rzecz innych.
Agata Kornhauser-Duda podziękowała paniom za budowanie wspólnoty, która, jak podkreśliła, jest w obecnych czasach naprawdę potrzebna. Dodała, że działalność kół gospodyń wspaniale wpływa także na budowanie więzi międzypokoleniowych poprzez wzajemne czerpanie z wiedzy i doświadczenia. „Zosie Samosie” organizują szkolenia i warsztaty, włączają się w działania wolontariackie, współpracują ze szkołami, placówkami opiekuńczymi, stowarzyszeniami oraz lokalnymi instytucjami kultury. Promują też swoją niezwykłą inicjatywę w innych polskich miastach, a dzisiejsze forum zgromadziło przedstawicielki kolejnych kół.
Głównym celem projektu „Pięknej Lubelskiej” jest promocja kół gospodyń miejskich i budowanie sieci współpracy. – Inicjatywa kół gospodyń miejskich przede wszystkim jest dowodem na to, że kobiety oprócz pracy zawodowej, obowiązków domowych i wychowywania dzieci, chcą szerzej angażować swoje siły, talenty i pasje – powiedziała Małżonka Prezydenta. – A jak doskonale wiemy, rozwój osobisty to zadanie na całe życie.
Dobrze, że dla wielu kobiet koła gospodyń miejskich tworzą przestrzeń do działalności i do samorealizacji. Myślę, że jest to bardzo dobre miejsce, żeby zdobyć nowe umiejętności, nowe kompetencje, by mieć okazję do inspirujących rozmów, a wreszcie odczuwać satysfakcję i radość ze wspólnie realizowanych przedsięwzięć. Nie mam wątpliwości, że jesteście inspiracją nie tylko dla mam, sióstr i koleżanek, ale także dla wielu panów – dodała Pierwsza Dama, życząc zebranym owocnej i trwałej współpracy.
Włodawa. Dziś byłem z wizytą na trójstyku granic: polskiej, ukraińskiej i białoruskiej. Piękne tereny i wspaniali Ludzie. Bardzo dziękuję Mieszkańcom Włodawy za życzliwe przyjęcie i ważne dla mnie rozmowy. Jeszcze raz serdecznie pozdrawiam! Do zobaczenia! pic.twitter.com/zEOiJJCI2f
Spotkanie odbyło się na placu przy zabytkowym Czworoboku. Zakład Karny we Włodawie reprezentował kpt. Artur Łyszczyk, z-ca Dyrektora Zakładu Karnego we Włodawie. Przed spotkaniem z mieszkańcami Prezydent złożył wieńce na cmentarzu wojennym we Włodawie pod Pomnikiem Katyńskim oraz na grobie por. Leona Taraszkiewicza „Jastrzębia” będącym jednocześnie symbolicznym miejscem pochówku ppor. Edwarda Taraszkiewicza – Żołnierzy Wyklętych.
Regularnie osadzeni pod opieką funkcjonariuszy z naszej jednostki porządkują teren cmentarza wojennego oraz groby żołnierskie. Prezydent, który był po raz pierwszy we Włodawie podkreślił również, że jest zaskoczony pięknem włodawskiej ziemi i jej walorami. Zaznaczył, że tu zaczyna się Polska i ta część naszego kraju również powinna się prężnie rozwijać.
Czy lubisz cookies? 🍪 Ta strona wymaga zgody na tak zwane cookies czyli ciasteczka i właśnie informuje Cię, że tutaj sa zbierane ciasteczka firm trzecich, jeśli nie zgadzasz się na tego typu internetowe praktyki, prosimy opóść tą stronę. We use cookies to ensure you get the best experience on our website. Zobacz więcej