W dniu 27 września br., w Wytycznie przy Kopcu Chwały odbyły się uroczyste obchody 84. rocznicy bitwy pod Wytycznem. Podczas tej bitwy, na przełomie września i października 1939 r., Zgrupowanie Żołnierzy Korpusu Ochrony Pogranicza, dowodzone przez generała Wilhelma Orlik-Rückemanna, stawiło opór wkraczającym od wschodu oddziałom sowieckim. Bitwa ta była ostatnim akcentem obrony polskich Kresów wschodnich, a zarazem ostatnim starciem regularnego Wojska Polskiego z wojskiem sowieckim.
Podczas tegorocznych uroczystości w Wytycznie, przy Kopcu Chwały, po odegraniu Hymnu Państwowego zebranych gości przywitał gen. bryg. SG Jacek Szcząchor – Komendant Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej. Tegoroczne uroczystości w Wytycznie uświetniła Kompania Honorowa Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej a także Orkiestra Reprezentacyjna Straży Granicznej. Straż Graniczna z chwilą swojego powstania w 1991 roku, obejmując służbę w ochronie granicy państwowej, stała się spadkobiercą tradycji polskich formacji granicznych.
Wśród tych formacji, zwłaszcza tu na wschodzie, miejsce szczególne zajmuje KORPUS OCHRONY POGRANICZA powołany w 1924 roku jako stała ochrona granicy wschodniej. W ciągu swojego istnienia KOP, zarówno codzienną służbą jak i postawą we wrześniu 1939 roku, dał dowody wielkiego oddania sprawom RP.
Dzisiaj, dokładnie w 82. rocznicę agresji sowieckiej na II Rzeczpospolitą uczczono we Włodawie ofiary tej napaści. Ze względu ma pandemię oraz stan wyjątkowy uroczystości miały bardzo skromny charakter. Kilka delegacji, w tym Andrzej Romańczuk starosta włodawski, Wiesław Muszyński burmistrz Włodawy i Dariusz Semeniuk wójt gminy Włodawa, służby mundurowe i Stowarzyszenie “Rodzina Katyńska Włodawa”, złożyło wieniec i kwiaty oraz zapaliło symboliczne znicze pod pomnikiem Ofiar Katynia w centrum Włodawy przy ul. Czerwonego Krzyża.
Jak widać jest to bardzo ciekawa persona,jak na tak skromną włodawską uroczystość.
Tam gdzie wiatr historii wieje tam gałąź się nagina. Raz przy jednym pomniku, raz przy przy drugim. Jeden Sowietów drugi Ormowców, brak tylko wiernego dzięcioła.
tv.wlodawa.netmasz wideo wyślij nam link:. echo@wlodawa.net
1 września, o godzinie 7.30 rano na Cmentarzu Wojennym we Włodawie – hymnem, złożeniem kwiatów oraz zapaleniem zniczy – upamiętniono we Włodawie rocznicę wybuchu II wojny światowej.
[wp_ad_camp_4] Przybyło kilka oficjalnych delegacji. Wśród obecnych byli m.in. starosta Andrzej Romańczuk, burmistrz Wiesław Muszyński i wójt Dariusz Semeniuk. Obecni byli również przedstawiciele służb mundurowych oraz delegacja młodzieży.
Skromne uroczystości, m.in. z powodu obostrzeń pandemicznych, przeprowadzono bez przemówień. Ograniczono się jedynie do odśpiewania hymnu, złożenia wiązanek, zapalenia zniczy. Kwiaty złożyły delegacje samorządowe, służb, młodzieży i Rodziny Katyńskiej.
/ź/ powiatwlodawski.pl
tv.wlodawa.netmasz wideo wyślij nam link:. echo@wlodawa.net
Jest wrzesień 1939 roku, Niemcy już pod Warszawą, a co w tym czasie dzieje się w okolicach Włodawy? Historycy mówią mało o tym okresie wojny, a już na pewno „skromnie” na ten temat piszą. Oto kilka zdań z zapomnianej, lub może specjalnie przemilczanej historii Ziemi Włodawskiej czasu pierwszych dniach Wojny Obronnej 1939 roku. Poniżej prezentujemy wspomnieni Pana Czesława Chudzika byłego mieszkańca miejscowości Włodawki. Włodawka to miejscowości położonej po prawej stronie rzeki Bug vis-a-vis Włodawy, dziś już nie istnieje. Prezentowany poniżej opis wydarzeń pochodzi ze skanu dwóch stron książki pt. „Życie moje i wojna” autorstwa pana Czesława Chudzika – autorem skanu jest Pan Dariusz Ozimek. Smuci fakt, że na próżno szukać tej pozycji książkowej w internetowym katalogu online Miejskiej Biblioteki Publicznej we Włodawie – mamy nadzieję, że to się zmieni.
"Szesnastego lub siedemnastego września ruszyliśmy w drogę powrotną, uciekinierzy na kilku furach jechali za nami, było ich ponad dwadzieścia osób. Chłopów na ich furach nie było, Wacek stwierdził, że oni te zaprzęgi kupili. Kilka kilometrów przed Piszczem spotkaliśmy na drodze paru ludzi w polskich mundurach bez broni. Jeden z uciekinierów powiedział do nich "juześ się nawojował" i wtedy pod ich adresem posypały się bardzo obelżywe wyzwiska w mieszanym chłopsko-polskim języku. Wyzywali ich od burżujów, darmozjadów, pasibrzuchów i co tam jeszcze wymyślili, sytuacja stawała się groźna, chłopi zaczęli krzyczeć, że ich wytłuką, wtedy oni wyciągnęli broń i zaczęli krzyczeć, że będą strzelać i to dopiero poskutkowało, chłopi odeszli.
My natomiast postanowiliśmy odłączyć się od nich, bo sytuacja w tym towarzystwie stawała się niebezpieczna. To był dzień,, w którym bolszewicy wkroczyli do Polski, ludność chachłacka stawała się coraz bardziej agresywna, Po przejechaniu jeszcze kilku kilometrów oni skręcili na Pulmo, tamtędy było bliżej do Bugu a my pojechaliśmy w kierunku Pulemca i Orchowa, z którego na Włodawkę było już tylko dwa kilometry. Kiedy dojeżdżaliśmy do pierwszych domostw Orchowa stała już tam powitalna brama. Chachły witali Stalina napisem: "Spasibo wielikom Stalinu szczo wyswobodył nas od polskoho jarma". W tym samym Orchowie tylko od zachodniej strony 22 czerwca 1941 roku stała taka sama brama tylko napis był inny. "Spasibo wielikom Gitleru szczo wyswobodył nas od żydokomuny” Zastanawiam się kto to chachłackie talatajstwo mógł zrozumieć. Po kilku dniach dowiedzieliśmy się, że w okolicy Pulma chachłaccy nacjonaliści wymordowali wszystkich uciekinierów. Jesteśmy w domu, oglądamy co się w międzyczasie stało. Bomby rozbiły kamienicę Foderzewskiego, zostały tylko wypalone mury, nikt nie zginął bo w czasie bombardowania wszyscy uciekli. Dom wujka Janka Ozimka zburzony, spalony drewniany most Włodawa-Tomaszówka, kolejowy żelazny most wysadzony. Na rynku przed naszym domem koło kasztanów stoją trzy potężne wozy wojskowe przeznaczone do wożenie pontonów.
[wp_ad_camp_4] Ktoś powiedział, że koło spalonego mostu leży dużo wojskowych rzeczy po rozbrojeniu batalionu polskiego wojska przez Niemców. Bez namysłu pobiegliśmy tam, okazało się, że na lądzie i w płytkiej wodzie przy brzegu leży bardzo dużo broni i innego sprzętu wojskowego. Braliśmy kto rady udźwignąć, karabiny, bagnety, ładownice, maski szable i co tylko się dało. Obróciliśmy z Gieńkiem po kilka razy, podobnie robili inni. Za szafą była wnęka po drzwiach, tam zrobiliśmy magazyn. Na drugi dzień mam zauważyła, że szafa jest odsunięta, kiedy zobaczyła co tam jest o mało nie zemdlała. Zrobiła nam wielka awantura i kazała to wszystko wynieść i utopić w sadzawce, z wielkim żalem ale musieliśmy to zrobić. Jeden karabin z pełnym magazynkiem, zwinięty w jakiś worek Gieniek rzucił za oborą w pokrzywy. W południe pojechaliśmy po schowane zboże, po odkryciu dołu okazało się, że zboże jest zamknięte i śmierdzące, przywieźliśmy je do stodoły i rozsypali na toku, przy otwartych drzwiach schło przez kilkanaście dni. Mimo różnych zabiegów nawet przesuszania w piecu chlebowym, chleb z tego żyta do jedzenia się nie nadawał. Dwa lub trzy dni po naszym powrocie wśród Żydów zaczęło wrzeć, wszyscy poczynając od dorastających po tych w podeszłym wieku pozakładali czerwone opaski, kilkudziesięciu chodziło z karabinami i to była ich milicja. Któregoś dnia przed przyjściem sowietów zorganizowali na rynku wielki wiec byli tam wszyscy Żydzi z całej Włodawki. Co chwila jaki działacz żydowski z czerwona opaska i karabinem wyraził na wóz i wykrzykiwał jaka to w Polsce była im wielka bieda. Najbardziej Polsce i Polakom ubliżał żyd Kiszka. Na tym wiecu wybrano Sielsowiet (rade wiejska), przewodniczącym został Litman, a sekretarzem kompartii Kiszka. Powołano również milicje, a było ich kilkadziesiąt osób. Wszyscy oni mówili, że od dawna są komunistami i zawsze nimi zostaną. Jedna z wypowiedzi Kiszki mniej więcej brzmiała tak: "20 lat słońce świeciło, a nam ciemno było, przeklęta Polska nad nami zawsze się znęcała, wreszcie zaświeciło nam słońce i w wielkim ukochanym Związku Radzieckim zacznie się dla wszystkich sprawiedliwe, dobre życie. Koniec z panowaniem Polaków, nastały nasze czasy i nasza władza”. Następnego dnia przyszli do nas sowieci. Jak witali ich Żydzi nie da się opowiedzieć, byty wiwaty, uściski i śpiewy - międzynarodówka. Polacy obserwujący z ukrycia to wido" – wisko. - Czesława Chudzika, Życie moje i wojna
tv.wlodawa.netmasz wideo wyślij nam link:. echo@wlodawa.net
(1 września) Tym razem tylko hymnem, krótką modlitwą, złożeniem kwiatów i zapaleniem zniczy upamiętniono we Włodawie rocznicę wybuchu II wojny światowej.
O godzinie 7.30 rano na Cmentarzu Wojennym we Włodawie zjawiło się dziewięć oficjalnych delegacji. Wśród obecnych byli m.in. starosta Andrzej Romańczuk, wicestarosta Tomasz Korzeniewski, burmistrz Wiesław Muszyński i wójt Dariusz Semeniuk. Obecna była również poseł Monika Pawłowska oraz wicewojewoda lubelski – Robert Gmitruczuk.
Uroczystości odbyły się w cieniu sytuacji epidemiologicznej, jaka panuje w Polsce. Liczba osób uczestniczących została bardzo ograniczona. Odśpiewano hymn państwowy, złożono wieńce i kwiaty pod Pomnikiem Ofiar Niemieckiej i Sowieckiej Napaści, odmówiono modlitwę za dusze poległych w obronie naszej ojczyzny.
W uroczystościach wzięli udział mi.: Poseł na sejm RP Monika Pawłowska, Wicewojewoda Lubelski Robert Gmitruczuk oraz przedstawiciele lokalnych formacji mundurowych i samorządu. Zakład Karny we Włodawie reprezentował: ppłk Jacek Sankowski - Dyrektor Zakładu Karnego we Włodawie.
Największa wojna światowa
II wojna światowa trwała 6 lat (1939-1945). Działania wojenne prowadzone były w całej Europie, wschodniej i południowej Azji, w północnej Afryce, na bliskim Wschodzie oraz na morzach. Jako początek uznaje się atak wojsk niemieckich w dniu 1 września 1939 r. na placówkę Westerplatte. W nocy z 8/9 maja 1945 r. dowództwo niemieckie podpisało akt bezwarunkowej kapitulacji, co oficjalnie kończyło działania wojenne w Europie.
Państwo polskie po klęsce wrześniowej znajdowało się pod okupacją i szczególnie mocno ucierpiało w wyniku prowadzonych działań wojennych. W II wojnie światowej brało udział 1,7 mld ludzi, w tym 110 mln żołnierzy z 61 państw. Według danych szacunkowych zginęło w niej ponad 60 mln istnień ludzkich.
tekst: por. Daniel Pręciuk, źródło historyczne:wikipedia
zdjęcia: por. Daniel Pręciuk
/ź/ sw.gov.pl
tv.wlodawa.net/IPNmasz wideo wyślij nam link:. echo@wlodawa.net
Ruszył projekt „Pod biało-czerwoną”, który zakłada sfinansowanie przez Rząd Rzeczypospolitej Polskiej zakupu masztów i flag w każdej z gmin w Polsce. Inicjatywa zakupu zależeć będzie jednak od mieszkańców gminy, która dołączy do projektu.
Aby wziąć udział w akcji, należy zebrać odpowiednią (szczegóły w regulaminie) liczbę głosów poparcia online za pomocą rządowego serwisu www. Głos poparcia dla inicjatywy zakupu masztu i umieszczonej na nim flagi, która będzie dumnie eksponowana w centralnym miejscu gminy, mogą oddawać jej mieszkańcy.
Zaproponowany sposób zbiórki głosów poparcia online zakłada połączenie tradycji z nowoczesnością. Jest jednocześnie całkowicie bezpieczny dla chcących się zaangażować w zbiórkę, co w dobie pandemii ma kluczowe znaczenie.
„Pod biało-czerwoną” to projekt, który ma zjednoczyć nasz kraj i jego mieszkańców. Nie tylko uhonoruje Poległych za wolność i niepodległość naszej Ojczyzny, ale także zachęci do patriotycznych postaw i dumy z bycia Polakami.
Ta patriotyczna inicjatywa, realizowana pod honorowym patronatem Prezesa Rady Ministrów Mateusza Morawieckiego, będzie się opierała o zapał i działanie mieszkańców naszych Małych Ojczyzn.
Dzięki projektowi chcemy także budować wspólnotę i wzmacniać ideę zaangażowanego społeczeństwa obywatelskiego. Niech biało-czerwona dumnie, przez cały rok, powiewa w sercach naszych małych Ojczyzn!
Ile głosów potrzeba do realizacji projektu?
- dla gmin do 20 000 mieszkańców - 100 głosów;
- dla gmin powyżej 20 000 do 100 000 mieszkańców - 500 głosów;
- dla gmin powyżej 100 000 mieszkańców - 1000 głosów.
Bez względu na powyższe wymogi nie warto poprzestawać na spełnieniu powyższych warunków. W trzech gminach, które osiągną największą procentowo liczbę głosów w stosunku do liczby mieszkańców gminy, przewidujemy udział Prezesa Rady Ministrów Mateusza Morawieckiego w uroczystości zawieszenia flagi na maszcie. DOŁĄCZ DO NAS!
1 października 2019 w Wytycznie oddadzą hołd żołnierzom KOP, którzy walczyli w bitwie pod Wytycznem.
Obchody 80. rocznicy bitwy pod Wytycznem odbędą się nie tylko na miejscu pamięci walk, lecz również w Chełmie. Uczestnicy uczczą pamięć o żołnierzach Korpusu Ochrony Pogranicza sadząc „Dąb Pamięci”, modląc się i składając wieńce.
Program:
9.00 – Zasadzenie na terenie Komendy NOSG (Chełm, Trubakowska 2) „Dębu Pamięci” ku czci zamordowanych latach 1939-1940 żołnierzy KOP: oficerów – lekarzy medycyny i weterynarii oraz podoficerów sanitarnych i weterynaryjnych;
11.00 – Rozpoczęcie uroczystości Przy Kopcu Chwały w Wytycznie;
11.20 – Msza św., modlitwa ekumeniczna;
12.00 – Przemówienia okolicznościowe, Apel Pamięci i złożenie wieńców, wręczenie aktów mianowani, odznaczeń i wyróżnień
13.00 – Zakończenie uroczystości
Historia bitwy pod Wytycznem
Po agresji sowieckiej 17 września 1939 r., zgrupowanie KOP dowodzone przez gen. Wilhelma Orlika-Rückemanna, wycofując się na zachód i tocząc z Sowietami walki odwrotowe, po bitwie pod Szackiem stoczonej w dniach 28-30 września, przeprawiły się przez rzekę Bug i skoncentrowały w lasach pod Kosyniem. 30 września trzytysięczna Grupa KOP podjęła dalszy marsz w kierunku Lasów Parczewskich, gdzie spodziewano się połączyć z Samodzielną Grupą Operacyjną „Polesie” gen. Kleeberga. 1 października, w okolicach wsi Wytyczno, oddziały polskie zostały zaatakowane przez kompanię czołgów batalionu rozpoznawczego, posuwającego jako szpica 253 pułku strzeleckiego Armii Czerwonej.
Zgrupowanie KOP podjęło obronę, niszcząc w pierwszej fazie walki dwa sowieckie czołgi. Poszczególne bataliony przez kilka godzin powstrzymywały natarcie Sowietów, likwidując kolejne dwa czołgi, jednak wobec przeważających sił wroga, wspieranego przez artylerię i lotnictwo, gen. Orlik-Rückemann, po naradzie z oficerami, podjął decyzję o zakończeniu walki i oderwaniu się od nieprzyjaciela. Około godz. 12:00 zgrupowanie KOP wycofało się w kierunku lasów w rejonie Sosnowicy, gdzie poszczególne pododdziały, żegnane przez swoich dowódców, rozproszyły się lub z bronią w ręku próbowały dotrzeć do SGO „Polesie” gen. Kleeberga. Te, którym się to udało, wzięły udział w ostatnich walkach tej formacji – bitwie z Niemcami pod Kockiem.
Bitwa pod Wytycznem była jednym z ostatnich i największych starć z sowieckim najeźdźcą w 1939 r. Podczas walk zginęło najprawdopodobniej 93 żołnierzy polskich, a wielu zostało zamordowanych w niewoli lub zmarło wskutek ran i nieudzielenia pomocy medycznej. Po bitwie grupy pościgowe Armii Czerwonej wyłapały około 300 żołnierzy KOP, którzy zaginęli bez wieści.
Starosta Włodawski, Burmistrz Włodawy oraz Zarząd Oddziału Powiatowego Związku Ochotniczych Straży Pożarnych zapraszają na obchody 80. rocznicy agresji niemieckiej na Polskę, które odbędą się w niedzielę rano, 1 września na Cmentarzu Wojennym we Włodawie.
Grupa badaczy historii skupiona wokół „Ocalić od Zapomnienia”, natrafiła na nieśmiertelnik żołnierza Wojska Polskiego z okresu II Wojny Światowej. Badacze podejrzewają, że właściciel nieśmiertelnika pochodził z terenów byłego powiatu włodawskiego i uczestniczył w Wojnie Obronnej 1939 roku.
Nieśmiertelnik należał do żołnierza Wojska Polskiego o nazwisku Jan Zielincki, Zielińcki, Zieliński urodzonego w 1912 roku, wyznanie prawosławne, Wojskowa Komenda Uzupełnień Biała Podlaska, nr żołnierza 786, litera W na nieśmiertelniku oznacza, że pochodził z powiatu Włodawa.
[wp_ad_camp_4]
Badacze poszukują krewnych ś.p. Pana Jana Zieli??kiego poległego we wrześniu 1939 roku w okolicach miasta Równe obecnie Ukraina.
Granice powiatu Włodawa, mapa administracyjna II RP 1933 r.
Poszukiwacze będą wdzięczni również za wszelkie informacji o „wszystkich Janach Zielinckich (Zielińskich), którzy we wrześniu 1939 zostali wciągnięci w wir wojny, a pochodzili z terenu byłego powiatu włodawskiego”.
Czy lubisz cookies? 🍪 Ta strona wymaga zgody na tak zwane cookies czyli ciasteczka i właśnie informuje Cię, że tutaj sa zbierane ciasteczka firm trzecich, jeśli nie zgadzasz się na tego typu internetowe praktyki, prosimy opóść tą stronę. We use cookies to ensure you get the best experience on our website. Zobacz więcej