Do groźnie wyglądającego zdarzenia drogowego doszło wczoraj wieczorem na drodze wojewódzkiej nr 812 w pobliżu miejscowości Kaplonosy Kolonia. Samochód ciężarowy z cysterną pełną gazu wywrócił się do rowu. Miejsce zdarzenia zabezpieczają teraz włodawscy policjanci, a ruch w kierunku Wisznic odbywa się jednym pasem.
Wczoraj po godzinie 21:00 dyżurny włodawskiej komendy otrzymał zgłoszenie o zdarzeniu drogowym na drodze wojewódzkiej 812 w pobliżu miejscowości Kaplonosy Kolonia. Policjanci ustalili na miejscu, że 32-letni obywatel Białorusi kierując Manem z pełną cysterną gazu nie dostosował prędkości do panujących warunków drogowych, w wyniku czego zjechał a prawe pobocze, a następnie wywrócił pojazd do przydrożnego rowu. Na szczęście nie doszło do rozszczelnienia cysterny.
Kierujący ciężarówką był trzeźwy, nic mu się nie stało. Z uwagi na powstałe uszkodzenia policjanci zatrzymali dowód rejestracyjny ciągnika siodłowego i naczepy, a na kierującego nałożyli mandat karny. Działania na drodze potrwają kilka godzin. Ruch drogowy w kierunku Wisznic odbywa się jednym pasem. Do czasu usunięcia cysterny z drogi włodawscy policjanci będą zabezpieczali miejsce zdarzenia.
Ekspert Techniki Wojskowej Jarosław Wolski, tak opisuje przygotowania wojsk ukraińskich w pobliży Włodawy, do prawdopodobnego ataku wojsk rosyjskich i być może białoruskich z terenu Białorusi w stronę miasta Kowel i Równe. Jest to hipotetyczne rozlokowania linii obrony Ukraińców i prawdopodobne szlaki ataku czerwonego agresora.
tv.wlodawa.netmasz wideo wyślij nam link:. echo@wlodawa.net
Jarosław Wolski, dziennikarz i analityk publikujący dla czasopism „Nowa Technika Wojskowa” i „FragOut” oraz autor książek tj. "Czołgi na Ukrainie 2014-2015” i „Pancerna potęga Rosji” w rozmowie z portalem polskatimes.pl powiedział, że konflikt nie rozwija się po myśli Rosji. Przedstawił również opinię na temat tego, jakie wsparcie przydałoby się Ukrainie oraz czy jest ona gotowa do rozpoczęcia kontrofensywy. - polskatimes.pl
[wp_ad_camp_4] Niżej film o tym jak Rosjanie w tym wypadku znany rosyjski youtuber Jury Podolak 2 mln subów, interpretują wywieszanie Czerwonej Flagi w roku 2022 na Ukrainie. Autor niżej mówi, że jest to znak zwycięstwa, który wywieszali ich ojcowie i dziadowie wszędzie, gdzie Armia Czerwona zwyciężyła faszystów, w tym też również Banderowców.
Dziś rano informacyjny kanał na portalu antyspołecznym Kurier Włodawski, zamieścił zdjęcie z Kijowa, które możecie Państwo zobaczyć wyżej. Problem polega na tym, że publikowanie takiego zdjęcia w czasie, gdy miasto Kijów jest oblegane przez Rosjan - to tak jakby zamieścić w internecie zdjęcie chełmskiego betonu z pod Czworoboku, gdy Polacy walczą na moście przy kaflarni, odpierając ruski desant nad Bugiem. Więcej na temat monumentu z Kijowa niżej.
Kijów sztukuje się do obrony / Źródło:Twitter/@nexta_tv
Pomnik w Kijowie to Matka Ojczyzna - stanowi on część Muzeum historii Ukrainy w II wojnie światowej. Statuę wykonano ze stali nierdzewnej, jej wysokość to 62 m, natomiast wraz z postumentem całość ma wysokość 102 m. Masa rzeźby wynosi 560 ton. Miecz trzymany w prawej ręce rzeźby ma 16 metrów i waży 9 ton, natomiast lewa ręka trzyma tarczę o wymiarach 13x8 metrów z godłem ZSRR. - wikipedia.pl
Poniżej kilka filmów z obecnej inwazji Ruskich na Ukrainę. Artykułu nie powstał by gdyby redakcja Kuriera po naszym komentarzu pod wpisem zreflektował się i zamienił zdjęcie na inne. Przecież w Kijowie jest więcej innych znaczniejszych miejsc niż sowiecki pomnik, ale jak to we Włodawie bywa łatwiej skasować komentarz i być z siebie zadowolonym, niż zacząć myśleć i słuchać dobrych rad.
I przy okazji - Czy Starosta i Burmistrz ogarnęli w naszym mieście Obronę Cywilną. Dochodzą sygnały, że możemy się spodziewać ataku Ruskich wzdłuż granicy tzn rzeki Bug. Ruskie chcą odciąć Ukraińców od zaopatrzenia z Polski i Słowacji. Przy takich działaniach nigdy nic nie wiadomo – więc niech i nasi samorządowcy ogarną to co do nich należy i poinformują mieszkańców miasta, gdzie są w naszym mieście schrony i inne punkty które będą gotowe na wypadek W. Lepiej „dmuchać na zimne” niż powtarzać co 100 lat – Polak zawsze mądry, ale po szkodzie.
Kolejny przykład historycznej ignorancji, oraz politycznego dyletanctwa w obliczy agresji Rosji na Ukrainę. Tym razem "bohaterem" jest urzędnik państwowy wójt gminy Sławatycze Arkadiusz Misztal i jego Urząd Gminy - niby człowiek po studiach, a takie kręci babole ?♀️?
W nocy 18/19 stycznia br., patrol żołnierzy WP, realizujący zadania na odcinku służbowej odpowiedzialności Placówki NOSG w Sławatyczach (granica polsko–białoruska), obserwując granicę państwową, zauważył obiekt latający, poruszający się na dość niskiej wysokości. Przemieszczał się on z kierunku wschodniego w głąb terytorium Polski. Funkcjonariuszom Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej z Placówki w Sławatyczach, udało się szybko zlokalizować miejsce, w które operator drona zrzucił pakunki, jak się później okazało wypełnione nielegalnymi wyrobami akcyzowymi.
[wp_ad_camp_4] Po dotarciu we wskazany rejon, funkcjonariusze SG zauważyli samochód osobowy. Mundurowym udało się zatrzymać pojazd oraz ująć kierowcę i dwóch pasażerów pojazdu. Zatrzymani to obywatele Polski, mieszkańcy powiatu bialskiego w wieku: 25, 28 i 53 lat . Na miejscu, w kontrolowanym pojeździe, ujawniono pakiety wypełnione nielegalnymi papierosami. W toku dalszych czynności, funkcjonariusze Straży Granicznej dokonali również przeszukania miejsc zamieszkania mężczyzn, gdzie ujawniono kolejne nielegalne wyroby akcyzowe. W sumie, podczas prowadzonych czynności funkcjonariusze ujawnili nielegalne papierosy o wartości ponad 24 tys. zł.
W sprawie wszczęto postępowanie przygotowawcze dotyczące nielegalnego przekroczenia granicy państwowej przy wykorzystaniu do tego celu statku powietrznego. Zatrzymani poniosą odpowiedzialność karną z tytułu popełnienia przestępstwa skarbowego. Dodatkowo, zatrzymani zostali ukarani również mandatami karnymi za fakt pobytu, bez wymaganego zezwolenia w strefie objętej zakazem przebywania.
Policjanci zatrzymali 34-letniego obywatela Ukrainy kierującego mazdą, który dzisiaj w nocy zjechał na przeciwległy pas ruchu i zderzył się czołowo z renault. Badanie alkomatem wykazało, że miał w organizmie prawie 2 promile alkoholu. W wyniku zdarzenia nikt nie odniósł obrażeń.
Do zdarzenia doszło około godziny 23:00 w miejscowości Korolówka Kolonia na drodze wojewódzkiej numer 812. Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że kierujący mazdą 34-letni obywatel Ukrainy na prostym odcinku drogi zjechał na przeciwległy pas ruchu i zderzył się czołowo z pojazdem marki Renault Master. Kierował nim 29-letni obywatel Białorusi podróżujący wraz z pasażerką. Na szczęście nikomu nic się nie stało. Badanie alkomatem wykazało, że kierujący mazdą miał w organizmie prawie 2 promile alkoholu. Policjanci zatrzymali mężczyznę i umieścili w policyjnym areszcie.
[wp_ad_camp_4] 34-latek odpowie za jazdę w stanie nietrzeźwości i spowodowanie zagrożenia w ruchu drogowym. Przypominamy, że kierowanie pojazdem mechanicznym w stanie nietrzeźwości to przestępstwo, za które grozi kara pozbawienia wolności do lat 2, konsekwencje finansowe i zakaz kierowania pojazdami.
Dzisiaj podczas XLVII sesja Rady Miejskiej we Włodawie - 07.10.2021 radna Joanna Szczepańska, zaproponowała aby we Włodawie stworzyć punkt dla osób, które po przepłynięciu rzeki granicznej Bug miały by gdzie się ogrzać i co zjeść. Szczepańska apeluje do Burmistrza, radnych i mieszkańców, aby znosili puszki z jedzeniem, ale uwag!
Puszki muszą być bez świniny! – więc chyba po to był ten cały cyrk z Afrykańskim Pomorem Świń przy wschodniej granicy naszego kraju? Radna prosiła też o ciepłe koce, rękawiczki i ubrania dla turystów za Buga, a nawet o karimaty. Mieszkańcy miasta pamiętajcie oni będąc głodni nie jedzą wieprzowej szynki.
Altruistyczny apel radnej zakłócił wtręt radnej Janiny Klimczuk, która powiedziała że już od kilku dni Polski Czerwony Krzyż we Włodawie zbiera dary dla migrantów z granicy i że każdy może takie dary przynieść na tyły Poczty Polskiej we Włodawie przy ul. 11 Listopada. Na tę słowa radna Szczepańska zasugerowała, że zbiórka włodawskiego PCK nie jest tak jaką ona sobie wymarzyła, bo w telewizorze jej nie powiedzieli i ona nie widział żeby PCK było tam gdzieś w krzakach przy granicy, gdy inni byli.
[wp_ad_camp_4] W tym miejscu redakcja wlodawa.net pragnie poinformować radną Szczepańską, że włodawski oddziała PCK znajduje się najbliżej granicy z Białorusią. Zaledwie cztery dobre rzuty kamieniem w linii prostej w kierunku rzeki Buga – czyli włodawski PCK jest ze wszystkich oddziałów PCKa w Polsce najbliżej Białorusi. Siłą tego od samego początku znajduje się w epicentrum akcji Śluza, ale jak to mówią cudze chwalicie swego nie znacie.
Wiec gdyby ktoś zauważył migranta na ulicach naszego miasta, lub gdzieś na błoniach niech zaprowadzi takiego mokrego bidoka czym prędzej do Urzędu Miasta, do radnej Joanny Szczepańskiej. Ale, ale! Przewodnik jak i prowadzony może nie zastać radnej!! Ponieważ trudno na stronie www Urzędu Miasta odnaleźć harmonogram dyżurów Radnych Miejskich. Więc już dziś po tym gorącym apelu radnej zalecamy Burmistrzowi dodać na stronie urzędu język arabski i harmonogram, aby nasi goście za Buga łatwiej trafili na gorącą herbatkę do radnej Szczepańskiej, w oczekiwaniu na przyjazd Straży Granicznej lub aktywistki z bagien Taresienki.
Kajakarze uczestniczący w spływie na rzece Bug, wbrew przepisom przekroczyli granicę polsko-białoruską. Przed zbliżającym się okresem wakacyjnym, Straż Graniczna przypomina zasady uprawiania turystyki w strefie nadgranicznej. Podczas minionego weekendu, funkcjonariusze z Placówki NOSG we Włodawie, podczas prowadzonego patrolu zauważyli, iż pięciu turystów uczestniczących w spływie kajakowym na rzece Bug, przekroczyło wbrew przepisom granicę państwową z Białorusią. Kontrolowane osoby to obywatele Polski. Przyznali się do przekroczenia granicy wbrew przepisom na rzece granicznej Bug z Polski na Białoruś i z powrotem za co zostali ukarani mandatami karnym.
Przed nami okres wakacyjny, aby uniknąć takich sytuacji, Straż Graniczna przypomina zasady uprawiania turystyki w strefie nadgranicznej.
Kwestie pobytu i organizacji wypoczynku w strefie nadgranicznej regulują przepisy Rozporządzenia MSWiA z dnia 21 kwietnia 2008 roku w sprawie warunków uprawiania turystyki, sportu, polowań i połowu ryb w strefie nadgranicznej (Dz.U. nr 80, poz. 481). Zgodnie z cytowanym wyżej rozporządzeniem, uprawianie turystyki, sportu i połowu ryb w strefie nadgranicznej na wodach granicznych przy wykorzystaniu sprzętu pływającego dozwolone jest do granicy państwowej, tylko w porze dziennej zaczynającej się pół godziny po wschodzie słońca, a kończącej się pół godziny przed zachodem słońca.
O zamiarze wykonania powyższych czynności, osoby fizyczne lub w przypadku imprez zorganizowanych – organizator, ma obowiązek powiadomić właściwego miejscowo komendanta placówki Straży Granicznej nie później niż na 2 godziny przed planowanym rozpoczęciem czynności lub imprezy. W zależności od miejsca pobytu ostatnią placówką podległą Nadbużańskiemu Oddziałowi Straży Granicznej w Chełmie na północ jest Placówka Straży Granicznej w Janowie Podlaskim a na południe Placówka Straży Granicznej w Hrebennem. Wykaz wszystkich placówek NOSG znajdziemy na stronie internetowej oddziału: www.nadbuzanski.strazgraniczna.pl są tam numery telefonów do służb dyżurnych poszczególnych placówek Straży Granicznej, którym należy podać szczegóły imprezy turystycznej.
Korzystając ze sprzętu pływającego należy pamiętać, iż granica państwowa na rzece granicznej Bug przebiega linią środkową koryta, a w miejscach żeglownych linią środkową głównego nurtu. Dodatkowo, w trakcie planowania przedsięwzięć z wykorzystaniem sprzętu pływającego należy uwzględnić, iż na wysokości m. Terespol, rzeka Bug, w rejonie znaków granicznych 139-143 przepływa w całości przez terytorium Republiki Białoruś.
Należy przestrzegać również rozporządzeń porządkowych Wojewody Lubelskiego (http://edziennik.lublin.uw.gov.pl), określających, m.in. zakaz bezpośredniego komunikowania się przez granicę państwową oraz przerzucania lub przejmowania przez linię graniczną jakichkolwiek przedmiotów, a także zwrócić uwagę na odcinki pasa drogi granicznej, na których obowiązuje zakaz przebywania a tym samym cumowania i prowadzenia postojów osób wykorzystujących sprzęt pływający.
Pamiętajmy również o tym, iż zabronione jest kąpanie się w rzece granicznej z wyjątkiem miejsc do tego wyznaczonych i oznakowanych, fotografowania obiektów, znaków i urządzeń granicznych oraz terenów poza linią granicy państwowej. Pamiętajmy o tym by nie rozniecać otwartego ognia w pasie drogi granicznej oraz pozostawiać nie wygaszonych ognisk lub tlących się przedmiotów w odległości do 300 metrów od linii granicy państwowej. (Pas drogi granicznej – obszar o szerokości 15 metrów, licząc w głąb kraju od linii granicy państwowej lub od brzegu wód granicznych albo brzegu morskiego.)
Sankcje: Art. 49a §1 kw - Kto wbrew przepisom przekracza granicę Rzeczypospolitej Polskiej, podlega karze grzywny. Art. 54 kw. - Kto wykracza przeciwko wydanym z upoważnienia ustawy przepisom porządkowym o zachowaniu się w miejscach publicznych, podlega karze grzywny do 500 złotych lub karze nagany.
Dziś w sieci społecznościowej gmina Włodawa pochwaliła się zainstalowaniem nad rzeką graniczną Bug kilku dziwnych instalacji.
Jak sami piszą, są to zestawy. Tuba do słuchania przyrody, tablica i kosz. Zestawy takie w gminie Włodawa zainstalowane zostaną na Trójstyku w Orchówku i w Różance.
Można śmiało powiedzieć że gminy Włodawa, Hanna, Sławatycze i Wola Uhruska są partnerami szpecącego nadbużańskie krajobraz projektu. Dziewicza przyroda nadbużańskich brzegów właśnie przegrała z komercją. Podobne „armaty” mają zostać ustawione w Drohiczynie, Kodniu, Sławatyczach, Kuzawce, Pratulinie i Woli Uhruskiej. Ciekawe jakie nowe projekty kłębią się w głowach nadbużańskich architektów? A może są to tuby propagandowe. Które w przyszłości mogą posłużyć do nadawanie w stronę naszego wschodniego sąsiada postępowych audycji i komunikatów propagandowych ヅ
Koszt nadbużańskiej „armaty” - „Zgodnie z porozumieniem wkład Gminy Włodawa do całego projektu wynosi 2630,82 zł. Dotyczy to promocji, małej architektury i znakowania szlaku kajakowego. Wszystkie wydatki pokrywa Gmina Drohiczyn.” - informuje gmina Włodawa.
I na koniec informacja prosto ze strony internetowej projektu, gdzie czytamy - "Działania w ramach projektu obejmują m.in. utworzenie miejsc odpoczynku na szlakach kajakowych, w których turyści może znaleźć schronienie (powstanie 25 miejsc odpoczynku po stronie polskiej, 7 po stronie ukraińskiej i 4 po stronie białoruskiej). W każdym z nich zostanie zainstalowana tablica informacyjna oraz innowacyjny megafon, które będą działać jak zadaszenie przed deszczem i miejsce wypoczynku, a jednocześnie umożliwiają słuchanie dzikiej przyrody. Megafony i platformy pływające są obecnie w przygotowaniu i jako obiekty małej architektury nie wymagają pozwolenia na budowę." - https://www.pbu2020.eu/pl/news/1385
Czy lubisz cookies? 🍪 Ta strona wymaga zgody na tak zwane cookies czyli ciasteczka i właśnie informuje Cię, że tutaj sa zbierane ciasteczka firm trzecich, jeśli nie zgadzasz się na tego typu internetowe praktyki, prosimy opóść tą stronę. We use cookies to ensure you get the best experience on our website. Zobacz więcej