Zazwyczaj, kiedy ktoś dostaje medal, to za coś konkretnego: bohaterstwo, zasługi, długie lata pracy. Ale u nas we Włodawie mieli inny pomysł – wystarczyło, że starosta tak sobie wymyślił. No i wymyślił, ale nie przewidział, że rzeczywistość potrafi kopnąć jak koń.
Rada Powiatu we Włodawie w swojej szlachetnej inicjatywie podjęła uchwałę, zgodnie z którą co roku 15 uhonorowanych miało otrzymywać dyplom oraz – rzecz jasna – pamiątkowy medal. Wydawałoby się, że wszystko idzie zgodnie z planem, gdy nagle na horyzoncie pojawił się Wojewoda Lubelski, niczym strażnik praworządności, i wytknął fatalne uchybienia proceduralne. Mówiąc wprost, Starosta Włodawski – zapomniał o istnieniu ustawy o odznakach i mundurach – spróbował wprowadzić lokalny medal bez wymaganej zgody Prezydenta RP. A to, jak się okazuje, poważne naruszenie. W Polsce nawet plac zabaw wymaga pięciu podpisów i ekspertyzy ornitologicznej, ale tutaj jakoś nikt nie pomyślał, żeby upewnić się, czy to legalne.
– Jeśli każdy samorząd zacznie rozdawać medale na lewo i prawo, to zaraz doczekamy się "Orderu Zasłużonego dla Przejścia dla Pieszych" albo "Złotego Kranu dla Mistrza Hydrauliki” – skwitował anonimowy urzędnik Wojewoda Lubelski. I faktycznie, zgodnie z przepisami, ustanowienie medalu bez prezydenckiej zgody to jak próba wybicia własnej monety w przydomowym garażu – może i ambitne, ale absolutnie nielegalne. Niestety, w tym przypadku wielkość i prestiż odznaczenia nie mają znaczenia. Przepisy są jasne: odznaki honorowe wymagają odpowiednich konsultacji na szczeblu krajowym. Wojewoda, powołując się na liczne wyroki sądów administracyjnych, przypomniał, że nie wystarczy chcieć – trzeba jeszcze działać zgodnie z prawem.
Sprawa zatacza coraz szersze kręgi, a mieszkańcy powiatu włodawskiego zastanawiają się, czy teraz Rada Powiatu spróbuje obejść problem, zmieniając nazwę z medalu na "pamiątkowy brelok" lub "symboliczny guzik". Albo czy powiatowi urzędnicy będą musieli obejść się smakiem i wręczać jedynie "zasłużonym" dyplomy? Czy może jednak Prezydent RP osobiście pochyli się nad losem włodawskiego medalu? Póki co wygląda na to, że „Zasłużony dla Powiatu Włodawskiego” to jeden z najbardziej pechowych medali w historii samorządów. I kto wie, może kiedyś sam starosta dostanie odznaczenie – za wytrwałość w walce o medal, którego nie można przyznać.
27 kwietnia 2021 r. Wicewojewoda Lubelski Bolesław Gzik wizytował Zakład Karny we Włodawie. Wicewojewodzie podczas wizyty w Zakładzie Karnym we Włodawie towarzyszył płk Dariusz Bernat - Dyrektor Okręgowy Służby Więziennej w Lublinie. Wizyta rozpoczęła się od spotkania z kierownictwem jednostki podczas, którego kierownicy poszczególnych działów i stanowiska samodzielne przedstawiły problematykę, którą zajmują się na co dzień w trakcie pełnienia obowiązków służbowych.
Następnie wizytujący udał się do powstającego nowego budynku zakwaterowania osadzonych, gdzie przez ppłk. Jacka Sankowskiego – Dyrektora Zakładu Karnego we Włodawie został zapoznany z aktualnym stanem prac budowlanych w miejscu ważnej inwestycji dla włodawskiej jednostki. W trakcie wizyty Wicewojewody, płk. Dariuszowi Bernatowi oraz ppłk. Jackowi Sankowskiemu towarzyszyli również: mjr Dariusz Kossyk i mjr Mariusz Sokół – Zastępcy Dyrektora Zakładu Karnego we Włodawie.
Zebrani udali się następnie na teren hali produkcyjnej, gdzie wicewojewoda zapoznał się ze specyfiką prac wykonywanych przez osadzonych zatrudnionych w hali produkcyjnej na rzecz kontrahenta zewnętrznego. Wicewojewoda Bolesław Gzik podziękował funkcjonariuszom i pracownikom Zakładu Karnego we Włodawie za pełnioną służbę i pracę oraz wyraził słowa uznania za wkład w rozwój jednostki.
W miejscu opisywanym przez świadków jako rowy, w których palono zwłoki ofiar, w 1966 roku powstało upamiętnienie składające się z ogrodzonego placu wyłożonego płytkami chodnikowymi z rabatami oraz kamienia pamiątkowego. W 1984 roku dodano betonową podstawę kamienia i umieszczono na nim marmurową płytę z napisem. W 2009 roku dodatkowo ustawiono krzyż poświęcony poległym w bitwie pod Wyrykami. Na początku XXI w. podjęto starania o zmianę dotychczasowego upamiętnienia na lepiej opisujące miejsce zdarzeń, jednakże wobec braku środków finansowych pozostały one bezskuteczne.
W 2018 roku rozpoczęto kolejne działania mające na celu odnowienie pomnika. Dzięki współpracy Gminy Wyryki, Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej, Komisji Rabinicznej do spraw Cmentarzy, Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego i Wojewody Lubelskiego uzgodniono nową koncepcję pomnika. Projekt dwuczęściowego monumentu na jednolitej podstawie powstał w Pracowni Artystyczno-Kamieniarskiej Pana Witolda Marcewicza z Bełżyc.
Do budowy przystąpiono w grudniu 2020 roku. W miejscu dotychczasowego upamiętnienia powstały dwa pomniki z piaskowca na granitowej podstawie. Część mająca kształt krzyża, z płaskorzeźbą orła AK jest poświęcona żołnierzom Armii Krajowej poległym w bitwie pod Wyrykami stoczonej z Niemcami. Część mająca kształt macewy jest poświęcona polskim Żydom, ofiarom niemieckiego obozu pracy w Adampolu. Teren wokół pomnika został wyłożony kostką. Dotychczasowe elementy upamiętnienia zostały umieszczone w prześwicie, za nową budowlą.
Budowa pomników została dofinansowana ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury, uzyskanych z dopłat ustanowionych w grach objętych monopolem państwa, zgodnie z art. 80 ust. 1 ustawy z dnia 19 listopada 2009 r. o grach hazardowych w kwocie 57.000,00 zł. Zagospodarowanie terenu wokół pomnika zostało sfinansowane dotacją celową ze środków Wojewody Lubelskiego przeznaczonych na utrzymanie grobów i cmentarzy wojennych w kwocie 20.000,00 zł.
Czy lubisz cookies? 🍪 Ta strona wymaga zgody na tak zwane cookies czyli ciasteczka i właśnie informuje Cię, że tutaj sa zbierane ciasteczka firm trzecich, jeśli nie zgadzasz się na tego typu internetowe praktyki, prosimy opóść tą stronę. We use cookies to ensure you get the best experience on our website. Zobacz więcej