Zazwyczaj, kiedy ktoś dostaje medal, to za coś konkretnego: bohaterstwo, zasługi, długie lata pracy. Ale u nas we Włodawie mieli inny pomysł – wystarczyło, że starosta tak sobie wymyślił. No i wymyślił, ale nie przewidział, że rzeczywistość potrafi kopnąć jak koń.
Rada Powiatu we Włodawie w swojej szlachetnej inicjatywie podjęła uchwałę, zgodnie z którą co roku 15 uhonorowanych miało otrzymywać dyplom oraz – rzecz jasna – pamiątkowy medal. Wydawałoby się, że wszystko idzie zgodnie z planem, gdy nagle na horyzoncie pojawił się Wojewoda Lubelski, niczym strażnik praworządności, i wytknął fatalne uchybienia proceduralne. Mówiąc wprost, Starosta Włodawski – zapomniał o istnieniu ustawy o odznakach i mundurach – spróbował wprowadzić lokalny medal bez wymaganej zgody Prezydenta RP. A to, jak się okazuje, poważne naruszenie. W Polsce nawet plac zabaw wymaga pięciu podpisów i ekspertyzy ornitologicznej, ale tutaj jakoś nikt nie pomyślał, żeby upewnić się, czy to legalne.
– Jeśli każdy samorząd zacznie rozdawać medale na lewo i prawo, to zaraz doczekamy się "Orderu Zasłużonego dla Przejścia dla Pieszych" albo "Złotego Kranu dla Mistrza Hydrauliki” – skwitował anonimowy urzędnik Wojewoda Lubelski. I faktycznie, zgodnie z przepisami, ustanowienie medalu bez prezydenckiej zgody to jak próba wybicia własnej monety w przydomowym garażu – może i ambitne, ale absolutnie nielegalne. Niestety, w tym przypadku wielkość i prestiż odznaczenia nie mają znaczenia. Przepisy są jasne: odznaki honorowe wymagają odpowiednich konsultacji na szczeblu krajowym. Wojewoda, powołując się na liczne wyroki sądów administracyjnych, przypomniał, że nie wystarczy chcieć – trzeba jeszcze działać zgodnie z prawem.
Sprawa zatacza coraz szersze kręgi, a mieszkańcy powiatu włodawskiego zastanawiają się, czy teraz Rada Powiatu spróbuje obejść problem, zmieniając nazwę z medalu na "pamiątkowy brelok" lub "symboliczny guzik". Albo czy powiatowi urzędnicy będą musieli obejść się smakiem i wręczać jedynie "zasłużonym" dyplomy? Czy może jednak Prezydent RP osobiście pochyli się nad losem włodawskiego medalu? Póki co wygląda na to, że „Zasłużony dla Powiatu Włodawskiego” to jeden z najbardziej pechowych medali w historii samorządów. I kto wie, może kiedyś sam starosta dostanie odznaczenie – za wytrwałość w walce o medal, którego nie można przyznać.
Podczas ostatniej sesji Rady Powiatu we Włodawie, zapach tytułów unosił się w powietrzu niczym świeżo skoszona trawa na gminnych boiskach. Starosta Mariusz Zańko, z dumą godną rzymskiego imperatora, zaproponował tytuł „Zasłużony dla Powiatu Włodawskiego”. I to nie byle komu – corocznie ma go otrzymywać aż 15 osób, pierwotna wersja zakładała 20 osób! Na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać, że nagle powiat włodawski wydał na świat całą plejadę lokalnych herosów, którzy zasługują na ten szacowny tytuł. Ale zaraz, zaraz – kto tych zasłużonych ma wybrać? Oczywiście, sami zasłużeni! Radni, zarząd powiatu i starosta – czyli kolega radny, która odznacza kolegę radnego. A co z mieszkańcami powiatu?
Radni doszli do wniosku, że ten zaszczytny tytuł nie może być przyznawany jedynie przez starostę i zarząd, bo przecież zasługi można mieć nie tylko w Radzie Powiatu, ale i w stowarzyszeniach, instytucjach, a może nawet w gminnym kole wędkarskim, ale zwykli mieszkańcy nie stowarzyszenie w żadnej "grupie trzymającej pieczątkę" już nie mogą złożyć wniosku, ponieważ oni nie są godni do zaproponowania kandydata z zewnątrz tj. spoza układu. I co z tego, że liczba mieszkańców w powiecie co roku maleje, a powiat zaczyna przypominać wymarłą wioskę, gdzie zamiast firanek w oknach, wiszą szyldy wynajmę, sprzedam. Najważniejsze, żeby odznaczenia były, i to najlepiej aż 15 rocznie!
Śmieszne, ale prawdziwe – ci, którzy o tytułach decydują, raczej nie planują oddać go w ręce przeciętnego Kowalskiego. I tu pojawia się najlepsza część – podczas gdy próbowano zredukować liczbę zasłużonych do 15 osób, radny Konrad Derkacz stwierdził, że "Liczba 15 odznaczeń rocznie wydaje się trochę zawyżona”, ale jego uwaga została skorygowana stwierdzeniem starosty, że już i tak mają 25 letnie zaległości w nagradzaniu - to poważne zaległości w porównaniu do długu włodawskiego szpitala, ten argument jak tsunami zmiótł wszystkie kontrpropozycje.
Liczba mieszkańców dramatycznie spada, a uczniowie z ościennych gmin takich jak Urszulin, Wola Uhruska czy Sławatycze wolą szkoły w miejscach, do których mają lepszy dojazd – Łęczna, Chełm, Biała Podlaska. Włodawskie szkoły wypełniają za to uczniowie z Ukrainy. Ale kogo obchodzi sprawny transport do szkoły, najważniejsze, żeby każdy otrzymał tytuł! O bezrobocia i szpitalu już nawet nie warto w tym miejscu wspominać.
Chwila przerwy, kilka kolorowych rozmów (cokolwiek to znaczy) i oto wracamy na salę obrad. Starosta proponuje kompromis, odznaczeń będzie 15, to przecież "średnia 2 na gminę" brzmi całkiem logicznie. No tak, bo skoro mamy 8 gmin jedna miejska i 7 wiejskich, to wychodzi, że każda gmina może mieć swojego bohatera co pół roku – tak, żeby nikt nie poczuł się pominięty, ale za to odznaczony.
Kulminacja farsy nastąpiła w momencie, gdy starosta przypomniał o „(Ws)chodach powiatu włodawskiego” – najważniejszym odznaczeniu, które najwyraźniej nie jest wystarczająco prestiżowe, bo radni woleliby, żeby każdy, kto choć trochę przyłożył się do „rozwoju społecznego, kulturalnego, gospodarczego” (cokolwiek to znaczy w przypadku powiatu z coraz mniejszą liczbą mieszkańców), miał szansę na odznaczenie. Najciekawsze jednak było to, że debata nad liczbą odznaczeń przerodziła się w targ – jak kiedyś "Pod chomątem" - „Krakowskim targiem, może 5?” rzucił radny Derkacz, ale starosta wytrwale obstawał przy 15 zredukowanych z dwudziestu.
W końcu przyszedł czas na głosowanie. 14 radnych oddało głosy, z czego 9 poparło propozycję starosty. Czyli jednak – będzie 15 tytułów rocznie! Uff, co za ulga. Włodawa może spać spokojnie, bo nawet jeśli ludzie odchodzą, uczniowie uciekają do innych powiatów, a rozwój gospodarczy stoi w miejscu, przynajmniej radni i ich koledzy będą mieli swoje tytuły. A tak przy okazji, warto zadać pytanie – czy Starosta Mariusz Zańko posiada tytuł „Zasłużonego dla gminy Kodeń”? - z tym pytaniem pozostawiamy naszych czytelników, a dla wszystkich przyszłych „zasłużonych” ślemy gratulację – niech tytuł błyszczą, sąsiadowi będzie wstyd go pokazać, gdy szpital upadnie.
Transkrypcja wideo
Przewodnicząca I otwieram punkt 5.5 i poproszę Pana Przewodniczącego jeszcze raz o czytanie, o jakiej zmianie konkretnie tutaj będziemy głosować. Konrad Derkacz Uchwała w sprawie ustanowienia tytułu zasłużony dla powiatu włodawskiego.
Przewodnicząca Tak, chodzi o te treści.
Konrad Derkacz Jeżeli chodzi o treść, tutaj Komisja Budżetu i Rozwoju Regionalnego dyskutowała na temat osób, które są uprawnione do złożenia wniosku nadanie takiego tytułu. I tutaj w projekcie uchwały była to radni powiatowe we Włodawie w liczbie co najmniej pięciu, przewodniczące Rady Powiatu we Włodawie oraz Starosta. Komisja postanowiła rozszerzyć ten katalog osób, które są uprawnione o stowarzyszenia i instytucje działające na terenie powiatu włodawskiego. I z takim wnioskiem zwracam się tu do Pani Przewodniczącej i radnych o podjęcie takiej uchwały i rozszerzenie tego katalogu.
Przewodnicząca Dziękuję. Proszę Pana Starosta.
Starosta Dziękuję za ten wniosek. Chciałem Państwu zaproponować pewną propozycję, żeby to ukonkretyzować. Z wnioskiem o nadanie tytułu mogą wystąpić organizacje pozarządowe z terenu powiatu włodawskiego. To jest taka moja propozycja, oczywiście do rozpatrzenia przez Państwa. I też chciałem tak szerzej powiedzieć, bo ta inicjatywa uchwałodawcza trochę jest z mojej przyczyny, mamy bardzo słuszną i wyjątkowe odznaczenie (W)schody Powiatu Włodawskiego, które oczywiście będziemy chcieli kontynuować. Ono jest moim zdaniem najważniejszym odznaczeniem w powiecie włodawskim i chciałbym, żeby taką formułę dalej miało jako najbardziej prestiżowe odznaczenie. To odznaczenie chciałbym, żeby było trochę szersze, żeby tych odznaczeń rzeczywiście można było nadawać również w szerszym kontekście, na przykład zasłużonym osobom właśnie z organizacji czy samorządowcom, jak choćby byłym starostom powiatu włodawskiego, który każdy z nich czy przewodniczącym, każdy miał wkład w rozwój powiatu włodawskiego. I też proponuję jeszcze kolejną poprawkę do tej uchwały, żeby też tych odznaczeń nie było multum, bo z kolei później można to odznaczenie stracić na wartości. Dlatego proponuję też w paragrafie 4 dołożyć punkt 7. W danym roku kalendarzowym zarząd powiatu we Włodawie może przyznać maksymalnie 20 tytułów zasłużonych dla powiatu włodawskiego. Tak, maksymalnie 20 czy do 20 to jest chyba takie same brzmienie z punktu widzenia logiki prawa. A może zróbmy 5 minut przerwy i podyskutujmy sobie tak teraz bez tego.
Przewodnicząca Dobrze, ogłaszam 5 minut przerwy. I oddaję głos panu starości.
Starosta Po rozmowach kolorowych, szanowni państwo, przychylam się do wniosku komisji, którą przedstawił pan przewodniczący Derkacz. Ten swój wniosek wycofuję i jednocześnie po konsultacjach z radnymi, część radnych mówiła 20, część radnych mówiła 10. Ja proponuję ostatecznie, żeby w paragrafie 4, podpunkcie 7 użyć takiego sformułowania w danym roku kalendarzowym zarząd powiatu we Włodawie może przyznać maksymalnie 15 tytułów zasłużonych dla powiatu włodawskiego. To średnia 2 na gminie, także to nie jest za dużo, mamy 8 gmin. Także myślę, że trochę zaległości do nadrobienia i proponuję taki podpunkt wprowadzić. Ja już wniosek zaniosę, żeby...
Przewodnicząca
Dziękuję bardzo. Czy ktoś z państwa chciałby jeszcze jakiś wniosek wnieść do tego regulaminu? Nie widzę. Zapraszam państwa do głosów. A proszę bardzo. Pan, proszę bardzo, pan.
Konrad Derkacz Odnośnie liczby osób, którym chcielibyśmy przyznać. W zapisie tytuł, że zasłużony dla powiatu włodawskiego zostaje ustanowiony jako wyraz wybitnych zasług dla powiatu włodawskiego, szczególnie na jego uznanie i wyrażenie, wyróżnienia, oraz uhonorowania, osiągnięć wdzięczności za działalność na rzecz rozwoju społecznego, kulturalnego, gospodarczego. Liczba 15 odznaczeń rocznie wydaje się taką zawyżoną troszkę. Jeżeli ma być to faktycznie podniesione do rany, zasłużony dla powiatu włodawskiego. Takie jest moje zdanie. Jak to jest, zgłaszam liczbę idąc krakowskim targiem, jak to starosta mówi 5.
Przewodnicząca Proszę bardzo, pan starosta.
Starosta Znaczy jakby to w samym założeniu jest sprzeczne, dlatego że tytuł zasłużony dla, przepraszam, Wschody Powiatu Włodawskiego są przyznawane w kategorii 4 czy 5 kategoriach, więc jakby już pod tym względem ilość tych medali, znaczy tych odznaczeń jest jakby porównywalna. A poza tym mamy 25 lat opóźnień w funkcjonowaniu, w podziękowaniu tym ludziom, którzy w różny sposób nas wspierają w działalności powiatu włodawskiego, że proponuję, żeby pozostała ta liczba 15.
Przewodnicząca
Dziękuję bardzo. Czy ktoś z państwa chciałby jeszcze w tym temacie zabrać głos? Nie widzę. Przechodzimy do głosowania. W głosowaniu udział wzięło 14 radnych, 9 osób było za, 3 przeciw, 2 wstrzymało się, 0 nie oddane. Stwierdzam, że proponowany wniosek pana starosty został zaakceptowany.
(2 lutego) Podczas uroczystej gali w hotelu „Drob” Urszulinie rozstrzygnięto prestiżowy konkurs do tytułu „(W)schody Powiatu Włodawskiego”. Podczas szóstej już edycji powiatowych „Oscarów” (po 2-letniej przerwie spowodowanej pandemią i stanem wyjątkowym) laureatami zostali: w kategoriach:
Osoba – Tomasz Rysio,
Firma – Agromarina z Kulczyna,
Instytucja – Cech Rzemiosł i Przedsiębiorczości we Włodawie.
Wśród nominowanych było 12 podmiotów: po trzy w kategorii osoba i firma oraz 6 w kategorii instytucja. Laureatów wyłoniła Kapituła złożona z redaktorów lokalnych gazet, samorządowców i przedsiębiorców. Sala hotelu Drob zapełniona była tego wieczoru gośćmi nie tylko z powiatu, ale i województwa. Wśród tych specjalnych, poza nominowanymi, był m.in. wicemarszałek senatu Machał Kamiński i wicewojewoda lubelski Andrzej Maj oraz liczni samorządowcy i jeszcze liczniejsi lokalni przedsiębiorcy. Bogatą oprawę gali podkreślał specjalnie na tę okazję przygotowany film o nominowanych oraz występ artystyczny. Zarówno nominowani, jak i sami laureaci oraz licznie zaproszeni goście byli pod wielkim wrażeniem rozmachu oraz perfekcyjnego przygotowania imprezy. Jak podkreślali uczestnicy – wysoki poziom artystyczny i przygotowania imprezy jest coraz wyższy, a profesjonalizmu mogą pozazdrościć inni organizatorzy.
Nominowani do (W)schodów
Osoba:
– Alicja Nowosad
– Alan Struski
– Tomasz Rysio
Instytucja:
– Stowarzyszenie Renovabis z Włodawy
– Włodawskie Stowarzyszenie Centrum Wolontariatu
– Kresowiak Zespół Pieśni i Tańca z Woli Uhruskiej
– Gminny Ośrodek Kultury w Hańsku
– Bezpłatna Publiczna Szkoła Policealna „Edukacja” we Włodawie
– Tomasz Rysio to legenda włodawskiego sportu, człowiek o wielkim sercu. Zaczynał w młodzieńczych latach jako lekkoatleta., późniejsza fascynacja do motocykli przerodziła się z zacięte walki na torach. Startował w kraju i za granicą. Po zakończeniu kariery w Supermoto, Tomasz powrócił do szkolnej pasji – lekkoatletyki. Od kilku lat staje na najwyższych stopniach podium, godnie reprezentując powiat włodawski. W ub.r. podczas Lekkoatletycznych Mistrzów Świata we Włoszech zdobył dwa medale – złoty i brązowy. Jest aktualnym podwójnym Mistrzem Polski Masters M35 w skoku wzwyż i w skoku w dal.
– Cech Rzemiosł i Przedsiębiorczości we Włodawie obchodził w ub.r. roku 100-lecie istnienia. Zrzeszone w Cechu zakłady zatrudniają ponad 500 pracowników. Włodawski Cech należy do najbardziej aktywnych i licznych związków tego typu. Cech prowadzi działalność charytatywną, wspiera organizacje pozarządowe i prowadzi działania zgodne z zasadami etyki w biznesie. Przedstawiciele Cechu współpracują ze swoimi przyjaciółmi z Ukrainy. Cech jest honorowany licznymi odznaczeniami i wyróżnieniami, w tym odznaką „Zasłużony dla Województwa Lubelskiego”. Promocja Włodawy i powiatu włodawskiego należy od najważniejszych zadań Cechu.
– Agromarina Sp. z. o.o. jest gospodarstwem rolnym specjalizującym się w produkcji mleka. Działalność prowadzi na terenie dwóch gmin: gminy Hańsk i Urszulin. Rozpoczynając działalność w 2001 roku spółka zakupiła stado podstawowe liczące 80 sztuk krów i zarudniła 15 pracowników. W 2002 roku została wybudowana hala udojowa typu rybia ość z 32 stanowiskami udojowymi w miejscowości Kulczyn. Obecnie zatrudnionych jest 44 pracowników, którym spółka zapewnia nowoczesne i bezpieczne miejsca pracy oraz pozwala na rozwój zawodowy. Produkcja mleka kształtuje się na poziomie 24 000 litrów dziennie. W ciągu 16 lat prowadzonej działalności gospodarstwo otrzymało liczne nagrody i wyróżnienia. Agromarina funduje stypendia dla uzdolnionej młodzieży z gminy Hańsk.
/ź/ powiatwlodawski.pl
Komentarz redakcji: Takie gale są nawet pożądane, ale w miejscach gdzie możemy odnotować coś wyjątkowego, a u nas we powiecie włodawskim co się wyjątkowego dzieje? Na każdym zebrani które jest transmitowane do internetu słyszymy że należy wspomóc szpital, a sami co robią? Bawią się na "Powiatowych Oskarkach" jak to słusznie zauważył włodawski bloger https://wlodawskie-kurioza.blogspot.com/ Titanic tonie a orkiestra gra (tzw. gala „...chody” powiatu w.) ale najważniejsze aby gawiedzi gadać, że to promocja powiatu, jaka to promocja, skoro na na gali był za "Misiek" :) na dodatek ta impreza jak zawsze roku jest finansowana z pieniędzy mieszkańców powiatu. Koszt gali (W)schody Powiatu Włodawskiego w roku 2019 to :
Jak informuje Włodawskie-Kurioza #Starosta Andrzej Romańczuk (PSL) w bez alkoholowej gali udział brali #goście zaproszenie przez Starostę Włodawskiego. Wysłano 148 zaproszenia, a koszta gali to:
Podczas piątej już edycji powiatowych „Oscarów” (po 3-letniej przerwie spowodowanej pandemią i stanem wyjątkowym) laureatami zostali:
w kategorii Osoba – prof. Józef Fert,
w kategorii Firma – Auto-West z Włodawy,
w kategorii Instytucja – Nadleśnictwo Sobibór.
Wśród nominowanych było 11 podmiotów: po trzy w kategorii osoba i firma oraz 5 instytucji. Laureatów wyłoniła Kapituła złożona z redaktorów lokalnych gazet, samorządowców i przedsiębiorców.
Firmy: Carstar Włodawa, Dolina Bugu Mieczysława Omelczuka, Auto-West (ECPS Group).
Instytucje: Nadleśnictwo Włodawa, Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji we Włodawie, Nadleśnictwo Sobibór, Cech Rzemiosł i Przedsiębiorczości we Włodawie, Polski Czerwony Krzyż Oddział Rejonowy we Włodawie.
Osoby: prof. Józef Fert, trener zapasów – Robert Lenart, artysta – Roman „Igor” Korczyński.
Muzeum we Włodawie po raz kolejny „pompuje żydowską narrację historyczną” zapominając, albo i celowo pomijając polskie ofiary holokaustu. Szczególnie boli fakt, że włodawscy muzealnicy pomijają milczeniem mieszkańców Włodawy narodowości Polskiej, którzy jako pierwsi ginęli w niemieckich obozach śmierci.
Oto co dziś 27 stycznia 2020 roku na profilu społecznościowym Muzeum zamieściło:
Dziś obchodzimy Międzynarodowy Dzień Pamięci o Ofiarach Holokaustu. Jest to święto obchodzone w rocznicę wyzwolenia byłego Niemieckiego Nazistowskiego Obozu Koncentracyjnego i Zagłady Auschwitz-Birkenau. Zostało ono uchwalone przez Zgromadzenie Ogólne ONZ w 2005 r. Dziś pamiętamy o społeczności żydowskiej z Włodawy, ale także o przesiedleńcach z Europy, którzy zostali zgładzeni w pobliskim Niemieckim Obozie Zagłady w Sobiborze. Na fotografii Żydzi z Włodawy tuż po wojnie, którzy przeżyli Holocaust.
Notoryczne pomijanie włodawskich ofiar holokaustu polskiego pochodzenie, przez muzealników z Włodawy oraz lokalnych publicystów jest co najmniej zastanawiające, by nie powiedzieć żenujące. W kółko tylko czytamy, że jedynymi ofiarami niemieckiego terroru podczas II Wojny Światowej we Włodawie i okolicach byli tylko i wyłącznie mieszkańcy narodowości żydowskiej.
Być może jest to spowodowane niewygodnymi faktami i nie pasującymi do już utartej narracji historii XX wieku miasta i powiatu. Ponieważ w internecie są dostępne dokumenty, które w inny sposób opisują wydarzenie które miały miejsce we Włodawie i bliskiej okolicy w okresie niemieckiej okupacji.
Oto raport z dnia 23 lipca 1941 r. wysłany z okupowanej przez Niemców Polski do Londynu. Raport informuje rząd polski w Londynie o masowych aresztowaniach, egzekucjach i deportacjach Polaków do Oświęcimia/Auschwitz oraz na Pawiak w Warszawie. Tu warto zwrócić uwagę na wzmianka informującą o kolaboracji włodawskich Żydów z niemieckim okupantem.
W raporcie czytamy, że
We Włodawie aresztowano prawie wszystkich poborowych. Aresztowanych wywieziono po przesłuchaniu na Zamek Lubelski lub do Oświęcimia/Auschwitz. Szereg osób rozstrzelano. W aresztowaniu pomagali władzom niemieckim Żydzi, polepszając sobie w ten sposób warunki bytowe.
Dziwne, że mieniący się znawcami włodawskiej historii kwartalinicy przez ostatnie 10 lat nic na temat aresztowań włodawskich harcerzy i nauczycieli nie napisali. Historia bardzo ciekawa, lecz do dnie dzisiejszego szerzej nie opisana. Zapewne żydowska kolaboracja nikomu nie jest na rękę. Łącząc kropki okazuje się, że we Włodawie nie było tak różowo, jak to jest często lokalnie przedstawiane i promowane.
Prawdopodobnie na początku 1940 r. harcmistrz P. Kołodziejek zorganizował we Włodawie konspiracyjną działalność „Szarych Szeregów”[30]. Sądzić należy, że na jej czele stanęli bracia Żelaźniewiczowie. Zajęcia w zastępach miały charakter wojskowy. Prowadzono m.in. szkolenie z bronią i obserwację ruchów wojsk niemieckich. Jerzy Jagiełło dostarczał zdjęcia niemieckich funkcjonariuszy i oficerów[31].
Jednak w okresie kwiecień – czerwiec 1941 r. okupant zlikwidował cały trzon organizacji. Miał ułatwione zadanie, gdyż już jesienią 1939 r. zdobył całą przedwojenną dokumentację włodawskiego hufca[32]. Niewątpliwie do aresztowania około 50-ciu osób, głównie uczniów gimnazjum, doprowadziły też liczne błędy organizacyjne.
Włodawskie „Szare Szeregi” nie posiadały odpowiedniej siatki konspiracyjnej. Harcerze nie byli przygotowani do pracy w podziemiu. Do organizacji z łatwością mogły przenikać niewłaściwe osoby[33]. Wszystkich aresztowanych poddano wstępnym przesłuchaniom, często połączonym z biciem, w budynku miejscowego gestapo. Po czym przewieziono ich na Zamek Lubelski, a następnie chłopców osadzono w obozie w Oświęcimiu, a dziewczęta – w Ravensbrück.
Wśród wywiezionych znaleźli się następujący uczniowie[34]: 1. Bajuk Piotr - zginął 10.08.1942 r.; 2. Bartnicka Henryka; 3. Basiak[35] Zdzisław - zginął; 4. Biernacki Marian; 5. Buska Kazimierz [36] - zginął we wrześniu 1942 r.; 6. Bychawski Zbigniew - zginął 28.10.1942 r.; 7. Głogowski Zbigniew - zginął 25.09.1941 r.; 8. Iwanicki Jerzy - zginął; 9. Kosiński Henryk [37] - zginął 17.03.1942 r.; 10. Kukiełka[38] Leon - zginął 30.10.1942 r.; 11. Marciuszek Stefan - zginął; 12. Nagiel Józef - zginął; 13. Osipowski Walerian - zginął 30.07.1941 r.; 14. Ostrowski Stanisław - zginął 04.03.1942 r.; 15. Partyka Tadeusz - zginął; 16. Skrzyński Janusz - zginął 22.11.1941 r.; 17. Szyszkowski Zygmunt - zginął w październiku 1942 r.; 18. Witkowski Zdzisław - zginął; 19. Zbyszyński[39] Zbigniew - zginął 13.02.1942 r.; 20. Żelaźniewicz Bogdan - zginął 12.03.1942 r.; 21. Żelaźniewicz Jerzy - zginął 14.08.1942 r.
Kronika Szkolna do tej listy dodaje nazwisko Antoniego Gąski oraz Zbigniewa Głowackiego.
Wśród poległych i zabitych w różnych okolicznościach wojny znaleźli się ponadto: prof. Piotr Krejpowicz[40], uczniowie: Stanisław Horszczaruk, Marian Kazimierczuk, Zbigniew Kołodyński, Zygmunt Paciorkowski oraz Andrzej Matczuk, Feliks Najda, Zdzisław Serdakowski, Joanna Teratycka[41].
Liczymy, że włodawscy muzealnicy z Muzeum - Zespół Synagogalny we Włodawie oraz redakcja kwartalnika Wschód nadrobią zaległości i wydadzą większe opracowanie w formie druku. Opisujące historię niemieckich aresztowań włodawskich konspiratorów, o których mowa wyżej i wyjaśnią nie do końca jasną kartę współpracy żydowskich mieszkańców miasta z niemieckim okupantem w czasie II Wojny Światowej - liczymy ma Was.
Dodatek specjalny
Godzinę po naszej publikacji, pracownicy muzeum obudzili się, i w pospiechu na profilu fb zaczęli publikować kolejne zdjęcie mieszkańców miasta Włodawy. Mieszkańcy ci zostali aresztowanie w akacji likwidacji włodawskiej komórki "Szarych Szeregów" lub innych organizacji podziemnych wiosną 1941 roku - o czym możemy dowiedzieć się z opisów zdjęci jak i raportu wysłanego do władz polskich w Londynie. Aresztowania odbyła się wiosną - latem 1941 roku, aresztowanych wywieziono w pierwszej kolejności na Zamek Lubelski, a następnie do Auschwitz gdzie otrzymali status więźniów politycznych.
Bardzo ciekawe informacje, ale to bardzo - główne informacje dotyczące niemieckiej ekonomii zagłady znajdują się około 39 minuty audycji - KChT red. Piotr Wrońskiego
Czy lubisz cookies? 🍪 Ta strona wymaga zgody na tak zwane cookies czyli ciasteczka i właśnie informuje Cię, że tutaj sa zbierane ciasteczka firm trzecich, jeśli nie zgadzasz się na tego typu internetowe praktyki, prosimy opóść tą stronę. We use cookies to ensure you get the best experience on our website. Zobacz więcej