Kierujący vw golfem potrącił wczoraj jadącą rowerem 72-latkę, a następnie uciekł z miejsca wypadku. W wyniku doznanych obrażeń kobieta zmarła w szpitalu. Biorący udział w wypadku samochód policjanci odnaleźli w garażu jednej posesji. Dziś rano zatrzymany został 30-latek z gm. Urszulin, który najprawdopodobniej kierował pojazdem. Za spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym, nieudzielenie pomocy i ucieczkę z miejsca zdarzenia zgodnie z kodeksem karnym grozi kara nawet do 12 lat pozbawienia wolności.
Wczoraj przed godz. 19 w miejscowości Andrzejów na drodze relacji Urszulin – Hańsk poruszający się w tym samym kierunku VW Golf potrącił jadącą rowerem 72-latkę. Sprawca zbiegł z miejsca zdarzenia, a kobieta w związku z doznanymi obrażeniami pomimo prowadzonej reanimacji zmarła.
Policjanci ustalili pojazd, który uczestniczył w wypadku. Z widocznymi uszkodzeniami wskazującymi na jego udział w wypadku był ukryty na posesji 30-latka z gm. Urszulin, który jak ustalili policjanci najprawdopodobniej kierował nim w chwili wypadku.
Dziś mężczyzna został zatrzymany. Za spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym, nieudzielenie pomocy i ucieczkę z miejsca zdarzenia grozi kara nawet do 12 lat pozbawienia wolności.
Kierujący volkswagenem wjechał pod skrzynię załadunkową samochodu marki Iveco. Sprawca kolizji został ukarany mandat karnym, zatrzymano również dowód rejestracyjny jego pojazdu. Policjanci apelują o rozważną i ostrożną jazdę.
Wczoraj około południa na ul. Żeromskiego we Włodawie kierujący pojazdem marki Volkswagen podczas omijania zaparkowanego samochodu marki Iveco wjechał pod jego skrzynię załadunkową i doprowadził do zderzenia pojazdów poważnie uszkadzając przy tym swój samochód. Na szczęście nikt nie doznał obrażeń ciała. Kierujący byli trzeźwi.
Na sprawcę kolizji nałożono grzywnę w drodze mandatu karnego, a z uwagi na uszkodzenia zatrzymano również dowód rejestracyjny volkswagen.
Policjanci apelują o rozważną i ostrożną jazdę. Pamiętajmy, że tylko stosując się do przepisów ruchu drogowego oraz zachowując szczególną uwagę można uniknąć wypadków i kolizji.
Do groźnego wypadku doszło wczoraj w Sosnowicy. Jak ustalili mundurowi kierujący motocyklem marki Suzuki na łuku drogi nie opanował swojego pojazdu. Zjechał na przeciwległy pas ruchu i czołowo zderzył się ze skodą. Motocyklista trafił do szpitala, natomiast podróżujący osobówką nie odnieśli obrażeń. Okazało się, że 20–latek w ogóle nie posiadał prawa jazdy. Badanie alkomatem wykazało, że kierowcy byli trzeźwi.
Wyjątkowym brakiem wyobraźni wykazał się 20–latek, który w słoneczną sobotę wsiadł na motocykl bez prawa jazdy. Jednocześnie może mówić o dużym szczęściu, bo skończyło się na obrażeniach nie zagrażających jego życiu. Mieszkaniec gminy Sosnowica jadąc motocyklem marki Suzuki na łuku jezdni stracił nad nim panowanie. Jego jednoślad zjechał na przeciwległy pas drogi i czołowo zderzył się ze skodą. W aucie podróżował 45–latek ze swoją 9–letnią córką. Podróżujący osobówką nie odnieśli obrażeń. Natomiast motocyklista z obrażeniami ciała trafił do szpitala. Badanie alkomatem wykazało, że obaj kierujący byli trzeźwi.
Po sprawdzeniu w policyjnej bazie okazało się, że 20–latek w ogóle nie posiada prawa jazdy, a jego pojazd nie posiada obowiązkowego ubezpieczenia. Nieodpowiedzialny młody mężczyzna poniesie też konsekwencje za spowodowanie zagrożenia w ruchu drogowym.
Policjanci apelują o rozsądek i wyobraźnie. Bezmyślna decyzja, aby zasiąść za kierownicą motocykla nie mając uprawnień, by nim kierować następnym razem może skończyć się tragicznie.
Dnia 6.04.2019 o godzinie 15:33 zostaliśmy zadysponowani do pożaru stodoły w miejscowości Jabłeczna. W trakcie dojazdu na miejsce zostaliśmy poinformowani o dużym pożarze kilku budynków i niewystarczajacych siłach i środkach biorących udział w akcji.
Na szczęście dzięki szybkiemu podjęciu działań przez OSP Jabłeczna sąsiednie budynki gospodarcze nie zostały objęte pożarem. Po dotarciu na miejsce nasza praca polegała na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia oraz podaniu dwóch linii gaśniczych w stronę płonącego budynku i palącej się wokół ściółki.
We wtorek, około godziny 14:40 wybuchł pożar we Włodawie przy ulicy Przemysłowej, płonął dach budynku ubojni firmy Gramar. W akcji gaszenia pożarna uczestniczyło około 13 zastępów państwowej straży pożarnej z Włodawy i okolic.
Z budynku rzeźni ewakuowano pracowników, oraz wyprowadzono przeznaczone do uboju bydło. Pożar wybuchł na poddaszu budynku ubojni, nad częścią biurowosocjalną.
Nie oficjalna wersja mówi, że zapalił się agregat chłodniczy na tyłach budynku, następnie od niego zapalił się zbiornik z olejem opałowym, a silny wiatr przeniósł pożar po budynku i z powodu ognia zawalił się dach rzeźni.
Jednostka OSP Urszulin, otrzymała zadania, które polegało na dostarczanie wody, a następnie w trakcie rozwoju zadań uczestniczyła w dogaszanie oraz rozbiórka niebezpiecznych konstrukcji dachu.
^p^
fot. Andrzej Jung/OSPUrszulin
/ź/ foto. osp-urszulin.cba.pl/
loading...
Pożar budynku ubojni firmy P.P.H.U. Gramar
Pożar zauważyli pracownicy o godzinie 13.55 dnia 2 kwietnia 2019 r. Pierwsze informacje jakie spływały do Dyżurnego Stanowiska Kierowania Komendanta Powiatowego Państwowej Straży Pożarnej mówiły o tym, że palą się zbiorniki oleju opałowego oraz pożar rozprzestrzenia się na poddasze obiektu. Do zdarzenia w pierwszej fazie zostały wysłane dwa zastępy z JRG Włodawa.
Po przyjeździe na miejsce zdarzenia pierwszych zastępów dowódca akcji stwierdził, że jego siły są niewystarczające polecił dysponować dodatkowe siły w tym drugi podnośnik z JRG Łęczna, Dowódcę Jednostki Ratowniczo - Gaśniczej oraz Komendanta Powiatowego bryg. Pawła Matczuka.
Ponadto zadysponowano jednostki z OSP: Orchówek, Różanka, Sobibór, Zahajki, Urszulin, Włodawa oraz Stary Brus. W sumie na miejscu działań pracowało 50 strażaków i 15 pojazdów ratowniczo - gaśniczych. W pierwszej fazie działań rozpoczęto gaszenie pianą palącego się oleju opałowego, którego nagrzane dymy pożarowe przedostawały się na poddasze całego budynku. Następnie wprowadzono ratowników na poddasze celem powstrzymania rozwijającego się pożaru w tej części obiektu.
Na poddaszu strażacy napotkali na bardzo silne zadymienie oraz wysoką temperaturę. Po kilku próbach opanowania rozwoju pożaru ratownicy zostali zepchnięci do obrony części administracyjnej. Równolegle do gaszenia pożaru pracownicy zakładu dokonywali ewakuacji dokumentacji księgowej oraz chłodni która nie była objęta pożarem. Dużą trudnością w opanowaniu pożaru był charakter obiektu i samego dachu tj. jego duży rozmiar oraz to, że pokrywał różne części obiektu na różnych poziomach. Ratownicy przez większość akcji pracowali w aparatach ochrony dróg oddechowych.
Akcja trwała do godziny 21 i po opanowaniu pożaru obejmowała dogaszanie, przewietrzanie oraz usuwanie poszycia dachu celem dotarcia do ukrytych źródeł ognia. Prawdopodobną przyczyną pożaru była awaria agregatu chłodniczego. Straty wstępnie wyceniono na około 4 mln zł. Uratowano mienie o wartości około 5 mln zł.
Funkcjonariusze z Państwowej Straży Rybackiej wspólnie z policjantami z Parczewa zatrzymali 52–latka. Mężczyzna w miejscu swojego zamieszkania posiadał nielegalnie pozyskane tusze dzikich zwierząt. Wcześniej próbował uniknąć kontroli strażników. Uciekając rozbił swój samochód na drzewie. Badanie alkomatem wykazało, że był w stanie po użyciu alkoholu.
Do zdarzenia doszło w piątkowy poranek. Dyżurny parczewskiej jednostki odebrał zgłoszenie, że w miejscowości Mosty, mężczyzna uciekając przed funkcjonariuszami Państwowej Straży Rybackiej rozbił swój samochód na drzewie. Policjanci którzy pojechali na miejsce zastali właściciela pojazdu marki Volkswagen Bora. Był to mieszkaniec gminy Podedwórze.
Badanie alkomatem wykazało, że znajdował się w stanie po użyciu alkoholu. Z uwagi na podejrzenie, że mężczyzna mógł zajmować się nielegalnym procederem jakim jest kłusownictwo policjanci postanowili przeszukać posesję 52-latka. Przypuszczenia mundurowych okazały się trafne. Na terenie jego posesji ujawniono i zabezpieczono czaszki łosia i jelenia wraz z porożem. Ponadto policjanci znaleźli tusze dzikich zwierząt.
Mężczyzna został zatrzymany i trafił na komendę. Wkrótce usłyszy zarzutu z Ustawy o prawie łowieckim. Za popełnione przestępstwo grozi mu do 5 lat pozbawienia wolności. Odpowie też za wykroczenie jakim jest prowadzenie pojazdu znajdując się w stanie po użyciu alkoholu.
Jednostka OSP Urszulin posiada na swoim wyposażeniu zestaw sprzętu hydraulicznego, w związku z tym Komenda Powiatowa Państwowej Straży Pożarnej we Włodawie w terminie od 15.03.2019 r. do 17.03.2019 r. przeprowadziła szkolenie z zakresu ratownictwa technicznego dla strażaków ratowników OSP według obowiązującego programu szkolenia.
Zajęcia teoretyczne wraz z ćwiczeniami praktycznymi zostały przeprowadzone na obiektach KP PSP we Włodawie. Całe szkolenie zrealizowano w wymiarze 31 godzin. Szkolenie zakończono egzaminem, który z wynikiem pozytywnym ukończyło czterech Druhów z naszej jednostki.
W piątek 8 marca w grupie Smerfy mieliśmy niezwykłego gościa przedstawiciela Państwowej Straży Pożarnej we Włodawie. W trakcie spotkania strażak zapoznał dzieci z ciekawostkami związanymi z ich pracą zawodową, przestrzeganiem zakazów, zachowaniem bezpieczeństwa w czasie pożaru, burzy oraz wypadku. Dzieci dowiedziały się w jakich okolicznościach można wzywać straż pożarną, że strażacy nie tylko gaszą pożary, ale również są wzywani do wypadków samochodowych.
Strażak przypomniał dzieciom numer alarmowy do straży pożarnej. Pan Tomek zaprezentował naszym wychowankom m.in. ubranie specjalne i sprzęt ochrony dróg oddechowych. Dzieci miały okazję wysłuchać informacji na temat jak pomóc sobie lub koledze w przypadku zranienia czy urazu oraz jak udzielić pierwszej pomocy. Duże wrażenie na przedszkolakach zrobił fantom’, na którym dzieci uczyły się sztucznego oddychania oraz reanimacji. Przedszkolaki obserwowały w jaki sposób wykonuje się sztuczne oddychanie oraz jak wyglądają oddechy ratownicze, po czym same zabrały się do udzielania pomocy.
Spotkanie to miało na celu kształtowanie pozytywnych i bezpiecznych postaw oraz zapoznanie najmłodszych z podstawowymi czynnościami ratowniczymi w wypadku nieobecności osób dorosłych. Dzieci aktywnie uczestniczyły w spotkaniu. Uważnie słuchały o niebezpiecznej pracy strażaka i chętnie wypowiadały się na zadawane pytania. Przedszkolaki z wielką radością przymierzały hełm, aby poczuć się choć przez chwilę strażakiem. Dziękujemy bardzo panu Tomaszowi Bajukowi za przybycie i poświęcenie nam swojego cennego czasu
Policjanci zatrzymali 43-latka, który zastawił wnyki w m. Hańsk II, a w swoim miejscu zamieszkania posiadał inne urządzenia kłusownicze, nielegalnie pozyskane mięso oraz poroża. Za zniszczenie mienia oraz kłusownictwo grozi do 5 lat pozbawienia wolności.
Funkcjonariusze Straży Leśnej z Sobiboru powiadomili włodawskich policjantów, że w miejscowości Hańsk II ujawnili zastawione wnyki. W wyniku prowadzonych czynności ustalono, że całą działalność kłusownika zarejestrowały tzw. fotopułapki. Jedną z nich kłusownik zabrał ze sobą, jej wartość funkcjonariusze Straży Leśnej oszacowali na 1500 zł.
W wyniku podjętych działań włodawscy policjanci zatrzymali 43-latka z gm. Hańsk. Podczas przeszukania w jego miejscu zamieszkania znaleziono m.in. urządzenia kłusownicze, poroże oraz skłusowane mięso. Mężczyzna początkowo zaprzeczał, że ma jakikolwiek związek z kłusownictwem oraz kradzieżą fotopułapki.
W sobotę usłyszał zarzuty posiadania i używania urządzeń kłusowniczych oraz zniszczenia fotopułapki. Policjantom wyjaśnił, że nie ukradł żadnej fotopułapki – znalazł ją przypadkiem i zdenerwował się, że ktoś go obserwował i wyrzucił ją do rzeki. Za zniszczenie mienia oraz kłusownictwo grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności.
Czy lubisz cookies? 🍪 Ta strona wymaga zgody na tak zwane cookies czyli ciasteczka i właśnie informuje Cię, że tutaj sa zbierane ciasteczka firm trzecich, jeśli nie zgadzasz się na tego typu internetowe praktyki, prosimy opóść tą stronę. We use cookies to ensure you get the best experience on our website. Zobacz więcej