Po przybyciu OSP Urszulin na miejsce stwierdzono, że nad jeziorem Uściwierz na dużym obszarze palą się trawy stwarzając zagrożenie dla zabudowy letniskowej.
Działania strażaków trwały ponad 3 godziny w akcji udział brały Jednostka JRG z PSP we Włodawie, OSP Wereszczyn i Wytyczno. Na miejscu swoje czynności wykonywali również policjanci. Trwa szacowanie strat i ustalanie okoliczności zdarzenia
18 kwietnia 2019 r. funkcjonariusze i pracownicy cywilni Zakładu Karnego we Włodawie spotkali się z kierownictwem jednostki oraz zaproszonymi gośćmi w celu symbolicznego podzielenia się jajkiem z okazji zbliżających się Świąt Wielkanocnych.
Przybyli również zaproszeni goście – reprezentanci władz lokalnych. Z okazji zbliżających się świąt Dyrektor Zakładu Karnego we Włodawie ppłk Jacek Sankowski, również w imieniu Dyrektora Okręgowego Służby Więziennej w Lublinie - ppłk Krzysztofa Stefanowskiego, złożył wszystkim funkcjonariuszom, pracownikom oraz ich rodzinom życzenia świąteczne.
Życzenia zebranym przekazali również starosta włodawski Andrzej Romańczuk, burmistrz Miasta Włodawa Wiesław Muszyński oraz w imieniu wójta gminy Włodawa Marta Wawryszuk.
Blisko 5 hektarów traw i drzew, przyczepy kempingowe, barak, altana i ogrodzenie spłonęło wczoraj w rejonie Jez. Uśćwierz. Prawdopodobną przyczyną tego zdarzenia było wypalanie traw w tym rejonie. Trwa szacowanie strat i ustalanie okoliczności zdarzenia. Policjanci apelują o rozsądek. Za naruszenie zakazu wypalania wypalania gruntów grozi kara grzywny do 5 tys. zł i aresztu, a w sytuacji wywołania pożaru, czyn taki może stanowić przestępstwo zagrożone karą do 10 lat pozbawienia wolności.
Przypominamy, że wypalanie traw oprócz ogromnego zagrożenia, które może wywołać pociąga za sobą ogromne zniszczenia w świecie roślinnym i zwierzęcym i obniża zawartość użytkową gleby nawet na kilka lat.
B.Sz.
/ź/ policja.gov.pl
loading...
tv.wlodawa.netmasz wideo wyślij nam link:. echo@wlodawa.net
Polska Federacja Związkowa Pracowników Socjalnych i Pomocy Społecznej rozpoczęła zbieranie deklaracji dotyczących udziału związków zawodowych oraz pracowników niezrzeszonych w ogólnopolskim strajku pomocy społecznej. Ogólnopolski Protest Pracowników Pomocy Społecznej trwa od października 2018 r.; postulaty to m.in. o 1 tys. zł wyższy minimalny poziom wynagrodzenia zasadniczego dla wszystkich pracowników pomocy społecznej i płatny urlop dla poratowania zdrowia.
W ocenie Federacji związkowej, ponieważ dotychczasowe, "nieinwazyjne" metody protestu jak pikieta w Warszawie czy tzw. Czarny Tydzień w Pomocy Społecznej nie odniosły skutku przyszedł czas na ogólnopolski strajk polegający na przerwaniu pracy. "Przykład strajkujących nauczycieli pokazał, że ok. 400 tys. pracowników oświaty nie należących do żadnego związku zawodowego, ale z pomocą związków zawodowych może doprowadzić do największego strajku tej grupy zawodowej. Nasz sprawdzian przed nami. Teraz albo nigdy. Jeśli nie uda nam się zmobilizować - wszystko wskazuje, że najbliższe lata będą dla nas i polskiej pomocy społecznej czasem dryfowania w kierunku jeszcze większego braku szacunku, przekładającego się na poziom naszych uposażeń, obciążania nas i gmin zadaniami bez zapewnienia środków na ich realizację oraz pogorszeniem i tak już tragicznych warunków pracy. Strajk pracowników pomocy już trwa i realizuje się poprzez odchodzenie z zawodu naszych koleżanek i kolegów" - głosi oświadczenie Polskiej Federacji Związkowej Pracowników Socjalnych i Pomocy Społecznej.
Federacja zaapelowała o przesyłanie deklaracji pracowników zainteresowanych przystąpieniem do strajku. Po ich zebraniu ogłoszony ma być termin równoczesnego uruchomienia procedury rozwiązywania sporów zbiorowych we wszystkich zgłoszonych jednostkach. Wcześniej, w liście do premiera Mateusza Morawieckiego Ogólnopolski Komitet Protestacyjny Pracowników Pomocy Społecznej, w skład którego wchodzą: Polska Federacja Związkowa Pracowników Socjalnych i Pomocy Społecznej, Związek Zawodowy Pracowników Socjalnych, Ogólnopolskie Stowarzyszenie Asystentów Rodziny oraz przedstawiciele NSZZ "Solidarność" poinformował, że "strajk zostanie wdrożony nie wcześniej niż w drugiej połowie br.".
"Oznacza to, że paraliż polskiej pomocy społecznej nastąpi w okresie, gdy planowane są i wypłacane kluczowe świadczenia z punktu widzenia funkcjonowania polskich rodzin" - napisano w liście do szefa rządu. Protesty pracowników społecznych trwają od jesieni, kiedy odbyła się pikieta przed MRPiPS. Protestujący domagają się przede wszystkim wyższych płac. Ostatnie postulaty kierowane do resortu skupiały się wokół podwyższenia minimalnego poziomu wynagrodzenia zasadniczego dla wszystkich pracowników pomocy społecznej o 1 tys. zł. Związkowcy uważają też, że pracownikowi socjalnemu (asystentowi rodziny) powinien przysługiwać płatny urlop dla poratowania zdrowia w wymiarze do 6 miesięcy raz na 5 lat pracy w zawodzie.
Chcą też, by przysługiwało im finansowane przez pracodawcę szkolenie z zakresu podnoszenia bezpieczeństwa osobistego (co najmniej raz na dwa lata), a w razie potrzeby - nawet finansowanie "środków ochrony osobistej". Wśród postulatów jest zwrot kosztów dojazdów z miejsca pracy do podopiecznych. Podobne rozwiązania wskazywane są również w odniesieniu do koordynatorów pieczy zastępczej. Dla pracowników domów pomocy społecznej Federacja domaga się 40-procentowego dodatku do stawki godzinowej za pracę w nocy i płatnego urlopu na poratowanie zdrowia.
Dla pracowników świadczeń rodzinnych, wychowawczych oraz alimentacyjnych chce dodatkowych zapisów dotyczących ich wynagrodzenia. Chodzi o gwarancję otrzymania wynagrodzenia za obsługę programu 500+ (analogicznie jak przy programie „Dobry start") i procentowe wynagrodzenie za pieniądze odzyskane od dłużników alimentacyjnych (z 40 proc. odzyskanych środków połowa miałaby iść na wynagrodzenia pracowników realizujących te zadania). Według protestujących, niezbędne jest też wynagrodzenie dla członków zespołów interdyscyplinarnych, którzy obecnie zasiadają w nich w ramach swoich obowiązków.
Ministerstwo w odpowiedzi na postulaty odpowiadało, że daje gminom pieniądze na wynagrodzenia pracowników pomocy społecznej i wielokrotnie apelował do samorządów o podwyżki. Minister Elżbieta Rafalska podkreślała, że zdaje sobie sprawę, iż "narasta niezadowolenie z powodu poziomu wynagrodzenia pracowników socjalnych" i "na każdym swoim spotkaniu z burmistrzami, wójtami, prezydentami, ale też starostami" apeluje: "samorządowcy pamiętajcie również o pracownikach socjalnych - nie tylko o urzędnikach miejskich, czy urzędnikach starostw, bo wynagrodzenia pracowników socjalnych niektórych samorządów zupełnie stanęły w miejscu i narasta ich niezadowolenie".
MRPiPS opublikowało też swoje wyliczenia dotyczące wynagrodzeń pracowników socjalnych. Zgodnie z nimi, średnia krajowa wynagrodzenia brutto osób zatrudnionych na stanowisku pracownika socjalnego wynosi:
- w Ośrodku Pomocy Społecznej - 2 635,35 zł (wzrost o 19 proc. w porównaniu do średniej z 2015 r. - 2 212,28 zł)- w Powiatowym Centrum Pomocy Rodzinie - 2 601,56 zł (wzrost o ok. 17 proc. w porównaniu do średniej z 2015 r. - 2 230,63 zł). Według MRPiPS, średnie wynagrodzenie na stanowisku pracownika socjalnego jest bardzo zróżnicowane w poszczególnych województwach. Najwyższe wynagrodzenia odnotowano w województwie pomorskim - 2 875 zł; najniższe - w woj. warmińsko-mazurskim - 2 475 zł.
Pod koniec marca w Centrum Partnerstwa Społecznego "Dialog", odbyły się rozmowy między protestującymi, a przedstawicielami MRPiPS. Przedstawiciele Federacji ocenili wówczas, że sukcesem jest sam fakt, że do rozmów w ogóle doszło. Jak relacjonowała po rozmowach Federacja wiceminister Marcin Zieleniecki poinformował podczas tego spotkania, że realizacja części postulatów została wpisane do wykazu prac legislacyjnych i programowych rządu w tym m.in.: prawo przysługujące pracownikom socjalnym zatrudnionym w ośrodkach pomocy społecznej oraz w powiatowym centrum pomocy rodzinie do pomocy psychologicznej w przypadku wystąpienia sytuacji bezpośrednio zagrażającej jego życiu lub zdrowiu w związku z wykonywanymi czynnościami służbowymi; skrócenie terminu, od którego uzależnione jest prawo do dodatkowego urlopu wypoczynkowego z obecnych 5 lat do lat 4, jednak bez zmiany wymiaru tego urlopu czy wprowadzenie ścieżki awansu zawodowego w zawodzie pracownika socjalnego, jednak bez powiązania jej z wynagrodzeniem.
Federacja uznaje jednak te propozycje za "kosmetyczne", a strajk za "nieunikniony". Ogólnopolski Komitet Strajkowy zaproponował jednocześnie by kontynuować rozmowy, a wiceminister Zieleniecki - jak relacjonowała Federacja - "potwierdził gotowość do kolejnego spotkania bezpośrednio po zakończeniu konsultacji w sprawie projektu zmian w ustawie o pomocy społecznej".
Zarzut rozboju usłyszał dziś 49-latek zatrzymany przez włodawskich policjantów. Mężczyzna przy użyciu siły okradł 60-latka, któremu pomagał wcześniej w pracach domowych. Za dokonanie rozboju zgodnie z kodeksem karnym grozi do 12 lat pozbawienia wolności.
Włodawscy policjanci zatrzymali 49 – latka, który wykorzystując nieporadność 60-letniego mieszkańca Włodawy popchnął go, doprowadził do stanu bezbronności i zabrał pieniądze. Łupem sprawcy padło 900 zł.
Do zdarzenia doszło w sobotę w mieszkaniu 60-latka. Obaj mężczyźni znali się, a 49-latek często pomagał starszemu panu w pracach domowych. W dniu zdarzenia 49-latek przebywał u niego ze wspólnymi znajomymi i spożywali alkohol.
Wiedząc, że jego starszy znajomy ma przy sobie pieniądze, chciał je od niego dostać. Gdy nie podziałały prośby, przemocą doprowadził go do stanu bezbronności i zabrał mu całą gotówkę.
Zatrzymany dziś 49-latek usłyszał zarzut rozboju. O jego losie zadecyduje sąd. Za dokonanie rozboju grozi zgodnie z kodeksem karnym do 12 lat pozbawienia wolności.
W dniu 13 kwietnia o godz. 07:18 zostaliśmy zadysponowani do pożaru garażu w miejscowości Holeszów Osada. Na miejscu zdarzenia, gdzie dotarliśmy jako pierwsza jednostka, okazało się iż płonie drewniany garaż, który był dobudowany do murowanego pomieszczenia gospodarczego, w którym zaczynał palić się dach.
W pierwszej kolejności nasze działania skupiły się na gaszeniu pomieszczenia gospodarczego co nie pozwoliło na rozprzestrzenienie się ognia dzięki czemu nie spłonęło kolejne pomieszczenie. Niestety nie udało się uratować drewnianego garażu, który ze względu na swoją budowę spłonął doszczętnie.
W akcji gaśniczej oprócz naszej jednostki udział brały JRG Włodawa oraz dwie jednostki OSP z Zaświatycz i Lacka. Na szczęście w wyniku pożaru nie ucierpiały żadne osoby a straty dotyczą tylko i wyłącznie mienia.
W dniach 5-7 kwietnia 2019 roku w Nowym Targu odbyły się Mistrzostwa Polski w Kickboxingu w formie low-kick, gdzie jest dozwolone zadawanie ciosy od pasa w górę, oraz można kopać w uda.
W kategorii juniorek młodszych wystąpiła reprezentantka włodawskiego klub MKS Mechanik Monika Konieczna. W pierwszej walce zmierzyła się ona z Martyna Kierczyńska (Legion Głogów) jest to wicemistrzyni świata w Muay Thaym, zdobywczynie Pucharu Europy Muay Thay oraz Pucharu Świata K-1. Muay Thay to specyficzna sztuka walki wywodząca się z Tajlandii, można w niej zadawać ciosy nogami, kolanami i łokciami, jest to też najwyższa forma kickboxingu.
Starcie od samego poczatku nie szło po myśli Moniki, a w drugiej rundzie, było już po walce, drugie liczenie na stojąco, mimo to trener uważa, że Monika zrobiła duży postęp i realizowała założenia taktyczne. Był moment, że przydusiła najlepszą zawodniczkę w świecie, ale także najlepszą zawodniczkę turnieju i późniejszą Mistrzynię Polski – Gratulacje dla Mistrzyni i jej trenera.
Przed trenerem Sylwestrem Protasem i Moniką dużo pracy, ale czy wszystko zagra? Już jutro kolejny zmagania tym razem w Poznaniu, a tu egzaminy gimnazjalne. Trzymajcie Kciuki teraz spróbujemy powalczyć o tytuł w kategorii fullkontakt.
/ż/ Klub kickboxingu SKORPION Włodawa MKS Mechanik
loading...
tv.wlodawa.net/FighTime.plRamon Dekkers/MuayThaymasz wideo wyślij nam link:. echo@wlodawa.net
Wręczenie nominacji nowym członkom oraz informacja na temat ulg podatkowych z których mogą skorzystać przedsiębiorcy to główne punkty sesji Włodawskiej Rady Biznesu, która odbyła się 10 kwietnia w sali konferencyjnej Urzędu Miejskiego we Włodawie. Nowymi członkami Włodawskiej Rady Biznesu zostali Anna Demianiuk, Klaudia Cykier i Robert Kunz.
– Dziękuję Państwu za przyjęcie zaproszenia do wspólnego działania na rzecz rozwoju gospodarczego i turystycznego Włodawy. Lista członków Włodawskiej Rady Biznesu jest otwarta. Każdy przedsiębiorca może brać udział w jej pracach – mówił burmistrz Włodawy Wiesław Muszyński wręczając nominacje.
Skarbnik miasta Elżbieta Torbicz przedstawiła zebranym kryteria niezbędne do skorzystania z ulg podatkowych (PIT, CIT) wynikających z przyjętej przez Sejm 10 maja 2018 r. ustawy o wspieraniu nowych inwestycji. Na jej podstawie, część województwa lubelskiego, w tym powiat włodawski znalazł się pod kuratelą TSSE EURO-PARK WISŁOSAN. To właśnie jej pracownicy i eksperci służyć będą pomocą przedsiębiorcom i wydawać decyzje o wsparciu.
Sekretarz Krzysztof Małecki poinformował zebranych o bieżących działaniach związanych z realizacją największej inwestycji w historii Włodawy, tj. projektu rewitalizacji. Przedstawił również przedsiębiorcom bieżącą informację o konkursach unijnych, z których mogą pozyskać środki na inwestycje w swojej firmie.
W trakcie dyskusji przedsiębiorcy zaproponowali, by sesje i spotkania Włodawskiej Rady Biznesu odbywały się częściej. Powstać ma również m.in. strona internetowa, dzięki której biznesmeni będą mogli wymieniać się informacjami na temat podejmowanych działań. Planowane są również wizyty studyjne i nawiązanie współpracy z innymi radami w kraju.
Czy lubisz cookies? 🍪 Ta strona wymaga zgody na tak zwane cookies czyli ciasteczka i właśnie informuje Cię, że tutaj sa zbierane ciasteczka firm trzecich, jeśli nie zgadzasz się na tego typu internetowe praktyki, prosimy opóść tą stronę. We use cookies to ensure you get the best experience on our website. Zobacz więcej