W niedzielę po godz. 18.00 włodawski dyżurny otrzymał zgłoszenie o awanturze w jednej z okolicznych miejscowości. Nietrzeźwy mężczyzna miał grozić swoim bliskim i kilkukrotnie rzucić psem o ziemię. Sprawca następnie uciekł w nieznanym kierunku. Szybko został zatrzymany przez patrol policji, który zauważył go gdy jechał rowerem.
Jak się okazało miał ponad 2 promile alkoholu w organizmie. Po wytrzeźwieniu zatrzymany mężczyzna usłyszał prokuratorski zarzut kierowania gróźb karalnych oraz znęcania się nad psem. Za powyższe przestępstwa grozi mu kara do 3 lat pozbawienia wolności. Dodatkowo przejażdżka z promilami kosztowała go 2500 złotych grzywny.
Do sądu rodzinnego trafi sprawa dwóch 15-latków, którzy chcieli zemścić się na swoim rówieśniku. Nieletni podszywając się na profilu społecznościowym za wspólną koleżankę, zwabili go na spotkanie, a potem pobili. Na koniec zagrozili, by o sprawie nie mówił nikomu. Na szczęście o zdarzeniu dowiedzieli się policjanci, dlatego czyn jakiego się dopuścili nie ujdzie im na sucho.
Nie lada „pomysłowością” wykazało się dwóch nieletnich kolegów. 15-latkowie założyli fikcyjne konto na portalu społecznościowym i podając się za nastolatkę, korespondowali z ze znanym im rówieśnikiem. Po pewnym czasie, zwabili go na spotkanie. Kiedy 15-latek pojawił się w umówionym miejscu i czasie, zamiast znajomej, na miejscu byli już dwaj 15-latkowie, którzy zaczęli bić swojego rówieśnika po całym ciele i kopać. Na koniec zagrozili, że jeśli komukolwiek opowie o całej sytuacji, zostanie ponownie pobity.
O zdarzeniu zostali powiadomieni włodawscy policjanci, którzy ustalili personalia nieletnich. To mieszkańcy gminy Stary Brus. Ich zachowanie znajdzie wkrótce swój finał w Sądzie Rodzinnym, gdzie piętnastolatkowie odpowiedzą za pobicie. Jak ustalili mundurowi, powodem nieporozumień między nastolatkami, miała być zazdrość o względy u koleżanek.
Pracowałeś na przełomie XX/XXI wieku? Pamiętasz maszyny do pisania, wakacyjne wyjazdy Fiatem 126p i kolejki do sklepów? Jeśli tak, to dołącz do naszej zabawy czym prędzej! Zapraszamy do udziału mieszkańców województwa podkarpackiego i lubelskiego, którzy mają ukończone minimum 50 lat i pracowali na przełomie XX/XXI w.
To właśnie dla osób spełniających te kryteria została stworzona kolejna edycja fotograficznego konkursu związanego z aktywnością zawodową Polaków w przeszłości. Aby zostać uczestnikiem, należy wysłać zdjęcia związane z dawniej obejmowanym stanowiskiem pracy. Zdjęcia mają pokazać jakie realia zawodowe panowały w tamtym okresie, a przede wszystkim mają nam pomóc w wyobrażeniu sobie jak wyglądała kiedyś rzeczywistość zawodowa Polaków.
Nie zwlekaj i nie każ nam długo czekać! Na przesłanie swojego zgłoszenia masz czas do 16 października 2022 roku.
Zespól Aplikuj.pl ufundował świetne nagrody: telefony komórkowe ( lub inne sprzęty RTV/AGD ) oraz kursy komputerowe ( strefakursow.pl ). W zanadrzu mamy też wiele przydatnych gadżetów i książek. Dowiedz się więcej o konkursie z regulaminu: https://aplikuj.pl/konkurs-fotografie
Do nietypowej kradzieży doszło w sobotę w Okunince. Nieznani sprawcy ukradli wielkiego dekoracyjnego gofra sprzed jednego z lokali gastronomicznych. Straty wyceniono na 3 tysiące złotych. Jeszcze tego samego dnia „gofra” odzyskali i sprawców zatrzymali stróże prawa z Oddziałów Prewencji Policji w Lublinie. Zniszczona dekoracja ukryta była za domkiem letniskowym wynajętym przez dwóch 24-latków z województwa mazowieckiego. Jak się tłumaczyli, niewiele pamiętają z tej kradzieży, bo byli pod wpływem wypitych mocnych trunków.
W sobotę przed godziną 19 z terenu lokalu gastronomicznego w Okunince nieznani sprawcy ukradli element dekoracyjny w postaci ogromnego gofra. O kradzieży powiadomiono włodawskich policjantów. Straty wyceniono na 3 tysiące złotych. Jak ustalili funkcjonariusze, którzy zajęli się ta nietypową kradzieżą, moment zdarzenia uchwyciły kamery monitoringu i nagrały sylwetki sprawców.
Policjanci Oddziałów Prewencji Policji w Lublinie, którzy pełnią służbę na terenie Okuninki na podstawie nagrań z monitoringu wytypowali i zatrzymali sprawców tego czynu i odzyskali skradzionego gofra. Dekoracja była schowana za wynajmowanym przez nich domkiem letniskowym. Niestety znikła z niego bita śmietana i owoce, a pojawiły się na nim dziury.
Zatrzymani sprawcy to dwaj 24-letni mieszkańcy województwa mazowieckiego. Jak ustalili policjanci, w niespełna godzinę przed kradzieżą, wraz z kolegami przyjechali do Okuninki. Twierdzą, że z powodu ilości spożytego alkoholu nic nie pamiętają z poprzedniego wieczoru, zaś zniszczenia gofra zapewne powstały, gdy go upuścili niosąc do domku. Na poczet grożących im kar zabezpieczono 2 tysiące złotych. Zgodnie z kodeksem karnym za kradzież grozi do 5 lat pozbawienia wolności.
Dochody powyżej 1 miliona złotych za 2021 rok wykazano w 1355 zeznaniach (za rok 2020 - 1190, natomiast za rok 2019 - 941). Zdecydowaną większość stanowią przedsiębiorcy. W tej grupie aż 1229 podatników prowadzi działalność gospodarczą opodatkowaną 19% podatkiem liniowym, składając PIT-36L. 22 milionerów rozliczyło się w zeznaniu PIT-36. 59 milionerów złożyło popularny PIT-37. Tyle udało się zarobić pracownikom etatowym lub zleceniobiorcom. 35 osób złożyło PIT-38, 6 osób – PIT-39, natomiast 4 osoby PIT-36LS.
Gdzie najwięcej, gdzie najmniej Najwięcej milionerów obsługują urzędy skarbowe z Lublina. W Pierwszym Urzędzie Skarbowym rozlicza się 305 takich osób, w Drugim Urzędzie Skarbowym - obsługującym mieszkańców powiatu lubelskiego - 174 osoby, a w Trzecim Urzędzie Skarbowym - 122 osoby. Dość duża liczba bogaczy mieszka w największych miastach regionu – Białej Podlaskiej (96), Zamościu (95), ale także w niewielkim Łukowie (95).
Po drugiej stronie tabeli jest Urząd Skarbowy we Włodawie, gdzie mamy „tylko" 11 milionerów, tyle samo rozlicza się ich w Urzędzie Skarbowym w Hrubieszowie. Niewielu więcej jest ich w Łęcznej (17), Parczewie (18) i Radzyniu Podlaskim (19).
Rekordzista Na tle milionerów, wyróżnia się przedsiębiorca, który wykazał dochód w zeznaniu PIT-38 (przychody kapitałowe) w wysokości ponad 82 mln zł. Zeznanie zostało złożone w Drugim Urzędzie Skarbowym w Lublinie. Ta osoba musiała zapłacić 15,6 mln zł podatku. Milioner przekazał 1% swojego podatku, w niebagatelnej kwocie 156 tys. zł na rzecz organizacji pożytku publicznego.
Wczoraj, przed godziną 17:00 dyżurny włodawskiej komendy otrzymał zgłoszenie od ratownika że grupa młodych mężczyzn pływa po Jeziorze Białym znajdując się pod widocznym działaniem alkoholu. Natychmiast skierował w rejon zgłoszenia patrol wodny, który zastał na rowerze wodnym czterech mężczyzn w wieku od 20 do 34 lat. W trakcie rozmowy policjanci wyczuli od nich woń alkoholu. Ich przypuszczenie potwierdziło urządzenie do badania stanu trzeźwości, które wskazało wynik pozytywny.
Wszyscy za popełnione wykroczenia zostali ukarani mandatami karnymi. Włodawscy policjanci w ramach wakacyjnych działań dbają o bezpieczeństwo plażowiczów. W tym celu regularnie patrolują teren zarówno na Jeziorze Białym jak i wokół niego. Wypatrują osób potrzebujących pomocy, aby nie dopuścić do utonięć. Interweniują, widząc lekkomyślnych pływaków ignorujących ostrzeżenia. Osoby korzystające ze sprzętów wodnych powinny się mieć na baczności, ponieważ wodniacy kontrolują pod kątem trzeźwości osoby prowadzące obiekty pływające. Takie działania prowadzone są po to, aby nie doszło do tragedii i odpoczywający nad wodą byli bezpieczni.
Dwójka poszukiwanych wpadła w ręce włodawskiego dzielnicowego. Dzielnicowy z Włodawy młodszy aspirant Marcin Nowicki w rejonie ogródków działkowych we Włodawie zatrzymał poszukiwanego do odbycia kary pozbawienia wolności 35 latka. Mężczyzna mógł się uwolnić od więzienia dzięki wpłacie grzywien w wysokości blisko 3 tysięcy złotych. Po zatrzymaniu, jego konkubina, aby uratować swojego partnera, uregulowała wszelkie należności i przyszła na włodawską komendę z potwierdzeniem wpłaty zaległych grzywien.
Gdy kobieta została wylegitymowana przez funkcjonariuszy okazało się, że ona też jest poszukiwana i na 4 dni ma trafić do więzienia. Wtedy, już wolny konkubent powiedział, że teraz to on uwolni swoją ukochaną i wpłaci zaległą grzywnę. Po uregulowaniu wszystkich należności para szczęśliwie wróciła do domu.
Lokalna prasa pisze, że na komendzie policji we Włodawie doszło do złamania prawa. „Funkcjonariuszka policji z KPP we Włodawie została zawieszona po tym, jak przyszła do pracy pod wpływem alkoholu. Wpadła w niedzielę (17 lipca). Kontrolę zleciło kierownictwo jednostki.” - donosi nowytydzien.pl
Kierownictwo włodawskiej jednostki Państwowej Policji „na kryło” dzielnicową, która zgłosiła się do pracy pod wpływem alkoholu. „- Badania stanu trzeźwości funkcjonariuszki wykazały 0,19 i 0,20 mg/l alkoholu. Kontrola stanu trzeźwości wynikała ze sprawowanego nadzoru służbowego nad szczególną dyscypliną służbową, której podlegają policjanci. Wynikała też z realizacji poleceń w zakresie weryfikacji stanu trzeźwości policjantów zarówno w momencie rozpoczęcia służby, jak również w jej toku - informuje podinsp. Bożena Szymańska z KPP we Włodawie.” - supertydzien.pl
Naszym zdaniem jest to dziwna sprawa ponieważ, w tak krótkim czasie, dowiedzieliśmy się o strzelaninie na komendzie we Włodawie, o odejściu ze stanowiska zastępcy komendanta w związku z problemami zdrowotnymi, a teraz dowiadujemy się że znana i często nagradzana dzielnicowa została w niedzielę poddana kontroli alkomatem z wynikiem pozytywnym. Coś tu jest nie tak, coś nie dobrego dzieje się we włodawskiej Policji. Na stronie włodawskiej komendy, informacji na ten temat brak. - Czyżby jak mówi stare przysłowie pod latarnią było najciemniej?
^p^
/ź/ nowytydzien.pl, supertydzien.pl
tv.wlodawa.netmasz wideo wyślij nam link:. echo@wlodawa.net
Poszła na zakupy i w ferworze przymierzania zostawiła na podłodze torebkę z telefonem, pieniędzmi, dowodem osobistym i kartą bankomatową. Jej nieuwagę wykorzystała inna kupująca i zabrała z torebki wszystko co ją interesowało, a torebkę ukryła w przymierzalni. Monitoring zarejestrował moment kradzieży. Nieuczciwa klientka została zatrzymana przez włodawskich policjantów i usłyszała zarzuty. Za kradzież zgodnie z kodeksem karnym grozi do 5 lat pozbawienia wolności.
We wtorek 26 lipca w jednym z włodawskich sklepów odzieżowych skradziono z pozostawionej na podłodze torebki telefon, pieniądze i kartę bankomatową. Pokrzywdzona mieszkanka Włodawy oszacowała straty na 1600 złotych. Dzięki szybkiej reakcji kobiety oraz obsługi do czasu przyjazdu policjantów uniemożliwiono wyjście ze sklepu przebywającym tam osobom. Niezwłoczna reakcja policjantów i analiza zapisu monitoringu doprowadziły do ustalenia złodziejki oraz odzyskania skradzionego mienia. Kobieta początkowo zaprzeczała, tłumacząc, że tylko sprawdzała co leży na podłodze - po przeszukaniu znaleziono jednak u niej część skradzionych rzeczy. Jak się okazało torebkę wcześniej ukryła w przymierzalni, a resztę drobniejszych przedmiotów chciała wynieść ze sklepu. Kobieta została zatrzymana i usłyszała zarzuty. Nie potrafiła wyjaśnić dlaczego tak postąpiła. Za kradzież zgodnie z kodeksem karnym grozi do 5 lat pozbawienia wolności.
Czy lubisz cookies? 🍪 Ta strona wymaga zgody na tak zwane cookies czyli ciasteczka i właśnie informuje Cię, że tutaj sa zbierane ciasteczka firm trzecich, jeśli nie zgadzasz się na tego typu internetowe praktyki, prosimy opóść tą stronę. We use cookies to ensure you get the best experience on our website. Zobacz więcej