Dzisiaj około godziny 3 dyżurny włodawskiej komendy otrzymał informację o zdarzeniu drogowym na drodze wojewódzkiej numer 812 w pobliżu Włodawy. Policjanci na miejscu wstępnie ustalili, że 37-letni obywatel Ukrainy kierujący peugeotem zjechał na przeciwległy pas ruchu, a następnie uderzył w betonowy przepust.
[wp_ad_camp_4] Mężczyzna z obrażeniami ciała został przetransportowany do szpitala. Została od niego pobrana krew do dalszych badań. 37-latek prawdopodobnie zasnął za kierownicą ze zmęczenia.
51-letni mieszkaniec gminy Włodawa został przetransportowany do szpitala, po tym jak spadło na niego drzewo. Do zdarzenia doszło wczoraj rano przy wycince drzew w gminie Włodawa.
Do zdarzenia doszło wczoraj rano przy wycince drzew w gminie Włodawa. Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że 51-latek wspólnie ze swoim znajomym wybrał się do lasu po drzewo na opał.
[wp_ad_camp_4] Podczas prac na mieszkańca gminy Włodawa spadło drzewo. Mężczyzna z poważnymi obrażeniami ciała został przetransportowany pogotowiem lotniczym do szpitala.
/ź/ policja.gov.pl
tv.wlodawa.netmasz wideo wyślij nam link:. echo@wlodawa.net
Funkcjonariusze Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej z Włodawy nie dopuścili do przemytu papierosów o wartości prawie 70 tys. zł. Na miejscu zatrzymano również dwie osoby uczestniczące w przemycie nielegalnego towaru z Ukrainy do Polski.
[wp_ad_camp_4]
Do zdarzenia doszło w ubiegłym tygodniu, kiedy to funkcjonariusze Straży Granicznej z Placówki we Włodawie, prowadząc obserwację granicy państwowej, dostrzegli dwie osoby poruszające się w pobliżu rzeki granicznej Bug. Wysłany na miejsce patrol SG, ujawnił i zabezpieczył w zabudowaniach położonych blisko granicy państwowej, wyroby tytoniowe bez polskich znaków akcyzy. Papierosy spakowane w pakiety i owinięte folią w ilości prawie 90 tys. szt., zostały przemycone z Ukrainy do Polski, przez rzekę graniczną Bug i czekały na wywiezienie ich w głąb kraju.
W toku podjętych działań, na miejscu zatrzymano dwóch mężczyzn, obywateli Polski w wieku 44 i 22 lat, którzy jak się okazało, mieli odebrać i wywieźć przemycone wcześniej papierosy. Wartość przemyconego towaru oszacowano wstępnie na kwotę blisko 67 tys. zł. W sprawie wszczęto postępowanie przygotowawcze, zatrzymani mężczyźni odpowiedzą za przestępstwo skarbowe, które zagrożone jest karą grzywny.Od początku roku funkcjonariusze z Nadbużańskiego Oddziału SG ujawnili i zabezpieczyli nielegalne wyroby akcyzowe o wartości prawie 4 mln zł.
Jak przekonali się funkcjonariusze z Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej, kreatywność osób dokonujących przemytu papierosów nie zna granic. Tym razem mundurowi, zatrzymali na gorącym uczynku przemytników, którzy motocyklami odwozili od granicy państwowej przemycone wcześniej papierosy.
14 maja br., funkcjonariusze z Placówki SG w Dorohusku, podczas działań prowadzonych w pobliżu granicy państwowej, zatrzymali przemytników, którzy użyli do transportu nielegalnego towaru specjalnie przystosowane do tego celu terenowe motocykle. Mężczyźni odwozili w ten sposób od rzeki granicznej Bug papierosy, które były wcześniej przemycone z Ukrainy do Polski. W wyniku podjętych czynności na miejscu zatrzymano czterech obywateli Polski, mieszkańców regionu. Funkcjonariusze Straży Granicznej podczas zatrzymania, zabezpieczyli również „przemytnicze motocykle”, radiotelefony oraz sprzęt, który był wykorzystywany do obserwacji granicy państwowej.
Okazało się, iż ten nietypowy sposób przemytu był jednak mało szczęśliwy dla samych „innowatorów”, którzy zostali zatrzymani wraz z przewożonym towarem o szacunkowej wartości ponad 116 tys. zł. W sprawie zostało wszczęte postępowanie przygotowawcze. Zatrzymani mężczyźni odpowiedzą teraz za przestępstwo skarbowe związane z nielegalnym wprowadzeniem na teren kraju papierosów bez polskich znaków akcyzy. Czyn ten usankcjonowany jest karą grzywny, karą pozbawienia wolności lub obu tym karom łącznie.
Rok 2020 nie był łatwy dla wielbicieli krótkich, kilkudniowych wycieczek do dużych miast, czyli tzw. city breaków. Tego rodzaju wypady popularne są między innymi wśród miłośników sztuki czy smakoszy. Jednak zamknięte z powodu pandemii COVID-19 muzea, galerie, restauracje i bary, a także obawy przed zarażeniem bądź przebywaniem na kwarantannie w obcym kraju, w znaczący sposób ograniczyły ruch turystyczny. Teraz, gdy coraz szerzej stosowane są szczepienia przeciwko tej chorobie, z nadzieją można spoglądać na kolejny sezon turystyczny. Oto kilka propozycji miejsc z niepowtarzalnym, artystycznym klimatem, które warto zobaczyć w pierwszej kolejności.
FRIEDRICHSHAIN-KREUZBERG (BERLIN)
Friedrichshain-Kreuzberg to prawdziwa mekka nie tylko niemieckich, ale także europejskich hipsterów. Alternatywny tygiel kulturowy, w którym swoje miejsce znajdują zastępy artystów. Wśród licznych muzeów i galerii z pewnością największą sławą cieszy się East Side Gallery, czyli fragment Muru Berlińskiego o długości ponad 1,3 km. Stał on się swoistą przestrzenią wystawienniczą dla ponad 100 dzieł, w tym słynnego na cały świat graffiti przedstawiającego komunistycznych dygnitarzy – Leonida Breżniewa i Ericha Honeckera. Turyści odwiedzający stolicę Niemiec z pewnością powinni również zajrzeć do znajdującego się nieopodal Muzeum Żydowskiego. Oprócz wartościowej ekspozycji, to także prawdziwa perełka architektoniczna. Jeden z gmachów, zaprojektowany został przez urodzonego w Łodzi, światowej sławy architekta Daniela Libeskinda – twórcę niezliczonych budynków w różnych częściach globu, w tym warszawskiej Złotej 44.
TRASTEVERE (RZYM) Stolica Włoch to w świadomości turystów z niemal całego świata przede wszystkim Koloseum, Panteon, Forum Romanum, Zamek Świętego Anioła czy Bazylika św. Piotra i Muzea Watykańskie. To oczywiście miejsca, których będąc w Rzymie grzechem byłoby nie zobaczyć. Ale warto wiedzieć, że kolebka europejskiej kultury oferuje inne atrakcje. Trastevere, czyli Zatybrze, to niezliczone knajpki z doskonałym jedzeniem, gwarne bary serwujące w upalne dni zimne piwo i drinki oraz lokalne, nocne życie. Ciepły klimat Wiecznego Miasta sprzyja spędzaniu wieczorów na zewnątrz, nie tylko w restauracyjnych ogródkach – jednym z miejsc, gdzie niemal codziennie spotyka się alternatywna część Rzymu jest plac Najświętszej Maryi Panny na Zatybrzu. To świetny punkt do nawiązania nowych znajomości i poznania smaku nocnego życia oraz skosztowania włoskiego wina w niepowtarzalnym otoczeniu.
[wp_ad_camp_4] MONTMARTRE, MONTPARNASSE (PARYŻ) Paryż niezmiennie kojarzy się z elegancją, szykiem, wszelkiego rodzaju sztuką i tworzącymi ją artystami, którzy na przestrzeni ostatnich dekad zamieszkiwali różne dzielnice miasta. W XIX wieku europejska awangarda skupiała się na Montmartre – do dziś można tam poczuć ducha genialnego Vincenta van Gogha czy naszego Fryderyka Chopina. Pierwsza połowa poprzedniego stulecia to z kolei rozkwit Montparnasse. To tutaj tworzyli pionierzy kubizmu – Pablo Picasso i Georges Braque – których płótna dziś sprzedawane są światowych aukcjach za dziesiątki milionów dolarów. Interesującym miejscem, istniejącym do dziś, jest zaprojektowany przez Gustawa Eiffela budynek zwany „La Ruche”, czyli po prostu ul. Przez lata tworzyli w nim tacy twórcy jak Marc Chagall czy Mosze Kisling. Obecnie zresztą nieruchomość, mieszcząca się skądinąd w Pasażu Gdańskim, nadal skupia artystów z różnych zakątków Francji i nie tylko.
UŽUPIS (WILNO) Chcąc poczuć awangardowy klimat miasta, wcale nie trzeba wybierać się za zachodnią granicę. Znajdujące się w Wilnie Užupis (Zarzecze), nazywane niekiedy litewskim Montmartre, to artystyczna kolebka naszego północno-wschodniego sąsiada. Mieszkał tam m.in. poeta Konstanty Ildefons Gałczyński czy malarz Ferdynand Ruszczyc. Przez lata zaniedbywany kwartał miasta, położony nad Wilejką, dziś znów przeżywa rozkwit. Przechadzając się po urokliwych uliczkach, nietrudno natrafić na takie perełki architektury jak kościół św. Bartłomieja czy świetne bary i knajpki, których nie brakuje w okolicy. Na Zarzeczu znajduje się m.in. restauracja Amandus, uznawana za najlepszą w całej stolicy Litwy.
PRAGA-PÓŁNOC (WARSZAWA) Poszukując nietuzinkowych, klimatycznych miejsc, warto również zwrócić uwagę na warszawską Pragę-Północ. Ta interesująca dzielnica artystyczna, położona podobnie jak rzymskie Trastevere czy wileńskie Užupis w bezpośredniej bliskości rzeki, w ostatnim czasie nabiera nowego blasku. Zaniedbywana przez lata część ścisłego centrum miasta – tylko spacer mostem Śląsko-Dąbrowskim dzieli ją od Zamku Królewskiego i Kolumny Zygmunta – obecnie przyciąga artystów i wielbicieli sztuki nie tylko ze stolicy, ale także z całej Polski. Jednym z najciekawszych miejsc na Pradze-Północ jest Centrum Praskie Koneser. To starannie odrestaurowana przestrzeń byłej Warszawskiej Wytwórni Wódek „Koneser”, w której prężnie działają liczne galerie sztuki oraz odbywają się wystawy cenionych na świecie twórców: Banksy’ego, Józefa Wilkonia czy Zdzisława Beksińskiego. W tym artystycznym zagłębiu nie brakuje też znakomitych barów i restauracji, a całości dopełnia Muzeum Polskiej Wódki. Można w nim poznać kilkusetletnią historię produkowanych nad Wisłą alkoholi, w tym znanych dziś na całym świecie marek, w przeszłości rozlewanych w Koneserze.
Przemyt 14 kg pijawek udaremnili funkcjonariusze Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej (NOSG) i lubelskiej Krajowej Administracji Skarbowej (KAS). Ujawnione zwierzęta należą do gatunków chronionych Konwencją Waszyngtońską (CITES). Na pijawki funkcjonariusze natrafili w trakcie kontroli autokaru wjeżdżającego z Ukrainy przez przejście graniczne w Hrebennem. Zwierzęta ukryte były w workach w jednym z bagaży. Łącznie funkcjonariusze ujawnili 14 kg pijawek, co odpowiada kilkunastu tysiącom sztuk.
W związku z przemytem przeciwko kierowcy autokaru, 42-letniemu obywatelowi Ukrainy, funkcjonariusze KAS wszczęli postępowanie karne skarbowe, zajmując na poczet kary 4 tys. złotych. Mężczyzna wyjaśnił, iż przesyłka została nadana we Lwowie i miała zostać odebrana w Warszawie Zachodniej przez nieznaną mu osobę. Miały się w niej znajdować robaki na ryby. Ze wstępnych ustaleń wynika, że ujawnione pijawki należą do gatunków objętych ochroną Konwencji Waszyngtońskiej.
Konwencja CITES reguluje przemieszczanie przez granice ponad 5 tys. gatunków zwierząt i ponad 28 tys. gatunków roślin. Każdego roku te liczby rosną. Przywóz z krajów trzecich na teren Unii Europejskiej lub wywóz z Unii Europejskiej okazów CITES jest możliwy na podstawie wydanych wcześniej zezwoleń i świadectw. Brak takich dokumentów podczas przewozu skutkuje obligatoryjną konfiskatą okazów CITES, karą grzywny, a nawet karą pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat.
Ponad 35 wolontariuszy z włodawskiej IPA na czele z przewodniczącą – policjantką włodawskiej komendy, włączyło się do finału ogólnopolskiej akcji – Operacja Czysta Rzeka. W efekcie sprzątania rzeki Bug i jej okolic zebrano ponad 300 worków śmieci i różne odpady wielkogabarytowe. Celem akcji było zwrócenie uwagi i zachęcenie do dbania o czystość naszej pięknej przyrody.
Finał największej ogólnopolskiej akcji sprzątania rzek i ich okolic – Operacja Czysta Rzeka 2021 miał miejsce w sobotę, 17 kwietnia. Wśród wielu innych sztabów, które włączyły się w sprzątanie rzeki Bug był sztab, który koordynowała włodawska policjantka – przewodnicząca regionu IPA Włodawa – podinspektor Bożena Szymańska.
[wp_ad_camp_4] Do sztabu IPA, organizacji zrzeszającej służby mundurowe działającej przy włodawskiej komendzie, dołączyli policjanci i funkcjonariusze innych służb mundurowych z całej Polski, emerytowani komendanci włodawskiej komendy, a nawet kilkuletnie dzieci. Łącznie ponad 35 osób przez ponad 5 godzin sprzątało ponad 10 kilometrowy teren od „Kiszarni” w Orchówku do „Kaflarni” we Włodawie.
Efektem całej włodawskiej akcji i pracy wszystkich sztabów było ponad 300 worków zebranych śmieci oraz odpady wielkogabarytowe takie jak: opony, fotele samochodowe, meble, części aut czy środki higieniczne. Wszystkie śmieci zostały odebrane przez Miejskie Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej we Włodawie. Miłym akcentem na zakończenie akcji było wręczenie włodawskiej policjantce podziękowań za zaangażowanie w organizację i przebieg przedsięwzięcia.
W całą operację zaangażowało się łącznie 100 osób, które pracowało w różnych sztabach. Niewątpliwie przy tej całej górze zebranych śmieci, niezwykle budujące jest to, że wciąż znajdują się osoby, którym zależy na czystości i dbaniu o piękno naszej lokalnej przyrody, z której przecież będą korzystać przyszłe pokolenia.
W związku z poważnymi trudnościami w zakresie składania wniosków o wydanie dowodów osobistych, wynikającymi z trwającej pandemii COVID-19 oraz wprowadzonych środków bezpieczeństwa m.in. polegających na zmniejszeniu liczby obsługiwanych interesantów, widoczne jest drastyczne zmniejszenie liczby wydawanych dowodów w stosunku do zeszłego roku (o ponad 50%), co może stwarzać problemy w obrocie prawnym.
W wyniku rozmów z Ministerstwem Cyfryzacji stworzone zostało narzędzie umożliwiające rozwiązanie problemów w zakresie składania wniosków o dowód osobisty tj. Kreator zdjęć dowodowych. Korzystanie przez obywateli z Kreatora do 30 czerwca 2021 r. będzie całkowicie bezpłatne.
Kreator zdjęć do dowodów osobistych powstał w ramach realizacji projektu współfinansowanego przez Polską Agencję Rozwoju Przedsiębiorczości (PARP) program “Bon na Innowacje” (nr umowy POIR.02.03.02-14-0048/19-00). Kreator umożliwia wykonanie zdjęcia biometrycznego do dowodu osobistego w postaci cyfrowej, przy pomocy telefonu komórkowego, bez potrzeby udawania się do fotografa.
Ministerstwo Cyfryzacji od 2016 r. umożliwiło składanie wniosków o wydanie dowodu osobistego przez Internet (gov.pl). Realnym i istotnym kłopotem w skorzystaniu z tej usługi jest uzyskanie przez wnioskujących poprawnego zdjęcia biometrycznego, które spełnia wymogi określone w Rozporządzeniu Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji. Kreator zdjęć do dowodu rozwiązuje ten problem.
Dzięki bezpłatnemu kreatorowi zdjęć można wykonać zdjęcie do dowodu szybko i bez wychodzenia z domu. Wystarczy ustawić się do zdjęcia zgodnie z instrukcją, która znajduje się na stronie, a kreator wykona resztę pracy tzn. wykadruje zdjęcie, zapisze je w odpowiednim formacie pliku oraz ujednolici tło.
Takie zdjęcie obywatel może użyć jako załącznik do wniosku o wydanie dowodu na stronie gov.pl – uzyskaj dowód osobisty dzięki czemu zmniejszy się jego kontakt z urzędem. Obywatel osobiście będzie musiał wyłącznie odebrać dowód w urzędzie, a nie składać wniosek papierowy, co wydłuża kontakt bezpośredni i zwiększa ryzyko zakażenia.
[wp_ad_camp_4] W tym miejscu musimy zwrócić Państwa uwagę, że opisany wyżej kreatora zdjęć do dokumentów zbiera Wasze dane osobowe w postaci zdjęcia, IP oraz opcjonalnie email. Wszystko zgodnie z RODO, ale wygląda na to, że aplikacja nie jest od końca przetestowana. Ponieważ prosty test polityka ze świeczkami na głowie został pozytywnie zweryfikowane prze aplikację ? Czyżby jedna z prostszych technik weryfikacji obrazu za pomocą ML/AI posiadała taką lukę? Być może rozwiązaniem tej zagadki jest informacja dotycząca nakrycia głowy umieszczona na rządowej stronie www - "
Nakrycie głowy
jeśli nosisz nakrycie głowy, bo tego wymaga twoja religia – możesz je mieć na zdjęciu, jeśli twoja twarz jest nadal widoczna. Wtedy do wniosku o dowód lub paszport dołącz zaświadczenie, które potwierdzi, że należysz do wspólnoty wyznaniowej (dotyczy to wyłącznie wspólnot zarejestrowanych w Polsce). Jeśli składasz wniosek o dowód przez internet – dołącz orzeczenie w postaci dokumentu elektronicznego podpisanego przez wystawcę albo dołącz skan orzeczenia, a oryginał przekaż urzędnikowi przy odbiorze dowodu,
cały owal twarzy oraz linia uszu muszą być odsłonięte. " - gov.pl
Wiec jeśli nie straszne Ci, że twoje dane osobowe gromadzone są prze prywatne spółki internetowe, oraz że w końcowym etapie składania dokumentów możesz rozczarować się, gdy urzędnik realnie weryfikujący fotografię odrzuci Twój wniosek, to ta aplikacja jest w zasięgu twoje ręki.
Dziś w sieci społecznościowej gmina Włodawa pochwaliła się zainstalowaniem nad rzeką graniczną Bug kilku dziwnych instalacji.
Jak sami piszą, są to zestawy. Tuba do słuchania przyrody, tablica i kosz. Zestawy takie w gminie Włodawa zainstalowane zostaną na Trójstyku w Orchówku i w Różance.
Można śmiało powiedzieć że gminy Włodawa, Hanna, Sławatycze i Wola Uhruska są partnerami szpecącego nadbużańskie krajobraz projektu. Dziewicza przyroda nadbużańskich brzegów właśnie przegrała z komercją. Podobne „armaty” mają zostać ustawione w Drohiczynie, Kodniu, Sławatyczach, Kuzawce, Pratulinie i Woli Uhruskiej. Ciekawe jakie nowe projekty kłębią się w głowach nadbużańskich architektów? A może są to tuby propagandowe. Które w przyszłości mogą posłużyć do nadawanie w stronę naszego wschodniego sąsiada postępowych audycji i komunikatów propagandowych ヅ
Koszt nadbużańskiej „armaty” - „Zgodnie z porozumieniem wkład Gminy Włodawa do całego projektu wynosi 2630,82 zł. Dotyczy to promocji, małej architektury i znakowania szlaku kajakowego. Wszystkie wydatki pokrywa Gmina Drohiczyn.” - informuje gmina Włodawa.
I na koniec informacja prosto ze strony internetowej projektu, gdzie czytamy - "Działania w ramach projektu obejmują m.in. utworzenie miejsc odpoczynku na szlakach kajakowych, w których turyści może znaleźć schronienie (powstanie 25 miejsc odpoczynku po stronie polskiej, 7 po stronie ukraińskiej i 4 po stronie białoruskiej). W każdym z nich zostanie zainstalowana tablica informacyjna oraz innowacyjny megafon, które będą działać jak zadaszenie przed deszczem i miejsce wypoczynku, a jednocześnie umożliwiają słuchanie dzikiej przyrody. Megafony i platformy pływające są obecnie w przygotowaniu i jako obiekty małej architektury nie wymagają pozwolenia na budowę." - https://www.pbu2020.eu/pl/news/1385
Czy lubisz cookies? 🍪 Ta strona wymaga zgody na tak zwane cookies czyli ciasteczka i właśnie informuje Cię, że tutaj sa zbierane ciasteczka firm trzecich, jeśli nie zgadzasz się na tego typu internetowe praktyki, prosimy opóść tą stronę. We use cookies to ensure you get the best experience on our website. Zobacz więcej