Policjanci ustalają okoliczności wypadku drogowego, do którego doszło w miniony weekend na drodze wojewódzkiej, w miejscowości Zahajki. Ze wstępnych ustaleń wynika, że kierujący audi, 19-latek stracił panowanie nad pojazdem. Zjechał na prawe pobocze, po tym auto dachowało. W wyniku wypadku kierowca doznał obrażeń ciała i trafił do szpitala. Policjanci apelują o rozwagę i bezpieczeństwo na drodze.
Do zdarzenia doszło w miniony piątek przed godz. 22:00 na drodze W- 813 w miejscowości Zahajki. Ze wstępnych ustaleń wynika, że kierujący samochodem osobowym marki Audi, 19-letni mieszkaniec Międzyrzeca Podlaskiego, na prostym odcinku drogi stracił panowanie nad pojazdem. Auto zjechało na prawe pobocze, po tym dachowało. W chwili wypadku warunki na drodze były utrudnione z powodu opadów deszczu.
[wp_ad_camp_4]
W wyniku zdarzenia mężczyzna doznał obrażeń ciała i przewieziony został do szpitala. Policjanci ustalają wszystkie okoliczności zdarzenia oraz apelują o rozwagę i bezpieczeństwo na drodze.
36-latek kierując pojazdem marki Ford Mondeo stracił panowanie nad pojazdem, zjechał do przydrożnego rowu, uderzył w drzewo i dachował. Kierujący był trzeźwy, nie doznał poważniejszych obrażeń. Policjanci ponownie przypominają, że tylko stosując się do przepisów ruchu drogowego oraz zachowując szczególną uwagę można uniknąć wypadków i kolizji.
Wczoraj po godz. 18:00 w Kaplonosach na drodze wojewódzkiej nr 812 36–letni mężczyzna wychodząc z zakrętu stracił panowanie nad pojazdem marki Ford Mondeo. Samochód zaczął się obracać wokół osi, uderzył w drzewo i przewrócił się na dach.
[wp_ad_camp_4]
Rozbite auto zauważył przejeżdżający drogą inny kierowca, który powiadomił służby ratunkowe oraz pomógł kierującemu fordem. 36-latek jechał sam, był trzeźwy. Na szczęście nie doznał poważniejszych obrażeń ciała, zaś kierowany przez niego samochód został w znacznym stopniu uszkodzony. Przyczyną kolizji było nie dostosowanie prędkości do warunków panujących na drodze.
Wczoraj na rondzie Chełmska/Korolowska we Włodawie w ciągu godziny dosżło do trzech kolizji drogowych. Na szczęście nikomu nic poważnego się nie stało I skończyło się tylko na rozbitych autach. Wszyscy uczestnicy zdarzeń byli trzeźwi. Policjanci apelują o ostrożność!
Wczoraj przed godz. 16:00 na rondzie Chełmska/Korolowska kierujący pojazdem marki Opel Corsa, 18-latek nie udzielił pierwszeństwa przejazdu 46-letniemu rowerzyście w wyniku czego rowerzysta przewrócił się. Mężczyzna nie doznał obrażeń ciała, a zdarzenie zostało zakwalifikowane jako kolizja drogowa. Sprawca został ukarany mandatem karnym i punktami karnymi.
Następnie o godz. 16:15 doszło do kolejnej kolizji. Tym razem doszło do zderzenia dwóch pojazdów: volkswagena i jaguara. Powodem była niewłaściwa zmiana pasa ruchu kierującego pojazdem marki Volkswagen. W tym zdarzeniu kierujący w wieku 57 i 27-lat nie doznali żadnych obrażeń ciała – uszkodzeniu uległy jedynie kierowane przez nich pojazdy.
[wp_ad_camp_4]
Trzecia kolizja miał miejsce przed godz. 17:00. Kierującemu pojazdem marki Toyotą Yaris, mieszkańcowi gm. Włodawa przed pojazd wtargnął pieszy. Kierujący autem 77-latek nie miał możliwości uniknięcia zderzenia i doszło do potrącenia pieszego. Mężczyzna oddalił się z miejsca, bo mu się śpieszyło. W samochodzie uszkodzeniu uległa przednia szyba oraz pokrywa silnika.
Pojazd do którego wsiadł pieszy odjechał w kierunku Chełma. W Sawinie zatrzymali go policjanci z KMP w Chełmie. Okazał się nim 46-letni mężczyzna, który tłumaczył, że musiał pilnie wracać do Chełma dlatego też oddalił się z miejsca kolizji. Przyznał się do spowodowania kolizji i przyjął mandat karny. Wszyscy uczestnicy zdarzeń byli trzeźwi. Policjanci apelują o ostrożność!
37-letni mieszkaniec Białegostoku ujął złodzieja, którego łupem padła torba, plecak i inne przedmioty na szkodę grupy 18-latków oraz portfel i telefon na szkodę 29-latka. Wartość skradzionych przedmiotów przekroczyła 9 tys. zł – całość mienia została odzyskana. Wczoraj sąd tymczasowo aresztował złodzieja na 3 miesiące.
W poniedziałek po południu w Okunince ujęto sprawcę kradzieży torebki i plecaka na szkodę grupy 18-latków z woj. lubelskiego oraz portfela i telefonu na szkodę 29-latka z woj. mazowieckiego. W skradzionym bagażu znajdowały się 2 urządzenia marki Iphon, telefon, głośnik, portfele z dokumentami i pieniędzmi oraz kartami płatniczymi. Gdy młodzi ludzie poszli się kąpać zostawili swoje rzeczy bez nadzoru na plaży przykrywając ręcznikiem – wykorzystując ich nieuwagę nieznany sprawca zabrał pozostawione przez nich przedmioty.
Wszystko zauważył przebywający na plaży mężczyzna, który zapytał młodych ludzi czy ich rzeczy zabrał ich kolega – gdy zaprzeczyli ruszyli za złodziejem, który spokojnie oddalał się z bagażami w kierunku centrum. Na pytanie 18-latka co on zrobił – mężczyzna przeprosił i oddał skradzione bagaże. Gdy odebrano mu łup okazało się, że po chwili mężczyzna dokonał kolejnej kradzieży – tym razem portfela z pieniędzmi i dokumentami oraz telefonu należącego do 29-latka. Zdarzenie zauważył 37-latek prowadzący działalność w Okunince, który ruszył za złodziejem i odebrał mu skradzione przedmioty, a następnie powiadomił Policję.
[wp_ad_camp_4]
Złodziejem okazał się 44-latek mieszkający w Warszawie. Mężczyzna został zatrzymany – w chwili zatrzymania miał ponad 2,5 promila alkoholu w organizmie. Wczoraj Sąd Rejonowy we Włodawie tymczasowo aresztował złodzieja na 3 miesiące. Pokrzywdzeni wycenili skradzione przedmioty na kwotę ponad 9 tys. zł. Wszystkie skradzione rzeczy zostały odzyskane i wróciły do właścicieli.
Policjanci apelują o ostrożność. Wakacje to okres wypoczynku, ale i również czas większej aktywności złodziei. Pozostawione bez nadzoru na plaży, w sklepie - barze czy też domkiem letniskowym lub namiotem telefony komórkowe, torebki, portfele, dokumenty, odzież i sprzęt RTV najczęściej padają łupem złodziei. Nie pozostawiajmy wartościowych przedmiotów bez nadzoru gdyż szybko można je stracić! Przed udaniem się na plażę lub zakupy sprawdź czy drzwi i okna w samochodzie lub budynku są zamknięte. Pamiętajmy! Okazja czyni złodzieja.
Poprzez takie działania osadzeni mają możliwość nie tylko poznać część historii wschodniego pogranicza i pogłębić patriotyczne wartości, ale także przyczyniają się do bezinteresownej pomocy na rzecz miasta Włodawy oraz lokalnej społeczności.
Spoczywa tu 270 osób - 10 oficerów i podoficerów, 43 szeregowych, 3 członków ruchu oporu i 96 nieznanych żołnierzy. Działania takie są dla uczestników prawdziwą lekcja historii.
tekst: ppor. Daniel Pręciuk zdjęcia: ppor. Daniel Pręciuk, st. kpr. Kamil Śledziński
Za kradzież z włamaniem do jednego z domów w powiecie odpowie 28-letni mężczyzna. W miniony czwartek mężczyzna wybił szybę w oknie i wszedł do środka. W jego zainteresowaniu znalazły się alkohol i zakąska, które natychmiast skonsumował, a gdy zaspokoił głód i pragnienie, przespał się w łóżku właściciela. Policjanci szybko wpadli na trop rabusia. Zatrzymany przyznał się do winy i wyraził skruchę. Ponieważ był już wcześniej karany, może mu grozić kara nawet do 15 lat więzienia.
Do włamania doszło w miniony czwartek. Ze zgłoszenia wynikało, że nieznany sprawca wybił szybę i włamał się do domu jednorodzinnego. Złodziej najprawdopodobniej był głodny i spragniony, ponieważ jego łupem padło pół litra wódki i konserwy. Jakby było mało, najprawdopodobniej przespał się jeszcze w łóżku właściciela.
72-letni właściciel po przyjściu do domu stwierdził braki w wyposażeniu. Na miejscu zostały klucze oraz butelki po piwie, które zostawił nieproszony gość. Straty wycenił na 200 zł.
[wp_ad_camp_4]
Policjanci po otrzymanym zgłoszeniu przystąpili do poszukiwania sprawcy. Mundurowi ustalili, że włamania dokonał 28-letni mieszkaniec gm. Włodawa. Mężczyzna został zatrzymany i usłyszał zarzut kradzieży z włamaniem.
28 – latek przyznał się do winy i wyraził skruchę. Wyjaśnił, że skradzione towary spożył. Mężczyzna za swój czyn odpowie w warunkach recydywy – grozi mu nawet 15 lat pozbawienia wolności. Powodując straty w kwocie 200 złotych na szkodę 72-letniego właściciela.
Mieszkaniec Lublina na drodze krajowej nr 82 ujął nietrzeźwego kierowcę. Dzięki jego postawie kolejny nieodpowiedzialny kierowca odpowie za swoje zachowanie. 37-latek mając prawie 3 promile alkoholu w organizmie jechał „wężykiem” pojazdem marki Ford Focus, zjechał na pobocze, a następnie do rowu i pieszo oddalił się z miejsca. Za kierowanie w stanie nietrzeźwości grozi mu kara do 2 lat pozbawienia wolności. Mężczyzna odpowie również za popełnione wykroczenia.
Wczoraj po godz. 18:00 mieszkaniec Lublina wracając z Włodawy na drodze krajowej nr 82 ujął nietrzeźwego kierującego. 36-latek zauważył jadący z naprzeciwka pojazd marki Ford Focus, który zjechał na pobocze, a następnie do rowu. Kierujący próbował jeszcze z niego wyjechać ale mu się to nie udało. Kompletnie pijany wytoczył się z pojazdu, był boso a jego mowa była bełkotliwa. Zataczał się, a gdy usłyszał, że na miejsce wezwano policję - zaczął uciekać pieszo w kierunku Starego Brusa.
Skierowani na miejsce policjanci z Urszulina ruszyli w kierunku, gdzie mógł się oddalić kierujący. Policjanci posiadając szczegółowy opis kierującego na jednej z posesji w Kołaczach odnaleźli uciekiniera. Po zbadaniu okazało się, że ma prawie 3 promile alkoholu w organizmie. 37–letni mieszkaniec gm. Stary Brus miał przy sobie kluczyki do porzuconego w rowie forda. Twierdził jednak, że nie jechał żadnym pojazdem a kluczyki dostał od matki.
[wp_ad_camp_4]
Za kierowanie w stanie nietrzeźwości grozi mu kara do dwóch lat pozbawienia wolności. Mężczyzna odpowie również za popełnione wykroczenia.
Każdego dnia coraz więcej osób reaguje na naruszenie przepisów prawa – taka obywatelska postawa jest wyrazem dbałości o nasze wspólne bezpieczeństwo. Taki „kierowca” jest śmiertelnym zagrożeniem nie tylko dla siebie, ale dla wszystkich uczestników dróg. Pamiętajmy o swoim bezpieczeństwie ale też nie obawiajmy się reagować - dzięki temu można zapobiec tragediom innych osób.
Wczoraj doszło do dwóch zdarzeń ze zwierzętami w gm. Hanna. 71–latek trafił do szpitala, gdy na drogę przed kierowany przez niego motorower wtargnęła krowa, zaś 15–letni chłopiec został pogryziony przez psa. Chłopiec z obrażeniami ciała trafił do szpitala. Pies nie posiadał aktualnych szczepień – trafił na obserwację. Policjanci ustalają okoliczności tych zdarzeń oraz apelują o ostrożność.
Wczoraj rano 71-letni mieszkaniec gm. Hanna jadąc motorowerem marki Yamaha w miejscowości Dańce uderzył w krowę, która nagle wybiegła z jednej z posesji i wtargnęła na drogę. Mężczyzna z obrażeniami ciała został zabrany do włodawskiego szpitala – po obserwacji został zwolniony. Jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
[wp_ad_camp_4]
Następnie po godz. 20:00 mieszkanka gm. Hanna zawiadomiła, że jej 15–letni wnuk, gdy jechał rowerem przez miejscowość Holeszów został pogryziony przez dużego psa. Chłopiec doznał obrażeń ciała i został przewieziony do szpitala. Policjanci ustalili, że pies należy do 69-letniego mieszkańca gm. Hanna i nie posiada szczepień przeciwko wściekliźnie. Pies trafił na obserwację weterynaryjną.
Za narażenie na utratę życia lub zdrowia zgodnie z kodeksem karnym grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności, zaś za niezachowanie zwykłych środków ostrożności przy trzymaniu zwierząt zgodnie z kodeksem wykroczeń grozi kara grzywny lub nagany. Przypominamy również, że właściciele psów mają obowiązek szczepić swoich pupili przeciwko wściekliźnie nie rzadziej niż co 12 miesięcy - za zaniechanie obowiązkowych szczepień właścicielowi psa grozi kara grzywny
Wczoraj w Okunince kierujący samochodem marki Nissan Juke, 21-latek zjechał do przydrożnego rowu, dachował, a następnie uderzył w drzewo. Zarówno kierujący jak i pasażer pojazdu znajdowali się w stanie nietrzeźwości. Mieli ponad 2 promile alkoholu w organizmie. Kierujący będzie odpowiadał za kierowanie w stanie nietrzeźwości oraz spowodowanie kolizji. Policjanci już zatrzymali mu prawo jazdy.
Wczoraj rano dyżurny włodawskiej komendy otrzymał zgłoszenie o zdarzeniu drogowym w Okunince. Z wstępnych informacji wynikało, że kierujący pojazdem marki Nissan Juke zjechał do przydrożnego rowu, dachował, a następnie uderzył w drzewo.
Na miejscu policjanci ustalili, że pojazdem poruszało się dwóch mężczyzn. 21-latek z Lublina i 22-latek z gm. Hańsk trafili do włodawskiego szpitala - po obserwacji zostali zwolnieni. Doznali jedynie drobnych obrażeń ciała. Badanie 21-letniego kierowcy wykazało, że miał ponad 2 promile alkoholu w organizmie, niewiele mniej miał jego 22-letni pasażer.
[wp_ad_camp_4]
Teraz kierujący nissanem będzie odpowiadał za kierowanie w stanie nietrzeźwości oraz spowodowanie kolizji. Policjanci już zatrzymali mu prawo jazdy.
Czy lubisz cookies? 🍪 Ta strona wymaga zgody na tak zwane cookies czyli ciasteczka i właśnie informuje Cię, że tutaj sa zbierane ciasteczka firm trzecich, jeśli nie zgadzasz się na tego typu internetowe praktyki, prosimy opóść tą stronę. We use cookies to ensure you get the best experience on our website. Zobacz więcej