Czy współczesnych uczniów można zainteresować dawnymi zwyczajami? W Szkole Podstawowej w Macoszynie Dużym postanowiono sprawdzić to w praktyce. Dzieci przygotowują tradycyjne potrawy, wykonują ludowe ozdoby, odwiedzają miejsca związane z historią regionu i uczą się dawnych tańców. Wszystko w ramach projektu „Kultura, edukacja, partycypacja”, realizowanego pod hasłem „Poznaj. Doświadcz. Przekaż dalej”.
Od początku roku szkolnego w Macoszynie Dużym odbywają się zajęcia i warsztaty, podczas których uczniowie poznają zwyczaje charakterystyczne dla Lubelszczyzny. Dużym zainteresowaniem cieszyły się warsztaty tworzenia pająków sufitowych, prowadzone przez Urszulę Panasiuk. Kolorowe konstrukcje z bibuły i słomy, które przed laty zawieszano pod sufitami wiejskich domów, powstawały tym razem w szkolnych salach.
Tradycje kulinarne również znalazły swoje miejsce w projekcie. Przedszkolaki poznawały sposób przygotowywania cebularzy lubelskich, a starsi uczniowie piekli pierogi z kaszą. Najmłodsi rozmawiali także ze swoimi dziadkami, zbierając wspomnienia o dawnym życiu na wsi.
Projektowe działania wyprowadziły uczniów również poza szkolne mury. W programie znalazły się wycieczki do Poleskiego Parku Narodowego, Muzeum Wsi Lubelskiej, gdzie dzieci uczestniczyły w Skansenadzie, oraz Chełmskich Podziemi Kredowych. Każdy z wyjazdów był okazją do bliższego poznania przyrody, historii i dziedzictwa regionu.
Ciekawym elementem przedsięwzięcia jest udział uczniów w podejmowaniu decyzji. Podczas wspólnych spotkań dzieci zgłaszały pomysły na wycieczki i zajęcia, dyskutowały nad propozycjami i wybierały te, które chciały zrealizować. Dzięki temu miały rzeczywisty wpływ na przebieg szkolnych działań.
Przed społecznością szkolną kolejne wydarzenia. 10 listopada odbędzie się szkolne podsumowanie projektu, a 21 listopada do Macoszyna Dużego przyjadą przedstawiciele sześciu szkół uczestniczących w spotkaniu regionalnym. Uczniowie przygotowują program artystyczny inspirowany dawnym życiem na wsi. Na scenie pojawią się ludowe tańce, przyśpiewki i scenki nawiązujące do tradycyjnych zwyczajów. Goście będą mogli również obejrzeć rękodzieło wykonane podczas warsztatów.
Projekt „Kultura, edukacja, partycypacja” jest częścią programu „Kompas Młodego Obywatela”, finansowanego przez Ministerstwo Edukacji Narodowej. Jego realizatorem jest Społeczno-Oświatowe Stowarzyszenie „Edukator” w Łomży, będące organem prowadzącym Szkołę Podstawową w Macoszynie Dużym. W projekcie bierze udział 20 szkół wiejskich z pięciu województw.
Przed uczniami jeszcze listopadowe prezentacje, podczas których podzielą się tym, czego nauczyli się podczas ostatnich tygodni. Będzie to również okazja, by pokazać rodzicom, mieszkańcom i gościom, jak wyglądają dawne tradycje w wykonaniu najmłodszego pokolenia.
Wczoraj włodawski starosta Mariusz Zańko pojechał do Warszawy na spotkanie dotyczące kryzysu szpitali powiatowych. Po powrocie napisał o braku konkretów ze strony rządu, rosnących długach i widmie likwidacji kolejnych placówek. Jak podkreśla, sytuacja jest dramatyczna, a powiaty nie mogą bez końca dokładać pieniędzy z budżetów mieszkańców. Zgoda, problem jest poważny. Ale my mamy jeszcze jedno pytanie.😎🤏
Czy problemem są wyłącznie decyzje rządu, czy również sposób, w jaki sami starostowie zarządzają kadrami kierowniczymi szpitali?
Dyrektorzy powiatowych placówek zmieniają miejsca pracy, przechodząc z jednego powiatu do drugiego. ♻️ Konkursy konkursami, a w praktyce pojawia się pytanie o odpowiedzialność za wcześniejsze wyniki zarządzania.
I tu pojawia się pytanie: czy zanim kolejny dyrektor obejmie stanowisko w następnym powiecie, ktoś rzetelnie rozlicza jego wcześniejsze zarządzanie placówką? Czy analizuje się, co pozostawił po sobie w poprzednim miejscu zarządzania? I czy starostowie, którzy zatrudniają takie osoby, wyciągają wnioski z historii np. poprzednich szpitali? Dziś czytamy, że jest bida, że "źle się dziej w państwie duńskim" wszyscy starostowie są zjednoczeni, wszyscy wiedzą gdzie leży problem, robią zdjęcia, publikują problemy, ale nikt z nich nie pisze o zjawisku szpitalnej turystyki "powiatowych dyrektorów". Może już czas stworzyć ogólnopolski QuickRotationIndex, czyli wskaźnik rotacji dyrektorów szpitali powiatowych? 📊♻️
Skoro na ogólnopolskich spotkaniach analizuje się rentowność, płynność finansową i zadłużenie szpitali, warto również przyjrzeć się temu, jak często zmieniają się ich dyrektorzy i jakie wyniki finansowe pozostawiają po sobie w kolejnych placówkach.
Panie Starosto, mamy nadzieję, że na tak ogólnopolskim forum nie tylko udało się zrobić kilka pamiątkowych fotek na fejsbusia i nie tylko wskazać błędy rządu, ale też odpowiedzieć na pytanie, co samorządy mogą zrobić u siebie, aby nie powielać tych samych błędów kadrowych i zarządczych od tylu już lat? 🤔
Bo jeśli wszyscy zgodnym chórem mówią o konieczności uzdrowienia ochrony zdrowia, to może warto zacząć również od własnego podwórka?
50 pozycji w rejestrze umów i ponad 216 tys. zł. Sprawdziliśmy, ile kosztowały koncerty, spektakle, spotkania autorskie, prowadzenie wydarzeń, nagłośnienie i inne elementy XXVI Festiwalu Trzech Kultur we Włodawie. Połączyliśmy dane z Centralnego Rejestru Umów z programem imprezy, aby ustalić, za co płaciło muzeum i ile kosztowały poszczególne wydarzenia.
XXVI Festiwal Trzech Kultur odbył się we Włodawie w dniach 18–20 września 2026 roku. Miesiąc po jego zakończeniu przyglądamy się nie tylko temu, co można było zobaczyć na scenie, ale również temu, ile kosztowało przygotowanie poszczególnych atrakcji. Przeanalizowaliśmy umowy Muzeum-Zespołu Synagogalnego we Włodawie, dostępne w Centralnym Rejestrze Umów JSFP, i zestawiliśmy je z programem XXVI Festiwalu Trzech Kultur.
Z analizowanego zestawienia wyodrębniliśmy 50 pozycji związanych z festiwalem o łącznej wartości 216 611,30 zł.
To suma wartości analizowanych umów, a nie potwierdzony całkowity koszt imprezy. Rejestr nie musi obejmować wszystkich wydatków związanych z organizacją festiwalu. Niektóre umowy opisano ogólnie, bez podania nazwiska wykonawcy czy tytułu wydarzenia. Dopiero połączenie dat, godzin, miejsc i przedmiotu umowy z programem pozwala ustalić, z jakim wydarzeniem można powiązać konkretną kwotę.
Co kryje się pod opisem umowy?
Dane pochodzą z Centralnego Rejestru Umów JSFP, w którym można wyszukać umowy Muzeum-Zespołu Synagogalnego we Włodawie, posługując się numerem REGON muzeum 000900672.
Przykładem jest umowa nr 43/2026, zawarta 24 sierpnia 2026 r. na kwotę 2 128 zł. Jej przedmiot opisano jako „opracowanie, przygotowanie scenariusza i udział w spotkaniu autorskim w dniu 19.09.2026 r. o godz. 15.00 w budynku Małej Synagogi”. W szczegółach umowy nazwisko wykonawcy zostało zatajone. Rejestr wskazuje, że decyzję o wyłączeniu tych danych podjął kierownik administracyjny muzeum.
Dopiero zestawienie opisu umowy z programem XXVI Festiwalu Trzech Kultur pozwala powiązać wydatek z konkretnym punktem wydarzenia. To pokazuje, dlaczego przy analizie wydatków publicznych warto sprawdzać nie tylko pojedyncze wpisy w rejestrze, lecz także program imprezy i inne dostępne informacje. Każdy może sprawdzić te dane samodzielnie do czego zachęcamy: umowa nr 43/2026 w Centralnym Rejestrze Umów.
37 tys. zł za Melę Koteluk
Największą pojedynczą umową w zestawieniu jest 37 000 zł za organizację koncertu Meli Koteluk z zespołem. Występ odbył się 20 września o godz. 20.30 na placu synagogalnym i zamknął tegoroczny festiwal. Za niedzielny spektakl dla dzieci „Przygody Koziołka Matołka” muzeum zapłaciło według wartości umowy 15 000 zł.
Wśród kolejnych dużych pozycji znalazły się:
12 766 zł za koncert Max Klezmer Band & Urszuli Makosz w Wielkiej Synagodze;
11 702 zł za koncert Bester Quartet na placu synagogalnym;
8 500 zł za spektakl animacji piaskowej „Stworzenie świata”;
8 500 zł za spektakl teatralny dla dzieci „Legendy Wschodu”;
7 234 zł za koncert Męskiego Zespołu Muzyki Cerkiewnej Grabarka w cerkwi pw. Narodzenia Najświętszej Maryi Panny.
To jednak nie tylko wykonawcy i spektakle generowali wydatki.
Artur Żmijewski. Osiem umów związanych z koncertem
Koncert „Cohen – Po miłości kres” z udziałem Artura Żmijewskiego odbył się 19 września o godz. 20.30 na placu synagogalnym. W rejestrze znaleźliśmy osiem umów, które można powiązać z tym wydarzeniem. Ich łączna wartość wynosi 31 311,30 zł.
Na tę kwotę składają się:
7 420 zł za przygotowanie i wykonanie utworów słowno-muzycznych;
5 040,65 zł za organizację koncertu;
5 040,65 zł za transport i organizację koncertu;
4 120 zł za przygotowanie i wykonanie utworów;
3 720 zł za przygotowanie i wykonanie utworów;
dwie umowy po 2 060 zł za przygotowanie i wykonanie utworów;
1 850 zł za opracowanie koncepcji nagłośnienia.
Wartość ta wynika z dodania ośmiu umów powiązanych z koncertem na podstawie ich opisów. Bez analizy pełnej treści dokumentów nie można przesądzić, czy wszystkie świadczenia były całkowicie odrębne. Dlatego nie przedstawiamy tej sumy jako bezspornie ustalonego kosztu całego koncertu.
Ile kosztowało prowadzenie festiwalu?
W programie festiwalu jako prowadząca została wymieniona Anna Duda. W rejestrze znajduje się umowa na 10 000 zł za przygotowanie i wykonanie animacji publiczności oraz autorskiej prezentacji koncertów w dniach 18–20 września. To kolejny przykład wydatku, który łatwo przeoczyć, koncentrując się wyłącznie na honorariach gwiazd. Prowadzenie i animacja publiczności również mają swoją cenę.
W rejestrze znajdują się dwie umowy zawarte 15 września:
4 596 zł za przygotowanie, reżyserię i realizację światła na dużej scenie;
3 404 zł za przygotowanie, reżyserię i realizację dźwięku.
Łącznie daje to 8 000 zł za obsługę techniczną koncertów na dużej scenie. Nie są to honoraria artystów, lecz odrębne usługi związane z realizacją wydarzeń.
Teatr ognia, performance i koncerty na deptaku
Festiwal to również wydarzenia plenerowe. W analizowanym zestawieniu znalazły się między innymi:
6 200 zł za performance artystyczny na deptaku przed muzeum w dniach 18–20 września;
4 000 zł za przygotowanie i wykonanie teatru ognia na placu synagogalnym;
1 915 zł za koncert na deptaku 20 września o godz. 14.30;
1 064 zł za koncert na deptaku 19 września o godz. 10.30;
638 zł za opracowanie i montaż filmów festiwalowych do Kina VR „Zachęta”;
479 zł za realizację wizualizacji świetlnych podczas spektakli Festiwalu Trzech Kultur Młodych;
479 zł za przygotowanie i przeprowadzenie „Żywej lekcji historii”.
To wydatki, których nie widać na plakatach z nazwiskami gwiazd, ale które również składają się na organizację festiwalu.
Boygn Trio, Noc Bardów i koncert w cerkwi
W Małej Synagodze 18 września o godz. 14.30 odbył się koncert „Muzyka z polichromii włodawskiej synagogi” w wykonaniu Boygn Trio i gości. W rejestrze znaleźliśmy pięć umów dotyczących tego punktu programu: cztery po 3 800 zł i jedną na 5 800 zł.
Łącznie: 21 000 zł.
W przypadku Nocy Bardów, która odbyła się 19 września o godz. 19.00, pięć umów opiewało na 2 000 zł, 1 400 zł, 2 800 zł, 1 200 zł i 1 400 zł.
Łącznie: 8 800 zł.
Program wymieniał Piotra Woźniaka, Sienię i Yanistan, a wydarzenie prowadził Janusz Kasprowicz. W niedzielę o godz. 19.00 odbył się koncert „Muzyka w blasku Świątyni”. Trzy umowy dotyczące sopranu, skrzypiec i fortepianu opiewały na 1 064 zł każda, czyli 3 192 zł łącznie.
Ile kosztowały spotkania autorskie?
Festiwal obejmował również spotkania z autorami książek i rozmowy o literaturze.
W rejestrze znaleźliśmy następujące pozycje:
2 660 zł za przygotowanie scenariusza i udział w spotkaniu z Jackiem Tacikiem, autorem książki „Koniec świata na południe od Tel Awiwu”;
2 128 zł za przygotowanie scenariusza i udział w spotkaniu z Krystianem Machnikiem, związanym z wydarzeniem „Ostatni ludzie Czarnobyla”;
2 500 zł za przygotowanie scenariusza i udział w spotkaniu z Joanną Kuciel-Frydryszak, autorką „Chłopek”;
266 zł za opracowanie scenariusza i udział w spotkaniu z reżyserką Maszą Makarową po projekcji filmu „Wnuczka Naczelnej”.
Łączna wartość tych czterech umów to 7 554 zł.
Szczególnie interesująca jest umowa na 2 128 zł. W rejestrze dane kontrahenta zostały wyłączone z jawności, jednak program festiwalu pozwala powiązać datę, godzinę i miejsce umowy ze spotkaniem z Krystianem Machnikiem. Nie przesądzamy, czy zastosowane wyłączenie było prawidłowe. Pokazujemy jedynie, że zestawienie dwóch publicznych dokumentów pozwala ustalić więcej, niż wynika z samego rejestru.
Wystawy, warsztaty i kino
Wśród pozostałych pozycji znalazły się również:
3 192 zł za przygotowanie i organizację wystawy „Pamięć” Ewy Trafnej oraz udział w spotkaniu;
1 064 zł za organizację wystawy „Ikony zmącone” i spotkanie z Pawłem Wyborskim;
2 100 zł za wydarzenie „Birkat ha Bait”, czyli 1 600 zł za warsztaty plastyczne i 500 zł za wykład;
532 zł za warsztaty „Mój Dekalog: Miłość i Serce”;
900 zł za licencję na jednorazową projekcję filmu „Pojedynek”.
Wartości umów pokazują, że obok dużych koncertów finansowano także mniejsze wydarzenia edukacyjne, wystawiennicze i filmowe.
Ile kosztował festiwal? Sprawdźcie sami
Przedstawione kwoty pokazują, że na organizację koncertów, spektakli, spotkań autorskich i zaplecza technicznego składa się wiele umów. Niekiedy jeden punkt programu wiąże się z kilkoma pozycjami w rejestrze, dlatego pojedynczy zapis nie zawsze pokazuje pełny obraz wydatków. Nie przesądzamy, czy poszczególne usługi były drogie, tanie, opłacalne czy nieopłacalne. Do takiej oceny potrzebna jest znajomość zakresu świadczeń i sposobu realizacji umów. Mieszkańcy mają jednak prawo wiedzieć, ile kosztowały poszczególne elementy wydarzenia finansowanego przez publiczną instytucję i z kim została zawarta umowa.
Dlatego zachęcamy do samodzielnego sprawdzenia dokumentów:
Program pokazuje, co zobaczyliśmy na festiwalu. Rejestr umów pozwala sprawdzić, ile kosztowało przygotowanie poszczególnych elementów. Dopiero połączenie obu dokumentów daje mieszkańcom pełniejszy obraz wydatków. A czy za te pieniądze było warto? To już każdy może ocenić sam. 🤏😎
Na koniec
Jeżeli Muzeum-Zespół Synagogalny we Włodawie uważa, że w naszej analizie pojawił się błąd, chętnie opublikujemy sprostowanie. Zależy nam, żeby czytelnicy mogli sami ocenić przedstawione dane, a ewentualne nieścisłości zostały wyjaśnione.
Redakcja wlodawa.net zwróciła się do Policji z pytaniami o działania prewencyjne w szkołach powiatu włodawskiego. Zanim otrzymaliśmy odpowiedź, doszło do publicznej polemiki dotyczącej naszego materiału. Przedstawiamy chronologię i najważniejsze informacje z oficjalnego pisma KPP we Włodawie.
Zapytanie wysłane w piątek wieczorem
W związku z ogólnopolskimi doniesieniami medialnymi oraz niepotwierdzonymi informacjami krążącymi wśród mieszkańców Włodawy, w piątek, 9 października 2026 r. o godz. 19:20, redakcja wysłała zapytanie prasowe dotyczące działań Policji w szkołach na terenie powiatu włodawskiego.
Wiadomość skierowano do KPP we Włodawie, a Komendę Wojewódzką Policji w Lublinie dodano do kopii zapytanie prasowego. Nie oczekiwaliśmy odpowiedzi w piątkowy wieczór. Chcieliśmy jednak uzyskać potwierdzone u źródła informacje o skali działań, ich wynikach oraz ewentualnych zagrożeniach odnotowanych w placówkach oświatowych.
W poniedziałek rano, 12 października, rzeczniczka KWP nadkom. Anna Kamola poinformowała redakcję, że wiadomość została przekazana do oficera prasowego KPP we Włodawie. Tymczasem włodawska komenda otrzymała na swoją oficjalną skrzynkę rzecznik.kppwlodawa@lu.policja.gov.pl nasze zapytanie już w piątek, jako główny adresat zestawu pytań..
Najpierw polemika, potem odpowiedź
We wtorek 13 października o gdzinie 16:50 redakcja opublikowała informację o braku merytorycznej odpowiedzi. Później 14 października na profilu wlodawa.net pod postem który zamieściliśmy na fb pojawił się komentarz Policji Lubelskiej, gdzie Policja Lubelska zwracała uwagę m.in. na godzinę wysłania zapytania i organizację pracy oficerów prasowych we Włodawie, oraz zarzucono redakcji wprowadzenie czytelników w błąd i podważanie kompetencji włodawskiej Policji.
Warto zaznaczyć, że wpis opublikowaliśmy we wtorek, 13 października, już po standardowych godzinach pracy biura prasowego KPP we Włodawie. Zgodnie z informacją zamieszczoną na oficjalnej stronie oficera prasowego włodawskiej komendy, oficer prasowy udziela informacji od poniedziałku do piątku w godzinach od 7:30 do 15:30. Poza tymi godzinami pełni dyżur telefoniczny, przeznaczony do przekazywania informacji o bieżących nagłych zdarzeniach.
Redakcja wyjaśniała, że nie oczekiwała odpowiedzi po godzinach pracy, lecz informacji w kolejnych dniach. I dopiero w czwartek, 15 października, otrzymaliśmy oficjalne pismo KPP we Włodawie.
Co wynika z odpowiedzi Policji?
Według pisma, obejmującego okres od 8 do 14 października 2026 r., policjanci przeprowadzili: • 19 spotkań profilaktyczno-konsultacyjnych z dyrektorami i personelem wszystkich szkół powiatu, • 15 spotkań z dziećmi i młodzieżą, • 1 trening rodzinny, • 151 sprawdzeń bezpieczeństwa w szkołach i na terenach przyległych.
KPP poinformowała również o trzech interwencjach dotyczących łącznie czterech uczniów, dwóch ze szkoły podstawowej i dwóch ze szkoły średniej. Według pisma uczniowie mieli posiadać niebezpieczne narzędzia i informować o tym w mediach społecznościowych. Policja podała, że w trzech przypadkach ustalono, iż były to „żarty”, a w jednym uczeń miał urządzenie wielofunkcyjne, które przekazano rodzicowi. O zachowaniach stanowiących przejawy demoralizacji powiadomiono sąd rodzinny.
Komenda przekazała, że w związku z tymi interwencjami nie stwierdzono zagrożenia dla życia ani zdrowia uczniów, nauczycieli i pracowników oświaty.
Dziś Policja publikuje podsumowanie
W piątek, 16 października, KPP opublikowała komunikat dotyczący działań prowadzonych do 15 października. W tym podsumowaniu wskazano już 17 spotkań z dziećmi i młodzieżą oraz 175 sprawdzeń bezpieczeństwa. To dane obejmujące dłuższy okres niż te zawarte w piśmie otrzymanym przez redakcję. Policja apeluje, by nie powielać niesprawdzonych informacji i zgłaszać potencjalne zagrożenia odpowiednim służbom. Przeczytaj komunikat KPP we Włodawie.
Pełną treść odpowiedzi KPP we Włodawie, otrzymanej 15 października 2026 r., publikujemy poniżej.
Odpowiadając na Pana wniosek dotyczący udostępniania informacji w sprawie działań Policji w placówkach oświatowych powiatu włodawskiego, który w dniu 12 października 2026 roku wpłynął do rozpoznania przez KPP we Włodawie - informuję, że policjanci z Komendy Powiatowej Policji we Włodawie oraz jednostek podległych prowadzą wzmożone działania prewencyjne w rejonie placówek oświatowych tj. szkół podstawowych i ponadpodstawowych oraz ich rejonach przyległych. Informuję również, że policjanci od zawsze byli obecni w rejonie placówek oświatowych. Cyklicznie uczestniczymy w spotkaniach prewencyjnych z udziałem uczniów, nauczycieli i rodziców podczas których rozmawiamy na tematy szeroko rozumianego bezpieczeństwa i służymy pomocą, gdy jest ona oczekiwana lub potrzebna. Policjanci reagują również na każdy sygnał o potencjalnym zagrożeniu, wynikającym z zachowania dzieci i młodzieży w środowisku szkolnym.
W związku z prowadzonymi wzmożonymi działaniami prewencyjnymi policjanci od dnia 8 października 2026 roku do dnia 14 października 2026 roku przeprowadzili łącznie 19 spotkań profilaktyczno konsultacyjnych z dyrektorami i personelem wszystkich szkół powiatu włodawskiego, 15 spotkań z dziećmi i młodzieżą, 1 trening rodzinny oraz 151 sprawdzeń bezpieczeństwa w szkołach i terenach przyległych do placówek oświatowych. Celem prowadzonych spotkań jest zwiększenie poziomu bezpieczeństwa dzieci i młodzieży oraz personelu pedagogicznego i pracowników na terenach placówek oświatowych, zacieśnienie współpracy pomiędzy jednostkami Policji i sektorem oświaty oraz wypracowanie skutecznych mechanizmów reagowania na współczesne zagrożenia. Wykaz placówek funkcjonujących na terenie powiatu włodawskiego objętych powyższymi działaniami znajduje się na stronie https://rspo.gov.pl - rejestr szkół i placówek oświatowych.
Policjanci pozostają w stałym kontakcie z dyrektorami szkół i przedstawicielami samorządów, współpracujemy również z innymi służbami. W minionym tygodniu policjanci przeprowadzili 3 interwencje dotyczące 2 uczniów szkoły podstawowej i 2 uczniów szkoły średniej, którzy mieli posiadać przy sobie niebezpieczne narzędzia i informować o tym w mediach społecznościowych. W 3 przypadkach ustalono, że były to "żarty", a w 1 przypadku uczeń posiadał urządzenie wielofunkcyjne, które przekazano jego rodzicowi. O zachowaniach stanowiących przejawy demoralizacji poinformowano Wydział Rodzinny i Nieletnich Sądu Rejonowego we Włodawie. W związku z prowadzonymi interwencjami nie stwierdzono żadnego zagrożenia dla życia i zdrowia uczniów, nauczycieli czy pracowników oświaty. Każdy sygnał o potencjalnych zagrożeniach jest sprawdzany, bowiem zgodnie z Ustawą z dnia 6 kwietnia 1990 roku o Policji (Dz.U z 2025r. poz. 636) do podstawowych zadań Policji należy m.in. ochrona życia i zdrowia ludzi oraz mienia przed bezprawnymi zamachami naruszającymi te dobra, inicjowanie i organizowanie działań mających na celu zapobieganie popełnianiu przestępstw i wykroczeń, wykrywanie przestępstw, wykroczeń i ściganie ich sprawców. Policjanci każdorazowo, gdy czyjeś życie, zdrowie czy mienie jest zagrożone podejmują czynności służbowe w takich sprawach i mają obowiązek adekwatnej do zgłoszenia reakcji.
Apelujemy o powstrzymanie się od powielania niesprawdzonych doniesień i korzystanie jedynie z wiarygodnych źródeł informacji, bowiem w sytuacjach kryzysowych plotki i niepotwierdzone doniesienia mogą dodatkowo potęgować strach oraz utrudniać pracę służb. Do rodziców, nauczycieli i uczniów, zwracamy się z prośbą aby nie ignorowali gróźb ani agresji, jak również by wszelkie informacje o zagrożeniach przekazywać Policji, pedagogom czy dyrekcji szkoły, a w przypadku bezpośredniego zagrożenia życia lub zdrowia należy niezwłocznie zadzwonić pod numer alarmowy 112.
17 września 2026 roku prezydent Karol Nawrocki odwiedził Włodawę. Wizyta związana była z obchodami 87. rocznicy agresji sowieckiej na Polskę. Prezydent wziął udział w Apelu Pamięci na Cmentarzu Wojennym Żołnierzy Wojska Polskiego, złożył wieniec, a następnie spotkał się z mieszkańcami powiatu włodawskiego. Tego dnia Włodawa znalazła się jednak w dość nietypowej sytuacji. Przed planowanym spotkaniem z prezydentem mieszkańcy otrzymali alert RCB dotyczący rosyjskiego ataku powietrznego na Ukrainę. W komunikacie poinformowano, że w przestrzeni powietrznej RP operuje polskie lotnictwo. We Włodawie uruchomiono również syreny alarmowe. Informacje te później pojawiły się również w wystąpieniu Karola Nawrockiego.
Rosja wciąż prowokuje
Prezydent podczas spotkania na placu przy Czworoboku bezpośrednio odniósł się do sytuacji, która wydarzyła się niedługo wcześniej.
„Mimo że przecież całkiem niedawno to we Włodawie słychać było syreny alarmowe (...) Rosja wciąż prowokuje, bo Rosja się nie zmienia.”
Nawrocki mówił również, że sytuacja na wschodzie Polski jest jednym z jego obowiązków jako prezydenta. Odniósł się przy tym do kolejnych incydentów w pobliżu polskiej granicy oraz do kontaktów Biura Bezpieczeństwa Narodowego z wojskiem.
Historia, granica i Włodawa
Duża część wystąpienia dotyczyła wydarzeń z 1939 roku i sowieckiej agresji na Polskę. Prezydent mówił też o wcześniejszych działaniach sowieckich na wschodnim pograniczu II Rzeczypospolitej oraz o współczesnej ochronie granicy. W tym kontekście dziękował funkcjonariuszom Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej.
„Tu jest Polska, tu są nasze zasady, tu są nasze wartości.”
Prezydent wskazywał także na znaczenie Włodawy jako miasta pogranicza i miejsca, w którym od lat spotykają się różne kultury. W swoim wystąpieniu nawiązał m.in. do Festiwalu Trzech Kultur oraz do wielokulturowej historii miasta.
Całe wystąpienie prezydenta
Podczas spotkania Karol Nawrocki poruszył także kwestie NATO, relacji ze Stanami Zjednoczonymi, bezpieczeństwa wschodniej flanki oraz współczesnej polityki Rosji. Poniżej publikujemy pełne wystąpienie prezydenta we Włodawie. W materiale można usłyszeć również fragment, który po zakończeniu wizyty wywołał ogólnopolską dyskusję. Prezydent, odnosząc się do doświadczeń Polski z okresu II wojny światowej, mówił o możliwości utraty terytorium przy jednoczesnym zachowaniu państwowej i narodowej tożsamości.
Fragment wystąpienia szybko pojawił się w mediach społecznościowych. Do słów prezydenta odnieśli się między innymi przedstawiciele rządu, w tym minister sprawiedliwości i Prokurator Generalny Waldemar Żurek. W swoim wpisie nawiązał do art. 131 Konstytucji RP i pytał o znaczenie słów prezydenta.
Sama wypowiedź prezydenta dotyczyła jednak wydarzeń historycznych i jego szerszej refleksji na temat doświadczeń Polski związanych z utratą terytorium w XX wieku. Pełny kontekst znajduje się w nagraniu z wystąpienia zamieszczonym poniżej w sekcji wideo albo tu w linku.
Paliwo jako kolejny temat
17 września, w dniu wizyty we Włodawie, Kancelaria Prezydenta przedstawiła również założenia inicjatywy ustawodawczej „Paliwo Kosztuje Normalnie”. Projekt zakłada m.in. zwolnienie sprzedaży detalicznej paliw z podatku od sprzedaży detalicznej do 31 marca 2027 roku, możliwość elastycznej zmiany stawek akcyzy oraz ustawowy limit marż rafineryjnych, importowych i hurtowych. Według założeń przedstawionych przez Kancelarię Prezydenta projekt miał zostać skierowany do Sejmu jeszcze w tym tygodniu.
Czy inicjatywa paliwowa ma bezpośredni związek z wizytą we Włodawie? Tego oficjalne materiały nie przesądzają. Wiadomo natomiast, że oba wydarzenia miały miejsce tego samego dnia.
Włodawa na chwilę znalazła się w centrum ogólnopolskiej uwagi
Wizyta prezydenta połączyła więc kilka tematów: 87. rocznicę sowieckiej agresji na Polskę, bezpieczeństwo wschodniej granicy, sytuację za Bugiem, historię Włodawy, a także bieżące kwestie polityczne, które już po spotkaniu zaczęły być szeroko komentowane. Dla miasta najważniejszy pozostaje jednak sam fakt, że 17 września uwaga ogólnopolskich mediów i najważniejszych instytucji państwa skierowana była na Włodawę.
^p^
/ź/ prezydent.pl, foto: powiatwlodawski.pl
tv.wlodawa.netmasz wideo wyślij nam link:. echo@wlodawa.net
Rosyjskie drony zaatakowały w nocy z soboty na niedzielę okolice Jagodzina, zaledwie kilkaset metrów od polskiej granicy. Uszkodzona została m.in. stacja paliw, a jeden z dronów uderzył w ciężarówkę. Nad ranem doszło również do ataku na pociąg relacji Kijów–Warszawa. W związku z zagrożeniem na Lubelszczyźnie uruchomiono system alarmowania ludności. Syreny zawyły również w powiecie włodawskim.
Drony zaatakowały tuż przy granicy z Polską
W nocy z soboty na niedzielę rosyjskie bezzałogowce zaatakowały cele w obwodzie wołyńskim, w bezpośrednim sąsiedztwie granicy z Polską. Szczególnie niepokojące było zdarzenie w rejonie przejścia granicznego Jagodzin–Dorohusk. Jeden z rosyjskich dronów uderzył w ciężarówkę znajdującą się około 800 metrów od polskiej granicy. W wyniku ataku doszło również do pożaru. Uszkodzona została infrastruktura stacji paliw, a na nagraniach widoczne są płonące pojazdy ciężarowe. Według dostępnych informacji jedna z ciężarówek stanęła w płomieniach, a druga została całkowicie zniszczona. Nagrania z miejsca zdarzenia pokazują skalę ataku. Ogień objął okolice stacji paliw, a nad miejscem zdarzenia widoczna była łuna.
Rosyjski dron uderzył także w pociąg do Warszawy
To jednak nie był jedyny atak w bezpośrednim sąsiedztwie polskiej granicy. W niedzielę rano rosyjski bezzałogowy statek powietrzny zaatakował również infrastrukturę kolejową w pobliżu przejścia granicznego Jagodzin. Dron trafił w lokomotywę pociągu pasażerskiego jadącego z Kijowa do Warszawy. Do zdarzenia miało dojść około 2 kilometrów od granicy z Polską. Według informacji przekazanych przez ukraińskie koleje pasażerowie nie odnieśli obrażeń.
W związku z zagrożeniem czasowo wstrzymano również odprawy na przejściu granicznym Dorohusk – Jagodzin. Jak informuje „Super Tydzień Chełmski”, po ataku osoby znajdujące się na terenie przejścia zostały ewakuowane w bezpieczne miejsce. Ruch graniczny został następnie przywrócony.
– Podjęto natychmiastową decyzję o czasowym wstrzymaniu odpraw w Dorohusku. Znajdujące się na miejscu osoby zostały ewakuowane w bezpieczne miejsce, które opuściły nad ranem. Ruch graniczny został już przywrócony – poinformował major Dariusz Sienicki, rzecznik prasowy Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej w Chełmie.
Według informacji medialnych dron uderzył około 800 metrów od polskiej granicy. W regionie uruchomiono również system alarmowania ludności.
Syreny alarmowe również w powiecie włodawskim
Dla mieszkańców Włodawy i powiatu włodawskiego szczególnie istotny jest fakt, że zagrożenie nie pozostało wyłącznie informacją dotyczącą Ukrainy. W związku z rosyjskim atakiem w sześciu powiatach województwa lubelskiego, w tym w powiecie włodawskim, uruchomiono syreny alarmowe. Mieszkańcy otrzymali również komunikaty RCB.
W niedzielę o godzinie 4:27 nad ranem na telefony mieszkańców Lubelszczyzny trafił kolejny komunikat:
„UWAGA! UWAGA! UWAGA! Zagrożenie atakiem z powietrza. Udaj się w bezpieczne miejsce. Stosuj się do poleceń lokalnych służb. Oczekuj dalszych komunikatów.”
I właśnie tutaj pojawia się pytanie, które warto postawić lokalnie.
Gdzie są bezpieczne miejsca we Włodawie?
Jeżeli mieszkańcy Włodawy i powiatu włodawskiego mają w sytuacji zagrożenia „udać się w bezpieczne miejsce”, to naturalne pytanie brzmi: gdzie konkretnie takie miejsca się znajdują?
Czy mieszkańcy wiedzą, gdzie powinni się udać w przypadku realnego zagrożenia militarnego?
Czy w mieście i powiecie funkcjonują przygotowane schrony lub miejsca doraźnego schronienia?
Czy są one oznaczone?
Czy mieszkańcy wiedzą, które obiekty mogą zapewnić im ochronę przed skutkami ataku z powietrza?
I wreszcie, czy władze lokalne mają przygotowaną procedurę na sytuację, w której alarm nie jest już tylko ćwiczeniem, ale rzeczywistym zagrożeniem?
To pytania, które po wydarzeniach z dzisiejszej nocy nabierają zupełnie innego znaczenia. Rosyjski dron uderzył bowiem kilkaset metrów od polskiej granicy, a kolejny zaatakował pociąg znajdujący się zaledwie około dwóch kilometrów od naszego terytorium.
Dla mieszkańców Włodawy nie jest to już więc odległa wojna gdzieś na Ukrainie. To wydarzenia, które rozegrały się kilkanaście kilometrów od Włodawy i bezpośrednio przy granicy powiatu włodawskiego.
Włodawa czeka na odpowiedź
Po dzisiejszych wydarzeniach warto więc zapytać władze miasta i powiatu:
Gdzie we Włodawie i powiecie włodawskim mieszkańcy mają szukać schronienia w przypadku realnego zagrożenia atakiem z powietrza?
Będziemy sprawdzać, jakie miejsca są obecnie przygotowane oraz czy mieszkańcy mogą w każdej chwili uzyskać konkretną informację, gdzie powinni się udać po otrzymaniu komunikatu takiego jak dzisiejszy Alert RCB.
Ikony zmącone – wernisaż wystawy oraz spotkanie autorskie z Pawłem Wyborskim /Mała Synagoga/
Ostatni ludzie Czarnobyla – spotkanie z Krystianem Machnikiem, autorem książki „Napromieniowani” /Mała Synagoga/
Pod tym znakiem zwyciężysz. O Krzyżu Chrystusowym w 1700 rocznicę jego odnalezienia – wykład ks. mitrata Jana Łukaszuka /Mała Synagoga/
Projekcja filmu „Diecezja Lubelsko-Chełmska jako duchowy owoc autokefalii Kościoła Prawosławnego w Polsce” (Producent: Diecezja Lubelsko-Chełmska) /Mała Synagoga/
Koncert w wykonaniu Męskiego Zespołu Muzyki Cerkiewnej Grabarka/cerkiew pw. NNMP we Włodawie/
Koncertowa Noc Bardów – Piotr Woźniak, Sienia, Yanistan (prowadzenie: Janusz Kasprowicz) /plac synagogalny/
Fusion 3K – fireshow w wykonaniu grupy tancerzy ognia MC Fire /plac synagogalny/
Cohen – Po miłości kres – Śpiewa Artur Żmijewski z udziałem Andrzeja E-Molla Kowalczyka, Shandrelici Casper & Ewy Żmijewskiej, Wojciecha Pilichowskiego /plac synagogalny/
tv.wlodawa.net
NIEDZIELA, 20 WRZEŚNIA
Liturgia z oprawą muzyczną Zespołu Kameralnego Prawosławnej Diecezji Lubelsko-Chełmskiej Octoechos pod dyrekcją Jacka Piecha /cerkiew pw. NNMP we Włodawie/
Liturgia Eucharystyczna z oprawą muzyczną w wykonaniu Miejskiej Orkiestry Dętej Andropol z Andrychowa. Po mszy św. koncert Kulturalny most – duchowa muzyka pokoleń w wykonaniu Orkiestry /kościół pw. św. Ludwika/
Przygody Koziołka Matołka – spektakl dla dzieci w wykonaniu Teatru Kubuś /Kino WDK/
Chłopki. Opowieść o naszych babkach – spotkanie z autorką książki Joanną Kuciel-Frydryszak /Mała Synagoga/
Mój Dekalog: Miłość i Serce – wspólne wartości trzech kultur – Włodawska Książka Artystyczna – warsztaty prowadzone przez Katarzynę Wawrzyniak /Mała Synagoga, Kreatywne Poddasze/
Pojedynek – projekcja filmu (2026, reż. Łukasz Palkowski) oraz spotkanie filmowe /Kino WDK/
Muzyka w blasku Świątyni – koncert w wykonaniu Anny Barskiej (sopran), Natalii Kozub (skrzypce) i Małgorzaty Zakrzewskiej (fortepian) /kościół pw. św. Ludwika/
Mela Koteluk z zespołem – koncert finałowy /plac synagogalny/
Animacje jarmarkowe w wykonaniu Zespołu Tańca Ludowego Włodawiacy z Młodzieżowego Domu Kultury we Włodawie /piątek, deptak przed Muzeum/
Jarmarkowe Granie – Kapele na Solnej:
Piątek, godz. 11.30: Miejska Orkiestra Dęta Andropol z Andrychowa
Sobota, godz. 10.30: Jezioranki – Retro
Niedziela, godz. 14.30: So Easy
Od piątku do niedzieli: Zespół Zyzula z Hanny
Animacje uliczne w wykonaniu grupy teatralnej Legendarni z Lublina
Zwiedzanie kościoła pw. św. Ludwika oraz krypt/piątek, godz. 10.00-15.00, sobota - niedziela, godz. 10.00 - 14.00/
Szlakiem legend włodawskich – oprowadzanie Katarzyna Kachniarz /sobota, godz. 13.00 – zbiórka w bramie przed Muzeum/
Jesienny spacer poetycki po mieście z przewodnikiem Grzegorzem Ostrowskim, prowadzenie: Teatr z Końca Polski /niedziela, godz. 13.00, zbiórka pod Kinem WDK/
Muzealny Salon Otwarty – promocja Zeszytów Muzealnych i nowości wydawniczych Muzeum /Wielka Synagoga – hol/
Kryminał retro we Włodawie – spotkanie z Patrycją Pelicą, autorką książki „Milczące” /sobota, godz. 15.00, Kino VR „Zachęta”/
Kino VR „Zachęta” – projekcje od piątku do niedzieli, godz. 12.00, 14.00 /Wielka Synagoga, babiniec dolny/
Żywa lekcja historii: posterunek historyczny i patrole w wykonaniu rekonstruktorów historycznych Policji Państwowej II RP: Krystyny Sobańskiej-Stępień i Sławomira Wojtczaka z Warszawskiego Stowarzyszenia Rodzina Policyjna 1939 roku
Piknik questowy i włodawskie gry miejskie/niedziela, deptak/
Krwiobus/sobota, godz. 10.00-14.00 – skwer przy Czworoboku/
Gdy o tym napisaliśmy i Burmistrz Włodawy Wiesław Muszyński przeczytał co się dzieje, i w te pędy zwęszył polityczny kapitał - zaapelował do Zarządu Powiatu o wycofanie się z tej wiekopomnej decyzji. No i wtedy się zaczęło… 😎🤏
Ale zanim Burmistrz opublikował swój list otwarty do Zarządu Powiatu, miejski radny Krzysztof Steć - któremu, jak można odnieść wrażenie wszystko się podoba, a szczególnie działania obecnego Zarządu Powiatu przypadają do gustu 😘💓 napisał pod naszym postem w którym informowaliśmy, że sprzęt medyczny z likwidowanego oddziału dziecięcego opuszcza Włodawę komentarz, w którym bronił decyzji dotyczącej przekazania sprzętu, a działania Zarządu Powiatu, a tym samym Starosty Mariusza Zańko 😘 przedstawiał jako racjonalne i uzasadnione.
Jednak po nie całych dwóch godzinach radny miejski Krzysztof Steć publikuje na swym soszjalmedium APEL do Burmistrza Miasta Włodawa
My natomiast chcieliśmy odpowiedzieć radnemu pod jego apelem, jednak natrafiliśmy na problem - apel ma wyłączoną możliwość komentowania. #smuteczek
Dlatego opiszemy poniżej pewne, dość osobliwe, a przede wszystkim wzajemnie wykluczające się publiczne deklaracje miejskiego radnego, i tak:
⏰ 17 sierpnia, godz. 20:27
Radny Krzysztof Steć przekonuje, że sprzęt po zamkniętym oddziale dziecięcym nie powinien stać bezczynnie i że skoro we Włodawie nie ma dla niego zastosowania, to lepiej przekazać go do Świdnika. Co więcej, pisze wprost:
„NFZ nie umożliwi ponownego otwarcia szpitala dziecięcego to niestety gorzka i przykra prawda.”
⏰ Mija 97 minut, godz. 22:04.
Ten sam radny publikuje Apel do Burmistrza Włodawy o podjęcie działań w sprawie ponownego uruchomienia oddziału dziecięcego.
Mało tego - proponuje rozmowy o tym, w jaki sposób Miasto mogłoby pomóc finansowo, między innymi poprzez zakup niezbędnego wyposażenia, przygotowanie pomieszczeń czy doposażenie oddziału.
I teraz kilka prostych pytań, Panie Radny:
🤔 Jeżeli - jak Pan sam napisał - NFZ nie umożliwi ponownego otwarcia pediatrii, to po co apelować o jej ponowne uruchomienie?
🤔 Jeżeli sprzęt jest we Włodawie zbędny i lepiej przekazać go do Świdnika, to dlaczego chwilę później Miasto miałoby szukać pieniędzy na zakup wyposażenia potrzebnego do ponownego uruchomienia oddziału?
🤔 To w końcu walczymy o powrót pediatrii we Włodawie, czy uznajemy, że jej powrót jest niemożliwy, a sprzęt przekazujemy i sprzedajemy?
🤔 Czy naprawdę w ciągu 97 minut zmieniło się coś w stanowisku NFZ?
Najbardziej zastanawia jednak fakt, że obie wypowiedzi pochodzą od tego samego radnego i zostały opublikowane w odstępie zaledwie 1 godziny i 37 minut. ⏱️
Może więc warto najpierw ustalić, jaki właściwie jest plan?
Bo trudno jednocześnie mówić:
👉 „NFZ nie umożliwi ponownego otwarcia szpitala dziecięcego”
i niespełna dwie godziny później: 😵💫👈
👉 „zróbmy wszystko, aby oddział dziecięcy ponownie uruchomić”.
Chyba że Pan Radny zna jakieś nowe informacje, których być może tak to wygląda jakby dostał z "CENTRALI" , a których mieszkańcy jeszcze nie poznali? 🤔 Wtedy oczywiście chętnie je poznamy.
Analiza raportów o stanie miasta za lata 2023-2025 prowadzi do interesującego wniosku. Liczba mieszkańców maleje, liczba uczniów maleje, ale administracja trwa niewzruszona. Gdyby podobną stabilność udało się osiągnąć w demografii, Włodawa byłaby najdynamiczniej rozwijającym się miastem w Polsce. We Włodawie nie mamy kryzysu budynków, nie mamy kryzysu krzeseł ani nawet kryzysu administracji. Mamy natomiast coraz więcej pytań o efektywność wydawania publicznych pieniędzy.
Najdroższa szkoła w mieście. Czy wydatki idą w parze z efektami?
Największym beneficjentem miejskiego budżetu pozostaje Szkoła Podstawowa nr 3. W 2025 roku koszt jej funkcjonowania wyniósł blisko 15 mln zł. To kwota, która czyni z niej prawdziwego finansowego lidera włodawskiej edukacji. Można byłoby oczekiwać, że za tak wysokimi wydatkami pójdą również ponadprzeciętne wyniki nauczania. Tymczasem egzamin ósmoklasisty pokazał obraz znacznie mniej optymistyczny. Średni wynik z matematyki wyniósł tam 41 proc., podczas gdy średnia krajowa osiągnęła 50 proc. Z języka polskiego uczniowie uzyskali 58 proc. przy krajowej średniej wynoszącej 64 proc.
Trudno oprzeć się wrażeniu, że kolejne miliony złotych nie zawsze przekładają się na równie imponujące efekty nauczania. Co ciekawe, szkoła potrafi jednocześnie znajdować środki na przedsięwzięcia, które z nauką mają raczej luźny związek. Z pieniędzy pochodzących z odpisu 1,5 proc. podatku zakupiono między innymi designerskie krzesła Puppy XL kosztujące około 1600 zł za sztukę. Trzeba przyznać, że niewiele szkół w Polsce może pochwalić się tak luksusowym wyposażeniem patio. Trudniej natomiast znaleźć dowody na to, że nowoczesne siedziska poprawiają wyniki z matematyki.
Szkoła nr 2. Mniej pieniędzy, lepsze wyniki
Jeszcze ciekawiej wygląda sytuacja po drugiej stronie miasta. Placówka funkcjonuje za budżet wynoszący około 9,17 mln zł, a więc o ponad 5,6 mln złmniejszy niż w przypadku SP3. Mimo znacznie skromniejszych środków uczniowie osiągają lepsze rezultaty egzaminacyjne. Średni wynik z języka polskiego wyniósł tam 66 proc., czyli o 8 punktów procentowych więcej niż w SP3. Z języka angielskiego uczniowie osiągnęli 68 proc., co odpowiada średniej wojewódzkiej.
Różnica jest tym bardziej zaskakująca, że szkoła od lat sygnalizuje konieczność wykonania podstawowych prac modernizacyjnych. W dokumentach pojawiają się potrzeby wymiany grzejników, modernizacji oświetlenia, docieplenia stropu czy remontów łazienek. Innymi słowy, podczas gdy jedna szkoła kupuje designerskie wyposażenie patio, druga zastanawia się, jak ogrzać budynek i poprawić warunki sanitarne.
Przedszkola. Mniej dzieci, więcej administracji
Jeszcze bardziej interesujące dane płyną z miejskich przedszkoli. W 2025 roku do trzech placówek uczęszczało łącznie 363 dzieci. Jednocześnie zatrudnionych było aż 43 pracowników administracji i obsługi. Oznacza to, że na jednego pracownika niepedagogicznego przypada średnio około ośmiorga dzieci. Najbardziej wyróżnia się Miejskie Przedszkole Integracyjne, gdzie na 138 podopiecznych przypadało aż 21 pracowników obsługi. Oczywiście specyfika placówki integracyjnej wymaga dodatkowego wsparcia, jednak nawet uwzględniając ten fakt wskaźnik ten zwraca uwagę.
Jeszcze większe zdziwienie może budzić fakt, że przy łącznej liczbie 363 dzieci miasto nadal utrzymuje trzy odrębne struktury zarządcze. Trzy dyrekcje, trzy sekretariaty, trzy księgowości oraz trzy niezależne administracje funkcjonują równolegle w czasie, gdy liczba wychowanków spadła z 379 w 2023 roku do 363 w roku 2025. W praktyce oznacza to, że liczba dzieci maleje, ale liczba administracyjnych biurek wymagających obsługi pozostaje zadziwiająco odporna na procesy demograficzne.
Największym problemem nie jest jednak krzesło za 1600 zł ani nawet pojedynczy etat administracyjny. Problemem jest skala zjawiska. Włodawa liczy już mniej niż 10 tysięcy mieszkańców. Liczba dzieci systematycznie spada. Nie jest to chwilowy trend, lecz proces obserwowany od kilku lat. Jednocześnie miasto utrzymuje rozbudowany system oświatowy, którego koszty stanowią jedną z największych pozycji budżetowych.
Raporty pokazują szkoły i przedszkola pełne nowoczesnych rozwiązań, inwestycji, jubileuszy i wydarzeń okolicznościowych. Znacznie trudniej znaleźć w nich odpowiedź na pytanie, jak ten system ma wyglądać za pięć czy dziesięć lat, gdy liczba uczniów będzie jeszcze mniejsza niż obecnie.
Ctrl+C, Ctrl+V?
Raport o stanie miasta kryje jeszcze jedną ciekawostkę. Dane dotyczące administracji i obsługi SP3 przedstawione w raporcie za 2025 rok są identyczne jak te z roku 2023. Nie chodzi wyłącznie o podobne wartości. Zgadza się liczba pracowników, liczba etatów oraz wykaz stanowisk. Oczywiście można przyjąć, że przez dwa lata absolutnie nikt nie zmienił pracy, nie odszedł na emeryturę ani nie został zatrudniony. Można też zadać pytanie, czy raport został przygotowany z należytą starannością.
Liczby nie mają poglądów
Liczby nie głosują w wyborach. Nie należą do żadnej partii. Nie mają sympatii politycznych. Po prostu są, i:
ponad 44 proc. budżetu miasta przeznaczane jest na oświatę,
zadłużenie Włodawy na koniec 2025 roku wyniosło prawie 42 mln zł,
SP3 kosztowała podatników 14,86 mln zł rocznie,
SP2 funkcjonowała za 9,17 mln zł rocznie,
wynik z matematyki w SP3 wyniósł 41 proc. przy średniej krajowej 50 proc.,
wynik z języka polskiego w SP3 wyniósł 58 proc. przy średniej krajowej 64 proc.,
wynik z języka polskiego w SP2 osiągnął 66 proc.,
wynik z języka angielskiego w SP2 osiągnął 68 proc.,
w trzech przedszkolach uczy się 363 dzieci,
administracja i obsługa przedszkoli liczy 43 osoby,
w MPI na 138 dzieci przypada 21 pracowników obsługi.
Oświata pochłania dziś ponad 44 proc. budżetu Włodawy. Miasto ma 41,5 mln zł długu. Najdroższa szkoła kosztuje niemal 15 mln zł rocznie. W trzech przedszkolach uczy się 363 dzieci, a administracja i obsługa liczy 43 osoby. SP2 osiąga wyniki bardzo zbliżone do SP3, mimo że dysponuje budżetem mniejszym o ponad 5,6 mln zł. To nie są opinie ani polityczne deklaracje. To liczby zapisane w miejskich dokumentach oraz oficjalnych wynikach egzaminów.
Wyobraźmy sobie prywatną firmę. Klientów ubywa z roku na rok, przychody spadają, kredyt rośnie, ale właściciel zamiast ograniczać koszty zatrudnia kolejnych kierowników, kupuje designerskie wyposażenie i przekonuje wszystkich, że wszystko idzie zgodnie z planem. Każdy przedsiębiorca powiedziałby jedno słowo: bankructwo. W samorządzie nazywa się to... raportem o stanie miasta.
I być może właśnie dlatego rodzi się najważniejsze pytanie
Czy włodawska oświata jest dziś organizowana przede wszystkim z myślą o uczniach, czy może coraz bardziej o utrzymaniu systemu, który z roku na rok kosztuje coraz więcej, choć dzieci jest coraz mniej? Bo patrząc na miejskie raporty można odnieść wrażenie, że we Włodawie wszystko działa zgodnie z planem. Problem w tym, że coraz trudniej znaleźć odpowiedź na pytanie, dokąd ten plan właściwie prowadzi.
Czy lubisz cookies? 🍪 Ta strona wymaga zgody na tak zwane cookies czyli ciasteczka i właśnie informuje Cię, że tutaj sa zbierane ciasteczka firm trzecich, jeśli nie zgadzasz się na tego typu internetowe praktyki, prosimy opóść tą stronę. We use cookies to ensure you get the best experience on our website. Zobacz więcej