Choć do oficjalnego startu pozostało jeszcze trochę czasu, machina organizacyjna jednej z największych inicjatyw religijnych w regionie działa już na najwyższych obrotach. Organizatorzy 46. Pieszej Pielgrzymki Podlaskiej na Jasną Górę odsłonili pierwsze karty i zaprezentowali szczegółowy plan przygotowań. Pątnicy wyruszą na szlak 31 lipca 2026 roku z parafii św. Ludwika we Włodawie.
Znamy hasło i oficjalne logo
Kluczowe decyzje dotyczące tegorocznej pielgrzymki zapadły już na początku roku. W styczniu wybrano oficjalne hasło, które będzie towarzyszyć wiernym na trasie: „Uczniowie – Misjonarze”. Ma ono inspirować uczestników do pogłębiania wiary oraz aktywnego świadectwa w codziennym życiu. Rozstrzygnięto również konkurs na oficjalny znaczek (logo) pielgrzymki. Spośród nadesłanych zgłoszeń komisja konkursowa wybrała projekt Kamila Mitury z grupy 13. To właśnie ta grafika będzie towarzyszyć pątnikom na trasie oraz pojawi się we wszystkich materiałach pielgrzymkowych.
Bezpieczeństwo przede wszystkim: Ruszają szkolenia służb Organizatorzy kładą ogromny nacisk na bezpieczeństwo i z tego powodu już w najbliższych dniach odbędą się obowiązkowe szkolenia dla służb porządkowych z zakresu kierowania ruchem. Najbliższe spotkanie odbędzie się w nadchodzącą sobotę (23 maja) w Łukowie. Kolejną szansę na zdobycie uprawnień porządkowi będą mieli 30 maja w Białej Podlaskiej.
Warsztaty dla muzycznych i pielgrzymów duchowych
Ważnym punktem w kalendarzu przygotowań będą także ogólnodiecezjalne warsztaty zaplanowane na 20 czerwca 2026 roku. Wydarzenie to odbędzie się w murach Wyższego Seminarium Duchownego Diecezji Siedleckiej.
Spotkanie skierowane jest do dwóch grup: • osób posługujących w ramach służby muzycznej (schole, gitarzyści, bębniarze), • uczestników duchowego pielgrzymowania w poszczególnych parafiach.
Organizatorzy gorąco zachęcają do rezerwacji tego terminu i podkreślają, że profesjonalne przygotowanie artystyczne i duchowe ma kluczowe znaczenie dla atmosfery na trasie oraz w lokalnych społecznościach, które łączą się z pątnikami duchowo.
Ada Rzewuska
/ź/ pielgrzymka-podlaska.pl
tv.wlodawa.netmasz wideo wyślij nam link:. echo@wlodawa.net
Z okazji 125. rocznicy urodzin jednego z najbardziej barwnych i kontrowersyjnych pisarzy polskiego dwudziestolecia międzywojennego, zapraszamy wszystkich Słuchaczy Uniwersytetu Trzeciego Wieku do udziału w konkursie wiedzy pt. „Szlakiem Kochanka Wielkiej Niedźwiedzicy”. W czwartek 16 kwietnia odbył się wykład poświęcony biografii autora. Poznaliśmy kulisy jego życia, które samo w sobie mogłoby posłużyć za scenariusz do kilku filmów sensacyjnych. Dla tych, którzy chcą ugruntować swoją wiedzę przed konkursem lub po prostu pasjonują się dobrą literaturą, zapraszamy 29 kwietnia 2026 r. na drugi wykład, tym razem w całości poświęcony twórczości literackiej Piaseckiego. To doskonała okazja, by przeanalizować fenomen jego książek.
Kulminacyjnym punktem naszych obchodów będą eliminacje konkursowe, które odbędą się 28 maja 2026 r. Uczestnicy zmierzą się z testem wiedzy przygotowanym na podstawie materiałów z wykładów. Na zwycięzców czekają pamiątkowe dyplomy oraz nagrody, które zostaną wręczone podczas uroczystego zakończenia roku akademickiego 25 czerwca 2026 r. Serdecznie zachęcamy uczestników UTW do udziału w konkursie – to nie tylko sprawdzian wiedzy, ale przede wszystkim wspólna podróż śladami autora, który pisał: "Nie ma rzeczy niemożliwych, są tylko trudne do zdobycia".
Kim był Sergiusz Piasecki? Sergiusz Piasecki (1899 –1964) to postać wymykająca się wszelkim schematom. Urodzony w Lachowiczach, w młodości był agentem polskiego wywiadu na pograniczu polsko-sowieckim, a później… zawodowym przemytnikiem i bandytą. Skazany na karę śmierci (zamienioną na 15 lat więzienia), odnalazł w sobie talent literacki za kratami najcięższego więzienia na Świętym Krzyżu. Jego debiutancka powieść "Kochanek Wielkiej Niedźwiedzicy" stała się światowym bestsellerem, a wstawiennictwo znanych literatów (m.in. Melchiora Wańkowicza) pomogło mu odzyskać wolność. Podczas II wojny światowej walczył w szeregach Armii Krajowej jako żołnierz egzekutor. Po wojnie emigrował, pozostając do końca życia nieprzejednanym krytykiem systemu komunistycznego.
Komentarz redakcji: Warto, aby w końcu włodawska biblioteka zakupiła książkę POLESIE - Antoni Ferdynand Ossendowski - bo co to za Polesie włodawskie, gdzie w stolicy tego mikroregionu nie można wypożyczyć najważniejszy polskich książek o Polesiu? / nie licząc twórczości komendanta Berezy Kartuskie 😍🤙 / - "Antoni Ferdynand Ossendowski, mistrz pióra, i Jan Bułhak, ojciec polskiej fotografii, dokonali rzeczy niezwykłej. Oczarowani Polesiem, obudzili jego zamilkły śpiew. Poddali się urokowi krainy spowitej mroczną aurą lasów, milczących moczarów i mokradeł, nietkniętych destrukcyjną ręką cywilizacji. Tu, gdzie mieszkańcy czczą duchy przodków i opiekuńcze bóstwa, potęgą jest przyroda. To wielka kraina, w której każdy odnajdzie pierwotne echa, łączące człowieka z siłami natury. Ci artystyczni indywidualiści zgłębili i uwiecznili skarb posępnego piękna wciąż żywej tradycji: Ossendowski wyborną polszczyzną, wplatając kresowy dialekt, Bułhak wirtuozerskimi ujęciami obiektywu. To prawdziwa uczta literacka, która ukazuje nieocenioną wartość klejnotu zdobiącego nasz kontynent" - lubimyczytac.pl
27 stycznia 2026 r. Zarząd Powiatu we Włodawie podjął Uchwałę Nr 229/26 w sprawie przyznania stypendiów sportowych za wysokie wyniki we współzawodnictwie sportowym. Stypendia mają być wypłacane od 1 marca do 31 grudnia 2026 r.
Przyznaje się na okres: od 1 marca 2026 r. do 31 grudnia 2026 r. stypendia sportowe za wysokie wyniki we współzawodnictwie sportowym zawodnikom Powiatu Włodawskiego:
1) Chaciołka Leo – uczeń I Liceum Ogólnokształcącego we Włodawie – stypendium w wysokości 150,00 zł miesięcznie. 2) Chaciołka Vanessa – uczennica Szkoły Podstawowej Nr 3 we Włodawie – stypendium w wysokości 60,00 zł miesięcznie. 3) Ciepałowicz Szymon – uczeń Szkoły Podstawowej Nr 2 we Włodawie – stypendium w wysokości 100,00 zł miesięcznie. 4) Grzywaczewski Adrian – uczeń I Liceum Ogólnokształcącego we Włodawie – stypendium w wysokości 150,00 zł miesięcznie. 5) Hołod Kalina – uczennica Szkoły Podstawowej Nr 3 we Włodawie – stypendium w wysokości 70,00 zł miesięcznie. 6) Ignatiuk Filip – uczeń Szkoły Podstawowej Nr 3 we Włodawie – stypendium w wysokości 50,00 zł miesięcznie. 7) Kończal Kacper – uczeń Szkoły Podstawowej Nr 3 we Włodawie – stypendium w wysokości 130,00 zł miesięcznie. 8 ) Lenart Jan – uczeń I Liceum Ogólnokształcącego we Włodawie – stypendium w wysokości 150,00 zł miesięcznie. 9) Lewczuk vel Leoniuk Maja – uczennica Szkoły Podstawowej Nr 3 we Włodawie – stypendium w wysokości 50,00 zł miesięcznie. 10) Lichaczewski Mikołaj – uczeń ZSZ Nr 1 i II LO we Włodawie – stypendium w wysokości 150,00 zł miesięcznie. 11) Mucha Alicja – uczennica Szkoły Podstawowej Nr 2 we Włodawie – stypendium w wysokości 60,00 zł miesięcznie. 12) Nowak Daria – uczennica Szkoły Podstawowej Nr 2 we Włodawie – stypendium w wysokości 70,00 zł miesięcznie. 13) Paprota Antoni – uczeń Szkoły Podstawowej Nr 3 we Włodawie – stypendium w wysokości 130,00 zł miesięcznie. 14) Paprota Hanna – uczennica Szkoły Podstawowej Nr 3 we Włodawie – stypendium w wysokości 50,00 zł miesięcznie. 15) Sołtys Sebastian – uczeń Szkoły Podstawowej Nr 3 we Włodawie – stypendium w wysokości 50,00 zł miesięcznie. 16) Sadura Zuzanna – uczennica I Liceum Ogólnokształcącego we Włodawie – stypendium w wysokości 100,00 zł miesięcznie. 17) Sugier Kaja – uczennica Szkoły Podstawowej Nr 2 we Włodawie – stypendium w wysokości 70,00 zł miesięcznie. 18) Szmidt Antoni – uczeń Szkoły Podstawowej Nr 3 we Włodawie – stypendium w wysokości 100,00 zł miesięcznie. 19) Szmidt Zofia – uczennica Szkoły Podstawowej Nr 3 we Włodawie – stypendium w wysokości 100,00 zł miesięcznie. 20) Tureniec Maciej – uczeń Szkoły Podstawowej Nr 2 we Włodawie – stypendium w wysokości 50,00 zł miesięcznie. 21) Woliński Olaf – uczeń I Liceum Ogólnokształcącego we Włodawie – stypendium w wysokości 130,00 zł miesięcznie.
Pod dokumentem podpisali się: Mariusz Zańko, Maryla Łopąg, Piotr Gorgol, Wiesław Hołaczuk oraz Andrzej Rusiński.
I tu pojawia się pytanie.
Dlaczego w gronie stypendystów znaleźli się wyłącznie uczniowie szkół z Włodawy? Czy w gminach takich jak Hanna, Hańsk, Stary Brus, Urszulin czy Wola Uhruska naprawdę nie ma utalentowanych sportowców? Nie ma młodzieży z medalami, wynikami, sukcesami na arenach wojewódzkich i ogólnopolskich?
Powiat to nie tylko jedno miasto. To wszystkie gminy i wszyscy mieszkańcy.
Może warto wyjaśnić: • ile wniosków wpłynęło z poszczególnych gmin, • jakie były kryteria oceny, • czy wszystkie szkoły i kluby miały równy dostęp do informacji, • czy regulamin z 2016 r. nie wymaga aktualizacji.
Sport powinien łączyć i motywować, a nie budzić wątpliwości co do równego traktowania. Mieszkańcy gmin powiatu mają prawo wiedzieć, czy ich dzieci miały realną szansę na wsparcie.
Już wkrótce (od 28 lutego do 8 marca) rozpocznie się ogólnopolska akcja pod kryptonimem „Wieniec”. Straż Leśna Lasów Państwowych przeprowadzi działania kontrolno -prewencyjne, ukierunkowane na przeciwdziałanie kłusownictwu oraz nielegalnemu zbieraniu poroża. Przełom lutego i marca to okres, w którym samce jeleni naturalnie zrzucają poroże. Zrzuty - czyli odpadłe w sposób naturalny tyki poroża - są poszukiwane przez osoby odwiedzające lasy. Zainteresowanie ich zbieraniem w ostatnich latach wyraźnie wzrosło.
Poroże to twarda, kostna struktura, którą noszą samce krajowych jeleniowatych. Im większe i okazalsze tym dobitniej świadczy o sile oraz możliwościach reprodukcyjnych samca. Oprócz funkcji reprezentacyjnej służy także jako broń podczas walk byków o samice. Po zakończeniu okresu godowego oręż jest zrzucana. Proces ten odbywa się co roku – samiec gubi stare poroże, a w jego miejsce wyrasta nowe.
Leśnicy przypominają, że choć znalezione w lesie zrzuty można zabrać, ich poszukiwanie nie może odbywać się kosztem spokoju zwierzyny ani z naruszaniem obowiązujących przepisów.
Zagrożenia związane z nieodpowiedzialnym zbieraniem poroża
Problemem są sytuacje, w których osoby poszukujące poroża:
- płoszą zwierzynę, szczególnie w okresie zimowym, kiedy jest ona osłabiona utrudnionym dostępem do bazy pokarmowej,
- wchodzą na tereny objęte zakazem wstępu, m.in. do ostoi zwierzyny czy młodników,
- dopuszczają się działań noszących znamiona szkodnictwa łowieckiego.
Niepokojące są również przypadki naruszania prawa w związku z kłusownictwem. Właśnie dlatego w tym okresie prowadzone są wzmożone działania Straży Leśnej.
- egzekwowanie przepisów wobec osób zbierających zrzuty poroża w sposób niezgodny z prawem,
- kontrola legalności skupu i obrotu dziczyzną.
W czasie trwania akcji strażnicy leśni prowadzą patrole w miejscach szczególnie narażonych na tego typu naruszenia - w pobliżu ostoi zwierzyny, na terenach zagrożonych kłusownictwem oraz w obszarach często odwiedzanych przez zbieraczy poroża. Kontrolują również, czy osoby przebywające w lesie nie wkraczają na obszary objęte zakazem wstępu. Akcja „Wieniec” prowadzona jest przy wsparciu Policji, Straży Granicznej oraz Państwowej Straży Łowieckiej.
Ochrona przyrody i odpowiedzialne korzystanie z lasu
Leśnicy podkreślają, że działania w ramach akcji „Wieniec” służą przede wszystkim ochronie dzikiej przyrody. Okres późnej zimy jest dla zwierząt szczególnie trudny - niepokojenie ich w tym czasie może negatywnie wpływać na ich kondycję. Akcja ma więc nie tylko wymiar kontrolny, lecz także edukacyjny - przypomina o konieczności odpowiedzialnego korzystania z lasu i poszanowania zasad obowiązujących na terenach leśnych.
Wczoraj około godziny 13:30 dyżurny włodawskiej komendy odebrał zgłoszenie, że na ulicy Podzamcze we Włodawie znajduje się nietrzeźwa kobieta zagrożona wychłodzeniem. Na miejsce został skierowany patrol, który potwierdził zgłoszenie i zastał pod widocznym działaniem alkoholu 13-letnią dziewczynę. Z uwagi na znaczne wychłodzenie nastolatka została przetransportowana do szpitala Lotniczym Pogotowiem Ratunkowym. Policjanci ustalili, że dziewczyna wspólnie z koleżankami miała spożywać alkohol.
Najpierw kupiony przez najprawdopodobniej przypadkowo spotkane osoby pod sklepem, później sama miała kupować trunki z promilami. Następnie dziewczyna wraz ze swoimi znajomymi miała przebywać w okolicy rzeki Włodawki gdzie spożywali alkohol. W pewnym momencie była tak pijana, że wpadła do rzeki. Służby powiadomił ich 18-letni znajomy, który pojawił się na miejscu po otrzymanym telefonie, że mogą potrzebować pomocy. Policja wyjaśnia okoliczności zdarzenia i prowadzi czynności w kierunku narażenia na niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia, rozpijania małoletnich oraz sprzedaży alkoholu osobom niepełnoletnim. O sprawie zostanie również powiadomiony Sąd Rodzinny.
Ach, te nasze głodne sukcesu samorządy! Tam, gdzie realne wyniki schodzą na drugi plan, a pierwsze skrzypce grają lśniące ramki z kartką papieru. Jeśli ktoś myślał, że sukces jest bezcenny, to najwyraźniej nie widział ostatnich rachunków z Włodawy. Bo tu sukces nie tylko ma swoją cenę, ale potrafi być droższy niż sama korzyść, którą ma podkreślać.
Włodawa, perła nad Bugiem, dołączyła ostatnio do elitarnego grona samorządów z certyfikatem w ramce. Urocze grono, w którym papier jest ważniejszy od treści, a fotografia wręczenia nagrody liczy się bardziej niż jej sens. Nim jednak wypijemy lampkę szampana sukcesu, warto zerknąć na rachunek. A ten, jak się okazuje, jest bardziej widowiskowy niż sama lampka.
Zacznijmy od powiatu. Starostwo wybrało się na XXIII Samorządowe Forum Kapitału i Finansów w Katowicach po „Ramkę Sukcesu” za drugie miejsce w rankingu pozyskiwania unijnych dotacji. Drugie miejsce to oczywiście powód do dumy, choć jak słusznie zauważają mieszkańcy, jeśli to ma być szczyt, to w pozostałych powiatach chyba zbiera się już pocztówki zamiast dotacji.
Wydatki przedstawiają się dumnie: – udział Starosty i Członka Zarządu: 2 211,54 zł, – delegacja kierowcy: 113 zł, – zakwaterowanie: 732 zł.
Razem: 3 056,54 zł. A wszystko po to, by papier w ramce mógł zawisnąć w gabinecie. Choć – co ciekawe – z oficjalnej strony starostwa zniknęła osoba określana jako "prawdziwa matka sukcesu" Pani Anny Wygiery-Antoniuk, więc do zdjęcia zostali jedynie dwaj "przyszywani ojcowie". Czyżby ramka była za ciężka, by utrzymać trio?
Miejska Ramkomania: poczucie bezpieczeństwa za 6 150 zł
Potem wchodzi Urząd Miasta Włodawa, cały na biało. Tu ramki poszły hurtowo: „Bezpieczna Gmina”, „Bezpieczne Przedszkole”, a nawet „Lider z Pasją”. Certyfikatowy festiwal. Przedszkole Miejskie nr 1 miało zapłacić 1 800 zł netto, lecz – ku uldze podatników – zostało z opłaty zwolnione. Uff. Na chwilę odetchnęliśmy – budżet miasta prawdopodobnie nie był przygotowany na tak potężny cios w system finansowy edukacji. Natomiast sama gmina już takiego szczęścia nie miała. Za tytuł „Bezpieczna Gmina” i statuetkę zapłacono 6 150 zł. Do tego 438 zł za delegację do Warszawy. Bez noclegu, bo sukces nie lubi czekać, a budżet też ma swoje granice.
Zaduma mieszkańców nad takim gradem sukcesów
Komentarze mieszkańców mówią same za siebie. Jeden pyta, czy „ramka sukcesu” przypadkiem nie powinna trafić do rąk urzędniczki, która faktycznie zdobywała dotacje, zamiast finansować podróże po konferencjach. Inny zauważa, że jeśli drugie miejsce to triumf, to w jakiej kondycji są powiaty z dalszych pozycji. Jeszcze inny przypomina, że wcześniej urzędnicy wydawali publiczne środki na prenumeraty i SMS-y konkursowe, teraz zaś opłaty za certyfikat mają sięgać nawet 5 000 zł netto. Ramka ramce nierówna. Oficjalne portale informacyjne rozpisują się o „wyjątkowej dbałości o bezpieczeństwo mieszkańców”, Burmistrz dziękuje „wszystkim służbom i instytucjom”, a podatnik – jak zwykle – płaci. Bo ktoś musi w ich zabawę w SUKCES!
To nie inwestycje. To nie rozwój. To nie strategie. To ramkowe SPA dla EGO decydentów. Wszystko po to, by móc powiedzieć: „Mamy Certyfikat! Mamy Sukces!”. Czy faktycznych sukcesów przybyło? To pytanie pozostaje w zawieszeniu, podobnie jak kolejne ramki, które zapewne też wkrótce zawiśnie na ścianach. Włodawa staje się powoli stolicą certyfikowanego sukcesu. Płacimy, jeździmy, odbieramy, wieszamy.
I choć na ścianach urzędów pojawią się kolejne błyszczące certyfikaty, mieszkańcy nadal będą mieli te same pytania: – gdzie drogi, – gdzie inwestycje, – gdzie realna poprawa jakości życia?
Na zbiorniku Okopiec we Włodawie kończy się jedna z kolejnych dużych publicznych inwestycji ostatnich lat. W kwietniu tego roku ruszyły prace warte około 6 milionów. Obejmują one budowę kładki pieszo rowerowej przez rzekę Włodawkę której dalszym przedłużeniem będzie kładka pieszo-rowerowa przez sam zbiornik oraz pływającej sceny, która już pływa jak i sam kładka na Okopcu.
Kładka pieszo rowerowa na Okopcu
Nowa kładka pieszo rowerowa na Okopcu połączy kluczowe punkty wypoczynkowe wokół akwenu. Konstrukcja ma być wyposażona w oświetlenie LED,monitoring oraz bezpieczne nawierzchnie.
Scena na wodzie ??- nowe miejsce nocnych koncertów i wieczornych wydarzeń
W ramach 6 milionowej inwestycji powstaje także scena na wodzie, która pozwoli organizować koncerty, festiwale i imprezy plenerowe - taki jest oficjalny pomysł na wykorzystanie tej pływającej platformy - artyści w kapokach? ? Ma to być element, który może stać się jednym z najbardziej rozpoznawalnych punktów rekreacyjnych Włodawy a może i nawet regionu.
Plaża, pomosty pływające i nowe atrakcje
Prace ziemne obejmują formowanie plaży, budowę wieży widokowej, zjeżdżalni ze stali nierdzewnej, tarasów widokowych, huśtawek, hamaków, tężni solankowej oraz miejsca biesiadnego. W projekcie przewidziano również nowe alejki spacerowe, oświetlenie, parkingi oraz zabezpieczenie brzegów.
Choć część atrakcji już stoi, prace na Okopcu nadal trwają. Wykonawca kontynuuje budowę ciągu pieszo rowerowego wokół zbiornika. W planach jest również dokończenie części terenów rekreacyjnych, w tym elementów małej architektury, oświetlenia oraz pozostałych odcinków plaży i tarasów widokowych.
Brakuje dwóch kluczowych elementów: wieży widokowej i kładki na rzece
Aby zamknąć pełen zakres inwestycji, wciąż trzeba wybudować dwa ważne komponenty:
wieżę widokową,
kładkę pieszo rowerową przez rzekę Włodawkę, która połączy obszar Okopca z terenami po drugiej stronie rzeki.
Te dwa elementy oczekują na realizację i mogą zostać dokończone w jednym z najbliższych etapów inwestycji.
Podsumowując: jest lepiej niż było, ale jeszcze nie tak dobrze jak powinno być
Okopiec zmienia się, ale jak zwykle brakuje tego, co najważniejsze – nowoczesnego placu Street Workout. Wszystkie większe miasta takie posiadają, a to, co stoi pod Szkołą Podstawową nr 3, to jedynie udaje prawdziwy kompleks. Sportowa rekreacja nad Okopcem we Włodawie nadal pozostaje w formie Geriatryk Workout – też kupione z pudełka!
Gigantyczne środki – prawie 6 milionów złotych – idą na odnowienie Okopca, co rzeczywiście wprowadza sporą poprawę w samej przestrzeni rekreacyjnej. Ale dopóki nie stanie wieża widokowa, i dopóki nie powstanie kładka przez rzekę, nie możemy powiedzieć, że inwestycja jest naprawdę kompletna.
Funkcjonariusze i pracownicy Straży Granicznej, mundurowi z innych służb oraz młodzież szkolna, przemaszerowali szlakiem Korpusu Ochrony Pogranicza. Wydarzenie rozpoczęło się odprawą w miejscowości Żłobek, gdzie znajduje się Muzeum i Miejsce Pamięci w Sobiborze, następnie trasa prowadziła przez Wołczyny do granicy z Ukrainą i dalej malowniczym nadbużańskim terenem wzdłuż rzeki Bug aż do Placówki Straży Granicznej w Zbereżu.
W ponad 11 kilometrowym marszu udział wzięli funkcjonariusze i pracownicy NOSG, Policja, Służba Więzienna, żołnierze NBOT, pracownicy Poleskiego Parku Narodowego, pracownicy Nadleśnictwa Sobibór, uczniowie Szkoły Podstawowej im. Korpusu Ochrony Pogranicza w Wytycznie, uczniowie Zespołu Szkół Ekonomicznych i Mundurowych w Chełmie im gen. Władysława Andersa - łącznie ponad 200 osób. Muzeum Ziem Wschodnich Dawnej Rzeczypospolitej w Lublinie zaprosiło Radzyńskie Stowarzyszenie Kawaleryjskie im. rtm. Wincentego Zawadzkiego w barwach 25. Pułku Ułanów Wielkopolskich.
Komendant stowarzyszenia Kamil Kubaczyński wystąpił jako kawalerzysta Korpusu Ochrony Pogranicza w umundurowaniu i ekwipunku polowym; zaprezentował pokaz sprawności w jeździe konnej i posługiwaniu się bronią białą. Pracownik Muzeum Mateusz Haberek opowiedział o barwie broni konnych oddziałów KOP. Organizatorami marszu dla upamiętnienia walk żołnierzy Korpusu Ochrony Pogranicza, stoczonych w 1939 roku z Armią Czerwoną była Straż Graniczna i Muzeum Ziem Wschodnich Dawnej Rzeczypospolitej w Lublinie.
Czy lubisz cookies? 🍪 Ta strona wymaga zgody na tak zwane cookies czyli ciasteczka i właśnie informuje Cię, że tutaj sa zbierane ciasteczka firm trzecich, jeśli nie zgadzasz się na tego typu internetowe praktyki, prosimy opóść tą stronę. We use cookies to ensure you get the best experience on our website. Zobacz więcej