2 maja 2019 roku odbył się finał akcji Operacja Czysta Rzeka, w której aktywny udział wziął Zakład Karny we Włodawie.
Odpowiedzialni za czystą przyrodę
Wartość otaczającej nas przyrody jest przeogromna i zgodnie z dewizą ekologów należy o nią dbać i szanować. Zakład Karny we Włodawie bardzo chętnie włącza się w akcje, których celem jest utrzymanie czystości wokół nas. Organizatorem projektu był czasopismo Kraina Bugu. To pierwsza zorganizowana akcja, której celem było sprzątanie rzeki Bug na całym jej odcinku, również z dopływami, brzegami i okolicą.
Bug jest bardzo urokliwą rzeką i jedną z nielicznych w Europie o tzw. nieuregulowanym korycie. Oprócz przepięknego i nieskalanego cywilizacją krajobrazu w środowisku Bugu żyje wiele gatunków ciekawych roślin i zwierząt m.in. bobry i dzikie czaple. Włodawa jest jedną z głównych miejscowości przy rzece.
Dajemy dobry przykład
Udział w przedsięwzięciach związanych z ekologią cieszy się dużym zainteresowaniem wśród osadzonych. 10 osadzonych jako wolontariusze wyruszyło pod opieką wychowawców – kpt. Krzysztofa Kasztelana i mł. chor. Pawła Żurawskiego do wyznaczonego odcinka brzegu rzeki Bug.
W ramach przydzielonego zadania grupa otrzymała do „zaopiekowania się” wzniesienie nazywane „górą popa”, położone przy cerkwi prawosławnej. Pomimo tego, że przekazywana jest duża wiedza na temat korzyści płynących z czystego środowiska, to jednak uczestnicy akcji nie pozostali bez zajęcia.
11 kwietnia Gminna Biblioteka Publiczna w Sławatyczach po raz kolejny zorganizowała akcję sprzątania nawiązującą do obchodzonego 22 kwietnia Dnia Ziemi. Jednak tegoroczne sprzątanie miało wyjątkowy przebieg, ponieważ uczestniczyli w nim przedstawiciele akcji "Operacja czysta rzeka”.
Przybył do nas redaktor naczelny czasopisma "Kraina Bugu" i pomysłodawca akcji P. Daniel Parol oraz P. Dominik Stecki - reporter.
Wspólnymi siłami uprzątnęliśmy śmieci wzdłuż drogi prowadzącej z Lisznej do Mościc Dolnych. Następnie dzięki gościnności Radnej P. Barbary Szczur spędziliśmy czas przy ognisku, które odbyło się w Mościcach Dolnych.
Połączenia tanich linii lotniczych są coraz liczniejsze i bardziej przystępne dla większości z nas. Niskie ceny biletów oferowane przez przewoźników zachęcają do realizacji podróżniczych marzeń. Jednak często skuszeni niedrogimi przelotami zapominamy o dodatkowych opłatach za bagaż, które niejednokrotnie są droższe niż sam lot. Warto się z nimi zapoznać przed wiosennymi i letnimi urlopami.
W ostatnim czasie niespodziewane koszty za bagaż podręczny dały się we znaki nie tylko pasażerom, ale i przewoźnikom. W lutym włoski urząd ds. konkurencji nałożył na linie Ryanair i Wizz Air łącznie cztery miliony euro kary za ubiegłoroczną zmianę regulacji dotyczących dopuszczalnych limitów. Organ uznał te działania za niewłaściwe, dopatrując się w nich ukrytych podwyżek cen biletów. Wszystko to za sprawą praktyki rozdzielania opłat za miejsce w samolocie i za bagaż, często spotykanej wśród tanich przewoźników.
Jak nie pójść z torbami podczas podróży lotniczej?
Zarówno bagaż podręczny, jak i rejestrowany, czyli nadawany do luku bagażowego, musi spełniać określone w regulaminach przewoźników wymogi dotyczące wagi i rozmiarów – brak dostosowania się do nich oznacza dopłaty. – Zasady przewozu bagażu nie są jednolite i każda linia lotnicza stosuje inną, własną politykę. Coraz częściej podstawowy bilet lotniczy obejmuje jedynie podróż z małym bagażem podręcznym – tłumaczy Rafał Nawrocki, specjalista ds. obsługi pasażerów Portu Lotniczego Lublin. – Rygorystyczne sprawdzanie toreb, plecaków i walizek podręcznych najczęściej stosowane jest przez tanie linie lotnicze.
Na większości lotnisk pracownik reprezentujący przewoźnika poprosi nas, abyśmy włożyli przedmioty do specjalnej metalowej miarki. Nasz bagaż musi się w niej zmieścić w całości. O ile waga bagażu jest rzadko sprawdzana, tak jego rozmiar i liczba sztuk już częściej – podkreśla Rafał Nawrocki. Sprawdzanie bagażu podręcznego przez kontrolerów linii lotniczych prowadzone jest wyrywkowo. Wiele zależy bezpośrednio od skrupulatności konkretnego pracownika. Jakie wymagania stawiają zatem obecnie najpopularniejsi w Polsce tani przewoźnicy?
Wytyczne tanich przewoźników
Ryanair
Irlandzkie linie lotnicze dosyć często zmieniają swój regulamin dotyczący małego bagażu. Obecnie na pokład samolotu można wnieść bezpłatnie jedną torbę lub plecak o wymiarach do 40 x 20 x 25 cm, które należy umieścić pod fotelem przed sobą. Za niedopełnienie wytycznych Ryanair pobiera dodatkową opłatę w wysokości 107 złotych. Istnieje także możliwość dokupienia pierwszeństwa wejścia na pokład wraz z wniesieniem dodatkowego bagażu podręcznego o dopuszczalnych wymiarach 55 x 40 x 20 cm. Koszt tej usługi, w zależności od trasy i sezonu, w którym odbywa się podróż, zaczyna się od 29 złotych, a dokładne ceny zgodnie z informacjami na stronie Ryanaira mieszczą się w przedziale od 6 do 10 euro. Dopuszczalny limit wagowy wynosi 10 kg.
Wizz Air
Przewoźnik dopuszcza jedną bezpłatną sztukę małego bagażu podręcznego o maksymalnych wymiarach 40 x 30 x 20 cm i wadze do 10 kg, którą należy ulokować pod poprzedzającym fotelem lub w górnym schowku, o ile zostało tam wolne miejsce. Przy zakupie dodatkowego pakietu, oprócz pierwszeństwa wejścia na pokład, podróżny otrzymuje możliwość wniesienia ze sobą większej podręcznej walizki o wymiarach 55 x 40 x 23 cm i wadze do 10 kg. Oprócz tego każdy może zabrać także przedmioty takie jak telefon, koc czy płaszcz. Za przekroczone wymiary bagażu pasażerów czekają dopłaty – za małe torby będzie to 25 euro, a za walizki, które muszą zostać odesłane do luku – 60 euro.
Norwegian Air Shuttle
Na pokład norweskich linii lotniczych każdy pasażer może w cenie biletu wnieść jedną sztukę bagażu odręcznego. Oprócz niej ma prawo nieodpłatnie zabrać jeden niewielki przedmiot użytku osobistego. Obie rzeczy nie powinny łącznie przekraczać 10 lub 15 kg wagi – w zależności od wybranej taryfy. Maksymalne wymiary bagażu to 55 x 40 x 23 cm, a przedmiotu dodatkowego – 25 x 33 x 20 cm. Ewentualne dopłaty wahają się od 50 do 160 euro za każdą sztukę bagażu w jedną stronę przelotu.
EasyJet
Przewoźnik zezwala na podróż z jedną sztuką bagażu podręcznego. Linia nie stawia ograniczeń wagowych – jedynym wymogiem jest zdolność samodzielnego włożenia posiadanego bagażu do górnego schowka. W samolocie przewidziano miejsce określoną liczbę sztuk bagażu podręcznego – pozostałe torby zostają nieodpłatnie umieszczone w luku bagażowym. Maksymalne wymiary walizek pokładowych to 56 x 45 x 25 cm (wliczając kółka i uchwyty). Dodatkowo przy zakupie wybranych opcji dopuszczalny jest również mały bagaż (na przykład etui na laptopa), który musi mieścić się w wymiarach 45 x 36 x 20 cm. Na pokład można też wnieść rzeczy takie jak parasolka czy okrycie wierzchnie. Bagaż podręczny, który nie spełnia regulacji, traktowany jest i rozliczany tak, jak rejestrowany.
O tym warto wiedzieć
Do bagażu podręcznego należy zabrać wartościowe przedmioty, takie jak dokumenty czy sprzęt elektroniczny. W ramach opisanych limitów możemy wziąć na pokład także zakupy zrobione w strefie wolnocłowej. Podróżujący powinni pamiętać, że zawsze, gdy kontrolowany bagaż nie spełnia wymagań przewoźnika, należy nadać go do luku samolotowego, co wiąże się z dodatkową opłatą zależną od lotu. Niektóre trasy posiadają dodatkowe ograniczenia wagowe. Jednostkowe ceny za bagaż uzależnione są od tego, czy opłacamy go wcześniej online (co przeważnie jest tańsze), czy na lotnisku.
Port Lotniczy Lublin rozpoczął działalność w grudniu 2012 roku. Od tego momentu regularnie wzrasta liczba pasażerów obsługiwanych przez lotnisko, która w 2018 roku przekroczyła 455 tys. osób. Lotnisko, znajdujące się w Świdniku, obsługuje aglomerację lubelską, stanowiąc katalizator rozwoju gospodarczego regionu (m.in. rozwój turystyki przyjazdowej). Obszar oddziaływania lotniska obejmuje także Białoruś oraz Ukrainę Zachodnią. Port Lotniczy Lublin współpracuje z takimi przewoźnikami jak WizzAir, Ryanair, PLL LOT czy TUI Fly.
/ź/ CE Communication/cecpolska.pl
loading...
tv.wlodawa.netmasz wideo wyślij nam link:. echo@wlodawa.net
Zatrzymaniem, zakończyła się próba przemytu papierosów dla mieszkańca powiatu chełmskiego. Mężczyzna został zatrzymany przez funkcjonariuszy z Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej, tuż po wyładunku na polskim brzegu rzeki granicznej Bug przemyconej kontrabandy.
10 kwietnia br., funkcjonariusze z Placówki SG w Woli Uhruskiej, podczas realizacji czynności służbowych, zauważyli w porze nocnej osobę, która przebywała w rejonie granicy państwa. Wysłany na miejsce patrol zatrzymał po krótkim pościgu 28-letniego obywatela Polski. Przy mężczyźnie ujawniono spakowane w pudła nielegalne papierosy.
Trefny towar, został przemycony przez rzekę graniczną Bug, przy pomocy łodzi pontonowej a następnie przeniesiony na pobliską posesję. Po załadowaniu kontrabandy do samochodu, miał nastąpić kolejny etap przemytu a więc wywiezienie papierosów w głąb kraju. W sumie na miejscu, funkcjonariusze zabezpieczyli 6 tys. paczek papierosów o szacunkowej wartości ponad 84 tys. zł.
W przedmiotowej sprawie zostało wszczęte postępowanie przygotowawcze. Zatrzymany mieszkaniec powiatu chełmskiego odpowie teraz za przestępstwo skarbowe. Tylko w tym roku funkcjonariusze z Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej, nie dopuścili do wprowadzenia na rynek papierosów pochodzących z przemytu o wartości ponad 3 mln zł.
Zatrzymaniem, zakończyła się próba przemytu papierosów dla dwóch obywateli Polski. Mężczyźni zostali zatrzymani przez funkcjonariuszy z Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej po tym jak próbowali odwieźć od granicy państwa przemyconą wcześniej kontrabandę.
12 marca br., funkcjonariusze z Placówki SG w Woli Uhruskiej, podczas prowadzonych działań w rejonie granicy państwa w pow. chełmskim, zauważyli pojazdy, które poruszały się w pobliżu rzeki granicznej Bug. Na widok patrolu Straży Granicznej, kierowcy obu aut podjęli próbę ucieczki. Po krótkim pościgu, pojazdy zatrzymano, zaś funkcjonariusze ujęli dwóch mężczyzn, którzy próbowali uciekać również pieszo.
W przestrzeni bagażowej jednego z samochodów ujawniono znaczne ilości papierosów. Jak ustalili funkcjonariusze, kontrabanda została wcześniej przemycona przez rzekę graniczną Bug z Ukrainy na terytorium Polski. Obaj mężczyźni zostali zatrzymani a ujawnione przy nich przemycone papierosy (20 tys. paczek) o wartości prawie 280 tys. zł zabezpieczone.
Zatrzymani 28 – letni obywatele Polski odpowiedzą teraz za przestępstwo skarbowe. Tylko w tym roku funkcjonariusze z Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej, nie dopuścili do wprowadzenia na rynek papierosów pochodzących z przemytu o wartości ponad 1,5 mln zł.
Funkcjonariusze z Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej po raz kolejny udaremnili próbę przemytu nielegalnych papierosów przez rzekę graniczną Bug. Tym razem przemytnik próbował przeciągnąć kontrabandę z terytorium Ukrainy do Polski za pomocą wędki.
9 marca br., funkcjonariusze z Placówki SG w Dorohusku, podczas realizacji czynności służbowych w pobliżu granicy państwowej, przystąpili do kontroli 57 – letniego obywatela Polski. Mężczyzna, który przebywał nad rzeką graniczną Bug, zgłosił wcześniej swój planowany w tym miejscu pobyt w związku z połowem ryb. Okazało się jednak, iż powód jego obecność w pobliży granicy państwowej, był zupełnie inny.
Mieszkaniec gminy Dorohusk, wykorzystywał bowiem swoja wędkę do przeciągania z terytorium Ukrainy do Polski nielegalnych papierosów. Kontrabanda, która była mocowana do żyłki po ukraińskiej stronie granicy, była następnie przeciągana przez rzekę Bug do Polski. Mężczyzna, na widok funkcjonariuszy, próbował pozbyć się „swojej zdobyczy”, wyrzucając pudełka z papierosami do rzeki.
Towar pozostał jednak zabezpieczony przez służby graniczne Ukrainy. W pudelkach, które znalazły się w wodzie zabezpieczono 300 paczek papierosów o wartości ponad 4 tys. zł. W sprawie wszczęto postępowanie przygotowawcze, mężczyzna odpowie teraz za przestępstwo skarbowe.
W Nadbużańskim Oddziale Straży Granicznej dokonano podsumowania działalności w 2018 r. W odprawie, która odbyła się w Komendzie Nadbużańskiego Oddziału SG w Chełmie, uczestniczyli: Komendant Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej płk SG Jacek Szcząchor, jego zastępcy: płk SG Tomasz Zybiński i płk SG Łukasz Ćwik, Główna Księgowa NOSG – płk SG Andżelina Ciechan oraz kadra kierownicza NOSG.
W Nadbużańskim Oddziale SG w 2018 r. kładziono szczególny nacisk na skuteczną ochronę granicy państwowej oraz sprawną odprawę podróżnych w przejściach granicznych.
W sumie funkcjonariusze Nadbużańskiego Oddziału SG w ramach prowadzonych działań, samodzielnie oraz przy udziale organów współdziałających, ujawnili przemyt towarów, przedmioty pochodzące z przestępstwa lub zabronione na ogólną wartość ponad 45 mln zł.
Nadbużański Oddział Straży Granicznej otrzymał 9 nowoczesnych pojazdów obserwacyjnych. Wczoraj 25 lutego 2019 roku, w Placówce Straży Granicznej w Zbereżu Minister Joachim Brudziński uroczyście przekazał samochody funkcjonariuszom SG. W uroczystym przekazaniu pojazdów uczestniczyli również gen. bryg. SG Tomasz Praga – Komendant Główny Straży Granicznej oraz płk SG Jacek Szcząchor – Komendant Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej.
- Mam ten zaszczyt i przywilej przekazania funkcjonariuszom kluczyków do tego wysoce specjalistycznego sprzętu – powiedział podczas spotkania ze strażnikami granicznymi szef MSWiA. – Te pojazdy, naszpikowane współczesną techniką, pozwolą jeszcze skuteczniej dbać o bezpieczeństwo wschodniej granicy Polski – dodał Minister Joachim Brudziński.
Przekazane auta to tzw. PJN-y. Są one wykorzystywane do ochrony wschodniej granicy kraju, będącej jednocześnie granicą zewnętrzną Unii Europejskiej. Samochody te, są to pojazdy przystosowane do jazdy w trudnym terenie. PJN-y wyposażone są w nowoczesne kamery termowizyjne, kamery światła dziennego oraz dalmierze laserowe.
Straż Graniczna kupiła łącznie 23 PJN-y oraz jeden symulator-trenażer operatorów PJN. Nadbużański OSG otrzymał 9 pojazdów, pozostałe PJN-y trafiły do oddziałów SG ochraniających zewnętrzną granicę. Warmińsko-Mazurski Oddział Straży Granicznej otrzymał 3 PJN-y, Podlaski OSG – również 3, natomiast Bieszczadzki OSG – 8 pojazdów. Symulator–trenażer (o wartości 1,5 mln zł) trafi do jednego z ośrodków szkolenia Straży Granicznej, gdzie przyszli operatorzy PJN-ów będą mogli doskonalić swoje umiejętności. Łączny koszt zakupu pojazdów to ponad 43 mln zł.
Fundusze na zakup nowych pojazdów pochodziły m.in. z programu modernizacji służb podległych MSWiA. Straż Graniczna w 2018 roku otrzymała z tego programu około 210 mln zł.
tv.wlodawa.net/StrażGranicznamasz wideo wyślij nam link:. echo@wlodawa.net
- Ten sprzęt na pewno pozwoli wam być krok przed przestępcami. Przed tymi, którzy próbują narażać na szwank interesy ekonomiczne naszego państwa – powiedział minister Joachim Brudziński. - Jesteście jedną z najlepszych, jeśli nie najlepszą, wizytówką naszego państwa, służąc tutaj na zewnętrznej granicy Unii Europejskiej, ale również udzielając wsparcia swoim kolegom w innych państwach – dodał szef MSWiA.
- Sukcesem formacji nie jest jej istnienie ale jej ciągły rozwój – przypomniał na zakończenie Komendant Główny Straży Granicznej gen. bryg. SG Tomasz Praga odnosząc się do przekazywanych nowych pojazdów. - Najlepszy nawet sprzęt nie zastąpi jednak funkcjonariuszy. To dzięki wam, waszej ofiarności i czujności oraz waszej umiejętności korzystania z nowoczesnego sprzętu sukcesem zakończyły się takie działania, jak ostatnie zabezpieczenie szczytu bliskowschodniego - dodał gen. Praga.
Głównym celem Programu Kolej + jest uzupełnienie sieci kolejowej o połączenia kolejowe (w tym przygotowanie niezbędnej dokumentacji przedprojektowej i projektowej) miejscowości o populacji powyżej 10 tys. osób bez dostępu do kolei pasażerskiej, towarowej z miastami wojewódzkimi oraz poprawa wewnętrznej spójności komunikacyjnej i społeczno-gospodarczej ww. regionów Polski przy wsparciu ze środków publicznych.
Przyszłe inwestycje przynajmniej w części nawiązuje od planów budowy przejścia granicznego w Orchówku. Plany budowy w tym miejscu przejścia granicznego z Białorusią zostały już wpisane do wojewódzkich dokumentów planistycznych.
Czy planowana inwestycja zakończy się sukcesem, czy jest to kolejna przedwyborcza obiecanka czas pokaże.
W drugiej połowie XIX wieku Polski nie było na mapie Europy, nasze tereny znajdowały się pod zaborami. Brześć, Chełm i okolice były w zaborze rosyjskim. Do Brześcia kolej od strony Warszawy dotarła w 1870 r., a do Chełma w 1877 roku.
źródło: http://pkp.lubartow.pl/wlodawa/
W obu tych miastach były carskie garnizony wojskowe. Rosyjska koncepcja wojenna przewidywała między innymi w razie "W" wykorzystywanie linii kolejowych. W 1887 roku powstała zatem linia Brześć-Chełm długości około 115 km, łącząca twierdzę brzeską z Koleją Nadwiślańską, na której leżał Chełm. Linia biegła w przybliżeniu po linii prostej wzdłuż Bugu
Były takie ambitne plany, żeby kolej brzesko-chełmska stała się nie tylko brzeska i nie tylko chełmska. Na przełomie XIX i XX wieku ówczesna prasa donosiła o chęciach carskiej administracji do budowy kolei parczewsko-kobryńskiej, która miała stworzyć węzeł we Włodawie. Drugi ambitny plan, który pojawił się po II wojnie chciał stworzyć we Włodawie węzeł pięciokierunkowy.
źródło: http://pkp.lubartow.pl/wlodawa
Tor włodawski jest obecnie pod zarządem spółki PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. Bezpośrednio z jej utrzymaniem walczy Sekcja Eksploatacji w Chełmie, będąca jednostką Zakładu Linii Kolejowych w Lublinie. Linią opiekuje się jeden pan toromistrz. W stosunku do ruchu jaki jest w kierunku Włodawy, linia ma się powiedzmy nieźle. Obecna prędkość maksymalna to 60 km/h, a dopuszczalny nacisk na tor wynosi 221kN. Czyli dużo i dobrze. Dla ruchu towarowego w zupełności wystarczy. Linia Łuków-Lublin ma gorsze parametry, ponieważ dopuszczalny nacisk to 181 kN. Szynobus jadący do Włodawy też nie jedzie tragicznie długo, więc może być.
Najistotniejsze w bieżącym utrzymaniu jest więc zapewnienie przejezdności toru oraz widoczności na przejazdach i ich oznakowania. A także od czasu do czasu walka z parkiem krajobrazowym wrastającym w skrajnię taboru. Pociągom towarowym z ciężkimi lokomotywami to nie przeszkadza o ile nie zrywa plomb na zbiornikach lokomotyw i wagonach, więc od 2002 r. miejscami przy torze wykształciły się cieszące oko ekologiczne zielone tunele. Zresztą obecnie w związku z sezonowym szynobusem poważnie przetrzebione. Linia ma zaledwie kilka stałych ograniczeń prędkości, więc tylko jeździć. - po więcej informacji dotyczących linie 81 Chełm-Włodawa zapraszamy na stronę http://pkp.lubartow.pl/wlodawa
Czy lubisz cookies? 🍪 Ta strona wymaga zgody na tak zwane cookies czyli ciasteczka i właśnie informuje Cię, że tutaj sa zbierane ciasteczka firm trzecich, jeśli nie zgadzasz się na tego typu internetowe praktyki, prosimy opóść tą stronę. We use cookies to ensure you get the best experience on our website. Zobacz więcej