W nocy z soboty na niedzielę policjanci zatrzymali 3 obywateli Ukrainy w wieku od 20 do 50-lat zamieszkujących we Włodawie. Mężczyźni pobili 27-latka również z Ukrainy , bijąc go pięściami i kopiąc po całym ciele. Policjanci ustalili, że kiedy mężczyzna wyszedł na papierosa wtedy wywiązała się szarpanina między nim a jednym ze sprawców, do której dołączyli pozostali. Ukraińcy przewrócili pokrzywdzonego i zaczęli go bić pięściami i kopać po całym ciele. Wszyscy zatrzymani usłyszeli zarzuty pobicia.
Wczoraj Prokurator Rejonowy we Włodawie zastosował wobec podejrzanych środek zapobiegawczy w postaci dozoru Policji. Ukraińcy muszą stawiać się 2 razy w tygodniu w komendzie Policji, mają zakaz kontaktowania się z pokrzywdzonym w jakikolwiek sposób oraz zakaz zbliżania się do pokrzywdzonego na odległość mniejszą niż 10 metrów. Zgodnie z kodeksem karnym za to przestępstwo grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności.
Straż Graniczna Ukrainy kontynuuje aktywne działania przeciwko przestępczości transgranicznej związanej z nielegalnym transportem osób w wieku poborowym oraz nielegalnym przemieszczaniem wyrobów tytoniowych. Ostatnie operacje ujawniły, że przestępcy z powodzeniem wykorzystują najnowsze technologie, zwłaszcza drony, do monitorowania działań funkcjonariuszy granicznych i przemytu papierosów do krajów Unii Europejskiej, co staje się coraz bardziej powszechne.
W trakcie działań dokumentacyjnych straż graniczna ustaliła, że przestępcy nie tylko śledzą funkcjonariuszy, ale także korzystają z nowoczesnych środków transportu powietrznego do swoich działań. Przemyt przy użyciu dronów stał się jednym z najbardziej efektywnych i trudnych do wykrycia sposobów przemytu.
W ostatnim starciu z nielegalną działalnością, międzywydziałowa grupa żołnierzy z Wołyńskiego i Lwowskiego Oddziału Granicznego oraz prokuratorów lwowskiej prokuratury specjalizującej się w obronie obwodu zachodniego, we współpracy z jednostką specjalną DOZÓR, skonfiskowała lotnię oraz osiem bezzałogowych statków powietrznych, które miały być wykorzystane do transportu osób i papierosów do Polski.
Podczas przeszukań zidentyfikowano również miejsce produkcji bezzałogowych statków powietrznych, wyposażone w zaawansowane technologie, takie jak drukarki 3D do produkcji komponentów dronów. Przestępcy używali kamery termowizyjne, lornetki, radiostacje, lokalizatory GPS i fotopułapki do śledzenia ruchu funkcjonariuszy granicznych.
W całej operacji zabezpieczono ponad 2 tysiące paczek podrobionych wyrobów tytoniowych, nowoczesne gadżety oraz metryki kwitów potwierdzające nielegalną działalność. Zdjęcia z miejsca eksponują również warsztat z pełnym cyklem produkcji bezzałogowych statków powietrznych. Obecnie trwają postępowania przygotowawcze i badania zatrzymanego sprzętu. Bezzałogowe statki powietrzne zostaną przekazane jednostkom Państwowej Służby Granicznej realizującym zadania w ramach Sił Obronnych Ukrainy.
W oddziale granicznym w Mukaczewie na Zakarpaciu z kolei funkcjonariusze zatrzymali nielegalną działalność związaną z transportem wyrobów tytoniowych przez granicę. W ramach operacji zarekwirowano nie tylko własnoręcznie wykonany bezzałogowy statek powietrzny, ale także samochód, w którym znajdowała się wyrzutnia "samolotów", balon, kompresor oraz laptop z mapą ukraińsko-węgierskiego odcinka granicy.
Pod koniec kwietnia na terenie powiatu włodawskiego doszło do dwóch kradzieży. Właściciel stacji paliw w gminie Hańsk zgłosił kradzież paliwa. Z relacji pokrzywdzonego wynikało, że dwaj mężczyźni poruszający się pojazdem marki BMW zatankowali, a następnie odjechali nie płacąc za paliwo. Mężczyzna w wyniku przestępstwa poniósł straty na prawie 600 złotych.
Tydzień później włodawska komenda otrzymała kolejne zgłoszenie kradzieży. Tym razem łupem złodziei padły piły mechaniczne w gminie Stary Brus. Zostały skradzione z bagażnika pojazdu. Straty w tym przypadku wyniosły około 3 000 złotych.
[wp_ad_camp_4] Sprawą zajęli się włodawscy i urszulińscy kryminalni. Efektem ich pracy było zatrzymanie 2 obywateli Ukrainy w wieku 37 i 41-lat. Przy jednym z mężczyzn policjanci znaleźli telefon komórkowy, który figurował w systemie jako utracony w wyniku kradzieży. Śledczy przedstawił im dwa zarzuty dotyczące kradzieży paliwa oraz pił mechanicznych. Dodatkowo wyjaśniane będzie w jaki sposób w posiadanie kradzionego telefonu wszedł 37-letni obywatel Ukrainy.
Policja i Prokuratura wnioskowały o tymczasowy areszt dla podejrzanych. Wczoraj Sąd Rejonowy we Włodawie zadecydował o tymczasowym areszcie na okres 3 miesięcy dla 41-letniego obywatela Ukrainy i na okres 2 miesięcy dla 37-latka. Za kradzież zgodnie z Kodeksem Karnym grozi im kara do 5 lat pozbawienia wolności.
Bardzo ciekawy artykuł z dnia 1 sierpnia 1924 roku, który ukazał się w numerze 14 Ziemi Włodawskiej. Jak sami wydawcy o sobie wówczas pisali, pismo było organem samorządowo-społecznym wydawanym na terenie powiatu włodawskiego.
Artykuł, który przytaczamy niżej dotyczy rzekomego prześladowań mniejszości mieszkającej w powiecie włodawskim. Z perspektywy czasu widzimy, że historia kołem się toczy. Z artykułu Ziemi Włodawskiej dowiadujemy się, że nie wszyscy mieszkańcy przedwojennego powiatu włodawskiego, jak to jest dziś opisywane chcieli i żyli zgodnie. Włodawska gazeta z 1924 roku opisuje przypadek prawosławnego kowal / zapewne pochodzenie rusińskie aka ukraińskie / który miał dużo pracy i w święta katolickie czyli polskie dzwonił młotem na mszę o kowadło :) To widocznie nie spodobało się Polakom, a może Żydom, ktoś i sprawę zgłosił na Policję. Kowal odwiedził policjant i jak opisuje gazeta, po rozmowie z nim odjechał dojechał do dalszych działań służbowych.
Jednak sprawa na tym się nie nie skończyła - bo oto sprawie policyjnej interwencji w kuźni pod Włodawą i na polu w Stulnie interweniował - poseł na Sejm II RP 1919-27 Stefan Makówka ukraiński działacz "Ridnej Chaty" i Sel-Rob – ukraińska rewolucyjna chłopska partia polityczna, działająca w okresie II Rzeczypospolitej.*
Z igły — widły
Poseł Makówka wniósł interpelacja sejmowa że w drugi dzień Wielkiejnocy konny oddział policji we wsi Stulno gminy Sobibór spędzał nahajem ludność prawosławna od pracy z pola, aby nie pracowała w polskie święta. O tem spędzaniu pisało również „Nasze Zytja”.
Starostwo otrzymawszy taką interpretację, zarządzi dochodzenia. I jakżeż w świetle owych dochodzi ów ucisk prawosławnej ludności przez polski rząd wygląda?
W drugi dzień Wielkiejnocy był z Włodawy wysłany służbowo policjant, który przejeżdżając obok kuźni, ujrzał w niej pracującego kowala i zapytał go, dlaczego tenże pracuje, skoro jest święto. Kowal odpowiedział, że jest prawosławnym i oświadczył, że na podwójne świętowanie brak czasu. Kowal odpowiedział, policjant pojechał i na tem się cała historia skończyła, ale ta ciekawość policjanta wystarczyła p. Makówce do wniesienia interpelacji na temat ucisku ludności prawosławnej na ziemiach Podlasia. Za cała historja nieprawdziwa, to mniejsza, ale chodzi o to, aby zagranica z interpelacji ogłoszonych dowiadywała się, jak ludność prawosławna jest w Polsce uciskaną.
Czy lubisz cookies? 🍪 Ta strona wymaga zgody na tak zwane cookies czyli ciasteczka i właśnie informuje Cię, że tutaj sa zbierane ciasteczka firm trzecich, jeśli nie zgadzasz się na tego typu internetowe praktyki, prosimy opóść tą stronę. We use cookies to ensure you get the best experience on our website. Zobacz więcej