Funkcjonariusze z Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej pamiętają o bohaterach września 1939 roku. Pod Kopcem Chwały odbyły się uroczyste obchody 87. rocznicy bitwy, która stała się symbolem niezłomnego oporu polskich żołnierzy przeciwko sowieckiej agresji.
1 października 1939 roku to właśnie tutaj, pod Wytycznem, rozegrał się ostatni akt obrony polskich Kresów Wschodnich. Zgrupowanie żołnierzy Korpusu Ochrony Pogranicza (KOP), dowodzone przez gen. Wilhelma Orlik-Rückemanna, stawiło czoła wkraczającej ze wschodu Armii Czerwonej. Było to ostatnie starcie regularnego Wojska Polskiego z sowieckim najeźdźcą – bitwa, która na zawsze zapisała się w etosie polskiego munduru.
Główne uroczystości rocznicowe odbyły się 1 października pod Kopcem Chwały Żołnierzy KOP w Wytycznie. Po uroczystym odegraniu Hymnu Państwowego, zgromadzonych gości powitał gen. bryg. SG Jacek Szcząchor, Komendant Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej. W swoim przemówieniu odniósł się do współczesnej misji formacji: „Dla funkcjonariuszy Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej pamięć o żołnierzach Korpusu Ochrony Pogranicza jest czymś więcej niż historią. To dziedzictwo, z którego czerpiemy wzorce służby i odpowiedzialność. Choć zmieniły się zagrożenia, technologie i realia naszej codziennej służby, niezmienne pozostają wartości, które nam przyświecają: uczciwość, profesjonalizm, odwaga i gotowość do poświęceń.”
Wspólna pamięć połączyła dziś wiele pokoleń uczestników tego wydarzenia. W obchodach wzięli udział przedstawiciele władz wojewódzkich i samorządowych, reprezentanci służb mundurowych Lubelszczyzny, kombatanci oraz mieszkańcy okolicznych miejscowości. Niezwykle podniosłym momentem uroczystości było odczytanie Apelu Poległych, po którym odprawiono modlitwę ekumeniczną. Następnie delegacje złożyły wieńce na grobach bohaterów, oddając im należny hołd. Wyjątkową, patriotyczną oprawę wydarzenia zapewniły Kompania Reprezentacyjna Straży Granicznej oraz Orkiestra Morskiego Oddziału Straży Granicznej.Wydarzenie zorganizował Nadbużański Oddział Straży Granicznej przy współpracy z partnerami: lubelskim oddziałem Instytutu Pamięci Narodowej, Muzeum Ziem Wschodnich Dawnej Rzeczypospolitej oraz Samorządnym Związkiem Zawodowym Funkcjonariuszy Straży Granicznej.
/ź/ nadbuzanski.strazgraniczna.pl
tv.wlodawa.netmasz wideo wyślij nam link:. echo@wlodawa.net
Funkcjonariusze i pracownicy Straży Granicznej, mundurowi z innych służb oraz młodzież szkolna, przemaszerowali szlakiem Korpusu Ochrony Pogranicza. Wydarzenie rozpoczęło się odprawą w miejscowości Pieszowola, następnie trasa prowadziła przez malownicze tereny Poleskiego Parku Narodowego aż Pomnika Korpusu Ochrony Pograniczna w Wytycznie. W ponad 11 kilometrowym marszu udział wzięli funkcjonariusze i pracownicy NOSG, Policja, Służba Więzienna, żołnierze NBOT, Instytut Pamięci Narodowej, pracownicy Nadleśnictwa Sobibór, uczniowie Szkoły Podstawowej im. Korpusu Ochrony Pogranicza w Wytycznie, uczniowie Zespołu Szkół Ekonomicznych i Mundurowych w Chełmie im gen. Władysława Andersa, uczniowie Zespołu Szkół Ponadpodstawowych Nr 5 im. Józefa Piłsudskiego w Zamościu, uczniowie Zespołu Szkół Centrum kształcenia rolniczego Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi w Siennicy Różanej, uczniowie Zespołu Szkół Zawodowych Nr 1 i II Liceum Ogólnokształcące we Włodawie oraz laureaci konkursu, który został zreorganizowany przez PSG w Częstochowie wraz z opiekunami oraz przedstawicielami PSG w Częstochowie łącznie około 300 osób.
Podczas marszu uczestnicy wzięli udział w pokazie zorganizowanym przez funkcjonariuszy Wydziału Zabezpieczenia Działań Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej oraz pracowników Muzeum Ziem Wschodnich Dawnej Rzeczypospolitej w Lublinie przedstawiający Straż Graniczną współczesną oraz historyczną formację graniczną. Organizatorami marszu dla upamiętnienia walk żołnierzy Korpusu Ochrony Pogranicza, stoczonych w 1939 roku z Armią Czerwoną był Nadbużański Oddział Straży Granicznej oraz Muzeum Ziem Wschodnich Dawnej Rzeczypospolitej w Lublinie.
17 września 2026 roku prezydent Karol Nawrocki odwiedził Włodawę. Wizyta związana była z obchodami 87. rocznicy agresji sowieckiej na Polskę. Prezydent wziął udział w Apelu Pamięci na Cmentarzu Wojennym Żołnierzy Wojska Polskiego, złożył wieniec, a następnie spotkał się z mieszkańcami powiatu włodawskiego. Tego dnia Włodawa znalazła się jednak w dość nietypowej sytuacji. Przed planowanym spotkaniem z prezydentem mieszkańcy otrzymali alert RCB dotyczący rosyjskiego ataku powietrznego na Ukrainę. W komunikacie poinformowano, że w przestrzeni powietrznej RP operuje polskie lotnictwo. We Włodawie uruchomiono również syreny alarmowe. Informacje te później pojawiły się również w wystąpieniu Karola Nawrockiego.
Rosja wciąż prowokuje
Prezydent podczas spotkania na placu przy Czworoboku bezpośrednio odniósł się do sytuacji, która wydarzyła się niedługo wcześniej.
„Mimo że przecież całkiem niedawno to we Włodawie słychać było syreny alarmowe (...) Rosja wciąż prowokuje, bo Rosja się nie zmienia.”
Nawrocki mówił również, że sytuacja na wschodzie Polski jest jednym z jego obowiązków jako prezydenta. Odniósł się przy tym do kolejnych incydentów w pobliżu polskiej granicy oraz do kontaktów Biura Bezpieczeństwa Narodowego z wojskiem.
Historia, granica i Włodawa
Duża część wystąpienia dotyczyła wydarzeń z 1939 roku i sowieckiej agresji na Polskę. Prezydent mówił też o wcześniejszych działaniach sowieckich na wschodnim pograniczu II Rzeczypospolitej oraz o współczesnej ochronie granicy. W tym kontekście dziękował funkcjonariuszom Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej.
„Tu jest Polska, tu są nasze zasady, tu są nasze wartości.”
Prezydent wskazywał także na znaczenie Włodawy jako miasta pogranicza i miejsca, w którym od lat spotykają się różne kultury. W swoim wystąpieniu nawiązał m.in. do Festiwalu Trzech Kultur oraz do wielokulturowej historii miasta.
Całe wystąpienie prezydenta
Podczas spotkania Karol Nawrocki poruszył także kwestie NATO, relacji ze Stanami Zjednoczonymi, bezpieczeństwa wschodniej flanki oraz współczesnej polityki Rosji. Poniżej publikujemy pełne wystąpienie prezydenta we Włodawie. W materiale można usłyszeć również fragment, który po zakończeniu wizyty wywołał ogólnopolską dyskusję. Prezydent, odnosząc się do doświadczeń Polski z okresu II wojny światowej, mówił o możliwości utraty terytorium przy jednoczesnym zachowaniu państwowej i narodowej tożsamości.
Fragment wystąpienia szybko pojawił się w mediach społecznościowych. Do słów prezydenta odnieśli się między innymi przedstawiciele rządu, w tym minister sprawiedliwości i Prokurator Generalny Waldemar Żurek. W swoim wpisie nawiązał do art. 131 Konstytucji RP i pytał o znaczenie słów prezydenta.
Sama wypowiedź prezydenta dotyczyła jednak wydarzeń historycznych i jego szerszej refleksji na temat doświadczeń Polski związanych z utratą terytorium w XX wieku. Pełny kontekst znajduje się w nagraniu z wystąpienia zamieszczonym poniżej w sekcji wideo albo tu w linku.
Paliwo jako kolejny temat
17 września, w dniu wizyty we Włodawie, Kancelaria Prezydenta przedstawiła również założenia inicjatywy ustawodawczej „Paliwo Kosztuje Normalnie”. Projekt zakłada m.in. zwolnienie sprzedaży detalicznej paliw z podatku od sprzedaży detalicznej do 31 marca 2027 roku, możliwość elastycznej zmiany stawek akcyzy oraz ustawowy limit marż rafineryjnych, importowych i hurtowych. Według założeń przedstawionych przez Kancelarię Prezydenta projekt miał zostać skierowany do Sejmu jeszcze w tym tygodniu.
Czy inicjatywa paliwowa ma bezpośredni związek z wizytą we Włodawie? Tego oficjalne materiały nie przesądzają. Wiadomo natomiast, że oba wydarzenia miały miejsce tego samego dnia.
Włodawa na chwilę znalazła się w centrum ogólnopolskiej uwagi
Wizyta prezydenta połączyła więc kilka tematów: 87. rocznicę sowieckiej agresji na Polskę, bezpieczeństwo wschodniej granicy, sytuację za Bugiem, historię Włodawy, a także bieżące kwestie polityczne, które już po spotkaniu zaczęły być szeroko komentowane. Dla miasta najważniejszy pozostaje jednak sam fakt, że 17 września uwaga ogólnopolskich mediów i najważniejszych instytucji państwa skierowana była na Włodawę.
^p^
/ź/ prezydent.pl, foto: powiatwlodawski.pl
tv.wlodawa.netmasz wideo wyślij nam link:. echo@wlodawa.net
Rosyjskie drony zaatakowały w nocy z soboty na niedzielę okolice Jagodzina, zaledwie kilkaset metrów od polskiej granicy. Uszkodzona została m.in. stacja paliw, a jeden z dronów uderzył w ciężarówkę. Nad ranem doszło również do ataku na pociąg relacji Kijów–Warszawa. W związku z zagrożeniem na Lubelszczyźnie uruchomiono system alarmowania ludności. Syreny zawyły również w powiecie włodawskim.
Drony zaatakowały tuż przy granicy z Polską
W nocy z soboty na niedzielę rosyjskie bezzałogowce zaatakowały cele w obwodzie wołyńskim, w bezpośrednim sąsiedztwie granicy z Polską. Szczególnie niepokojące było zdarzenie w rejonie przejścia granicznego Jagodzin–Dorohusk. Jeden z rosyjskich dronów uderzył w ciężarówkę znajdującą się około 800 metrów od polskiej granicy. W wyniku ataku doszło również do pożaru. Uszkodzona została infrastruktura stacji paliw, a na nagraniach widoczne są płonące pojazdy ciężarowe. Według dostępnych informacji jedna z ciężarówek stanęła w płomieniach, a druga została całkowicie zniszczona. Nagrania z miejsca zdarzenia pokazują skalę ataku. Ogień objął okolice stacji paliw, a nad miejscem zdarzenia widoczna była łuna.
Rosyjski dron uderzył także w pociąg do Warszawy
To jednak nie był jedyny atak w bezpośrednim sąsiedztwie polskiej granicy. W niedzielę rano rosyjski bezzałogowy statek powietrzny zaatakował również infrastrukturę kolejową w pobliżu przejścia granicznego Jagodzin. Dron trafił w lokomotywę pociągu pasażerskiego jadącego z Kijowa do Warszawy. Do zdarzenia miało dojść około 2 kilometrów od granicy z Polską. Według informacji przekazanych przez ukraińskie koleje pasażerowie nie odnieśli obrażeń.
W związku z zagrożeniem czasowo wstrzymano również odprawy na przejściu granicznym Dorohusk – Jagodzin. Jak informuje „Super Tydzień Chełmski”, po ataku osoby znajdujące się na terenie przejścia zostały ewakuowane w bezpieczne miejsce. Ruch graniczny został następnie przywrócony.
– Podjęto natychmiastową decyzję o czasowym wstrzymaniu odpraw w Dorohusku. Znajdujące się na miejscu osoby zostały ewakuowane w bezpieczne miejsce, które opuściły nad ranem. Ruch graniczny został już przywrócony – poinformował major Dariusz Sienicki, rzecznik prasowy Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej w Chełmie.
Według informacji medialnych dron uderzył około 800 metrów od polskiej granicy. W regionie uruchomiono również system alarmowania ludności.
Syreny alarmowe również w powiecie włodawskim
Dla mieszkańców Włodawy i powiatu włodawskiego szczególnie istotny jest fakt, że zagrożenie nie pozostało wyłącznie informacją dotyczącą Ukrainy. W związku z rosyjskim atakiem w sześciu powiatach województwa lubelskiego, w tym w powiecie włodawskim, uruchomiono syreny alarmowe. Mieszkańcy otrzymali również komunikaty RCB.
W niedzielę o godzinie 4:27 nad ranem na telefony mieszkańców Lubelszczyzny trafił kolejny komunikat:
„UWAGA! UWAGA! UWAGA! Zagrożenie atakiem z powietrza. Udaj się w bezpieczne miejsce. Stosuj się do poleceń lokalnych służb. Oczekuj dalszych komunikatów.”
I właśnie tutaj pojawia się pytanie, które warto postawić lokalnie.
Gdzie są bezpieczne miejsca we Włodawie?
Jeżeli mieszkańcy Włodawy i powiatu włodawskiego mają w sytuacji zagrożenia „udać się w bezpieczne miejsce”, to naturalne pytanie brzmi: gdzie konkretnie takie miejsca się znajdują?
Czy mieszkańcy wiedzą, gdzie powinni się udać w przypadku realnego zagrożenia militarnego?
Czy w mieście i powiecie funkcjonują przygotowane schrony lub miejsca doraźnego schronienia?
Czy są one oznaczone?
Czy mieszkańcy wiedzą, które obiekty mogą zapewnić im ochronę przed skutkami ataku z powietrza?
I wreszcie, czy władze lokalne mają przygotowaną procedurę na sytuację, w której alarm nie jest już tylko ćwiczeniem, ale rzeczywistym zagrożeniem?
To pytania, które po wydarzeniach z dzisiejszej nocy nabierają zupełnie innego znaczenia. Rosyjski dron uderzył bowiem kilkaset metrów od polskiej granicy, a kolejny zaatakował pociąg znajdujący się zaledwie około dwóch kilometrów od naszego terytorium.
Dla mieszkańców Włodawy nie jest to już więc odległa wojna gdzieś na Ukrainie. To wydarzenia, które rozegrały się kilkanaście kilometrów od Włodawy i bezpośrednio przy granicy powiatu włodawskiego.
Włodawa czeka na odpowiedź
Po dzisiejszych wydarzeniach warto więc zapytać władze miasta i powiatu:
Gdzie we Włodawie i powiecie włodawskim mieszkańcy mają szukać schronienia w przypadku realnego zagrożenia atakiem z powietrza?
Będziemy sprawdzać, jakie miejsca są obecnie przygotowane oraz czy mieszkańcy mogą w każdej chwili uzyskać konkretną informację, gdzie powinni się udać po otrzymaniu komunikatu takiego jak dzisiejszy Alert RCB.
Ikony zmącone – wernisaż wystawy oraz spotkanie autorskie z Pawłem Wyborskim /Mała Synagoga/
Ostatni ludzie Czarnobyla – spotkanie z Krystianem Machnikiem, autorem książki „Napromieniowani” /Mała Synagoga/
Pod tym znakiem zwyciężysz. O Krzyżu Chrystusowym w 1700 rocznicę jego odnalezienia – wykład ks. mitrata Jana Łukaszuka /Mała Synagoga/
Projekcja filmu „Diecezja Lubelsko-Chełmska jako duchowy owoc autokefalii Kościoła Prawosławnego w Polsce” (Producent: Diecezja Lubelsko-Chełmska) /Mała Synagoga/
Koncert w wykonaniu Męskiego Zespołu Muzyki Cerkiewnej Grabarka/cerkiew pw. NNMP we Włodawie/
Koncertowa Noc Bardów – Piotr Woźniak, Sienia, Yanistan (prowadzenie: Janusz Kasprowicz) /plac synagogalny/
Fusion 3K – fireshow w wykonaniu grupy tancerzy ognia MC Fire /plac synagogalny/
Cohen – Po miłości kres – Śpiewa Artur Żmijewski z udziałem Andrzeja E-Molla Kowalczyka, Shandrelici Casper & Ewy Żmijewskiej, Wojciecha Pilichowskiego /plac synagogalny/
tv.wlodawa.net
NIEDZIELA, 20 WRZEŚNIA
Liturgia z oprawą muzyczną Zespołu Kameralnego Prawosławnej Diecezji Lubelsko-Chełmskiej Octoechos pod dyrekcją Jacka Piecha /cerkiew pw. NNMP we Włodawie/
Liturgia Eucharystyczna z oprawą muzyczną w wykonaniu Miejskiej Orkiestry Dętej Andropol z Andrychowa. Po mszy św. koncert Kulturalny most – duchowa muzyka pokoleń w wykonaniu Orkiestry /kościół pw. św. Ludwika/
Przygody Koziołka Matołka – spektakl dla dzieci w wykonaniu Teatru Kubuś /Kino WDK/
Chłopki. Opowieść o naszych babkach – spotkanie z autorką książki Joanną Kuciel-Frydryszak /Mała Synagoga/
Mój Dekalog: Miłość i Serce – wspólne wartości trzech kultur – Włodawska Książka Artystyczna – warsztaty prowadzone przez Katarzynę Wawrzyniak /Mała Synagoga, Kreatywne Poddasze/
Pojedynek – projekcja filmu (2026, reż. Łukasz Palkowski) oraz spotkanie filmowe /Kino WDK/
Muzyka w blasku Świątyni – koncert w wykonaniu Anny Barskiej (sopran), Natalii Kozub (skrzypce) i Małgorzaty Zakrzewskiej (fortepian) /kościół pw. św. Ludwika/
Mela Koteluk z zespołem – koncert finałowy /plac synagogalny/
Animacje jarmarkowe w wykonaniu Zespołu Tańca Ludowego Włodawiacy z Młodzieżowego Domu Kultury we Włodawie /piątek, deptak przed Muzeum/
Jarmarkowe Granie – Kapele na Solnej:
Piątek, godz. 11.30: Miejska Orkiestra Dęta Andropol z Andrychowa
Sobota, godz. 10.30: Jezioranki – Retro
Niedziela, godz. 14.30: So Easy
Od piątku do niedzieli: Zespół Zyzula z Hanny
Animacje uliczne w wykonaniu grupy teatralnej Legendarni z Lublina
Zwiedzanie kościoła pw. św. Ludwika oraz krypt/piątek, godz. 10.00-15.00, sobota - niedziela, godz. 10.00 - 14.00/
Szlakiem legend włodawskich – oprowadzanie Katarzyna Kachniarz /sobota, godz. 13.00 – zbiórka w bramie przed Muzeum/
Jesienny spacer poetycki po mieście z przewodnikiem Grzegorzem Ostrowskim, prowadzenie: Teatr z Końca Polski /niedziela, godz. 13.00, zbiórka pod Kinem WDK/
Muzealny Salon Otwarty – promocja Zeszytów Muzealnych i nowości wydawniczych Muzeum /Wielka Synagoga – hol/
Kryminał retro we Włodawie – spotkanie z Patrycją Pelicą, autorką książki „Milczące” /sobota, godz. 15.00, Kino VR „Zachęta”/
Kino VR „Zachęta” – projekcje od piątku do niedzieli, godz. 12.00, 14.00 /Wielka Synagoga, babiniec dolny/
Żywa lekcja historii: posterunek historyczny i patrole w wykonaniu rekonstruktorów historycznych Policji Państwowej II RP: Krystyny Sobańskiej-Stępień i Sławomira Wojtczaka z Warszawskiego Stowarzyszenia Rodzina Policyjna 1939 roku
Piknik questowy i włodawskie gry miejskie/niedziela, deptak/
Krwiobus/sobota, godz. 10.00-14.00 – skwer przy Czworoboku/
Do tymczasowego aresztu trafił 42-latek oraz jego 38-letnia partnerka podejrzewani o uprawę konopi oraz posiadanie znacznej ilości środków odurzających. Bialscy kryminalni zatrzymali parę „na gorącym uczynku” podczas pielęgnacji znajdującej się w lesie plantacji. Narkotyki oraz kolejne rośliny ujawnili także w miejscu ich zamieszkania. Policjanci zabezpieczyli ponad 300 roślin oraz łącznie ponad 4,5 kg środków odurzających. Grozi im kara do 10 lat pozbawienia wolności.
Bialscy kryminalni wykonując czynności służbowe ustalili, że w kompleksie leśnym na terenie gminy Sosnówka znajdują się sadzonki konopi innych niż włókniste. Na miejscu potwierdzili posiadane informacje. Ujawnili znajdujące się w doniczkach rośliny w różnej fazie wzrostu. „Na gorącym uczynku” zatrzymali dwie osoby, podczas pielęgnacji roślin. Okazało się, że jest to 42-latek oraz jego 38-letnia partnerka. Trafili do „policyjnego aresztu”.
Funkcjonariusze ujawnili też plantację konopi na zamieszkiwanej przez parę posesji. Dodatkowo podczas przeszukania miejsca zamieszkania ujawnili i zabezpieczyli łącznie ponad 4,5 kg środków odurzających. W działaniach tych wspierali ich funkcjonariusze wisznickiego komisariatu. Brał w nich udział także policyjny pies wyszkolony do wykrywania narkotyków oraz jego przewodnik.
Policjanci zabezpieczyli na obydwu plantacjach ponad 300 krzewów konopi innych niż włókniste i łącznie ponad 4,5 kg środków odurzających. Zatrzymali zostali doprowadzeni do prokuratury, gdzie usłyszeli zarzuty. Wczoraj Sąd Rejonowy w Radzyniu Podlaskim na wniosek Policji i Prokuratury zastosował wobec obydwu osób zatrzymanych środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania. Zgodnie z obowiązującymi przepisami czyny te zagrożone są karą do 10 lat pozbawienia wolności.
Na drogowym przejściu granicznym w Dorohusku funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej kontrolowali bagaże podróżnych wjeżdżających na teren Unii Europejskiej. W bagażu pasażerki autokaru kursowego znaleźli metalowy kastet. Kobieta nie zgłosiła go przy kontroli celnej.
Zgodnie z ustawą o broni i amunicji, kastet jest uznawany za broń białą i jej posiadanie przez osoby prywatne w Polsce co do zasady jest zabronione. Jako rodzaj broni obuchowo-miażdżącej, używanej w walce wręcz, należy do tzw. niebezpiecznych narzędzi, których użycie może prowadzić do poważnych konsekwencji zdrowotnych, takich jak głębokie rany cięte, złamania kości czy uszkodzenia narządów wewnętrznych, a w skrajnych przypadkach nawet do śmierci. Właśnie z tego powodu jego status prawny jest ściśle regulowany w wielu krajach, w tym również w Polsce.
Nielegalny przewóz kastetu przez granicę Unii Europejskiej będzie się wiązał dla podróżnej z odpowiedzialnością wynikającą z przepisów o posiadaniu niedozwolonej broni. Podróżnej może grozić kara grzywny, kara ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności.
Gdy o tym napisaliśmy i Burmistrz Włodawy Wiesław Muszyński przeczytał co się dzieje, i w te pędy zwęszył polityczny kapitał - zaapelował do Zarządu Powiatu o wycofanie się z tej wiekopomnej decyzji. No i wtedy się zaczęło… 😎🤏
Ale zanim Burmistrz opublikował swój list otwarty do Zarządu Powiatu, miejski radny Krzysztof Steć - któremu, jak można odnieść wrażenie wszystko się podoba, a szczególnie działania obecnego Zarządu Powiatu przypadają do gustu 😘💓 napisał pod naszym postem w którym informowaliśmy, że sprzęt medyczny z likwidowanego oddziału dziecięcego opuszcza Włodawę komentarz, w którym bronił decyzji dotyczącej przekazania sprzętu, a działania Zarządu Powiatu, a tym samym Starosty Mariusza Zańko 😘 przedstawiał jako racjonalne i uzasadnione.
Jednak po nie całych dwóch godzinach radny miejski Krzysztof Steć publikuje na swym soszjalmedium APEL do Burmistrza Miasta Włodawa
My natomiast chcieliśmy odpowiedzieć radnemu pod jego apelem, jednak natrafiliśmy na problem - apel ma wyłączoną możliwość komentowania. #smuteczek
Dlatego opiszemy poniżej pewne, dość osobliwe, a przede wszystkim wzajemnie wykluczające się publiczne deklaracje miejskiego radnego, i tak:
⏰ 17 sierpnia, godz. 20:27
Radny Krzysztof Steć przekonuje, że sprzęt po zamkniętym oddziale dziecięcym nie powinien stać bezczynnie i że skoro we Włodawie nie ma dla niego zastosowania, to lepiej przekazać go do Świdnika. Co więcej, pisze wprost:
„NFZ nie umożliwi ponownego otwarcia szpitala dziecięcego to niestety gorzka i przykra prawda.”
⏰ Mija 97 minut, godz. 22:04.
Ten sam radny publikuje Apel do Burmistrza Włodawy o podjęcie działań w sprawie ponownego uruchomienia oddziału dziecięcego.
Mało tego - proponuje rozmowy o tym, w jaki sposób Miasto mogłoby pomóc finansowo, między innymi poprzez zakup niezbędnego wyposażenia, przygotowanie pomieszczeń czy doposażenie oddziału.
I teraz kilka prostych pytań, Panie Radny:
🤔 Jeżeli - jak Pan sam napisał - NFZ nie umożliwi ponownego otwarcia pediatrii, to po co apelować o jej ponowne uruchomienie?
🤔 Jeżeli sprzęt jest we Włodawie zbędny i lepiej przekazać go do Świdnika, to dlaczego chwilę później Miasto miałoby szukać pieniędzy na zakup wyposażenia potrzebnego do ponownego uruchomienia oddziału?
🤔 To w końcu walczymy o powrót pediatrii we Włodawie, czy uznajemy, że jej powrót jest niemożliwy, a sprzęt przekazujemy i sprzedajemy?
🤔 Czy naprawdę w ciągu 97 minut zmieniło się coś w stanowisku NFZ?
Najbardziej zastanawia jednak fakt, że obie wypowiedzi pochodzą od tego samego radnego i zostały opublikowane w odstępie zaledwie 1 godziny i 37 minut. ⏱️
Może więc warto najpierw ustalić, jaki właściwie jest plan?
Bo trudno jednocześnie mówić:
👉 „NFZ nie umożliwi ponownego otwarcia szpitala dziecięcego”
i niespełna dwie godziny później: 😵💫👈
👉 „zróbmy wszystko, aby oddział dziecięcy ponownie uruchomić”.
Chyba że Pan Radny zna jakieś nowe informacje, których być może tak to wygląda jakby dostał z "CENTRALI" , a których mieszkańcy jeszcze nie poznali? 🤔 Wtedy oczywiście chętnie je poznamy.
Przed wyborami były apele w mediach, powoływanie się na dobro własnych dzieci, krytyka dyrekcji i obietnice walki o każdy mały pacjent. Po objęciu władzy pozostała gorzka rzeczywistość: likwidacja oddziału i wywożenie cennej aparatury do innych powiatów.
Z opublikowanego Protokółu nr 98 z posiedzenia Zarządu Powiatu Włodawskiego z dnia 27 lipca 2026 r. jasno wynika, w jakim kierunku zmierza polityka nowych władz wobec Oddziału Dziecięcego SPZOZ we Włodawie:
"Ad 10. Zarząd pozytywnie rozpatrzył prośbę dyrektora Samodzielnego Publicznego Zespołu Opieki Zdrowotnej we Włodawie o zgodę na zbycie aktywów trwałych, które zostały przekazane Szpitalowi przez Fundację Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy w formie darowizny z przeznaczeniem na potrzeby Oddziału Dziecięcego. Sprzęt zostanie przekazany do szpitala SPZOZ w Świdniku na Oddział Neonatologii. Jednocześnie Zarząd wyraził zgodę na sprzedaż zbędnych środków trwałych, które stały się zbędne dla dalszej działalności jednostki. "
Przegląd obietnic: "Jako rodzic 5-latka nie wyobrażam sobie jeżdżenia do Chełma"
Sytuacja wokół włodawskiej pediatrii to podręcznikowy przykład politycznego zwrotu o 180 stopni. Gdy poprzednie władze zawieszały funkcjonowanie oddziału z powodu braku lekarzy, politycy dzisiejszego Zarządu Powiatu ostro krytykowali te decyzje, budując na tym swój polityczny kapitał.
W artykule opublikowanym w tygodniku "Echo Katolickie" z 10 kwietnia 2024 r. pod tytułem "Nadal bez pediatrii", dzisiejszy Starosta Włodawski Mariusz Zańko tak argumentował potrzebę natychmiastowego otwarcia oddziału - "Występuję tutaj nie jako radny powiatowy, ale jako rodzic pięcioletniego dziecka, które kilka razy korzystało ze usług oddziału (...) mieszkańcy powiatu nie chcą dłużej jeździć do szpitali w Chełmie czy Parczewie. Co dalej z naszą pediatrią?"
Do tego dochodziły wpisy w mediach społecznościowych, m.in. komentarze, że wstrzymanie prac pediatrii " To bardzo smutna wiadomość dla dzieci potrzebujących pomocy i ich rodziców. Jako radny powiatu liczę na szybką reakcje Zarządu Powiatu i dyrekcji w celu ponownego otwarcie tego potrzebnego oddziału - napisał w komentarzu Mariusz Zańko, o czym pisał rynekzdrowia.pl w artykule "Szpital zawiesił na miesiąc oddział pediatryczny. Powodem "siła wyższa" - z dnia 13 lipca 2022 roku.
Deklaracje te stanowiły fundament kampanii wyborczej i były powodem, dla którego wielu rodziców oddało swoje głosy na obecną ekipę rządzącą.
Brutalne zderzenie z rzeczywistością: Oddział zamknięty, sprzęt wywieziony Gdy po wyborach nastąpiła zmiana władzy, obietnice o ponownym otwarciu pediatrii błyskawicznie zniknęły. Umierający oddział zamknięto na dobre, a kolejnym krokiem stało się pozbywanie wyposażenia medycznego.
Łącznie sam sprzęt medyczny od WOŚP dla najmłodszych pacjentów z Włodawy i okolic wynosił ponad 400 tysięcy złotych - tu w linku można sprawdzić jaki to sprzęt.
Aparatura podarowana przez Polaków w ramach Finałów WOŚP ma teraz służyć pacjentom w Świdniku. Co więcej – Zarząd Powiatu dał zielone światło na sprzedaż pozostałych środków trwałych, które stały się "zbędne dla dalszej działalności". Mieszkańcy mają prawo pytać: czy "zbędne środki" to reszta łóżeczek i aparatury zlikwidowanego oddziału dziecięcego?
Czy lubisz cookies? 🍪 Ta strona wymaga zgody na tak zwane cookies czyli ciasteczka i właśnie informuje Cię, że tutaj sa zbierane ciasteczka firm trzecich, jeśli nie zgadzasz się na tego typu internetowe praktyki, prosimy opóść tą stronę. We use cookies to ensure you get the best experience on our website. Zobacz więcej