Funkcjonariusze z ruchu drogowego obsługiwali zdarzenie drogowe, do którego doszło wczoraj przed godziną 19:00 na drodze powiatowej nr 1638L. Kierująca Hyundaiem poruszając się od Wyryk w kierunku Włodawy, na prostym odcinku drogi straciła panowanie nad autem i uderzyła w przydrożne drzewo. Mieszkanka Włodawy była trzeźwa. Podróżowała z pasażerem. Na szczęście oboje nie odnieśli obrażeń. W trakcie zdarzenia na drogach panowały trudne warunki atmosferyczne, trasa była oblodzona i padał intensywny śnieg. Kierującą pouczono za spowodowanie zagrożenia w ruchu drogowym.
Natomiast na ranem przed godziną 7:00 policjanci z włodawskiej komendy zostali zadysponowani do zdarzenia, które miało miejsce w Sobiborze. 45-latek nie dostosował prędkości do warunków na drodze i na łuku doprowadził do poślizgu samochodu w wyniku czego uderzył lewym bokiem w przód opla, którym kierował 20-latek. Mieszkańcy powiatu włodawskiego byli trzeźwi i posiadali uprawnienia do kierowania. Z uwagi na ból ręki kierowca opla został przewieziony do szpitala.
Pomimo powszechnie nagłośnionych zmian w przepisach prawa o ruchu drogowym, nadal nie brakuje kierowców, którzy znacznie przekraczają dozwoloną prędkość. Wczoraj tuż po godzinie 14:00, stróże prawa na drodze krajowej nr 82 zatrzymali do kontroli kierującego pojazdem marki Skoda, który znacznie przekroczył dozwoloną prędkość. W terenie niezabudowanym, gdzie obowiązuje ograniczenie prędkości do 90 km/h, poruszał się z prędkością 142 km/h.
Kierującym pojazdem okazał się, 23 –letni mieszkaniec gminy Urszulin. Podczas jazdy na drodze był śnieg a nawierzchnia stawała się śliska. Mężczyzna nie kwestionował prędkości, z jaką się poruszał i przyznał się do popełnionego wykroczenia. Został ukarany wysokim mandatem karnym a na jego konto trafiło 13 punktów karnych.
Dzisiaj, na wniosek Policji i prokuratury Sąd Rejonowy we Włodawie zastosował środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania wobec 35-letniego mieszkańca gminy Urszulin, podejrzanego o fizycznie i psychicznie znęcanie się nad swoją żoną. Najbliższe trzy miesiące mężczyzna spędzi w areszcie. Jest to finał interwencji, do której doszło we wtorek. Dyżurny włodawskiej komendy otrzymał wówczas zgłoszenie interwencji domowej, w trakcie której mężczyzna awanturuje się i jest agresywny. Na miejscu policjanci zastali 33-letnią zgłaszającą oraz jej 35-letniego męża, który wcześniej wszczął awanturę, zwyzywał zgłaszającą oraz dusił ją. Powodem agresji miały być problemy finansowe. Mężczyzna został zatrzymany przez funkcjonariuszy i trafił do policyjnego aresztu.
Zebrany w tej sprawie materiał dowodowy pozwolił mężczyźnie przedstawić zarzut z art. 207 kodeksu karnego. Jak ustalili funkcjonariusze, 35-latek wszczynał awantury, podczas których wyzywał pokrzywdzoną słowami wulgarnymi, popychał, stale niepokoił, wzbudzał lęk, a nawet dusił. Prokuratura Rejonowa we Włodawie podtrzymując wniosek Policji o zastosowaniu wobec podejrzanego tymczasowego aresztowania, skierowała go do Sądu, który dzisiaj zastosował wobec mężczyzny tymczasowy areszt na okres trzech miesięcy. Mężczyźnie grozi do 5 lat pozbawienia wolności.
/ź/ policja.gov.pl
tv.wlodawa.netmasz wideo wyślij nam link:. echo@wlodawa.net
Funkcjonariusze z Komisariatu Policji w Urszulinie obsługiwali zdarzenie drogowe, do którego doszło wczoraj po godzinie 11:00 w Suminie. Kierująca samochodem osobowym marki Opel na łuku drogi straciła panowanie nad pojazdem, zjechała do przydrożnego rowu i uderzyła w słup energetyczny. 21-letnia mieszkanka powiatu łęczyńskiego była trzeźwa. Z uwagi na odczuwane dolegliwości, została przewieziona do szpitala. Poinformowaliśmy również pogotowie energetyczne, gdyż słup został uszkodzony. Na miejscu pracowała policyjna grupa dochodzeniowo - śledcza. Funkcjonariusze przeprowadzili oględziny, w trakcie których zabezpieczyli ślady oraz wykonali niezbędną dokumentację.
Natomiast policjanci z ruchu drogowego włodawskiej komendy zostali zadysponowani do zdarzenia, które miało miejsce w Hańsku Kolonii. 30-latek kierując BMW nie dostosował prędkości do warunków panującyh na drodze, wpadł w poślizg i zderzył się bokiem z prawidłowo jadącym Daewoo, którym kierował 69-latek. Obaj mieszkańcy powiatu włodawskiego byli trzeźwi. Za naruszenie przepisów ruchu drogowego 30-latek otrzymał mandat karny.
W środę, po godzinie 19:00 dyżurny włodawskiej komendy otrzymał zgłoszenie o nietrzeźwym kierującym poruszjącym się toyotą po Holeszowie w gminie Hanna. Policjanci podczas patrolu wsi zauważyli wskazywany pojazd, który na ich widok skręcił w boczną uliczkę i się zatrzymał. Funkcjonariusze zatrzymali się za pojazdem, włączając sygnały świetlne i dźwiękowe nakazujące pozostanie w miejscu. Kiedy policjant zbliżył się do auta, kierowca gwałtownie odjechał. Policjanci natychmiast ruszyli w pościg za kierowcą. Po około 2 kilometrach kierujący zjechał z drogi na pole, gdzie próbował kontynuować ucieczkę.
Kiedy jego rozwiązanie okazało się mało skuteczne zamknął się w aucie. Policjanci szybko przekonali go do wyjścia. Za kierowcą toyoty znajdował się 37-letni mężczyzna, od którego była wyczuwalna woń alkoholu. Po zbadaniu stanu trzeźwości, okazało się, że mieszkaniec gminy Hanna ma w organizmie blisko 2,5 promila alkoholu. Jakby tego było mało, kiedy funkcjonariusze sprawdzili go w policyjnych systemach okazało się, że mężczyzna ma dożywotni zakaz kierowania pojazdami.
Mężczyzna trafił do policyjnego aresztu, a jego pojazd został zabezpieczony na strzeżonym parkingu. Skrajnie nieodpowiedzialny 37-latek odpowie teraz za niezatrzymanie się do kontroli drogowej – za to przestępstwo grozi mu do 5 lat pozbawienia wolności. Poza tym odpowie za kierowanie samochodem w stanie nietrzeźwości oraz wbrew orzeczonemu dożywotniemu zakazowi sądowemu.
Szukasz pracy i chcesz poznać charakterystykę rynku pracy w swojej miejscowości? Rozeznanie się w ogłoszeniach i ofertach bardzo pomaga na początku poszukiwania swojej drogi zawodowej. Zobacz, na jakich pracowników znajdzie się największe zapotrzebowanie i gdzie zarobki będą najlepsze.
Włodawa i okolice – analiza rynku pracy
Biała Podlaska to drugie największe miasto na terenie województwa lubelskiego. Za to sama Włodawa jest niezwykle blisko granicy Polski i Białorusi, co dość dobrze charakteryzuje zapotrzebowania i problemy miasta. Ze względu na brak większych branż przemysłowych Włodawa utrzymuje się głównie z turystyki. Zwiedzających przyciągają ciekawe zabytki, sama historia miejsca i przecinających się na przestrzeni lat trzech różnych kultur, oraz piękna natura w postaci na przykład pobliskiego Jeziora Białego.
Włodawa jest również ważnym węzłem drogowym łączącym przede wszystkim drogi krajowe i międzymiastowe. Przez to dość sprawnie rozwija się sektor transportowy tej części kraju. Budowa dróg wymaga w końcu pracowników branży budowlanej, magazynowej czy nawet logistycznej. To osoby w danych branżach o wysokich, dyrektorskich stanowiskach mają szansę na wysokie wynagrodzenie. Większych problemów ze znalezieniem dobrze płatnej pracy nie powinni mieć również kierowcy, przedstawiciele i doradcy handlowi.
Chociaż Włodawa to piękne i urokliwe miejsce, brak większych przedsiębiorstw sprawia, że dużo młodych osób decyduje się na poszukiwanie szczęścia w zawodzie w innym miejscu. Warto przed decyzją przejrzeć parę ofert pracy z okolic swojego miasta. Pomocne w zrobieniu tego będą wyszukiwarki i porównywarki ogłoszeń pracy, na przykład GoWork.pl.
Wiadomo, ciężko rozstać się ze swoim rodzinnym miastem. Na szczęście coraz więcej firm z biurami w większych miastach oferuje również stanowiska zdalne, które można wykonywać z różnych miejsc na świecie. Czasami, częściej przy pracy hybrydowej, pracodawca może wymagać od Ciebie pojawienia się w firmie.
Nie powinno to sprawiać większych problemów dla osób, które mają samochody. Trasa z Włodawy do Białej Podlaskiej wynosi trochę ponad dwie i pół godziny w środku dnia. Jest również kilku prywatnych przewoźników albo sposobów na poruszanie się między miejscami bez własnego auta. Trzeba jednak przyznać, że do regularnych tras pomiędzy Włodawą a Białą Podlaską przydałby się własny samochód.
Czy warto się przenosić?
Praca w Białej Podlaskiej, a zwłaszcza sektor przemysłowy i gospodarczy, wydaje się rozwijać dość szybko, przede wszystkim ze względu na wielkość miasta i plany budowy ważnych dróg polskich i międzynarodowych. Z pewnością pozytywnie wpłynie to na połączenia komunikacyjne na przykład z Włodawą.
Poza większymi przedsiębiorstwami, które decydują się osiedlać w tym miejscu w kraju, w Białej Podlaskiej znajdziemy również dużo małych działalności gospodarczych. Ogromną rolę na rynku pracy w mieście mają małe, zazwyczaj rodzinne przedsiębiorstwa.
Rozważ możliwość zmiany miejsca zamieszkania, jeśli zależy Ci na pracy innej niż w sektorze usługowym albo gastronomicznym. Jeśli interesuje Cię jednak branża turystyczna, Włodawa będzie dobrym miejscem na rozwijanie się w tym kierunku zawodowym.
W piątek po godzinie 17:00 dyżurny włodawskiej komendy otrzymał zgłoszenie o leżącym na chodniku mężczyźnie. Policjanci ustalili, że pięciu mężczyzn pobiło 40-latka, gdyż zwrócił im uwagę, by nie rzucali petardami. W wyniku pobicia mieszkaniec Włodawy doznał obrażeń ciała i głowy. Na miejsce wezwano pogotowie ratunkowe, które zabrało poszkodowanego do szpitala. Szczegółowo przekazany rysopis sprawców, poczynione ustalenia ze świadkami zdarzenia a także zabezpieczony monitoring doprowadziły do szybkiego zatrzymania sprawców. Mężczyźni w wieku od 23 do 41-lat trafili do policyjnego aresztu. Wszyscy byli nietrzeźwi.
Cała piątka usłyszała zarzuty pobicia. Wczoraj 32, 37 i 41-latek zostali objęci dozorem policyjnym połączonym z zakazem kontaktowania się oraz zbliżania się do pokrzywdzonego, zaś wobec 23 oraz 27-latka Sąd Rejonowy we Włodawie zastosował tymczasowe aresztowanie na okres 3 miesięcy. Dodatkowo, ostatni z mężczyzn dopuścił się przestępstwa pobicia w warunkach tzw. recydywy. Zgodnie z kodeksem karnym za pobicie grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności. A w przypadku czynu popełnionego w recydywie może zostać zwiększona o połowę.
Dzisiejszej nocy przed północą zaniepokojony świadek poprosił o pomoc przejeżdżających policjantów, gdyż na jednej z ulic we Włodawie zauważył dziecko bez opieki. Policjanci natychmiast zajęli się dziewczynką. Dziecko nie potrafiło powiedzieć mundurowym, gdzie mieszka. Ubrana była jedynie w piżamkę z krótkim rękawem i sportowe buty. Policjanci podejrzewali, że może mieszkać w pobliżu. Dziewczynka trzęsła się z zimna. W chwili interwencji na dworze było tylko 3 stopnie celcjusza. Świadek okrył ją chwilę wcześniej własną kurtką.
Policjanci wzięli dziewczynę na ręce i poprosili o wskazywanie miejsca jej zamieszkania. Dziewczynka pokazując palcem kierunek zaprowadziła mundurowych do babci. Policjanci ustalili, że dziecko ma 8 lat. Na miejsce wezwano pogotowie ratunkowe, które na szczęście nie stwierdziło podstaw do hospitalizacji. Policjanci próbowali skontaktować się telefonicznie z rodzicami jednak bezskutecznie. Odwiedzili ich w miejscu zamieszkania. Drzwi otworzyli im kompletnie pijani: 27-latka oraz 30-latek. Po zbadaniu stanu trzeźwości mężczyzny okazało się, że ma ponad 3 promile alkoholu w organizmie, zaś kobieta nie była w stanie poddać się badaniu. Pobrano jej krew do badania. Rodzice nie potrafili powiedzieć, gdzie jest ich córka. Nie zauważyli, że nie ma jej w domu. Oboje zostali zatrzymani i trafili do policyjnego aresztu. Po wytrzeźwieniu będą z nimi przeprowadzone dalsze czynności procesowe. Za narażenie dziecka na niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia grozi kara do 5 lat więzienia.
Czy lubisz cookies? 🍪 Ta strona wymaga zgody na tak zwane cookies czyli ciasteczka i właśnie informuje Cię, że tutaj sa zbierane ciasteczka firm trzecich, jeśli nie zgadzasz się na tego typu internetowe praktyki, prosimy opóść tą stronę. We use cookies to ensure you get the best experience on our website. Zobacz więcej