W dniu 13.02.2023 r. o godz. 18:04 Dyżurny Operacyjny Stanowiska Kierowania Komendanta Powiatowego PSP we Włodawie przyjął zgłoszenie o pożarze poddasza w miejscowości Hanna. Na miejscu zdarzenia stwierdzono, że pożarem objęta była więźba dachowa w okolicy komina w budynku mieszkalnym. Działania Straży Pożarnej polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia oraz odłączeniu energii elektrycznej w budynku. Następnie wykonano dostęp do ogniska pożaru poprzez zdjęcie fragmentu poszycia dachu oraz rozbiórkę zabudowy poddasza.
Ze względu na trudny dostęp do miejsca pożaru w początkowej fazie podjęto próbę gaszenia przy użyciu gaśnic proszkowych, a następnie podano jeden prąd wody na dach. Działania te doprowadziły do ugaszenia pożaru. W działaniach udział brały 2 zastępy z JRG Włodawa oraz 2 zastępy z OSP Hanna, łącznie 4 zastępy, 14 ratowników. Działania zostały zakończone o godzinie 21:15. W zdarzeniu na szczęście nikt nie ucierpiał, a przypuszczalną przyczyną pożaru była nieszczelność przewodu kominowego.
Do groźnie wyglądającego zdarzenia drogowego doszło wczoraj wieczorem na drodze wojewódzkiej nr 812 w pobliżu miejscowości Kaplonosy Kolonia. Samochód ciężarowy z cysterną pełną gazu wywrócił się do rowu. Miejsce zdarzenia zabezpieczają teraz włodawscy policjanci, a ruch w kierunku Wisznic odbywa się jednym pasem.
Wczoraj po godzinie 21:00 dyżurny włodawskiej komendy otrzymał zgłoszenie o zdarzeniu drogowym na drodze wojewódzkiej 812 w pobliżu miejscowości Kaplonosy Kolonia. Policjanci ustalili na miejscu, że 32-letni obywatel Białorusi kierując Manem z pełną cysterną gazu nie dostosował prędkości do panujących warunków drogowych, w wyniku czego zjechał a prawe pobocze, a następnie wywrócił pojazd do przydrożnego rowu. Na szczęście nie doszło do rozszczelnienia cysterny.
Kierujący ciężarówką był trzeźwy, nic mu się nie stało. Z uwagi na powstałe uszkodzenia policjanci zatrzymali dowód rejestracyjny ciągnika siodłowego i naczepy, a na kierującego nałożyli mandat karny. Działania na drodze potrwają kilka godzin. Ruch drogowy w kierunku Wisznic odbywa się jednym pasem. Do czasu usunięcia cysterny z drogi włodawscy policjanci będą zabezpieczali miejsce zdarzenia.
Policjanci z Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie zatrzymali 6 mężczyzn podejrzanych o produkcję znacznych ilości narkotyków. W dwóch miejscach na terenie kraju zabezpieczyli łącznie ponad 80 kg narkotyków. Kolejne 40 litrów zabezpieczonych substancji zostało przekazane do szczegółowych badań.
Zatrzymania to efekt działania policjantów z Wydziału Kryminalnego z Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie, działających pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Lublinie. Podjęte czynności doprowadziły do ustalenia dwóch miejsc, w których taka produkcja się odbywała. Podczas realizacji funkcjonariusze zatrzymali łącznie 6 mężczyzn zajmujących się produkcją mefedronu oraz klefedronu.
Zabezpieczyli łącznie ponad 80 kg środków odurzających. Kolejne 40 litrów środków zostało przekazanych do badań laboratoryjnych, które wykażą czy są to środki psychotropowe. 10 stycznia br. kryminalni z KWP w Lublinie przy wsparciu policjantów z Samodzielnego Pododdziału Kontrterrorystycznego Policji w Lublinie weszli do jednego z domów w powiecie włodawskim. Zabezpieczyli wówczas na miejscu ponad 70 kg środków odurzających, głównie mefedronu.
Zatrzymali również 3 osoby odpowiedzialne za produkcję dwóch mężczyzn w wieku 29 i 35 lat z województwa podlaskiego oraz 36-latka z Lublina. Jak się okazało, 36-latek był już karany za przestępstwa narkotykowe. Wszyscy podajrzani zostali doprowadzeni do prokuratury, a następnie tymczasowo aresztowani.
Włodawscy kryminalni w sobotę wieczorem, zatrzymali do kontroli drogowej samochód BMW. Samochodem kierował 25-latek z Włodawy, zaś pasażerką była 21-latka z gminy Włodawa. Podczas sprawdzenia pojazdu policjanci ujawnili blisko pół kilograma marihuany oraz ponad 100 gram mefedronu.
Badania narkotesterami wykazały, że zabezpieczone substancje to ponad 400 gram marihuany i blisko 120 gram mefedronu. Para została zatrzymana i spędziła noc w policyjnym areszcie. W niedzielę Sąd Rejonowy we Włodawie zastosował wobec nich środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na trzy miesiące. Za to przestępstwo, zgodnie z ustawą o przeciwdziałaniu narkomanii, grozi do 10 lat pozbawienia wolności.
W piątek po godzinie 13:00 dzielnicowi z włodawskiej komendy jadąc przez miejscowość Pawluki zauważyli samochód Nissan, który leżał na prawym boku w rowie. Policjanci zatrzymali się, by sprawdzić czy nikt nie potrzebuje pomocy. Na miejscu zastali 33-latka, który miał problem z utrzymaniem równowagi.
Podczas sprawdzania stanu trzeźwości, badanie alomaktem wykazało w organizmie mieszkańca gminy Hanna prawie 2 promile alkoholu. Funkcjonariusze ustalili, że kierujący Nissanem nie dostosował prędkości do warunków panujących na drodze, w wyniku czego stracił panowanie nad autem i wjechał do przydrożnego rowu. Jechał sam i na szczęście nie odniósł obrażeń. Za jazdę w stanie nietrzeźwości 33-latek odpowie przed sądem. Grozi mu kara pozbawienia wolności do 2 lat, zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych oraz wysoka grzywna.
Są cztery, ich zadaniem jest ratowanie życia. Defibrylatory – bo o nich mowa pojawiły się w czterech lokalizacjach we Włodawie. Miasto zakupiło te urządzenia, by niesienie pomocy w stanach zagrożenia życia było jeszcze skuteczniejsze. Miasto Włodawa otrzymało milion złotych, który był nagrodą w konkursie na gminę z najwyższym wskaźnikiem zaszczepienia się przeciwkoCovid-19. Środki zostały przeznaczone między innymi na zakup czterech defibrylatorów. – Chcieliśmy, żeby kilka takich urządzeń pojawiło się w miejscach użyteczności publicznej. Kto wie, może w ten sposób uratujemy czyjeś życie – mówi Burmistrz Włodawy Wiesław Muszyński. – Zakupiliśmy również bardzo dobrze wyposażoną torbę medyczną, która jest na wyposażeniu włodawskiej Straży Miejskiej. Są to kolejne nasze zakupy sfinansowane z środków Lubelskiego Urzędu Wojewódzkiego w ramach konkursu „Najbardziej odporna gmina”.
Defibrylatory dostępne są przez 24 godziny na dobę. Te umieszczone na zewnątrz znajdują się w specjalnych, ogrzewanych i podświetlanych kapsułach. Dzięki temu będzie możliwość ich użycia w każdych warunkach atmosferycznych oraz o każdej porze. Pierwszy z nich pojawił się we włodawskim ratuszu. Drugi w zabytkowym centrum Włodawy, który po rewitalizacji przyciąga nie tylko mieszkańców ale też wielu turystów. Dwa kolejne w pobliżu popularnych punktów handlowych. Wszystkie zostały opatrzone specjalną tablicą informacyjną. - Dziękuję Panu Januszowi Sławińskiemu za udostępnienie miejsca do montażu defibrylatorów przy sklepach na ulicy Jana Pawła II i alei Józefa Piłsudskiego. Oby te urządzenia były jak najrzadziej potrzebne – dodaje W. Muszyński
Zakupione przez miasto Włodawa defibrylatory należą do grupy AED. Są to urządzenia medyczne, które oddziałując na serce prądem o odpowiedniej energii, pomagają ratować życie w przypadku zatrzymaniu krążenia. Celem defibrylacji jest wytłumienie chaotycznych impulsów elektrycznych, które przepływają przez serce i umożliwienie mu powrotu do normalnej, regularnej pracy. Są to urządzenia automatyczne, które może być używane przez osoby nieposiadające wykształcenia medycznego.
Po włączeniu defibrylatora urządzenie prowadzi ratownika przez proces ratowania życia, nawet jeśli defibrylacja nie jest wskazana. Komendy głosowe i dźwiękowe krok po kroku mówią, co należy robić. W trakcie analizy EKG oraz podczas defibrylacji nie należy dotykać poszkodowanego (AED wyraźnie o tym informuje komendami głosowymi). Defibrylatory AED po zanalizowaniu pracy serca informują czy defibrylacja jest konieczna czy też nie. Jeśli pacjent nie wymaga defibrylacji, defibrylator nie wygeneruje wstrząsu. Podstawowe wyposażenie defibrylatorów AED zawiera elektrody dla dorosłych. Aby defibrylować dzieci do 8 roku życia (do 25 kg masy ciała) konieczne jest użycie elektrod pediatrycznych, które również znajdują się w zestawie. Defibrylator automatycznie rozpoznaje elektrody pediatryczne. Wszystko to sprawia, że urządzenie jest bardzo proste w użyciu. Rocznie przez nagłe zatrzymanie krążenia umiera 40 tys. Polaków. Tam, gdzie jest prowadzona sama resuscytacja, nie ma dostępu do szybkiej defibrylacji, przeżywa zazwyczaj od 6 do 12 proc. osób. Szybkie użycie defibrylatora zwiększa szanse na przeżycie aż do 75 proc.
Od początku stycznia na drogach powiatu włodawskiego odnotowano 4 zdarzenia drogowe z udziałem zwierząt leśnych. Przeważnie były to nagłe wtargnięcia różnych zwierząt leśnych na jezdnię pod jadący samochód. Ostatnie tego typu zdarzenie odnotowano w piątek po godzinie 6:00 na drodze krajowej nr 82 w okolicach miejscowości Wytyczno. 45-letnia mieszkanka gminy Jastków jadąc samochodem marki Volkswagen najechała na przechodzącego przez drogę łosia. W wyniku zdarzenia zwierzę padło. Na szczęście kierująca nie odniosła obrażeń.
Dzikie zwierzęta najbardziej aktywne są o zmierzchu i świcie, kiedy spędzają czas na żerowaniu. Zwracajmy uwagę na pobocza, gdyż mogą znajdować się tam zwierzęta gotowe, by wejść na drogę. Zwierzę oślepione przez światła reflektorów często zatrzymują się i stają w bezruchu. Ważne jest również zwracanie uwagi na znaki ostrzegawcze i dostosowanie prędkości do panujących warunków. Przyczyną zdarzeń drogowych jest najczęściej nadmierna prędkość, która w przypadku zdarzenia z udziałem zwierzęta leśnego ogranicza możliwość manewru oraz zwiększa dystans potrzebny do zatrzymania rozpędzonego auta.
Wczoraj po godzinie 16:00 dyżurny włodawskiej komendy został powiadomiony o odnalezieniu przedmiotów przypominających niewybuchy. Zostały znalezione podczas spaceru po lesie. Na miejsce natychmiast skierowani zostali funkcjonariusze, którzy potwierdzili zgłoszenie.
Zabezpieczyli również miejsce, do czasu przyjazdu patrolu rozminowania z Jednostki Wojskowej w Chełmie. Wówczas okazało się, że są to niewybuchy pocisków artyleryjskich prawdopodobnie z czasów II wojny światowej. Saperzy zabrali je do zniszczenia oraz sprawdzili pobliski teren, nie ujawniając kolejnych niebezpiecznych przedmiotów.
Pamiętajmy! Pomimo, że od działań wojennych minęło już wiele lat, wciąż możemy natknąć się na niebezpieczne "pamiątki" z tego okresu. Niewybuchy i niewypały mimo, że tyle lat znajdowały się pod ziemią nadal są niebezpieczne. Nawet stare i zardzewiałe stanowią śmiertelne zagrożenie, dlatego apelujemy do wszystkich, którzy ujawnią tego rodzaju przedmioty, aby pod żadnym pozorem ich nie podnosić, odkopywać, przemieszczać w inne miejsce i manipulować przy nich. W przypadku znalezienia niewypału czy niewybuchu należy niezwłocznie powiadomić Policję, a miejsce takie zabezpieczyć przed przypadkowym dostępem osób postronnych.
Czy lubisz cookies? 🍪 Ta strona wymaga zgody na tak zwane cookies czyli ciasteczka i właśnie informuje Cię, że tutaj sa zbierane ciasteczka firm trzecich, jeśli nie zgadzasz się na tego typu internetowe praktyki, prosimy opóść tą stronę. We use cookies to ensure you get the best experience on our website. Zobacz więcej