W dniu 03.07.2020 r. nad Jeziorem Białym w Okunince, pow. Włodawski, żołnierze 2. Hrubieszowskiego Pułku Rozpoznawczego szkolili się w zakresie postępowania w przypadku zaistnienia sytuacji awaryjnych oraz praktycznego wykonywania skoków ze śmigłowców Mi-24 i Mi-2.
W manewrach brały udział także zastępy z KP PSP we Włodawie oraz jednostki OSP z terenu powiatu, które zostały przed ćwiczeniami przeszkolone przez żołnierzy w zakresie postępowania ze spadochroniarzami w wodzie.
Działania strażaków polegały na zabezpieczeniu miejsca ćwiczeń oraz na zabezpieczeniu skoków spadochronowych do jeziora przy pomocy łodzi motorowych.
W czasie działań doszło również do dwóch zdarzeń. Podczas wykonywania skoków spadochronowych, dwóch skoczków w wyniku powiewu wiatru zawisło na drzewach. Działania zastępów polegały na sprawieniu drabin, następnie przy asekuracji linkami ratowniczymi sprowadzono ich bezpiecznie na ląd.
tekst: st. kpt. Chomik Wojciech zdjęcia: st. ogn. Borkowski Wojciech
Policjanci w każde wakacje dbają o bezpieczeństwo turystów wypoczywających w Okunince. Szczególną rolę pełnią stermotorzyści sierż. szt. Sylwester Kosidło i sierż. szt. Jacek Borsuk czuwający nad bezpieczeństwem w wodzie. W tym roku 16 dodatkowych policjantów z Lublina wspiera włodawską komendę. Przez całe wakacje trwa akcja „Kręci mnie bezpieczeństwo nad wodą”, podczas której mundurowi edukują z zakresu bezpieczeństwa.
Szczególną rolę podczas zabezpieczania wypoczynku letniego pełnią stermotorzyści. Policjanci patrolują jezioro i zwracają uwagę na wszelkie sytuacje mogące zagrać życiu i zdrowiu kąpiących się osób. Policjanci w miniony weekend pomogli wydostać się z wody 2 żeglarzom, którym 200 metrów od brzegu wywróciła się łódź.
Policjanci prowadzą też działania profilaktyczne w ramach IV edycji ogólnopolskiej akcji informacyjno-edukacyjnej „Kręci mnie bezpieczeństwo nad wodą”. Podczas przedsięwzięcia policjanci edukują w zakresie bezpiecznego spędzania wolnego czasu, a szczególnie nad wodą.
E.T.
/ź/ policja.gov.pl
Stermotorzysci z Okuninki zapewne zawsze sprawdzają pogodę na ??? www.wlodawa.net/POGODA a Ty?
Gmina Włodawa informuje, że w związku z intensywnymi opadami deszczu, znacznie podniósł się poziom wody w rzekach Tarasienka i Włodawka. Woda zalała okoliczne nieruchomości położone w dolinie rzek, jak również przepompownie ścieków PZ-3 i PZ-4, które odbierają w tym rejonie ścieki z nieruchomości.
Z tego powodu Spółka Wodno – Ściekowa „Jezioro Białe – Glinki” w Orchówku zmuszona została do wyłączenia wyżej wymienionych przepompowni i tym samym zaprzestał odbioru ścieków z posesji. W celu zapobieżenia ewentualnego niekontrolowanego wylewania się ścieków do rzeki Tarasienka i możliwości zanieczyszczenia wód rzeki Jeziora Glinki podjęto decyzję o natychmiastowym wstrzymaniu dostawy wody do nieruchomości leżących w pobliżu rzeki. W związku z tym urzędnicy proszą o nie korzystanie z własnych, lokalnych ujęć wody.
Dostawa wody jak i odbiór ścieków zostanie natychmiastowo wznowiony po obniżeniu się poziomu wody w rzece Tarasienka do poziomu umożliwiającego prawidłowe funkcjonowanie kanalizacji sanitarnej.
Nieruchomości objęte wstrzymaniem dostaw wody i odbioru ścieków to: IX-13G do IX-16K, IX-23A do IX-23K, IX-25N, IX-25ZA, IX-25Z, IX-26 do IX3-0E, IX-37, IX-38, IX-39, IX-42, IX-43A, IX-43B, IX-49 do IX-72B, IX-61 oraz IX-94 do IX-140, ul. Wesoła Nr 106 do 114.
Miejscem, w którym będzie można pobrać wodę do celów spożywczych jest dyspozytornia przepompowni PI w Okunince (w centrum Okuninki, droga szutrowa naprzeciw zejścia na główną plażę ) oraz budynek ujęcia wody w Okunince (kran zewnętrzny).
We wtorek 26 maja 2020 r. około godziny 7:20 jednostka OSP Urszulin otrzymała nietypowe wezwanie na jezioro Rotcze, w miejscowości Grabniak.
Po dojeździe na miejsce zdarzenia okazało się, że wędkarz łowiący ryby z pomostu zauważył przepływające w pobliżu łabędzie. Jeden z nich zaplątał się o żyłkę, która pływała po powierzchni wody i zaczął płynąć w kierunku środka jeziora wybierając żyłkę z kołowrotka. Po odcięciu żyłki ptak odpłynął na drugi brzeg jeziora, gdzie zakotwiczył się o roślinność.
Działania polegały na odłowieniu łabędzia i uwolnieniu jego nogi z uwięzi. Strażacy do akcji użyli łodzi z silnikiem zaburtowym i podbieraka. Ptak został szczęśliwie uratowany i powrócił do pozostałych. W zdarzeniu brała również udział Jednostka Ratowniczo – Gaśnicza PSP we Włodawie.
W ten weekend na drogi powiatu włodawskiego wyjedzie więcej patroli, które również będą pełnić służbę nad jez. Białym. Policjanci będą dbać o nasze bezpieczeństwo, a także sprawdzać czy osoby wypoczywające w Okunince przestrzegają obowiązujących zasad. Funkcjonariusze w szczególności będą zwracać uwagę na stosowanie się:
? do obowiązku zakrywania ust i nosa w miejscach ogólnodostępnych (bez odstępstw na spożywanie posiłków w tych miejscach);
W obliczu realnego zagrożenia długotrwałą suszą – szczególnie zauważalnego m.in. w Polsce – kwestia racjonalnego wykorzystywania wody staje się niezwykle istotnym zagadnieniem. Na ten problem od wielu lat zwraca uwagę Organizacja Narodów Zjednoczonych. Z jej inicjatywy corocznie, 22 marca, obchodzony jest Światowy Dzień Wody.
Polska jest jednym z najuboższych państw w Europie pod względem zasobów wodnych– są one trzykrotnie mniejsze niż wynosi średnia na Starym Kontynencie. Tymczasem każdego roku, szczególnie w okresie wiosenno-letnim, tysiące litrów wody przeznacza się do podlewania ogrodów i przydomowych warzywników czy mycia samochodów. Niestety, nadal często w tych celach wykorzystuje się wodę pitną. To nie tylko są działania nieekologiczne, ale także w znaczący sposób obciążające budżety gospodarstw domowych.
"Koszt 1000 l wody wynosi ok. 10 złotych. Oznacza to, że za litr płynącej z kranu cieczy musimy zapłacić… 1 grosz. Niewiele? Mogłoby się tak wydawać. Jednakże, jak podkreśla Anna Żyła, Główny Ekolog Banku Ochrony Środowiska, koszty długookresowe są niebagatelne. – Statystyczny Polak każdego dnia zużywa 140-160 l wody, wydając w ciągu roku na ten cel 504-576 zł. Co istotne, jedynie niewielką część przeznacza się do spożycia. Zdecydowanie więcej surowca trafia do kanalizacji podczas mycia, prania czy sprzątania. Powinniśmy zatem szukać oszczędności przede wszystkim w tym zakresie wykorzystywania wody – wskazuje Anna Żyła.
Jak oszczędzać wodę i pieniądze?
Zużycie wody można zmniejszyć zarówno poprzez modernizację łazienki, jak i kuchni. W kontekście ograniczenia wykorzystania surowca, pomocne będzie zastąpienie dotychczasowego sprzętu wydajniejszym. Jak podkreślają eksperci, nowoczesna pralka w ciągu roku zużywa nawet ponad dwa razy mniej wody niż starsze urządzenia. Należy jednak przy tym również pamiętać o właściwej selekcji ubrań, m.in. według stopnia zabrudzenia, a także o doborze odpowiedniego programu. Ważne jest też dbanie o zgodne z zaleceniami producenta wypełnienie bębna, tak by w jak największym stopniu wykorzystać możliwości posiadanego sprzętu.
W podobny sposób wodę i pieniądze należy oszczędzać w kuchni. Pozytywnie na zasobność portfela wpłynie zakup zmywarki – szczególnie w większych gospodarstwach domowych. Mycie w niej naczyń pochłania o 30 proc. mniej wody w porównaniu ze zlewozmywakiem. W tym kontekście również ważne jest każdorazowe wypełnienie sprzętu w odpowiednim stopniu.
Ciekawym rozwiązaniem, dostępnym zarówno w kuchni, jak i łazience, może być instalacja tzw. perlatorów. Końcówka napowietrzająca wodę doprowadzi do zmniejszenia jej zużycia nawet o 40 proc. Duże znaczenie ma też postawa użytkowników. Zakręcanie wody podczas mycia zębów, wymiana wanny na prysznic bądź ograniczenie ilości wody zużywanej w czasie kąpieli czy dbałość o stan techniczny armatury, z pewnością przyniesie znaczące ograniczenie wydatków.
Inwestycja w oszczędność
Zmniejszenie zużycia wody w wymierny sposób przełoży się na obniżenie rachunków. Jednak o ile zakup i montaż perlatorów w kuchni i łazience to koszt zaczynający się już od kilkunastu złotych, wyposażenie domu w nowoczesną pralkę i zmywarkę generuje potrzebę wygospodarowania znacznie większych środków.
W zależności od klasy energetycznej urządzenia czy jego wielkości, cena może kształtować się od kilkuset do nawet kilku tysięcy złotych za każde z nich. W przypadku braku odpowiednich funduszy na ten cel, warto zastanowić się nad ofertą bankową.
Polska, choć leży w umiarkowanej strefie klimatycznej, nie jest krajem zasobnym w wodę. Dodatkowo, po rekordowo ubogim w opady styczniu 2020 r., można spodziewać się znacznych problemów w cieplejszych miesiącach – szczególnie w czerwcu i sierpniu należy być przygotowanym na suszę.
Sytuacja hydrologiczna Polski jest alarmująca. Jak wynika z danych Eurostatu, na jednego mieszkańca przypada 1 600 m3 wody rocznie. Tymczasem, średnia europejska jest niemal trzykrotnie wyższa (4560 m3). Aby jeszcze lepiej zobrazować powagę sytuacji, należy porównać sytuację Polski do naszego południowego sąsiada – Słowacji, gdzie na jedną osobę przypada aż 14 800 m3 wody. Naszą sytuację negatywnie ocenia również raport ONZ, wskazujący, że znajdujemy się wśród państw narażonych na deficyty wody. Za bezpieczny uznawany jest bowiem współczynnik kształtujący się na poziomie co najmniej 1 700 m3
Problemy w naszym kraju związane są m.in. z retencją, czyli zdolnością gromadzenia i magazynowania wody – zarówno w sposób naturalny (np. jeziora i rzeki, ale także roślinność), jak i sztuczny (np. zbiorniki powstałe w wyniku budowy tamy na rzece). – Postępująca urbanizacja sprawia, że coraz większe obszary zajmowane są m.in. przez beton, kosztem gleb. W ten sposób duże połacie terenu zostają uszczelnione, ograniczając wchłanianie wody. To sprawia, że konieczne jest tworzenie nowych, sztucznych zbiorników – wyjaśnia Radosław Żuk, prezes zarządu Fundacji BOŚ.
Zwiększenie pojemności retencyjnej rzek pozwoliłoby ograniczyć skutki powodzi i susz. Obecnie jednak ilość wody magazynowanej w zbiornikach retencyjnych wynosi ok. 4 mld m3, czyli tylko nieco ponad 6,5 proc. średniorocznego odpływu rzecznego. Tymczasem, zatrzymywanej wody mogłoby być znacznie więcej. Szacuje się, że warunki występujące w Polsce pozwalają na retencję 15 proc. wód rzecznych.
Rekordy ciepła i braku opadów
Niepokoić mogą również dane meteorologiczne. Rok 2019 został zaklasyfikowany jako anomalnie ciepły. Średnia roczna temperatura w Polsce wyniosła 10,2°C, czyli o 2,4°C więcej od normy wieloletniej (1971-2000). To również oznacza, że zabrakło jedynie 0,1°C do tego, by uznać ubiegły rok za ekstremalnie ciepły. Opady roczne z kolei osiągnęły poziom 91,7 proc. normy wieloletniej (wg klasyfikacji Z. Kaczorowskiej) – niezmiernie dotkliwe zjawisko suszy było w okresie wakacyjnym (czerwiec-sierpień), kiedy średnie opady ukształtowały się na poziomie 69,4 proc. normy wieloletniej.
Dodatkowo, już w styczniu 2020 r. Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie poinformowało, że na znacznym obszarze kraju – od Pomorza Zachodniego, przez Wielkopolskę, Kujawy i Pomorze oraz część woj. łódzkiego, po Warmię i Mazury – występuje susza atmosferyczna (związana z niedostatecznymi opadami) i rolnicza (niski poziom wilgotności gleby). Opady na przełomie stycznia i lutego nie zdołały poprawić sytuacji hydrologicznej – nadal w wielu miejscach Polski jest ona niekorzystna.
Anomalie związane z opadami występowały w naszym kraju nie tylko na początku 2020 roku. Warto zwrócić uwagę, że średni opad w ubiegłym roku jedynie nieznacznie przekroczył granicę dzielącą lata suche od normalnych. – Zgodnie z klasyfikacją Z. Kaczorowskiej, sześć miesięcy 2019 roku zaliczono do suchych. Dodatkowo miesiące, które na ogół charakteryzują się wysokimi opadami, czyli czerwiec i lipiec, zostały zakwalifikowane do bardzo suchych. To alarmujące dane – ocenia Radosław Żuk, prezes zarządu Fundacji BOŚ.
Każdy może oszczędzać wodę
W obliczu zagrożenia suszą, koniecznością jest zatem racjonalne gospodarowanie wodą – nie tylko w zakładach produkcyjnych, ale także w naszych domach. A oszczędności w tym zakresie mogą być znaczne. Pojemność przeciętnej wanny to około 200 l. Zapełniając ją tylko do połowy, i tak zużywa się 100 l wody. Biorąc kilkuminutowy prysznic możemy zredukować zużycie wody do 45 l, jeżeli posiadamy odpowiednio efektywną armaturę. Należy również pamiętać o właściwej konserwacji sprzętu. Cieknący kran lub spłuczka to bowiem marnotrawienie zarówno wody, jak i pieniędzy.
Ciekawym rozwiązaniem, w przypadku posiadania domu jednorodzinnego, jest także zdecydowanie się na zainstalowanie zbiornika retencyjnego na deszczówkę. W ten sposób magazynowana woda może zostać wykorzystana do podlewania trawnika czy warzywnika, przynosząc nam w ciągu roku znaczne oszczędności oraz satysfakcję.
21 września 2019 r. Zakład Karny we Włodawie włączył się w sprzątanie terenów przyległych do Jeziora Białego w ramach corocznej akcji „Sprzątanie Świata”.
Obok żołnierzy, dzieci ze szkoły podstawowej, osób chętnych czy płetwonurków również osadzeni z Zakładu Karnego we Włodawie porządkowali po zakończonym sezonie teren nad Jeziorem Białym w Okunince. Możliwość opuszczenia jednostki oraz włączenia się w ciekawą akcję jest jednym z elementów prawidłowego przebiegu procesu resocjalizacji.
Pomimo tego, że społeczeństwo posiada wiedzę na temat korzyści płynących z czystego środowiska, to jednak uczestnicy akcji nie pozostali bez zajęcia. Odpadów było sporo - butelki, puszki, plastikowe worki, papier, czy ubrania zarówno na lądzie, wodzie jak i pod wodą.
Współorganizatorami tegorocznej akcji sprzątania terenów nad jeziorem Białym były m.in. lokalne urzędy. Nadleśnictwo Sobibór zorganizowało konkursy ekologiczne dla uczestników i dzieci kształtujące świadomość ekologiczną i wiedzę na temat otaczającego nas środowiska naturalnego.
Czy lubisz cookies? 🍪 Ta strona wymaga zgody na tak zwane cookies czyli ciasteczka i właśnie informuje Cię, że tutaj sa zbierane ciasteczka firm trzecich, jeśli nie zgadzasz się na tego typu internetowe praktyki, prosimy opóść tą stronę. We use cookies to ensure you get the best experience on our website. Zobacz więcej