Sławatycze: Remont kolejnych przystanków autobusowych

Sławatycze: Remont kolejnych przystanków autobusowych, a we Włodawie wszystko po staremu.Mamy przyjemność poinformować, iż w bieżącym miesiącu zakończył się montaż nowych wiat przystankowych w miejscowości Nowosiółki, Parośla Pniski oraz Sławatycze (ul. Włodawska). Dodatkowo udało się przeprowadzić remont podobnego obiektu budowlanego w Jabłecznej, a w najbliższym czasie rozpoczną się prace w Sajówce.

 

Sławatycze: Remont kolejnych przystanków autobusowych, a we Włodawie wszystko po staremu.

Przedmiotowa inwestycja przeprowadzona została w trosce o estetyczny wygląd naszej gminy oraz bezpieczeństwo mieszkańców. Zbliża się okres zimowy, w związku z czym mamy nadzieję, iż nowe wiaty przystankowe poprawią komfort korzystających z nich podróżnych.

Sławatycze: Remont kolejnych przystanków autobusowych, a we Włodawie wszystko po staremu.

Obowiązek odpowiedniego utrzymywania wiat przystankowych należy do zadań własnych gminy bez względu na kategorię dróg, przy których się znajdują na podstawie art. 18 ustawy z dnia 16 grudnia 2010 r. o publicznym transporcie zbiorowym (t.j. Dz. U. z 2017 r. poz. 2136 z późn. zm.)

[wp_ad_camp_4]

Sławatycze: Remont kolejnych przystanków autobusowych, a we Włodawie wszystko po staremu.

/ź/ slawatycze.pl

 

A we Włodawie, wszystko po staremu

Sławatycze: Remont kolejnych przystanków autobusowych, a we Włodawie wszytko po staremu.

loading...

 

 
data publikacji: 30/09/18

Podaj dalej, powiadom znajomych....

Komentarzy   


Powiat: Problem wykluczenia komunikacyjnego

Powiat: Problem wykluczenia komunikacyjnego
Do 20 proc. polskich wsi nie dociera jakikolwiek transport publiczny, a do wielu pozostałych nie więcej niż 2 autobusy dziennie – alarmują organizacje pozarządowe.

W Polsce transport publiczny poza dużymi miastami, szczególnie tam, gdzie nie dociera kolej, a także na terenach wiejskich, przeżywa głęboki kryzys. Z dawnej sieci PKS zlikwidowano już połowę tras. Od 2004 r. liczba kursów komunikacji publicznej spadła tam o 40 proc. O tyle samo od tego czasu zmniejszyło się średnie napełnienie autobusów. Od 1993 r. pozamiejski transport autobusowy stracił 75 proc. pasażerów. Takie zatrważające statystyki przekazują organizatorzy kampanii obywatelskiej #MyPasażerowie – Ratujmy transport w regionach. Prowadzą ją: Fundacja Pro Kolej, Instytut Spraw Obywatelskich, Klub Jagielloński i Fundacja Nowe Spojrzenie. Do ich apelu w tej sprawie przyłączył się także Kongres Ruchów Miejskich.,

[wp_ad_camp_4]

Organizatorzy kampanii dużo mówią także o samorządach. Twierdząc, że ponad 60 proc. gmin w ogóle nie zajmuje się transportem publicznym, 50 proc. skontrolowanych przez NIK samorządów nie badało i nie analizowało potrzeb przewozowych w tym zakresie, a gminy, w których nie istnieje organizowana przez samorząd komunikacja publiczna, zamieszkuje 13,8 mln osób. „Jeżeli nie posiadają własnego samochodu, a w ich miejscowości nie ma przystanku kolejowego, to skazani są na łaskę lub niełaskę przewoźników autobusowych” – czytamy w materiałach, dotyczących akcji. „0 proc. pewności dojazdu, częstotliwości, standardu i bezpieczeństwa gwarantuje obecny system transportu autobusowego w regionach”.

Problem „wykluczenia komunikacyjnego” poza dużymi miastami pogłębia nieustająca likwidacja kolejnych połączeń autobusowych. W praktyce oznacza to, że mieszkańcy wielu miejscowości, nie posiadający własnego auta czy prawa jazdy, mają ogromne problemy z dojeżdżaniem do pracy, do lekarza, do szkoły. Wielu rodziców jest skazanych na codzienne dowożenie swych dzieci do szkół średnich.

Już są oczekiwane nowe połączenia z Włodawą 

- Wybierając szkołę średnią, uczniowie z terenów wiejskich sugerują się często nie jej poziomem czy profilem, ale tym, czy da się do niej dojechać transportem publicznym lub czy rodzice będą mogli ich do niej dowozić – mówi Bartosz Jakubowski z Klubu Jagiellońskiego.

 

Powiat: Problem wykluczenia komunikacyjnego

Jakub Majewski z Fundacji Pro-Kolej wskazuje, że ten problem dotyczy, choć w mniejszym stopniu, także miejscowości, do których docierają tory kolejowe. Jako przykład przytacza Karpacz, który ma linię kolejową, ale mimo to od kilkunastu lat pociągi pasażerskie do niego nie jeżdżą (ta linia wymaga remontu).

Organizatorzy kampanii postulują przede wszystkim likwidację tzw. białych plam transportowych, czyli miejsc, do których nie dociera żaden transport publiczny. Chcą, by:

• zdefiniować minimalne standardy gwarantowane wszystkim obywatelom
• porzucić mit o samofinansowaniu się komunikacji autobusowej (transportu publicznego nie da się finansować z samych wpływów z biletów)
• sięgnąć po oszczędności, jakie przynosi konkurencyjny wybór przewoźnika (przetargi na obsługę linii i połączeń zamiast monopolu samorządowego przewoźnika mogą obniżyć koszty o 30 proc. – tak było w Niemczech)
• zlikwidować nadużycia towarzyszące refundacji ulg ustawowych (chodzi m.in. o wyłudzanie ulg na podstawie fikcyjnych biletów)
• przekazać część z rosnących przychodów podatkowych samorządom – jako podstawę systemu finansowania transportu publicznego
• wskazać szczebel samorządu odpowiedzialny za organizację transportu autobusowego i wyposażyć w narzędzia do realizacji tej misji
• uprościć system ulg i ujednolicić go dla komunikacji autobusowej i kolejowej

100 mandatów i 40 zatrzymanych dowodów rejestracyjnych

Organizatorzy akcji domagają się, by te postulaty zostały uwzględnione w przygotowywanej przez rząd od dłuższego czasu nowelizacji ustawy o publicznym transporcie zbiorowym. Przestrzegając, że dalsze przedłużanie się prac nad tą ustawą może doprowadzić do tego, że „nie będzie już czego ratować”.

- To już nie tylko regres – mówi Bartosz Jakubowski z Klubu Jagiellońskiego. - Komunikacja autobusowa poza miastami jest na skraju upadku. Jeśli teraz nic z tym nie zrobimy, niebawem sytuacja stanie się nieporównanie gorsza niż obecnie: publiczny transport autobusowy zostanie nam tylko w miastach.

Więcej informacji pod linkami:

https://lepszytransport.pl/manifest-pasazera/#manifest-pasazera

https://lepszytransport.pl/blog/publiczny-transport-zbiorowy-w-polsce-studium-upadku/

/jmk/

/ź/ Kurier PAP

 

Powiat: Lokalni przedsiębiorcy odznaczenie

Urszulin: Powiatowe Oskary rozdane /wideo/

 

data publikacji: 31/05/18

Podaj dalej, powiadom znajomych....

Komentarzy   


100 mandatów i 40 zatrzymanych dowodów rejestracyjnych

100 mandatów i  40 zatrzymanych dowodów rejestracyjnych  

Blisko 180 skontrolowanych pojazdów, ponad 100 mandatów i prawie 40 zatrzymanych dowodów rejestracyjnych to efekty wczorajszej akcji policjantów z lubelskiej „drogówki”. Działania pod nazwą "Bus & truck" mają przyczynić się do poprawy bezpieczeństwa na drogach. W przypadku kontroli autobusów i mikrobusów chodzi także o bezpieczeństwo osób korzystających z takich przewozów.

Wczoraj pod "specjalnym nadzorem" policjantów z lubelskiej „drogówki” znaleźli się kierujący pojazdami ciężarowymi oraz busami i autobusami. Podczas jednodniowych działań pod hasałem "Bus & truck" policjanci zatrzymali do kontroli 180 pojazdów. Blisko 40 kierujących straciło dowody rejestracyjne. Było to związane ze stanem technicznym pojazdów.

100 mandatów i  40 zatrzymanych dowodów rejestracyjnych  

Wszyscy zostali zbadani alkomatem. Okazało się, że pięciu znajdowało się pod wpływem alkoholu. 14 z nich policjanci ukarali za zbyt szybką jazdę. Ogółem funkcjonariusze w Wydziału Ruchu Drogowego KMP w Lublinie nałożyli 108 mandatów karnych.

W czasie prowadzonych działań kontrole drogowe obejmowały głównie aspekty bezpośrednio związane z bezpieczeństwem przewozów – w szczególności: stan techniczny pojazdów, trzeźwość i czas pracy kierowców, a także uprawnienia do kierowania i przestrzeganie przez nich przepisów drogowych. Akcja ma na celu poprawę bezpieczeństwa w ruchu drogowym oraz wyeliminowanie z ruchu kierujących, których zachowanie stwarza zagrożenie dla życia i zdrowia innych jego uczestników.

AF.

źródło: www.lubelska.policja.gov.pl

 
data publikacji: 15/10/17

Podaj dalej, powiadom znajomych....

Komentarzy   


Nikt nie chce PKS-u

PKS1Włodawski PKS do dawna boryka się z problemami finansowymi. Wszystko wskazuje na to, że nie może samodzielnie funkcjonować odbyły się już nawet w tej sprawie rokowania w sprawie sprzedaży spółki lecz nie dały one  rozstrzygnięcia.

Potencjalnym nie oficjalnie wiadomo że nabywca włodawskiej firmy przewozowej może być m. in. Chełmski PKS, lub też osoba prywatna, ale tu nadal  sprawa wygląda  dosyć zawile.

Chodzą pogłoski, że włodawski PKS zamierza wystawić na sprzedaż plac na którym znajduje się obecnie dworzec autobusowy przy ulicy chełmskiej.  Lokalny przedsiębiorca ma już pomysł na zagospodarowanie tego terenu miały by tu powstać nowy bloki mieszkalne.

Włodawska komunikacja obecnie  należy do spółki PKS Wschód S. A.  i wszystkie decyzje o przetargach będzie podejmował lubelski zarząd.  Dworzec we Włodawie pełni jedynie role przystanku przesiadkowego i nie spełnia warunków przewidzianych dla dworców autobusowych.

Koszt utrzymania tego obiektu jest bardzo wysoki, w planach jest pozostawienie odpowiedniego pasa dla zachowania funkcji przystanku przesiadkowego, natomiast autobusy PKS-u posiadają miejsca postojowego na bazie PKS-u przy ulicy  Żołnierzy WiN.

Sprzedaż odbędzie się w formie rokowań nie jest jeszcze wiadomo,  kto do nich przystąpi i w jakiej formie. Okazuje się, że nie tylko dworzec idzie do  sprzedania -  ale cala spółka przewozowa! Czyli to już koniec włodawskiego PKS-u?

Na naszych oczach upada kolejne przedsiębiorstwo które zapewniało mieszkańcom odległych przysiółków i gmin stały kontakt z miastem powiatowym a także z wojewódzkim.  Czy obecna sytuacja PKS-u , jest sumą zaniedbań byłych i obecnych włodarzy  miasta powiatu i gmin, czy też może jedynie kadry managerskiej włodawskiego pks-u? Na te pytanie odpowie karzy sobie sam.

[osm_map lat="51.548" long="23.545" zoom="16" width="600" height="450" ]

Więcej...

data publikacji: 23/01/14

Podaj dalej, powiadom znajomych....

Komentarzy