Psy to nasi czworonożni przyjaciele. Na nich możemy zawsze liczyć. Od 2004 r. na świecie obchodzony jest Międzynarodowy Dzień Psa. Jest to kolejna okazja po obchodzonym w Polsce Dniu Psa 1 lipca aby przypomnieć role naszych czworonożnych przyjaciół w służbie. Głównym zadaniem psów w Służbie Więziennej jest zwiększenie poziomu zapewnienia porządku i bezpieczeństwa na terenie zakładów karnych i aresztów śledczych.
Rolą psów służbowych jest głównie patrolowanie terenu, zapewnienie porządku w jednostce czy zapobieganie ucieczkom. Natomiast, psy specjalne są szkolone do kontroli w celu namierzenia i wskazania substancji niedozwolonych. W Zakładzie Karnym we Włodawie służbę pełnią dwa psy: pies służbowy Bafi oraz pies specjalny Nuta. Mają swoich opiekunów i wspólnie z nimi w jednostce tworzą jeden zespół.
Naszym czworonożnym przyjaciołom życzymy zdrowia i wielu służbowych sukcesów. Szczególnie zdrowia życzymy naszemu pieskowi służbowemu o imieniu BAFI, który ze względu na stan zdrowia przebywa pod specjalistyczną opieką.
W dniach 7 i 8 września br. odsłonięte zostaną dwa kolejne mural w naszym mieście. Tym razem będą to mural Braci Niezłomnych. Mural znajduje się na jednej ze ścian I Liceum Ogólnokształcące im. Tadeusza Kościuszki we Włodawie od strony nowej bieżni i boiska, praktycznie niewidoczny od głównej ulicy, czyli tak naprawdę skierowany głównie do uczniów i osób odwiedzających MOSIR we Włodawie.
Fajnie, fajnie… ale czy to naprawdę odpowiednie miejsce na taki mural - w szkole? Szkoła przecież ma wychowywać do bycia odpowiedzialnym obywatelem, a nie do romantycznego wzorca - niezłomnego żołnierza z lasu.
Czy ktoś wspominał o nim w mieście, czy może #dopiero dziś niektórzy przeczytają o nim pierwszy raz tutaj? A przecież to jest człowiek naszego miasta osoba godna muralu na murach szkolnych - olimpijczyk, oficer Wojska Polskiego, nauczyciel i mistrz świata w łucznictwie. Autor pierwszego polskiego podręcznika do tej dyscypliny.
? Zygmunt Łotocki był pionierem łucznictwa w Polsce. W 1932 r. podczas mistrzostw świata w Warszawie zdobył złoty medal drużynowo, a w 1934 został mistrzem Polski. Był też trenerem kadry narodowej. Wśród jego wychowanków w tym okresie była m.in. Janina Kurkowska-Spychajowa, najbardziej udekorowana polska łuczniczka w historii. Opublikował książkę „Łucznictwo” (1934). 👉 W latach 1936–1939 pracował jako polonista w gimnazjum w Piotrkowie Trybunalskim - II Gimnazjum Męskim im. Tadeusza Kościuszki, obecnie w murach szkoły funkcjonuje Zespół Szkół Ponadpodstawowych nr 1 im. rtm. Witolda Pileckiego 👉 W Wojsku Polskim służył jako podporucznik rezerwy 34 pułku piechoty. 👉 Po agresji ZSRR został aresztowany, więziony w Kozielsku i zamordowany w Katyniu wiosną 1940 roku.
Czy naprawdę nie lepiej byłoby pokazać na murze właśnie takiego człowieka - nauczyciela, sportowca, olimpijczyka, oficera, który łączył patriotyzm z wiedzą i pasją? To są wzory godne szkoły, a nie tylko bohaterowie "z lasu".
My wiemy, że pieniądze obecnie na murale są i dają każdemu, kto ma wolną ścianę. Ale warto też znać historię swego miasta i ludzi z nim związanych, aby nie gloryfikować tylko jednych i nie zapominać o innych - po co wydajecie pieniądze na tygodnik "Wschód" skoro tam tylko piszą historii żydów z Włodawy i okolic, a ile tam było artykułów na temat - Zygmunta Łotocki?
Do niecodziennego zdarzenia doszło w niedziele 24 sierpnia w miejscowości Szuminka. O godzinie 18:46 strażacy zostali zadysponowani na jedną z posesji, gdzie znajdował się koń uwięziony w betonowej studni. Po przybyciu zastępów na miejsce zdarzenia okazało się, że zwierzę znajduję się na głębokości około 1 m poniżej gruntu. Działania polegały na zabezpieczeniu miejsca oraz wykonaniu wykopu umożliwiającego częściową rozbiórkę studni i ułatwienie dostępu do zwierzęcia.
Na miejsce wezwano lekarza weterynarii, który czuwał nad stanem konia. Po sprawnym wydobyciu zwierzęcia ratownicy zasypali wykop i studnię. W działaniach brały udział zastępy z OSP Stawki i Różanka oraz zastęp z JRG Włodawa. Całe przedsięwzięcie trwało ponad 8 godzin. Sukces nie byłby możliwy gdyby nie bezinteresowna pomoc właściciela koparki, który dobrowolnie użył własnego sprzętu do uratowania konia, za co szczególnie dziękujemy.
Dzisiaj po godzinie 11:00, dyżurny włodawskiej komendy został powiadomiony o zdarzeniu drogowym z udziałem samochodu osobowego i rowerzysty. Do zdarzenia doszło na wysokości miejscowości Borysik, na drodze krajowej nr 82. Jak wynika z ustaleń policjantów, 33-letnia kierująca skodą, wykonując manewr wyprzedzania jadącego przed nią samochodu zderzyła się z prawidłowo jadącą przeciwnym pasem 53 -letnią rowerzystką.
W wyniku zdarzenia rowerzystka spadła z roweru. Doznała ogólnych potłuczeń oraz otarć naskórka. Uczestnicy zdarzenia byli trzeźwi. Mieszkanka gminy Wyryki została ukarana mandatem karnym za nieprawidłowy manewr.
W sobotę w Korolówce Osadzie jadący Audi A4 26-latek z powiatu radzyńskiego na prostym odcinku drogi wojewódzkiej numer 812 chciał wyprzedzić jadące w stronę Żukowa Audi Q5. Podczas rozpoczętego manewru 26-latek zauważył jadący z naprzeciwka pojazd i by uniknąć czołowego zderzenia próbował wrócić na swój pas ruchu. Wówczas uderzył w wyprzedzany samochód, który wpadł do rowu. 26-latek po zderzeniu złapał pobocze, wpadł do rowu, a następnie dachował. Zbadany na stan trzeźwości kierowca A4 miał ponad 2 promile alkoholu w organizmie, a dodatkowo przy sobie posiadał susz roślinny, który po zbadaniu wykazał właściwości marihuany. Mężczyzna został zatrzymany.
Jadący z nim 28-letni pasażer z obrażeniami ciała trafił do szpitala. 28-latek również był nietrzeźwy. Kierująca Audi Q5 21- latka i jej trójka pasażerów z powiatu łukowskiego nie doznali na szczęście obrażeń ciała. 26-latek w niedzielę usłyszał zarzuty kierowania w stanie nietrzeźwości, spowodowania wypadku i posiadania narkotyków. Mężczyzna przed sądem odpowie też za popełnione wykroczenie.
W niedzielę po południu w Kołaczach kierujący Citroenem 48 latek z Lublina jadąc z trójką pasażerów w kierunku Urszulina na łuku drogi krajowej numer 82 nie dostosował prędkości do warunków ruchu, stracił panowanie nad pojazdem, złapał pobocze, a następnie dachował. Mężczyzna trafił do szpitala, zaś podróżujący z nim członkowie jego rodziny na szczęście nie doznali żadnych obrażeń. Z uwagi na uszkodzenia powypadkowe policjanci zatrzymali dowód rejestracyjny pojazdu, a na kierującego za nałożyli grzywnę w drodze mandatu karnego oraz przypisali mu 10 punktów za naruszenie przepisów.
W niedzielę po godzinie 8 rano dyżurny włodawskiej komendy otrzymał dość nietypowe zgłoszenie. Wynikało z niego, że pod jedną z dyskotek w Okunince stoi zaparkowane BMW, a w środku znajduje się zapłakane i wystraszone dziecko. Informację przekazali świadkowie. Na miejsce natychmiast zostali skierowani policjanci z Oddziału Prewencji Policji w Lublinie. Kiedy pod wskazany adres przyjechali funkcjonariusze, potwierdzili zgłoszenie. Pod dyskoteką stało zaparkowane BMW na tablicach rejestracyjnych województwa mazowieckiego, a w nim wystraszony 6-letni chłopiec. Na miejscu był też mężczyzna, który twierdził, że jest wujkiem chłopca i właśnie przyszedł sprawdzić, czy jest z nim wszystko w porządku. Jak ustalili policjanci, do Okuninki nad jezioro przyjechał w sobotę wieczorem z województwa mazowieckiego 50-latek, w raz ze swoim kolegą. Mężczyźni zabrali ze sobą także 6-letniego syna 50-latka.
Kiedy obydwaj mężczyźni w nocy bawili się nad jeziorem, 6-latka zostawili samego w samochodzie. Obydwaj tłumaczyli policjantom, że przez całą noc co jakiś czas na zmianę przychodzili pod pojazd sprawdzać, czy chłopiec śpi i czy jest z nim wszystko w porządku. Robili to również rano, będąc na pobliskiej plaży. W pewnym jednak momencie, 6-latek obudził się i kiedy zobaczył, że nie ma z nim opiekunów, wystraszył się i sam otworzył drzwi pojazdu. Płacz dziecka usłyszeli świadkowie, którzy zaniepokojeni całą sytuacją powiadomili policjantów.
Zbadany na stan trzeźwości ojciec wydmuchał prawie 2 promile alkoholu, a jego kolega, który miał wracać BMW do domu miał ponad pół promila alkoholu w organizmie. Na miejsce wezwano pogotowie, którego załoga sprawdziła stan zdrowia chłopca. Nie stwierdzono wskazań do jego hospitalizacji. O całym zdarzeniu został powiadomiony Sąd ds. Rodziny i Nieletnich. Zadecydowano że 6-letni chłopiec zostanie przekazany rodzinie. Kiedy na miejsce przybyła ciocia chłopca, okazało się że i ona jest nietrzeźwa, więc opiekę nad chłopcem przejął jego wujek.
We środę po godzinie 20 na drodze krajowej numer 82 policjanci Wydziału Ruchu Drogowego włodawskiej komendy zatrzymali do kontroli drogowej samochód osobowy marki Volvo S80, który brawurowo wyprzedzał na skrzyżowaniu i jadąc co najmniej 162 kilometry na godzinę znacznie przekraczał dozwoloną prędkość. Kierujący to 20 – letni mieszkaniec Włodawy.
Mężczyzna był już wcześniej karany za podobne wykroczenia, miał też zatrzymywane prawo jazdy. W związku z tym za popełnione wykroczenia nałożono na niego grzywnę w drodze mandatów karnych w wysokości 6000 złotych oraz łącznie 25 punktów. Z uwagi na zgromadzone punkty zatrzymano mu również prawo jazdy więc 20 latek będzie musiał przejść kurs reedukacyjny i zdać egzaminy na poszczególne kategorie.
Funkcjonariusze z Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej, dzięki nowo funkcjonującej barierze elektronicznej na rzece Bug ujawnili 13 nielegalnych migrantów z Afganistanu. Osoby te wbrew obowiązującym przepisom przekroczyły granicę państwową z Białorusi do Polski, by dotrzeć na zachód Europy. Podczas działań związanych z ochroną granicy państwowej, funkcjonariusze Centrum Nadzoru NOSG dzięki urządzeniom do obserwacji terenu nowo powstałej bariery elektronicznej, zaobserwowali w rejonie granicy państwa grupę osób, która przemieszczała się od rzeki Bug. Na miejsce zostali wysłani funkcjonariusze Straży Granicznej z Placówki w Sławatyczach, którzy odnaleźli grupę 13 nielegalnych migrantów. Osoby te przepłynęły rzekę graniczną łodzią pontonową i nielegalnie przekroczyły granicę państwową z Białorusi do Polski. W toku dalszych czynności realizowanych przez funkcjonariuszy Straży Granicznej ze Sławatycz nielegalni migranci zostali przewiezieni do pomieszczeń służbowych SG. Tam udzielono im niezbędnej pomocy, przekazano żywność oraz wodę. Funkcjonariusze ustalili, iż ujawnione osoby są ob. Afganistanu. Zatrzymani migranci przyznali się do nielegalnego przekroczenia granicy RP i zeznali, iż powodem ich wędrówki była chęć przedostania się na zachód Europy.
Osoby, które dokonały przekroczenia granicy państwowej wbrew przepisom, zrealizowały postanowienia opuszczenia terytorium RP. Od początku roku funkcjonariusze NOSG, nie dopuścili do nielegalnego przekroczenia granicy państwowej z Białorusi do Polski, grupie już ponad 1000 osób.
Długość bariery elektronicznej na rzece Bug wynosi około 172 km i w całości przebiega w zasięgu Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej. W jej skład wchodzi m.in. około 1900 słupów kamerowych, około 5000 kamer dzienno-nocnych i termowizyjnych oraz specjalne czujniki zapewniające wykrywanie różnych cech fizycznych obiektów. Centrum Nadzoru nad barierą znajduje się w Komendzie NOSG w Chełmie. W skład bariery wchodzi również siedem stanowisk końcowych zlokalizowanych na terenie placówek oddziału. Zapora elektroniczna na rzece Bug zapewnia wykrywanie zdarzeń związanych z przestępczością graniczną, w szczególności z nielegalną migracją oraz przemytem towarów.
Komentarz redakcji: I tym sposobem, mamy 12 kolejnych BENEFICJENTÓW Twoich podatków, wydali kupę kasy na słupki z kamerami, które trzeba na dodatek utrzymywać, a oni ponton nadmuchali i są już na Twoim utrzymaniu ?? jest dobrze, a będzie jeszcze lepiej.
Czy lubisz cookies? 🍪 Ta strona wymaga zgody na tak zwane cookies czyli ciasteczka i właśnie informuje Cię, że tutaj sa zbierane ciasteczka firm trzecich, jeśli nie zgadzasz się na tego typu internetowe praktyki, prosimy opóść tą stronę. We use cookies to ensure you get the best experience on our website. Zobacz więcej