112: Pierwsze wykrycia cofanych liczników

112: Pierwsze wykrycia cofanych liczników Wydarzenia z miasta Wlodawa oraz powiatu gminy oraz okolic Polesia Zachodniego na SygnaleWynik kontroli granicznej osobowego volkswagena wykazał, że wskazanie jego licznika zostało zaniżone o ponad 86 tys. kilometrów. Funkcjonariusze z Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej od 1 stycznia br. korzystają z nowych uprawnień. W ich ramach, sprawdzają zapisy z samochodowych drogomierzy. Zgodnie z prawem, zmiana wskazania drogomierza pojazdu mechanicznego jest już przestępstwem.

8 stycznia br., patrol Straży Granicznej z Placówki w Kodniu zatrzymał do kontroli w tej samej miejscowości, samochód osobowy marki Opel. Funkcjonariusze realizując czynności w ramach nowych uprawnień, sprawdzili także aktualny stan drogomierza. Po weryfikacji w Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców okazało się, że jest on zaniżony o ponad 6 000 kilometrów.

 

Zobacz również:.

112: Korytarz życia i jazda na suwak zmiany w prawie /wideo/

Region: Uroczystości z okazji 95 rocznicy utworzenia KOP

Sławatycze: Skuter pod lodem

[wp_ad_camp_4]

Tego samego dnia, prawdziwym niechlubnym rekordem, był wynik kontroli osobowego volkswagena. Kontrola tego pojazdu, została przeprowadzona na drogowym przejściu granicznym w Sławatyczach. Okazało się, że w samochodzie 30-letniej mieszkanki powiatu bialskiego, wskazanie drogomierza zostało zaniżone o ponad 86 000 km.112: Pierwsze wykrycia cofanych liczników  Wydarzenia z miasta Wlodawa oraz powiatu gminy oraz okolic Polesia Zachodniego na Sygnale

Kierowcy kontrolowanych przez funkcjonariuszy Straży Granicznej pojazdów nie byli w stanie wyjaśnić, dlaczego stany liczników są niższe od tych zarejestrowanych w bazie CEPiK. Obecnie trwa ustalanie, jak doszło do zmiany wskazań drogomierza i kto jest za to odpowiedzialny. Właściciele pojazdów niestety muszą się teraz liczyć z konsekwencjami karnymi.

/ź/ nadbuzanski.strazgraniczna.pl

data publikacji: 09/01/20

Podaj dalej, powiadom znajomych....

Komentarzy   


Włodawa: Nie milkną echa kradzieży burmistrza karety

Włodawa: Nie milkną echa kradzieży burmistrza karety Wydarzenia Powiat Włodawski i okolice złodziej i samochód burmistrza

Tydzień temu pisaliśmy o kradzieży samochodu marki Citroen C5 we Włodawie. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie dwa małe szczegóły, które przykuły naszą uwagę. Komenda Powiatowa Policji we Włodawie podała, że ”zgłoszenie o kradzieży citroena włodawscy funkcjonariusze przyjęli w ostatnią niedzielę od 41-letniego mieszkańca Włodawy". Wynikało z niego, że samochód został skradziony z jednego z miejskich parkingów. To nic wyjątkowego – podobne "użyczenia" zdarzają się i w naszym powiecie.

Jednak co ciekawe, na jednym z portali wojewódzkich opisujących ten incydenty pojawił się taki oto komentarz:
"To nie jest furmanka. Albo ktoś zostawił kluczyki w stacyjce albo była to zaplanowana i przygotowana kradzież a chłopak znał się na rzeczy.  Poza tym jakoś nie chce mi się wierzyć, że ktoś kradnie brykę za 30 tys., żeby jedynie podjechać kilka km do znajomych".

Włodawa: Nie milkną echa kradzieży auta burmistrza Wydarzenia Powiat Włodawski i okolice złodziej i samochód burmistrzaA na profilu Spotted Włodawa można zapoznać się z plotką, która mówi: "Mam pytanie do zorientowanych w temacie. Czy ostatnimi czasy Burmistrz przyjeżdżał do pracy swoją cytryną, czy może na rowerze? W internetach piszą że 41-letniemu mieszkańcowi Włodawy jakiś nietutejszy młodzian z parkingu pożyczył citroena i tym citroenem pojechał nad Białe do przyjaciół (...)”

Pikanterii całej sprawie dodaje enigmatyczne zdjęcie, które opublikowała lokalna Policja we Włodawie, na którym wyraźnie widać zarysowanie bocznych lewych drzwi. Czyżby te uszkodzenia były efektem podróży "słynnego" 19-latka z Wojciechowa do Okuninki? Czy też może powstały już dużo wcześniej?

Włodawa: Nie milkną echa kradzieży auta burmistrza Wydarzenia Powiat Włodawski i okolice złodziej i samochód burmistrza

Po krótkich poszukiwaniach w internetach, na pierwszy ogień poszedł cepik.gov.pl ze swoją bazą danych pojazdów. Sprawdziliśmy z ciekawości ile Citroenów C5 zarejestrowanych jest w mieście Włodawa.Włodawa: Nie milkną echa kradzieży auta burmistrza Wydarzenia Powiat Włodawski i okolice złodziej i samochód burmistrza

Jak się okazuje, jedynie 4 pojazdy. Baza oczywiście nie podaje kolorów, ani żadnych innych szczegółowych danych, ale sam fakt, że siedziba właściciela to akurat miasto Włodawa (a nie np. gmina Włodawa) zawęża krąg poszukiwanych raptem do kilku osób i daje nam 25% szans, że to akurat auto burmistrza zostało skradzione. Procent  predykcji zwiększa się, gdy dodamy do równania drugą przesłankę, którą jest wiek poszkodowanego właściciela samochodu w tym przypadku jest to  41 lat. 

Włodawa: Nie milkną echa kradzieży auta burmistrza Wydarzenia Powiat Włodawski i okolice złodziej i samochód burmistrza

 

Zobacz również:.

Sport: Co tam panie we Włodawiance? Mówią o defraudacji w kasie klubu!

Włodawa: Włodawskie dęby niepodległości już w większości uschły

Włodawa: Burmistrz obiecuje. Nie będzie drzew w donicach /wideo/

[wp_ad_camp_4]

Włodawa: Nie milkną echa kradzieży auta burmistrza Wydarzenia Powiat Włodawski i okolice złodziej i samochód burmistrzaWisienką na torcie całej sprawy jest artykuł z dzisiejszego Nowego Tygodnia chełmskiego, gdzie na stronie tytułowej możemy przeczytać krzykliwy nagłówek "Ukradł auto burmistrzowi", a w dalszej jego części czytamy: "Dziwne i tajemnicze są okoliczności kradzieży należącego do burmistrza Włodawy Citroena C5. Auto zwinął spod bloku 19-latek, by pojechać nim do Okuninki. W aucie był portfel wraz z dokumentami Wiesława Muszyńskiego, a sprawca nie miał żadnego problemu z odpaleniem samochodu, bo miał do niego kluczyki. W jaki sposób wszedł w ich posiadanie?"  Po kilku dniach na ich stronie www czytamy "Auto burmistrza odnalazło się w Okunince. Było zaparkowane obok kościoła. Miało też widoczne uszkodzenia – wgnieciony i zarysowany niemal cały lewy bok. Policjanci ustalają, jak do tego doszło. Badają też, jak 19-letni złodziej wszedł w posiadanie kluczy do auta. ”  
Włodawa: Nie milkną echa kradzieży auta burmistrza Wydarzenia Powiat Włodawski i okolice złodziej i samochód burmistrza
W udzielonym wywiadzie dla Super Tygodnia, burmistrz Muszyński tak komentuje całą sprawę "  - W sobotę wieczorem (17 sierpnia) po powrocie do Włodawy zaparkowaliśmy auto jak zawsze przed blokiem. Gdy w niedzielę około godziny 15 wyszliśmy z mieszkania, zorientowaliśmy się, że nie ma samochodu. Żadne z nas go nie przeparkowywało, więc wiedzieliśmy już, że zostało skradzione ... - Auto zostało uszkodzone, ale grunt, że się znalazło. Przyznam szczerze, że nie spodziewałem się, że policjanci je odzyskają. Myślałem, że jest już za granicą, albo rozłożone na części w jakimś warsztacie. Policjanci spisali się na medal, za co chciałbym im podziękować. Nie omieszkam  również wysłać podziękowań na ręce komendanta wojewódzkiego – tłumaczy Muszyński."  
 
Sprawa kradzieży "karety" burmistrza nabiera rozpędu. Pytamy po co nam monitoring, skoro sam burmistrz uważa miasto Włodawa za tak bezpieczne, że własny samochód zostawia otwarty, a w środku pozostawia dokumenty i pieniądze i kluczyki? Ta przygoda zapewne zwiększy czujność samego burmistrza, a monitoring będzie tak czy owak - dotacje unijne. Miejmy nadzieję,  że przyszły monitoring miasta będzie działał wówczas kiedy  naprawdę będzie potrzeby, a nie tak jak zwykle :)

^p^

/ź/ policja.gov.pl, nowytydzien.pl, otomoto.pl, supertydzien.pl

loading...
 
data publikacji: 26/08/19

Podaj dalej, powiadom znajomych....

Komentarzy