W środę, po godzinie 19:00 dyżurny włodawskiej komendy otrzymał zgłoszenie o nietrzeźwym kierującym poruszjącym się toyotą po Holeszowie w gminie Hanna. Policjanci podczas patrolu wsi zauważyli wskazywany pojazd, który na ich widok skręcił w boczną uliczkę i się zatrzymał. Funkcjonariusze zatrzymali się za pojazdem, włączając sygnały świetlne i dźwiękowe nakazujące pozostanie w miejscu. Kiedy policjant zbliżył się do auta, kierowca gwałtownie odjechał. Policjanci natychmiast ruszyli w pościg za kierowcą. Po około 2 kilometrach kierujący zjechał z drogi na pole, gdzie próbował kontynuować ucieczkę.
Kiedy jego rozwiązanie okazało się mało skuteczne zamknął się w aucie. Policjanci szybko przekonali go do wyjścia. Za kierowcą toyoty znajdował się 37-letni mężczyzna, od którego była wyczuwalna woń alkoholu. Po zbadaniu stanu trzeźwości, okazało się, że mieszkaniec gminy Hanna ma w organizmie blisko 2,5 promila alkoholu. Jakby tego było mało, kiedy funkcjonariusze sprawdzili go w policyjnych systemach okazało się, że mężczyzna ma dożywotni zakaz kierowania pojazdami.
Mężczyzna trafił do policyjnego aresztu, a jego pojazd został zabezpieczony na strzeżonym parkingu. Skrajnie nieodpowiedzialny 37-latek odpowie teraz za niezatrzymanie się do kontroli drogowej – za to przestępstwo grozi mu do 5 lat pozbawienia wolności. Poza tym odpowie za kierowanie samochodem w stanie nietrzeźwości oraz wbrew orzeczonemu dożywotniemu zakazowi sądowemu.
W piątek po godzinie 17:00 dyżurny włodawskiej komendy otrzymał zgłoszenie o leżącym na chodniku mężczyźnie. Policjanci ustalili, że pięciu mężczyzn pobiło 40-latka, gdyż zwrócił im uwagę, by nie rzucali petardami. W wyniku pobicia mieszkaniec Włodawy doznał obrażeń ciała i głowy. Na miejsce wezwano pogotowie ratunkowe, które zabrało poszkodowanego do szpitala. Szczegółowo przekazany rysopis sprawców, poczynione ustalenia ze świadkami zdarzenia a także zabezpieczony monitoring doprowadziły do szybkiego zatrzymania sprawców. Mężczyźni w wieku od 23 do 41-lat trafili do policyjnego aresztu. Wszyscy byli nietrzeźwi.
Cała piątka usłyszała zarzuty pobicia. Wczoraj 32, 37 i 41-latek zostali objęci dozorem policyjnym połączonym z zakazem kontaktowania się oraz zbliżania się do pokrzywdzonego, zaś wobec 23 oraz 27-latka Sąd Rejonowy we Włodawie zastosował tymczasowe aresztowanie na okres 3 miesięcy. Dodatkowo, ostatni z mężczyzn dopuścił się przestępstwa pobicia w warunkach tzw. recydywy. Zgodnie z kodeksem karnym za pobicie grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności. A w przypadku czynu popełnionego w recydywie może zostać zwiększona o połowę.
Dzisiejszej nocy przed północą zaniepokojony świadek poprosił o pomoc przejeżdżających policjantów, gdyż na jednej z ulic we Włodawie zauważył dziecko bez opieki. Policjanci natychmiast zajęli się dziewczynką. Dziecko nie potrafiło powiedzieć mundurowym, gdzie mieszka. Ubrana była jedynie w piżamkę z krótkim rękawem i sportowe buty. Policjanci podejrzewali, że może mieszkać w pobliżu. Dziewczynka trzęsła się z zimna. W chwili interwencji na dworze było tylko 3 stopnie celcjusza. Świadek okrył ją chwilę wcześniej własną kurtką.
Policjanci wzięli dziewczynę na ręce i poprosili o wskazywanie miejsca jej zamieszkania. Dziewczynka pokazując palcem kierunek zaprowadziła mundurowych do babci. Policjanci ustalili, że dziecko ma 8 lat. Na miejsce wezwano pogotowie ratunkowe, które na szczęście nie stwierdziło podstaw do hospitalizacji. Policjanci próbowali skontaktować się telefonicznie z rodzicami jednak bezskutecznie. Odwiedzili ich w miejscu zamieszkania. Drzwi otworzyli im kompletnie pijani: 27-latka oraz 30-latek. Po zbadaniu stanu trzeźwości mężczyzny okazało się, że ma ponad 3 promile alkoholu w organizmie, zaś kobieta nie była w stanie poddać się badaniu. Pobrano jej krew do badania. Rodzice nie potrafili powiedzieć, gdzie jest ich córka. Nie zauważyli, że nie ma jej w domu. Oboje zostali zatrzymani i trafili do policyjnego aresztu. Po wytrzeźwieniu będą z nimi przeprowadzone dalsze czynności procesowe. Za narażenie dziecka na niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia grozi kara do 5 lat więzienia.
Dyżurny włodawskiej komendy w piątek przed godziną 01:00 został poinformowany, że kierujący audi jadąc z dużą prędkością od strony ulicy Szpitalnej we Włodawie zjechał z zakrętu i uderzył w znak drogowy, który przewracając się uszkodził dwa zaparkowane samochody, po czym kierujący odjechał w kierunku ulicy Lubelskiej. Kilka minut później policjanci na jednym z parkingów zauważyli opisywany pojazd z uszkodzeniami karoserii. W aucie było dwóch mężczyzn. Siedzący za kierownicą 22-latek potwierdził, że był sprawcą kolizji. Funkcjonariusze sprawdzili jego stan trzeźwości. Badanie alkomatem wykazało ponad 1,5 promila alkoholu w organizmie.
Dodatkowo w aucie policjanci ujawnili środki odurzające. 22-latek i 17-latek trafili do policyjnego aresztu. Po sprawdzeniu w policyjnych bazach danych okazało się, że auto ma zatrzymany dowód rejestracyjny za brak badań technicznych.Policjanci zatrzymali również prawo jazdy 22-latka. O wysokości kary, którą będzie musiał ponieść mieszkaniec gminy Hanna, zdecyduje sąd. Za jazdę w stanie nietrzeźwości grozi do 3 lat więzienia i zakaz prowadzenia pojazdów. Poniesie także odpowiedzialność za spowodowanie kolizji i posiadanie środków odurzających. Drugi z mężczyzn został zwolniony.
W trakcie kontroli korespondencji przychodzącej, kierowanej do jednego z osadzonych funkcjonariusze Zakładu Karnego we Włodawie ujawnili, że papier jest nasączony substancją niewiadomego pochodzenia. Czujnością wykazali się funkcjonariusze Zakładu Karnego we Włodawie, podczas kontroli korespondencji adresowanej do osadzonego.
Ujawniona substancja została zabezpieczona i przekazana funkcjonariuszom z Komendy Policji Powiatowej we Włodawie, tym samym niefartowna przesyłka nie trafiła do adresata. Wszyscy funkcjonariusze i pracownicy jednostek penitencjarnych są zobowiązani do realizacji czynności profilaktycznych, mających na celu m.in. zapobieganie tego rodzaju zagrożeniom.
Straż Graniczna Ukrainy kontynuuje aktywne działania przeciwko przestępczości transgranicznej związanej z nielegalnym transportem osób w wieku poborowym oraz nielegalnym przemieszczaniem wyrobów tytoniowych. Ostatnie operacje ujawniły, że przestępcy z powodzeniem wykorzystują najnowsze technologie, zwłaszcza drony, do monitorowania działań funkcjonariuszy granicznych i przemytu papierosów do krajów Unii Europejskiej, co staje się coraz bardziej powszechne.
W trakcie działań dokumentacyjnych straż graniczna ustaliła, że przestępcy nie tylko śledzą funkcjonariuszy, ale także korzystają z nowoczesnych środków transportu powietrznego do swoich działań. Przemyt przy użyciu dronów stał się jednym z najbardziej efektywnych i trudnych do wykrycia sposobów przemytu.
W ostatnim starciu z nielegalną działalnością, międzywydziałowa grupa żołnierzy z Wołyńskiego i Lwowskiego Oddziału Granicznego oraz prokuratorów lwowskiej prokuratury specjalizującej się w obronie obwodu zachodniego, we współpracy z jednostką specjalną DOZÓR, skonfiskowała lotnię oraz osiem bezzałogowych statków powietrznych, które miały być wykorzystane do transportu osób i papierosów do Polski.
Podczas przeszukań zidentyfikowano również miejsce produkcji bezzałogowych statków powietrznych, wyposażone w zaawansowane technologie, takie jak drukarki 3D do produkcji komponentów dronów. Przestępcy używali kamery termowizyjne, lornetki, radiostacje, lokalizatory GPS i fotopułapki do śledzenia ruchu funkcjonariuszy granicznych.
W całej operacji zabezpieczono ponad 2 tysiące paczek podrobionych wyrobów tytoniowych, nowoczesne gadżety oraz metryki kwitów potwierdzające nielegalną działalność. Zdjęcia z miejsca eksponują również warsztat z pełnym cyklem produkcji bezzałogowych statków powietrznych. Obecnie trwają postępowania przygotowawcze i badania zatrzymanego sprzętu. Bezzałogowe statki powietrzne zostaną przekazane jednostkom Państwowej Służby Granicznej realizującym zadania w ramach Sił Obronnych Ukrainy.
W oddziale granicznym w Mukaczewie na Zakarpaciu z kolei funkcjonariusze zatrzymali nielegalną działalność związaną z transportem wyrobów tytoniowych przez granicę. W ramach operacji zarekwirowano nie tylko własnoręcznie wykonany bezzałogowy statek powietrzny, ale także samochód, w którym znajdowała się wyrzutnia "samolotów", balon, kompresor oraz laptop z mapą ukraińsko-węgierskiego odcinka granicy.
Dzisiaj przed godziną 7:00 oficer dyżurny włodawskiej komendy otrzymał informację o zaistniałym zdarzeniu drogowym z udziałem łosia. Ze wstępnych ustaleń wynika, że 71-latek kierujący renaultem jechał od Włodawy w stronę Urszulina. Autem podróżował wraz z 68-letnią pasażerką. W pewnym momencie z pobocza wprost pod nadjeżdżający samochód wbiegł łoś. Siła uderzenia była tak duża, że zwierzę zginęło na miejscu. Na szczęście mieszkańcy gminy Włodawa nie odnieśli obrażeń.
Na drogach naszego powiatu dochodzi niemal do kilkudziesięciu zdarzeń rocznie z udziałem leśnych zwierząt. Zderzenie samochodu z sarną, dzikiem, czy łosiem może być tragiczne w skutkach, nie tylko dla tego stworzenia, ale także dla kierowców i pasażerów. Jako kierowcy jesteśmy zobowiązani do zwolnienia i bacznego przyglądania się sytuacji na drodze. W każdej chwili musimy być gotowi do awaryjnego hamowania.
Niech magiczna moc wigilijnego wieczoru przyniesie Wam spokój i radość. Niech każda chwila świąt Bożego Narodzenia żyje własnym pięknem, a Nowy Rok obdaruje Was pomyślnością i szczęściem. Najpiękniejszych świąt Bożego Narodzenia życzy
Wczoraj, kilka minut po godzinie 16:00 oficer dyżurny włodawskiej komendy otrzymał informacje o potrąceniu pieszego. Na miejscu policjanci ustalili, że 57-letni mieszkaniec Włodawy przechodził przez przejście dla pieszych na skrzyżowaniu ulic Lubelska oraz Piłsudskiego i został potrącony przez kierującego fiatem. 77-letni kierowca według ustaleń mundurowych jechał w kierunku ulicy Rynek. Uczestnicy zdarzenia byli trzeźwi. Poszkodowany pieszy został przewieziony do szpitala. Przebieg i okoliczności zdarzenia będą szczegółowo wyjaśniane przez włodawskich policjantów.
Obecna pora roku nie sprzyja zarówno kierującym jak i pieszym. Ci pierwsi napotykają utrudnienia związane z śliską jezdnią, słabą widocznością. Z powodu trudnych warunków atmosferycznych piesi są dla kierujących słabo widoczni nawet w dzień. Taka sytuacja ma przełożenie na ich bezpieczeństwo w ruchu drogowym. Apelujemy do kierujących, aby obserwując drogę wzięli pod uwagę, że poruszają się po niej piesi uczestnicy ruchu, którzy ze względu na warunki pogodowe mogą być słabo widoczni. Do pieszych zwracamy się z apelem, aby przechodząc przez jednię bezwzględnie upewnili się, czy nic im nie zagraża i mogą bezpiecznie, dla siebie samych jak i innych uczestników ruchu drogowego, przejść na drugą stronę jezdni.
Czy lubisz cookies? 🍪 Ta strona wymaga zgody na tak zwane cookies czyli ciasteczka i właśnie informuje Cię, że tutaj sa zbierane ciasteczka firm trzecich, jeśli nie zgadzasz się na tego typu internetowe praktyki, prosimy opóść tą stronę. We use cookies to ensure you get the best experience on our website. Zobacz więcej