Wczoraj włodawscy policjanci zostali powiadomieni przez mieszkankę miasta o oszustwie internetowym. Kobieta zgłosiła, że miesiąc temu kupiła markowy portfel i do tej pory nie otrzymała towaru. Ofertę produktu w okazyjnej cenie zauważyła na portalu społecznościowym. Następnie zamówiła portfel oraz przelała kwotę 600 złotych na wskazane przez sprzedającą konto.
[wp_ad_camp_4] Mimo, że kontakt ze sprzedawcą się nie urwał to produkt nie docierał do kupującej. Powodem miał być niewłaściwy kod kreskowy. W między czasie mieszkanka Włodawy zauważyła, że pod innymi oferowanymi produktami sprzedającej znajdują się negatywne komentarze dotyczące jakości produktów. W końcu kobieta postanowiła się wycofać z całej transakcji i zażądała o zwrot przelanych pieniędzy. Niestety do tej pory ich nie otrzymała.
Funkcjonariusze Lubelskiego Urzędu Celno-Skarbowego otrzymali informację, że do sortowni jednej z firm kurierskich w Lublinie mogły trafić podejrzane przesyłki.
W poniedziałek funkcjonariusze Lubelskiego Urzędu Celno-Skarbowego otrzymali informację, iż do sortowni jednej z firm kurierskich w Lublinie mogły trafić podejrzane przesyłki. W trakcie sprawdzania obiektu mundurowych wspierał pies służbowy szkolony do wykrywania substancji odurzających. Prowadzone czynności pozwoliły natrafić na przesyłkę z zagranicy w której znajdowała się krystaliczna substancja. Jak się szybko okazało były to narkotyki. Łącznie blisko kilogram substancji psychoaktywnej w postaci 4CMC. 4-CMC jest zaliczana do substancji psychotropowych. Sprzedawana jest jako tzw. „dopalacz".
[wp_ad_camp_4] Narkotyki zostały zabezpieczone przez funkcjonariuszy z Wydziału do walki z Przestępczością Narkotykową KMP w Lublinie. Przejęcie sprawy i działania policjantów pozwoliły bardzo szybko dotrzeć do adresata przesyłki. Jak się okazało narkotyki miały trafić do 39-letniego mieszkańca Włodawy. Mężczyzna został zatrzymany i doprowadzony do prokuratury. Usłyszał zarzuty udziału w wewnątrzwspólnotowym nabyciu substancji psychoaktywnych. Decyzją sądu wczoraj został tymczasowo aresztowany na okres 3 miesięcy. Za to przestępstwo może grozić nawet 15 lat więzienia.
Jak pisze tokfm.pl „Monika Pawłowska weszła do Sejmu jako polityczka Wiosny Roberta Biedronia. W niedzielę ogłosiła, że porzuca klub Lewicy, by zostać członkinią Porozumienia Jarosława Gowina.” Sama poseł Pawłowska na Twitterze tak opisała swoją decyzję "To decyzja zgodna z moim sumieniem i tym, do czego zobowiązałam się wobec moich wyborców” - Twitter.com
Pawłowska, często była widziana w towarzystwie burmistrza Włodawy i zarazem partyjnego kolegi Wiesława Muszyńskiego SLD/Wiosna/Lewica. Każde większe święto państwowe obchodziła we Włodawie, składała kwiaty pod pomnikiem Tadeusza Kościuszki. Uczestniczyła w lokalnych wydarzeniach kulturalno-sportowych, a ostatnio nawet została zlinczowana medialnie przez młodych działaczy lewicowych za wypowiedz na temat Żołnierzy Wyklętych.
Poseł Pawłowska wówczas tak mówiła „– Bardzo dziękuję wszystkim, którzy mnie wspierają. Hasłem nowej Lewicy jest łączenie ludzi i to chcę robić we Włodawie – mówiła w swoim wystąpieniu posłanka Monika Pawłowska. – Będziemy pracować dla mieszkańców i będziemy na nich otwarci. Lewica wraca do gry i myślę, że spokojnie za te 3 lata będziemy walczyć o władzę – dodała.” - radio.lublin.pl
Kim jest poseł „Monika Pawłowska z domu Kominek, primo voto Kominek-Sahakyan. Była związana z Sojuszem Lewicy Demokratycznej[7]. W 2019 zaangażowała się działalność polityczną w ramach partii Wiosna, została jej koordynatorką w województwie lubelskim. Z jej działaniami wiąże się oskarżenie o mobbing ze strony działacza młodzieżówki Przedwiośnie[8] (sąd koleżeński Wiosny uznał jej słownictwo za niewłaściwe, udzielił upomnienia, nie stwierdził natomiast znamion mobbingu[9]).” - czytamy w wikipedia.pl
[wp_ad_camp_4] Rotacja poseł Pawłowskiej o 180 stopni jest wielkim szokiem dla sporego grona lewicowych działaczy oraz sympatyków minionego ustroju. Mariaż Pawłowskiej z Gowinem, to podstępny cios w serce naszych towarzyszy – mówi nam jedne z lokalnych działaczy – Czujemy się zdradzenie! Jeszcze do tego Leszek Miller odszedł z SLD. Świadczy to tylko o tym, że PiS staje się główną lewicową partią w kraju. I co my teraz zrobimy? - dodaje załamany rozmówca.
Odpowiedzią na te dramatyczne pytanie lokalnego działacza, daje poseł Pawłowska - „Wiem, że to decyzja odważna. Pewnie spadnie też na mnie fala hejtu. Trudno. Chcę postępować zgodnie z własnym sumieniem. I zgodnie z tym, do czego zobowiązałam się wobec moich wyborców. Z przykrością stwierdzam, że dzisiejsza Lewica zupełnie nie przypomina ugrupowania, z którym się kiedyś związałam.” - rp.pl
i zaraz dodaje
„W polityce nie liczą się partyjne etykiety, tylko ludzie. Szlachetni i skuteczni. Oczywiście polityka nie jest sportem dla grzecznych chłopców i dziewczynek. Jest twarda i bezwzględna. Często wymaga trudnych decyzji i kompromisów. Dlatego w polityce idzie się za sprawdzonymi ludźmi. Wybieram premiera Gowina i Porozumienie – jedyne dziś ugrupowanie szczerze zainteresowane ponadpartyjną współpracą dla dobra wspólnego. Najlepszym przykładem jest samorząd. Współpracuję m.in. z prezydentem Chełma Jakubem Banaszkiem, z którym wspólnie podejmujemy szereg inicjatyw w mieście.”- rp.pl
Jeśli do tego co powiedziała poseł Pawłowska dodamy, że ostatnimi czasy mieszkańców Włodawy zelektryzowała wiadomość, o tajnych rozmowach na temat powołaniu we Włodawie zastępcy burmistrza – to wszystko powoli staje się jasne.
Tak oto Wiesław Muszyński skomentował pogłoski o powołaniu zastępcy w urzędzie miasta - „Nie zamierzam powołać swojego zastępcy, ale jeżeli kogokolwiek zatrudnię na tym stanowisku, to z pewnością będzie to osoba związana z prawą stroną sceny politycznej” - nowytydzien.pl
Pikanterii dodaje stwierdzenie „z pewnością będzie to osoba związana z prawą stroną sceny politycznej” - czyżby chodziło o prawicę od Jarosława Gowina? Czas pokaże.
W tym miejscu rodzą się dwa pytania, z którymi zostawiamy naszych czytelników: Kto opłaci wynagrodzenie kolejnego włodawskiego urzędnika, nagrody, diety, trzynastka? I po której stronie opowiedzą się włodawscy działacze lewicy - czy ruszą za Pawłowską, czy zostaną przy Czarzastym?
Policjanci włodawskiej drogówki zatrzymali w Kołaczach 26-letnią kierującą, która wsiadła za kierownicę swojego mercedesa mając ponad 2 promile alkoholu. O jej jeździe „zygzakiem” po drodze krajowej numer 82 zaalarmował Policję inny uczestnik ruchu. Kobiecie grozi do 2 lat więzienia, konsekwencje finansowe oraz zakaz kierowania pojazdami.
W sobotę około godziny 13:30 włodawski dyżurny otrzymał zgłoszenie, z którego treści wynikało, że po drodze krajowej numer 82 kierująca mercedesem może znajdować się pod działaniem alkoholu. Z relacji zgłaszającego wynikało, że pojazd nie może utrzymać prostego toru jazdy, jedzie tak zwanym „zygzakiem” od pasa do pasa. Policjanci natychmiast ruszyli we wskazane miejsce i zatrzymali do kontroli drogowej kierującą pojazdem. Badanie alkomatem wykazało, że 26-latka z gminy Cyców zdecydowała się kierować z ponad 2 promilami alkoholu.
[wp_ad_camp_4] Teraz kobieta odpowie przed sądem za swoje postępowanie. Za jazdę w stanie nietrzeźwości grozi jej nawet do 2 lat pozbawienia wolności, wysoka grzywna oraz zakaz kierowania pojazdami. Dodatkową konsekwencją jest to, że 26-latka będzie musiała zapłacić co najmniej 5000 złotych świadczenia pieniężnego na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej.
Zatrzymana nietrzeźwa to kolejny przykład prawidłowej reakcji na bezmyślność pijanych kierowców. Apelujemy do wszystkich osób, które widzą osobę nietrzeźwą za kierownicą, aby stanowczo takim zachowaniom mówili nie. Pamiętajmy, że alkohol to jedna z przyczyn poważnych wypadków drogowych. Dlatego widząc pijanego kierowcę nie wahaj się zadzwonić pod numer alarmowy 112.
Wczoraj około 6:30 doszło do zdarzenia drogowego we Włodawie na ulicy Żołnierzy WiN we Włodawie. Wstępne ustalenia policjantów wskazują, że podczas wykonywania manewru skrętu w lewo 62-letni rowerzysta z Włodawy zderzył się z 68-latkiem kierującym suzuki. W wyniku zderzenia rowerzysta został zabrany do szpitala z obrażeniami ciała.
Bezpośrednim świadkiem wypadku był jadący do służby dzielnicowy włodawskiej komendy, który wspólnie z innymi uczestnikami ruchu zaangażował się w pomoc osobie poszkodowanej. Policjant powiadomił służby o zdarzeniu, wstępnie ocenił stan osoby poszkodowanej oraz wraz z innymi zabezpieczał miejsce zdarzenia.
Policjant swoim zachowaniem dał przykład jak prawidłowo zachować się na miejscu zdarzenia. Poniżej prezentujemy zasady postępowania świadka zdarzenia drogowego:
zabezpiecz miejsce zdarzenia (zaparkuj swój pojazd tak, aby osłonić miejsce wypadku i zabezpieczyć przed najechaniem przez inne pojazdy, nałóż kamizelkę odblaskową, włącz światła awaryjne, wystaw trójkąt ostrzegawczy – własny i z pojazdów uczestniczących w wypadku);
oceń liczbę rannych i ich obrażenia (to istotna informacja w momencie wzywania służb ratowniczych);
oceń środki techniczne niezbędne do udzielenia pomocy poszkodowanym (np. czy zachodzi konieczność skierowania na miejsce wypadku pojazdu ratownictwa drogowego Państwowej Straży Pożarnej);
wezwij służby ratownicze (wystarczy wybrać połączenie telefoniczne pod numer alarmowy 112
Twój komunikat powinien zawierać takie informacje jak: dane zgłaszającego i numer telefonu kontaktowego, miejsce zdarzenia – możliwa trasa dojazdu, liczba rannych i obrażenia, potrzeby dotyczące środków technicznych.
udziel pierwszej pomocy poszkodowanym.
Przypominamy, że zgodnie z Kodeksem Karnym za nieudzielenie pomocy osobie znajdującej się w sytuacji bezpośredniego zagrożenia utraty życia lub zdrowia grozi kara do 3 lat więzienia.
Ogień zauważyła sąsiadka posesji w gminie Urszulin, która powiadomiła służby ratunkowe o zdarzeniu. Z ogniem walczyło kilka zastępów straży pożarnej. Policjanci ustalili, że pod nieobecność właścicieli wskutek pożaru spłonęła weranda domu jednorodzinnego.
[wp_ad_camp_4] Wstępne czynności wskazują, że prawdopodobną przyczyną pożaru było zwarcie instalacji elektrycznej urządzenia pozostawionego na werandzie. Wstępnie straty zostały oszacowane przez właściciela posesji na 30 000 złotych. Trwa ustalanie szczegółowych okoliczności zdarzenia przez urszulińskich policjantów.
Za posiadanie i udzielanie substancji odurzających odpowie 71-latka z powiatu chełmskiego i 43-latka z powiatu wołomińskiego. Kobiety nadały na adres 41-letniej włodawianki paczkę z narkotykami, które miały trafić do osadzonego w zakładzie karnym syna 71-latki. Prawie 50 gramów zabezpieczonych środków wykazało właściwości mefedronu i marihuany. Zatrzymanym kobietom grozi kara do 3 lat więzienia.
Na początku tygodnia do komendy zgłosiła się 41-letnia kobieta, która przyniosła ze sobą narkotyki. Kobieta poinformowała mundurowych, że nielegalne substancje przyszły do niej przesyłką poleconą. Twierdziła, że nie ma z nimi nic wspólnego. Policjanci po zabezpieczeniu środków oraz wstępnych badaniach ustalili, że w gumowych zawiniątkach znajdowało się łącznie ponad 42 gramów substancji wykazujących właściwości mefedronu oraz kilka gramów wykazujących właściwości marihuany.
[wp_ad_camp_4] Sprawą pochodzenia zabronionych substancji oraz ich przeznaczenia zajęli się kryminalni. Wkrótce zatrzymali do tej sprawy dwie kobiety mające związek z nadaniem paczki dla 41-latki. Zatrzymano 71-letnią mieszkankę powiatu chełmskiego oraz 43-letnią obywatelkę Ukrainy z powiatu wołomińskiego. Jak ustalili stróże prawa, narkotyki miały trafić do Zakładu Karnego do osadzonego tam syna 71-latki.
Obydwie kobiety usłyszały stosowne zarzuty z Ustawy o Przeciwdziałaniu Narkomanii, zgodnie z którą zarówno za posiadanie jak i udzielanie substancji odurzających grozi do 3 lat więzienia.
W czwartek 25 lutego 2021 r. roku o godz. 15:20 Jednostka Ochotniczej Straży Pożarnej w Urszulinie została wezwana do pożaru budynku mieszkalnego w Łomnicy.
Pożar wybuchł kuchni. Ratownicy musieli pracować w aparatach tlenowych z powodu silnego zadymienia. W zdarzeniu poszkodowany został mężczyzna, który doznał poparzeń i został odwieziony do szpitala.
Płomienie wydobywające się z poddasza domu (gmina Hańsk) zauważyła wczoraj wieczorem sąsiadka, która powiadomiła służby i rodzinę nieświadomą zagrożenia w jakim się znajdują. Mieszkańcy bezpiecznie opuścili dom. Prawdopodobną przyczyną pożaru było zaprószenie ognia.
[wp_ad_camp_4] Wczoraj wieczorem około godziny 19:00 dyżurny włodawskiej komendy otrzymał informację, z treści której wynikało, że w gminie Hańsk pali się dom jednorodzinny. Na miejscu prowadzona była akcja gaśnicza przez Straż Pożarną. Policjanci ustalili, że w domu przebywały cztery osoby. Płomienie wydobywające się z poddaszu domu zauważyła sąsiadka, która natychmiast powiadomiła służby oraz rodzinę, która nie była świadoma zagrożenia. Mieszkańcy bezpiecznie opuścili dom. Na szczęście nic nikomu się nie stało.
Policjanci ustalili, że prawdopodobną przyczyną pożaru było zaprószenie ognia od nieszczelnego komina.
Sierżant sztabowy Elwira Tadyniewicz
/ź/ policja.gov.pl
Dnia 23.02.2021 r. o godz. 18:50 Dyżurny Operacyjny Stanowiska Kierowania Komendanta Powiatowego PSP we Włodawie przyjął zgłoszenie o pożarze poddasza w miejscowości Hańsk- Kolonia.
Na miejscu zdarzenia stwierdzono, że pożarem objęty jest nieużytkowany strych murowanego budynku mieszkalnego pokrytego blachą. Mieszkańcy opuścili budynek przed przybyciem służb ratowniczych. Działania Straży Pożarnej polegały na odłączeniu energii elektrycznej, wykonaniu dostępu do ogniska pożaru, a następnie podaniu dwóch prądów wody co doprowadziło do ugaszenia pożaru.
W działaniach udział brały 3 zastępy z JRG Włodawa oraz 2 zastępy z OSP, łącznie 5 zastępów, 16 ratowników. Działania trwały blisko 5 godzin. W akcji udział brały również inne służby: Pogotowie Ratunkowe, Pogotowie Energetyczne, oraz Policja ,które wspomagały działania Straży Pożarnej. Na chwilę obecną nie ustalono przyczyny powstania pożaru.
Czy lubisz cookies? 🍪 Ta strona wymaga zgody na tak zwane cookies czyli ciasteczka i właśnie informuje Cię, że tutaj sa zbierane ciasteczka firm trzecich, jeśli nie zgadzasz się na tego typu internetowe praktyki, prosimy opóść tą stronę. We use cookies to ensure you get the best experience on our website. Zobacz więcej