Do zdarzenia doszło w piątek około godziny 6.00 w miejscowości Nadrybie Wieś, gmina Puchaczów. Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że 39 letni mieszkaniec Łęcznej kierujący Fordem w trakcie wyprzedzania Fiata Tipo, stracił panowanie nad pojazdem, zjechał na pobocze a następnie do przydrożnego rowu.
Dzisiaj około godziny 6:00 włodawski dyżurny otrzymał zgłoszenie o przewróconym tirze na drodze wojewódzkiej 812 w pobliżu miejscowości Luta. Na miejscu policjanci ustalili, że 63-letni kierujący zespołem pojazdów marki Scania wraz z naczepą zjechał na pobocze podczas jazdy, następnie przy próbie powrotu na asfalt stracił przyczepność. W efekcie doszło do przewrócenia zespołu pojazdów i wysypania przewożonego peletu.
Badanie stanu trzeźwości wykonane przez policjantów wykazało, że kierowca był trzeźwy. Zdarzenie wyglądało bardzo poważnie, na szczęście mężczyzna nie odniósł żadnych obrażeń. Za spowodowanie zagrożenia w ruchu drogowym został ukarany mandatem.
Ach, te nasze głodne sukcesu samorządy! Tam, gdzie realne wyniki schodzą na drugi plan, a pierwsze skrzypce grają lśniące ramki z kartką papieru. Jeśli ktoś myślał, że sukces jest bezcenny, to najwyraźniej nie widział ostatnich rachunków z Włodawy. Bo tu sukces nie tylko ma swoją cenę, ale potrafi być droższy niż sama korzyść, którą ma podkreślać.
Włodawa, perła nad Bugiem, dołączyła ostatnio do elitarnego grona samorządów z certyfikatem w ramce. Urocze grono, w którym papier jest ważniejszy od treści, a fotografia wręczenia nagrody liczy się bardziej niż jej sens. Nim jednak wypijemy lampkę szampana sukcesu, warto zerknąć na rachunek. A ten, jak się okazuje, jest bardziej widowiskowy niż sama lampka.
Zacznijmy od powiatu. Starostwo wybrało się na XXIII Samorządowe Forum Kapitału i Finansów w Katowicach po „Ramkę Sukcesu” za drugie miejsce w rankingu pozyskiwania unijnych dotacji. Drugie miejsce to oczywiście powód do dumy, choć jak słusznie zauważają mieszkańcy, jeśli to ma być szczyt, to w pozostałych powiatach chyba zbiera się już pocztówki zamiast dotacji.
Wydatki przedstawiają się dumnie: – udział Starosty i Członka Zarządu: 2 211,54 zł, – delegacja kierowcy: 113 zł, – zakwaterowanie: 732 zł.
Razem: 3 056,54 zł. A wszystko po to, by papier w ramce mógł zawisnąć w gabinecie. Choć – co ciekawe – z oficjalnej strony starostwa zniknęła osoba określana jako "prawdziwa matka sukcesu" Pani Anny Wygiery-Antoniuk, więc do zdjęcia zostali jedynie dwaj "przyszywani ojcowie". Czyżby ramka była za ciężka, by utrzymać trio?
Miejska Ramkomania: poczucie bezpieczeństwa za 6 150 zł
Potem wchodzi Urząd Miasta Włodawa, cały na biało. Tu ramki poszły hurtowo: „Bezpieczna Gmina”, „Bezpieczne Przedszkole”, a nawet „Lider z Pasją”. Certyfikatowy festiwal. Przedszkole Miejskie nr 1 miało zapłacić 1 800 zł netto, lecz – ku uldze podatników – zostało z opłaty zwolnione. Uff. Na chwilę odetchnęliśmy – budżet miasta prawdopodobnie nie był przygotowany na tak potężny cios w system finansowy edukacji. Natomiast sama gmina już takiego szczęścia nie miała. Za tytuł „Bezpieczna Gmina” i statuetkę zapłacono 6 150 zł. Do tego 438 zł za delegację do Warszawy. Bez noclegu, bo sukces nie lubi czekać, a budżet też ma swoje granice.
Zaduma mieszkańców nad takim gradem sukcesów
Komentarze mieszkańców mówią same za siebie. Jeden pyta, czy „ramka sukcesu” przypadkiem nie powinna trafić do rąk urzędniczki, która faktycznie zdobywała dotacje, zamiast finansować podróże po konferencjach. Inny zauważa, że jeśli drugie miejsce to triumf, to w jakiej kondycji są powiaty z dalszych pozycji. Jeszcze inny przypomina, że wcześniej urzędnicy wydawali publiczne środki na prenumeraty i SMS-y konkursowe, teraz zaś opłaty za certyfikat mają sięgać nawet 5 000 zł netto. Ramka ramce nierówna. Oficjalne portale informacyjne rozpisują się o „wyjątkowej dbałości o bezpieczeństwo mieszkańców”, Burmistrz dziękuje „wszystkim służbom i instytucjom”, a podatnik – jak zwykle – płaci. Bo ktoś musi w ich zabawę w SUKCES!
To nie inwestycje. To nie rozwój. To nie strategie. To ramkowe SPA dla EGO decydentów. Wszystko po to, by móc powiedzieć: „Mamy Certyfikat! Mamy Sukces!”. Czy faktycznych sukcesów przybyło? To pytanie pozostaje w zawieszeniu, podobnie jak kolejne ramki, które zapewne też wkrótce zawiśnie na ścianach. Włodawa staje się powoli stolicą certyfikowanego sukcesu. Płacimy, jeździmy, odbieramy, wieszamy.
I choć na ścianach urzędów pojawią się kolejne błyszczące certyfikaty, mieszkańcy nadal będą mieli te same pytania: – gdzie drogi, – gdzie inwestycje, – gdzie realna poprawa jakości życia?
Zastępca Komendanta Głównego Straży Granicznej gen. bryg. SG Wioleta Gorzkowska uczestniczyła 30 września w uroczystych obchodach 86. rocznicy bitwy pod Wytycznem przy Kopcu Chwały Żołnierzy Korpusu Ochrony Pogranicza. W uroczystości udział wzięła kadra kierownicza Straży Granicznej, przedstawiciele: Sił Zbrojnych RP, władz wojewódzkich, samorządowych, służby mundurowe województwa lubelskiego, służby graniczne Ukrainy, kombatanci, młodzież szkolna oraz mieszkańcy okolicznych miejscowości. W Wytycznie, przy Kopcu Chwały, po odegraniu Hymnu Państwowego zebranych gości przywitał gen. bryg. SG Jacek Szcząchor – Komendant Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej.
„Stoimy w miejscu pamięci ku czci żołnierzy Korpusu Ochrony Pogranicza, obrońców naszego kraju, którzy oddali tu ostatnie strzały w obronie Polski. Zgrupowanie KOP pod dowództwem generała Wilhelma Orlika-Rückemanna, po ciężkich walkach odwrotowych i zwycięstwie pod Szackiem, zostało zaatakowane przez sowiecką jednostkę pancerną. Nie mieli szans wobec przewagi wroga, braku amunicji i sprzętu.” - zaznaczył Komendant Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej.
„Kluczowym momentem w kultywowaniu tej pamięci był akt przekazania w dniu 29 września 1991 roku Kopca Chwały pod opiekę wieczystą Straży Granicznej. W akcie przekazania żołnierze II Rzeczypospolitej wyrazili dumę, że troska o pamięć o bohaterach KOP mogła być przekazana Straży Granicznej.” - podkreślił gen. bryg. SG Jacek Szcząchor W trakcie wydarzenia odbyło się ślubowanie 55 nowych funkcjonariuszy Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej.
Gen. bryg. SG Jacek Szcząchor w swoim przemówieniu zwrócił się do nowych funkcjonariuszy: „Składając ślubowanie zobowiązujecie się do wiernej służby narodowi, do obrony prawa, do działania z honorem i godnością. Rota ślubowania to nie tylko słowa, to zobowiązanie na całe życie, które wymaga odwagi, dyscypliny i gotowości do poświęceń.” W dalszej części uroczystości po odczytaniu Apelu Poległych i modlitwie ekumenicznej, złożono wieńce na grobach poległych żołnierzy. Tegoroczne wydarzenie patriotyczne w Wytycznie uświetniła Kompania Reprezentacyjna Straży Granicznej, a także Orkiestra Morskiego Oddziału Straży Granicznej.
Podczas bitwy pod Wytycznem, na przełomie września i października 1939 r., zgrupowanie żołnierzy Korpusu Ochrony Pogranicza, dowodzone przez generała Wilhelma Orlik-Rückemanna, stawiło opór wkraczającym od wschodu oddziałom sowieckim. Bitwa ta była ostatnim akcentem obrony polskich Kresów Wschodnich, a zarazem ostatnim starciem regularnego Wojska Polskiego z wojskiem sowieckim.
Uroczystości zostały objęte patronatem honorowym: Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji. Organizatorem wydarzenia był Nadbużański Oddział Straży Granicznej, a partnerami byli: Instytut Pamięci Narodowej Oddział w Lublinie, Muzeum Ziem Wschodnich Dawnej Rzeczypospolitej oraz Niezależny Samorządny Związek Zawodowy Funkcjonariuszy Straży Granicznej.
Dzisiaj po godzinie 11:00, dyżurny włodawskiej komendy został powiadomiony o zdarzeniu drogowym z udziałem samochodu osobowego i rowerzysty. Do zdarzenia doszło na wysokości miejscowości Borysik, na drodze krajowej nr 82. Jak wynika z ustaleń policjantów, 33-letnia kierująca skodą, wykonując manewr wyprzedzania jadącego przed nią samochodu zderzyła się z prawidłowo jadącą przeciwnym pasem 53 -letnią rowerzystką.
W wyniku zdarzenia rowerzystka spadła z roweru. Doznała ogólnych potłuczeń oraz otarć naskórka. Uczestnicy zdarzenia byli trzeźwi. Mieszkanka gminy Wyryki została ukarana mandatem karnym za nieprawidłowy manewr.
W niedzielę po południu w Kołaczach kierujący Citroenem 48 latek z Lublina jadąc z trójką pasażerów w kierunku Urszulina na łuku drogi krajowej numer 82 nie dostosował prędkości do warunków ruchu, stracił panowanie nad pojazdem, złapał pobocze, a następnie dachował. Mężczyzna trafił do szpitala, zaś podróżujący z nim członkowie jego rodziny na szczęście nie doznali żadnych obrażeń. Z uwagi na uszkodzenia powypadkowe policjanci zatrzymali dowód rejestracyjny pojazdu, a na kierującego za nałożyli grzywnę w drodze mandatu karnego oraz przypisali mu 10 punktów za naruszenie przepisów.
We środę po godzinie 20 na drodze krajowej numer 82 policjanci Wydziału Ruchu Drogowego włodawskiej komendy zatrzymali do kontroli drogowej samochód osobowy marki Volvo S80, który brawurowo wyprzedzał na skrzyżowaniu i jadąc co najmniej 162 kilometry na godzinę znacznie przekraczał dozwoloną prędkość. Kierujący to 20 – letni mieszkaniec Włodawy.
Mężczyzna był już wcześniej karany za podobne wykroczenia, miał też zatrzymywane prawo jazdy. W związku z tym za popełnione wykroczenia nałożono na niego grzywnę w drodze mandatów karnych w wysokości 6000 złotych oraz łącznie 25 punktów. Z uwagi na zgromadzone punkty zatrzymano mu również prawo jazdy więc 20 latek będzie musiał przejść kurs reedukacyjny i zdać egzaminy na poszczególne kategorie.
72 letni mieszkaniec Warszawy w środę po godzinie 5 rano wyjechał rowerem z zamiarem wędkowania na pobliskim jeziorze Łukie. Długo nie wracał co zaniepokoiło najbliższych.
Włodawski Dyżurny 30 lipca 2025 roku po godzinie 13:00 odebrał zgłoszenia, z którego wynikało, że 72- letni mężczyzna wyszedł rano na ryby na jezioro Łukie w miejscowości Zawadówka i nie wrócił, a jego telefon jest nieaktywny.
Nie miejsce natychmiast skierowano służby, które przy użyciu łodzi przeczesują zbiornik. Teren sprawdzany jest również z powietrza przy użyciu policyjnych i strażackich dronów. Obszar poszukiwań jest bardzo trudny.
W poniedziałek 7 lipca w Urszulinie, kierujący Fordem 18-latek z gminy Urszulin najpierw nie zachował bezpiecznej odległości od poprzedzającego go pojazdu, a następnie zjechał na przeciwległy pas ruchu i doprowadził do czołowego zderzenia z Citroenem, którym kierował 31-latek z powiatu łęczyńskiego. Na szczęście nikomu nic się nie stało. 18-latek został ukarany mandatem i punktami karnymi.
Czy lubisz cookies? 🍪 Ta strona wymaga zgody na tak zwane cookies czyli ciasteczka i właśnie informuje Cię, że tutaj sa zbierane ciasteczka firm trzecich, jeśli nie zgadzasz się na tego typu internetowe praktyki, prosimy opóść tą stronę. We use cookies to ensure you get the best experience on our website. Zobacz więcej