Wczoraj rano w Zakładzie Karnym we Włodawie wystąpiły poważne zagrożenia. Najpierw doszło do pożaru pieca grzewczego, a następnie osadzony wziął zakładnika w celu ucieczki z jednostki penitencjarnej. Ucieczka miała być przygotowana wspólnie z osobami trzecimi, które o ustalonej godzinie miały pojawić się na parkingu przed Zakładem Karnym i zabrać uciekiniera.
Wszystkie zagrożenia zostały zlikwidowane przez służby. Straż Pożarna ugasiła pożar, a grupa funkcjonariuszy Służby Więziennej obezwładniła skazanego i uwolniła zakładnika. Natomiast policjanci zatrzymali osoby na parkingu, które miały pomóc skazanemu w ucieczce poza granice kraju.
Na szczęście to tylko scenariusz wczorajszych wspólnych ćwiczeń włodawskich służb mundurowych. Działania przeprowadzono w warunkach, które zbliżone były do rzeczywistych. Ich zadaniem było zweryfikowanie przyjętych procedur postępowania w sytuacjach wprowadzenia wyższych stanów gotowości obronnej państwa.
Kolejnym zadaniem było doskonalenie i rozwijanie umiejętności odpowiedniego zachowania się i reakcji funkcjonariuszy w przypadku zagrożenia oraz sprawdzenie systemu informowania i alarmowania. Przedsięwzięcie zostało przeprowadzone w ramach kompleksowego ćwiczenia obronnego „TEMIDA-2021”.
Ten zjazd jest tylko jeden w Gończycach na trasie Lublin-Warszawa (tak wskazuje Google Map). Dziwne, bo przez Lublin to 271 km i to nie jest najkrótsza trasa. Zwykle jedziemy przez Biała Podlaskę. Najciekawsze jest na zbliżeniu zdjęcia - prędkościomierz (ten po prawej) wskazuje prędkość 140 km/h a na ekspresówkach dozwolona to 120 km/h.
Zachęcamy wszystkich Państwa do opisywania spostrzeżeni i dzielnie się z nami ciekawymi informacji związanymi z naszym miastem i powiatem. U nas na łamach wlodawa.net znajdzie się miejsce dla wszystkich, którzy mają coś ciekawego do powiedzenie.
/ź/ fb.me
tv.wlodawa.netmasz wideo wyślij nam link:. echo@wlodawa.net
W poniedziałek mieszkanka gminy Włodawa zgłosiła policjantom, że jej mąż pomimo orzeczonego przez sąd zakazu zbliżania się na odległość nie mniejszą niż 50 metrów nachodzi ją. Podczas jednej z ostatnich takich wizyt groził jej pozbawieniem życia. Policjanci zatrzymali 54-latka i na podstawie zebranego materiału dowodowego przedstawili mu zarzuty.
Śledczy zarzucili mężczyźnie między innymi naruszenie orzeczonego przez sąd zakazu zbliżania się do kobiety, a także kierowanie wobec niej gróźb karalnych w warunkach recydywy. Policjanci wnioskowali o zastosowanie tymczasowego aresztu wobec 54-latka do czego przychyliła się prokuratura. Wczoraj Sąd Rejonowy we Włodawie zadecydował o zastosowaniu wobec mężczyzny środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztu na okres 3 miesięcy.
Zgodnie z Kodeksem Karnym niestosowanie się do orzeczonego przez sąd środka karnego grozi kara pozbawienia wolności do lat 5, natomiast kierowanie gróźb karalnych sankcjonowane jest karą 2 lat więzienia.
Wczoraj do włodawskiej komendy zgłosił się mieszkaniec Włodawy, który powiadomił o oszustwie przy zakupie auta. Z relacji mężczyzny wynikało, że ogłoszenie o sprzedaży pojazdu znalazł na jednej ze stron internetowych. Zdecydowany na zakup mercedesa z zagranicy, zdecydował się na wynajęcie firmy, która będzie pośredniczyła w transakcji.
Na jego ogłoszenie zamieszczone na portalu społecznościowym odpowiedział mężczyzna, który podjął się wykonania usługi. Po dogadaniu szczegółów włodawianin wpłacił na jego konto 4 000 złotych, po czym kontakt z nim urwał się.
W działaniach udział brały zastępy z JRG Łęczna, OSP Cyców, OSP Świerszczów oraz ZRM i Policja.
/ź/ fb/kppspleczna
Do wypadku drogowego doszło w sobotę około godziny 8.00 w miejscowości Ludwinów gmina Cyców. Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że kierujący ciągnikiem rolniczym marki Ursus wykonując manewr skrętu w lewo nie upewnił się, że jest wyprzedzany i doprowadził do zderzenia z pojazdem ciężarowym z naczepą. Policjanci sprawdzili stan trzeźwości uczestników zdarzenia. 33 – letni mieszkaniec Urszulina, kierujący pojazdem ciężarowym był trzeźwy. Z kolei 23 – letni mieszkaniec gminy Cyców kierujący ciągnikiem miał ponad 2 promile alkoholu w organizmie. Mężczyzna z obrażeniami ciała trafił do szpitala w Łęcznej. Ponadto jak ustalili policjanci ciągnik nie posiadał obowiązkowego ubezpieczenia i nie był zarejestrowany.
Ponad 1400 krzewów konopi indyjskich i blisko 2 kilogramy marihuany oraz urządzenia do prowadzenie uprawy zabezpieczyli łęczyńscy kryminalni. Plantacja konopi znajdowała się w gminie Cyców. Z zabezpieczonych roślin można było uzyskać ponad 32 kilogramy marihuany. Do tej sprawy funkcjonariusze zatrzymali dwóch mężczyzn w wieku 34 i 50-lat. Dzisiaj z wnioskiem o areszt zostaną doprowadzeni do sądu.
Łęczyńscy kryminalni realizując własne ustalenia pojechali na teren jednej z posesji w gminie Cyców. Z informacji posiadanych przez policjantów wynikało, że prowadzona jest tam plantacja konopi indyjskich. Przypuszczenia funkcjonariuszy potwierdziły się. Na miejscu zastali dwóch mężczyzn. 50-letniego mieszkańca Limanowej, który wynajmował pomieszczenia oraz jego 34-letniego kompana. Obaj mężczyźni zostali zatrzymani.
[wp_ad_camp_4] Podczas przeszukania terenu posesji policjanci ujawnili w pomieszczeniach gospodarczych, tunelu foliowym oraz w obrębie budynków rośliny konopi innych niż włókniste w różnej fazie wzrostu, o wysokości do blisko 2 metrów. Łącznie funkcjonariusze zabezpieczyli ponad 1400 roślin konopi. Ponadto w jednym z budynków policjanci znaleźli blisko 2 kilogramy suszu marihuany. Kryminalni zabezpieczyli również oprzyrządowanie służące do prowadzenia uprawy, między innymi wentylatory, lampy, wiatraki. Jak ustalili kryminalni z zabezpieczonych roślin można uzyskać ponad 32 kilogramy marihuany.
Obaj zatrzymani mężczyźni trafili do policyjnego aresztu. Na podstawie zebranego w sprawie materiału dowodowego zatrzymanym postawiono zarzuty uprawy ziela konopi innych niż włókniste. Dodatkowo 50-latek usłyszał zarzuty posiadania znacznej ilości środków odurzających oraz zarzut niedozwolonego wytwarzania, przetwarzania, przerobu środków odurzających. Grozi mu kara nawet do 10 lat pozbawienia wolności. Z kolei 34-latkowi grozi kara do 8 lat pozbawienia wolności.
Włodawscy kryminalni wspólnie w Wojewódzkim Inspektoratem Ochrony Środowiska prowadzili działania w sprawie nielegalnej stacji demontażu pojazdów. Funkcjonariusze ujawnili takie miejsce na jednej z posesji we Włodawie.
Funkcjonariusze weryfikując posiadane informacje prowadzili działania w sprawie nielegalnej stacji demontażu pojazdów, na terenie której ujawnili jak na wózku widłowym przewożone są: silnik samochodowy, zawieszenie i karoserie pojazdu, a następnie załadowane na samochód ciężarowy.
[wp_ad_camp_4] Inspektorat będzie wyjaśniał sprawę nielegalnego demontażu pojazdów oraz ich składowania. Policjanci dodatkowo ujawnili, że wózek widłowy jest użytkowany pomimo braku dopuszczenia do eksploatacji Urzędu Dozoru Technicznego. Zgodnie z Ustawą o dozorze technicznym za dopuszczanie do eksploatacji urządzenia technicznego bez otrzymania decyzji organu właściwej jednostki dozoru technicznego o dopuszczeniu urządzenia do eksploatacji lub obrotu grozi grzywna albo kara ograniczenia wolności.
Przez 3 miesiące nie będzie mógł prowadzić auta 19-latek zatrzymany do kontroli przez policjantów włodawskiej drogówki. Młody kierowca pędził w obszarze zabudowanym z prędkością 107 kilometrów na godzinę. Jak się okazało uprawnienia miał od niespełna 3 miesięcy. Swoją szybką jazdę tłumaczył tym, że musiał wyprzedzić rowerzystę.
W sobotę około 16:30 policjanci włodawskiej drogówki zatrzymali w Okunince do kontroli drogowej kierującego BMW. Powodem było przekroczenie prędkości aż o 57 km/h w obszarze zabudowanym, gdzie obowiązuje ograniczenie do 50 km/h. Na 19-letniego włodawianina policjanci nałożyli wysoki mandat karny oraz dopisali do konta kierowcy niechlubne 10 punktów karnych. Funkcjonariusze zatrzymali też jego prawo jazdy. Młody kierowca długo nie nacieszył się nimi, bowiem posiadał je zaledwie od 3 miesięcy. Swoją szybką jazdę tłumaczył tym, że musiał wyprzedzić rowerzystę.
Przypominamy, że zgodnie z obowiązującymi przepisami kierujący, który posiada prawo jazdy przez okres krótszy niż dwa lata (tak zwany „młody kierujący”) przy 3-krotnym złamaniu przepisów: przekroczenia prędkości powyżej 30 km/hspowodowania zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym (na przykład kolizja drogowa) lub prowadzenia pojazdu w stanie po użyciu alkoholu skierowany zostanie na ponowny egzamin lub uprawnienia zostaną mu cofnięte.
[wp_ad_camp_4]
Ponadto zgodnie obowiązującymi od maja 2015 roku przepisami, w przypadku przekroczenia dopuszczalnej prędkości w obszarze zabudowanym powyżej 50 km/h, policjant ujawniający takie wykroczenie zatrzymuje kierowcy prawo jazdy już w trakcie prowadzonej kontroli drogowej. Po przesłaniu go do właściwego starosty zostaje wydana decyzja administracyjna, której skutkiem jest zatrzymanie tego dokumentu za pierwszym razem na 3 miesiące.
Przypominamy, że nadmierna prędkość może skutkować nie tylko utratą prawa jazdy, ale jest jedną z najczęściej powtarzających się przyczyn tragicznych w skutkach wypadków drogowych.
Dyżurny włodawskiej komendy otrzymał w czwartek zgłoszenie o kradzieży roweru. Przestępstwo zgłosił mieszkaniec gminy Urszulin. Na miejsce zostali skierowani urszulińscy policjanci. Mundurowi zastali zgłaszającego interwencję mężczyznę pod znacznym działaniem alkoholu. Sprawa kradzieży roweru wyjaśniła się bardzo szybko.
[wp_ad_camp_4]
Jak się okazało, 41-latek wybrał się rano rowerem do pracy, a po południu wrócił pieszo zapominając o jednośladzie, który pozostał bezpiecznie zaparkowany w jego miejscu pracy. Teraz mężczyzna odpowie za zgłoszenie bezpodstawnej interwencji.
/ź/ policja.gov.pl
tv.wlodawa.netmasz wideo wyślij nam link:. echo@wlodawa.net
Czy lubisz cookies? 🍪 Ta strona wymaga zgody na tak zwane cookies czyli ciasteczka i właśnie informuje Cię, że tutaj sa zbierane ciasteczka firm trzecich, jeśli nie zgadzasz się na tego typu internetowe praktyki, prosimy opóść tą stronę. We use cookies to ensure you get the best experience on our website. Zobacz więcej