Już 15 kwietnia we Włodawie zrobi się naprawdę gorąco – na scenie pojawi się Skolim, artysta który w ostatnich latach szturmem podbił polską scenę muzyczną. Autor megahitu „Wyglądasz idealnie” i niekwestionowany Król Latino przyciąga tłumy, a jego koncerty zamieniają się w prawdziwe imprezy pełne energii. Jeśli lubisz rytmy, które trudno wyrzucić z głowy, tego wieczoru po prostu nie możesz przegapić.
📅 Kiedy? 15 kwietnia 2026 (środa) 📍 Gdzie? Włodawski Dom Kultury, Włodawa ⏰ O której? Start o godz. 18:30
🎤 SKOLIM – Król Latino Konrad "Skolim" Skolimowski to jeden z najpopularniejszych artystów w Polsce. Jego kawałki już w dniu premiery stają się hitami, a teledyski zdobywają miliony wyświetleń na YouTube.
👉 Już 15 kwietnia we Włodawie usłyszycie jego największe hity: „Wyglądasz idealnie”, „Kiss me baby”, „Nie dzwoń do mnie mała”, „Temperatura”, „Palermo”, „Daj mi jedno słowo” oraz najnowsze przeboje! Tego wydarzenia nie możecie przegapić!
Policjanci z włodawskiego ruchu drogowego zatrzymali kierującego Skodą 38 latka z powiatu parczewskiego, który w wielkanocną niedzielę w Krzywowierzbie jechał z prędkością 108 km na godzinę i przekroczył dozwoloną prędkość o 58 km/h. Mężczyzna już wcześniej zapominał o zdjęciu nogi z gazu, dlatego odpowiadał w warunkach recydywy i dostał mandat na kwotę 3 tysięcy złotych, a do jego konta przypisano 13 punktów.
Policjanci zatrzymali mu również prawo jazdy. W sobotę w Uhrusku 42 latka z powiatu chełmskiego jadąc Skodą przekroczyła dopuszczalną w terenie zabudowanym prędkość o 51 km/h. Kobieta w związku z jazdą 101 km/h w miejscu, gdzie dopuszczalna prędkość to 50 km/h dostała 1500 złotych grzywny, 13 punktów i straciła prawo jazdy.
Z okazji zbliżających się Świąt Wielkiej Nocy składamy Państwu najserdeczniejsze życzenia dużo zdrowia, radości, smacznego jajka, mokrego dyngusa, mnóstwo wiosennego słońca oraz samych sukcesów!
Wielkanoc to najstarsze i najważniejsze święto chrześcijańskie, upamiętniające zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa. Obchodzone jest w pierwszą niedzielę po pierwszej wiosennej pełni księżyca, przypadającej po 21 marca (czyli dacie kalendarzowej wiosny). To tłumaczy, dlaczego święto to jest ruchome i w każdym roku przypada w innym dniu.
W Zakładzie Karnym we Włodawie w dniu 30 marca odbyła się uroczystość o szczególnym znaczeniu – mianowanie nowych funkcjonariuszy Służby Więziennej oraz złożenie przez nich ślubowania. To wydarzenie, będące ważnym momentem zarówno dla samych funkcjonariuszy, jak i całej formacji, podkreśliło rangę służby na rzecz bezpieczeństwa państwa oraz społeczeństwa.
Nowo przyjęci funkcjonariusze, po zakończeniu wymagającego procesu rekrutacji stanęli w szeregach formacji, której misją jest nie tylko ochrona społeczeństwa, ale również resocjalizacja osób pozbawionych wolności. Wstąpienie do Służby Więziennej to wybór drogi zawodowej opartej na odpowiedzialności, dyscyplinie oraz gotowości do działania w trudnych i wymagających warunkach.
Centralnym punktem uroczystości było złożenie ślubowania – aktu o głębokim znaczeniu symbolicznym i moralnym. Wypowiadane słowa przysięgi stanowią zobowiązanie do wiernej służby Rzeczypospolitej Polskiej, przestrzegania prawa oraz wykonywania obowiązków służbowych z poszanowaniem godności ludzkiej. To moment, w którym funkcjonariusze publicznie deklarują gotowość do działania w imię wartości takich jak honor, uczciwość i odpowiedzialność.
Etos Służby Więziennej, podkreślany podczas uroczystości, opiera się na szczególnym rodzaju służby drugiemu człowiekowi – często w sytuacjach wymagających opanowania, profesjonalizmu i wysokich standardów etycznych. Funkcjonariusze nie tylko dbają o porządek i bezpieczeństwo w jednostkach penitencjarnych, ale również uczestniczą w procesie readaptacji społecznej osadzonych, co wymaga empatii, konsekwencji i odporności psychicznej.
Dyrektor Zakładu Karnego ppłk Marek Kudyk zwracając się do nowych funkcjonariuszy, podkreślił wagę powierzonej im misji oraz znaczenie pracy zespołowej. Wskazano, że służba w tej formacji to nie tylko zawód, ale powołanie – wymagające stałego rozwoju, podnoszenia kwalifikacji oraz wierności przyjętym wartościom.
Nowo mianowani funkcjonariusze rozpoczynają swoją drogę zawodową z poczuciem dumy i świadomością wyzwań, jakie przed nimi stoją. Ich obecność w szeregach Służby Więziennej to wzmocnienie systemu bezpieczeństwa oraz dowód na to, że wartości takie jak służba, honor i odpowiedzialność wciąż pozostają fundamentem tej formacji.
Włodawscy mundurowi prowadzą postępowanie w sprawie kradzieży kłódki, do której doszło w pobliżu wodowskazu na rzece Bug we Włodawie. Z ustaleń funkcjonariuszy wynika, że nieustalony sprawca, w niewyjaśnionym czasie, dokonał zaboru w celu przywłaszczenia kłódki zabezpieczającej bramę, znajdującą się obok słynnego w całym kraju punktu pomiaru poziomu wody. To właśnie stąd od lat przekazywane są komunikaty hydrologiczne, w tym znany wielu Polakom radiowy komunikat: „Na Bugu we Włodawie... 123 cm, przybyło 3”.
Na miejscu funkcjonariusze przeprowadzili oględziny i zabezpieczyli ślady pozostawione przez sprawców. Prowadzone postępowanie ma na celu ustalenie tożsamości sprawcy kradzieży i odzyskanie utraconego mienia. Służby apelują do wszystkich osób, które mogły zauważyć kogoś kręcącego się w rejonie bramy lub niosącego kłódkę pobliskimi ulicami miasta. Mundurowi przeszukali już okoliczne skupy złomu, jednak nie znaleźli śladów kłódki ani jej elementów.
Funkcjonariusze przypominają, że kradzież kłódki jest traktowana jako wykroczenie lub przestępstwo, w zależności od jej wartości.
^p^
tv.wlodawa.net
masz wideo wyślij nam link:. echo@wlodawa.net
Dodatek specjalny
Drodzy Czytelnicy, tradycyjnie, pozwoliliśmy sobie na primaaprilisowy ヅ żart. Wszystkim którzy dali się nabrać, mówimy "Prima Aprilis". Tym, którzy poznali się na naszym dowcipie gratulujemy czujności i zachowania powagi gry ヅ Kłódka na bramie przy wodowskazie nadal wisi jak wisiała, i niech cieszy oko tak mieszkańców Włodawy jak i wszystkich turystów odwiedzających nasze miasto i znany w całej Polsce wodowskaz na Bugu we Włodawie ..
Mieszkańcy Włodawy mają do Brześcia rzut beretem – zaledwie kilkanaście kilometrów. Jednak w marcu 2026 roku ta krótka trasa to wyprawa między dwoma alternatywnymi rzeczywistościami cenowymi. Podczas gdy na polskich stacjach za litr Pb95 płacimy średnio 6,50 PLN, tuż za granicą, w Brześciu, państwowy koncern Belneftekhim serwuje nam cenę, która brzmi jak wspomnienie z lat 90.: ok. 3,12 PLN. Czy warto odpalić auto i ruszyć na wschód? Sprawdziliśmy, jak wygląda taka hipotetyczna podróż i na co musisz się przygotować.
Rachunek jest prosty, ale...
Zacznijmy od konkretów. Tankując do pełna typowy bak (60 litrów) w Brześciu, płacisz ok. 187 PLN. W Polsce ta sama operacja kosztuje ok. 390 PLN. Zostaje Ci w kieszeni ponad 200 złotych na jednym tankowaniu. Do tego możesz legalnie zabrać 10 litrów w kanistrze (kolejne 30 zł oszczędności).
Jeśli jednak zdecydujesz się na wyjazd, pamiętaj, że białoruska milicja (GAI) jest niezwykle skrupulatna. Twoja apteczka musi być „na bogato” – wymagane są m.in. roztwór amoniaku, jodyna i nożyczki z zaokrąglonymi końcówkami. Za brak jednego elementu grozi mandat.
Ubezpieczenie: Musisz wykupić białoruską polisę graniczną (ubezpieczenie OC, wiele polskich firma takie oferuje nawet we Włodawie lub Terespolu ) na przejściu.
Waluta: Na stacjach zapłacisz wyłącznie rublami białoruskimi (BYN). Zapomnij o złotówkach czy euro przy dystrybutorze, ale można wymienić walutę na dworcu PKP w Terespolu, albo w Brześciu, bankomant który obsługiwał w 2025 roku zachodnie karty znajdował się w pobliżu bazaru.
Wyjazd z Włodawy do Brześcia po paliwo to matematyczny majstersztyk, który rozbija się o ścianę czasu na granicy. Jeśli masz wolny dzień, cierpliwość anioła i pełny, oryginalny bak do zalania – Twój portfel Ci podziękuje. Jeśli jednak czas to dla Ciebie pieniądz, cena 6,50 zł na lokalnej stacji we Włodawie może nagle wydać się... mniej bolesna.
W piątek w Komendzie Powiatowej Policji we Włodawie w związku ze zbliżającym się Dniem Kobiet odbyło się uroczyste spotkanie z Paniami pracującymi i pełniącymi służbę we Włodawskiej jednostce. Z tej okazji Komendant Powiatowy Policji we Włodawie nadkomisarz Mariusz Kawalerski w obecności kadry kierowniczej jednostki
złożył wszystkim Paniom serdeczne życzenia i podziękował wszystkim kobietom za ich codzienną służbę i pracę, życząc na każdy dzień życia szczęścia, zdrowia, uśmiechu, spełnienia marzeń oraz satysfakcji i dalszej siły i wytrwałości w realizacji planów i zamierzeń. Niespodzianką były piękne róże i słodkie upominki.
27 stycznia 2026 r. Zarząd Powiatu we Włodawie podjął Uchwałę Nr 229/26 w sprawie przyznania stypendiów sportowych za wysokie wyniki we współzawodnictwie sportowym. Stypendia mają być wypłacane od 1 marca do 31 grudnia 2026 r.
Przyznaje się na okres: od 1 marca 2026 r. do 31 grudnia 2026 r. stypendia sportowe za wysokie wyniki we współzawodnictwie sportowym zawodnikom Powiatu Włodawskiego:
1) Chaciołka Leo – uczeń I Liceum Ogólnokształcącego we Włodawie – stypendium w wysokości 150,00 zł miesięcznie. 2) Chaciołka Vanessa – uczennica Szkoły Podstawowej Nr 3 we Włodawie – stypendium w wysokości 60,00 zł miesięcznie. 3) Ciepałowicz Szymon – uczeń Szkoły Podstawowej Nr 2 we Włodawie – stypendium w wysokości 100,00 zł miesięcznie. 4) Grzywaczewski Adrian – uczeń I Liceum Ogólnokształcącego we Włodawie – stypendium w wysokości 150,00 zł miesięcznie. 5) Hołod Kalina – uczennica Szkoły Podstawowej Nr 3 we Włodawie – stypendium w wysokości 70,00 zł miesięcznie. 6) Ignatiuk Filip – uczeń Szkoły Podstawowej Nr 3 we Włodawie – stypendium w wysokości 50,00 zł miesięcznie. 7) Kończal Kacper – uczeń Szkoły Podstawowej Nr 3 we Włodawie – stypendium w wysokości 130,00 zł miesięcznie. 8 ) Lenart Jan – uczeń I Liceum Ogólnokształcącego we Włodawie – stypendium w wysokości 150,00 zł miesięcznie. 9) Lewczuk vel Leoniuk Maja – uczennica Szkoły Podstawowej Nr 3 we Włodawie – stypendium w wysokości 50,00 zł miesięcznie. 10) Lichaczewski Mikołaj – uczeń ZSZ Nr 1 i II LO we Włodawie – stypendium w wysokości 150,00 zł miesięcznie. 11) Mucha Alicja – uczennica Szkoły Podstawowej Nr 2 we Włodawie – stypendium w wysokości 60,00 zł miesięcznie. 12) Nowak Daria – uczennica Szkoły Podstawowej Nr 2 we Włodawie – stypendium w wysokości 70,00 zł miesięcznie. 13) Paprota Antoni – uczeń Szkoły Podstawowej Nr 3 we Włodawie – stypendium w wysokości 130,00 zł miesięcznie. 14) Paprota Hanna – uczennica Szkoły Podstawowej Nr 3 we Włodawie – stypendium w wysokości 50,00 zł miesięcznie. 15) Sołtys Sebastian – uczeń Szkoły Podstawowej Nr 3 we Włodawie – stypendium w wysokości 50,00 zł miesięcznie. 16) Sadura Zuzanna – uczennica I Liceum Ogólnokształcącego we Włodawie – stypendium w wysokości 100,00 zł miesięcznie. 17) Sugier Kaja – uczennica Szkoły Podstawowej Nr 2 we Włodawie – stypendium w wysokości 70,00 zł miesięcznie. 18) Szmidt Antoni – uczeń Szkoły Podstawowej Nr 3 we Włodawie – stypendium w wysokości 100,00 zł miesięcznie. 19) Szmidt Zofia – uczennica Szkoły Podstawowej Nr 3 we Włodawie – stypendium w wysokości 100,00 zł miesięcznie. 20) Tureniec Maciej – uczeń Szkoły Podstawowej Nr 2 we Włodawie – stypendium w wysokości 50,00 zł miesięcznie. 21) Woliński Olaf – uczeń I Liceum Ogólnokształcącego we Włodawie – stypendium w wysokości 130,00 zł miesięcznie.
Pod dokumentem podpisali się: Mariusz Zańko, Maryla Łopąg, Piotr Gorgol, Wiesław Hołaczuk oraz Andrzej Rusiński.
I tu pojawia się pytanie.
Dlaczego w gronie stypendystów znaleźli się wyłącznie uczniowie szkół z Włodawy? Czy w gminach takich jak Hanna, Hańsk, Stary Brus, Urszulin czy Wola Uhruska naprawdę nie ma utalentowanych sportowców? Nie ma młodzieży z medalami, wynikami, sukcesami na arenach wojewódzkich i ogólnopolskich?
Powiat to nie tylko jedno miasto. To wszystkie gminy i wszyscy mieszkańcy.
Może warto wyjaśnić: • ile wniosków wpłynęło z poszczególnych gmin, • jakie były kryteria oceny, • czy wszystkie szkoły i kluby miały równy dostęp do informacji, • czy regulamin z 2016 r. nie wymaga aktualizacji.
Sport powinien łączyć i motywować, a nie budzić wątpliwości co do równego traktowania. Mieszkańcy gmin powiatu mają prawo wiedzieć, czy ich dzieci miały realną szansę na wsparcie.
Barokowy kościół św. Ludwika we Włodawie uchodzi za jedną z najcenniejszych realizacji sakralnych regionu. Monumentalna bryła, bogate polichromie, rozmach fundacji. Oficjalna narracja mówi o pobożności i hojności fundatora. Rzadziej zadaje się pytanie, skąd w pierwszych dekadach XVIII wieku wzięły się środki na tak kosztowną inwestycję.
Na początku XVIII wieku Rzeczpospolita była wyniszczona wojną północną. Skarb świecił pustkami, a chaos monetarny sprzyjał nadużyciom. Jako podskarbi litewski Pociej miał realny wpływ na emisję pieniądza w Wielkim Księstwie Litewskim.
W latach 1706–1709 rozpoczęto masowe bicie monet o zaniżonej zawartości srebra, głównie szóstaków i tynfów. W obiegu zaczęto je nazywać "pociejówkami". Mechanizm był prosty: moneta miała wysoką wartość nominalną, lecz realna zawartość kruszcu była znacznie niższa. Różnica trafiała do kieszeni emitenta i jego współpracowników.
Nie chodziło o prymitywne fałszerstwo w piwnicy. Emisja odbywała się przy wykorzystaniu mennic, także poza granicami państwa, między innymi w Królewcu. W praktyce oznaczało to zalew rynku pieniądzem gorszej jakości, inflację oraz wypieranie dobrej monety przez złą, zgodnie z prawem Kopernika Greshama. Współcześni ironicznie tłumaczyli inicjały L.P. widniejące na monetach jako "Ludzki Płacz".
Żołd w złej monecie, podatki w dobrej
Zarzuty wobec Pocieja nie dotyczyły wyłącznie samego bicia gorszej monety. Oskarżano go o przyjmowanie podatków w dobrej monecie, a wypłacanie zobowiązań, w tym żołdu wojsku, w pieniądzu zaniżonej wartości. To prowadziło do napięć i konfederacji wojskowych.
Chroniła go polityczna pozycja i silne zaplecze. Był stronnikiem króla Augusta II Mocnego, utrzymywał także relacje z dworem rosyjskim i carem Piotr I Wielki. Lawirował między stronnictwami, skutecznie unikając realnej odpowiedzialności. W tym samym czasie budował swoją pozycję jako fundator kościołów i klasztorów.
Do Włodawy Ludwik Konstanty Pociej sprowadził Zakon Paulinów z Jasnej Góry. Kościół otrzymał wezwanie św. Ludwika Króla, wyraźne nawiązanie do imienia fundatora. Był to czytelny znak: oto magnat buduje "pomnik" swojej potęgi na rodowych ziemiach.
8% prowizje od 10 tys. zł lokowanych na kahale brzeskim - czyli żydowska gmina wyznaniowa, wypłacała klasztorowi we Włodawie 800 zł,
20 tys. tynfów w Komorówce,
30 tys. zł zapisane u Katarzyny Czackiej,
w 1722 roku zapis 50 tys. zł i 10 tys. talarów na rzecz klasztoru dla 18 zakonników.
To ogromne sumy jak na realia wyniszczonego wojną państwa. Kluczowe jest jednak zestawienie dat. Najintensywniejszy okres emisji "pociejówek" przypada na lata bezpośrednio poprzedzające i towarzyszące organizacji fundacji. Właśnie wtedy powstaje finansowy fundament pod włodawski klasztor.
Czy budowniczowie otrzymywali "pociejówki"?
W oficjalnych dokumentach klasztornych nie znajdziemy zapisu: zapłacono monetą zaniżonej próby. Kościół nie miał interesu w podkreślaniu jakości otrzymywanego pieniądza. Jednak z kontekstu ekonomicznego wynika wysokie prawdopodobieństwo, że w dobrach Pocieja narzucano do obiegu właśnie jego monetę. Jeżeli wojsko otrzymywało żołd w gorszym pieniądzu, trudno zakładać, że rzemieślnicy, murarze sprowadzeni z Lublina czy dostawcy materiałów budowlanych byli traktowani lepiej. Realna siła nabywcza wypłat mogła być znacznie niższa niż wynikało to z nominału. W ten sposób część kosztów budowy przerzucano na wykonawców i lokalną społeczność.
Fundacja jako narzędzie oczyszczania wizerunku
W epoce baroku fundacje religijne często pełniły funkcję nie tylko duchową, ale i wizerunkową. Kościół był miejscem modlitwy, ale też manifestacją władzy, splendoru i, w pewnym sensie, próbą symbolicznego odkupienia win. W tradycji historycznej pojawia się sugestia, że Ludwik Pociej wykorzystywał sakralne inwestycje jako sposób na zatarcie złej sławy związanej z finansowymi nadużyciami. Włodawa stała się jednym z najważniejszych przykładów tej strategii. Paradoks polega na tym, że do dziś podziwiamy piękno świątyni, która mogła zostać sfinansowana z procederu destabilizującego gospodarkę I Rzeczpospolitej. Kościół św. Ludwika i klasztor paulinów we Włodawie są bezsprzecznie perłą architektury późnego baroku XVIII w. centralnej Rzeczypospolitej. Nie zmienia to faktu, że ich geneza splata się z jedną z największych afer finansowych epoki saskiej. Postać hetmana Ludwika Konstantego Pocieja pozostaje dwuznaczna. Z jednej strony mecenas sztuki i dobroczyńca zakonów. Z drugiej polityk oskarżany o psucie pieniądza, manipulacje skarbowe i cyniczne wykorzystywanie systemu.
Czy lubisz cookies? 🍪 Ta strona wymaga zgody na tak zwane cookies czyli ciasteczka i właśnie informuje Cię, że tutaj sa zbierane ciasteczka firm trzecich, jeśli nie zgadzasz się na tego typu internetowe praktyki, prosimy opóść tą stronę. We use cookies to ensure you get the best experience on our website. Zobacz więcej