Okuninka, 14 czerwca 2025 r. – Już po raz dziesiąty w malowniczej scenerii Jeziora Białego odbędzie się Żelazny Triathlon – wydarzenie, które łączy sportową rywalizację z lokalną historią. Organizatorzy przygotowali dla zawodników klasyczny dystans sprinterski: 750 m pływania, 20 km jazdy na rowerze i 5 km biegu, prowadzące przez piękne tereny powiatu włodawskiego. Nowością jubileuszowej edycji jest Aquathlon dla dzieci i młodzieży, który ma na celu promowanie sportu i aktywności fizycznej już od najmłodszych lat. Triathlon cieszy się niesłabnącą popularnością – w tegorocznej edycji spodziewany jest udział blisko 200 zawodników z całej Polski.
Dodatkowo imprezie towarzyszyć będą liczne atrakcje, w tym strefa kibica ze stoiskami promocyjnymi oraz punkt masażu. – Żelazny Triathlon to coś więcej niż zawody. To społeczność, emocje, historia – mówi starosta Mariusz Zańko – Nazwa triathlonu nawiązuje do Edwarda Taraszkiewicza ps. „Żelazny”, bohatera podziemia niepodległościowego, którego pamięć pielęgnujemy poprzez sport i zaangażowanie lokalnej społeczności. Zawody nie mogłyby się odbyć bez wsparcia sponsorów, partnerów i wolontariuszy – a także bez serca zawodników i kibiców, którzy co roku wracają nad Jezioro Białe. Organizatorem zawodów jest Starostwo Powiatowe we Włodawie, a sponsorem głównym Aquapark Okuninka. Więcej informacji: zelaznytriathlon.eu
W ubiegłym tygodniu włodawski policjant Zespołu Patrolowo-Interwencyjnego wraz z rodziną uczestniczył w wyjątkowym spotkaniu w Przedszkolu Miejskim Nr 1 we Włodawie. Przedstawiciele Stowarzyszenia Rodzina Katyńska oraz przedstawiciele powiatu włodawskiego postanowili podziękować Szymonkowi Zarczukowi – 7 letniemu synowi policjanta za piękny przykład patriotycznej postawy i oddanie symbolicznego hołdu Ofiarom Zbrodni Katyńskiej.
A wszystko zaczęło się od utworu "Ostatni list", którego chłopiec lubił słuchać. Pieśń nawiązuje do tragicznych wydarzeń z wiosny 1940 roku. W utworze jeden z polskich żołnierzy zapisuje ostatnie słowa do ukochanej, wiedząc, że niedługo przyjdzie mu zginąć. Chłopiec często słuchając utworu i widząc jak tato, policjant włodawskiej komendy, który od wielu lat wchodzi w skład pocztu sztandarowego i reprezentuje Policję w różnych ważnych uroczystościach szykuje mundur na Powiatowe Obchody Dnia Pamięci Ofiar Zbrodni Katyńskiej postanowił wykonać ilustrację z tej okazji.
Następnie wspólnie z tatem, po zakończonych uroczystościach odwiedzili Cmentarz Wojenny we Włodawie, gdzie upamiętnili pamięć ofiar i złożyli rysunek chłopca przy pomniku. Po jakimś czasie obrazek przykuł uwagę Pani Marii Durys Prezes Stowarzyszenia Rodzina Katyńska, która ustaliła małego autora patriotycznej ilustracji i postanowiła wyróżnić szczególną postawę 7-latka.
Sierżant sztabowy Daniel Zarczuk mówi, że jest bardzo dumny z postawy swojego synka. Wspomina, że już jako 3-latek znał Hymn Polski. Chłopiec zawsze uczestniczy w uroczystościach, w których tato ubrany w mundur galowy w poczcie sztandarowym godnie reprezentuje Policję.
Gratulujemy takich owoców jakie przynosi wychowanie w duchu patriotyzmu. To pokazuje, jak wielką rolę odgrywają rodzice w kształtowaniu postaw dzieci. Poprzez takie działania pamięć o szczególnych momentach z historii Polski nie przeminie.
W dniu 10 maja odbyła się czwarta edycja Rajdu Braci Taraszkiewiczów, w której wzięło udział około 100 uczestników plus organizatorzy. Wydarzenie miało szczególny charakter – zbiegło się ze 100. rocznicą urodzin jednego z upamiętnianych dowódców partyzanckich anty komunistycznej. Uczestnicy przemaszerowali szlakiem przez tereny związane z działalnością oddziału zbrojnego Obwodu WiN Włodawa, który w latach 40. ubiegłego wieku walczył z komunistycznym reżimem.
Rajd rozpoczął się mszą świętą w kościele we Włodawie, po czym uczestnicy udali się na miejscowy Cmentarz Wojenny, gdzie spoczywają szczątki jednego z partyzanckich dowódców. Następnie rozpoczęła się piesza wędrówka przez miejscowości Włodawa i Orchówek – obszary, które w latach 1945–1951 stanowiły schronienie dla podziemia niepodległościowego. Trasa rajdu liczyła około 7 kilometrów i obejmowała miejsca związane z walką żołnierzy wyklętych oraz pomniki im poświęcone.
W trakcie rajdu przypomniano m.in. o jednej z najbardziej znanych akcji oddziału – opanowaniu Włodawy 22 października 1946 roku. Wtedy to przez półtorej godziny żołnierze podziemia kontrolowali miasto, zdobyli Komendę Powiatową MO oraz zaatakowali siedzibę Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa, uwalniając przetrzymywanych więźniów.
Finał wydarzenia miał miejsce na błoniach w Orchówku, gdzie zorganizowano piknik patriotyczny z koncertem pieśni w wykonaniu dzieci i młodzieży, w tym harcerzy. Rajd, oprócz aspektu historycznego i edukacyjnego, miał również wymiar wspólnotowy i integracyjny.
W przemówieniu wygłoszonym na cmentarzu przypomniano o trudnych latach powojennych, kiedy pamięć o żołnierzach wyklętych była zakłamywana, a oni sami oczerniani. Podkreślono, że dzisiejsza wolna Polska może wreszcie oddać im należny hołd. Rajd określono jako symboliczny gest wdzięczności za walkę z komunistycznym zniewoleniem i poświęcenie życia w imię wolności.
Organizatorami wydarzenia były lokalne instytucje i stowarzyszenia historyczne, a partnerem – Województwo Lubelskie w ramach programu „Warto być Polakiem”.
Wczoraj policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Chełmie przeprowadzili działania kontrolne samochodów służących do nauki jazdy. Kontrola obejmowała między innymi sprawdzenie posiadanych przez instruktorów dokumentów uprawniających do prowadzenia kursów nauki jazdy, stan techniczny i wyposażenie pojazdów oraz stan trzeźwości kursantów i instruktorów. Celem działań było zapewnienie bezpieczeństwa użytkownikom dróg oraz prawidłowości świadczenia usług nauki jazdy na naszym terenie. Jedna z takich kontroli ujawniła fakt, że instruktor nie posiadał aktualnych uprawnień do prowadzenia samochodów ciężarowych.
Do tej sytuacji doszło około godziny 16.00 na ulicy Włodawskiej w Chełmie. Policjanci biorący udział w działaniach zatrzymali do kontroli drogowej ciężarowego Mana z naczepą do nauki jazdy. Za kierownicą pojazdu siedział 50 letni kursant. Podczas kontroli dokumentów okazało się, że prowadzący szkolenie 35 instruktor nie posiada aktualnych uprawnień do prowadzenia tego typu pojazdów.
Policjanci informując mężczyznę o popełnionym wykroczeniu przerwali praktyczny kurs. Ponadto przekazali pojazd osobie wskazanej. Zgodnie z prawem, w przypadku prowadzonej lekcji nauki jazdy, to właśnie instruktor traktowany jest jak kierowca, ponieważ kursant nie ma uprawnień do kierowania. Instruktor bierze odpowiedzialność za kursanta. Dlatego to 35 latek będzie odpowiadała za wykroczenie, którym jest prowadzenie pojazdu bez uprawnień.
Policjanci sporządzili dokumentację celem dalszych czynności wyjaśniających pod kątem możliwości popełnienia wykroczenia, za które grozi kara grzywny, ograniczenia wolności, a nawet kara aresztu, o czym zdecyduje sąd. W takim przypadku orzeka się nawet zakaz prowadzenia pojazdów.
/ź/ policja.gov.pl
tv.wlodawa.netmasz wideo wyślij nam link:. echo@wlodawa.net
Uroczystości odbyły się z uwagi na rangę i znaczenie Święta Narodowego 3 maja, w kolejną rocznicę uchwalonej w 1791 r. pierwszej w Europie i drugiej na świecie ustawy rządowej spisanej – konstytucji. Ustawa zasadnicza stała się dokumentem tworzącym tożsamość polskiego, suwerennego narodu. Konstytucja regulowała organizację władz państwowych, prawa i obowiązki obywateli oraz przekształciła państwo w monarchię konstytucyjną. Obchody rozpoczęły się uroczystą mszą św. w kościele pw. św. Ludwika.
Właściwe uroczystości odbyły się w zabytkowej części Włodawy, na włodawskim Rynku, gdzie pod pomnikiem upamiętniającym Rzeczpospolitą Włodawską odbyły się wystąpienia okolicznościowe, Apel Pamięci. Następnie delegacje złożyły wiązanki pod pomnikiem. Zakład Karny we Włodawie reprezentował ppłk Marek Kudyk – Dyrektor Zakładu Karnego we Włodawie.
W uroczystościach wziął udział Poczet Sztandarowy włodawskiej jednostki. Mjr Służby Więziennej w stanie spoczynku Krzysztof Jeleński podczas uroczystości objął dowództwo pocztów sztandarowych. W obchodach uczestniczyli żołnierze 19. Chełmskiego Dywizjonu Artylerii Samobieżnej.
Coraz dłuższe dni zachęcają do uprawiania sportu na świeżym powietrzu. Do osiągnięcia pełni szczęścia przydadzą się jeszcze spotkania ze znajomymi, radosna biesiada i życzliwa atmosfera. Wszystko to, a nawet więcej znajdziemy już 7 czerwca 2025 r. podczas imprezy „Jagiełło” VIII Półmaraton Chełmski. Organizatorzy proponują do wyboru trzy konkurencje: półmaraton, pięciokilometrowy bieg oraz pięciokilometrowy marsz Nordic Walking. Trasy planowane są na terenach Miasta i Gminy Chełm zahaczając o takie atrakcje turystyczne jak Zalew Żółtańce czy Plac Łuczkowskiego. Start i meta zagoszczą w Browarze Jagiełło w Pokrówce. Na imprezie nie może zabraknąć żadnego miłośnika dobrej zabawy! Zapisy drogą internetową pozostają otwarte do 16 maja, a do końca kwietnia obowiązuje niższa opłata wpisowa.
Wydarzenie jest drugim spotkaniem realizowanym w podobnej formule po reaktywacji cyklu w 2024 roku. Po dobrym przyjęciu zeszłorocznych atrakcji przez biegaczy i kibiców, po niewielkich korektach pojawią się one ponownie. W organizację imprezy zaangażowani są członkowie nieformalnej grupy Chełm Biega, Chełmskie Stowarzyszenie Inicjatyw Społecznych, lokalni sponsorzy oraz Służby i Samorządy. Wydarzenie wyróżnia się względnie kameralnym charakterem w porównaniu do biegów masowych, co pozwala na odprężenie i celebrację chwil w gronie znajomych. Lokalizacja Browaru w niewielkiej odległości od Zalewu, boiska piłkarskiego i drzewostanu daje możliwość łatwego wyboru miejsca spędzania czasu z bliskimi. Same biegi i marsz będą odbywać się po nawierzchniach utwardzonych, co jest ukłonem w stronę uczestników, którym mniej odpowiadały piaszczyste i błotniste trasy marcowego biegu Hardcorowa Kumowa.
Czerwcowe spotkanie nie jest powiązane z upamiętnieniem jakiejś szczególnej rocznicy lub sprawy, a jest wyrazem potrzeb uczestników, co sprzyja luźnej i swobodnej atmosferze. Mile widziani są na nim wszyscy, którym uprawianie sportu sprawia przyjemność, zarówno ci z dużym doświadczeniem, jak i stawiający dopiero swoje pierwsze kroki. Być może tutejszy medal z półmaratonu lub 5-tki Browarnika (bo tak nazywa się bieg na dystansie pięciu kilometrów) albo podium w marszu Nordic Walking będzie dla kogoś pierwszym w karierze. Po zakończonych zmaganiach sportowych impreza będzie kontynuowana w formie spotkania towarzyskiego.
Wydarzenie zostało objęte patronatem medialnym wlodawa.net
W czwartek w Szkole Podstawowej Nr 3 we Włodawie odbył się powiatowy etap Ogólnopolskiego Turnieju Bezpieczeństwa w Ruchu Drogowym. Łącznie 7 drużyn ze szkół podstawowych rywalizowało w II grupach wiekowych. Młodzież zmagała się w 4 konkurencjach: test wiedzy, pierwsza pomoc przedmedyczna, jazda rowerem po miasteczku ruchu drogowego oraz po torze przeszkód.
Po zmaganiach młodzieży w grupie I najlepsi okazali się uczniowie Szkoły Podstawowej w Kaplonosach, zawodnik drużyny – Juliusz Majewski okazał się bezkonkurencyjny w klasyfikacji indywidualnej. II miejsce zajęła Szkoła Podstawowa Nr 2 we Włodawie. W grupie II zwyciężyła drużyna ze Szkoły Podstawowej Nr 2 we Włodawie. Jednak w klasyfikacji indywidualnej najlepszy okazał się zawodnik drużyny gospodarzy – Maciej Pawlik.
Na uroczystym podsumowaniu Pani Dyrektor Szkoły Podstawowej Nr 3 we Włodawie wspólnie z Naczelnikiem Wydziału Ruchu Drogowego włodawskiej komendy i przedstawicielem Starostwa Powiatowego we Włodawie wręczyli nagrody drużynom ufundowane przez sponsorów.
Zazwyczaj, kiedy ktoś dostaje medal, to za coś konkretnego: bohaterstwo, zasługi, długie lata pracy. Ale u nas we Włodawie mieli inny pomysł – wystarczyło, że starosta tak sobie wymyślił. No i wymyślił, ale nie przewidział, że rzeczywistość potrafi kopnąć jak koń.
Rada Powiatu we Włodawie w swojej szlachetnej inicjatywie podjęła uchwałę, zgodnie z którą co roku 15 uhonorowanych miało otrzymywać dyplom oraz – rzecz jasna – pamiątkowy medal. Wydawałoby się, że wszystko idzie zgodnie z planem, gdy nagle na horyzoncie pojawił się Wojewoda Lubelski, niczym strażnik praworządności, i wytknął fatalne uchybienia proceduralne. Mówiąc wprost, Starosta Włodawski – zapomniał o istnieniu ustawy o odznakach i mundurach – spróbował wprowadzić lokalny medal bez wymaganej zgody Prezydenta RP. A to, jak się okazuje, poważne naruszenie. W Polsce nawet plac zabaw wymaga pięciu podpisów i ekspertyzy ornitologicznej, ale tutaj jakoś nikt nie pomyślał, żeby upewnić się, czy to legalne.
– Jeśli każdy samorząd zacznie rozdawać medale na lewo i prawo, to zaraz doczekamy się "Orderu Zasłużonego dla Przejścia dla Pieszych" albo "Złotego Kranu dla Mistrza Hydrauliki” – skwitował anonimowy urzędnik Wojewoda Lubelski. I faktycznie, zgodnie z przepisami, ustanowienie medalu bez prezydenckiej zgody to jak próba wybicia własnej monety w przydomowym garażu – może i ambitne, ale absolutnie nielegalne. Niestety, w tym przypadku wielkość i prestiż odznaczenia nie mają znaczenia. Przepisy są jasne: odznaki honorowe wymagają odpowiednich konsultacji na szczeblu krajowym. Wojewoda, powołując się na liczne wyroki sądów administracyjnych, przypomniał, że nie wystarczy chcieć – trzeba jeszcze działać zgodnie z prawem.
Sprawa zatacza coraz szersze kręgi, a mieszkańcy powiatu włodawskiego zastanawiają się, czy teraz Rada Powiatu spróbuje obejść problem, zmieniając nazwę z medalu na "pamiątkowy brelok" lub "symboliczny guzik". Albo czy powiatowi urzędnicy będą musieli obejść się smakiem i wręczać jedynie "zasłużonym" dyplomy? Czy może jednak Prezydent RP osobiście pochyli się nad losem włodawskiego medalu? Póki co wygląda na to, że „Zasłużony dla Powiatu Włodawskiego” to jeden z najbardziej pechowych medali w historii samorządów. I kto wie, może kiedyś sam starosta dostanie odznaczenie – za wytrwałość w walce o medal, którego nie można przyznać.
Dziś po godz. 2 w nocy dyżurny włodawskiej komendy otrzymał zgłoszenie z WCPR, że w jednym z garaży osiedlowych we Włodawie w samochodzie zostali znalezieni dwaj młodzi mężczyźni, którzy nie dawali oznak życia. Na miejsce zostali skierowani policjanci a także strażacy. Załoga przybyłej na miejsce karetki pogotowia podjęła reanimację mężczyzn.
Niestety nie udało się uratować ich życia. Ze wstępnych ustaleń wynika, że 27 i 29 latek przebywali w zaparkowanym w garażu samochodzie, w którym odpalony był silnik. Decyzją prokuratora ciała mężczyzn zostały zabezpieczone celem badań sekcyjnych, które wyjaśnią przyczyny zgonu. Niewykluczone, że mogło dojść do zaczadzenia. Okoliczności i przyczyny tego zdarzenia wyjaśni prowadzone śledztwo.
Czy lubisz cookies? 🍪 Ta strona wymaga zgody na tak zwane cookies czyli ciasteczka i właśnie informuje Cię, że tutaj sa zbierane ciasteczka firm trzecich, jeśli nie zgadzasz się na tego typu internetowe praktyki, prosimy opóść tą stronę. We use cookies to ensure you get the best experience on our website. Zobacz więcej