W piątek 3 stycznia 2024 roku, w Komendzie Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej odbyło się ślubowanie 50 nowo przyjętych funkcjonariuszy SG. Zbiórka odbyła się w asyście pocztu sztandarowego oraz obecności kadry kierowniczej NOSG.
Rotę ślubowania odczytał Komendant Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej gen. bryg. SG Jacek Szcząchor. W dalszej części uroczystości, błogosławieństwa nowym funkcjonariuszom udzielił kapelan katolicki NOSG ks. ppłk SG Wiesław Kondraciuk. Nowo przyjęci funkcjonariusze SG, najbliższy czas spędzą w ośrodku szkoleniowym Straży Granicznej, by wiosną powrócić do służby w ochronie granicy państwowej.
Wydarzeniu towarzyszyło również, pożegnanie funkcjonariusza SG odchodzącego ze służby: ppłk. SG Piotra Stupki - Komendanta Placówki SG w Sławatyczach. Komendant NOSG dziękując za bardzo dobrą współpracę, życzył żegnającemu się ze służbą funkcjonariuszowi, wszelkiej pomyślności i zdrowia na czas dalszej aktywności cywilnej.
Drodzy Czytelnicy! Mamy dla Was fascynującą opowieść o tym, jak we włodawskim powiecie powstał najbardziej ekskluzywny dokument wszech czasów - audyt szpitalny za skromne 60 tysięcy złotych, którego nikt nie widział, ale wszyscy o nim słyszeli. Można powiedzieć - medyczny odpowiednik Yeti! Nie od dziś wiadomo, że władza lubi wydawać pieniądze publiczne na rzeczy, które nigdy nie ujrzą światła dziennego.
Patrząc na zaistniała sytuację, można odnieść wrażenie, że starostwo celowo unika ujawnienia pełnych wyników audytu. Może audyt okazał się na tyle niewygodny, że lepiej go ukryć, niż przyznać się do porażki? W końcu łatwiej stworzyć kolejny program naprawczy niż pokazać, że sytuacja jest znacznie gorsza, niż się wydaje.
Sytuacja szpitala przypomina meanwhile serial medyczny, gdzie zadłużenie rośnie szybciej niż kolejki do specjalistów. 45,8 miliona długu to nie przelewki, szczególnie gdy pożyczka została wzięta w instytucji, która ma oprocentowanie jak sklep z "szybkimi pożyczkami" na rogu ulicy. Roczne odsetki przekraczają 4 miliony złotych - tyle, że za te pieniądze można by zatrudnić armię konsultantów do napisania kolejnych programów naprawczych!
Wygląda na to, że władze powiatu lubują się w tworzeniu programów naprawczych. Obecny, trzeci już z kolei, to kolejne 32 strony pobożnych życzeń, które mają uratować szpital. Czy naprawdę ktoś wierzy, że to przyniesie jakiekolwiek efekty? Przecież poprzednie programy były tworzone przez tę samą ekipę, która obecnie zarządza placówką. Dyrektor szpitala, Elżbieta Korszla, może i ma nadzieję na poprawę sytuacji, ale gdy była zastępcą poprzedniego dyrektora, zapewne też miała nadzieję – a jak się skończyło, każdy widzi.
Blok operacyjny świeci pustkami (wykorzystanie 22,6% - brawo!), jakby był ekskluzywnym spa dla chirurgów, a nie miejscem pracy. Za to programy naprawcze mnożą się jak króliki - mamy już trzeci! Każdy następny grubszy, każdy następny bardziej optymistyczny, każdy następny... równie skuteczny jak poprzednie. A co na to wszystko nasza dzielna dyrektor Elżbieta Korszla? Cóż, ma nadzieję. W końcu nadzieja jest matką... kolejnych programów naprawczych.
Starosta Zańko i jego ekipa wygrali wybory, obiecując ratowanie szpitala. Jak na razie ich działania sprowadzają się do tworzenia kolejnych dokumentów, które niewiele wnoszą. Audyt, na który wydano niemałe pieniądze, nadal pozostaje tajemnicą. Może starosta liczy na to, że sprawa ucichnie, jak sprawa palonych zniczy na schodach Starostwa? Czy doczekamy się w końcu ujawnienia pełnego audytu? A może za jakiś czas usłyszymy kolejną wymówkę o "błędzie pracownika"? Ile to już miesięcy czekamy na publikacje kosztownego audytu na stronach internetowych Starostwa – może koś wie?
Jedno jest pewne - jeśli ratowanie szpitala ma wyglądać tak jak dotychczas, to możemy być pewni jedynie wzrostu zadłużenia i kolejnych kosztownych dokumentów, które trafią prosto do szuflady.
"Zakładając 100 % realizację założonych działań naprawczych jak i rozwojowych już w roku 2026 Zakład powinien osiągnąć zysk z działalności operacyjnej, a w roku 2027 działalność Zakładu powinna zamknąć się zyskiem netto." - str. 23 w/w dokumentu – czyli w skrócie - dobre żarty nie są złe, tylko szkoda że są robione kosztem mieszkańców powiatu ?
W poniedziałek włodawscy policjanci interweniowali po zgłoszeniu, że nietrzeźwy mężczyzna awanturuje się w domu. Patrol zatrzymał 44-latka z Włodawy pod widocznym działaniem alkoholu. Policjanci ustalili, że mężczyzna podczas awantury uderzył swoją konkubinę. Mężczyzna miał znęcać się nad kobietą od kilku miesięcy. Oprócz stosowania przemocy fizycznej wyzywał kobietę i groził, że ją zabije. Ponadto mężczyzna używał przemocy wobec swojego psa bijąc go i rzucając nim o ścianę.
Policjanci umieścili zatrzymanego w policyjnym areszcie. 44-latek usłyszał zarzuty znęcania się psychicznego i fizycznego nad swoją konkubiną. Ponadto został mu przedstawiony zarzut znęcania się nad psem. Za popełnione przestępstwa mężczyzna będzie odpowiadać w warunkach recydywy. Sąd Rejonowy we Włodawie przychylił się do wniosku Policji i Prokuratury i zastosował wobec podejrzanego środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztu na okres 3 miesięcy.
/ź/ policja.gov.pl
tv.wlodawa.netmasz wideo wyślij nam link:. echo@wlodawa.net
Niech magiczna moc wigilijnego wieczoru przyniesie Wam spokój i radość. Niech każda chwila świąt Bożego Narodzenia żyje własnym pięknem, a Nowy Rok obdaruje Was pomyślnością i szczęściem. Najpiękniejszych świąt Bożego Narodzenia życzy
XI sesja Rady Powiatu we Włodawie była, jak zawsze, pełna niespodzianek. Powiatowa polityka, niczym dobre kino niezależne, dostarcza emocji, komedii i czasem odrobiny grozy. Zacznijmy od głównych bohaterów tej tragikomedii.
Szpital – kredyty, audyty i nieudane programy naprawcze Wielka afera! Okazuje się, że nasz szpital, niczym sprytny biznesmen z filmów gangsterskich, brał kredyty w parabankach. To oczywiście wymagało audytu – za jedyne 60 tysięcy złotych. Wszystko po to, by dowiedzieć się, że dwa programy naprawcze SPZOZ trafiły do kosza, a teraz powstaje trzeci. Wygląda na to, że ktoś w szpitalu uważa programy naprawcze za kolekcjonerskie trofea. Pediatria została zamknięta – dzieci muszą radzić sobie bez lokalnego wsparcia. Za to na położnictwie można było znaleźć pacjentki z okolic Lublina. Kto wie, może to sposób na promocję Włodawy?
Dyrektor z wiarą w przyszłość Pani dyrektor szpitala, Elżbieta Korszla, pewna jest że pracować będzie do 2026 roku. Dobra wiadomość? Z pewnością dla niej samej to tak. Przy takim tempie wprowadzania zmian możemy spodziewać się jeszcze co najmniej jednego programu naprawczego – a może nawet dwóch!
Odznaczenia, heraldyka i mongolska tamga Odznaczenia starosty Zańko nie przeszły weryfikacji heraldycznej. Powiat pieczętuje się tamgą, która bardziej pasuje do imperium mongolskiego niż do Włodawy. Może to powód, dla którego heraldyka nie dała zgody na kolejny heraldyczny gniot w naszym powiecie?
Herb na stronie starostwa jest zupełnie inny niż ten, który widnieje na stronie Muzeum we Włodawie. Pisaliśmy o tym już kilka razy, ale w muzeum szukają jarmułki, a historia Włodawy – szczególnie ta polska – zdaje się mniej istotna dla dyrekcji. Są przecież „ważniejsze” tematy niż prawda historyczna.
Radny Holaczuk – tajemniczy pacjent Wisienką na tym powiatowym torcie był występ radnego Holaczuka. Wzorem Ryszarda Petru, postanowił wcielić się w rolę tajemniczego pacjenta i spędzić cały dzień w szpitalu. Brzmi dobrze, prawda? Problem w tym, że radny Holaczuk jest znany w całym powiecie. Można śmiało założyć, że personel szpitala przy jego obecności będzie działał na medal.
A co do kompetencji – jakie umiejętności nauczycielskie pomagają w ocenie pracy szpitala? Czy radny Holaczuk planuje przeprowadzić lekcję wychowawczą na SOR-ze? Może to nowy sposób na motywowanie pracowników?
Teatr trwa Jedno jest pewne: sesje Rady Powiatu we Włodawie to teatr na żywo. Każdy odcinek dostarcza niespodzianek i sprawia, że można się zastanawiać, czy to wszystko dzieje się naprawdę. Gdyby ktoś chciał napisać scenariusz komediodramatu, Włodawa jest gotowym materiałem. Zapraszamy na kolejną sesję – będzie, jak zawsze, zabawnie, absurdalnie i bez gwarancji happy endu.
^p^
tv.wlodawa.netmasz wideo wyślij nam link:. echo@wlodawa.net
W środowe popołudnie, 27 listopada 2024 roku, sala konferencyjna Urzędu Miejskiego we Włodawie zapełniła się radnymi i stałymi bywalcami sesyjnych spektakli. Rozpoczęła się IX sesja Rady Miejskiej. Na sesji poruszono m.in. kwestie podwyżek podatków od nieruchomości i środków transportu. Radny Arkadiusz Iwaniuk, nie zamierzając przepuścić okazji, zadał pytanie, które na chwilę zbiło z tropu skarbnik miasta, Agnieszkę Trybuchowicz. Zanim jednak zdążyła odpowiedzieć pełnym głosem, nowoczesna technologia przyszła nam z pomocą – mikrofon wychwycił szept skierowany do burmistrza: „Zatkało mnie”. Na szczęście to „zatkanie” trwało zaledwie moment, bo zaraz potem pani skarbnik wróciła do gry i udzieliła wyczerpującego wyjaśnienia.
Ale nie byłoby sesji Rady Miasta we Włodawie bez „kryjącej się za filarem” – legendarnej już uczestniczki. Tym razem znów zapewniła wszystkim dodatkową porcję rozrywki, komentując, dyskutując i prowadząc prawdziwe „plotkarskie show”. Gdyby ktoś miał wątpliwości, dlaczego widzowie na sali czasem zamiast na głosowaniach skupiają się na jej występach, wystarczy zerknąć na archiwalne nagrania z poprzednich sesji.
Apelujemy do Przewodniczącej aby coś zrobiła z plotkarą, która na KAŻDEJ sesji siedzi i gada! Dziś schowała się za filar.
Co zrobi z plotkarą przewodnicząca Renata Kapelko, zobaczymy, ale zachowanie tej osoby z pewnością utrudnia pracę rady i negatywnie wpływa na wizerunek obrad.
W dniu wczorajszym na przejeździe kolejowym w pobliżu przystanku PKP Białe Okuninka doszło do niebezpiecznego zdarzenia, które mogło zakończyć się tragicznie. 60-letnia kierująca samochodem marki Suzuki jadąca droga 816 na trasie Włodawa - Wola Uhruska zderzyła się z pociągiem towarowym, ignorując obowiązujące zasady pierwszeństwa przejazdu. Według wstępnych ustaleń policji, kierująca pojazdem osobowym nie zachowała należytej ostrożności i wjechała na przejazd kolejowy bezpośrednio przed nadjeżdżającą lokomotywą. Całe szczęście że tory na tej trasie są w stanie opłakanym więc i lokomotywa jechał z szybkością minimalna, w innym wypadku nie było by tak różowo.
W wyniku zderzenia samochód został poważnie uszkodzony, co skutkowało zatrzymaniem dowodu rejestracyjnego przez funkcjonariuszy. Szczęśliwie, mimo groźnie wyglądającego zdarzenia, nikt nie ucierpiał. Zarówno 60-letnia kierująca Suzuki, jak i załoga pociągu towarowego wyszli z kolizji bez obrażeń. To pokazuje, jak ważne jest zachowanie szczególnej ostrożności na przejazdach kolejowych i bezwzględne przestrzeganie przepisów ruchu drogowego. Zdarzenie to przypomina o konieczności zachowania wzmożonej czujności podczas przekraczania przejazdów kolejowych. Policja apeluje do kierowców o rozwagę i przestrzeganie zasad bezpieczeństwa, które mogą uchronić przed podobnymi, potencjalnie tragicznymi w skutkach zdarzeniami.
Włodawa uczciła 106. rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości z wyjątkową oprawą, pełną patriotycznego ducha i lokalnej dumy. Główne uroczystości odbyły się 11 listopada 2024 r., a ich organizatorem był powiat włodawski. W obchodach wzięli udział przedstawiciele władz lokalnych, żołnierze 19. Chełmskiego Dywizjonu Artylerii Samobieżnej, harcerze, uczniowie i mieszkańcy miasta.
Harcerski „Ogień Niepodległości” Już dzień wcześniej, 10 listopada, harcerze z 1 Włodawskiej Drużyny Harcerzy „Delta” im. Augusta Emila Fieldorfa ps. „Nil” oraz zuchy z 2 Włodawskiej Gromady Zuchów „Rycerze Miecza Excalibura” zorganizowali przy włodawskim czworoboku akcję „Ogień Niepodległości”. Wieczór upłynął na wspólnym śpiewaniu pieśni patriotycznych, opowieściach przy gitarze i ognisku, budując atmosferę pamięci i wspólnoty.
Poniedziałkowe uroczystości Obchody 11 listopada rozpoczęły się uroczystą mszą świętą w kościele pw. Najświętszego Serca Jezusowego. Po nabożeństwie kilkanaście pocztów sztandarowych, klasa mundurowa, delegacje lokalnych instytucji oraz mieszkańcy, prowadzeni przez orkiestrę dętą, wyruszyli w marszu ulicami Włodawy. Po raz pierwszy trasa pochodu zakończyła się przy pomniku gen. Franciszka Kleeberga, znajdującym się w historycznym Rynku przy zabytkowym Czworoboku.
Pod pomnikiem odbyła się podniosła ceremonia, podczas której przewodnicząca Rady Powiatu Danuta Kononiuk wygłosiła przemówienie, a następnie przeprowadzono Niepodległościowy Apel Pamięci. Delegacje złożyły wieńce i wiązanki kwiatów. W imieniu powiatu jako pierwsi oddali hołd starosta i wicestarosta.
Patriotyczne zakończenie Uroczystości zakończyły się defiladą żołnierzy z Chełma oraz programem artystycznym w sali kina. Wystąpiły tam dzieci i młodzież z ZSZ nr 1, II LO we Włodawie oraz wychowankowie Młodzieżowego Domu Kultury, którzy przygotowali występ o tematyce patriotycznej. Obchody Święta Niepodległości we Włodawie były doskonałym przykładem pielęgnowania narodowych tradycji, łączącym różne pokolenia i środowiska w duchu wspólnej historii i tożsamości.
Miasto Włodawa przygotowuje się na ważną inwestycję – budowę nowego dworca autobusowego, który ma być integralną częścią komunikacji gminno-miejskiej. Dotychczasowy plan zakłada lokalizację dworca na działce po starym tartaku, w pobliżu nowej Biedronki.
Jednak mieszkańcy oraz lokalni inwestorzy zwracają uwagę na znaczną odległość, tj. 1 km, od przyszłego dworca PKP Włodawa-Miasto, który według planów powstanie przy ulicy Lubelskiej, na wylocie z miasta w stronę Lublina. Będzie to końcowa stacja dla pociągów na trasie odnowionej linii Włodawa-Chełm. W kontekście przywrócenia regularnych połączeń kolejowych, obecna lokalizacja dworca autobusowego na działce po tartaku może nie zapewnić pasażerom odpowiedniej wygody przy przesiadkach. Pasażerowie podróżujący do miejscowości takich jak Hanna, Hańsk Urszulin, Wisznice czy Sławatycze musieliby pokonać ponad kilometr, aby zdążyć na przesiadkę.
Zamiast umiejscowienia nowego dworca autobusowego na działce po tartaku, proponujemy przeniesienie inwestycji na działkę z rezerwowym boiskiem i kortami tenisowymi przy ul. Lubelskiej. Ta lokalizacja, położona tuż obok planowanego dworca PKP, zapewniłaby bezpośrednią i wygodną przesiadkę między różnymi środkami transportu. Oddzielenie obu węzłów jedynie główną ulicą skraca dystans pieszy, co jest dużym atutem, szczególnie przy ograniczeniach czasowych.
Korzyści wynikające z nowej lokalizacji:
1. Integracja Transportu: Bliskość przyszłego dworca kolejowego ułatwi pasażerom przesiadki między pociągami a autobusami, co będzie szczególnie istotne dla osób niepełnosprawnych oraz podróżujących w kierunku Lublina, Chełma, a także Warszawy i Lizbony. 2. Optymalne Usytuowanie: Nowa lokalizacja przy skrzyżowaniu DK82 i DW812 to centralny punkt, zapewniający dogodny dostęp z różnych stron. 3. Wykorzystanie OZE: Teren dworca może pomieścić panele fotowoltaiczne, których energia mogłaby zasilać elektryczne autobusy, co wpisuje się w ekologiczne podejście miasta do transportu. 4. Bliskość Obiektów Użyteczności Publicznej: W pobliżu znajdują się centrum handlowe przy ul. Korolowskiej, a także Szkoła Podstawowa nr 3 oraz Przedszkole Miejskie nr 2. W pobliżu znajduje się również zakład karny, co nie jest bez znaczenia – wielu mieszkańców miasta odwiedza tam swoich bliskich. Burmistrz mógłby poprosić Zakład Karny we Włodawie o roczne statystyki odwiedzin, aby uzasadnić potrzebę dogodnego transportu w tej lokalizacji. 5. Rewitalizacja Terenu: Przeznaczenie działki na nowoczesny dworzec autobusowy przyczyni się do zmiany funkcji zdegradowanego terenu, przywracając mu atrakcyjność i zwiększając bezpieczeństwo pasażerów.
Wady i Sposoby Rozwiązania
1. Znaczna odległość od obecnych osiedli: Nowy dworzec byłby oddalony od obecnych osiedli mieszkalnych, jednak jest to lokalizacja perspektywiczna – położona blisko przyszłych osiedli, zgodnie z planem zagospodarowania miasta.
Nowy dworzec PKP oraz propozycja alternatywnej lokalizacji dla dworca autobusowego to strategiczne kroki na drodze do integracji publicznego transportu we Włodawie. Bliskość obu dworców we Włodawie zdecydowanie ułatwi przesiadki mieszkańcom i turystom, co bez wątpienia pozytywnie wpłynie na wizerunek oraz rozwój naszego miasta.
Warto patrzeć w przyszłość – gdy powstanie dworzec kolejowy PKP Włodawa-Miasto, nic nie stoi na przeszkodzie, aby starać się o połączenie kolejowe Włodawy z Milanowem koło Parczewa. Milanów, podobnie jak Parczew, leży na trasie kolejowej Lublin-Łuków, a Milanów ma być jedną z końcowych stacji tzw. "szprych" CPK (Centralnego Portu Komunikacyjnego). Wydaje się, że takie połączenie mogłoby zostać szybciej zrealizowane niż obiecany w kampaniach most na Bugu.
Czy lubisz cookies? 🍪 Ta strona wymaga zgody na tak zwane cookies czyli ciasteczka i właśnie informuje Cię, że tutaj sa zbierane ciasteczka firm trzecich, jeśli nie zgadzasz się na tego typu internetowe praktyki, prosimy opóść tą stronę. We use cookies to ensure you get the best experience on our website. Zobacz więcej