Wczoraj w Niedzielę 4 stycznia około 15:00 w miejscowości Lubieniu kierujący Hondą 44-letni obywatel Ukrainy nie zatrzymał się na STOP i nie udzielił pierwszeństwa 53-letniemu kierującemu Seatem. Mieszkaniec gminy Wyryki kierowca Seata w wynik zderzenia pojazdów z obrażeniami ciała został przetransportowany do szpitala.
Belfrzy zgromadzeni w radzie miasta Włodawy chcą jeszcze kolejnych 10% podwyżki! 22 grudnia 2025 roku podczas XXIV Sesja Rady Miejskiej we Włodawie radna Janina Klimczuk wyraził swoje zadowolenie, mówiąc że "jeżeli chodzi o całościowo patrząc na oświatę, to chyba mamy się z czego cieszyć, ale bez wątpienia jeszcze wiele rzeczy by się dało naprawić. Ale w finansach, za finanse, za to, że do tych 41 prawie 20 pani skarbnik z panem burmistrzem znaleźliście – bardzo serdecznie dziękuję.”" Ale radny Krzysztof Flis uzupełnił wypowiedzi radnej mówiąc tak: „ ... szanowna rada, w której się znajduje tyle mądrych pedagogów, będą optowali za tym, żeby pan burmistrz był tak łaskawy i podwyższył dla nas wszystkich nauczycieli i obsługi dodatek motywacyjny, który jest 4%. No, podwyżka dla grona pedagogicznego jest planowana o 3%. Jakby pan burmistrz dorzucił 3 i 4, to by ładnie wyglądało na 10 w sumie. I byśmy byli pewnie zadowoleni, i praca w szkołach by była jeszcze lepsza, na wyższym poziomie, może by nie było w końcu korepetycji.”
To zdanie pada w przestrzeni publicznej i nie jest niewinne. Sugestia, że brak dodatkowych pieniędzy powoduje istnienie korepetycji, brzmi jak próba przerzucenia odpowiedzialności z systemu edukacji na rodziców i uczniów. Albo gorzej, jak sygnał: zapłaćcie więcej, to może przestaniemy dorabiać poza szkołą. Czy korepetycje naprawdę wynikają z niskich dodatków motywacyjnych?Czy raczej z przeładowanej podstawy programowej, braków kadrowych i lat zaniedbań systemowych? A może ktoś właśnie przyznał, że pełne zaangażowanie w szkole jest warunkowe? Jeżeli korepetycje mają "zniknąć" po podwyżce - zwanej dalej dodatkiem motywacyjnym.I czy mieszkańcy miasta nie są właśnie stawiani pod ścianą w stylu: więcej pieniędzy albo Wasze dzieci pójdą na korki, u koleżanki z innej szkoły? Czy obecne korepetycje są spowodowane tym, że nauczyciele nie chcą pracować w szkole i zamiast tego udzielają prywatnych lekcji? Czy jest to forma belferskiego szantażu? To jest pytanie też o etykę, odpowiedzialność i sens pełnienia funkcji publicznych w tym wypadku nauczyciela, wychowawcy przyszłych pokoleń.
Wczoraj około godziny 13:30 dyżurny włodawskiej komendy odebrał zgłoszenie, że na ulicy Podzamcze we Włodawie znajduje się nietrzeźwa kobieta zagrożona wychłodzeniem. Na miejsce został skierowany patrol, który potwierdził zgłoszenie i zastał pod widocznym działaniem alkoholu 13-letnią dziewczynę. Z uwagi na znaczne wychłodzenie nastolatka została przetransportowana do szpitala Lotniczym Pogotowiem Ratunkowym. Policjanci ustalili, że dziewczyna wspólnie z koleżankami miała spożywać alkohol.
Najpierw kupiony przez najprawdopodobniej przypadkowo spotkane osoby pod sklepem, później sama miała kupować trunki z promilami. Następnie dziewczyna wraz ze swoimi znajomymi miała przebywać w okolicy rzeki Włodawki gdzie spożywali alkohol. W pewnym momencie była tak pijana, że wpadła do rzeki. Służby powiadomił ich 18-letni znajomy, który pojawił się na miejscu po otrzymanym telefonie, że mogą potrzebować pomocy. Policja wyjaśnia okoliczności zdarzenia i prowadzi czynności w kierunku narażenia na niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia, rozpijania małoletnich oraz sprzedaży alkoholu osobom niepełnoletnim. O sprawie zostanie również powiadomiony Sąd Rodzinny.
Mieszkaniec powiatu powiadomił włodawskich policjantów, że jego auto marki Fiat Seicento, które kupił kilka dni temu zostało zniszczone. Sprawcy powybijali szyby, zniszczyli karoserię, pomalowali farbą napisy. Kryminalni zajęli się tą sprawą i ustalili dwóch sprawców zdarzenia, którymi okazali się być 33-latek z gminy Włodawa i 25-latek z Lublina.
Wczoraj śledczy przedstawili im zarzuty uszkodzenia auta. Obydwaj przyznali się do zarzucanego im czynu. Powodem takiego zachowania była zbyta duża ilość wypitego alkoholu. Za to przestępstwo grozi do 5 lat więzienia.
Do dziś nie wiadomo dokładnie, w którym miejscu we Włodawie znajdował się zamek. I od razu warto to doprecyzować, nie chodzi o monumentalną warownię znaną z królewskich rezydencji, lecz raczej o murowaną siedzibę o charakterze obronno-administracyjnym, połączoną z zapleczem gospodarczym. Tego typu obiekty, na pograniczach Korony i Wielkiego Księstwa Litewskiego, były czymś naturalnym. Przez lata wskazywano różne lokalizacje. Jedną z hipotez była skarpa w rejonie obecnej cerkwi, jednak badania archeologiczne przeprowadzone w ostatnich latach wykluczyły to miejsce jako lokalizację zamku. Odkryto tam jedynie fragmenty ceramiki datowane na X wiek, bez śladów późniejszej, nowożytnej zabudowy obronnej.
Znacznie ciekawszym tropem pozostaje teren obecnego klasztoru paulinów. Argument jest prosty i topograficznie logiczny. Spływając Bugiem w kierunku Włodawy, pierwszym wyraźnym dominantem krajobrazu są wieże kościoła pod wezwaniem św. Ludwika. To właśnie takie miejsca, widoczne z daleka, kontrolujące szlak rzeczny i okolicę, wybierano pod siedziby administracyjne i obronne. Przez długi czas problemem był brak jednoznacznych źródeł pisanych. Powszechnie powtarzano pogląd, że zamek włodawski został całkowicie zniszczony w czasie buntu Chmielnickiego w połowie XVII wieku. Tym większym zaskoczeniem okazał się dokument z czerwca 1692 roku.
Zamek, który jednak istniał - Źródło, które zmienia perspektywę
Cytat źródłowy - (Jerzy Ternes, „Pociejowie jako właściciele dóbr włodawskich…”, s. 51)
"Być może bracia Pociejowie nie mogąc zapłacić pełnej kwoty, nabyli w roku 1692 samo miasto Włodawę, ewentualnie niektóre jeszcze folwarki, a dopiero w roku 1693, już sam Ludwik Konstanty ostatecznie sfinalizował transakcję, wypłacając Leszczyńskim pełną kwotę i przejmując całość dóbr włodawskich.
Przy okazji wspomnianego wyżej zastawu Włodawy z czerwca 1692 roku, sporządzono inwentarz miasta. Zawiera on m.in. spis mieszczan włodawskich, z podziałem na chrześcijan i Żydów, ich powinności, zsumowany roczny dochód z miasta. Dane te nie odbiegają w zasadniczy sposób, od tych ze znanego dobrze inwentarza z roku 1693. Pojawia się w nim jednak dodatkowy, intrygujący wątek zamku włodawskiego.
Dość powszechny jest pogląd, że został on całkowicie zniszczony i zrównany z ziemią w czasie buntu Chmielnickiego. Tym bardziej zaskakuje fakt, że inwentarz z roku 1692 nie tylko wymienia "zamek murowany włodawski", ale opisuje dość dokładnie co najmniej kilka jego izb i pomieszczeń gospodarczych.
Z innych wzmianek można wnosić, że zamek w tym czasie był użytkowany przez zarządców (ekonomów) miasta Włodawy. Kres jego istnieniu położył przypuszczalnie napad wojsk szwedzkich na miasto w roku 1706. Myślę, że inwentarz zamku jest na tyle interesujący, że zostanie przytoczony w całości jako dodatek do niniejszego tekstu."
Jak wyglądał zamek włodawski - Układ funkcjonalny w języku współczesnym
Na podstawie pełnego inwentarza z 26 czerwca 1692 roku można z dużą dozą ostrożności odtworzyć układ zamku. Nie był to obiekt symboliczny czy reprezentacyjny, lecz w pełni funkcjonalna siedziba, łącząca cechy dworu, administracji i zaplecza gospodarczego.
Zamek posiadał wyraźnie wydzieloną część wejściową od strony kościoła, z bramami zabezpieczonymi metalowymi okuciami. Parter mieścił pomieszczenia sklepione, piwnice, skarbiec oraz magazyny, zabezpieczone kratami i żelaznymi drzwiami. Piętro pełniło funkcję mieszkalną i reprezentacyjną. Znajdowała się tam izba stołowa, ciąg połączonych pokoi ogrzewanych zielonymi piecami oraz dostęp do wieży, z której można było wyjść do ogrodu.
Integralną częścią zespołu były pomieszczenia gospodarcze, stajnie, wozownia, kuchnia, piekarnia oraz spiżarnie. Całość tworzyła zamknięty organizm, zdolny do samodzielnego funkcjonowania, a w razie potrzeby także do obrony. Taki układ w pełni odpowiada realiom końca XVII wieku i nie pozostawia wątpliwości, że zamek włodawski istniał realnie, był użytkowany i pełnił istotną rolę w strukturze miasta.
Opis z epoki, opis z dokumentu źródłowego - tamże, s 56 "Inwentarz zamku włodawskiego z 26 czerwca 1692 Opisanie zamku włodawskiego murowanego. Idąc od Kościoła w parkanie wrota, kuna na wierzchu żelazna. Wchodząc do samego zamku takież wrota, także z kuną, z skoblami dwoma i wrzeciądzem. Wszedwszy z te wrota, po prawej ręce sklep z żelaznemi drzwiami na zawiasach żelaznych, z skoblami wrzeciądzami u dołu i u wierzchu. W oknach krat dwie, piec dobry. Tamże szafa w murze na zawiasach. Przed tymże zaraz sklepem komórka mała, ze drzwiami drewnianymi o jednej tylko zawiasce. Podle zaraz idąc Skarbiec dalej z żelaznymi drzwiami o dwóch wrzeciądzach. Komórka przy nim beze drzwi. Trzeci także sklep ze drzwiami żelaznemi i okien dwie z kratami żelaznemi, ze dwoma wrzeciądzami. Nad samemi sklepami puste mury wierzchem i spodem. Wszedwszy na wschody, drzwi otworzyste w kratę, z kunami u wierzchu żelaznemi, do sieni. Z sieni po prawej ręce stołowa izba z oknami szklanymi w ołów o oprawionemi. Dwa stoły z ławami, piec zielony, szafa do schowania szkła z stołowej izby. Pokój śrzedni, drzwi na zawiasach. Z tego pokoju pokój poboczny, drzwi na zawiasach żelaznych, piec jeden u obydwu pokojów zielony. A oto karta tytułowa trenu pogrzebnego Marjanney z Leszna Xiężnej Zasławskiey, jest to ciekawy starodruk z XVII wieku a dokładnie z 1642 roku, w którym jest wzmianka o włodawskich murowanych podziemnych gmachach. Z tego pokoju pobocznego drzwi na zawiasach żelaznych do sionek, gdzie wschody tylne. Z pokoju śrzedniego zaś pokój drugi, drzwi na zawiasach żelaznych, szafek dwie ze drzwiczkami [...] drewnianymi. Z tego pokoju pokój trzeci, drzwi na zawiasach żelaznych z zaszczepką i antabami dwiema, [okna] dwoje szklane, w ołów oprawione. Z tego pokoju czwarty [pokój] poboczny, z oknami także szklannemi w ołów, drzwi [...] na zawiasach żelaznych, z zaszczepką. Z tegoż pokoju d[rzwi] [na] zawiasach do wschodów tylnych. Piec jeden u obydwu [pokojów]. Z tych pokojów, pokój. Drzwi do jednego pokoju, tego dwoje [na] zawiasach. Sam pokój z oknami szklannemi, z piecem zielonym. Z tego pokoju do wieży drzwi na zawiasach z klamką. A z tej wieży drzwi do ogrodu na zawiasach żelaznych z zamkiem wnętrznym. Mieszkania dolne pod tymże murem idące do wschodów wielkich. Sień długa ciemna, w którą wchodząc, drzwi do piwnice, na zawiasach ze skoblem. Pośrodku tej piwnicy znowu dwoje drzwi z zawiasami i wrzeciądzami, do piwnic dwóch. Idąc dalej po tejże ręce sklep albo raczej spiżarnia, drzwi na zawiasach i w oknie krata żelazna. Po tejże ręce idąc dalej, minąwszy wschody tylne, izba z przysionkiem, okien dwie kracianych i drzwi na zawiasach żelaznych. Z tej izby sklepek, drzwi na zawiasach, z kratami żelaznymi. Ze sklepiku drzwi do wieży, na zawiasach, ku ogrodowi. W tejże ciemnej sieni, po lewej ręce w tył idąc, izba piekarska, okna w drewno sprawne. Stajen drewnianych dwie ze żłobami. Wrota na kunach, w górze tylko żelaznych, z wrzeciądzami żelaznemi. Wozownia pod jednymże pokryciem, wrota na kunie w górze i stajenka trzecia mniejsza. Kuchnia z izbą, z piecem."
Niech magiczna moc wigilijnego wieczoru przyniesie Wam spokój i radość. Niech każda chwila świąt Bożego Narodzenia żyje własnym pięknem, a Nowy Rok obdaruje Was pomyślnością i szczęściem. Najpiękniejszych świąt Bożego Narodzenia życzy
Wczoraj około godziny 16:00 doszło do zdarzenia drogowego na oznakowanym przejściu dla pieszych na ulicy Rynek we Włodawie. Wstępne ustalenia policjantów wskazują, że 75-letni kierujący Mitsubishi nie ustąpił pierwszeństwa i uderzył w przechodzącą przez przejście 43-letnią mieszkankę powiatu kętrzyńskiego. Kobieta z obrażeniami ciała została przetransportowana do szpitala.
Wyjaśniamy okoliczności zdarzenia i apelujemy o ostrożność. Na drogach panują trudne warunki, jest ślisko, szybko zapada zmrok. Przypominamy wszystkim uczestnikom ruchu drogowego o zachowanie szczególnej czujności w pobliżu przejść dla pieszych.
W sobotę około godziny 15:00 dyżurny włodawskiej komendy odebrał zgłoszenie o nieprzytomnym pobitym młodym mężczyźnie na terenie jednej z posesji w gminie Włodawa. Policjanci na miejscu potwierdzili zgłoszenie. Ze wstępnych ustaleń wynika, że pomiędzy 29 i 32-latkiem doszło do awantury, podczas której 29-latek uderzył drugiego w twarz, a następnie kilkakrotnie pięścią w okolice żeber.
Załoga karetki pogotowia przetransportowała 32-latka do szpitala z obrażeniami ciała. Po około trzech godzinach otrzymaliśmy informację o śmierci mężczyzny. Decyzją Prokuratora Rejonowego we Włodawie ciało mężczyzny zostało zabezpieczone celem dalszych badań.
Policjanci zatrzymali 29-latka i umieścili w policyjnym areszcie. W chwili zatrzymania był nietrzeźwy. Na miejscu zdarzenia policjanci prowadzili czynności procesowe pod nadzorem Prokuratora. Dzisiaj policjanci doprowadzali zatrzymanego 29-latka do Prokuratury Rejonowej we Włodawie. Tam został przedstawiony mu zarzut spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu ze skutkiem śmiertelnym. Za to przestępstwo grozi kara dożywotniego pozbawienia wolności.
W sobotę wieczorem na numer alarmowy zadzwonił 13 letni chłopiec, który poinformował, że w Urszulinie spotkał starszego mężczyznę, który twierdzi, że się uderzył w głowę i nie pamięta jak ma wrócić do domu. Mężczyzna był bardzo zdezorientowany i podawał różne wersje co do tego skąd jest, co mu się stało i gdzie idzie. Dyżurny na miejsce skierował policjantów z Urszulina.
Dzielnicowy ustalił kim jest mężczyzna i gdzie mieszka, jak również że jego zachowanie wynikało ze znacznego działania alkoholu. 62 – latek nie potrzebował pomocy medycznej i został odwieziony do swojej rodziny w gminie Urszulin. Dzięki postawie 13 latka mężczyzna nie błąkał się dłużej po okolicy i bezpiecznie wrócił do domu.
Czy lubisz cookies? 🍪 Ta strona wymaga zgody na tak zwane cookies czyli ciasteczka i właśnie informuje Cię, że tutaj sa zbierane ciasteczka firm trzecich, jeśli nie zgadzasz się na tego typu internetowe praktyki, prosimy opóść tą stronę. We use cookies to ensure you get the best experience on our website. Zobacz więcej