Włodawscy policjanci otrzymali zgłoszenie o kradzieży auta, którym złodziej miał wjechać do rowu i go porzucić. Policjanci szybko ustalili, że żadnej kradzieży nie było. To 15-letni syn zgłaszającej pod nieobecność rodziców chciał przeparkować auto. Ponieważ bał się konsekwencji, nie powiedział rodzicom, co zrobił.
Wczoraj po godzinie 20 dyżurny komendy otrzymał informację o kradzieży auta w gminie Włodawa. Kiedy policjanci pojechali na miejsce, początkowo ustalili w rozmowie ze zgłaszającą, że fiata miała ukradła nieznana osoba. Sprawca po kradzieży wjechał autem do pobliskiego rowu i uciekł.
[wp_ad_camp_4] Sprawa wyjaśniła się dosyć szybko. Okazało się, że żadnej kradzieży nie było. To 15-letni syn właścicieli wziął kluczyki do samochodu pod nieobecność rodziców. Chłopiec postanowił przeparkować auto z wjazdu. Niestety stracił panowanie nad pojazdem i wjechał do przydrożnego rowu. Auto zostało uszkodzone, ale na szczęście nastolatkowi nic się nie stało. Ponieważ bał się konsekwencji, nie powiedział rodzicom, co zrobił. Teraz sprawa trafi do Sądu Rodzinnego.
Włodawscy policjanci zatrzymali agresywnego 35-latka z gm. Hańsk. Według zgłoszenia mężczyzna najpierw straszył, że sam sobie zrobi krzywdę, a po przyjeździe funkcjonariuszy chciał ich zaatakować. Okazało się, że awanturnik jest osobą poszukiwaną i prosto z policyjnego aresztu trafi do Zakładu Karnego. W sobotę w nocy dyżurny włodawskiej komendy otrzymał zgłoszenie o mężczyźnie, który jest agresywny i chce sobie zrobić krzywdę. Policjanci pojechali na miejsce potwierdzając zgłoszenie.
Mężczyzna był agresywny w stosunku do policjantów i straszył ich rozbitą butelka trzymaną w ręku. Policjanci obezwładnili agresora i po sprawdzeniu w systemach ustalili, że 35-latek z gminy Hańsk jest osobą poszukiwaną. Policjanci zatrzymali go i umieścili w policyjnym areszcie. Badanie alkomatem wykazało, że miał w organizmie ponad 2 promile. Mężczyzna był poszukiwany za przestępstwa przeciwko rodzinie i opiece. Ma do odbycia rok pozbawienia wolności.
Eksperci alarmują: hejt to coraz powszechniejsze zjawisko. Jak wynika z raportu organizacji Global Dignity, dotyczącego hejtu wśród młodzieży, bezpośredni kontakt z mową nienawiści miał już co drugi młody człowiek w Polsce (12-18 lat). Tymczasem negatywne i agresywne komentarze, wrogie potraktowanie drugiej osoby może prowadzić do problemów emocjonalnych, a nawet do głębokich urazów psychicznych. Zobacz co robić, aby uodpornić się na hejt.
Od kwietnia do czerwca br. Facebook usunął 22,5 mln wpisów zawierających mowę nienawiści oraz 7 mln postów z fake newsami na temat pandemii COVID-19, co wynika z opublikowanego przez koncern raportu. Dla porównania w pierwszym kwartale 2020 roku, tego typu treści usunięto z Facebooka w liczbie 9,6 mln. To pokazuje skalę zjawiska.
Szerzeniu się hejtu w Internecie sprzyjają dwie rzeczy: pozorna anonimowość sprawcy i łatwy dostęp do mniej lub bardziej anonimowej publiczności. Złość jaką prezentują niektórzy w mediach społecznościowych zdaniem specjalistów często wynika z frustracji, poczucia niedocenienia, prób dowartościowania, a nienawiść jest najczęściej związana z poczuciem krzywdy, niesprawiedliwości, chęcią zemsty, odwetu.
Niestety intensywny hejt przekazywany dalej może u jego odbiorców sprzyjać obniżeniu poczucia wartości, zwiększyć odczuwany stres, nasilić poczucie niepokoju, lęku, bezradności, a nawet spowodować wystąpienie depresji. Choć hejt nie jest problemem wyłącznie dzieci i młodzieży - według badań Uniwersytetu SWPS w swoim życiu doświadczyło go nawet 25 procent dorosłych – to jednak dzieci i młodzież są najbardziej narażeni na negatywne konsekwencje hejtu.
„Dzieje się tak ze względu na uwarunkowania rozwojowe związane z wiekiem - podatność na wpływy, wrażliwość na krytykę i odrzucenie, potrzebę akceptacji ze strony rówieśników i przynależności do grupy” - mówi psycholog Martyna Zagajewska z Poradni Zdrowia Psychicznego Harmonia, która wchodzi w skład Grupy Lux Med.
Hejt może mieć długotrwałe skutki.
„Choć zaczyna się czasem niewinnie, od potrzeby wyrażenia własnej opinii, to bywa źródłem ogromnego cierpienia, a poradzenie sobie z bólem psychicznym przerasta niejednokrotnie możliwości zaradcze jednostki. Niewątpliwie traumatyzuje, prowadzi do głębokich urazów psychicznych, problemów emocjonalnych, zaburzeń snu, zaburzeń depresyjnych i lękowych, zaburzeń zachowania, czy dolegliwości psychosomatycznych. Przyczynia się do zagrożenia życia i zdrowia w postaci samookaleczeń czy prób samobójczych, a nawet śmierci ” – mówi Martyna Zagajewska.
[wp_ad_camp_4] Sprawa jest poważna, ponieważ „wirtualna inicjacja” zaczyna się coraz wcześniej, a Internet jest coraz łatwiej dostępny. Cyfrowe prześladowanie może tym bardziej negatywnie wpłynąć na poczucie własnej wartości dziecka, jego percepcję siebie i swoich możliwości. Może również sprzyjać budowaniu obrazu świata, w którym dominuje poczucie zagrożenia, bezradności i bezwzględności.
tv.wlodawa.netmasz wideo wyślij nam link:. echo@wlodawa.net
„Jednocześnie nie sposób całkowicie uchronić dziecko przed negatywnymi opiniami na jego temat. Hejt ze względu na agresywny i obraźliwy charakter, bywa klasyfikowany jako przejaw cyberprzemocy” – dodaje secjalistka.
Co robić, aby uodpornić się na hejt
Jak najczęściej rozmawiaj z młodym człowiekiem o tym, co dzieje się w jego wirtualnym świecie.
Pomóż mu pozbyć się odruchu natychmiastowego reagowania. Przebodźcowany system nerwowy jest mniej odporny na stres.
Naucz go świadomie wybierać treści.
Ustalcie właściwe proporcje bycia on-line i offline.
Wytłumacz na czym polega kultura rozmowy - dialog w duchu empatii, bez przemocy, wyrażanie opinii i spostrzeżeń, ale bez oceniania.
Bez komunikacji nie ma relacji, a brak relacji owocuje poczuciem samotności, które jest jednym z wyzwalaczy nienawistnych zachowań.
Należy budować odporność psychiczną, zaczynając od wzmocnienia jej filarów: kontroli (obejmującej kontrolę emocji i poczucie sprawczości), zaangażowania, wyzwania (umiejętność wychodzenia poza strefę komfortu i uczenia się z doświadczeń), pewności siebie.
Wychowujmy młode pokolenie w wartościach miłości, godności osobistej, odpowiedzialności za słowo i czyn, szacunku, współpracy, akceptacji, tolerancji, wolności.
Skupiajmy swoją uwagę na treściach rozwojowych i użytecznych społecznie.
Stawiajmy granice sobie i innym, wyrażajmy opinie, emocje i potrzeby w sposób asertywny.
Pamiętaj! Hejt, który spełnia kryteria pomówienia, szkalowania lub szerzenia nienawiści jest przestępstwem i może stanowić podstawę do wszczęcia postępowania zarówno cywilnego, jak i karnego.
Monika Wysocka
/ź/ zdrowie.pap.pl
tv.wlodawa.netmasz wideo wyślij nam link:. echo@wlodawa.net
Na początku weekendu policjanci interweniowali z powodu 3 niewybuchów, które zostały znalezione w powiecie włodawskim. Jeden z nich to pocisk moździerzowy z zapalnikiem znaleziony podczas prac ziemnych na ulicy Spokojnej we Włodawie gdzie ewakuowano prawie 30 osób. Policjanci nadal apelują o ostrożność i rozwagę w kontakcie z niewybuchami.
[wp_ad_camp_4] Pierwszy niewybuch został znaleziony w gminie Wola Uhruska pod koniec minionego weekendu podczas prac budowalnych. Po przybyciu patrolu rozminowania okazało się, że jest to łuska pocisku artyleryjskiego. W piątek patrol rozminowania usunął także pocisk moździerzowy z zapalnikiem znajdujący się na ulicy Spokojnej we Włodawie, który został znaleziony przez pracowników wykonujących prace budowlane. Z uwagi na niebezpieczne znalezisko ewakuowano prawie 30 osób z budynków mieszkalnych oraz zakładów usługowych. Trzeci niewybuch – pocisk artyleryjski został znaleziony w sobotę przez grzybiarza w lesie w Adampolu.
W każdym przypadku policjanci i inne służby zabezpieczali miejsce zdarzenia przed dostępem osób postronnych do czasu przyjazdu saperów. Policjanci nadal apelują, aby w każdym przypadku znalezienia niewybuchu informować służby. Przypominają także, aby pod żadnym pozorem nie dotykać ani nie przenosić takich przedmiotów. Takie zachowanie mogłoby skończyć się tragicznie dla naszego zdrowia czy życia.
Jak donosi Spotted Włodawa dziś w sobotę 26 września 2020 roku pod pomnikiem na Rynku we Włodawie grupa 7 młodych osób, ustrojona w sześć tęczowych flaga. Zorganizowała na chodniku piknik, być może był to więc agitacyjny środowisk LGBT+ w Mieście Trzech Kultur, tego Spotted Włodawa nie opisuje.
Nam udało się ustalić, że kilka tygodni temu podobna heppening został zorganizowany w Chełmie. Prasa lokalna informuje, że grupa ta to „Tęczowi Pogromcy Mitów”. Włodawa jest trzecim miastem po Świdniku i Chełmie, do którego grupa ta zawitała. „W Chełmie, Były słodkości, ręcznie malowane tęczowe torby, znaczki - "Małżeństwa dla Wszystkich. Miłość nie wyklucza", dużo pozytywnej energii i dużo policji, bo wezwano wsparcie lubelskiej komendy” – pisze dziennikwschodni.pl
[wp_ad_camp_4] Na chwilę obecną, nic nam też nie wiadomo czy burmistrz naszego miasta Wiesław Muszyński, znany z listu do Francji i artykułu w NYT.com ugościł tęczową młodzież we włodawskim magistracie. Faktem jest że we Włodawie, tęczowym gościom nie dopisała pogoda. Ponieważ silny wiatr i ciemne deszczowe chmury zmusiły pogromców do zwinięcia kolorowego jarmarku jeszcze przed podwieczorkiem. W tym miejscu polecamy najlepszą prognozę pogody dla Włodawy ?wlodawa.net/POGODA
Tragicznie zakończyła się wyprawa na ryby dla 84-latka z powiatu włodawskiego. Mężczyzna wypadł z pontonu podczas połowu na zbiorniku wodnym Lipiniec. 84-latek po przeprowadzonej reanimacji został przewieziony do szpitala. Niestety jego życia nie udało się uratować.
Wczoraj rano dyżurny włodawskiej komendy otrzymał zgłoszenie, z którego wynikało, że w zbiorniku wodnym Lipiniec mężczyzna wpadł do wody i nie wypływa. Na miejsce skierowano służby ratunkowe, które rozpoczęły akcję poszukiwawczą.
Strażacy wydobyli mężczyznę z wody i rozpoczęto resuscytację. Mężczyzna został zabrany do szpitala, gdzie niestety zmarł. Policjanci wstępnie ustalili, że 84-latek z Włodawy łowiąc ryby w pewnym momencie stracił równowagę i wypadł z pontonu do wody.
Na miejscu pracowała grupa dochodzeniowo-śledcza pod nadzorem prokuratora. Wyjaśniane są okoliczności tego tragicznego zdarzenia.
Czy częste stosowanie płynów do dezynfekcji prowadzi do oporności patogenów na alkohol?
To MIT! Mikrobiolodzy podkreślają: płyn dezynfekcyjny działa źle najczęściej wtedy, gdy jest nieprawidłowo aplikowany lub ma zbyt niskie stężenie alkoholu.
Od pewnego czasu trwa naukowa dyskusja na temat, czy stosowanie środków dezynfekcyjnych może prowadzić do oporności bakterii na poszczególne jego składniki, zwłaszcza na powszechnie stosowany w tego rodzaju środkach alkohol.
- W 2018 roku grupa australijskich badaczy dowiodła, iż niektóre, ale nie wszystkie, szczepy Enterococcus faecium, bakterii odpowiedzialnej za niektóre wewnątrzszpitalne zakażenia, były w istocie oporne na działanie 70 proc. alkoholu - wykazano to zarówno umieszczając bakterie w roztworze ze środkiem dezynfekcyjnym, jak również przy wykorzystaniu modelu zwierzęcego – przyznaje dr hab. Piotr Rzymski z Zakładu Medycyny Środowiskowej Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu.
Obserwacja ta dotyczyła szczepów opornych już na antybiotyki. Warto zaznaczyć, że na podstawie analizy molekularnej wykazano, iż oporność na alkohol była związana z mutacjami w innych genach. Jednak należy podkreślić, że jest to pojedyncza obserwacja z Australii, dotyczącą wybranych szczepów pojedynczego gatunku bakterii. Oznacza to, że potrzebne są dalsze badania by sprawdzić czy wykazane zjawisko jest bardziej powszechne.
- To wszystko nie może przekreślać stosowania środków dezynfekcyjnych, które charakteryzują się przecież bardzo wysoką skutecznością niszczenia rozmaitych patogenów. Ważne są dalsze badania i opracowywanie środków dezynfekcyjnych do zastosowania w warunkach klinicznych, wykorzystujących kombinacje różnych substancji, nie tylko opartych o alkohol. W warunkach domowych warto natomiast po prostu dokładnie i długo myć ręce wodą z mydłem – uważa specjalista.
Nie ma dowodów, by oporność na środki dezynfekcyjne oparte o alkohol była rozpowszechniona, mimo iż są stosowane od dawna.
- Nie ma więc powodów do siana paniki – przekonuje dr Rzymski.
Podobnie nieprawdziwe jest stwierdzenie, iż nie ma dowodów na skuteczne działanie dezynfektantów opartych o alkohol przeciwko koronawirusowi SARS-CoV-2.
- Zostało wykazane, m.in. przez niemieckich naukowców, w starannie przeprowadzonych badaniach, że środki takie inaktywują wirusa. Nie ma więc żadnych przesłanek, by z nich rezygnować - ocenia dr Rzymski.
Wczoraj przed godziną 15 dyżurny włodawskiej komendy otrzymał informację, że został znaleziony niewybuch w Kołaczach. Policjanci pojechali na miejsce i ustalili, że mężczyzna podczas prac polowych znalazł pocisk moździerzowy. Następnie wziął go w ręce i zaniósł na swoją posesję. Policjanci przeprowadzili na miejscu rozmowę z mężczyzną na temat jego zachowania i konieczności stosowania się do zasad bezpieczeństwa w przypadku znalezienia takich przedmiotów. Policjanci zabezpieczali miejsce do czasu przyjazdu saperów.
Apelujemy aby absolutnie nie dotykać ani przenosić takich niebezpiecznych przedmiotów. Takie znaleziska nawet pomimo upływu lat są nadal bardzo niebezpieczne. Ich rozbrajanie, przenoszenie, a nawet dotykanie stanowi poważne zagrożenie dla życia i zdrowia. W przypadku odnalezienia przedmiotów przypominających pociski lub inne niewybuchu należy powiadomić służby. Apelujemy o ostrożność i rozwagę.
Na dzisiejszej XXXI Sesji Rady Miejskiej we Włodawie radni miejscy rozgadali się jak nigdy. O czym mówili i o co pytali, możemy dowiedzieć się z materiału wideo, który znajduje się niżej.
Oto w skrócie telegraficznym najważniejsze tematy poruszone podczas sesji:
Czy lubisz cookies? 🍪 Ta strona wymaga zgody na tak zwane cookies czyli ciasteczka i właśnie informuje Cię, że tutaj sa zbierane ciasteczka firm trzecich, jeśli nie zgadzasz się na tego typu internetowe praktyki, prosimy opóść tą stronę. We use cookies to ensure you get the best experience on our website. Zobacz więcej