6 lipca br. nad Jeziorem Białym, przy uczestnictwie funkcjonariuszy Zakładu Karnego we Włodawie odbyły się żołnierskie egzaminy z pływania. Żołnierze z 2. Hrubieszowskiego Pułku Rozpoznawczego im. mjr. Henryka Dobrzańskiego „HUBALA” uczestniczyli w egzaminie ze skoków do wody i pływania na dystansie 50m.
Egzaminy odbyły się nad Jeziorem Białym w Okunince. Strefę pływania oraz uczestników sprawdzianu podczas egzaminu zabezpieczało trzech funkcjonariuszy z Zakładu Karnego we Włodawie. Kpt. Robert Jaroszewicz z naszej jednostki - instruktor nurkowania i ratownik WOPR udzielił zebranym wskazówek na temat zachowania w wodzie.
Dotychczasowa współpraca z jednostką wojskową w Hrubieszowie oraz pomoc naszych funkcjonariuszy w realizacji egzaminu wpłynie pozytywnie na relacje międzyresortowe oraz umożliwi doskonalenie umiejętności żołnierzy.
Policjanci zatrzymali 25-latka, który groził swojej byłej partnerce zabójstwem oraz spaleniem jej auta. Mężczyzna odpowie też za naruszenie zakazu prowadzenia pojazdami. Wczoraj Sąd Rejonowy w Radzyniu Podlaskim zadecydował o zastosowaniu wobec niego tymczasowego aresztu na 2 miesiące.
W sobotę włodawscy policjanci przyjęli zawiadomienie od mieszkanki gminy Włodawa dotyczące kierowania gróźb karalnych przez jej byłego partnera. Funkcjonariusze ustalili, że mężczyzna podczas przewożenia autem kobiety miał grozić jej zabójstwem trzymając w ręku metalowe kombinerki. Mężczyzna podczas przewożenia kobiety dodatkowo naruszył sądowy zakaz prowadzenia pojazdów. Okazało się, że to nie był pierwszy raz kiedy 25-latek zachowywał się w taki sposób, ponieważ w czerwcu podczas pobytu w Okunince miał również grozić jej zabójstwem oraz spaleniem jej auta.
[wp_ad_camp_4] Śledczy na podstawie zebranego materiału dowodowego przedstawili mu zarzuty gróźb karalnych, za które będzie odpowiadał w warunkach recydywy oraz naruszenia zakazu prowadzenia pojazdami. Policjanci wystąpili z wnioskiem o zastosowanie tymczasowego aresztu, do którego przychyliła się prokuratura. Wczoraj Sąd Rejonowy w Radzyniu Podlaskim zadecydował o zastosowaniu tymczasowego aresztu na 2 miesiące. Grozi mu do 5 lat więzienia.
36 - letni mieszkaniec województwa mazowieckiego powiadomił włodawskich policjantów, że podczas jego pobytu w Okunince, skradziono mu dwie torby. W środku znajdował się portfel, dokumenty, pieniądze, karta bankomatowa, dwa telefony oraz laptop. Poniesione straty oszacował na blisko 8 tysięcy złotych.
Jak ustalili policjanci, do kradzieży doszło w nocy, po tym, jak 36-latek po kłótni z żoną wyruszył na miasteczko. Gdy rano się obudził, stwierdził, że został okradziony. Mężczyzna próbował się dodzwonić na swoje telefony. Po jakimś czasie jego telefon odebrała kobieta z firmy sprzątającej, mówiąc, że znalazła jego jedną z toreb. Kiedy utracona rzecz wróciła do właściciela, nie było tam portfela, pieniędzy i karty płatniczej. Nie było też drugiej torby z laptopem.
[wp_ad_camp_4] Jak się okazało, już w nocy kartą należącą do 36 latka w sklepach w Okunince trzynastokrotnie płaciło dwóch mężczyzn. Policjanci na podstawie zapisów monitoringu wytypowali sprawców kradzieży. Jednym z nich okazał się 27- mieszkaniec Lubartowa oraz jego 28 - letni kolega z województwa mazowieckiego. W poniedziałek rano policjanci zatrzymali 27 – latka i osadzili policyjnym areszcie. Tego samego dnia wieczorem na komendę zgłosił się jego 28-letni kolega, który przywiózł ze sobą torbę z laptopem i wszystkim akcesoriami. Obaj mężczyźni usłyszeli zarzuty przywłaszczenia oraz kradzieży z włamaniem na konto. Zgodnie z kodeksem karnym grozi im do 10 lat pozbawienia wolności.
Dziś około godziny 4 rano do włodawskiej komendy przyszedł 46-letni mieszkaniec gm. Włodawa. Celem jego wizyty o tak wczesnej porze było poinformowanie dyżurnego, że podczas koszenia trawy znalazł broń. Na pytanie policjanta, gdzie w tej chwili się ona znajduje, mężczyzna wyciągnął ją i położył na biurku mundurowego.
46-latek oświadczył, że broń znalazł jakieś 2 miesiące temu, położył ją na półce i o niej zapomniał. Dziś wczesnym rankiem uznał, że czas zrobić z tym porządek, a myśląc, że w nocy policja ma mniej pracy, przyszedł po 4 rano. Jak się okazało, broń to najprawdopodobniej zabytkowy egzemplarz Browninga – modelowo pochodzący z około 1900 roku. Policjanci ustalają pochodzenie broni i okoliczności jej znalezienia.
[wp_ad_camp_4] Funkcjonariusze przypominają, że łąki, czy lasy wciąż kryją w sobie wiele pamiątek dawnych czasów, a z uwagi na skorodowanie mogą więc wybuchnąć przy niewielkim wstrząsie, a nawet przy zwykłym dotknięciu. By nie zrobiły nikomu krzywdy muszą się nimi zająć fachowcy. Dlatego należy pamiętać, by nigdy nie wyciągać samodzielnie z ziemi, wody i innych miejsc podejrzanych przedmiotów, nie próbować ich rozbierać i pod żadnym pozorem nie wrzucać do ognia. Wybuch może spowodować śmierć lub trwałe kalectwo. W każdym przypadku gdy znajdziemy przedmiot przypominający granat lub jakikolwiek pocisk, nie należy go dotykać. O każdym przypadku znalezienia niewybuchu lub niebezpiecznego przedmiotu należy powiadomić Policję dzwoniąc na numer alarmowy - 112 albo Straż Pożarną - 998
Wczoraj w Kołaczach doszło do potrącenia mężczyzny wykonującego prace porządkowe przy jezdni. 44-latek kosząc trawę miał założone stopery w uszach i nie słyszał nadjeżdżającego pojazdu. W efekcie czego chcąc przejść na drugą stronę jezdni wyszedł wprost pod koła audi.
Kajakarze uczestniczący w spływie na rzece Bug, wbrew przepisom przekroczyli granicę polsko-białoruską. Przed zbliżającym się okresem wakacyjnym, Straż Graniczna przypomina zasady uprawiania turystyki w strefie nadgranicznej. Podczas minionego weekendu, funkcjonariusze z Placówki NOSG we Włodawie, podczas prowadzonego patrolu zauważyli, iż pięciu turystów uczestniczących w spływie kajakowym na rzece Bug, przekroczyło wbrew przepisom granicę państwową z Białorusią. Kontrolowane osoby to obywatele Polski. Przyznali się do przekroczenia granicy wbrew przepisom na rzece granicznej Bug z Polski na Białoruś i z powrotem za co zostali ukarani mandatami karnym.
Przed nami okres wakacyjny, aby uniknąć takich sytuacji, Straż Graniczna przypomina zasady uprawiania turystyki w strefie nadgranicznej.
Kwestie pobytu i organizacji wypoczynku w strefie nadgranicznej regulują przepisy Rozporządzenia MSWiA z dnia 21 kwietnia 2008 roku w sprawie warunków uprawiania turystyki, sportu, polowań i połowu ryb w strefie nadgranicznej (Dz.U. nr 80, poz. 481). Zgodnie z cytowanym wyżej rozporządzeniem, uprawianie turystyki, sportu i połowu ryb w strefie nadgranicznej na wodach granicznych przy wykorzystaniu sprzętu pływającego dozwolone jest do granicy państwowej, tylko w porze dziennej zaczynającej się pół godziny po wschodzie słońca, a kończącej się pół godziny przed zachodem słońca.
O zamiarze wykonania powyższych czynności, osoby fizyczne lub w przypadku imprez zorganizowanych – organizator, ma obowiązek powiadomić właściwego miejscowo komendanta placówki Straży Granicznej nie później niż na 2 godziny przed planowanym rozpoczęciem czynności lub imprezy. W zależności od miejsca pobytu ostatnią placówką podległą Nadbużańskiemu Oddziałowi Straży Granicznej w Chełmie na północ jest Placówka Straży Granicznej w Janowie Podlaskim a na południe Placówka Straży Granicznej w Hrebennem. Wykaz wszystkich placówek NOSG znajdziemy na stronie internetowej oddziału: www.nadbuzanski.strazgraniczna.pl są tam numery telefonów do służb dyżurnych poszczególnych placówek Straży Granicznej, którym należy podać szczegóły imprezy turystycznej.
Korzystając ze sprzętu pływającego należy pamiętać, iż granica państwowa na rzece granicznej Bug przebiega linią środkową koryta, a w miejscach żeglownych linią środkową głównego nurtu. Dodatkowo, w trakcie planowania przedsięwzięć z wykorzystaniem sprzętu pływającego należy uwzględnić, iż na wysokości m. Terespol, rzeka Bug, w rejonie znaków granicznych 139-143 przepływa w całości przez terytorium Republiki Białoruś.
Należy przestrzegać również rozporządzeń porządkowych Wojewody Lubelskiego (http://edziennik.lublin.uw.gov.pl), określających, m.in. zakaz bezpośredniego komunikowania się przez granicę państwową oraz przerzucania lub przejmowania przez linię graniczną jakichkolwiek przedmiotów, a także zwrócić uwagę na odcinki pasa drogi granicznej, na których obowiązuje zakaz przebywania a tym samym cumowania i prowadzenia postojów osób wykorzystujących sprzęt pływający.
Pamiętajmy również o tym, iż zabronione jest kąpanie się w rzece granicznej z wyjątkiem miejsc do tego wyznaczonych i oznakowanych, fotografowania obiektów, znaków i urządzeń granicznych oraz terenów poza linią granicy państwowej. Pamiętajmy o tym by nie rozniecać otwartego ognia w pasie drogi granicznej oraz pozostawiać nie wygaszonych ognisk lub tlących się przedmiotów w odległości do 300 metrów od linii granicy państwowej. (Pas drogi granicznej – obszar o szerokości 15 metrów, licząc w głąb kraju od linii granicy państwowej lub od brzegu wód granicznych albo brzegu morskiego.)
Sankcje: Art. 49a §1 kw - Kto wbrew przepisom przekracza granicę Rzeczypospolitej Polskiej, podlega karze grzywny. Art. 54 kw. - Kto wykracza przeciwko wydanym z upoważnienia ustawy przepisom porządkowym o zachowaniu się w miejscach publicznych, podlega karze grzywny do 500 złotych lub karze nagany.
Zgromadzenie Międzygminnego Związku Celowego z siedzibą we Włodawie swoje kolejne posiedzenie w V kadencji odbyło w dniu 9 czerwca b.r. w nietypowych jak na ostatni okres warunkach. Przedstawiciele gmin członkowskich Związku powrócili do tradycyjnej formy odbywania posiedzeń. Jednak ze względów panujących jeszcze obostrzeń sanitarnych, korzystając z gościnności Nadleśnictwa Włodawa, zorganizowali je w warunkach plenerowych w zadaszeniu turystycznym w Adamkach nad rzeką Włodawką.
Tematem wiodącym posiedzenia były uchwały tzw. absolutoryjne, czyli w sprawie rozpatrzenia i zatwierdzenia sprawozdania finansowego wraz ze sprawozdaniem Zarządu Międzygminnego Związku Celowego z siedzibą we Włodawie z wykonania planu finansowego za 2020 r. oraz o udzieleniu absolutorium Zarządowi Związku z tytułu wykonania planu finansowego za 2020 r. Obie uchwały podjęto jednogłośnie.
[wp_ad_camp_4] Podjęto jednak jeszcze jedną, bardzo istotną z punktu widzenia społecznego uchwałę, a chodzi tu o zmianę uchwały w sprawie szczegółowego sposobu i zakresu świadczenia usług w zakresie odbierania odpadów komunalnych od właścicieli nieruchomości (…). Owa uchwała, będąca aktem prawa miejscowego, wydłuża okresy odbioru z nieruchomości odpadów tzw. sezonowych, a konkretnie chodzi tu o popioły z palenisk domowych i odpady ulegające biodegradacji w zakresie liści, traw, chwastów i gałęzi, czyli tzw. odpady zielone. Dla pierwszych z nich wydłużono okres odbioru o jeden miesiąc (maj), dla drugich zaś o dwa miesiące (marzec i listopad).
Zarząd Związku zaproponował Zgromadzeniu takową zmianę wychodząc naprzeciw oczekiwaniom mieszkańców gmin członkowskich w celu poprawy standardu gospodarowania odpadami komunalnymi. Ocena kosztowa blisko rocznego już okresu obowiązywania czterofrakcyjnej selektywnej u źródła zbiórki odpadów wskazuje, iż przedmiotowa zmiana nie spowoduje konieczności zmiany stawki opłaty śmieciowej. W tej sprawie Zgromadzenie Związku również było jednomyślne.
W poniedziałek mieszkanka gminy Włodawa zgłosiła policjantom, że jej mąż pomimo orzeczonego przez sąd zakazu zbliżania się na odległość nie mniejszą niż 50 metrów nachodzi ją. Podczas jednej z ostatnich takich wizyt groził jej pozbawieniem życia. Policjanci zatrzymali 54-latka i na podstawie zebranego materiału dowodowego przedstawili mu zarzuty.
Śledczy zarzucili mężczyźnie między innymi naruszenie orzeczonego przez sąd zakazu zbliżania się do kobiety, a także kierowanie wobec niej gróźb karalnych w warunkach recydywy. Policjanci wnioskowali o zastosowanie tymczasowego aresztu wobec 54-latka do czego przychyliła się prokuratura. Wczoraj Sąd Rejonowy we Włodawie zadecydował o zastosowaniu wobec mężczyzny środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztu na okres 3 miesięcy.
Zgodnie z Kodeksem Karnym niestosowanie się do orzeczonego przez sąd środka karnego grozi kara pozbawienia wolności do lat 5, natomiast kierowanie gróźb karalnych sankcjonowane jest karą 2 lat więzienia.
Wczoraj do włodawskiej komendy zgłosił się mieszkaniec Włodawy, który powiadomił o oszustwie przy zakupie auta. Z relacji mężczyzny wynikało, że ogłoszenie o sprzedaży pojazdu znalazł na jednej ze stron internetowych. Zdecydowany na zakup mercedesa z zagranicy, zdecydował się na wynajęcie firmy, która będzie pośredniczyła w transakcji.
Na jego ogłoszenie zamieszczone na portalu społecznościowym odpowiedział mężczyzna, który podjął się wykonania usługi. Po dogadaniu szczegółów włodawianin wpłacił na jego konto 4 000 złotych, po czym kontakt z nim urwał się.
Czy lubisz cookies? 🍪 Ta strona wymaga zgody na tak zwane cookies czyli ciasteczka i właśnie informuje Cię, że tutaj sa zbierane ciasteczka firm trzecich, jeśli nie zgadzasz się na tego typu internetowe praktyki, prosimy opóść tą stronę. We use cookies to ensure you get the best experience on our website. Zobacz więcej