Na terenie powiatu włodawskiego ostatnie dni przyniosły serię bardzo groźnych pożarów oraz interwencji związanych z zagrożeniem pożarowym. Strażacy wielokrotnie byli wzywani do zdarzeń, które stwarzały realne niebezpieczeństwo dla życia mieszkańców oraz mienia.
Pożar domu jednorodzinnego w Dołhobrodach
Najpoważniejsze zdarzenie miało miejsce 19 stycznia 2026 roku o godzinie 17:46 w miejscowości Dołhobrody. Doszło tam do pożaru domu jednorodzinnego. Na miejsce skierowano znaczne siły i środki, co pokazuje skalę zagrożenia oraz trudność prowadzonych działań. W akcji uczestniczyły jednostki KSRG OSP Hanna, KSRG OSP Dołhobrody, OSP Zaświatycze, KSRG OSP Różanka oraz aż cztery zastępy JRG Włodawa.
Na miejscu pracowała również Policja, Zespół Ratownictwa Medycznego, Prokurator, Straż Graniczna oraz Pogotowie Energetyczne. Obecność tak wielu służb wskazuje, że sytuacja była bardzo poważna i wymagała zabezpieczenia terenu oraz prowadzenia czynności wyjaśniających.
Po zakończonych działaniach, w zgliszczach budynku odnaleziono ciało prawdopodobnie 93-letniej właścicielki. Po zakończeniu działań strażaków do swoich czynności przystąpili śledczy. Do późnych godzin nocnych policjanci pod nadzorem prokuratora wykonywali czynności procesowe, które będą kontynuowane dzisiaj z udziałem biegłego z zakresu pożarnictwa. Odnalezione ciało zostało zabezpieczone celem przeprowadzenia sekcji. Prowadzone w tej sprawie postępowanie wyjaśni dokładne przyczyny i okoliczności tego tragicznego zdarzenia.
Zadymienie kotłowni, ten sam dzień, ta sama miejscowość
Tego samego dnia, 19 stycznia 2026 roku, o godzinie 10:27, strażacy ponownie interweniowali w Dołhobrodach. Tym razem zgłoszenie dotyczyło zadymienia kotłowni. Choć zdarzenie było mniej spektakularne niż wieczorny pożar domu, również stanowiło poważne zagrożenie dla mieszkańców. Do akcji zadysponowano KSRG OSP Hanna, KSRG OSP Dołhobrody oraz dwa zastępy JRG Włodawa. Szybka reakcja pozwoliła na opanowanie sytuacji i zapobieżenie rozprzestrzenieniu się ognia.
Kolejny niebezpieczny pożar wybuchł 16 stycznia 2026 roku o godzinie 17:25 w miejscowości Wereszczyn, na terenie gminy Urszulin. Płonął budynek mieszkalny. W działaniach gaśniczych brały udział jednostki OSP Urszulin, JRG Włodawa oraz OSP Stary Brus. Pożary budynków mieszkalnych należą do najgroźniejszych zdarzeń, ponieważ bezpośrednio zagrażają życiu ludzi. W takich sytuacjach każda minuta ma ogromne znaczenie.
Nocny pożar hali produkcyjnej w Orchówku
Do kolejnego alarmu doszło w nocy z 19 na 20 stycznia 2026 roku. O godzinie 1:44 strażacy zostali wezwani do pożaru hali produkcyjnej w Orchówku przy ulicy Nadbużańskiej. Był to alarm numer 8 w 2026 roku dla OSP Włodawa. W akcji uczestniczyła OSP Hańsk oraz Zespół Ratownictwa Medycznego. Pożary obiektów przemysłowych są szczególnie trudne w gaszeniu ze względu na dużą powierzchnię, konstrukcję budynków oraz możliwość występowania niebezpiecznych materiałów.
Strażacy apelują o ostrożność
Seria pożarów w powiecie włodawskim pokazuje, jak ważna jest ostrożność, zwłaszcza w sezonie grzewczym. Zadymione kotłownie, niesprawne instalacje grzewcze czy nieostrożne obchodzenie się z ogniem mogą w krótkim czasie doprowadzić do tragedii. Strażacy apelują do mieszkańców o regularne kontrole pieców, przewodów kominowych oraz instalacji elektrycznych. Szybkie zgłoszenie zagrożenia i sprawne działania służb często decydują o tym, czy zdarzenie zakończy się stratami materialnymi, czy tragedią.
W piątek podczas uroczystej zbiórki z udziałem Zastępcy Komendanta Wojewódzkiego Policji w Lublinie inspektora Andrzeja Mioduny po niemal 35 latach służby pożegnał się z policyjnym mundurem i odszedł na zaopatrzenie emerytalne Komendant Powiatowy Policji we Włodawie nadkomisarz Grzegorz Kuter, który od blisko dwóch lat kierował włodawską komendą.
W zbiórce udział brali policjanci i pracownicy włodawskiej policji, Wicestarosta Powiatu Włodawskiego Piotr Gorgol, Burmistrz Miasta Włodawa Wiesław Muszyński i Prokurator Rejonowy we Włodawie Tomasz Hebda. Podczas spotkania skierowano wiele ciepłych słów i podziękowań pod adresem nadkomisarza Grzegorza Kuter za jego pełną zaangażowania i efektywną służbę i życzono, mu jak najdłuższej emerytury.
Obowiązki Komendanta Powiatowego Policji we Włodawie rozkazem Komendanta Wojewódzkiego Policji w Lublinie powierzono nadkomisarzowi Mariuszowi Kawalerskiemu, który jest absolwentem Wyższej Szkoły Policji w Szczytnie oraz Nadbużańskiej Szkoły Wyższej w Siemiatyczach. Służbę w Policji rozpoczął w 1998 r. Swoją wiedzę i doświadczenie zdobywał zarówno w pionie prewencji, jak i pionie kryminalnym.
Nadkomisarz Mariusz Kawalerski był m.in. Kierownikiem Posterunku Policji w Spiczynie, Kierownikiem Rewiru Dzielnicowych w Komendzie Powiatowej Policji w Łęcznej, Zastępcą Naczelnika Wydziału Prewencji Komendy Powiatowej Policji w Łęcznej, Naczelnikiem Wydziału Prewencji Komendy Powiatowej Policji w Łęcznej, Zastępcą Komendanta Powiatowego Policji w Parczewie, I Zastępcą Komendanta Powiatowego Policji w Świdniku, a od dziś kieruje włodawską komendą.
Od środy 7 stycznia policjanci z Włodawy z funkcjonariuszami innych służb poszukiwali 37-latki z Włodawy, która we wtorek 6 stycznia 2026 roku około godziny 22:00 pomiędzy miejscowościami Włodawa i Okuninka na wysokości stawów rybnych przy rzece Włodawka wysiadła z samochodu, którym jechała ze swoim mężem i oddaliła się w nieznanym kierunku. O zaginięciu włodawskich policjantów zawiadomiła matka 37-latki. Od chwili zgłoszenia trwały poszukiwania za zaginioną.
Policjanci, funkcjonariusze Straży Pożarnej, Straży Granicznej, ochotnicy ze Straży Pożarnej, Poleskie Psy Ratownicze - łącznie ponad 100 osób przeczesywało okolicę. Sprawdzono około 250 hektarów terenu. W poszukiwaniach wykorzystywano między innymi drony, quady i skuter śnieżny. Dziś około południa w rejonie dopływu Tarasienki do Włodawki znaleziono ciało zaginionej.
Trwają czynności na miejscu zdarzenia. W Komendzie Powiatowej Policji we Włodawie pod nadzorem Prokuratury Rejonowej we Włodawie prowadzone jest postępowanie przygotowawcze w kierunku artykułu 160 kodeksu karnego.
/ź/ policja.gov.pl, maps.google,com
Komentarz redakcji: Niżej film przedstawiający, jak zimą wygląda rzeka Włodawka w rejonie mostu drogowego Włodawa - Chełm.
Początek 1940 roku, pierwsze miesiące niemieckiej okupacji, przyniósł na terenach południowego Podlasia, ziemi chełmskiej i okolic Włodawy gwałtowne zmiany społeczne i narodowościowe. Jednym z najlepiej udokumentowanych źródeł opisujących ten proces są ukraińskie „Krakiwśki Wisti” po polsku Krakowskie Wieści, które relacjonowały rozwój struktur ukraińskiego życia narodowego na tych ziemiach. Z perspektywy gazety był to czas odradzania się i powrotu do ukraińskich korzeni, realizowany konsekwentnie w kilku kluczowych obszarach.
Szkoła jako fundament nowego porządku Centralnym elementem procesu ukrainizacji było szkolnictwo. We Włodawie uruchomiono siedmioklasową ukraińską szkołę powszechną, co w relacjach prasowych określano mianem wydarzenia przełomowego. Uzupełnieniem systemu oświaty było otwarcie we Włodawie bursy-internatu. Placówka zapewniała zakwaterowanie młodzieży z okolicznych miejscowości i pozostawała pod ścisłym nadzorem dyrektora. Jak podkreślała kolaboracyjna prasa, internat miał wychowywać młode pokolenie w duchu ukraińskim, łącząc edukację z opieką moralną i ideologiczną. Uroczyste poświęcenie internatu, z programem artystycznym i udziałem duchowieństwa, miało wymiar symboliczny i podkreślało rangę tej instytucji w procesie przebudowy lokalnej społeczności.
Życie kulturalne i organizacje społeczne Istotną rolę w procesie ukrainizacji odgrywały organizacje społeczne, przede wszystkim czytelnie „Proswity”. To one organizowały koncerty, przedstawienia teatralne oraz działalność chóralną. W samej Włodawie odbyły się już dwa koncerty, jeden przeznaczony dla Ukraińców i Niemców, drugi wyłącznie dla Niemców, oba ocenione jako w pełni udane. Takie wydarzenia miały integrować społeczność i budować poczucie wspólnoty, a jednocześnie manifestować obecność ukraińskiego życia kulturalnego w przestrzeni publicznej.
Obraz regionu w oczach „Krakowskich Wieści” Przywoływany w gazecie obraz powiatu włodawskiego jest jednoznaczny. Region przedstawiano jako w przeważającej mierze ukraiński, z miejscowościami, w których Ukraińcy mieli stanowić nawet 90 procent ludności. Okres międzywojenny opisywano jako czas represji i przymusowej polonizacji, a okupację niemiecką jako moment odwrócenia tego procesu i narodowego odrodzenia.
Niżej pełne tłumaczenie wzmianki o Włodawie w kolaboracyjnej prasie ukraińskiej.
PRACUJEMY! Powiat Włodawa leży na pograniczu Chełmszczyzny* i Podlasia. Nadal zachował nasz narodowy charakter. Są miejscowości, w których Ukraińcy stanowią 90 procent ludności (np. Sobibór, Krzywowierzba i inne), a wszędzie indziej co najmniej 50 procent. Przed wojną światową** powiat był całkowicie ukraiński, podobnie jak samo miasto Włodawa. Jednak terror polskiej policji i „strzelców” przysporzył wielu kłopotów. Zmusili niejednego naszego brata do porzucenia wiary rodziców, mówienia po polsku, wychowywania dzieci na Polaków itd. Ale wielu z nich wraca dziś do swoich. Polacy są naprawdę przebudzeni i nadal próbują terroryzować naszych chłopów. Rozsiewają pogłoski, że Polska powróci i że nasi chłopi powinni wyjechać za Bug i zostawić dla nich swoją ziemię. Ale ci nowi laccy wichrzyciele odnoszą nikłe sukcesy. Nasze życie rośnie i nabiera mocy z każdym dniem. W wioskach odbywają się koncerty i wystawy. W samym Włodawie odbyły się już dwa koncerty: jeden dla Ukraińców i Niemców, drugi tylko dla Niemców. Oba koncerty zakończyły się pełnym sukcesem. We Włodawie powstała siedmioklasowa szkoła ludowa i internat, gdzie pod troskliwą opieką dyrektora kształci się nowe, młode pokolenie. Niedawno internat z dobrym programem nauczania został oddany do użytku. Związek Spółdzielczy Powiatu Włodawskiego nie marnuje pieniędzy, lecz z każdym dniem rozwija się coraz lepiej. Sprzedano już dwa wozy soli; każda spółdzielnia otrzymuje cukier, olej i skóry. W Włodawie otwarto sklep spożywczy i mięsny. Trwają prace nad przejęciem młyna i otwarciem piekarni. Robota idzie wytrwale i konsekwentnie, a jej efekty będą widoczne już wkrótce.
* - ukraińska nazwa Ziemi Chełmskiej ** - chodzi o I Wojnę Światową
Wczoraj około godziny 13:30 dyżurny włodawskiej komendy odebrał zgłoszenie, że na ulicy Podzamcze we Włodawie znajduje się nietrzeźwa kobieta zagrożona wychłodzeniem. Na miejsce został skierowany patrol, który potwierdził zgłoszenie i zastał pod widocznym działaniem alkoholu 13-letnią dziewczynę. Z uwagi na znaczne wychłodzenie nastolatka została przetransportowana do szpitala Lotniczym Pogotowiem Ratunkowym. Policjanci ustalili, że dziewczyna wspólnie z koleżankami miała spożywać alkohol.
Najpierw kupiony przez najprawdopodobniej przypadkowo spotkane osoby pod sklepem, później sama miała kupować trunki z promilami. Następnie dziewczyna wraz ze swoimi znajomymi miała przebywać w okolicy rzeki Włodawki gdzie spożywali alkohol. W pewnym momencie była tak pijana, że wpadła do rzeki. Służby powiadomił ich 18-letni znajomy, który pojawił się na miejscu po otrzymanym telefonie, że mogą potrzebować pomocy. Policja wyjaśnia okoliczności zdarzenia i prowadzi czynności w kierunku narażenia na niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia, rozpijania małoletnich oraz sprzedaży alkoholu osobom niepełnoletnim. O sprawie zostanie również powiadomiony Sąd Rodzinny.
Niech magiczna moc wigilijnego wieczoru przyniesie Wam spokój i radość. Niech każda chwila świąt Bożego Narodzenia żyje własnym pięknem, a Nowy Rok obdaruje Was pomyślnością i szczęściem. Najpiękniejszych świąt Bożego Narodzenia życzy
Włodawscy kryminalni przeprowadzili w tym tygodniu działania wymierzone w zwalczanie przestępczości narkotykowej, podczas których zabezpieczyli na terenie powiatu prawie 1,5 kilograma zabronionych środków.
Policjanci podczas przeszukania miejsca zamieszkania 37-latka znaleźli ponad 600 gramów marihuany i prawie 850 gramów klefedronu. Funkcjonariusze zabezpieczyli zabronione środki, które poddano wstępnym badaniom oraz przyrządy służące do przygotowywania narkotyków do obrotu.
Mężczyzna miał zajmować się: przepakowywaniem, porcjowaniem i przygotowywaniem narkotyków do sprzedaży. W tą sprawę zamieszany był również 21-latek, który został także zatrzymany przez włodawskich stróżów prawa.
Obydwaj mieszkańcy powiatu włodawskiego usłyszeli zarzuty uczestniczenia w obrocie znacznych środków odurzających i substancji psychotropowych oraz ich udzielania innym osobom w celu czerpania korzyści majątkowej. Na wniosek Policji i Prokuratury Sąd Rejonowy we Włodawie zastosował wobec 37- i 21-latka tymczasowy areszt na 3 miesiące. Podejrzanym grozi do 12 lat więzienia.
Ach, te nasze głodne sukcesu samorządy! Tam, gdzie realne wyniki schodzą na drugi plan, a pierwsze skrzypce grają lśniące ramki z kartką papieru. Jeśli ktoś myślał, że sukces jest bezcenny, to najwyraźniej nie widział ostatnich rachunków z Włodawy. Bo tu sukces nie tylko ma swoją cenę, ale potrafi być droższy niż sama korzyść, którą ma podkreślać.
Włodawa, perła nad Bugiem, dołączyła ostatnio do elitarnego grona samorządów z certyfikatem w ramce. Urocze grono, w którym papier jest ważniejszy od treści, a fotografia wręczenia nagrody liczy się bardziej niż jej sens. Nim jednak wypijemy lampkę szampana sukcesu, warto zerknąć na rachunek. A ten, jak się okazuje, jest bardziej widowiskowy niż sama lampka.
Zacznijmy od powiatu. Starostwo wybrało się na XXIII Samorządowe Forum Kapitału i Finansów w Katowicach po „Ramkę Sukcesu” za drugie miejsce w rankingu pozyskiwania unijnych dotacji. Drugie miejsce to oczywiście powód do dumy, choć jak słusznie zauważają mieszkańcy, jeśli to ma być szczyt, to w pozostałych powiatach chyba zbiera się już pocztówki zamiast dotacji.
Wydatki przedstawiają się dumnie: – udział Starosty i Członka Zarządu: 2 211,54 zł, – delegacja kierowcy: 113 zł, – zakwaterowanie: 732 zł.
Razem: 3 056,54 zł. A wszystko po to, by papier w ramce mógł zawisnąć w gabinecie. Choć – co ciekawe – z oficjalnej strony starostwa zniknęła osoba określana jako "prawdziwa matka sukcesu" Pani Anny Wygiery-Antoniuk, więc do zdjęcia zostali jedynie dwaj "przyszywani ojcowie". Czyżby ramka była za ciężka, by utrzymać trio?
Miejska Ramkomania: poczucie bezpieczeństwa za 6 150 zł
Potem wchodzi Urząd Miasta Włodawa, cały na biało. Tu ramki poszły hurtowo: „Bezpieczna Gmina”, „Bezpieczne Przedszkole”, a nawet „Lider z Pasją”. Certyfikatowy festiwal. Przedszkole Miejskie nr 1 miało zapłacić 1 800 zł netto, lecz – ku uldze podatników – zostało z opłaty zwolnione. Uff. Na chwilę odetchnęliśmy – budżet miasta prawdopodobnie nie był przygotowany na tak potężny cios w system finansowy edukacji. Natomiast sama gmina już takiego szczęścia nie miała. Za tytuł „Bezpieczna Gmina” i statuetkę zapłacono 6 150 zł. Do tego 438 zł za delegację do Warszawy. Bez noclegu, bo sukces nie lubi czekać, a budżet też ma swoje granice.
Zaduma mieszkańców nad takim gradem sukcesów
Komentarze mieszkańców mówią same za siebie. Jeden pyta, czy „ramka sukcesu” przypadkiem nie powinna trafić do rąk urzędniczki, która faktycznie zdobywała dotacje, zamiast finansować podróże po konferencjach. Inny zauważa, że jeśli drugie miejsce to triumf, to w jakiej kondycji są powiaty z dalszych pozycji. Jeszcze inny przypomina, że wcześniej urzędnicy wydawali publiczne środki na prenumeraty i SMS-y konkursowe, teraz zaś opłaty za certyfikat mają sięgać nawet 5 000 zł netto. Ramka ramce nierówna. Oficjalne portale informacyjne rozpisują się o „wyjątkowej dbałości o bezpieczeństwo mieszkańców”, Burmistrz dziękuje „wszystkim służbom i instytucjom”, a podatnik – jak zwykle – płaci. Bo ktoś musi w ich zabawę w SUKCES!
To nie inwestycje. To nie rozwój. To nie strategie. To ramkowe SPA dla EGO decydentów. Wszystko po to, by móc powiedzieć: „Mamy Certyfikat! Mamy Sukces!”. Czy faktycznych sukcesów przybyło? To pytanie pozostaje w zawieszeniu, podobnie jak kolejne ramki, które zapewne też wkrótce zawiśnie na ścianach. Włodawa staje się powoli stolicą certyfikowanego sukcesu. Płacimy, jeździmy, odbieramy, wieszamy.
I choć na ścianach urzędów pojawią się kolejne błyszczące certyfikaty, mieszkańcy nadal będą mieli te same pytania: – gdzie drogi, – gdzie inwestycje, – gdzie realna poprawa jakości życia?
Czy lubisz cookies? 🍪 Ta strona wymaga zgody na tak zwane cookies czyli ciasteczka i właśnie informuje Cię, że tutaj sa zbierane ciasteczka firm trzecich, jeśli nie zgadzasz się na tego typu internetowe praktyki, prosimy opóść tą stronę. We use cookies to ensure you get the best experience on our website. Zobacz więcej