Oto zdjęcie które uznaliśmy za Zdjęcie Roku 2020 - uRodziny w koronie fotografia przedstawia rodzinę która odwiedziła pensjonariuszkę DPS Różanka. Jednak 92 urodziny pani Marii odbywają się w bardzo nie typowej scenerii i czasie. Na zdjęciu widzimy rodzinę, która jest odizolowana od pani Marii barierą w postaci zamkniętych szklanych drzwi wejściowych, a wszystko to z powodu ogłoszonej w Polsce epidemii korona wirusa COVID-19. Z opisu zdjęcia zamieszczonego w sieci społecznościowe przez pracowników DPSu w Różance dowiadujemy się, że
[wp_ad_camp_4] „Czas, w którym się znaleźliśmy nie jest z pewnością dla nikogo łatwy. Zgodnie z zasadami popularnego hasła #zostańwdomu ze względu na bezpieczeństwo nasze i naszych bliskich poddajemy się ochronie epidemicznej. Mimo wszystko staramy się w niej normalnie funkcjonować na tyle, na ile jest to możliwe. Chcemy skupić się tylko na tych pozytywnych rzeczach, bo takie niewątpliwie możemy odnaleźć. .. ” - Zdjęcie zostało wykonane 16 czerwca w Domu Pomocy Społecznej „Senior” w Różance.
Podczas XXXV sesji rady miasta Włodawy, która odbyła się w formie transmisji online w dniu 18 grudnia 2020 roku. Przewodniczącą rady miasta radna Joannę Szczepańską zafrapował fakt, że w bieżącym roku czyli 2020 zaszczepionych zostało w przychodni Vita przeciw wirusowi HPV tylko 14 dziewcząt w wieku 13 lat z 64 objętych programem szczepienia w mieście Włodawa. Pozostałe dziewczęta jak poinformowała przewodnicząca nie został zaszczepione z dwóch powodów. Jednym powodem był lęk przed wirusem Covid-19, a drugim lęk rodziców przed szczepieniem.
Przypomnijmy, program szczepień HPV we Włodawie jest prowadzony od 2011 roku, program ten obejmuje również chłopców i rodziców.
Program zdrowotny na lata 2011-2014 Uchwałą Nr X/46/2011 Rady Miejskiej we Włodawie z dnia 27 maja 2011 r. został przyjęty „Program zdrowotny przeciwdziałania rakowi szyjki macicy, rakowi sromu, rakowi pochwy oraz brodawkom płciowym wywołanym przez wirusy HPV we Włodawie na lata 2011-2014 (wirus HPV typ 6, 11, 16, 18)”
Populacja objęta programem: dziewczynki w wieku 12-13 lat, urodzone w latach 1998-2001, zameldowane we Włodawie na pobyt stały Liczba osób objętych programem: 188 dziewcząt Poniesiony koszt Programu: 124.080 zł Finansowanie: Program w całości sfinansowany z budżetu Gminy Miejskiej Włodawa Koszt zaszczepienia 1 osoby: 220 zł x 3 szczepienia = 660 zł
Program zdrowotny na lata 2015-2018 Uchwałą Nr LX/279/2014 Rady Miejskiej we Włodawie z dnia 31 października 2014 r. został przyjęty „Program zdrowotny w zakresie profilaktyki zakażeń wirusem brodawczaka ludzkiego (HPV) na lata 2015-2018 dla Gminy Miejskiej Włodawa”
Liczba osób objętych programem: 133 dziewcząt Poniesiony koszt Programu: 82.920 zł Finansowanie: Program w całości sfinansowany z budżetu Gminy Miejskiej Włodawa
Program zdrowotny na lata 2019-2022 Uchwałą Nr IV/15/18 Rady Miejskiej we Włodawie z dnia 20 grudnia 2018 r. został przyjęty „Programu Profilaktyki Zdrowotnej Gminy Miejskiej Włodawa na lata 2019-2022 obejmujący szczepienia przeciwko wirusowi brodawczaka ludzkiego (HPV) – dziewczynki 13-letnie”
W Programie planuje się zaszczepić 244 dziewczynki zameldowane we Włodawie na pobyt stały. Program w całości finansowany z budżetu Gminy Miejskiej Włodawa. - czytamy na archiwalnej stronie miasta Włodawy
Z tabeli wyżej odczytamy liczbę osób przewidzianych do programu szczepieni HPV we Włodawie na rok 2020 czyli 64 dziewcząt + 75 chłopców + 278 rodziców = 417 osób objętych programem. Z planowanych 417 osób, które były objęte wyżej wymienionym programem szczepień we Włodawie, jak na razie od szczepienie przystąpiło tylko w tym 14 dziewcząt. Zapewne tak skromna liczba pacjentów spowodowało to, że przewodnicząca ze smutkiem w głosie powiedziała.
tv.wlodawa.net
masz wideo wyślij nam link:. echo@wlodawa.net
Przed radnymi i służbą zdrowia w tym roku jest duża praca nad uświadamianiem i dzieci i rodziców, czyli społeczeństwa naszego miasta, odnośnie potrzeby szczepień.
Czyżby niechęć rodziców do szczepień HPV inaczej zwanego jako wirus brodawczaka ludzkiego (Human Papillomavirus) była spowodowana medialnymi opiniami znanych lekarzy, którzy otwarcie mówią, że
Podczas przed świątecznej sesji zauważyć można było również akcent ekumeniczny. Ponieważ apel przewodniczącej Joanny Szczepańskiej odbył się w pięknej scenerii wielokulturowości. W tle za przewodniczącą rady Miasta Trzech Kultur odnajdujemy symbole, które mówią nam że chrześcijanie właśnie szykują się do Świąt Bożego Narodzenia*, a wyznawcy judaizmu kończą obchody święto Chanuka.
* - Tu możemy podyskutować czy "Czerwoną Kremlowska Gwiazda" na szczucie choinki to symbol Świąt Bożego Narodzenia, czy tęsknota do minionych lat? Zdania są podzielone szczególnie na terenie byłego Związku Radzieckiego - ale o tym warto już rozmawiać przy świątecznym stole :)
Zapraszamy również do zapoznania się z materiałami wideo zamieszczonymi niżej
Błąkającego się nocą po ulicach starszego mężczyznę uratowała przed wychłodzeniem właściwa reakcja wracającego z pracy 33 latka. Senior nie potrafił mu powiedzieć jak się nazywa, gdzie mieszka i co robi w nocy na ulicy. Mężczyzna zaniepokojony losem 82-latka, powiadomił policjantów. Mundurowi ustalili dane mężczyzny i odwieźli go do domu. Jak się okazało, rodzina seniora była przekonana, że mężczyzna jest w domu i śpi. Dziś około godziny 2 w nocy w okolicy Hańska jadący z pracy mężczyzna zauważył starszego mężczyznę, który wyraźnie zdezorientowany przebywał w rejonie drogi. Temperatura była niska, a mężczyzna był bez kurtki, czapki i bez zimowych butów.
33-latek widział go już wcześniej w rejonie swojego miejsca pracy, ale wtedy mężczyzna powiedział, że idzie do domu. W związku z tym, że starszy Pan kierował się w innym niż wcześniej wskazanym kierunku, 33-latek zatrzymał się i rozpoczął rozmowę z mężczyzną. Kontakt z nim był utrudniony – mężczyzna nie potrafił powiedzieć jak się nazywa ani też gdzie mieszka, jak również co tu robi. Zaniepokojony mieszkaniec Ujazdowa powiadomił Policję.
Na miejsce przyjechali włodawscy policjanci, którzy ustalili, że jest nim 82-latek z gm. Hańsk. Mężczyzna nie wymagał udzielenia mu pomocy medycznej wobec czego policjanci odwieźli go do miejsca zamieszkania. Domownicy byli zaskoczeni opuszczeniem przez niego mieszkania. Byli byli przekonani, że jest w domu i śpi. Dzięki właściwej reakcji 33-letniego mieszkańca Ujazdowa, starszy Pan wrócił do domu.
W związku z bardzo trudną sytuacją włodawskiego szpitala Stowarzyszenie Centrum Wolontariatu prowadzi zbiórkę środków higienicznych. W akcję włączyło się miasto Włodawa, które przekazało na rzecz szpitala dary na łączną kwotę 2118,50 zł.
W piątek 11 grudnia pracownicy Urzędu Miejskiego we Włodawie z burmistrzem Wiesławem Muszyńskim na czele przekazali środki higieniczne na rzecz szpitala. Tym samym miasto włączyło się w zbiórkę darów zorganizowaną przez Stowarzyszenie Centrum Wolontariatu we Włodawie.
[wp_ad_camp_4] W ramach zorganizowanej przez włodawskich wolontariuszy akcję zbierane są środki higieniczne takie jak chusteczki nawilżane do ciała, pianka myjąca, kremy ochronne na skórę, myjki do ciała, podkłady na łóżko (75 cm x 90 cm) i pieluchomajtki w rozmiarze L oraz XL. Więcej informacji dotyczących wsparcia szpitala można uzyskać pod numerem telefonu 603 308 480.
Zapraszamy o obejrzenie bardzo burzliwych obrad XXV nadzwyczajnej sesji Rady Powiatu we Włodawie VI kadencji. Zobaczymy i wysłuchamy, jak radni wytykali sobie kto komu nie podziękował. Kto ile pieniędzy przekazał włodawskiemu szpitalowi lub nie przekazał, a przekazać mógł.
Każdego kto, ogląda ten żenujący spektakl powiatowej hipokryzji zastanawia się - Dla czego żaden z radnych nie wspomniał o sobie lub o kolegach z rady, którzy sami osobiście wsparli włodawską lecznicę? Być może wrodzona skromność radnych im na to nie pozwoliłam. Nikt osobiście nie pochwalił się co sam prywatnie zrobił dla włodawskiego szpitala. A przecież każdy jak zawsze przed wyborami deklarował, że służba zdrowia jest mu bliska, a jej problemy bardzo dobrze zna i chce je rozwiązywać - bo on wie, on to potrafi najlepiej ze wszystkich innych kandydatów.
Pyskówka momentami była tak porywająca, że aż radny Wiesław Holaczuk w ferworze dyskusji tak się "zagotował", że aż mu kamerka zaparowała. Chwilę później dowiadujemy się, że "Lekarze idą na zwolnienia, bo nie chcą się kopać z koniem" - mówił radny.
Z innych ciekawych sytuacji, które można było zaobserwować podczas transmisji, to znudzenie dyskusją radnego Krzysztofa Kuszpy. Podczas transmisji radny zajął pozycję na krześle "jak żaba na liściu", a później centralnie w kamerze dłubie sobie w nosie i to wszystko na wizji i na zoomie. Czyżby radny, aż tak odpłynął i zapomniał, że obserwuje go cały powiat?!
[wp_ad_camp_4] Od blisko roku do dziś powiat włodawski ma problem i nie potrafi naprawić błędu w oprogramowaniu, które używa do transmisji online. Ponieważ w opisie zamiast litery ł wyświetlany jest znak * Powiat W*odawski. Program jest źle skonfigurowany, że nie obsługuje polskich fontów. Ale inne samorządy sobie z tym problemem poradziły, a nawet nie którzy radni z powiatu Włodawa. Co jest przyczyną, że w powiecie włodawskim nadal z tym mają problem? Być może, urzędnicy solidaryzują się z ostatnimi wydarzeniami, które miały miejsce w Polsce a gwiazdka * była symbolem tego zrywu.
Po obejrzeniu tej skandalicznej transmisji pozostaje wrażenie, że szpital we Włodawie to źle zarządzana studnia bez dna, a większość radnych powiatowych stoją na stanowisku, że niech ktoś inny ratuje szpital tylko nie my! Jaka jest przyczyna, że starosta Andrzej Romańczuk boi się zwołać specjalną rady powiatu aby wyjaśnić sytuację we włodawskim szpitalu? Zapewne tylko ona wie. Natomiast my mieszkańcy powiatu chcieli byśmy dowiedzieć się co jest przyczyną, że jeszcze rok temu włodawski szpital otrzymał Orła Polskiej Przedsiębiorczości, a dziś ma takie problemy, że aż starosta list pisze z prośbą o pomoc do Ambasadora Republiki Federalnej Niemiec. Sytuacja koronawirusa opanowała całą Polskę, ale to włodawski szpital był laureatem tego ciekawego wyróżnienia.
Kraj: Orzeł Polskiej Przedsiębiorczości wylądował we włodawskim szpitalu
^p^
tv.wlodawa.netmasz wideo wyślij nam link:. echo@wlodawa.net
Im lepsze i bardziej urozmaicone więzi społeczne, tym większa odporność na kryzys – także ten, który wielu z nas przeżywa w czasach pandemii. Poczucie wspólnoty i łączności z innymi pomaga ograniczyć m.in. negatywne skutki izolacji. Dbajmy więc o nasze relacje, a także nie bójmy się odzyskiwać więzi z bliskimi i dalszymi znajomymi.
Polscy naukowcy biorący udział w międzynarodowym projekcie badawczym „Współczucie, więzi społeczne i odporność na traumy podczas pandemii COVID-19” wyodrębnili w kontekście izolacji społecznej trzy istotne elementy, które chronią przed jej negatywnymi konsekwencjami:
kapitał społeczny, na który składają się wszelkie więzi, sieci i relacje społeczne;
rezerwa poznawcza, która „budowana jest” przez nas m.in. w efekcie edukacji, aktywności społecznej oraz regularnych ćwiczeń ruchowych i wysiłkowych;
bufor psychiczny - to, co jest „skryte” za naszą zdolnością do współczucia (zarówno innym, jak i sobie, a także otwartością na współczucie w stosunku do nas).
- Na te trzy elementy pracujemy przez całe życie i stanowią coś, co będzie nam pomagało w różnych sytuacjach, m.in. w wieku senioralnym. Kłopot w tym, że na co dzień o tym nie myślimy – zwraca uwagę dr Tomasz Komendziński, kognitywista z Wydziału Filozofii i Nauk Społecznych UMK.
Telefon do przyjaciela może bardzo pomóc
Nie ma żadnych wątpliwości, że w czasie pandemii doświadczamy na indywidualnym i społecznym poziomie więcej strachu, lęku i stresu niż wcześniej. Łatwiej jest jednak z nimi sobie radzić, gdy ma się zapewnione wsparcie innych.
- Lęk i strach to nasze naturalne odczucia i błędem byłoby całkowite ich wyeliminowanie, ponieważ utracilibyśmy możliwość przyswajania informacji na temat zagrożeń. Chodzi jednak o to, żeby ten lęk i strach nie utrzymywały się przez długi okres. Dlatego powinniśmy dbać o to, aby izolacja covidowa nie była długotrwałym bombardowaniem nas przez lęk i strach – zaznacza specjalista.
Dobrym pomysłem zatem jest dzielenie się z innymi swoimi odczuciami. Może się okazać, że poczujemy wtedy ulgę, będziemy mieć poczucie wspólnoty, nie wspominając już o tym, że my możemy pomóc komuś, a ktoś – pomóc nam w sytuacji kryzysowej. Masz kryzys? Skorzystaj z pomocy Centrum Wsparcia
Solidarność międzypokoleniowa
Naukowcy podkreślają, że to, jak sobie radzimy ze stresem, jest uwarunkowane wieloma czynnikami, w tym – kulturowymi. Niezależnie jednak od tego gdzie żyjemy w okresie izolacji, niezwykle ważną rzeczą - szczególnie w grupie seniorów - jest solidarność międzypokoleniowa. To coś bardzo istotnego, równie ważnego jak solidarność międzygrupowa.
- Poczucie wspólnoty to element, który pozytywnie przyczynia się do wsparcia społecznego i jeżeli go nie ma, to idziemy w bardzo niebezpiecznym kierunku wykluczania grup, które są grupami ryzyka. Już czas pierwszego lockdownu pokazał, że niejednokrotnie się spotkaliśmy się z tym problemem – zauważa naukowiec.
[wp_ad_camp_4] Warto też w tym momencie zwrócić uwagę na zmieniającą się definicję zdrowia. Już jakiś czas temu środowisko naukowe zaproponowało, aby pojęcie zdrowia poszerzyć, a więc nie mówić o zdrowiu tylko w kategoriach braku choroby fizycznej czy psychicznej, braku bólu. Zdrowie to bowiem brak czynników ryzyka, zarówno tych fizjologicznych, jak np. insulinooporność, ale też społecznych, jak samotność, poznawczych jak przetwarzanie nadmiaru informacji, czy emocjonalnych - do których zaliczamy np. lęk.
- Problem w tym, że sytuacja izolacji społecznej z jednej strony poprzez ograniczenia pozwala nam chronić słabszych przed zarażeniem, ale z drugiej - ogranicza możliwość wspierania ich. Dlatego tak ważne jest, aby nie tracić relacji społecznej, żeby budować pokłady współczucia, dbać o ograniczanie wspomnianych ryzyk, czyli poszerzonego rozumienia zdrowia – tłumaczy Tomasz Komendziński.
Zrozumienie, że samotność nie tylko w dzisiejszych czasach jest istotnym czynnikiem ryzyka rozwoju wielu chorób, pozwala spojrzeć inaczej na kwestię podejścia do ochrony zdrowia, a także jakości życia.
- Bywa, że wraz z zestarzeniem się umyka nam gdzieś zdolność do odczuwania przyjemności. Taka osoba przestaje odczuwać radość wynikającą ze spotkania z bliskimi, przy wykonywaniu ulubionych do tej pory czynności czy ogólną radość życia. Osoby cierpiące na anhedonię doświadczać mogą również poczucia „znieczulenia emocjonalnego”, zobojętnienia, trudności w empatyzowaniu oraz odczuwaniu zarówno pozytywnych jak i negatywnych emocji – tłumaczy specjalista.
To bardzo ważna kwestia, bo anhedonia (utrata zdolności do odczuwania przyjemności) jest jednym z objawów depresji. Może być również efektem niepożądanego działania niektórych leków przeciwdepresyjnych (np. inhibitorów wychwytu zwrotnego serotoniny lub serotoniny i noradrenaliny).
- Odczuwanie przyjemności to coś niesłychanie ważnego jeśli chodzi o dobrostan i poczucie satysfakcji z życia” – podkreśla dr Komendziński.
Cyfrowe zagrożenia płynące z izolacji
Pandemia, która spadła na nas znienacka, pewne rzeczy wzmacnia i przyspiesza. Z zaskoczeniem odkrywamy na przykład, że większość rzeczy możemy robić zdalnie. Specjaliści zwracają jednak uwagę, by nie wpaść w pułapkę myślenia, że przestają nam być potrzebne bezpośrednie kontakty międzyludzkie. Coraz częściej bowiem zdarza nam się myśleć: po co się spotykać, przecież możemy załatwić to na platformie, przecież mamy nowoczesne technologie, które nam w tym pomagają. Musimy jednak pamiętać, że nasze kompetencje społeczne są jednocześnie naszymi kompetencjami komunikacyjnymi. Dlatego izolowanie się niesie ze sobą pewne niebezpieczeństwo – później może się okazać, że mamy problem w spotkaniu twarzą w twarz, w nieśpiesznej rozmowie w grupie, „na żywo”.
- Badania wyraźnie pokazują, że dla kształtowania zdolności empatyzowania potrzebna jest druga, żywa twarz, ekran nie wystarczy. Dlatego powinniśmy kształcić i pielęgnować swoje zdolności komunikacyjne do bycia ze sobą, pielęgnować je cały czas, dbać o to, aby nie zmieniły się nasze potrzeby kontaktu – reasumuje specjalista.
Źródło: Tekst powstał w oparciu o wykład „Zdrowie w pandemii – czyli jak wejść w dobrej kondycji do nowej normalności i budować siły do dalszej walki z koronawirusem”, który został wygłoszony przez dr. Tomasza Komendzińskiego podczas debaty zorganizowanej przez Instytut Gospodarki Senioralnej 30 czerwca 2020 r.
Dziś w nocy 05 grudnia 2020 roku około godziny 01:00 Ochotnicza Straż Pożarna z Woli Uhruskiej została wezwana do pożaru garażu w miejscowości Mszanna.
Na miejscu strażacy zastali płonący garaż oraz trzy samochody osobowe. Pożar został opanowany. W akcji pożarniczej brały też udział jednostki: OSP Uhrusk, JRG Włodawa, a także policja i zespół ratownictwa medycznego.
To FAKT! Choć noszenie maseczek ochronnych, zakrywających usta i nos, pomaga ograniczać rozprzestrzenianie się wirusa SARS-CoV-2, to jednak ma ono też swoje minusy. Stomatolodzy np. ostrzegają, że maseczki mogą sprzyjać powstawaniu nadmiernej suchości w ustach, co z kolei może się przyczyniać do zmian flory bakteryjnej i namnażania niektórych patogenów, np. tych powodujących próchnicę. Sprawdź, jak można temu przeciwdziałać.
Amerykańscy stomatolodzy zauważyli, że w związku z pandemią rośnie liczba pacjentów, u których występuje problem tzw. mask mouth, czyli różnego rodzaju dolegliwości w obrębie jamy ustnej, wynikających z długotrwałego noszenia maseczek ochronnych. Chodzi tutaj przede wszystkim o zwiększone ryzyko próchnicy, stany zapalne dziąseł czy nieświeży oddech. Według dentystów tego rodzaju problemy mogą obecnie występować nawet u co drugiego pacjenta przychodzącego na rutynową wizytę do gabinetu stomatologicznego.
„Ze względu na obecność maseczki, mamy tendencję do oddychania nie przez nos, ale przez usta. Wówczas wzmaga się suchość w jamie ustnej, co z kolei sprzyja zmianom flory bakteryjnej i namnażaniu się patogenów, odpowiedzialnych za m.in. choroby zębów lub dziąseł” – wyjaśnia lek. stom. Monika Stachowicz z Centrum Leczenia i Profilaktyki Paradontozy Periodent w Warszawie.
Specjalistka tłumaczy, że odpowiedni poziom wilgoci w jamie ustnej jest bardzo ważny, ponieważ ślina zmywa z powierzchni zębów resztki pożywienia, neutralizuje działanie kwasów i pełni rolę bariery ochronnej, która redukuje ryzyko m.in. próchnicy.
„Do tego wspomaga remineralizację szkliwa, przywraca równowagę pH oraz ma w składzie tzw. defensyny, białka, które zaburzają metabolizm bakterii i grzybów. Na tym nie koniec, w ślinie znajdują się również przeciwciała: s-IgA, IgG, IgM, które chronią nasz organizm przed infekcjami. Gdy śliny jest mniej, wtedy zaczynają się problemy” – dodaje stomatolog.
Jak się chronić przed negatywnymi skutkami noszenia maseczki?
Podstawą jest regularna wymiana maseczek. Jednorazową należy wymienić po każdym powrocie do domu, a materiałową powinniśmy jak najczęściej prać. Aby usunąć wszelkie drobnoustroje wystarczy zalać maseczkę wrzątkiem na kilka minut, potem wyprać i dobrze wysuszyć, a następnie wyprasować ją po praniu.
„Czysta maseczka to podstawa zdrowia jamy ustnej i prawidłowego działania układu odpornościowego. W ciągu dnia na jej powierzchni zbierają się bakterie, wirusy i zarodniki grzybów różnego typu. Brudna maseczka nie jest skuteczna, a w dodatku może nam zaszkodzić, więc pamiętajmy o jej regularnej wymianie lub praniu” – podkreśla Monika Stachowicz.
Zadbaj o dziąsła
Utrzymująca się zbyt długo suchość w ustach, zwana kserostomią, sprzyja także stanom zapalnym dziąseł, które są jednym z czynników predysponujących do paradontozy.
[wp_ad_camp_4]
„Ślina działa jak naturalny płyn do płukania ust. Niedostateczna wilgoć w jamie ustnej ułatwia rozwój stanów zapalnych dziąseł, które mogą ewoluować w paradontozę. Dlatego, gdy zauważamy tkliwość, obrzęk czy krwawienie z dziąseł, warto zweryfikować swoje nawyki higieniczne i zasięgnąć porady stomatologa” – radzi specjalistka.
Nieświeży oddech pod maseczką
Skutkiem długotrwałego i niewłaściwego noszenia maseczki może być też nieświeży oddech. Im większa bowiem suchość w ustach, tym lepsze środowisko do namnażania się bakterii.
„Nieświeżemu oddechowi winne są przede wszystkim te z grupy beztlenowych, które produkują lotne związki siarki (VSC). Specyficzna woń pojawi się po wielu godzinach noszenia maseczki, gdy w ustach zaczyna wysychać. Nie pomaga także fakt zmiany nawyków żywieniowych związany z epidemią. Spędzając czas w domu, mamy większą skłonność do tzw. guilty pleasures, czyli przekąsek bogatych w cukry proste, mogą to być m.in. fast foody, słodycze, słodzone napoje, chipsy, ale też białe pieczywo. To raj dla bakterii, odpowiedzialnych za nieświeży oddech czy próchnicę” – ostrzega dentystka.
Jak dbać o jamę ustną w dobie noszenia maseczek
Nie rezygnuj z mycia zębów. Pomijanie szczotkowania może mieć długofalowe skutki. Szczotkuj zęby przynajmniej 2 razy dziennie pastą z fluorem, nitkuj oraz stosuj płyn do płukania ust. Regularnie uzupełniaj płyny, dbaj aby nie dopuszczać do nadmiernego wysuszenia jamy ustnej. W aptekach dostępne są też specjalne preparaty, które poprawią nawilżenie jamy ustnej m.in. ślinozastępcze w sprayu lub tabletki do ssania.
Oddychaj w maseczce przez nos, nie przez usta.
Nie przekładaj rozpoczętego leczenia stomatologicznego nawet w czasie pandemii. Jeśli masz skłonności do stanów zapalnych dziąseł pamiętaj o regularnych wizytach u higienistki stomatologicznej. Dodatkowym wsparciem mogą być specjalnie wyselekcjonowane probiotyki dla jamy ustnej, które przywracając równowagę „dobrych bakterii”, zmniejszają ryzyko próchnicy i powstawania płytki nazębnej, czyli głównego czynnika chorób dziąseł. Zadbaj o rutynowe kontrole stomatologiczne i odpowiednie zabiegi higieniczne u swoich dzieci.
Zarząd Międzygminnego Związku Celowego z siedzibą we Włodawie przypomina, że ooby zakażone koronawirusem SARS-CoV-2 (choroba COVID-19) przebywające na terenie nieruchomości zamieszkałych, w tzw. izolatoriach domowych, powinny przestrzegać zasady odrębnego zbierania odpadów bytowych (komunalnych). Odpady takie należy gromadzić, bez obowiązku segregacji, najlepiej w workach koloru czerwonego i w żadnym razie nie wolno ich udostępniać do odbioru wraz z innymi odpadami komunalnymi. W budynkach wielolokalowych odpady medyczne winny do czasu odbioru pozostać w obrębie lokalu mieszkalnego (np. balkon). Fakt posiadania takich odpadów należy zgłosić do biura MZC i udostępniać je do odbioru specjalistycznej jednostce – Utylimed Lublin, z którą zarząd związku ma zawartą umowę na odbiór i zagospodarowanie takich odpadów. Odbiór tych odpadów odbywa się w ramach miesięcznej opłaty wnoszonej do MZC.
Czy lubisz cookies? 🍪 Ta strona wymaga zgody na tak zwane cookies czyli ciasteczka i właśnie informuje Cię, że tutaj sa zbierane ciasteczka firm trzecich, jeśli nie zgadzasz się na tego typu internetowe praktyki, prosimy opóść tą stronę. We use cookies to ensure you get the best experience on our website. Zobacz więcej