Z dniem 24 września 2024 r. płk dr Andrzej Pecka - Dyrektor Generalny Służby Więziennej powołał na stanowisko Dyrektora Zakładu Karnego we Włodawie ppłk. Marka Kudyka. Z tej okazji w naszej jednostce odbyła się dziś uroczysta odprawa z udziałem płk. Piotra Burak - Dyrektora Okręgowego Służby Więziennej w Lublinie.
Ppłk. Marek Kudyk wstąpił w szeregi Służby Więziennej w 2004 r. Podczas dotychczasowych lat służby zajmował stanowiska: strażnika działu ochrony, wychowawcy działu penitencjarnego, kierownika działu kwatermistrzowskiego.
Od dnia 1 maja 2016 r. realizował zadania specjalisty w Okręgowym Inspektoracie Służby Więziennej w Lublinie. Od 5 czerwca 2017 r. pełnił obowiązki Zastępcy Dyrektora Zakładu Karnego w Chełmie. Z dniem 3 sierpnia 2023 r. powołany został na stanowisko Zastępcy Dyrektora Zakładu Karnego we Włodawie.
W dniu 14 września 2024 r. funkcjonariusze i osadzeni z Zakładu Karnego we Włodawie wzięli udział w sprzątanie terenów przyległych do Jeziora Białego w ramach corocznej akcji „Sprzątanie Świata”. W akcji wzięła udział grupa osadzonych z Zakładu Karnego we Włodawie, a także funkcjonariusze Służby Więziennej, żołnierze 2 Hrubieszowskiego Pułku Rozpoznawczego im. mjr. Henryka Dobrzańskiego "Hubal", Ochotnicza Straż Pożarna w Okunince, dzieci ze szkół podstawowych nr 2 i 3 we Włodawie wraz z opiekunami oraz osoby chętne. W ramach akcji porządkowano teren po zakończonym sezonie turystycznym nad Jeziorem Białym w Okunince.
Odpadów było sporo - butelki, puszki, plastikowe worki, papier, przedmioty metalowe zarówno na lądzie, w wodzie jak i pod wodą. Organizatorami tegorocznej akcji sprzątania terenów nad Jeziorem Białym byli: mjr Robert Jaroszewicz, st. wychowawca Zakładu Karnego we Włodawie, Starostwo Powiatowe we Włodawie, Urząd Gminy we Włodawie, Zakład Karny we Włodawie, Włodawskie Stowarzyszenie Nurkowe Hydro Life oraz Ochotnicza Straż Pożarna z Okuninki.
Udział osadzonych w tego typu akcjach wpływa przede wszystkim na kształtowanie ich postaw społecznych czy świadomości ekologicznej. Skazani z włodawskiej jednostki poprzez zaangażowanie w sprawy lokalne są również pozytywnie odbierani wśród społeczności co zapobiega m.in. wykluczeniu społecznemu. To ważne czynniki w procesie resocjalizacji.
3 września 2024 r. funkcjonariusze Zakładu Karnego we Włodawie byli obecni podczas pikniku militarnego zorganizowanego przy okazji obchodów 85. rocznicy wybuchu II wojny światowej i 80. rocznicy sformowania II Warszawskiej Brygady Saperów. Uroczystości z okazji 85. rocznicy wybuchu II wojny światowej i 80. rocznicy sformowania II Warszawskiej Brygady Saperów zorganizowane zostały przez Starostę Włodawskiego, Burmistrza Włodawy oraz Zespół Szkół Zawodowych nr 1 im. II Warszawskiej Brygady Saperów we Włodawie. Wydarzenie rozpoczęło się uroczystą mszą św. W kościele parafialnym pw. św. Ludwika we Włodawie.
Następnie uczestnicy złożyli wieńce pod pomnikiem gen. Franciszka Kleeberga. Wydarzenie było okazją do promocji Służby Więziennej, pokazania sprzętu oraz zaprezentowania specyfiki służby funkcjonariuszy osobom zainteresowanym. W tym celu Zakład Karny we Włodawie udostępnił sprzęt ochronny wykorzystywany do działań i technik interwencyjnych w Służbie Więziennej oraz materiały informacyjne. Uczestnicy mieli okazję również aby zapoznać się ze specyfiką pracy funkcjonariuszy innych lokalnych służb mundurowych – Policji, Straży Granicznej, Straży Pożarnej. Była to również świetna okazja do promocji rekrutacji w szeregi naszej formacji.
Włodawa, niewielkie miasto nad Bugiem, zapisała się na kartach historii nieoczekiwanie. To właśnie tutaj, we wrześniu 1920 roku, narodziła się taktyka, która zmieniła oblicze nowoczesnej wojny – Blitzkrieg. Choć kojarzymy go przede wszystkim z niemieckimi kampaniami II wojny światowej, jego prawdziwe korzenie sięgają działań polskich żołnierzy podczas wojny polsko-bolszewickiej 1920 roku. Włodawa wówczas miasto o strategicznym położeniu, stała się miejscem, gdzie major Włodzimierz Bochenek zebrał grupę żołnierzy, która miała zrewolucjonizować sztukę wojenną. Ich działania, choć nie doczekały się szerokiego uznania, zainspirowały przyszłe pokolenia strategów.
Początki wielkiej idei: Zorganizowanie Grupy Bochenka Major Włodzimierz Bochenek, dowódca o wyjątkowych zdolnościach organizacyjnych, w dniach 9-10 września 1920 roku we Włodawie zebrał improwizowaną, lecz doskonale zorganizowaną jednostkę wojskową. Składała się ona z dwóch batalionów piechoty, dwóch baterii artylerii polowej, kolumny lekkich samochodów pancernych oraz ciężarówek logistycznych. W sumie, około tysiąca żołnierzy miało za zadanie przeprowadzić śmiały manewr – zająć węzeł kolejowy w Kowlu, znajdujący się na tyłach sowieckiej 12 Armii. To nie była jednostka o imponujących rozmiarach, lecz jej siła leżała w duchu innowacji i zdolności do szybkiego działania. Bochenek, zdając sobie sprawę z kluczowego znaczenia mobilności i zaskoczenia, wprowadził nowatorskie podejście do prowadzenia działań wojennych, które później miało stać się fundamentem Blitzkriegu.
Marsz ku chwale: Atak na Kowel Rankiem 11 września, Grupa Bochenka wyruszyła z Włodawy w kierunku Brześcia. Przemieszczając się nocą, naprawiając zniszczone mosty i tocząc liczne potyczki z bolszewikami, jednostka poruszała się z niespotykaną wówczas prędkością – 12 km/h. To tempo, biorąc pod uwagę trudne warunki drogowe i technologiczne, było niezwykle imponujące i decydujące dla powodzenia operacji. Kluczową rolę w tej ofensywie odegrały lekkie samochody pancerne Ford FT-B i White-Link. Te niewielkie, ale zwrotne pojazdy, odporne na ogień karabinowy, siały zamęt w szeregach wroga. Ich szybkość i siła ognia pozwalały na przełamywanie linii obronnych oraz dezorganizację dowodzenia bolszewików. Były one forpocztą, która torowała drogę reszcie sił polskich, umożliwiając błyskawiczne przemieszczanie się po polu bitwy.
Zaskoczenie i zwycięstwo: Zdobycie Kowla 12 września rano, po nocnym marszu, Grupa Bochenka dotarła do Ratna, a późnym popołudniem wkroczyła do Kowla. Bolszewicy, nie spodziewając się ataku na swoich tyłach, zostali zupełnie zaskoczeni. Zdezorganizowani i pozbawieni jasnych rozkazów, nie byli w stanie stawić skutecznego oporu. Polacy opanowali miasto bez większych strat, przejmując kluczowe obiekty, takie jak dworzec kolejowy, co jeszcze bardziej pogłębiło chaos w szeregach wroga. Wyobraźmy sobie te sceny: nocny marsz przez nieznane tereny, odgłos silników samochodów pancernych, sporadyczne strzały i poranny świt, który przyniósł Polakom zwycięstwo. Włodawa, miejsce rozpoczęcia tej operacji, stała się świadkiem narodzin nowoczesnej wojny błyskawicznej – wojny opartej na szybkości, zaskoczeniu i mobilności.
Zapomniana rewolucja Choć atak na Kowel był spektakularnym sukcesem, to wydarzenie to nie zostało dostatecznie docenione ani przez ówczesne dowództwo, ani przez historyków. Polska, mimo zdobycia cennych doświadczeń, nadal opierała swoje siły na tradycyjnych jednostkach kawalerii, co wkrótce okazało się przestarzałe w obliczu nadchodzącej mechanizacji wojsk. Paradoksalnie, to Sowieci najlepiej zaadaptowali lekcje wyniesione z działań Grupy Bochenka. W latach 30. XX wieku utworzyli korpusy zmotoryzowane i pancerne, które odegrały kluczową rolę w ich przyszłych kampaniach.
Blitzkrieg: Teoria i praktyka Teoretyczne podstawy Blitzkriegu zostały opracowane przez Heinza Guderiana w jego książce Achtung – Panzer!, wydanej w 1937 roku. Jednak, jak pokazuje historia, praktyczne korzenie tej strategii sięgają wydarzeń z 1920 roku, kiedy to Grupa Bochenka przeprowadziła swój brawurowy marsz na Kowel. Był to pierwszy przykład zmasowanego uderzenia, wykorzystania zaskoczenia, szybkiego manewru oraz dezorganizacji przeciwnika za pomoacą spalinowych wozów bojowych – podstawowych elementów późniejszej wojny błyskawicznej.
Zakończenie: Włodawa jako świadek historii Włodawa, choć mała i niepozorna, odegrała kluczową rolę w historii nowoczesnej wojskowości. To tutaj, w 1920 roku, narodziła się taktyka, która zrewolucjonizowała sposób prowadzenia wojen. Historia o Blitzkriegu zaczyna się właśnie w tym miejscu, przypominając, że największe idee często rodzą się w najmniej oczekiwanych momentach i miejscach.
(1 września) Tym razem, po 10 latach przerwy, we Włodawie odbyły się dożynki powiatu włodawskiego. Impreza była bardzo udana, zwłaszcza że pogoda dopisała i nie było tak skwarnie jak jeszcze kilka dni wcześniej. Tuż przed świętem plonów starosta z burmistrzem złożyli na cmentarzu wojennym wiązankę kwiatów i zapalili znicze na grobach poległych we Wrześniu’39. Tego dnia była bowiem 85.rocznica wybuchu II wojny światowej.
Dożynki rozpoczęła jak zwykle msza święta, tym razem polowa w ogrodach paulińskich, po której korowód dożynkowy przeszedł na rynek przy włodawskim czworoboku. A tam nie brakowało stoisk ani miejsc wartych obejrzenia. Odwiedzających i dziękujących za tegoroczny plon nie brakowało. Frekwencja dopisała, było uczestniczących w święcie, w tym parlamentarzyści, co dowodziło tylko tego, że impreza cieszyła się dużym powodzeniem.
Dożynki otworzyli gospodarze: burmistrz Wiesław Muszyński i starosta włodawski Mariusz Zańko, którzy podzielili się chlebem z uczestnikami dożynek. W swoim krótkim przemówieniu starosta M. Zańko powiedział m.in. – Tegoroczne dożynki są wyjątkowe, bo organizowane w stolicy powiatu, po raz pierwszy od 10 lat. To bynajmniej nie jest przejaw braku szacunku dla naszych rolników, ale właśnie troski o dowartościowanie wszystkich – bo rolników w pięknej Włodawie nie brakuje. Musimy pamiętać, że nasz powiat to region typowo rolniczy, słynący nie tylko z pięknej przyrody, ale również z doskonałych rolników, którzy pamiętając o tradycji, ukochali swoja ziemię.
Choć od lat wielu jestem samorządowcem, to wiem, czym jest ciężka praca w gospodarstwie rolnym. Jako starosta włodawski staram się z całych sił nieść pomoc tym wszystkim, którzy tej pomocy potrzebuje. Wiem jednak, że sam niewiele mogę. W Polsce trzeba zmian systemowych, i o to przede wszystkim zabiegam podczas moich spotkań z parlamentarzystami czy też wysokimi urzędnikami województwa czy kraju. Z okazji święta plonów życzę Państwu i Państwa rodzinom dużo zdrowia i pomyślności, aby tegoroczne zbiory przyniosły Państwu radość i dawały nadzieję na jeszcze lepsze w roku przyszłym.
Po wystąpieniach okolicznościowych i wyróżnieniu najlepszych rolników powiatu był czas na koncerty. Najpierw na scenie pojawił się zespół tańca ludowego Włodawiacy z MDK-u, po nim zaś publiczność zadowoliły kolejno: zespół taneczny Włodawianie, zespół Jezioranki i zespół Nadbużanki. Było także podsumowanie konkursów dożynkowych i prezentacja poszczególnych gmin. Wieczornymi gwiazdami dożynek był ukraiński Belcanto, rodzima Jula oraz Solaris. Wśród gości specjalnych tegorocznych dożynek na pewno warto wymienić oficjalną delegację miasta Berdyczów na Ukrainie.
Najlepsi rolnicy powiatu: Jan Jaroszuk (Hanna), Adam Przybylski (Hańśk), Jarosław Kułakowski (Stary Brus), Ireneusz Urbaś (Urszulin), Andrzej Łobko (gm. Włodawa), Edward Filipowicz (m. Włodawa), Grzegorz Marek (Wola Uhruska), Mateusz Tadyniewicz (Wyryki).
Wyniki konkursów dożynkowych:
Na najładniejszy wieniec dożynkowy: 1. gm. Hańsk, 2. gm. Stary Brus, 3. gm. Wola Uhruska. Na najlepszy chleb dożynkowy: 1. gm. Hanna, 2. gm. Włodawa, 3. gm. Wyryki. Na najlepszy napój regionalny: 1. gm. Urszulin, 2. gm. Hanna, 3. gm. Hańsk. Na najlepszą potrawę regionalną: 1. gm. Włodawa, 2. gm. Wola Uhruska, 3. gm. Urszulin. Na najciekawsze stoisko dożynkowe: 1. gm. Hańsk, 2. gm. Hanna, 3. gm. Stary Brus. Starostami dożynek byli: Janusz A. Kloc i Maria Grondkowska.
Tegoroczny Międzynarodowy Plener Malarsko-Rzeźbiarski organizowany przez Stowarzyszenie Twórców Kultury Nadbużańskiej we Włodawie dobiegł końca. W czwartek (1 sierpnia) nastąpiło jego podsumowanie. Było wyjątkowo i klimatycznie. Motywem przewodnim były tegoroczne obchody 490-lecia Włodawy.
(28 lipca) 26. Jarmark Holeński na pewno należy zaliczyć do wyjątkowo udanych. A to za sprawą bogatego programu i tysięcy odwiedzających. Jarmark w holeńskim skansenie rozpoczął się o godz. 9 i trwał do późnych godzin wieczornych. Jak zwykle w Holi było zatrzęsienie wystawców, łącznie zjawiło się ich ok. dwustu. Tysiące turystów mogły znaleźć wyroby garncarskie, kowalskie, drewniane, wiklinowe, potrawy regionalne, miody i wyroby z wosku, obrazy, porcelanę, a także starocie.
Jarmark jest ściśle związany z uroczystościami prawosławnymi w holeńskiej cerkwi. Dlatego też w zabytkowej świątyni, pochodzącej z początku XVIII wieku, o godz. 10.00 rozpoczęło się dwugodzinne nabożeństwo ku czci Świętego Antoniego Peczerskiego. Liturgię sprawował abp. prawosławny Abel.
Po mszy na scenie pojawili się gospodarze wydarzenia – starosta włodawski – Mariusz Zańko i wójt gminy Stary Brus Patrycja Zińczuk. Starosta powiedział m.in. – Jarmark Holeński od kilkudziesięciu lat trwa i się rozwija dzięki wspaniałym ludziom. Bez nich na pewno byśmy się tak licznie dziś nie spotykali, jeśli nawet w ogóle byśmy mieli powód do spotkania. Wśród nich na pewno należy wymienić Państwa Karabowiczów – Alinę i Tadeusza – twórców Towarzystwa Miłośników Skansenu Kultury Materialnej Chełmszczyzny i Podlasia w Holi. To dzięki nim Jarmark w trudnych chwilach zwątpienia przetrwał i gromadzi coraz wiesze rzesze twórców, artystów, wystawców i szeroko rozumianych ludzi kultury.
Na pewno trzeba też wspomnieć o byłym staroście Andrzeju Romańczuku, który w trudnych chwilach popandemicznych wspomógł ten Jarmark, dodając mu nowego impulsu. Nie sposób jednak wymienić wszystkich ludzi dobrej woli, którym zawdzięczamy dzisiejszy obraz Jarmarku. Hola w ostatniej dekadzie lipca to również przeżycie stricte religijne, to prawosławne misterium ku czci św. Antoniego Peczerskiego. Ta nierozerwalna więź duchowego sacrum ze świeckim profanum tworzy niepowtarzalność tego miejsca. Stąd wyjątkowe słowa uznania i wdzięczności należą się duchownym prawosławnym z arcybiskupem Ablem na czele. Jego Eminencja jest podczas wielkiego praznika corocznie w Holi, za co wielkie Bóg zapłać. Jarmark to jednak także święto wystawców, rzemieślników, kupców i wszelkiej proweniencji kupców. Wystarczy dodać, że co roku jest ich około dwustu, co stanowi prawdziwie kultowe miejsce, gdzie można nabyć rzeczy i wyrobu naprawdę unikatowe, często ręcznie wyrabiane i zdobione w jednostkowych sztukach. Wszystkim tym artystom należą się słowa wielkiego podziękowania za skorzystanie z zaproszenia i przyjazd do Holi.
Po godz. 13. kiermasz uświetniły występy artystyczne. Na scenie pojawiły się zespoły ludowe, z gwiazdą pierwszego folkowego formatu – zespołem Czeremszyna. Wielką popularnością cieszyła się także wystawa prac malarskich prof. Stanisława Baja oraz kiermasz sztuki ludowej.
Jarmark Holeński to jedno z najważniejszych wydarzeń kulturalnych przygotowanych przez powiat włodawski. Głównym organizatorem jest Towarzystwo Miłośników Skansenu Kultury Materialnej Chełmszczyzny i Podlasia z państwem Alina i Tadeuszem Karabowiczami na czele. Podkreśleniem znaczenia jarmarku było wydanie w ub,r. unikatowego albumu dotyczącego jego historii w fotografii.
Około godziny 9:30 włodawska komenda otrzymała informację o zdarzeniu drogowym w Różance, droga wojewódzka 816 z udziałem motocyklisty. Na miejscu policjanci wstępnie ustalili, że 36-latek z gminy Hanna podczas wykonywania manewru wyprzedzania swoim motocyklem dwóch samochodów stracił panowanie nad swoim pojazdem w wyniku czego wjechał do rowu.
Wczoraj około godziny 13:00 dyżurny włodawskiej komendy otrzymał informację o tym, że w miejscowości Różanka, droga wojewódzka 816 auto wjechało do rowu. Policjanci na miejscu wstępnie ustalili, że kierujący toyotą 58-letni chełmianin z z nieustalonych na chwilę obecną przyczyn zjechał na przeciwległy pas ruchu, a następnie wjechał do rowu uderzając w skarpę i barierki ochronne.
Mężczyzna został przetransportowany do szpitala – niestety zmarł. Policjanci pod nadzorem prokuratora ustalają okoliczności tego tragicznego zdarzenia i apelują o ostrożność na drogach.
Czy lubisz cookies? 🍪 Ta strona wymaga zgody na tak zwane cookies czyli ciasteczka i właśnie informuje Cię, że tutaj sa zbierane ciasteczka firm trzecich, jeśli nie zgadzasz się na tego typu internetowe praktyki, prosimy opóść tą stronę. We use cookies to ensure you get the best experience on our website. Zobacz więcej