Dziś swoje święto obchodzili włodawscy policjanci. W obchodach 104 rocznicy powstania Polskiej Policji wzięli udział m. in. Zastępca Komendanta Wojewódzkiego Policji w Lublinie podinsp. Olgierd Oleksiak, przedstawiciele władz samorządowych i bratnich służb mundurowych. 22 policjantów otrzymało nominacje na wyższe stopnie służbowe.
Dziś z okazji 104 rocznicy powołania Policji Państwowej włodawscy policjanci obchodzili swoje Święto. O godzinie 9:00 w Kościele pod wezwaniem Świętego Ludwika we Włodawie w intencji policjantów oraz pracowników Policji – zarówno tych pozostających w czynnej służbie, emerytów, zmarłych policjantów oraz za rodziny policyjne odprawiona została msza święta.
Następnie w sali konferencyjnej Urzędu Miejskiego we Włodawie odbyła się uroczysta zbiórka z okazji Święta Policji. W uroczystości uczestniczył Zastępca Komendanta Wojewódzkiego Policji w Lublinie podinspektor Olgierd Oleksiak, kierownictwo komendy, policjanci, pracownicy, emerytowani komendanci włodawskiej jednostki, emeryci policyjni oraz zaproszeni goście. Pod adresem Policji jak również policjantów i pracowników komendy padło wiele podziękowań i słów uznania za codzienną służbę oraz dbanie o bezpieczeństwo mieszkańców.
Podczas uroczystości wręczono akty nominacyjne na wyższe stopnie policyjne. W tym roku awanse otrzymali : 1 policjant w korpusie oficerów starszych, 12 policjantów w korpusie aspirantów, w korpusie podoficerów – 8 policjantów oraz w korpusie szeregowych 1 policjant. Awansowanym gratulujemy wyróżnienia, a wszystkim, którzy wspierają działania Policji w dbaniu o wspólne bezpieczeństwo z całego serca dziękujemy!
(6-8 lipca) Z inicjatywy holenderskiej prowincji Gelderland miała miejsce wizyta starosty Andrzeja Romańczuka wraz z delegacją w Holandii. Powiat włodawski jest jedynym, z którym ta prowincja w Polsce nadal współpracuje. Mówiono o współpracy dotyczącej m.in. Centrum Edukacji Historycznej w Sobiborze oraz projekcie, który dotyczy wykorzystania gliny do stworzenia ziemi uprawnej odpornej na zmiany klimatu. Zdaniem realizujących ten projekt Holendrów – gleba gliniasta zwiększa wytrzymałość platformy, dzięki czemu jest ona podwyższona na ekstremalne warunki pogodowe. Glina może się przydać do zwiększenia wydajności upraw, szczególnie na ternach piaszczystych.
W trakcie wizyty starosta złożył wieńce pod pomnikiem żołnierzy 1 Samodzielnej Brygady Spadochronowej w miejscowości Driel. Włodawska delegacja odwiedziła również cmentarz polskich żołnierzy w Oosterbeek, gdzie jest pochowanych ponad stu polskich bohaterów walk w 1944 r. podczas operacji „Market Garden”.
Zarzuty zakłócenia ładu i porządku publicznego usłyszał 57-latek z Włodawy, który w miniony weekend podczas muzycznego koncertu rzucił jajkami w kierunku sceny. Żadne nie trafiło w członków zespołu, jednak takie zachowanie wywołało ogromne oburzenie uczestników imprezy. Mężczyzna dobrowolnie poddał się karze grzywny oraz zgodził się na środek karny w postaci zakazu wstępu na imprezy masowe. Sprawa niebawem znajdzie swój finał w Sądzie Rejonowym we Włodawie. Do tego zdarzenia doszło podczas sobotniego koncertu w ramach Dni Włodawy. Podczas występu jednego z zespołów muzycznych, nieznany sprawca rzucił z tłumu w kierunku sceny kilka jajek. Żadne nie trafiło w członków zespołu, jednak takie zachowanie wywołało ogromne oburzenie uczestników imprezy.
Włodawscy policjanci na podstawie zabezpieczonego zapisu monitoringu oraz zdjęć ustalili sprawcę tego czynu. Okazał się nim 57- letni mieszkaniec Włodawy. Mężczyzna przyznał policjantom, że obrzucił scenę jajkami, gdyż… nie podobała mu się muzyka, która była wtedy grana. Mężczyzna usłyszał zarzuty zakłócenia ładu i porządku publicznego i dobrowolnie poddał się karze grzywny oraz zgodził się na środek karny w postaci zakazu wstępu na imprezy masowe. Niebawem sprawa wraz z wnioskiem o ukaranie zostanie przekazana do Sądu Rejonowego we Włodawie.
Do włodawskiej komendy zgłosiła się mieszkanka powiatu i zgłosiła policjantom, że zadzwonił do niej mężczyzna podający się za pracownika banku. Dzwoniący poinformował 41-latkę, że prawdopodobnie ktoś usiłuje zaciągnąc na nią kredyt. Gdy kobieta poinformowała, że nie jest klientką tego banku "oszust" przełączył ją do właściwego konultanta, który potwierdził wersję swojego przedmówcy. Mężczyzna zapewnił mieszkankę powiatu włodawskiego, że jedynym sposobem ochronienia jej konta jest zaciągnięcie kredytu gotówkowego i wpłacenie całej kwoty do wpłatomatu. Gdy się rozłączył kobieta otrzymała telefon od "rzekomego" prokuratora, który zapewnił ją że działania są prowadzone prawidłowo, a ona ma postępować zgodnie z instrukcjami "bankowca".
Od tej chwili 41-latka pozostawała na linii z "oszustem" i wykonywała dalsze polecenia. Uzyskane w ramach zciągniętego kredytu pieniądze wpłaciła do wpłatomatu wpisując przekazywane kody umożliwiające wykonanie transakcji. Po wpłacie blisko 80 tysięcy złotych rozmówca poinformował kobietę, by udała się do domu i tam oczekiwała na telefon prokuratora wskazujący jednostkę policji na której zgłoszone zostanie to zdarzenie. Gdy nie otrzymywała żadnego telefonu zdecydowała się sama zadzwonić na telefon prokuratora. Po drugiej stronie usłysząła głos kobiety i dowiedziała się, że została oszukana. Teraz sprawę wyjaśniają policjanci.
Spoofing telefoniczny to nic innego jak coraz popularniejsze oszustwo polegające na podszywaniu się dzwoniącego pod inne numery, by móc następnie dzwonić z nich do ofiar i udawać inną osobę. Schemat ataków wykorzystujących metodę „spoofingu” jest zwykle taki sam. Oszust stara się wystraszyć rozmówcę, by działał pod wpływem emocji, najczęściej informując go o rzekomym włamaniu na konto bankowe i konieczności podjęcia szybkich działań, by zablokować możliwości włamywaczy. Przy obecnym rozwoju technologicznym dzwoniący może w niemal dowolnej usłudze ręcznie wprowadzić numer, który ma się wyświetlić adresatowi połączenia jako numer dzwoniącego.
W ten sposób coraz częściej oszuści podszywają się pod konsultantów banków, przedstawicieli urzędów czy nawet policjantów. Ofiara spoofingu jest przekonana, że prowadzi rozmowę właśnie z w/w podmiotami. W większości rozmów pojawiają się jednak dwa elementy: presja czasu i poczucie zagrożenia.
Uczniowie włodawskich szkół podstawowych chwycili za rowery, hulajnogi i rolki by właśnie na nich przyjechać do szkoły. Wszystko w ramach ogólnopolskiej akcji Rowerowy Maj do której po raz kolejny przystąpiło miasto Włodawa. Włodawa po raz kolejny wzięła aktywny udział w ogólnopolskiej akcji Rowerowy Maj. Przez cały miesiąc uczniowie włodawskich podstawówek przyjeżdżali do szkoły swoimi jednośladami.
Zasady kampanii są bardzo proste: każdy uczeń i nauczyciel, który w maju dotrze na lekcje w sposób aktywny: na rowerze, hulajnodze, rolkach czy deskorolce, otrzymuje naklejki do rowerowego dzienniczka i na wspólny plakat klasowy. Dla najaktywniejszych uczestników, klas i placówek przewidziano atrakcyjne nagrody.
W tym roku we włodawskiej odsłonie kampanii Rowerowy Maj wzięło udział 616 uczestników z 54 klas ze Szkoły Podstawowej nr 2 i 3 we Włodawie, w tym 34 osoby dorosłe. Wspólnymi siłami wykonali 15 670 przejazdów. Tytuł najbardziej rowerowej szkoły zdobyła Szkoła Podstawowa nr 2 im. Komisji Edukacji Narodowej. Najbardziej rowerowa klasa SP 2 – VIII b wykonała 520 przejazdów, liczba aktywnych uczestników 20, 65% frekwencji. Najbardziej rowerowa klasa SP 3 – V d wykonała 706 przejazdów, liczba aktywnych uczestników 24, 76,91% frekwencji.
Rowerowy Maj powstał w Gdańsku w 2014 roku i to właśnie tam odbyła się jego pierwsza edycja. Na przestrzeni lat zmienił się w największą kampanię w Polsce promującą zdrowy tryb życia i zrównoważoną mobilność wśród dzieci przedszkolnych, uczniów szkół podstawowych, grona nauczycielskiego oraz rodziców i opiekunów. Rowerowy Maj, poprzez zabawę połączoną z elementami rywalizacji, popularyzuje rower jako środek transportu do szkoły, uczy dobrych i zdrowych nawyków, które utrzymują się również po zakończeniu kampanii.
Rowerowy Maj skutecznie zmienia okolice szkół i przedszkoli na bardziej bezpieczne i przyjazne rowerzystom, zmniejszając liczbę samochodów dowożących dzieci i motywując samorządy do inwestycji prorowerowych.
/ź/ wlodawa.eu
tv.wlodawa.netmasz wideo wyślij nam link:. echo@wlodawa.net
W minioną sobotę (20 maja) odbyła się kolejna przysięga nowych żołnierzy 19. Nadbużańskiej Brygady Obrony Terytorialnej. Piąta uroczystość była wyjątkowa pod wieloma względami. Odbyła się przy trójstyku granic: Polskiej, Ukraińskiej i Białoruskiej we Włodawie, rotę przysięgi wypowiadała rekordowa liczba rekrutów a żołnierze, którzy pomyślnie przeszli SONDĘ otrzymali nominację na pierwszy stopień podoficerski. Po raz pierwszy można było także zobaczyć nadbużańskich terytorialsów w siodle. Wyjątkowe wydarzenie i doskonała pogoda przyciągnęły do Włodawy prawdziwe tłumy. A miejsce przysięgi wybrane zostało nieprzypadkowo. Miasto i powiat włodawski to rejon stałej odpowiedzialności Nadbużańskiej Brygady.
Włodawa to miasto z bogatą przeszłością. Według miejscowej legendy na dziedzińcu włodawskiego Czworoboku, na którym odbyła się sobotnia przysięga, Bohun stoczył słynny pojedynek z Wołodyjowskim, opisywany na kartach Trylogii Henryka Sienkiewicza. W mieście przez lata mieszkali obok siebie Polacy, Białorusini, Ukraińcy i Żydzi. I przewijały religie Katolicyzmu, Prawosławia i Judaizmu. Stąd Włodawę określa się mianem Miasta Trzech Kultur. Włodawa to w końcu jedno z nielicznych miejsc w kraju, w którym stykają się granice trzech państw: Polskiej, Białoruskiej i Ukraińskiej i jedyne, w którym ten trójstyk usytuowany jest na rzece.
„Ja żołnierz Wojska Polskiego przysięgam” - Jesteście w różnym wieku, wykonujecie różne zawodowy, jesteście ojcami, matkami, synami, córkami a łączy Was jedno – Polska – mówił do żołnierzy dowódca 19. NBOT, płk Robert Kasperczuk. A słowa roty przysięgi wypowiedziało 50 nowych terytorialsów. Oprawa uroczystości była wyjątkowa. Dowódcą uroczystości był ppłk Michał Szmajda, Szef Sztabu. Oprawę muzyczną wydarzeniu i defiladzie pododdziałów 19.NBOT zapewniła Orkiestra Wojskowa z Lublina.
To już piąta przysięga od początku istnienia Brygady a czwarta, która odbyła się poza koszarami jednostki. - Brali w niej udział żołnierze dwóch „szesnastek” – szkolenia stacjonarnego oraz nowatorskiej, niezintegrowanej formuły szkolenia ochotników Terytorialnej Służby Wojskowej. Wyjątkowego charakteru i znaczenia zorganizowanej uroczystości nadaje fakt styku trzech granic i tego, że za jedną z nich od ponad roku toczy się konflikt zbrojny – podkreśla por. Marcin Zelent, oficer prasowy 19. NBOT.
W duchu patriotyzmu Tak jak mówił dowódca Brygady, odpowiedzialność za kraj była jednym z powodów, dla których nowi żołnierze zdecydowali się wstąpić do służby. Wśród nich jest szer. Sebastian Kogut, 42 letni nauczyciel z Zespołu Szkół Ekonomicznych i Mundurowych w Chełmie. Prywatnie ojciec piątki dzieci.
- Większość moich uczniów chodzi w mundurach a kilku ślubowało dzisiaj razem ze mną. Chciałem być lepiej przygotowanym do tego, żeby wspierać ich w nauce. Do służby wstąpiłem także z myślą o rodzinie i swoich dzieciach. Chcę dać im przykład swoim postępowaniem i lepiej wychowywać ich w duchu patriotyzmu – mówi i dziękuje za wsparcie żony i rodziny podczas szkolenia.
Poczucie odpowiedzialności nie jest obce także szer. Ewelinie Sawickiej, która po 17 latach życia na obczyźnie wróciła do Polski. – Dużo dobrego słyszałam o Wojskach Obrony Terytorialnej i postanowiła sama spróbować swoich sił. Nie było lekko, bo szkolenie jest wyczerpujące, daje w kość i trzeba było czasami przełamywać swoje ograniczenia. Ale udało się i bardzo się cieszę, że pomyślnie je przeszłam – mówi.
Terytorialsi z awansami i w siodle Sobotnia przysięga była wyjątkowa także pod innymi względami. Podczas uroczystości dowódca Brygady wręczył nominacje na pierwszy stopień podoficerski ośmiorgu terytorialsom, którzy pomyślnie przeszli kurs SONDA. Po raz pierwszy można było także zobaczyć nadbużańskich terytorialsów na koniach. Od niedawna nasi terytorialsi, pod okiem ppłk Wojciecha Bryknera, zastępcy dowódcy 19.NBOT, uczestniczą w szkoleniu z wykorzystania tych wyjątkowych zwierząt w służbie. W trakcie trwania uroczystości żołnierze brali udział w akcji krwiodawstwa, ustanawiając swoisty rekord, oddając 15,85 litra krwi.
Na mieszkańców Włodawy i gości, którzy przyjechali na przysięgę, czekały liczne atrakcje. 19. NBOT przygotowała pokaz sprzętu wojskowego, punkt informacyjno-rekrutacyjny oraz wojskowy poczęstunek. Wśród najmłodszych największym zainteresowaniem cieszył się elektroniczny trenażer tzw. CYKLOP, służący w OT do ćwiczeń strzelania na celność.
Dołącz do nas! Przysięga wojskowa rozpoczyna trzyletnią służbę w ramach Wojsk Obrony Terytorialnej. Nadbużańska Brygada prowadzi nabór na kolejną „szesnastkę”, która rozpocznie się już w lipcu. Interesujesz się wojskom? Chcesz poznać ciekawych ludzi? A może chcesz sprawdzić, czy dasz radę? Zapraszamy do kontaktu z naszymi rekruterami - https://rekruterzy.terytorialsi.wp.mil.pl. Zainteresowani służbą też składać wnioski w Wojskowym Centrum Rekrutacji (dawne WKU) oraz przez portal e-PUAP.
Ponad 70 ujawnionych przekroczeń prędkości, w tym 25 w rejonie przejść dla pieszych to w telegraficznym skrócie podsumowanie piątkowej akcji „Prędkość” włodawskiej drogówki. Niestety powyższe cyfry wskazują, że wielu kierowców nie stosuje się do ograniczeń prędkości, stanowiąc tym samym poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa na drodze. W piątek włodawscy policjanci Ruchu Drogowego prowadzili działania na drogach pod nazwą „Prędkość”, które prowadzone były w całym kraju w ramach ogólnopolskich działań kontrolno-prewencyjnych. Celem akcji było ujawnianie kierowców niestosujących się do ograniczeń prędkości, a przez to poprawa bezpieczeństwa na drogach.
W efekcie policjanci ujawnili ponad 70 wykroczeń związanych z przekraczaniem prędkości, w tym 25 w rejonie przejść dla pieszych. Niechlubnym „rekordzistą” okazał się być mieszkaniec Włodawy, który w Hannie pędził citroenem z prędkością 98 kilometrów na godzinę na dozwolonej „pięćdziesiątce”.
Niestety prędkość to wciąż główna przyczyna poważnych wypadków drogowych, a powyższe cyfry potwierdzają, że wielu kierowców nie stosuje się do ograniczeń prędkości stanowiąc poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa na drodze. Apelujemy do kierujących, aby przestrzegali dozwolonych limitów prędkości, a także zwalniali w miejscach, gdzie przepisy i zdrowy rozsądek wymagają zachowania szczególnej ostrożności. Taka wzmożona czujność niezbędna jest m.in. w okolicach przejść dla pieszych, przejazdów dla rowerzystów oraz w rejonie skrzyżowań.
ALPHA TEAM z Włodawy w polskich finałach FIRST LEGO LEAGUE znalazła się na zwycięskim podium jako wicemistrz Polski. W finałowym turnieju FLL Polska, który odbył się w Warszawie 1 kwietnia 2023 roku, zajęli drugie miejsce w klasyfikacji generalnej, co dało im awans do ostatniego, międzynarodowego etapu w tym sezonie, gdzie konkurować będą z najlepszymi drużynami innych państw (48 państw). W Finałach Polski w Warszawie konkurowało 12 najlepszych drużyn z Polski. ALPHA Team z Włodawy reprezentująca Młodzieżowy Dom Kultury im. Oskara Kolberga we Włodawie znalazła się wśród trzech drużyn nominowanych do ostatniego międzynarodowego etapu.
W skład drużyny wchodzą: Krzysztof Szostakiewicz – kapitan drużyny, Alicja Steć, Michał Józefczuk, Tadeusz Jellinek, Michał Topolski oraz Mateusz Bilicz. Trenerem drużyny jest Mariusz Józefczuk – nauczyciel informatyki, prowadzący zajęcia z robotyki na bazie zestawów Lego Eductions. Turniej składał się z kilku konkurencji, w których drużyna z Włodawy znalazła się w pierwszej trójce.
W konkurencji „Robot Design Award" (konstrukcja robota i oprogramowania) zajęli pierwsze miejsce, w „Core Values Award" (kierowanie się wartościami FLL) – trzecie miejsce oraz „Innovation Project" (projekt badawczy) – trzecie miejsce. Wyniki w poszczególnych konkurencjach dały drużynie w klasyfikacji generalnej turnieju drugie miejsce „Champion's Award" (nagroda mistrza) i awans do finałów międzynarodowych.
UWAGA!!! Jeśli ktoś z darczyńców wolałby bardziej tradycyjną metodę wsparcia. Darowiznę można bezpośrednio przekazać na konto Rady Rodziców Młodzieżowego Domu Kultury: 22 8042 0006 2001 0000 0853 0001 W tytule przelewu piszemy "ALPHA TEAM 2023".
/ź/ mdk.wlodawa.pl
Komentarz redakcji: Teraz przekonamy się wszyscy, który radny z Włodawy miasta, gminy czy powiatu wpłaci na zbiórkę? Mamy nadziej, że wszyscy radni wesprą zbiórkę i przekażą swoją miesięczną dietę na ten cel - o Staroście, Wójtach i Burmistrzu oraz Prezesie MPGK nawet nie wspominamy - oni to kasują ponad 10 tyś miesięcznie, więc stać ich na skromne wsparcie włodawskiej drużyny w wysokości 2000 zł, kolejnej okazji na tak szlachetny cel może już nie być - Dostajecie od nas, wesprzyjcie Naszych! - wlodawa.net obiecuje, że sprawdzi wsparcie samorządowców, którzy zawsze na ulotkach wyborczych wypisują, że gdy tylko zostaną radnymi to będą dbali o edukacje i młodzież. Więc teraz mają szansę, aby tego dokonać - do działa radni, wyborcy liczą na Was, a później rozliczą przy urnach wyborczych ?
Chełmscy policjanci zwalczający przestępczość gospodarczą zatrzymali 3 pracownice urzędu gminy, które przywłaszczyły mienie w kwocie niecałych 2 500 000 złotych. Pieniądze miały trafić do podopiecznych jednego z Ośrodków Pomocy Społecznej w powiecie włodawskim w rzeczywistości jednak zasilały konta kobiet. Wczoraj Sąd na wniosek Policji i Prokuratury Okręgowej w Lublinie zastosował wobec trzech kobiet tymczasowy areszt za przywłaszczenie powierzonego mienia w kwocie prawie 2 500 000 złotych.
Kobiety w wieku 50, 47 i 42 lat z pozyskiwanych dotacji zrobiły sobie dodatkowe źródło dochodów. Pieniądze miały być przekazywane na świadczenia socjalne dla podopiecznych Ośrodka Pomocy Społecznej w powiecie włodawskim. Sprawę prowadzili policjanci z wydziału do walki z przestępczością gospodarczą KMP w Chełmie pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Lublinie. Urzędniczki „wpadły” ponieważ dane były sprzeczne z faktycznymi wydatkami. Najbliższe 3 miesiące spędzą w zakładzie karnym. Za przestępstwo przywłaszczenia mienia grozi kara nawet do 15 lat pozbawienia wolności.
/ź/ policja.gov.pl
Jak donosi fakt.pl "Trwający przez prawie trzy lata proceder wyglądał następująco. Nieuczciwe pracownice pomocy społecznej, zamiast wypłacać pełne kwoty dla potrzebujących, miały wypłacać im, ułamek należnych świadczeń, resztę zabierając dla siebie. Dzięki temu zebrały fortunę. A jakby tego było mało, zaraz po tym, jak zaczął palić im się grunt pod nogami, dwie z obecnie zatrzymanych, przepisały część swoich majątków na krewnych. Aneta Z., Agnieszka T. i Magdalena M. spędzą za kratami najbliższe trzy miesiące. Potem staną przed sądem."
Czy lubisz cookies? 🍪 Ta strona wymaga zgody na tak zwane cookies czyli ciasteczka i właśnie informuje Cię, że tutaj sa zbierane ciasteczka firm trzecich, jeśli nie zgadzasz się na tego typu internetowe praktyki, prosimy opóść tą stronę. We use cookies to ensure you get the best experience on our website. Zobacz więcej